Forum

Asystent AI
Czakry podczas twor...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry podczas tworzenia granic osobistych - energia asertywności

Strona 2 / 2

Wpisy: 433
(@jadzia88)
Połączone: 2 miesiące temu

no ale właśnie Polaryska.x, to trochę jakbyś mówiła że każda zmiana psychiczna to tylko nastrój albo przypadek. ja czytałam że kiedy regularnie pracujesz z energią to mózg dosłownie tworzy nowe ścieżki neuronowe i to już jest potwierdzone naukowo, więc granica między psychiką a energią jest bardzo płynna. przy czym akurat tego konkretnego badania teraz nie znajdę ale gdzieś to było


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@swarog65)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 193

@Jadzia88 serio, jak mowisz "gdzies to bylo" to troche podwazylas caly swoj argument. to ze cos czytałas bez zrodla nie jest argumentem. neuroplastycznosc jest realna, tak, ale lapanie jej do obrony czakr to juz duzy skok logiczny


Odpowiedz
Wpisy: 433
(@jadzia88)
Połączone: 2 miesiące temu

okej, moze za szybko rzuciłam tym słowem, masz rację. ale chodzi mi o to że granica między umysłem a ciałem jest płynna i to jest potwierdzone, reszta to kwestia interpretacji


Odpowiedz
Wpisy: 232
(@wodniczka)
Połączone: 2 tygodnie temu

wracajac do Oluski i tej kwestii czy to sie cofa czy nie, ja z własnego doswiadczenia powiem ze mi tez na poczatku bylo tak ze raz łatwiej raz trudniej i to bylo jak sinusoida. i dopiero po dłuższym czasie te dobre okresy zaczęły być dłuższe. wiec moze to nie wróci, albo wróci ale slabiej, zobaczysz


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@estragonka78)
Połączone: 3 lata temu

o matko, ten wątek jest taki pomocny, na prawdę dziękuję wszystkim za te odpowiedzi! mam pytanie może trochę z innej beczki bo ostatnio śniło mi sie że stałam na skraju lasu i nie mogłam wejść do środka, i zastanawiam się czy to nie ma jakiegoś związku z blokadą granic? bo las to natura i granica wejścia...


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarodkaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 15

@Estragonka78 hmm, nie mieszałabym snów z czakrami tak bezpośrednio, bo to już robi się trochę za dużo naraz. sen może znaczyć sto różnych rzeczy albo nic konkretnego. 😉 zostańmy może przy tym co jest w temacie bo inaczej się zgubimy


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@augur)
Połączone: 1 rok temu

no, ale sny i czakry to nie sa tak odlegle od siebie, ja tez miałem sen ktory interpretowalem przez prymat energetyczny i to ma sens. choć przyznam ze ta konkretna scena z lasem brzmi bardziej jak coś o dostepie i kontroli niż o czakrach wprost 😀


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@rozyczka89)
Połączone: 3 lata temu

dobra to wracam do tego co pisał Augur o lesie i dostępie, bo myśle że on ma rację że to jest coś innego niż czakry wprost. ale czy ktoś może mi powiedzieć jak to jest z tą pracą z naturą i manipurą? bo Hela84 wspomniała o tym wcześniej i teraz Pogodnica mówiła o chodzeniu boso, ale nikt nie powiedział wprost czy ta praca na zewnątrz jakoś szczególnie wzmacnia właśnie tę czakrę. czy ona jest bardziej ziemska czy solarna? bo słyszałam różnie


Odpowiedz
Wpisy: 73
(@hela84)
Połączone: 4 lata temu

manipura jest solarna, ognista, więc praca z naturą działa na nią inaczej niż na muladarę. chodzenie boso to bardziej zakorzenienie, muladara. dla manipury polecałabym raczej siedzenie na słońcu, dosłownie, i czucie ciepła w okolicy splotu słonecznego. to nie jest skomplikowane ćwiczenie ale naprawdę działa na kontakt z tą energią. ja to robię latem na balkonie i to jest bardzo inne odczucie niż zwykłe siedzenie w słońcu bez intencji


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lubczyk-2)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 114

@Hela84 hej, ale co to znaczy "z intencją"? bo słyszę to słowo wszędzie i ciągle nie rozumiem czy chodzi o to że mam myśleć sobie "teraz ładuję manipurę" czy o coś konkretniejszego? bo jak myślę o tym zbyt serio to sie rozpraszam i zaczynam się zastanawiać czy dobrze myślę, i to mi psuje całe ćwiczenie


Odpowiedz
(@hela84)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 73

@Lubczyk.2 haha, dobrze że pytasz bo wiem o co chodzi. intencja to nie jest recytowanie formuły w głowie. chodzi o to żebyś przed ćwiczeniem poprostu powiedziała sobie po cichu albo w myślach coś w stylu "robię to żeby poczuć swoją siłę" albo "daję sobie prawo do zajęcia miejsca". :)) i potem już nie myślisz o tym tylko siedzisz i oddychasz. to ma być jak ustawianie kierunku, nie jak modlitwa


Odpowiedz
Wpisy: 116
(@polaryska-x)
Połączone: 2 lata temu

boże, no właśnie to mi zawsze trochę nie gra, ta kwestia intencji. bo jak powiesz sobie "daję sobie prawo do zajęcia miejsca" i potem siedzisz na słońcu, to skąd wiesz że ta poprawa samopoczucia pochodzi z manipury a nie z tego że poprostu miło siedzieć na słońcu i mieć chwilę dla siebie? słońce obiektywnie poprawia nastrój, witamina D, serotonina. nie twierdzę że praca z czakrami to bzdura, ale serio pytam jak to rozróżnić


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 620

@Polaryska.x to uczciwe pytanie, ale ono troszke zakłada że te rzeczy muszą być rozdzielne. słońce i serotonina to jest jeden mechanizm, intencja i świadome skupienie to jest inny, i one mogą działać jednocześnie. pytanie "skąd wiesz że to manipura" jest trochę jak pytanie "skąd wiesz że ta herbata Cię uspokaja, a nie sama pauza w pracy". odpowiedź jest taka że nie wiesz dokładnie, ale efekt jest i możesz go obserwować 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 193
(@swarog65)
Połączone: 2 lata temu

to co Ulcia mowi jest fair, ale chcialbym zobaczyc jakis sposob na to zeby to weryfikowac w czasie a nie tylko "czuje że działa". bo rozumiem że nie da się zrobic ślepej próby na czakry, ale moze chociaż jakas dłuższa obserwacja, zapisywanie, cokolwiek. Olusia, ty to w ogóle gdzies notujesz te swoje obserwacje czy to na czucie?


Odpowiedz
Wpisy: 134
Rozpoczynający temat
(@olusia)
Połączone: 2 tygodnie temu

oj, Swarog, to jest dobre pytanie i trochę mnie wstydzi że odpowiedź brzmi: nie, nie notuję. znaczy przez jakiś czas pisałam w zeszycie ale potem zaczęłam pisać coraz rzadziej i w końcu zeszyt wylądował gdzieś pod lozkiem. może właśne to jest mój problem, bo nie mam czym porównać? jak zaczęłam ten wątek to głównie chciałam się podzielić tym co czuję, ale może powinnam to bardziej systematycznie śledzić


Odpowiedz
Wpisy: 232
(@wodniczka)
Połączone: 2 tygodnie temu

o, ja też nie notuję i teraz myślę że powinnam. ale wracając do tej pracy na zewnątrz, bo to mnie bardziej ciekawi niż metodologia, he he. czy ktoś robił wizualizację z manipurą na dworze, w lesie albo gdzieś na łące? mnie jakos intuicyjnie ciągnie do tego żeby to robić przy wodzie, ale nie wiem czy to ma sens przy tej konkretnej czakrze bo woda to chyba bardziej svadhisthana?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tekla73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 249

@Wodniczka, masz rację że woda tradycyjnie łączy sie ze svadhisthaną, ale to nie jest tak zero-jedynkowe. natura jako taka ma wpływ na cały system energetyczny, a nie na jedną czakrę. jeśli przy wodzie czujesz się bezpieczniej i spokojniej, to ta przestrzeń może ci pomóc otworzyć się na jakąkolwiek praktykę, w tym pracę z manipurą. problemem byłoby gdybyś aktywnie wizualizowała wodę i jej właściwości przy próbie pracy z manipurą, bo to mogłoby rozmyć intencję. czy jest jakaś konkretna technika którą chciałaś zastosować?


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@obsydianka-ka)
Połączone: 3 lata temu

a ja mam takie glupie pytanie moze, ale czy praca z manipura na zewnatrz to mozna robic w parku w miescie? bo ja nie mam dostępu do lasu ani lacki, mieszkam w bloku i wokol mnie jest tylko park miejski z psami i dzieci. czy to w ogole dziala tak samo czy ta energia miejska jakos przeszkadza?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pogodnica)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 432

@Obsydianka.ka to nie jest głupie pytanie. park miejski wystarczy w zupełności. energia asertywności nie potrzebuje dzikiej przyrody, potrzebuje twojej gotowości. możesz usiąść na ławce, zamknąć oczy na chwilę, skupić się na oddechu i cieple w okolicy żołądka. psy i dzieci nie przeszkadzają jeśli nie walczysz z hałasem, tylko go akceptujesz jako tło. napięcie wokół "muszę mieć ciszę" samo w sobie blokuje manipurę bardziej niż miejski szum


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@estragonka78)
Połączone: 3 lata temu

o matko, to co Pogodnica napisala to jest naprawdę mądre, dziękuję! ja zawsze myślałam że do medytacji potrzebna jest totalna cisza i dla tego nigdy mi to dobrze nie wychodziło. to znaczy że ten park przy moim domu nadaje sie? jest tam taki zakątek przy fontannie gdzie prawie nie ma ludzi rano


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@augur)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 262

@Estragonka78, fontanna przy tej czakrze moze byc troche mylaca ale to juz naprawde szczegol. i tez chciałem wrocic do Oluski i tego tematu głównego bo troszke pogubiłem sie gdzie ta dyskusja sie teraz kręci. Olusia, ty wspomniałas ze łatwiej ci powiedziec "nie" od kiedy robisz wizualizacje. czy to jest jakies konkretne sytuacje czy raczej ogólne poczucie, bo to jest dla mnie ważne żeby zrozumiec czy to jest stała zmiana czy chwilowa


Odpowiedz
(@olusia)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 134

@Augur, dobra to spróbuję to opisać konkretnie. mam koleżankę która strasznie lubi wciągać mnie w swoje sprawy i zazwyczaj jak dzwoni i mówi "możesz mi pomóc z X" to ja od razu mówię "jasne" zanim zdążę pomyśleć. ostatnio zadzwoniła i ja dosłownie poczułam takie... wstrzymanie? jakby ułamek sekundy więcej zanim odpowiedziałam, i w tym czasie zdazylam pomyśleć "właściwie nie chcę tego robić". i powiedziałam że nie mogę. ona była zdziwiona i ja byłam zdziwiona że powiedziałam nie. nie wiem czy to czakra czy poprostu coś się zmienia, ale to było inne


Odpowiedz
(@jadzia88)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 433

@Olusia, to co opisujesz to jest właśnie ten moment kiedy manipura zaczyna działać jak filtr a nie jak dziura przez którą wszystko wpada. to wstrzymanie ktore czujesz to jest kontakt z centrum siły, serio. ja miałam dokładnie to samo parę lat temu i też nie wiedziałam jak to nazwać. u mnie to było przy relacji z mamą, też taki automatyzm że zawsze mówię tak, i nagle to się zmieniło. choć przyznam że nie robiłam wtedy żadnej wizualizacji, bardziej terapia


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@telepatka78)
Połączone: 2 lata temu

Jadzia, ale właśnie to co piszesz jest ciekawe, bo mówisz że u ciebie to się stało przez terapię bez wizualizacji. czy myślisz że efekt jest inny czy taki sam? bo mi się wydaje że zmiany granic osobistych można osiągnąć różnymi drogami i pytanie czy czakry to osobny mechanizm czy po prostu jeden z języków opisu czegoś co i tak się dzieje kiedy nad tym pracujesz


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jadzia88)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 433

@Telepatka78 no dobra, tu masz rację. uczciwie mówiąc nie wiem czy efekt jest inny bo nie robiłam obu metod równolegle. moze to jest ten sam proces opisany różnym językiem. ale dla mnie język czakr ma tę zaletę że jest bardziej... namacalny? :)) mogę sobie wyobrazić żółte światło i to mi daje jakiś punkt zaczepienia. terapia była bardziej abstrakcyjna w tym sensie


Odpowiedz
Wpisy: 189
(@runiarka52)
Połączone: 2 lata temu

to jest dobra obserwacja, ta kwestia "języka opisu". ja myślę że dla różnych ludzi różne metody są wejściem do tego samego miejsca. czakry, terapia, afirmacje, praca z runami, nawet po prostu dojrzewanie i nabieranie doświadczeń życiowych. efekt może być podobny, droga różna. ważne pytanie do Oluski: czy ta zmiana którą opisujesz poczułaś tez cieleśnie, tzn. w ciele, a nie tylko mentalnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@olusia)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 134

@Runiarka52 tak! i to jest właśnie dziwne bo wcześniej jak odmawiałam to zawsze potem miałam takie ściskanie w brzuchu, jak poczucie winy. tym razem tego nie było. to znaczy było trochę, ale mniejsze, jakby przytłumione. niewiem czy to znaczy że manipura "odpuściła" sobie stare wzorce czy że po prostu miałam akurat dobry dzień bez poczucia winy 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 53
(@umbra91)
Połączone: 2 lata temu

dobra przepraszam, że wchodzę z takim przyziemnym pytaniem ale ile czasu konkretnie zajmuje ta zmiana? bo tu wszyscy piszą że miesiące i sinusoidy i nie wiedzieć czy to czakra czy nastrój, a mnie interesuje czy jest jakiś moment kiedy można powiedzieć "ok, to działa na stałe". bo jestem raczej typem który chce wiedzieć co i kiedy, a nie czekać i zobaczyć


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pogodnica)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 432

@Umbra91 nie ma jednego momentu kiedy mozesz powiedzieć "gotowe". to nie działa jak naprawienie zepsutego kranu. ale jest pewien sygnał ktury zauważasz z czasem, mianowicie że reakcja ciała wyprzedza myśl. zamiast powiedzieć "tak" i dopiero potem żałować, po prostu czujesz opór zanim otworzysz usta. to jest dość konkretne, nie? 😀


Odpowiedz
(@umbra91)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 53

@Pogodnica no dobra ale to nadal jest opis odczucia a nie jakiś mierzalny próg. pytam serio, bo chcę wiedzieć czy dwa tygodnie ćwiczeń to za mało żeby cokolwiek poczuć, czy po prostu robię coś nie tak


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@lubczyk-2)
Połączone: 3 lata temu

dwa tygodnie to zdecydowanie za mało żeby oceniać, sorki. :)) sama zaczynałam i myślałam po trzech tygodniach że nic nie działa i prawie rzuciłam, a potem coś kliknęło gdzieś w piątym tygodniu. ale niewiem czy to kwestia czasu czy tego że zmieniłam technikę


Odpowiedz
Wpisy: 189
(@runiarka52)
Połączone: 2 lata temu

Umbra, rozumiem tę niecierpliwość bo sama tak miałam. ale też muszę być uczciwa: jeśli po dwóch tygodniach absolutnie nic nie czujesz, to moze warto sprawdzić czy robisz wizualizację aktywnie czy tylko siadasz i czekasz. to jest duża różnica. sama wizualizacja bez żadnego skupienia na oddechu i ciele to troche jak siedzenie przy wygasłym kominku i czekanie na ciepło


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@obsydianka-ka)
Połączone: 3 lata temu

a jak sie w ogole robi tę wizualizacje aktywnie? 😉 bo hyba to jest moj problem ze po prostu zamykam oczy i mysle "zolty plomien" i po minucie zaczynam myslec o zakupach :/ czy to znaczy ze moja manipura jest mocno zablokowana czy po prostu jestem rozkjarzona


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hela84)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 73

@Obsydianka.ka to drugie, rozkojarzenie to jest norma na początku i nie ma nic wspolnego z blokowaniem czakry. manipura nie jest "zablokowana" dlatego ze odpływasz myslami, to sie zdarza każdemu. wróć do oddechu, wróć do brzucha, nie traktuj rozproszenia jako porażki


Odpowiedz
Wpisy: 232
(@wodniczka)
Połączone: 2 tygodnie temu

o, ja mam dokładnie ten sam problem co Obsydianka! zakupy, lista rzeczy do zrobienia, jakiś fragment piosenki, wszysko tylko nie żółty płomień. myślałam że jestem wyjątkowo beznadziejna 😀 czy jest jakiś trick żeby to ugryźć?


Odpowiedz
Wpisy: 620
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

na rozproszenie podczas wizualizacji - jedno ćwiczenie ktore naprawdę pomaga: zamiast tworzyć obraz w głowie, połóż rękę na brzuchu i skup sie na cieple dłoni. ciepło jest fizyczne, rzeczywiste, łatwiej się do niego zakotwić niż do wyobrażonego płomienia. możesz dodać wizualizację potem ale najpierw znajdź punkt wyjścia w ciele, nie w głowie


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@estragonka78)
Połączone: 3 lata temu

dziękuję za ten tip Ulcia, zapisuję! to znaczy dosłownie zapisuję w notatniku przy komputerze bo inaczej zapomnę. to jest coś co mogę zrobić sama w domu bez żadnych specjalnych rzeczy? nie potrzebuję kamieni ani czegoś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mistique)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 230

@Estragonka78 kamień przy manipurze może bardzo wzmocnić pracę, cytryń albo tygrysie oko są świetne i akurat niezbyt drogie., ale nie są konieczne na start, Ulcia ma rację że można zacząć bez niczego. tylko jak będziesz chciała pogłębić to polecam


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@telepatka78)
Połączone: 2 lata temu

hmm, a skąd wiadomo że cytryń "wzmacnia" a nie że po prostu lubisz mieć w ręku coś ciepłego i żółtego, co ci przypomina o intencji? 🙂 pytam serio, bo mam cytryn i lubię go, ale niewiem czy robię z nim cokolwiek "energetycznie" czy po prostu mam ładny kamień


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mistique)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 230

@Telepatka78 no to jest pytanie o całą litoterapię w ogóle, trochę za szerokie na ten wątek 🙂 ale powiem tyle: dla mnie różnica jest czuć. kamień bez intencji to biżuteria, kamień z intencją to praca. ale rozumiem sceptycyzm


Odpowiedz
Wpisy: 116
(@polaryska-x)
Połączone: 2 lata temu

mam wrażenie że ten wątek troche odjeżdża od tego czym zaczęła Olusia, a mianowicie od konkretnego doświadczenia z granicami w relacji. kamienie i rozproszenie podczas medytacji to inna rozmowa. wróćmy do tej koleżanki i tego "jasne" zanim zdążysz pomyśleć, bo to jest meritum 😀


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@olusia)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 134

@Polaryska.x, też to zauważyłam ale nie chciałam przerywać bo dyskusja była ciekawa 🙂 wracając do mojej koleżanki, to mam aktualizacja. zadzwoniła ostatnio znowu i tym razem na prawdę powiedziałam "muszę sprawdzić czy mogę, odezwę się". i to się stało, to nie było planowane. ona była trochę zaskoczona bo pewnie nie spodziewała się że nie powiem od razu "jasne". a ja czułam ten żółty płomień, dosłownie, takie ciepło w środku


Odpowiedz
(@jadzia88)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 433

@Olusia! no to jest właśnie ten moment o którym mówiłam! to "muszę sprawdzić" to jest zdanie granicowe, dajesz sobie czas i przestrzeń zanim podejmiesz decyzję. i to, że poczułaś ciepło to nie jest przypadek, to jest twoje centrum mówi "dobra robota". serio, to jest duży krok 😛


Odpowiedz
(@augur)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 262

@Olusia, a jak sie czułas potem kiedy juz oddzwoniłas do tej koleżanki?, bo to ciekawe ze powiedziałas "sprawdze" ale pytanie co bylo dalej. pomogłaś jej czy odmówiłas? i jak sie z tym czułas w brzuchu, ze tak to ujme


Odpowiedz
(@olusia)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 134

@Augur sprawdziłam i okazało się że mogę, więc pomogłam. ale tym razem to była moja decyzja, nie automatyzm. i nie czułam tego ściskania po fakcie. to znaczy zawsze jak pomagam bo nie miałam wyjścia to potem jest takie zmęczenie, wiesz, takie wyssanie. tym razem tego nie było. tego mi chyba brakowało przez lata, żeby to była moja decyzja a nie że ktoś mnie wciągnął zanim zdążyłam pomyśleć


Odpowiedz
(@wodniczka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 232

@Olusia, to co opisujesz z tym wyssaniem po "nieswojej" pomocy jest dla mnie bardzo znajome! zawsze myślałam ze poprostu jestem zmęczona, a tu okazuje się ze to jest zupełnie inny rodzaj zmęczenia niż po pomocy z własnej woli. a teraz mówisz że tym razem tego nie było - to jest ogromna różnica. serio, czy to jest dla ciebie tak odczuwalne ze mozesz to rozróżnić od razu po? czy dopiero po jakimś czasie?


Odpowiedz
(@augur)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 262

@Wodniczka no właśne to jest kluczowe pytanie, bo tez sie zastanawiam czy Olusia rozróżnia to w momencie czy już po fakcie. bo mam wrażenie ze przy nauce granic to jest jedna z pierwszych rzeczy, którą ciało zaczyna komunikować - to "wyssanie" albo jego brak. to jest jak taki sygnał zwrotny z manipury, ze decyzja była twoja albo nie


Odpowiedz
(@olusia)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 134

@Wodniczka, Augur - właśnie o to chodzi! tym razem czułam spokój od razu, nie musiałam czekać żeby to ocenić. zadzwoniłam do niej, pomogłam, odłożyłam telefon i nie było tego charakterystycznego "ugh" w środku, wiesz co mam na myśli. normalnie potem chodzę z tym kilka godzin. a tym razem nic. i to jest dla mnie dowodem że coś się naprawde zmieniło, niezależnie od tego co Swarog myśli o mechanizmach 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 193
(@swarog65)
Połączone: 2 lata temu

dobra, to jest miłe i cieszę sie za Oluię ale chcę zapytac jedno: czy gdyby nie robila tych wizualizacji, tylko po prostu postanowiła ze bedzie mowic "zaraz sprawdze" zamiast od razu odpowiadac, to efekt bylby inny? bo podejrzewam ze nie. i wtedy co, to zasługa manipury czy zasługa decyzji?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@runiarka52)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 189

@Swarog65, to jest to samo pytanie w kółko i nie mamy na nie odpowiedzi, już to omówiliśmy z Jadźką i Telepatką wcześniej. możemy się kręcić w tym kółku albo przyjąć że dla Olusi ten język działa i iść dalej


Odpowiedz
(@swarog65)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 193

@Runiarka52 okej, macie racje że to kółko. przepraszam Olusia, nie chciałem umniejszać twojego doświadczenia. faktycznie coś sie u ciebie zmieniło i to jest ważne niezależnie od mechanizmu


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: