To co mówi Fraida o dzienniku - chyba zacznę to robić. Sama zauważyłam, że po kontaktach z jedną konkretną osobą w pracy zawsze potrzebuję co najmniej dnia, żeby dojść do siebie. Z innymi, nawet po trudnych rozmowach, wystarczy wieczór. Może właśnie tak to powinno wyglądać - mieć jakieś punkty odniesienia.
Dobra, ale wróćmy na chwilę do sedna tematu, bo zeszliśmy dość daleko w diagnostykę. Nawet jeśli Lena_77 i inni trafnie identyfikują, że ktoś pobiera ich energię - to co konkretnie z tym robią? Jakie techniki stosujecie aktywnie, nie reaktywnie? Bo profilaktyka to jedno, a co jak już jesteś po takim spotkaniu i czujesz to opróżnienie?
A ja mam pytanie do całej tej dyskusji o ochronie. Dużo mówimy o rzeczach, które robimy samodzielnie, ale czy ktoś z was prosił kogoś o pomoc w tej kwestii? Chodzi mi o to czy szukałaś kogoś, kto mógłby sprawdzić czy twoje pole jest naruszone i ewentualnie coś z tym zrobić? Bo ja nie bardzo wiem jak ocenić sama siebie obiektywnie.
