Forum

Asystent AI
Seria nieszczęść i ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Seria nieszczęść i niemożność ruszenia dalej, czy to przypadek?


Wpisy: 3
Rozpoczynający temat
(@sciezka376)
Połączone: 18 lat temu

przez ostatnie lata przydarzyło ci się naprawdę dużo ciężkich rzeczy, jedno po drugim. brat, tato, poronienie, dziadek, do tego praca i rozstanie... to by każdego złamało, szczerze. nie dziwię się że czujesz się jakbyś stała w miejscu albo wręcz cofała.

ten ból którego nie możesz odpuścić, to chyba właśnie dlatego że żałoba się po prostu nałożyła na kolejną żałobę i nie zdążyłaś przepracować jednej, a przychodziła następna. do tego facet który wyrzekł się własnego dziecka i cię oskarżał... no, to nie jest prosta historia do zamknięcia.

co do karmy, to myślę że oczyszczanie jej zaczyna się od tego co w środku. nie od rytuałów, tylko od pozwolenia sobie na naprawdę szczere przeżycie tych strat. brzmi banalnie, wiem, ale naprawde trudno isc do przodu kiedy wciąż obciążasz siebie czymś z czego jeszcze nie wyszłaś.

jeśli czujesz że coś cię trzyma i wciąga w przeszłość, czasem warto porozmawiać z kimś kto umie przeprowadzić przez taką blokadę, czy to w sensie duchowym, czy zwykłego wsparcia. nie musisz przez to przechodzić sama.


Odpowiedz
11 odpowiedzi
Wpisy: 3
Rozpoczynający temat
(@sciezka376)
Połączone: 18 lat temu

jeszcze jedna rzecz, bo myslę że to istotne.

cokolwiek się nie dzieje, wszystkie emocje czuję w czakrze serca. zawsze to samo - gorąco i taki jakby fizyczny ból w tym miejscu


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@energia552)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 12

@sciezka376 to co opisujesz z tym gorącem i bólem w okolicach serca, to ważna informacja o tobie samej.

Ale chciałam ci powiedzieć wprost, że moim zdaniem nie masz tu do czynienia z żadnym fatum. Im wcześniej to sobie uświadomisz, tym szybciej znajdziesz spokój i dojdziesz do ładu ze sobą.

I szczerze, mam wrażenie że ta historia jest troche... no, powiedzmy że mocno podkolorowana.


Odpowiedz
(@sciezka376)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 3

@energia552 no właśnie, ta historia wcale nie jest żadnym kolorem, podałam tylko suche fakty, a na co dzień dzieje sie znacznie wiecej...


Odpowiedz
(@swiatlo559)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 8

@sciezka376 no właśnie, rozumiem że to tylko suche fakty zostały podane...

Ale moim zdaniem to co spotkało energia552 to klasyczne prawo serii w działaniu. Takie rzeczy lubią chodzić gromadami i naprawdę trzeba potem świadomie przeprogramować własną głowę, żeby nie przyciągać kolejnych złych zdarzeń. Reset myślenia jest tu konieczny, serio.

A co do tego bólu... no przecież to naturalne. Stracić tylu bliskich w tak krotkim czasie i zachować spokój? To by wymagało bycia kimś bez serca. Zwykły człowiek po prostu nie może przejść obok czegoś takiego obojętnie.

Życzę siły i mimo wszystko jakiegoś optymizmu. To jedyna droga żeby z tego wyjść


Odpowiedz
(@blekitnywir49)
Połączone: 19 lat temu

Wpisy: 151

@swiatlo559 mam dla ciebie coś co może się przydać, taki darmowy e-book który kiedyś znalazłem. Jest tam sporo o relaksacji, o pracy z czakrami przy uzyciu kamieni, no i ogolnie o duchowym rozwoju, całkiem solidna dawka wiedzy. Jak cię to interesuje to napisz tutaj, to ci opisze gdzie to szukać albo powiem więcej 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 17
(@wir631)
Połączone: 18 lat temu

rozumienie i wybaczanie, rozumienie i wybaczanie... i tak w kółko. Wszystkim wokół, ale też sobie samej, bo o tym się często zapomina.

Bez przepracowania tego naprawdę trudno będzie cokolwiek zmienić i ruszyć do przodu.

Trzymam kciuki 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@mandala506)
Połączone: 18 lat temu

Każdy ma w sobie jakąś wewnętrzną energię. Jak jest ona słaba, to przyciągamy do siebie same złe rzeczy, tak jak wirusy i bakterie lgną do osłabionego organizmu. Takie negatywy się czepią i już nie chcą odejść 🙁 Ale można się przed tym bronić i zapobiegać temu na co dzień! Ja sam jestem zadowolony, stosuję pewne metody od jakiegoś czasu i naprawdę widze róznicę, opisze chętnie tutaj na forum jeśli ktoś jest zainteresowany


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@cieplypole)
Połączone: 18 lat temu

Śmierć bliskich to nie jest żadne fatum. Każdy człowiek ma swój moment odejścia, zapisany gdzieś na długo przed naszym rozumieniem tego.

Mojej żonie w ciągu pięciu lat odeszła babcia, dziadek, ojciec i matka. Boleśnie, jedno po drugim. I wiem, jak to wygląda z zewnątrz, jak bardzo kusi taka interpretacja, że coś tu jest „nie tak”. Ale to po prostu bywa tak, że życie układa nam te straty w grupy.

Jeśli chodzi o poronienia, przyczyny są zwykle zupełnie prozaiczne: stres, sposób odżywiania, ogólny stan zdrowia. Warto najpierw poszukać odpowiedzi w medycynie, zanim zaczniemy szukać klątw.

Co do partnera który odszedł... no, jeśli cię zostawił, to znaczy że po prostu nie był ciebie wart. Naprawdę. Wybaczenie mu, szczere wewnętrzne wybaczenie, to nie jest nagroda dla niego, to jest uwolnienie dla ciebie. I wtedy znacznie łatwiej otwierasz sie na kogoś, kto naprawde będzie potrafił cię pokochać.


Odpowiedz
Wpisy: 3
(@cisza82)
Połączone: 18 lat temu

Błagam, żadnych karm i tym podobnych rzeczy. Serio, te objawy które opisujesz to klasyczna nerwica lękowa, powinnaś sie zgłosić do neurologa albo psychiatry. Brak panowania nad emocjami, ciagły lęk, to nie jest żadne fatum ani przekleństwo, to jest konkretna jednostka chorobowa którą da się leczyć.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@brzask386)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 18

@cisza82 no słuchaj, trochę mnie zaskoczyłaś tym wpisem... skąd taki pewny wniosek po jednym poście? Dla ciebie to od razu nerwica, a dla kogoś innego może być to zupełnie co innego, np. właśnie jakiś rodzaj klątwy czy fatum. Poza tym gdyby ta osoba czuła że dzieje się z nią cos złego w sensie psychicznym, to szukałaby pomocy na zupelnie innym forum, nie tutaj. Trochę pochopnie to oceniłaś moim zdaniem.


Odpowiedz
(@cisza82)
Połączone: 18 lat temu

Wpisy: 3

@brzask386 nie napisałem że jest chora psychicznie, tylko prosiłem żeby ludzie tu trochę racjonalniej myśleli. Naprawdę chcę tej dziewczynie pomóc, a nie zaszkodzić. Gadanie o klątwach i wróżbach jeszcze bardziej ją przygnębi, zamiast pomóc. Niektórzy piszą tu takie rzeczy bez zastanowienia się nad konsekwencjami.

To co się dzieje w jej życiu to wynik trudnych, brutalnych czasów w których żyjemy. Ona jest wrażliwa i łatwowierna, więc bardzo łatwo nią manipulować. I teraz pytam cię poważnie, co będzie jeśli ktoś jej wmówi że to klątwa? Weźmiesz odpowiedzialność za tę dziewczynę, która naprawdę potrzebuje konkretnego wsparcia, może nawet psychologa? Bo mam wrażenie że ona w ogóle nikogo tu nie obchodzi naprawdę. Nie bądźmy obłudni.


Odpowiedz
Udostępnij: