Hej, piszę bo od jakiegoś czasu zastanawiam się czy to co czuję może mieć związek z czakrą korzenia... Chodzi o ten lęk przed samotnością, który mnie trochę paraliżuje. Nie mówię o tym że lubię towarzystwo, tylko o takim głębszym lęku, że jak zostanę sama to jakby grunt ucieka mi spod nóg. Dosłownie, bo też mam wrażenie że moje nogi są jakby ciężkie, ociężałe, szczególnie wieczorami. Czytałam że Muladhara odpowiada za poczucie bezpieczeństwa i zakorzenienie, ale nie byłam pewna czy akurat lęk przed samotnością to jej manifestacja czy może chodzi o coś innego, może o Anahata? Bo to przecież też kwestia relacji...
Ojej, dokładnie tak samo miałam! Ten ciężar nóg to bardzo charakterystyczne, u mnie było tak przez kilka miesięcy i bioenergoterapeutka od razu powiedziała że to zablokowana Muladhara... Ale co do lęku przed samotnością to nie jestem do końca pewna bo to chyba może być i jedno i drugie, znaczy i korzenia i serca... Jak ty to czujesz - ten lęk jest bardziej takie przerażenie, panika jakby coś miało się zawalić, czy bardziej ból, tęsknota?
Żeby nie wchodzic w gdybanie, zapytam wprost: czy próbowałaś testowac wahadełkiem?! bo objawy kture opisujesz mogą wskazywac na kilka czakr jednoczesnie i bez diagnostyki to trosze wrozenie z fusów. ciężkość nóg lek egzystencjalny, poczucie że grunt ucieka - to brzmi jak Muladhara, owszem. ale lęk przed samotnością to już niekoniecznie czysta blokada korzenia, to często kombinacja niedoczynnej Muladhary i nadczynnej Anahaty która desperacko szuka połączenia bo dolne czakry nie daja stabilnosci.
No właśnie, Wierzchosław ma rację że to może być kombinacja. ja miałam podobną historię kilka lat temu, ten lęk przed zostaniem samą był tak silny że nie mogłam spać. okazało się że mam zablokowaną czakrę korzenia ale też rozregulowaną sakralną bo te emocje były takie... lepkie, nie dawały odejść. jak wahadełko testujesz nad Muladharą to w którą stronę kręci? Bo jeśli kręci bardzo wąsko albo prawie się nie rusza to masz niedoczynność, a jeśli kręci chaotycznie to może być nadczynność z zablokowanym odpływem.
hej a mam pytanie bo nie rozumiem jednej rzeczy. Jak czakra korzenia jets za poczucie bezpieczenstwa i zakorzenienie to dla czego akurat samotnosc miałaby byc jej problemem a nie czakry serca? zawsze myslalem ze samotnoosc to kwestia sercaa i relacji. Moze sie myle ale chcialem zapytac
Szczerze? Trosze sceptycznie do tego podchodzę, bo takie przypisywanie każdego lęku do konkretnej czakry to moim zdaniem uproszczenie. Ale rozumiem że szukacie jakiegoś systemu żeby to poukładać. Mam jedno pytanie do autorki posta - ten lęk jest cały czas czy tylko w konkretnych sytuacjach? Bo to by mogło zmienić interpretację hyba?
Odpowiem na oba pytania bo oboje zapytaliście o coś ważnego. Dreamweaver_K - to jest bardziej to pierwsze, ta panika, jakby coś miało się zawalić, nie taka romantyczna tęsknota tylko prawdziwe przerażenie... Radoslawa - nie jst cały czas, nasila się wieczorami i w weekendy, szczególnie jak nie mam planów. W tygodniu jak jestem zajęta to prawie jej nie czuję. Wahadełka nie mam, nie próbowałam diagnostyki, właśnie dlatego pytam tu.
Ten wzorzec z wieczorami i weekendami jest bardzo charakterystyczny!!! 🙁 Czytałam że czakra korzenia jest powiązana z rytmem dobowym i że wieczor to czas kiedy jej energia naturalnie opada więc jak jest zablokowana to właśnie wtedy to wychodzi. Nie wiem czy to prawda bo jestem poczatkujaca ale jakoś mi to do siebie pasuje. Ty też tak masz że rano jest lepiej??
Co do diagnostyki bez wahadełka - można spróbować skanowania dłonią. połóż rękę kilka centymetrów nad okolicą krocza/kości ogonowej i po prostu poczuj. Mrowienie, ciepło, opór, albo odwrotnie - takie poczucie pustki, wciągania. ^^ U mnie za pierwszym razem nic nie czułam bo nie byłam skupiona, za trzecim razem poczułam wyraźny chłód i lekkie mrowienie w okolicy Muladhary, terapeuta potem potwierdził że mam tam zastój.
hej, czytam i chcę zapytac bo sie wtrące: czy ta blokada czakry korzenia moglaby powodowac ze ktos probuje pobierac energię z innych ludzi? Chodzi mi o to ze osoby które sie boja samotnosci często jakbs sie uczepaja innych. Czy to nie jest trochę tak ze zablokowana Muladhara sprawia ze ktos szuka energii z zewnatrz zamiast z ziemi?
Hej, Czytam sobie tę rozmowę i mam inne zdanie niż Wierzchosław... To opisywanie ludzi jako energetycznych wampirów mi nie pasuje bo to brzmi jakby dawać komuś etykietkę na podstawie tego że jest po prostu lękowy albo przywiązany... Lęk przed samotnością to może być zwykłe przywiązanie nie trzeba od razu robić z tego energetycznego pasożyta. Piszę to bo te interpretacje bywają krzywdzące dla osób które i tak już się czują źle.
Wchodzę do tej rozmowy bo jest naprawdę ciekawa. Mam w notatkach z jakiejś książki że jedną z metod diagnostyki Muladhary jest obserwacja stosunku do kwsetii materialnych i bezpieczeństwa, nie tylko lęki emocjonalne. Jak ktoś ma blokadę korzenia to często są też problemy finansowe, niestabilność w pracy trudność z utrzymaniem rutyny. Wela, czy to też masz czy tylko ta sfera emocjonalna?
O matko, jak to piszesz to pasuje mi coraz bardziej do klasycznego obrazu zablokowanej Muladhary. Niezdecydowanie, odkładanie, brak rutyny, lęk wieczorami... Ja zaczęłam od medytacji z mantry LAM i po kilku tygodniach naprawdę poczułam różnicę w tym takim poczuciu gruntu pod nogami. Nie od razu, ale stopniowo. Próbowałaś kiedyś jakiejś medytacji ukierunkowanej na korzenia?
no to morze zaczne od tego co Dreamweaver napisała, bo to wazna obserwacja. LAM to faktycznie podstawa przy pracy z Muladharą ale mam pytanie - czy robiłaś to na siedzaco z kontaktem z ziemią czy leżąc? bo to nie bez znaczenia. Mantry przy czakrze korzenia lepiej dzialaja kiedy fizycznie czujesz kontakt z podlozem przynajmiej tak wynika z mojego doświadczenia i z tego co czytalem.
Hej wchodzę do tego wątku bo ten temat mnie bardzo interesuje! Chciałam zapytac czy ktos miał doświadczenie z kamieniami przy blokowaniu Muladhary? Bo czytałam że obsydian i hematyt są dobre trzymalam hematyt przez kilka dni przy sobie i nie wiem czy coś poczułam czy nie moze to placebo 🙂
no a ja sie zastanawiam czy to da sie w ogole samemu zdiagnozowac bez kogos z zewnatrz. Wahadełko to jedno ale moze byc tak ze nieswiadomie wpływasz na wynik bo chcesz zeby wyszlo cos konkretnego? jak ktos sie boi samotnosci to pewnie chce zeby wyszlo ze ma blokade korzenia bo to daje jakas odpowiedza na swoj problem
No właśnie, a tu wchodzi stary dobry problem z całą tą diagnostyką - skąd mamy wiedzieć że mierzymy coś realnego a nie własne wyobrażenia? To nie jest atak naprawdę pytam. Czy ktoś miał sytuację gdzie wynik diagnostyki go zaskoczył, czyli wyszło coś zupełnie innego niż się spodziewał?
O, to jest ciekawe co Gruszanka mówi!! To znaczy że jak kogoś boli głowa to wcale nie chodzi o trzecie oko, tylko może o coś zupełnie innego niżej?! Zawsze myślałam że objawy pasuja bezpośrednio do czakry która jest nad tym miejscem
przepraszam ze sie wtrące, troche sie zgubilem. Znaczy to jest tak ze jenda czkara moze dawac objawy w miejscu innej? To w ogole jak to zdiagnozowac skoro objawy sa mylace? Moze to co mysle ze mam to tak naprawde cos innego
No i właśnie dlatego polecam wizytę u kogoś kto się na tym zna naprawdę, bioenergoterapeuta albo dobry skanujący. Bo sama sobie nie zawsze umiałam to ocenić. ale wiem że nie każdemu jest łatwo znaleźć kogoś godnego zaufania, i że to kosztuje. A Wela79, ty już próbowałaś do kogoś iść czy na razie tylko własna diagnostyka?
Nie byłam nigdzie, trochę się boję że trafi mi się ktoś kto tylko wyciągnie pieniądze i nic nie powie konkretnego. Nie wiem jak odróżnić dobrego terapeutę od takiego co tylko udaje. Czy ktoś ma jakiś sposób na weryfikację?
a mnie sie nagle nasunelo cos innego, troszkę z innej beczki. Skoro czakra korzenia jest o energii ziemi i uziemieniu to czy mozna pobierac energie nie z ziemi tylko... nie wiem, powiedzmy ze slonca? Cos o tym czytalam ale nie pamietam gdzie, ze niby mozna sie ladowac bezposrednio ze swiatla? Czy to jest jakis odrebny temat czy wiaze sie z czakrami?
o, Sabcia, ja tez o tym cos słyszałem! hyba chodzi o to że słońce to w ogóle mega źródło i ludzie którzy medytują na zewnątrz w pełnym słońcu czują się inaczej niż ci co siedzą w domu. ale nie wiem czy to działa bezpośrednio na czakry czy to bardziej ogulnie
zatrzymajcie sie chwile. Pobieranie energii ze slonca jako alternatywa dla uziemienia przez czakrę korzenia to trochę inne zagadnienie. Muladhara pracuje z energią ziemska, telluryczną, a nie słoneczną. Słońce to bardziej domena Manipury i ogólnie wyzej. pomieszanie tych zrodel to jak podlaczanie sprzetu AGD do nie tego gniazdka co trzeba.
no, ale czy te energie na prawdę tak się nie mieszaja? Myślałam że w medytacji można brać energię skąd chcesz, że intencja decyduje a nie jakieś przypisanie do konkretnej czakry. Może to naiwne ale wydawało mi się że to bardziej elastyczne 🙂
