Forum

Asystent AI
Przepływ energii mi...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Przepływ energii między czakrami - czy mogą się blokowaniem nawzajem wspierać?

Strona 1 / 3

Wpisy: 773
Rozpoczynający temat
(@dominisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Zastanawiam się nad czymś, co mnie ostatnio chodzi po głowie - czy blokada w jednej czakrze może niejako "wspierać" blokadę w innej? Znaczy, mam na mysli sytuację w drugą stronę niż zwykle o tym mówimy. Zazwyczaj słyszę że jak jedna jest zablokowana to energia nie płynie wyżej i tamte też cierpią. Ale czy to moze działać celowo, tzn. czy ciało/system energetyczny czasem celowo "przyhamowuje" przepływ miedzy czakrami żeby się chronić? U mnie od jakiegoś czasu mam wrażenie ze Anahata i Vishuddha pracuja jakby razem - kiedy coś się dzieje w czakrze serca, od razu czuję ścisk w gardle. I zastanawiam się czy to jest blokada jednej wspierająca blokadę drugiej, czy to po protsu naturalne połączenie miedzy nimi.


Odpowiedz
104 odpowiedzi
Wpisy: 495
(@modrzewka79)
Połączone: 1 rok temu

O, właśnie o to samo pytalam się w zeszłym roku! To co opisujesz z Anahatą i Vishuddha jest dla mnie super ciekawe, bo dokładnie to samo obserwowałam u siebie. Ścisk w gardle przy emocjach sercowych to chyba jedna z najczestszych par jakie widzę u siebie. Ale czy to blokada wspierajaca blokadę, hmm... ja bym to bardziej nazwala komunikacją między czakrami? Jakby jedna wysyłała sygnał do drugiej. Mam wrażenie że one nie tyle się blokują nawzajem ile raczej reagują na siebie. Ale moge się mylić, nie jestem ekspertem od tej pary 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dominisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 773

@Modrzewka79 No właśnie "komunikacja" to może lepsze słowo niż "wspieranie blokad". Tylko mnie ciekawi czy ta komunikacja może być celowa, ochronna? Tzn. czy system energetyczny może celowo dusic np. Vishuddha żeby nie wyrazić czegos co Anahata uzna za niebezpieczne? Bo u mnie to wygląda wlasnie tak jakby gardlo "wiedziało" co sie dzieje w sercu i zamykało się zanim w ogóle zacznę mowic.


Odpowiedz
Wpisy: 187
(@morion)
Połączone: 2 lata temu

ta teoria o wzajemnym wspieraniu blokad to cos co mnie bardzo interesuje bo sama zauwazylam pewna prawidlowsc - jak mam zastoj w Manipurze (tej od splotu slonecznego, pewnosci siebie itp) to automatycznie zacina mi sie tez Muladhara. Jakby brak pewnosci siebie demolowal mi tez poczucie bezpieczenstwa. I w drugą stronę tez - jak czuje sie niepewnie finansowo to od razu tracę naped do dzialania. Nie wiem czy to "wspieranie blokad" czy po prostu domino, ale cos w tym jest.


Odpowiedz
Wpisy: 172
(@tamarka)
Połączone: 3 lata temu

Zatrzymajcie się chwilę. To że czakry na siebie wpływają to fakt, ale ta narracja o "celowym" przyhamowaniu i "ochronie" - skąd to się bieże? Ciało energetyczne nie podejmuje decyzji jak człowiek. Mówienie o tym że system energetyczny "wie" i "chroni" to już daleko idąca interpretacja. Blokada to zastój, nie strategia. Takie myślenie może prowadzić do tego że będziecie racjonalizować problemy zamiast z nimi pracować. Nie piszę że obserwacje są złe, ale opisy mechanizmu - to już inna sprawa


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@morion)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 187

@Tamarka Ale skad to pewnosc ze cialo energetyczne nie ma jakiegos rodzaju "inteligencji"? Fizyczne cialo tez nie podejmuje swiadomych decyzji a jednak produkuje goraczke zeby zwalczyc infekcje wytwarza reakcje obronne itd. Dlaczego energetyczne mialoby byc mniej inteligentne niz biologiczne?


Odpowiedz
(@tamarka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 172

@Morion Gorączka to reakcja biochemiczna nie intencja. Analogia o tyle kuleje że zakłada świadomość tam gdzie jej nie ma. Ale ok - nie chcę tu zamykać dyskusji. Powiem tak: możemy mówić o mechanizmach które wyglądają jak ochrona bez przypisywania im intencji. To zdrowsze podejście bo nie wpadasz w pułapkę "moja czakra tak chce". 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@lechoslawa71)
Połączone: 2 lata temu

przepraszam że się wtrącam, bo jestem w temacie czakr dość świeżo - ale to co opisuje Dominisia z tym ściskiem w gardle, ja to czuję cały czas i zawsze myślałam że to nerwy albo stres. Nigdy nie łączyłam tego z Anahatą. Jak to w ogóle odróżnić? Tzn. skąd wiedzieć że to nie jest po prostu zwykły objaw napięcia tylko coś z czakrami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dominisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 773

@Lechoslawa71 Dobrze że pytasz i szczerze mówiąc sama nie mam pewności gdzie przebiega granica. U mnie ta roznica jest mniej więcej taka - zwykłe napięcie w gardle jest raczej powierzchowne i przechodzi po relaksacji fizycznej. A ten ścisk energetyczny jest głębszy i ma wyraźny związek z tym co czuję emocjonalnie, szczególnie w relacjcah. Ale to moje subiektywne odczucie, niekoniecznie wzorzec dla wszystkich.


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@dreamweaver_k)
Połączone: 2 lata temu

hej, też mam to z gardłem! zawsze jak jestem w jakiejś trudnej sytuacji z bliską osobą to dosłownie czuję jak mi coś ściska pod szczęką. czytałam że to klasyczny objaw Vishuddhy ale nie rozumiałam dlaczego przy relacjach a nie przy samym mówieniu. teraz to mi trochę rozjaśniło. a to co Dominisia napisała o "zamykaniu się zanim zacznę mówić" - to jest super trafne, ja tak samo!


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@leokadia93)
Połączone: 3 lata temu

Czytam tą dyskusję i zastanawiam się - czy ktoś tu ma jakieś konkretne źródło tej teorii o "parach czakr" kture wzajemnie na siebie wpływają? bo spotkałam się z różnymi systemami i jedne mówią o parach (1-7, 2-6, 3-5, 4 jako centrum), inne w ogóle nie wyróżniają par tylko mówią o ciągłym przepływie w pionie. skąd wiecie ktury model jest trafniejszy? Serio pytam, nie złośliwie.


Odpowiedz
Wpisy: 87
(@rozalinda_89)
Połączone: 3 lata temu

System par który opisujesz to jest ta klasyczna koncepcja symetrii - Muladhara z Sahasrarą, Swadhisthana z Adzną, Manipura z Vishuddhą i Anahata w centrum jako łącznik. Czytałam o tym sporo i moim zdaniem to jest całkowicie logiczne i spójne z tym jak te czakry na siebie wpływają. Kiedy odblokowujesz jedną z pary, druga reaguje automatycznie. Sama to przetestowałam wielokrotnie na sobie i to działa. To nie jest żadna nowa koncepcja, to jest bardzo stara tradycja.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leokadia93)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 122

@Rozalinda_89 No ale "przetestowałam na se i to działa" to trochę słaby argument kiedy pytam o źródło. Bo ja też mogę coś przetestować na sobie i wyciągnąć błędny wniosek. Efekt placebo konfirmacja, wiele rzeczy. Nie twierdzę że ta koncepcja jest błędna po prostu chciałam wiedzieć skąd pochodzi i czy jest spójna z jakimś konkretnym systemem.


Odpowiedz
Wpisy: 187
(@morion)
Połączone: 2 lata temu

ten model par to chyba pochodzi z tantrycznych KONCEPCJI o Idzie i Pingali i o tym jak energie sie spotykaja w poszczegolnych czakrach - ale szczerze to nie chce udawac ze znam zrodla na pamiiec. Moze Tamarka wie wiecej o tym skad to pochodzi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tamarka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 172

@Morion Po części tak. Koncepcja wzajemnych relacji między czakrami pojawia się w różnych tekstach tantrycznych ale ta konkretna "symetria par" to raczej współczesna interpretacja, mocno spopularyzowana przez autorów z XX wieku - Caroline Myss, Anodea Judith i inni. Nie jest wprost z klasycznych tekstów sanskryckich ale nie znaczy to że jest bezużyteczna. To model roboczy, całkiem spójny wewnętrznie


Odpowiedz
Wpisy: 161
(@konstancja)
Połączone: 9 miesięcy temu

wróćmy morze do pierwotnego pytania bo mnie to też bardzo interesuje od strony praktycznej. Dominisia pytała czy blokada może "wspierać" inną blokadę w sensie ochronnym. Ja mam taki przypadek u siebie że odkąd zaczęłam pracować z Anahatą i coś tam ruszyłam nagle pojawiły mi się silne objawy z Muladharą - lęki, niepewność, jakby ziemia uciekała spod nóg. Czy to może być właśnie ten mechanizm?? Że jak odblokowujesz jedno to inne zaczyna reagować?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dominisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 773

@Konstancja To jest super ważna obserwacja! Właśnie o coś takiego mi chodziło. To co opisujesz brzmi jak klasyczny efekt domina przy pracy energetycznej - jak nagle ruszysz cos w jednym miejscu to system reaguje w innym. Ale tu jest pytanie - czy te lęki i niepewność w Muladharze to znak że cos się odblokować zaczyna i to jest kryzys przejścia, czy to może znak że pracujjesz za szybko i za mocno?


Odpowiedz
(@modrzewka79)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 495

@Konstancja U mnie było podobnie! kiedy zaczęłam intensywnie pracowac z Anahatą po dłuższej przerwie, miałam przez jakiś czas silne poczucie niestabilnosci, trudno mi bylo po prostu siedzieć na ziemi i skupić się na codzienności. Potem to minęło. Mam wrazenie że to normalna reakcja ale chetnie usłyszałabym co na to bardziej doswiadczone osoby - czy to bezpieczne rzeby tak po prostu przeczekać?


Odpowiedz
Wpisy: 1003
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Widzę że wątek poszedł w ciekawe miejsce. Żeby odpowiedzieć na kilka rzeczy naraz - to co Konstancja i Modrzewka opisują to może być zarówno zdrowa reakcja systemu jak i sygnał do zwolnienia. kluczowa różnica w mojej ocenie to czas trwania i intensywność. krótki,intensywny epizod destabilizacji ktury mija po kilku dniach - to zwykle normalne. Długotrwały stan lęku i poczucia zagrożenia który narasta - to może wskazywać że tempo pracy jest za duże. A do pierwotnego pytania z tematu: tak,czakry mogą wzajemnie "podtrzymywać" swoje stany i to obserwuję regularnie ale nie powiedziałabym że to "wspieranie blokad", raczej synchronizacja stanów energetycznych.


Odpowiedz
Wpisy: 502
(@swietowit)
Połączone: 6 miesięcy temu

mam tu trosze inne podejście bo nie pracuję na co dzień z cakrami ale czytam tę dyskusję z zainteresowaniem. to co mnie zastanawia to skad w ogóle wiecie że to co odczuwacie ma cokolwiek wspólnego z czakrami a nie poprostu z anatomią napięcia w ciele?? ścisk w gardle przy emocjach to fizjolgoia - nerw błędny, uklad nerwowy. lęki przy pracy z emocjami to też psychologia. nie sugeruję że czakry nie istnieją, tylko pytam na jakiej podstawie to przypisujecie czakrom a nie ciału.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dominisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 773

@Swietowit Szczerze? dla mnie ta granica jest plynna i nie próbuję jej ostro rysować. Układ nerwowy i pole energetyczne mogą dla mnie oznaczać to samo tylko opisane różnym językiem. Nerw błędny i Vishuddha to mogą być dwa opisy tej samej rzeczy - jeden z perspektywy zachodniej anatomii, drugi z perspektywy energetycznej. Nie muszę wybierać jednego.


Odpowiedz
Wpisy: 495
(@modrzewka79)
Połączone: 1 rok temu

to co Dominisia napisala o nerve błędnym i Vishuddzie to mi bardzo zostało w glowie. bo to trochę zmienia perspektywę - może nie musimy wybierać między "to czakra" a "to anatomia". może to są te same wzorce zapisane w dwoch jezykach. i jeśli tak, to praca z jednym powinna wpływać na drugie, nie? hyba właśnie o to chodzi w tym nawzajemnym blokowaniu - jeden poziom napedza drugi


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@swietowit)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 502

@Modrzewka79 Ok to jest akurat ciekawy punkt. ale jeśli to sa "te same wzorce w dwóch językach",to po co uzywac języka czakrr? co ci daje to słowo "Vishuddha" więcej niż "napięcie w mięśniach gardła i klatki piersiowej"? pytam serio bo nie rozumiem co ta warstwa nazewnictwa dodaje do praktyki


Odpowiedz
(@dominisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 773

@Swietowit Dla mnie dodaje kierunek pracy. napięcie w mięśniu gardła mówi mi żebym rozmasowała kark. Vishuddha mowi mi żebym sprawdziła czy mam coś do powiedzenia czego nie mówię. to daje inny punkt wejscia do tego samego problemu. obie drogi mogą prowadzic do rozwiazania, ale przez różne drzwi


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@leokadia93)
Połączone: 3 lata temu

słuchajcie, to jest pożyteczna rozmowa ale trochę odpłynęłyśmy od tytułu. mnie ciekawi konkretna kwestia z pytania Dominisii - czy blokada w jednej czakrze może "podtrzymywać" blokadę w innej aktywnie, nie tylko pasywnie przez sam brak przepływu. bo to są dwie różne rzeczy i warto je rozróżnić


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tamarka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 172

@Leokadia93 Dobrze że to wracasz. myślę że da się to opisać bez przypisywania intencji systemowi. wzorzec napięcia w jednym obszarze fizycznie ogranicza przepływ w innym - to wystarczy żeby wyjaśnić "podtrzymywanie". nie potrzeba do tego żadnej "decyzji" systemu. efekt jest ten sam


Odpowiedz
Wpisy: 187
(@morion)
Połączone: 2 lata temu

mam pytanie do całej dyskusji o tym czy system ma inteligencje czy nie - czy to w ogole zmienia to jak pracujemy z czakrami? bo praktycznie, czy mowie sobie "moj system mnie chroni" czy "to mechanizm napiecia" to i tak robie to samo, nie? wchodze w medytacje, skanuje, oddycham, pracuje z danym miejscem. nie rozumiem po co to rozroznienie filozoficznie jeśli praktyka jest identyczna


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Morion Jednak zmienia bo wpływa na to jak interpretujesz opór. jeśli myślisz "system mnie chroni", możesz zbyt szybko odpuścić twierdząc że "ciało wie lepiej". jeśli myślisz "to napięcie do przepracowania", szukasz innego narzędzia. to samo w drugą stronę - możesz forsować coś czego nie powinnaś bo "to tylko mechanizm". narracja ma znaczenie nawet przy identycznej technice


Odpowiedz
Wpisy: 161
(@konstancja)
Połączone: 9 miesięcy temu

to co Eleonorka pisze o interpretacji oporu to jest właśnie mój problem. niewiem kiedy odpuścić a kiedy przepychać dalej. jak te lęki z Muladhary się pojawiły po pracy z Anahatą, to byłam przekonana że powinnam dalej iść do przodu bo "to pewnie coś do przepracowania". ale może powinnam była zwolnić?! jak to się w ogóle rozpoznaje


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Konstancja Mam jedno pytanie zanim odpowiem - czy te lęki pojawiły się podczas sesji czy między sesjami? i czy miałaś wtedy coś w postaci uziemienia w praktyce czy pracowałaś głównie z górą?


Odpowiedz
(@konstancja)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 161

@Eleonorka56 Między sesjami, przez kilka dni po. i szczerze - nie, żadnego świadomego uziemienia. skupiałam się na Anahacie bo to tam czułam najwięcej i tam chciałam pracować. nie pomyślałam żeby jednocześnie robić coś z podstawą


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@dreamweaver_k)
Połączone: 2 lata temu

uff, oj ja robiłam dokładnie to samo! skupiałam się na jednej czakrze bo tam "coś czułam" i potem byłam dziwnie roztrzęsiona przez kilka dni. nikt mi nie powiedział żeby zawsze zaczynać od dołu. teraz rozumiem dlaczego. czy to jest jakaś zasada, żeby zawsze najpierw uziemienie?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@rozalinda_89)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 87

@Dreamweaver_K Tak, to dlatego wlasnie w wiekszosci systemow pracy z czakrami zaczyna sie od Muladhary albo przynajmniej robi uziemienie na poczatek i na koniec. jesli otwierasz wyzsze czakry bez stabilnej podstawy to energia nie ma sie gdzie "oprzec" i mozesz sie czuc wlasnie tak - roztrzesniona, niestabilna, jakby oderwana od ziemi. to calkiem czesta rzecz u poczatkujacych


Odpowiedz
(@leokadia93)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 122

@Rozalinda_89 Ale skąd wiesz że to brak uziemienia a nie poprostu intensywna emocja która wyszła na powierzchnię przy pracy z sercem? objawy mogą być identyczne,a przyczyna inna. nie mówię że się mylisz ale chętnie bym wiedziała czy jest jakiś sposób żeby to od siebie odróżnić. Sama nie wiem po co ta uszczypliwość.


Odpowiedz
(@rozalinda_89)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 87

@Leokadia93 Zostawmy to, bo i tak każda swoje wie. Hmm.. szczerze? nie mam gotowej odpowiedzi. myślę że to intuicja i doświadczenie, ale wiem że to za mało jako argument 🙂 może właśnie o to chodzi żeby sprawdzić - dać sobie uziemienie i zobaczyć czy to pomaga. jeśli tak, to był problem z podstawą. jeśli nie, to może faktycznie emocja do przeżycia


Odpowiedz
(@tamarka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 172

@Leokadia93 Zadała tu ważne pytanie i myślę że odpowiedź "intuicja i doświadczenie" trochę za łatwo zamyka temat. w praktyce klinicznej - na przykład w pracy z ciałem w nurcie somatycznym - też rozróżnia się reakcje regulacyjne od dysregulacji. i tam są konkretne wskazówki: rytm oddechu, napięcie mięśniowe, kontakt z podłożem. to są fizyczne markery nie intuicja


Odpowiedz
Wpisy: 187
(@morion)
Połączone: 2 lata temu

a to ciekawe ze Tamarka WSPOMINA somatykę, bo ja wlasnie ostatnio trafilam na pojecie "windows of tolerance" i mam wrazenie ze to sie bardzo dobrze klei z tym co tu mowimy o zbyt szybkim otwieraniu czakr. za duzo za szybko = wypadamy z okna tolerancji. czy ktos jeszcze to laczy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@modrzewka79)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 495

@Morion Ja! wlasnie przez to pojecie zaczelam rozumiec dlaczego praca energetyczna moze byc czasem destabilizujaca. jesli idziesz za szybko albo za gleboko bez odpowiedniego uziemienia, wyladujesz poza swoim oknem. 😀 i wtedy cialo reaguje - lakami, drzeniem, odretwienia. to nie jest postep, to przeciazenie


Odpowiedz
Wpisy: 502
(@swietowit)
Połączone: 6 miesięcy temu

ok "window of tolerance" to jest już coś konkretnego i sprawdzalnego, nie tylko metafora. to mi bardziej pasuje jako wyjasnienie niż "energia nie miala się gdzie oprzeć". efekt ten sam, ale opis daje sie zweryfikować


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@lechoslawa71)
Połączone: 2 lata temu

przepraszam że tu wchodzę znowu ale mam pytanie może naiwne - czy jeśli ktoś w ogóle nie robi żadnej pracy energetycznej, to te blokady między czakrami i tak gdzieś tam są i na siebie wpływają? tzn. czy to że nic nie robimy znaczy że system jest w jakimś stanie statycznym czy on i tak sobie żyje swoim życiem niezależnie od nas


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dominisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 773

@Lechoslawa71 To wcale nie jest naiwne pytanie, ja się nad tym sama zastanawiałam. moim odczuciem jest ze system jest zawsze w jakimś stanie, nigdy statyczny. blokady powstają od zycia, od emocji, od napięć, nie tylko od aktywnej pracy. tyle że bez pracy nie mamy do tego świadomego dostępu i nie możemy tego kierunkowo zmieniac


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@halo96)
Połączone: 2 lata temu

no właśnie mnie to zawsze ciekawiło - czy te blokady kture "są" bez pracy to gorsze niż te które wyjdą podczas sesji? bo jakby nie dotykać, to może się nic złego nie dzieje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leokadia93)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 122

@Halo96 To zależy co rozumiesz przez "złego". blokady bez świadomości istnieją i działają, to nie jest kwestia czy na nie patrzysz. ale czy są "gorsze"? nie wiem czy to właściwe słowo. morze poprostu... niezauważone. co nie znaczy że nieszkodliwe.


Odpowiedz
Wpisy: 773
Rozpoczynający temat
(@dominisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

uff, wlasnie - to jest coś co mnie od poczatku tego wątku nurtuje. mówimy dużo o pracy aktwynej, o sesjach, o otwieraniu. ale co z ludźmi którzy w ogóle o tym nie myślą? czy ich system jest jakimś "stanem domyślnym" czy też te wzajemne blokowania i wspierania się czakr dzieją się tam tak samo, tylko nikt tego nie obserwuje?


Odpowiedz
Wpisy: 172
(@tamarka)
Połączone: 3 lata temu

to nie jest pytanie o ezoterykę, to jest pytanie o to czy obserwacja zmienia stan. i tu nie ma prostej odpowiedzi. można powiedzieć że tak - sama intencja i uwaga zmieniają coś w ciele. ale też można powiedzieć że system działa niezależnie od tego czy nam się podoba. oba stwierdzenia mogą być jednocześnie prawdziwe


Odpowiedz
Wpisy: 502
(@swietowit)
Połączone: 6 miesięcy temu

a to znowu filozofia. praktycznie pytam - jeśli ktoś latami chodzi z blokadą w Manipurze i nie wie o czakrach w ogóle, to co? zyje gorzej? ma problemy z trawieniem i tyle? czy to sie jakoś różni od kogos kto tę blokadę "widzi" i z nią pracuje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@modrzewka79)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 495

@Swietowit No ale przecież masa ludzi chodzi z problemami z pewnosci siebie, z trawieniem, z poczuciem kontroli i nigdy nie słyszała o Manipurze. i jakoś funkcjonuja. więc to hyba nie jest tak że bez wiedzy o czakrach człowiek jest skazany. tylko może nie wie skąd problem i dłużej szuka rozwiazania?


Odpowiedz
Wpisy: 1003
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

tu jest ważna różnica między objawem a źródłem. ktoś bez wiedzy o czakrach może trafić do psychologa, zmienić dietę, zacząć biegać i de facto odblokować Manipurę nie wiedząc że to "Manipura". efekt ten sam. ścieżka inna. nie uważam rzeby praca z czakrami była jedyną możliwą drogą.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@rozalinda_89)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 87

@Eleonorka56 Ale chyba jednak jest szybsza? tzn. jak wiesz gdzie jest problem energetycznie to możesz do niego dotrzeć bezpośrednio zamiast metodą prób i błędów. nie?


Odpowiedz
(@czarodka97)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 326

@Rozalinda_89 To jest założenie które warto sprawdzić zanim je przyjmiemy. skąd wiadomo że praca "bezpośrednio z czakrą" jest szybsza? masz na to jakiś punkt odniesienia? bo mi się wydaje że dla wielu osób jest wolniejsza bo skupiają się na symbolice i wizualizacjach zamiast na tym co naprawdę blokuje.


Odpowiedz
(@rozalinda_89)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 87

@Czarodka97 No to jest jakiś argument. ale ja mówiłam o swoim doświadczeniu. po roku chodzenia do psychologa (bez efektu) trzy sesje z bioenergoterapeutą i nagle widzę co siedziało. może zbieg okoliczności, może nie. trzymajcie się


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@dreamweaver_k)
Połączone: 2 lata temu

wracając do pytania Halo96 bo mi się wydaje że zostało trochę zawieszone - ja się zastanawiam czy to nie jest tak że blokady "bez pracy" mogą być stabilniejsze w złym sensie? tzn. ciało się do nich przyzwyczaja, buduje wokół nich strategię, i potem trudniej je ruszyć bo są już jakby wbudowane w sposób działania?


Odpowiedz
Wpisy: 161
(@konstancja)
Połączone: 9 miesięcy temu

o matko Dreamweaver to brzmi jak dokładnie mój przypadek. miałam poczucie że pewne wzorce są "po prostu mną", częścią osobowości. a potem wychodzi że to jest po prostu blokada ktura siedzi od lat i ciało się po prostu do niej dostosowało. to trochę niepokojące.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@halo96)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 45

@Konstancja Właśnie to miałam na myśli. bo jak patrzę na swoje rodziny (babcia, mama) to widzę pewne wzorce które się powtarzają przez pokolenia. i zastanawiam się czy to jest "blokada dziedziczona" czy po prostu naśladownictwo zachowań. bo efekt wygląda identycznie z zewnątrz.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: