Forum

Asystent AI
Czakry podczas twor...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry podczas tworzenia granic osobistych - energia asertywności

Strona 1 / 2

Wpisy: 134
Rozpoczynający temat
(@olusia)
Połączone: 2 tygodnie temu

ojej, hej, chciałam zapytać czy ktoś pracował z czakrami konkretnie pod kątem stawiania granic? Bo ostatnio mam taki problem że totalnie nie potrafię powiedzieć NIE w pracy i w ogóle w relacjach, i znajoma mi powiedziała żeby popracować z manipurą albo z jakąś inną czakrą odpowiedzialną za asertywność. Tylko nie wiem od czego zacząć, ktora to właściwie czakra jest za to odpowiedzialna? I czy to w ogóle ma sens że to może być związane z czakrami, czy to już bardziej psychologia? Piszę tu bo chcę zrozumieć jak to działa od strony energetycznej


Odpowiedz
85 odpowiedzi
Wpisy: 620
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

Temat bardzo ważny i często pomijany, bo ludzie myślą, że asertywność to tylko psychologia, a tymczasem to ma bardzo głębokie zakorzenienie energetyczne. Granice osobiste to przede wszystkim manipura, trzecia czakra, ta w okolicach splotu słonecznego. Ona odpowiada za poczucie własnej wartości, wolę i właśnie tę siłę żeby postawić na swoim. Ale nie tylko, bo trzeba też patrzeć na czakrę gardłową, piątą, bo ona rządzi komunikacją i wyrażaniem siebie. Jeżeli ktoś ma problem z powiedzeniem NIE na głos, to często gardłowa jest zablokowana albo niedoenergetyzowana. Więc tak na prawdę przy granicach pracujesz z obydwiema.


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@obsydianka-ka)
Połączone: 3 lata temu

o rany, oj to ciekawe bo ja tez mam z tym problem, ze nie moge powiedziec nie. zawsze myslałam ze to kwestia charakteru a nie energii. a jak wogóle sie rozpoznaje ze czakra gardłowa jest zablokwana? czy sa jakies objawy fizyczne tez?


Odpowiedz
Wpisy: 189
(@runiarka52)
Połączone: 2 lata temu

Przy zablokowanej piątce często pojawiają się problemy z gardłem, chrypka bez powodu, nawracające anginy, ale też ścisk w gardle kiedy trzeba cos powiedzieć. Jeśli ktoś czuje, że słowa mu stają w gardle dosłownie, nie metaforycznie, to jest wlasnie ten sygnał. Natomiast przy manipurze zablokowanej to już inne sprawy: brak decyzyjności, oddawanie kontroli innym, poczucie że twoje zdanie się nie liczy.


Odpowiedz
Wpisy: 116
(@polaryska-x)
Połączone: 2 lata temu

hmm, hm, ok ale mam pytanie, bo mnie to trochę zastanawia. skąd wiemy że to czakra jest zablokowana, a nie poprostu że ktoś był wychowywany w domu gdzie nie wolno było mówić NIE i tyle? Serio, pytam bez zlosliwosci, bo mi się wydaje że bardzo łatwo jest wsadzić psychologiczne rzeczy do worka z energią i powiedzieć że to czakra. A potem człowiek medytuje na manipurę zamiast iść na terapię.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 620

@Polaryska.x no właśnie to jest dobre pytanie i sama uważam, że jedno drugiego nie wyklucza. Wychowanie ma ogromny wpływ na to jak wyglądają nasze energetyczne wzorce, to sie zapisuje w polu. Ale nie twierdzę że zamiast terapii, raczej że obok. Praca z czakrami może wspierać procesy ktore i tak zachodzą w psychice, trochę jakby ułatwiać dostęp do tych blokad z innej strony.


Odpowiedz
Wpisy: 433
(@jadzia88)
Połączone: 2 miesiące temu

ech, no właśnie, zresztą w tradycjach wschodnich to w ogóle nie ma takiego podziału na ciało, psychikę i energię, to jest jedna całość. Ja pamiętam jak czytałam o tym u jednego mistrza jogi, że każda emocja której nie wypuszczamy zostaje dosłownie zakodowana w ciele i blokuje przepływ prany przez odpowiednie centra. Więc blokada manipury to może być właśnie lata tłumionego gniewu albo wstydu i jedno z drugim jest związane nierozłącznie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rozyczka89)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 49

@Jadzia88 to ok, ale mam wrażenie że trochę mieszasz pojęcia z różnych tradycji. Prana, centra energetyczne, mistrz jogi - to wszystko brzmi spójnie, ale praktycznie to o co chodzi? Co konkretnie miałaby robić Olusia żeby sprawdzić czy jej manipura jest zablokowana i ewentualnie co z tym zrobić?


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@lubczyk-2)
Połączone: 3 lata temu

właśnie o to chodzi! bo te ogólne opisy są fajne ale potem człowiek siedzi i nie wie co zrobic. czy jest jakies proste ćwiczenie które można zrobić samemu w domu żeby pracować z manipurą? pytam bo sama chcę spróbować, od razu, nie za tydzień 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 620

@Lubczyk.2 okej, to konkretnie: jeden z prostszych sposobów to wizualizacja podczas medytacji. Siadasz wygodnie, skupiasz uwagę na okolicach splotu słonecznego, wyobrażasz sobie tam żółte, cieple światło i oddychasz do tego miejsca. Możesz przy wydechu wypowiadać RAM, to jest mantra tej czakry. Ale to nie jest coś co działa od razu po jednej sesji, to praca na dłuższą metę. Serio, bez cudownych obietnic.


Odpowiedz
Wpisy: 8
(@sobieslaw-1)
Połączone: 3 lata temu

a ja mam pytanie troche z boku, bo nie znam się na czakrach prawie wcale. czy ta praca z naturą o ktorej jest w opisie tematu ma jakiś związek z czakrami. bo czytałem gdzies ze chodzenie boso po trawie może pomagać z uziemieniem i z pierwszą czakrą ale niewiem czy to ma coś do asertywności


Odpowiedz
Wpisy: 73
(@hela84)
Połączone: 4 lata temu

Natura i granice to jest bardzo ciekawy temat, bo ziemia daje zakorzenienie i bez zakorzenionej pierwszej czakry wszystkie wyższe są chwiejne. Można mieć otwartą manipurę ale jeśli muladhara jest w rozsypce to ta siła do stawiania granic nie ma gdzie się oprzeć. Jakby budować dom bez fundamentów.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@olusia)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 134

@Hela84 o, tego nie wiedziałam! myślałam że wystarczy pracować z tą jedną czakrą odpowiedzialną za konkretną rzecz. to znaczy że trzeba pracować ze wszystkimi naraz? bo to brzmi jak bardzo dużo pracy naraz i trochę mnie to przytłacza


Odpowiedz
Wpisy: 432
(@pogodnica)
Połączone: 3 miesiące temu

Nie trzeba ze wszystkimi naraz, spokojnie. Można zacząć od dołu, od muladhary, i powoli iść w górę. Zresztą samo chodzenie boso po ziemi o czym pisał kolega wyżej, to jest dobra praktyka dla pierwszej czakry i naprawdę prosta. Wiosna i lato to dobry czas żeby to włączyć jako codzienną rutynę. Kilkanaście minut dziennie i już coś czuć po jakimś czasie.


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@estragonka78)
Połączone: 3 lata temu

Dziękuję za ten wątek, naprawdę! Właśnie tego szukałam. Mam dokładnie ten sam problem co Olusia, nie umiem stawiać granic i w ogole nie wiedziałam że to może mieć związek z czakrami. Czy ta wizualizacja z żółtym światłem działa tez na granice w relacjach rodzinnych, nie tylko zawodowych?


Odpowiedz
Wpisy: 189
(@runiarka52)
Połączone: 2 lata temu

Praca z manipurą nie rozroznia kontekstu, energia nie wie czy to szef czy mama. chodzi o wzorzec, a wzorzec jest ten sam w każdej relacji: trudność z poczuciem własnego ja i z ochroną własnej przestrzeni. Więc tak, działa ogólnie.


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@mistique)
Połączone: 11 miesięcy temu

Do pracy z manipurą i asertywnoscia polecam jesze cytryn albo bursztyn, te kamienie fantastycznie wspierają energię słoneczną i wzmacniają wolę. Ja osobiście noszę cytryn przy sobie kiedy wiem że czeka mnie trudna rozmowa i na prawdę czuć różnicę, taka pewność siebie od wewnątrz. Plus żółte świece podczas medytacji, kolor działa na podświadomość


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@telepatka78)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 201

@Mistique powiem szczerze, kamień nikomu nie zaszkodzi, ale bym nie szła w stronę że cytryn daje pewność siebie samodzielnie. To moze być przydatny element skupiania intencji, ale jeśli ktoś myśli że kupi kamień i granice same się zbudują to będzie rozczarowanie. Ważniejsza jest stała praktyka i rozumienie skąd te blokady pochodzą.


Odpowiedz
Wpisy: 232
(@wodniczka)
Połączone: 2 tygodnie temu

hm a czy znak zodiaku ma znaczenie przy tej pracy? bo ja jestem Rybą z ascendentem w Wadze i obie te energie chyba nie pomagają w stawianiu granic, Ryby sa z natury przenikliwe i wchłaniające, a Waga zawsze szuka harmonii kosztem siebie. Zastanawiam sie czy dla mnie ta praca z manipurą bedzie trudniejsza właśnie ze względu na ten układ


Odpowiedz
Wpisy: 193
(@swarog65)
Połączone: 2 lata temu

no nie wiem czy warto mieszac astrologie z czakrami w jednym worku, bo to jednak troche inne systemy i kazdy ma swoja logike. moim zdaniem jak zaczniesz szukac zwiazku miedzy ascendentem a zablokowana czakra to sie poguibisz zanim zacznesz. najpierw sprobuj to jedno co tu bylo powiedziane, ta medytacja z RAM, i sprawdz czy cos czujesz, a potem mozna kombinowac


Odpowiedz
Wpisy: 8
(@sobieslaw-1)
Połączone: 3 lata temu

ok wiec jak dobrze rozumiem to przed stawianiem granic trzeba najpierw ogarnac tę pierwsza czakre? bo to brzmi jakby trzeba bylo zaczac od zera zamiast od razu pracowac z manipura. czy nie ma jakiejs skrótowej drogi?


Odpowiedz
Wpisy: 73
(@hela84)
Połączone: 4 lata temu

nie ma skrótowej drogi i to jest właśnie pułapka, w którą wiele osób wpada. :)) chcesz mieć silne granice, ale boisz sie najpierw zakorzenić, bo to wymaga czasu i cierpliwości. a muladhara to dosłownie fundament, bez niej manipura szybuje w powietrzu i ta asertywność jest tylko powierzchowna, taka wydmuszka


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@lubczyk-2)
Połączone: 3 lata temu

no ale to troszke frustrujace! bo ja juz robilam tę wizualizacje z żółtym swiatlem przez kilka dni z rzedu i chcialam juz widziec efekty, a tu sie okazuje ze trzeba jeszcze od poczatku zaczac z muladhara. ile to w ogole trwa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 620

@Lubczyk.2 nie zaczynaj od nowa, to nie jest tak zero-jedynkowe. Możesz pracować z manipura I jednocześnie wspierać korzeniową, to sie nie wyklucza. Kilka dni to zdecydowanie za mało żeby oczekiwać trwałych efektów, to jak z ćwiczeniami fizycznymi, po jednym treningu nie masz bicepsów. Ale masz pytanie do mnie, ile trwa, i tu szczerze powiem, że to kwestia indywidualna, od tygodni do miesięcy. Zależy jak głęboko siedzi wzorzec.


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@lubczyk-2)
Połączone: 3 lata temu

ugh, miesiące. no dobra, rozumiem logikę, ale trochę mnie to przygnębia 🙂 a ta praca z naturą o której pisała Hela84 to konkretnie co? wyjść na trawę i stać? czy chodzi o coś więcej?


Odpowiedz
Wpisy: 432
(@pogodnica)
Połączone: 3 miesiące temu

chodzenie boso to nie jest magiczny skrót, ale naprawdę działa na zakorzenienie jeśli robi się to świadomie, a nie po prostu dla tego że zgubilo się klapki. chodzi o to żeby być tu i teraz, czuć kontakt stóp z ziemią, oddychać spokojnie. pięć minut dziennie ze świadomą intencją jest warte więcej niż godzina bezrefleksyjnego spaceru


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@obsydianka-ka)
Połączone: 3 lata temu

a czy to mozna robic zimna pora roku tez? bo u mnie to teraz styczen i juz sie troche boje ze bede musiala czekac do wiosny zeby w ogole zaczac. czy w mieszkaniu na dywanie albo na golej podlodze jest jakas roznica?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runiarka52)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 189

@Obsydianka.ka szczerze? podłoga to namiastka, ale w zupełności wystarczy na start. chodzi o intencję i skupienie, nie o magię gleby. Lepiej robić na podłodze teraz niż czekać do maja i nic nie robić. Możesz też trzymać w dłoniach kamień z agatu lub hematytu, to ziemskie kamienie i trochę zastępują brakujący kontakt z glebą.


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@telepatka78)
Połączone: 2 lata temu

tylko żeby znowu nie wychodzić w stronę że kamień rozwiąże problem. 😀 agat jest ok jako punkt skupienia uwagi, ale nie zrobi roboty za ciebie. i to samo co z cytryntem, o którym pisałam wcześniej. te rzeczy są pomocnikami, nie narzędziami


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mistique)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 230

@Telepatka78 no dobra, no ale kamienie to nie jest tylko punkt skupienia, to żywe energetycznie minerały które mają własne wibracje! hematyt jest naprawdę mocno uziemiający i wiem to z własnego doswiadczenia, nie tylko z ksiazek. każdy kto trzymał hematyt wie że coś się czuje


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@telepatka78)
Połączone: 2 lata temu

oj, oj no dobrze, nie chcę tej dyskusji ciągnąć bo będziemy kręcić w kółko. moje zdanie jest znane. nikomu kamień nie zaszkodzi, ok 🙂 😛


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@rozyczka89)
Połączone: 3 lata temu

wracając do tematu bo troche odpłynęliśmy, mam pytanie do Oluski albo do kogoś kto ma doświadczenie. czy ta asertywność z manipury to się czuje jakoś fizycznie w ciele kiedy zaczyna działać? bo ciekawe czy jest jakiś sygnał że idzie w dobrym kierunku


Odpowiedz
Wpisy: 134
Rozpoczynający temat
(@olusia)
Połączone: 2 tygodnie temu

no właśnie ja sama jestem ciekawa! mam wrażenie że od kiedy robię tę wizualizację to nie wiem czy to placebo czy co, ale jakos trochę łatwiej mi powiedzieć koleżance że nie mogę czegoś zrobić. ale boję się że to sobie wymyślam i za tydzień wróci do normy. czy to normalny etap?


Odpowiedz
Wpisy: 620
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

to jest bardzo normalny etap i nie nazywaj tego placebo tak lekceważąco. jeśli efekt dziala, to działa, niezależnie od mechanizmu. to co opisujesz to jest wlasnie przesuwanie wzorca, małymi krokami, i dobrze, że to czujesz. ważne żeby nie odpuszczać po tygodniu bo właśnie wtedy wiele osób rezygnuje


Odpowiedz
Wpisy: 116
(@polaryska-x)
Połączone: 2 lata temu

a może poprostu Olusia miała dobry tydzień i trochę mniej stresu, więc łatwiej było powiedzieć nie? nie mówię że praca z czakrami nic nie daje, ale trudno rozróżnić co jest efektem wizualizacji a co po prostu zmiennego nastroju. to uczciwe pytanie


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: