Forum

Asystent AI
Wzmacnianie czakry ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wzmacnianie czakry trzeciego oka poprzez sztuki wizualne

Strona 1 / 3

Wpisy: 2199
Rozpoczynający temat
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Zastanawiam się od jakiegoś czasu, czy praca ze sztuką wizualną może realnie wpływać na szóstą czakrę. Mam na myśli nie tylko medytację z obrazem, ale samo przebywanie z określonymi dziełami, kolorami, formami. Czytałam, że fiolet i indygo to barwy przypisane trzeciemu oku, ale czy samo oglądanie obrazów w tych kolorach coś daje, czy to zbyt duże uproszczenie? Czy ktoś świadomie pracuje z czakrą Ajna przez sztukę i ma jakieś konkretne obserwacje?


Odpowiedz
165 odpowiedzi
Wpisy: 2215
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Dobre pytanie, bo temat jest szerszy niż się wydaje. Sam kiedyś eksperymentowałem z mandalamiw kontekście pracy energetycznej i efekty były wyraźne, ale nie przypisałbym ich samemu kolorowi. Bardziej chodzi o to, co dany obraz robi z uwagą i skupieniem. Kolor może być wejściem, ale nie sądzę, żeby to był mechanizm sam w sobie. Co cię skłoniło akurat do tego tematu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2199

@Seid no właśnie, bo ostatnio trafiłam na reprodukcje obrazów Hilmy af Klint i coś w nich sprawiło, że poczułam wyraźne mrowienie w okolicach czoła. To mnie zdziwiło, bo nie robiłam żadnej świadomej pracy energetycznej, po prostu oglądałam. I zaczęłam się zastanawiać, czy to był przypadek, sugestia, czy coś rzeczywistego.


Odpowiedz
Wpisy: 1789
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Hilma af Klint to ciekawy przykład, bo ona sama twierdziła, że maluje pod dyktando wyższych sił. To nie jest neutralna sztuka dekoracyjna, w jej pracach jest intencja, choć ukryta. Myślę, że intencja twórcy zostaje w dziele i może oddziaływać na odbiorcę. Ale tutaj pytanie: czy to była reakcja czakry, czy po prostu silne pobudzenie estetyczne? Jak odróżniasz jedno od drugiego?


Odpowiedz
Wpisy: 808
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Ja się przy tym pytaniu zatrzymuję, bo sama nie wiem jak to odróżnić. Zawsze jak czytam o objawach aktywacji czakry to mrowienie w okolicach czoła jest wymieniane, ale mnie to samo zdarza się przy intensywnym skupieniu wzroku. Może to po prostu napięcie mięśni?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1737

@Galia to akurat ważna wątpliwość i dobrze, że ją podnosisz. Fizyczne odczucia przy pracy z czakrami mogą mieć kilka źródeł jednocześnie. W praktyce rzadko mamy do czynienia z jedną czystą przyczyną. Ale jest różnica między mrowieniem po długim wpatrywaniu się a tym, które pojawia się przy zmianie stanu uwagi, przy przejściu w coś bardziej głębokiego. Leonora, czy to mrowienie pojawiło się od razu, czy po jakimś czasie kontaktu z obrazem?


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2199

@Kunia po jakimś czasie, może po kilku minutach. Nie od razu. Właśnie dlatego mnie to zastanowiło, bo nie było to ostre ani nieprzyjemne, bardziej jak ciepło z mrowieniem. Ale wiesz, sama nie jestem pewna, może rzeczywiście to była koncentracja.


Odpowiedz
Wpisy: 2293
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

A czy ktoś próbował świadomie dobierać obrazy pod kątem czakry trzeciego oka, nie przypadkowo? Zastanawiam się, czy jest jakaś logika w tym doborze, czy każdy robi to intuicyjnie. Bo fiolet i indygo to jedno, ale geometria, symetria, spirale to chyba też mają znaczenie w tym kontekście?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2215

@Whisper geometria zdecydowanie ma znaczenie. Yantra czakry Ajna to dwa płatki lotosu i okrąg, a środek to miejsce skupienia uwagi. Nie sądzę, żeby to był przypadek. Symetria wymusza centrowanie wzroku i uwagi, co samo w sobie jest ćwiczeniem dla tej czakry. Spirale to już bardziej energia ruchu, bardziej Sahasrara albo w dół. Ale to moje odczucie, nie reguła.


Odpowiedz
Wpisy: 2140
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Dorzucę do tego wątek, który rzadko się pojawia: nie tylko co oglądamy, ale jak. Pasywne przeglądanie obrazów to jedno, ale jeśli ktoś wchodzi w kontakt z obrazem jako z czymś żywym, jeśli pyta siebie co widzę, co to do mnie mówi, to jest to już inna jakość pracy. Czakra trzeciego oka łączy się z percepcją i intuicją, więc aktywne oglądanie może być jej ćwiczeniem samo w sobie.


Odpowiedz
Wpisy: 473
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Przepraszam, że może banalne pytanie, ale skąd mam wiedzieć, że mam cokolwiek do zrównoważenia w tej czakrze, zanim zacznę jakąkolwiek pracę z obrazami? Czy są jakieś sygnały, że właśnie szósta czakra jest tym słabym punktem?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1732

@Nikita to nie jest banalne pytanie. Typowe sygnały to trudności z intuicją, problemy z koncentracją i skupieniem uwagi, tendencja do nadmiernego racjonalizowania wszystkiego albo odwrotnie, gubienie się w fantazjowaniu bez zakorzenienia. Kłopoty ze snem i częste bóle głowy też bywają wymieniane. Ale uczciwie mówiąc, to nie jest diagnoza, to tylko sygnały do obserwacji. Czy jest coś konkretnego, co cię do tego tematu przyciągnęło?


Odpowiedz
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 473

@Kapturek właśnie to z koncentracją i intuicją, bo ostatnio mam wrażenie jakby coś mi blokowało jasność myślenia. I trafiłam na ten wątek, więc może to nie przypadek. Ale nie wiedziałam jak się za to zabrać.


Odpowiedz
Wpisy: 2199
Rozpoczynający temat
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do sztuki, bo mnie to bardzo interesuje. Bylica napisała o aktywnym oglądaniu i to mnie poruszyło. Czy ktoś ma jakiś konkretny sposób na taką pracę? Siadam przed obrazem, zamykam oczy, otwieramy, i co dalej? Jak to wygląda w praktyce?


Odpowiedz
Wpisy: 2140
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

nie ma jednej metody, ale mogę powiedzieć co mi działa. Wchodzę w kontakt z obrazem bez oceniania go estetycznie, staram się nie myśleć czy jest ładny czy nie. Patrzę w punkt środkowy, oddycham i czekam na wrażenie, nie na myśl. Różnica między wrażeniem a myślą jest tu kluczowa. Myśl mówi "to jest fioletowe koło", wrażenie jest czymś przedsłownym. Trzecie oko to percepcja przed interpretacją.


Odpowiedz
Wpisy: 1789
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

To jest dobra distinkcja, Bylica. Ale mam pytanie do tego: czy nie ma ryzyka, że przy takim podejściu projekcjujemy własne stany na obraz, zamiast naprawdę coś percypować? Skąd wiesz, że "wrażenie" pochodzi z obrazu, a nie z twojego nastroju w danej chwili?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2140

@Czulu zawsze jest takie ryzyko i nie twierdzę, że go nie ma. Ale odwróciłabym pytanie: czy to rozróżnienie ma w praktyce aż takie znaczenie? Jeśli praca z obrazem pomaga mi dotknąć czegoś głębszego w sobie, to czy źródło jest w obrazie, czy we mnie to istotna różnica? Choć rozumiem, że dla kogoś, kto chce czegoś bardziej obiektywnego, to może być frustrujące.


Odpowiedz
Wpisy: 2293
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

To jest chyba jeden z tych momentów, gdzie ezoteryka i psychologia spotykają się bez jednoznacznej odpowiedzi. Ale praktycznie: czy ktoś dobierał konkretne kolory do pracy z szóstą czakrą i widział różnicę między np. głębokim fioletem a jasnoniebieskim? Bo to też jest coś, co chciałbym przetestować.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1737

@Whisper jest różnica i to wyraźna, przynajmniej w moim doświadczeniu. Jasny niebieski bardziej uspokaja i otwiera, ale działa chyba więcej na czakrę gardła. Głęboki indygo, taki granatowo-fioletowy, tworzy coś w rodzaju wyciszenia które idzie do środka, nie na zewnątrz. Nie wiem jak to inaczej opisać. Ale to też może być indywidualne.


Odpowiedz
Wpisy: 453
(@young)
Połączone: 2 lata temu

Ja się dopiero zaczynam w tych tematach, więc mogę zapytać głupie pytanie: czy trzeba mieć jakieś wcześniejsze doświadczenie z medytacją albo pracą z czakrami, żeby cokolwiek poczuć przy oglądaniu obrazów? Czy to dostępne dla każdego kto po prostu skupi uwagę?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1737

@Young to zależy co rozumiesz przez "poczuć". Jeśli chodzi o subtelne wrażenia, to myślę, że wcześniejsza praktyka pomaga je interpretować, ale nie jest warunkiem koniecznym, żeby cokolwiek zaistniało. Widziałam osoby zupełnie bez doświadczenia, które przy odpowiednim obrazie miały wyraźne reakcje. Pytanie co z tym robiły potem.


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2215

@Young nie musisz nic wiedzieć wcześniej. Ale jest różnica między poczuciem a rozumieniem tego co czujesz. Możesz siedzieć przy mandali i czuć spokój, i to jest coś. Tylko że jeśli nie masz żadnego kontekstu, to możesz to zignorować albo przypisać czemuś innemu. Czy miałeś już jakiś obraz, przy którym coś cię zatrzymało?


Odpowiedz
(@young)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 453

@Seid miałem, tak. Kiedyś stałem dość długo przy reprodukcji czegoś z wystawy, nie pamiętam kto to był, coś z geometrycznych form i granatu. I miałem wrażenie jakby mi zwalniało w głowie, takie wyciszenie. Nie wiedziałem wtedy że to może być coś poza zwykłym "ładny obraz".


Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2293

@Young granat i geometria, to brzmi jak dokładnie to co Seid opisywał wcześniej z symetrią i centrowanie uwagi. Mam pytanie: czy to wyciszenie było przyjemne, czy raczej dziwne? Bo czasem przy pierwszym kontakcie z czymś co "trafia" w czakrę pojawia się lekka dezorientacja.


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2199

@Young właśnie to co Young opisuje jest bardzo podobne do mojego doświadczenia z Hilmą af Klint. To nie było jak słuchanie muzyki, bardziej jakby coś się uspokajało za oczami. I to określenie "zwalniało w głowie" bardzo do mnie trafia. Ciekawe czy inni mają to samo wrażenie, czy każdy opisuje to inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 808
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Ja bym powiedziała, że mam coś zupełnie odwrotnego czasem, nie zwalnianie ale jakieś pobudzenie, prawie jak niepokój. I zastanawiam się czy to znaczy że obraz "za mocno" działa, czy że po prostu mi nie służy, czy że to jestem ja a nie obraz. Nie wiem jak to czytać.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1732

@Galia to pobudzenie przy kontakcie z pewnym typem wizualnym może być sygnałem, że coś w tej czakrze jest zablokowane, a nie otwarte. Aktywacja nie zawsze jest przyjemna od razu. Ale żeby to sensownie ocenić, musiałabym wiedzieć jakiego rodzaju obrazy wywołują u ciebie tę reakcję. Czy to abstrakcja, symbole, konkretne kolory?


Odpowiedz
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 808

@Kapturek bardziej przy abstrakcji i przy bardzo intensywnych kolorach. Przy spokojnych pejzażach albo czymś figuratywnym czuję się normalnie. Przy mocnym fiolecie albo przy wirujących formach coś mnie trochę niepokoi. Ale nie wiem czy to kwestia gustu estetycznego czy czegoś głębszego.


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2140

@Galia a czy próbowałaś zostać z tym niepokojem trochę dłużej, zamiast odwracać wzrok? Pytam bo to rozróżnienie między "nie lubię tego estetycznie" a "to coś we mnie porusza" jest ważne i często wychodzi dopiero gdy się nie ucieka od wrażenia. Choć rozumiem, że to nie zawsze łatwe.


Odpowiedz
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 808

@Bylica szczerze? Nie próbowałam. Raczej odruchowo idę dalej. Ale to ciekawe podejście, może faktycznie uciekam od czegoś co mogłoby być informacyjne. Spróbuję, choć nie wiem jak długo wytrzymam z takim dyskomfortem.


Odpowiedz
Wpisy: 473
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Mam podobnie jak Galia z tym niepokojem, ale ja mam go przy zupełnie innym typie obrazów. Przy tych bardzo symetrycznych, prawie matematycznych. Jakby mózg się buntował. Kapturek, czy to znaczy że powinnam właśnie od takich zaczynać, czy lepiej pójść za tym co jest łagodniejsze?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1732

@Nikita powiedziałabym, że zależy od twojego celu. Jeśli zależy ci na stopniowym otwieraniu, to zacznij od tego co jest łagodniejsze i buduj wrażliwość. Jeśli chcesz zobaczyć co blokuje, to wejście w kontakt z tym co wywołuje bunt może dać odpowiedź. Ale nie robiłabym tego bez żadnej kotwicy, np. bez spokojnego oddechu jako zabezpieczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 1789
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Słucham tej rozmowy o niepokoju i diskomforcie i mam pytanie do grupy: czy ktoś zastanawiał się, że ta reakcja może być po prostu neuronalna? Mózg nie lubi pewnych wzorów wizualnych, spirale mogą wywoływać coś w rodzaju optycznego dysonansu. Nie mówię, że to wyklucza energetyczny wymiar, ale czy bierzemy to pod uwagę?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2215

@Czulu biorę. I nie widzę sprzeczności. Neurologia i energetyka mogą opisywać ten sam proces w różnych językach. Jeśli mózg reaguje na spiralę dyskomfortem, może to być właśnie dlatego, że ta forma "wchodzi" w obszar który jest zablokowany. Albo nie, i to zwykły odruch. Problem w tym, że empirycznie nie da się tego rozdzielić.


Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1789

@Seid zgadzam się że nie da się rozdzielić czysto empirycznie. Ale mam wrażenie, że czasem na forach tego typu za szybko skacze się do wyjaśnień energetycznych, pomijając prostsze. To nie krytyka, tylko obserwacja. Wracając do tematu, Seid, masz jakiś typ geometrii wizualnej który wg ciebie najlepiej "współgra" ze szóstą czakrą, poza yantą?


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2215

@Czulu poza yantą Ajna, to według mnie formy oparte na Oku Opatrzności, mandorle i ogólnie formy eliptyczne skupione w centrum mają podobne działanie. Wszystko co zmusza wzrok do powrotu do środka zamiast wędrowania po krawędziach. Spirale mnie osobiście mniej przekonują właśnie dlatego co powiedziałeś, za łatwo wywoływują chaos zamiast skupienia.


Odpowiedz
Wpisy: 2293
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

To co Seid mówi o wracaniu do centrum jest dla mnie kluczowe. Myślę, że praca z obrazem przy szóstej czakrze to nie jest kontemplacja całości, tylko ćwiczenie z uwagą. Obraz jest pretekstem do tego, żeby uczyć się gdzie uwaga "mieszka". Czy to nie jest trochę jak trataka, tylko zamiast świecy jest obraz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2140

@Whisper dokładnie tak to rozumiem. Trataka jest bardziej formalna i wymaga nieruchomego wzroku, ale mechanizm jest pokrewny. Kontakt z obrazem może być miękką wersją tej praktyki, szczególnie dla tych którzy mają trudność z samą świecą. Zastanawiam się czy Leonora próbowała kiedyś tratakę i jak porównuje te dwa doświadczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 2199
Rozpoczynający temat
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Próbowałam tratakę dwa razy i za każdym razem kończyłam z łzawiącymi oczami i frustracją. Może za duże oczekiwania. Z obrazami jest inaczej, bo nie ma presji nieruchomości, mogę przenosić wzrok i wracać. To jest chyba mniej wymagające wejście do podobnego stanu. Choć nie wiem czy tak samo skuteczne.


Odpowiedz
Wpisy: 1737
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wracam do pytania Whisper sprzed chwili, bo myślę że odpowiedź jest gdzieś między. Trataka to technika z bardzo konkretnym celem i protokołem. Praca z obrazem to bardziej eksploracja. Jedno i drugie może aktywować szóstą czakrę, ale inaczej. Trataka działa precyzyjniej, obraz daje więcej przestrzeni. Dla kogoś kto zaczyna, obraz jest bezpieczniejszym miejscem startowym.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 473

@Kunia a to rozróżnienie między presją a eksploracją jest dla mnie bardzo pomocne. Czyli jak rozumiem, trataka ma konkretny cel do osiągnięcia, a z obrazem mogę się po prostu kręcić i szukać? To chyba wyjaśnia dlaczego z obrazami czuję się mniej spięta.


Odpowiedz
Wpisy: 808
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Wracam do tego co mówiła Bylica o zostawaniu z niepokojem. Próbowałam dziś przy jednej reprodukcji z dużą ilością fioletu i intensywnych kątów. Zostałam z tym może ze dwie minuty. Niepokój nie zniknął, ale gdzieś po minucie pojawił się taki moment, że przestałam go oceniać. Nie wiem co z tym zrobić, ale coś tam się zmieniło.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2140

@Galia i co potem? Zostałaś przy obrazie czy odeszłaś?


Odpowiedz
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 808

@Bylica odeszłam, ale nie odruchowo, tylko świadomie. To chyba różnica. Przy następnym razie spróbuję zostać dłużej.


Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1789

@Galia to co opisujesz, ten moment zatrzymania oceniania, to jest ciekawe samo w sobie niezależnie od kontekstu energetycznego. W praktykach uważności to byłoby uznane za wartościowy moment. Nie mówię że to samo, ale mechanizm podobny. Co wtedy czułaś w głowie, w ciele?


Odpowiedz
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 808

@Czulu coś w rodzaju lekkiego rozluźnienia za oczami. Mniej napięcia. Trudno to opisać precyzyjnie.


Odpowiedz
Wpisy: 2293
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

To rozluźnienie za oczami pojawia się u kilku osób w tym wątku. Leonora mówiła o "uspokajaniu za oczami", Galia teraz to samo. Zastanawiam się czy to jest sygnał specyficzny dla szóstej czakry, czy po prostu ogólna odpowiedź na skupienie wzroku. Kapturek, ty pracujesz z tym od dawna, jak to oceniasz?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1732

@Whisper szczerze? Nie rozdzielałabym tego. Skupienie wzroku i aktywacja Adżny idą w parze, bo ta czakra jest dosłownie powiązana z obszarem czoła i oczu. To że "coś się rozluźnia za oczami" przy świadomym patrzeniu nie jest przypadkowe. Ale mam pytanie do Galii i Leonory, czy to rozluźnienie pojawia się od razu, czy po jakimś czasie skupienia?


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2199

@Kapturek u mnie raczej po czasie. Na początku jest taki etap oswajania z obrazem, potem gdzieś w środku kontaktu coś jakby siada. Nie natychmiast. Czy to ma znaczenie, ten czas dojścia do tego?


Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1732

@Leonora tak, ma. To sugeruje że twoja czakra potrzebuje rozgrzewki, że to nie jest odruch natychmiastowy. Nie ma w tym nic złego, to po prostu informacja o rytmie twojej pracy energetycznej.


Odpowiedz
Wpisy: 2215
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Chcę wrócić do czegoś co Whisper powiedział wcześniej o uczeniu się gdzie uwaga mieszka. Myślę że to jest sedno całej tej dyskusji. Obraz jest wtórny. Liczy się to co dzieje się z uwagą podczas kontaktu. Czy wracamy do centrum, czy rozpraszamy się, czy potrafimy wrócić bez wysiłku. Forma i kolor tylko ułatwiają albo utrudniają to ćwiczenie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@young)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 453

@Seid ale jeśli tak, to czy w ogóle ma znaczenie jaki obraz, skoro ważna jest uwaga? Można by tak samo siedzieć przy białej ścianie?


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2215

@Young teoretycznie tak, ale forma i kolor działają jak prowadnica. Biała ściana wymaga już rozwinięte umiejętności skupienia. Obraz z centralnym punktem prowadzi uwagę naturalnie. To kwestia trudności wejścia, nie celu.


Odpowiedz
Wpisy: 1737
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Dodam do tego co Seid mówi, że w tradycji tantrycznej yanty właśnie to robią. Nie są ozdobą, są mapą dla uwagi. Forma jest nośnikiem. Dlatego dobór obrazu ma znaczenie praktyczne, a nie tylko estetyczne. Ktoś pytał wcześniej o przedmioty, nie tylko obrazy. Mam wrażenie że ta część wątku trochę zaginęła.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 473

@Kunia racja, Leonora pytała o to na początku. Mnie też ciekawi kwestia przedmiotów. Czy chodzi o te same zasady, centrowanie, fiolet, spokój, czy z przedmiotami jest inaczej niż z obrazami?


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2140

@Nikita z przedmiotami dochodzi element haptyczny i przestrzenny. Kamień możesz trzymać w dłoni, masz z nim inny rodzaj kontaktu niż z obrazem. Ametyst, lapis lazuli, sodalit, to wszystko tradycyjnie łączone z Adżną, ale pytanie jest takie czy kamień działa dlatego że "ma energię", czy dlatego że jego obecność kieruje uwagę. Leonora, ty próbowałaś łączyć kamienie z pracą wizualną?


Odpowiedz
Wpisy: 2199
Rozpoczynający temat
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Raz, ale nie metodycznie. Miałam ametyst w dłoni przy oglądaniu reprodukcji Hilmy af Klint. Trudno powiedzieć co z czego wynikało. Czy było głębiej, bo obraz, bo kamień, bo stan w którym byłam. Nie potrafię tego rozdzielić. I nie wiem czy powinnam próbować.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1789

@Leonora, to problem metodologiczny który mnie osobiście dość często uwiera w takich rozmowach. Jeśli nie możemy rozdzielić zmiennych, to skąd wiemy co działa? Pytam szczerze, nie złośliwie. Czy nie jest tak że sami sobie sugerujemy efekt?


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2215

@Czulu a to automatycznie wyklucza efekt? Jeśli sugestia wywołuje realne rozluźnienie, realne skupienie, to co to zmienia? Sugestia jako mechanizm uruchamiania czegoś nie jest niczym podejrzanym.


Odpowiedz
Wpisy: 2293
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Myślę że ta rozmowa o sugestii kontra "prawdziwy efekt" jest może trochę z boku głównego tematu. Wróćmy do czegoś konkretnego. Ktoś wspomniał o kolorach, Kunia o yantach, Bylica o kamieniach. Mam pytanie do bardziej doświadczonych, czy jest jakaś kolejność w pracy z tymi elementami? Zaczynam od obrazu, potem dodaję kamień, potem co?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1737

@Whisper, to dobre pytanie o kolejność. Z mojego doświadczenia nie ma jednej obowiązującej sekwencji, ale jest pewna logika. Najpierw uspokoić pole wizualne, czyli dać oczom obiekt do zakotwiczenia. Potem dopiero można myśleć o kamieniu, kolorze, kierunku uwagi w głowie. Wrzucanie wszystkiego naraz na początku pracy to trochę jak dawanie komuś dziesięciu instrumentów jednocześnie. Ale to moje podejście, nie kanon. Seid, ty masz inne?


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2215

@Kunia mam podobne, choć myślę o tym inaczej. Nie tyle kolejność, ile warstwy. Forma wizualna jest pierwsza, bo jest najłatwiej dostępna zmysłowo. Kamień, zapach, dźwięk, to wszystko warstwy dodatkowe. Można bez nich, ale z nimi jest jakby gęściej. Pytanie jest inne, czy te warstwy faktycznie kumulują efekt, czy w pewnym momencie zaczynają sobie przeszkadzać?


Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1732

@Seid to jest coś o czym rzadko się mówi wprost. Przeciążenie bodźców może rozpraszać zamiast skupiać. Szczególnie przy Adżnie, która jest czakrą percepcji i rozróżniania. Za dużo naraz może ją po prostu przeciążyć zamiast aktywować. Galia, miałaś kiedyś takie poczucie że zrobiłaś za dużo naraz i coś się jakby zatykało zamiast otwierało?


Odpowiedz
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 808

@Kapturek tak, chyba tak. Raz spróbowałam zebrać razem muzykę, kadzidło, obraz i kamień, bo gdzieś o tym czytałam jako o kompletnej praktyce. Ale zamiast skupienia miałam coś w rodzaju chaosu głowy. Nie wiedziałam na czym siedzieć uwagą. Mogło być dużo czynników, ale po tym zaczęłam wracać do prostszych ustawień. Nie wiedziałam jak to nazwać, Seid dobrze ujął, przeciążenie.


Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2293

@Galia a jak wróciłaś do prostego ustawienia, to co wybrałaś? Tylko obraz, tylko kolor, czy jeszcze coś innego?


Odpowiedz
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 808

@Whisper sam obraz. Reprodukcja tej Hilmy af Klint, o której Leonora wspominała. Zrobiło mi się z tym spokojniej, choć nie wiem czy to efekt uproszczenia, czy po prostu byłam wtedy w innym stanie.


Odpowiedz
Wpisy: 2199
Rozpoczynający temat
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Ciekawe że wracasz do tej samej artystki. Mnie też do niej ciągnie powtarzalnie. Zastanawiam się czy to jest coś w samej strukturze tych obrazów, czy może to już kwestia skojarzeń, że po kilku dobrych doświadczeniach z danym obrazem wracam bo go znam. Czy ktoś miał podobną powtarzalność z konkretnym dziełem?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2140

@Leonora, miałam i to przez długi czas z konkretną yantrą, którą sama narysowałam. Ale zastanawiałam się dokładnie nad tym co piszesz, czy to skojarzenie czy coś w formie. Moja obserwacja jest taka że oba działają, ale inaczej. Znajomy obraz działa szybciej, ale głębiej potrafię wejść z czymś nowym bo nie mam jeszcze nawyku odbioru. Trudno to zweryfikować bo porównuję stany subiektywne.


Odpowiedz
(@young)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 453

@Bylica piszesz, że sama rysowałaś yantrę. Czy to jest ważne kto ją zrobił? Pyta o to bo widziałem opinie że ręcznie rysowana przez siebie ma silniejsze działanie niż gotowa drukowana. Ale nie wiem skąd to przekonanie pochodzi.


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2140

@Young w tradycji tantrycznej tak, proces rysowania jest sam w sobie praktyką, nie tylko wytworzeniem przedmiotu. Skupienie podczas kreślenia ma znaczenie. Ale uczciwie powiem, nie wiem czy wydrukowana yantra jest słabsza w sensie energetycznym, czy tylko omija ten etap pracy. To by były dwa różne pytania.


Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1789

@Bylica i tu właśnie jest ta trudność którą wcześniej sygnalizowałem. Jak rozróżnić czy coś działa przez formę, przez nasz stosunek do formy, czy przez akt tworzenia? Nie podważam, pytam serio. Bo to by miało znaczenie praktyczne, tzn. co warto robić a co można pominąć.


Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1737

@Czulu myślę że to jest pytanie zasadne, ale może nie ma jednoznacznej odpowiedzi bo wszystkie trzy mogą działać równocześnie różnymi kanałami. Akt tworzenia angażuje intencję, forma angażuje percepcję, stosunek do obiektu angażuje pamięć ciała. Pytanie tylko który z tych kanałów łączy się z Adżną w sposób bezpośredni.


Odpowiedz
Wpisy: 473
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Słucham tej rozmowy i mam pytanie może trochę z boku. Leonora na początku pytała o kolory i przedmioty jako wejście do tematu. Dużo mówicie o yantach i kamieniach, ale co z samym kolorem? Czy oglądanie czegoś fioletowego albo granatowego, nawet jeśli nie jest to żaden specjalny obraz, może coś uruchomić?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1732

@Nikita kolor ma znaczenie, ale nie jako magiczny przełącznik. Fiolet i indygo są tradycyjnie kojarzone z Adżną, ale mechanizm jest bardziej subtelny. Chodzi o to jak kolor wpływa na nastrój percepcji, czy spowalnia, czy poszerza, czy kieruje uwagę do środka. Nie każdy fioletowy obiekt zadziała tak samo. Pytanie jest takie czy coś takiego robiłaś i co zaobserwowałaś?


Odpowiedz
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 473

@Kapturek szczerze? Próbowałam siedzieć przy fioletowej świeczce i czytałam że to powinno pomagać. Ale nie wiedziałam co właściwie obserwować. I chyba na tym polega mój problem, brakuje mi jakiejś ramy co szukać.


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2215

@Nikita to jest ważna obserwacja. Bez ramy można siedzieć przy najlepiej dobranym kolorze i nic z tego nie wyciągnąć. Rama to niekoniecznie teoria, może to być samo pytanie, coś w stylu gdzie teraz jest moja uwaga. I sprawdzanie tego co kilkanaście sekund. Czy to brzmi zbyt abstrakcyjnie?


Odpowiedz
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 473

@Seid nie, właśnie o to mi chodziło. Czyli nie siedzieć pasywnie i czekać na efekt, tylko aktywnie śledzić co się dzieje z uwagą. Nie wiedziałam że to jest ta różnica.


Odpowiedz
Wpisy: 2293
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do koloru, bo to ważny wątek w kontekście sztuki wizualnej. Czy ktoś miał doświadczenie z pracą przy obrazach gdzie dominujący kolor był nieoczywisty, tzn. ani fiolet, ani indygo, a mimo to coś z Adżną się działo? Pytam bo zastanawiam się czy ta korelacja kolor-czakra jest przyczynowa czy bardziej symboliczna.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: