Zastanawiam sie od jakiegos czasu nad czyms, co mnie nurtuje odkad zaczęłam czytac o czakrach. Mam taką koleżankę, ktora od lat nie spi dobrze, budzi sie w nocy i potem lezy i sie boi, choc sama nie wie czego. Lekarze mowia ze to leki, psychiatra przepisał tabletki, ale ona sama mowi ze czuje jakby cos ja uciskało w klatce i w brzuchu. Jak to wyglada od strony energetycznej? Bo ja jakos skojarzyłam, ze to moze byc kwestia ktorejs czakry, tylko nie wiem ktora trzyma ten strach. Da sie to w ogole rozroznic?
To klasyczna blokada trzeciej czakry, splotu slonecznego. Ona siedzi dokladnie tam, gdzie twoja koleżanka to czuje - w okolicach przepony i brzucha. :)) Manipura odpowiada za nasze poczucie bezpieczenstwa, za kontrole i za to jak reagujemy na zagrozenie. Jak jest zablokowana albo nadmiernie pobudzona, to wlasnie nocami wyskakuje bo w dzien sie tłumimy zadaniami, a nocą cialo i pole energetyczne sie relaksuje i wtedy to wyplywa. Plus blokada w muladharze - pierwszej - tez moze wspoldecydowac bo to czakra korzeni, bazowego bezpieczenstwa.
Hmm, ale czekaj, bo ja sie nie do końca zgadzam z tym co Kunzyt.ka pisze o trzeciej. Mnie uczono ze strach taki egzystencjalny, nocny, ten ktory nie ma konkretnego przedmiotu to bardziej muladhara. Splot słoneczny to bardziej te strachy zwiazane z poczuciem wlasnej wartosci i kontrola, nie? Moze tu chodzi o te dwie naraz, ale jednak fundamentalna jest pierwsza czakra. Co o tym myslicie?
Poczekajcie, bo tu mieszacie troche pojecia. Uczucie ucisku w klatce to nie jest przepona tylko wyzej - to juz okolice anahat, czwartej. A czy ta wasza koleżanka ma jakies problemy z relacjami, ze smutkiem, z poczuciem opuszczenia? Bo to by pasowalo bardziej pod czwartą niz manipure. Skąd ten automatyczny wniosek że leki = trzecia albo pierwsza? Strach moze sie trzymac w roznych miejscach u roznych ludzi.
To przemieszczanie sie tego uczucia to ciekawe. Ja to kojarzę z tym co sie mówi o energetycznych blokadach obronnych - ze ciało jakby rozklada ten lad energetyczny po kilku ośrodkach naraz zamiast go trzymac w jednym miejscu. Widziałam podobny wzorzec opisywany gdzies jako "postawa ochronna" - ze jak ktos wchodzi w stan czuwania nocnego to pole energetyczne sie jakby scisla, zaciesnia, i kilka czakr blokuje sie jednoczesnie zeby nic nie weszlo. Macie jakies doswiadczenia z czyms takim? 😀
wiecie co, o tak! Dokladnie to czulam u siebie przez jakis czas. To jest wlasnie ten mechanizm - cialo energetyczne sie zamyka jak skorupa. I wiesz co, jak mialam ten period to zawsze budzilam sie o tej samej godzinie - okolo trzeciej, czwartej w nocy. I czulam ze cos jest nad lozkiem. Nie wiem czy to przypadek ale podobno to godziny kiedy pole energetyczne jest najbardziej otwarte i podatne na wplyw.
Moge zapytac na czym opieracie te rozroznienia? Bo czytam i widzę ze każda z was ma troche inną wersje na temat tego gdzie siedzi strach. Kunzyt.ka mowi trzecia, Elara pierwsza, Tajemniczka czwarta. To moze ktos wyjasni na jakiej podstawie sie to diagnozuje, bo jak trzeba sie domyslic to to jest wrozenie, a nie praca energetyczna.
no, no to rozumiem, ale skoro wzorce, to skąd ta rozbiez.nosc miedzy wami? Kazda opisuje inny wzorzec dla tych samych objawow. To moze te wzorce nie sa tak usystematyzowane jak sie wydaje. 😀
Mysle ze Akacja.x ma troche racji w tym sensie ze to nie jest sztywny uklad. Ja czytałm kilka ksiazek i w kazdej bylo inaczej rozpisane. Jedne mówiły ze strach egzystencjalny to muladhara, inne ze manipura. Moze naprawde zalezy od czlowieka i od rodzaju leku?
ojejku, nie rozumiem jednej rzeczy. Piszecie ze blokady w czakrach powoduja bezsennosc, ale czy to nie jest tak ze to bezsennosc i lek powoduja blokady? Jak jest przyczyna a jak skutek? Bo jak tak patrzę to mozna to krecic w kolko w nieskonczonosc.
U mnie przez jakis czas bylo dokladnie tak jak ta koleżanka Danka_F opisuje. Budzenie sie w nocy, uczucie napiecia w brzuchu i klatce, i jakis bezkształtny niepokój. Byłem wtedy w bardzo zlym miejscu życiowo. Z tego co teraz wiem to pracowałem potem z tym przez oddech, konkretnie pranajama i naprawde cos sie ruszyło. Nie powiem ze to wyleczenie z leku, ale fizyczne napiecie zaczelo odpuszczac. Czy ktos inny pracowal z oddechem specjalnie pod czakry?
pranajama Nadi Shodhana, czyli naprzemienne oddychanie nozdrzami. Codziennie, okolo 10 minut przed snem. Plus napiecie i rozluznianie miesni brzucha podczas wydechu, co ma aktywowac teren manipury. To daje sie opisac czysto fizjologicznie bez ezoteryiki, moze latwiej jej bedzie to przyjac.
Jak Czcibor93 pisze o oddechu to przypomnialo mi sie cos co czytalam o tym jak leki nocne lacza sie ze zwezeniem przestrzeni energetycznej - ze wlasnie oddychanie ptłytkie jest objawem blokady czwartej i ze praca z przepona odblokowuje i serce energetyczne i splot. Czy to ma sens z waszego doswiadczenia? Przepraszam jesli pytam o cos oczywistego, po prostu staram sie to polaczyc.
Chce dorzucic jedna rzecz ktora mi sie tu narzuca. Kiedy mowimy o leku nocnym i o tym ze energia "sie trzyma" w jakims miejscu, warto zapytac: jaki to rodzaj leku? Strach przed konkretna rzecza, strach przed nicoscia, strach przed utrata kogos czy czegos? Kazdy z nich ma inny odcisk energetyczny. Stara wiedza mowi ze cialo nie kłamie w miejscu gdzie trzyma bol, ale tez nie zawsze jest dosłowne. Uczucie w brzuchu moze byc echem czegos co siedzi wyzej albo nizej.
Przepraszam że wchodze, ale chciałam zapytac - czy da sie samemu sprawdzic ktora czakra jest zablokowana? Nie mam dostepu do żadnego terapeuty i nie bardzo wiem od czego zacznac. Czytam ten watek i troche sie odnajduje w tym co opisujecie.
Jest tez metoda z wahadłem nad każdą czakrą - obserwujesz ruch i kierunek. Ale szczerze? Przy pierwszej probie rzadko kto to robi dobrze, bo wkłada za duzo sugestii własnych. Sama na początku miałam z tym problem. Lepiej zacząc od prostej obserwacji gdzie sie skupia napiecie w ciele kiedy sie budzisz w srodku nocy.
Obserwacja objawów w kontekscie czasu i sytuacji. Kiedy sie budzisz, co czujesz DOKLADNIE, gdzie, jak to opisalabys bez słowa "czakra". Potem mozna to mapowac. Ale bez skakania od razu do diagnozy.
oj, wróce do czegos co padlo pare postów wyzej. Pytanie Danka_F o to skad sie biora rozbieschnosci miedzy autorkami - to jest kluczowe pytanie i nie padła na nie dobra odpowiedz. Tradycje sie roznia. W systemie wedyjskim i w tym co przyjelo sie na zachodzie przez Leadbeatera i pozniej przez New Age to sa rozne mapy. Strach egzystencjalny moze siedziec w muladharze albo w manipurze zaleznie od tego ktory system uzywasz. To nie jest blad, to jest inny jezyk opisu.
No właśnie, i to jest problem z tymi dyskusjami ze kazda z nas czytala inne ksiazki i teraz rozmawiamy jakby to byl jeden spojny system. A to nie jest jeden spojny system. Ja mam notatki z chyba piecia roznch autorow i przy strachu nocnym mam zapisane az cztery rozne czakry jako mozliwe źrodło. To troche jak astrolodzy - jeden mowi ze Mars, drugi ze Saturn, oboje moga miec racje w swoim systemie.
ech, ale to troche frustrujące nie? Znaczy jesli kazdy system mowi co innego, to jak w ogole wiadomo ze cos sie robiło dobrze i ze praca z czakra cos dala? Moze to jest placebo i poprostu jak sie skupiasz na oddechyu i relaksacji to ci sie poprawia, niekoniecznie dlatego ze "odblokowałas czakre".
Ee ale jak to placebo to po co w ogole uczyc sie tych czakr i ktora za co odpowiada? Mozna po prostu robic relaksacje i koniec. Po co ta cała mapa?
Mapa pomaga kierowac uwage. Jak wiesz ze skupiasz sie na brzuchu przy wydechu bo to "okolice manipury i tam mieszka napiecie kontrolne", to ta uwaga jest bardziej precyzyjna niz "zrob sobie relaks". Dla mnie przy najmniej to miało znaczenie. Moze to psychologia a nie energia, nie wiem, ale działało.
Powiem koleżance o tym co Czcibor93 pisał z oddechem. To brzmi najbardziej realnie z całej tej dyskusji, bo ona raczej nie tknie ani wahadla ani skanowania. Ale mam jeszcze jedno pytanie - te budzenie sie o trzeciej czwartej o którym Spinel92 pisala, czy to naprawdę tak czesto sie powtarza u ludzi z tym rodzajem leku? Bo koleżanka tez mowi ze mniej wiecej o tej porze. 😀
