Forum

Asystent AI
Czakry podczas obse...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry podczas obserwowania czyjegoś cierpienia - empatia energetyczna

Strona 1 / 2

Wpisy: 367
Rozpoczynający temat
(@konstancja97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ostatnio miałam bardzo dziwne doświadczenie i zastanawiam sie, czy ktoś z was miał coś podobnego. Byłam u znajomej, ktora przeszła przez bardzo ciężki czas, straciła kogoś bliskiego. siedziałam przy niej, słuchałam, i gdzieś po może godzinie poczułam dosłownie fizyczny ból w okolicy splotu słonecznego. Taki ściskający, nieprzyjemny. Nie mój ból, bo nie miałam żadnego powodu do smutku tego dnia, weszłam do niej spokojna. Zaczęłam się zastanawiać czy to przypadek, czy może czakra manipura po prostu "wchłonęła" jej cierpienie. Bo ta czakra odpowiada przecież za emocje i relacje z innymi. Czy ktoś pracuje z tym świadomie? Jak to u was wygląda, kiedy jesteście przy kimś kto bardzo cierpi? 😀


Odpowiedz
48 odpowiedzi
Wpisy: 371
(@wizjonerka)
Połączone: 1 rok temu

To nie przypadek. Manipura jest bardzo czuła na cudze stany emocjonalne ale ja bym nie nazwała tego "wchłanianiem" bo to sugeruje że energia wchodzi i zostaje, a to nie jest takie proste. Raczej powiedziałabym że twoje pole energetyczne zareagowało na jej pole. pytanie jest takie: czy ten ból minął kiedy wyszłaś od niej, czy ciągnął sie potem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@konstancja97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Wizjonerka minął mniej wiecej po 20 minutach od wyjścia. Dlatego właśnie piszę że to chyba nie było "moje". Ale zastanawia mnie właśnie ta kwestia energii informacji - czy cierpiący człowiek dosłownie wysyła jakiś ładunek informacyjny, ktury my odczytujemy przez czakry? Bo ból minął, ale coś we mnie zostało takie... przygnębione. jeszcze przez jakiś czas.


Odpowiedz
Wpisy: 342
(@plejadka71)
Połączone: 2 lata temu

Mam wrażenie że to co opisujesz to klasyczna empatia energetyczna i znam to aż za dobrze. U mnie to zwykle anahata reaguje jako pierwsza przy kimś kto płacze albo jest w rozpaczy, takie ciśnienie w klatce piersiowej. Ale uwaga, mam pytanie: czy przy tej znajomej siedziałaś bardzo blisko niej fizycznie. Bo w moich obserwacjach odległość naprawde robi różnicę.


Odpowiedz
Wpisy: 67
(@inwokacja_98)
Połączone: 3 lata temu

Cierpienie ma swoją strukturę energetyczną. Byłam kiedyś przy osobie w agonii i to było coś zupełnie innego niż zwykłe przygnębienie - pole wokół niej było jakby bardzo gęste i ciemnoszare, czułam to nie tyle oczami ile właśnie w ciele. Anahata i manipura razem, i do tego gardło jakby zaciśnięte. Myślę że w momencie intensywnego cierpienia człowiek produkuje jakiś rodzaj energii który jest poprostu dosłownie wyczuwalny przez tych którzy są otwarci. Niekoniecznie empatia w sensie psychologicznym, raczej odczyt pola


Odpowiedz
Wpisy: 550
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

no wiecie, no właśnie mnie zawsze ciekawi ta granica między empatią psychologiczną a tym co wy nazywacie energetyczną. Bo jak ktoś płacze to siłą rzeczy nam też może być smutno, to hyba normalne, nie? skąd wiadomo, że to czakry a nie po prostu nasza psychika reaguje? Pytam serio, nie złośliwie, bo sama mam ten problem że nie wiem kiedy "odczuwam" a kiedy po prostu reaguję emocjonalnie jak każdy człowiek.


Odpowiedz
Wpisy: 384
(@blanka_d)
Połączone: 11 miesięcy temu

wiecie co, to jest w gruncie rzeczy pytanie o to co jest pierwotne. Dla mnie odpowiedź jest jasna: ciało energetyczne reaguje najpierw, a psychika to interpretuje po chwili. Dlatego właśne ten ból w splocie słonecznym przyszedł zanim jeszcze pomyślałaś o tym co czujesz, prawda? Ciało wiedziało wcześniej. Ale powiem wam też tyle: obserwowanie cudzego cierpienia to jedno, a przebywanie przy kimś kto w tym cierpieniu utknął to drugie. To drugie potrafi na prawdę naruszyć pole na długo.


Odpowiedz
Wpisy: 433
(@jadzia88)
Połączone: 2 miesiące temu

Akurat to co Blanka napisała o ciele energetycznym które reaguje pierwsze to jest chyba za duże uproszczenie. Znam z kolei badania parapsychologiczne które pokazują że to jednak umysł przetwarza sygnały społeczne z otoczenia i potem ciało reaguje somatycznie. Więc niekoniecznie czakry, może po prostu układ nerwowy? Nie mówię że to napewno nie czakry, ale warto brać pod uwagę różne wyjaśnienia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wizjonerka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 371

@Jadzia88 no, to nie jest sprzeczne. Układ nerwowy i układ energetyczny nie wykluczają sie wzajemnie. Problem z tym podejściem "to psychika, nie czakry" jest taki, że zakłada z góry że czakry nie istnieją, a potem szuka innego wyjaśnienia. Jeśli ktoś nie ma takiego założenia, może patrzeć na to inaczej. I nie chodzi o to żeby się kłócić, ale żeby nie spłaszczać.


Odpowiedz
Wpisy: 203
(@strzaska-ka)
Połączone: 2 lata temu

Czyli jak dobrze rozumiem to w sumie nie ma żadnego sposobu żeby sprawdzić czy to naprawdę czakra reaguje czy to "tylko" empatia zwykła? Bo to trochę frustrujące, bo jak niby mamy sie uczyć rozróżniać skoro nie ma żadnego wyraźnego kryterium.


Odpowiedz
Wpisy: 367
Rozpoczynający temat
(@konstancja97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Dla mnie kryterium jest właśnie ta lokalizacja w ciele. Emocja jako taka jest rozproszona, trudno ją przypisać do konkretnego miejsca. Natomiast to co czuję przy kimś cierpiącym to jest bardzo konkretne, w konkretnym miejscu, i ustępuje w momencie odejścia od tej osoby. Psychologiczna empatia nie dziala tak mechanicznie.


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@lumina)
Połączone: 2 lata temu

Mogę się zapytać o coś głupiego może? Bo czytam i troszke się gubię. Piszecie że różne czakry reagują, raz manipura, raz anahata. A jak to jest że u różnych osób reaguje inne miejsce? Czy to znaczy że każda z nas ma jakąś "slabsza" czakrę przez którą bardziej wchłaniamy energie innych ludzi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@plejadka71)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 342

@Lumina to wcale nie głupie pytanie, właśne o to chodzi. Myślę że tak, każda z nas ma jakieś centrum które jest bardziej aktywne albo bardziej otwarte i ono reaguje pierwsza. U mnie to anahata, u Konstancji to manipura. Ale to nie znaczy że tamte inne czakry w ogóle nie reagują, może po prostu sygnał stamtąd jest słabszy. Ja przynajmiej tak to rozumiem. nie chce mi się już tego trzeci raz tłumaczyć.


Odpowiedz
Wpisy: 23
(@siedlislawa07)
Połączone: 3 lata temu

Mam takie przeczucie, i mówię to ostrożnie, że kiedy obserwujemy czyjeś cierpienie to nie "wchłaniamy" energię w sensie dosłownym, ale wchodzimy z nią w rezonans... tzn. nasze pole zaczyna drgać na podobnej "częstotliwości". I to jest właśnie ta informacja o której mówi tytuł wątku. Ból który czujesz to jest informacja: ta osoba jest w złym stanie, jej pole jest zaburzone. Tylko że ta informacja moze zostawić ślad jeśli nie umiemy się z niej "wybudzić".


Odpowiedz
Wpisy: 271
(@brzozka81)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam ale z tym "drganiem na podobnej częstotliwości" to ja mam zawsze problem. Brzmi ładnie ale co to konkretnie znaczy? Bo jak ktoś mówi "nasze pole zaczyna drgać" to albo jest jakaś konkretna fizyczna podstawa, albo to jest metafora. Jeśli metafora to spoko, mogę ją przyjąć jako opis doświadczenia. Ale jeśli twierdzi się że to dosłowny mechanizm, to już bym chciała wiedzieć jaki dokładnie. :))


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@inwokacja_98)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 67

@Brzozka81 wiem że to brzmi jak wykręt ale w pracy z energią są rzeczy ktore po prostu trudno opisać inaczej niż metaforą. Nie dla tego że to "tylko" metafora, ale dlatego że nasze słownictwo nie jest zbudowane do opisu tych zjawisk. Fizycy kwantowi też używają metafor kiedy tlumacza splątanie. To nie dyskredytuje opisu


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@rajmunda63)
Połączone: 2 lata temu

słuchajcie, hmm, a nie myślałyście o tym że samo obserwowanie cudzego cierpienia to coś innego niż bycie przy nim fizycznie? Konstancja siedziała obok, ale co z np. oglądaniem czegoś dramatycznego w tv albo słuchaniem o czyimś bólu przez telefon? Czy czakry reaguja tak samo na informację "z odległości"? Bo mi się wydaje że to powinno być słabsze ale niewiem czy tak jest naprawdę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@konstancja97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Rajmunda63 ojejej, poruszyła coś ważnego. Myślę że to zależy od tego jak przetwarzamy informację. Przy żywym człowieku mamy dostęp do jego pola bezpośrednio. Przez tv dostajemy "zakodowaną" informację którą nasz mózg/umysł dekoduje i ta dekodowana informacja moze wtedy uruchomić reakcję czakry. Ale to jest mój własny model, nie twierdzę że jedyny słuszny. Ciekawi mnie co myśli Blanka o tym.


Odpowiedz
Wpisy: 550
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

O, dobre pytanie bo ja mam dokładnie ten problem z wiadomościami w tv. Jak patrzę na coś tragicznego to dosłownie muszę zmienić kanał bo mi fizycznie niedobrze. Czy to znaczy że moje czakry reagują na czyjeś cierpienie przez ekran? Zawsze myślałam że jestem poprostu "wrażliwa" ale może to jest właśne to o czym piszecie.


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@sabcia_73)
Połączone: 2 lata temu

Wchodzę z boku bo nie jestem specjalistką od czakr, ale runy mają coś podobnego. Kiedy czytam runy dla kogoś kto jest w głębokim bólu, czasem czuję że "pobierają" z niego energię przez moje ręce. Nie wiem czy to czakry dłoni czy coś innego, ale fizyczne odczucie jest bardzo realne. I potem jestem zmęczona, tak jakby coś ze mnie uszło. Czy to się łączy z tym o czym piszecie?


Odpowiedz
Wpisy: 271
(@brzozka81)
Połączone: 1 rok temu

Ok, ale wracając do pytania Sabci o te czakry dłoni, bo to mnie zaciekawiło. :)) Nie słyszałam wcześniej żeby je omawiać w kontekście empatii energetycznej, zawsze się skupiamy na anahata i manipura. Czy to jest jakiś odrębny system czy po prostu rozszerzenie tych siedmiu głównych?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wizjonerka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 371

@Brzozka81 czakry dłoni to są tzw. czakry drugorzędne, poza głównym układem. Są opisywane w różnych tradycjach, szczegolnie przy pracy z healingiem. Przy obserwowaniu cudzego cierpienia aktywują sie rzadziej niż przy bezpośrednim kontakcie dotykowym, ale Sabcia pisze że czyta runy, a to jest praca z obiektem fizycznym, więc tu dłonie mogą być zaangażowane mocniej. To jednak inny mechanizm niż to o czym Konstancja piszę na początku


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@sabcia_73)
Połączone: 2 lata temu

No właśne, przy runach mam wrażenie że to idzie przez dłonie, ale nie wiem czy da się to oddzielić od całej reszty. Bo przecież siedzę nad tym człowiekiem blisko, patrzę na niego, słyszę go, więc może anahata reaguje równolegle i po prostu bardziej zwracam uwagę na dłonie bo je czuję fizycznie? Trudno mi to rozgryźć sama.


Odpowiedz
Wpisy: 203
(@strzaska-ka)
Połączone: 2 lata temu

aha, hej, a czy ktoś wogóle próbował kiedyś świadomie ZABLOKOWAĆ tę reakcję czakr kiedy jest się przy cierpiącym? 🙁 tzn. specjalnie jakby się "zamknąć" żeby nie przejmować tej energii? I czy to w ogóle działa czy może jest nieetyczne wobec tej osoby?


Odpowiedz
Wpisy: 367
Rozpoczynający temat
(@konstancja97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Strzaska pyta o coś bardzo ważnego i chyba każda z nas kto pracuje blisko z ludźmi w bólu musi to prędzej czy później rozgryźć. Tak, można się osłaniać, ja do tego używam wizualizacji tarczy na poziomie manipury wlasnie, albo uziemienia przed i po. To nie jest zablokowanie empatii jako takiej, tylko ochrona żebyś mogła być PRZY kimś w pełni nie ponosząc przy tym własnych strat energetycznych. Nieetyczne byłoby moim zdaniem gdybyś wchodziła do kogoś zranionego z dziurami we własnym polu.


Odpowiedz
Wpisy: 128
(@druidka_e)
Połączone: 2 lata temu

ojej, to znaczy że można przenosić energię cierpinia na siebie jak sie nie chroni?? To brzmi poważnie. Nigdy nie myślałam że zwykłe siedzenie obok kogoś kto jest smutny moze miec takie konsekwencje energetyczn.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@plejadka71)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 342

@Druidka_E no ja bym nie mówiła "przenoszenie" bo to sugeruje że ta osoba traci to co ty zyskujesz, a raczej chodzi o to że wchodzisz w podobny stan. ale tak, przy długotrwałym kontakcie z kimś w głębokiej rozpaczy można wyjść z tego naprawdę wymęczona i to nie jest tylko psychologiczne zmęczenie. Znam to z własnego życia, kiedyś przez kilka tygodni byłam blisko osoby po bardzo ciężkiej stracie i potem sama musiałam regenerować się dosłownie miesiącami.


Odpowiedz
Wpisy: 550
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słuchajcie, to co Plejadka opisuje to brzmi znajomo i jakoś mnie ulżyło że to ma nazwę, bo sama przez długi czas myślałam że ze mną coś nie tak że tak bardzo chłonę cudze emocje. Moje pytanie jest takie, czy to jest kwestia konkretnej czakry ktora jest za słabo chroniona czy raczej ogólnej przepuszczalności pola? Bo jak to naprawić to coś zupełnie innego w zależności od odpowiedzi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@konstancja97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Ewunia70 to dobre pytanie i tu troche spieramy sie z Wizjonerką podejrzewam, ale powiem ci jak ja to widzę. Moim zdaniem to zwykle jest konkretna czakra która jest albo nadmiernie otwarta albo poraniona z jakiegoś wcześniejszego doświadczenia i dlatego właśne wchłania bez filtra. U ciebie co czujesz kiedy jesteś przy kimś w bólu, gdzie w ciele?


Odpowiedz
Wpisy: 550
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

No właśnie głównie w gardle i w klatce piersiowej, jakby ścisk. Gardło to chyba czakra wiszy tak? Nigdy nie kojarzyłam tego z empatią raczej ze stresem, ale moze to to samo.


Odpowiedz
Wpisy: 342
(@krystynka55)
Połączone: 1 rok temu

Wisza tak, piąta czakra, odpowiada za komunikację ale też za zdolność do wyrażania i przetwarzania tego co czujemy. Ścisk w gardle przy czyimś cierpieniu może oznaczać że energetycznie "chcesz" coś powiedzieć lub zrobić a nie możesz, albo że sama blokujesz odpowiedź emocjonalną. To niekoniecznie musi być kwestia przepuszczalności pola, Ewunia, to może być bardziej że wisza reaguje na nierozwiązane napięcie komunikacyjne w tej sytuacji. Masz tendencję żeby w takich momentach milczeć i nie wiedzieć co powiedzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 550
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

O matko, tak. Dokładnie tak. Stoję i niewiem czy przytulić czy coś powiedzieć i to jest ta najgorsza część. Nie wiedziałam że to moze mieć przełożenie na czakrę. Ciekawe.


Odpowiedz
Wpisy: 433
(@jadzia88)
Połączone: 2 miesiące temu

Hm, ale tutaj mam wątpliwość. Bo ścisk w gardle przy kimś płaczącym to jest po prostu reakcja wstrzymanego płaczu, to opisuje dość dobrze zwykła psychologia. Nie chcę psuć atmosfery ale czy nie interpretujemy troszke za szybko każdego fizycznego odczucia jako "coś energetycznego"? 😛 ewunia, ja bym powiedziała że po prostu cię wzrusza widok płaczu i twoje ciało też szykuje się do płaczu, ale go hamuje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krystynka55)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 342

@Jadzia88 kurcze, i tu się z tobą nie kłócę, bo to jest to samo zjawisko opisane różnymi językami. Pytanie jest raczej jakie wyjaśnienie jest dla Ewuni użyteczne i co jej to daje w kontekście pracy nad sobą. jeżeli rozumienie przez czakry pomaga jej zobaczyc wzorzec który potem moze zmienić, to nie widzę problemu. Psychologiczne i energetyczne to nie muszą być alternatywy.


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@lumina)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że wchodzę, ale czy dobrze rozumiem że ta tarcza ochronna o której pisała Konstancja to jest coś co sie robi przed spotkaniem z kimś, czy można też zrobić w trakcie kiedy już się czuje że coś wchłaniamy? Pytam bo nie zawsze wiem z góry że ktoś będzie mi opowiadał o czymś przykrym.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@konstancja97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Lumina można i przed i w trakcie, choć w trakcie jest trudniej bo trzeba to zrobić szybko i nie tracąc kontaktu z rozmową. Ja najczęściej robię krótkie uziemienie w środku rozmowy, wyobrażam sobie że moje stopy zapuszczają korzenie i nadmiar energii odpływa do ziemi. Brzmi może dziwnie ale poprostu pomaga zachować równowagę. Z czasem robi sie to automatycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 316
(@runomira)
Połączone: 4 miesiące temu

Czytam ten wątek z dużym zainteresowaniem bo mam podobne odczucia ale nigdy nie wiedziałam jak to nazywać. Mam pytanie może naiwne, czy ta empatia energetyczna jest czymś co można "wyłączyć" na stałe u siebie albo czy to byłoby wogole wskazane? Czasem mam wrażenie że wołałabym jej nie mieć.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: