Forum

Asystent AI
Czakry a niezdolnoś...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a niezdolność do bycia samotnym - energia potrzeby kontaktu

Strona 1 / 2

Wpisy: 62
Rozpoczynający temat
(@przytulia86)
Połączone: 3 lata temu

Zastanawiam się ostatnio nad czymś co mnie strasznie trapi. Mam wrażenie, że dosłownie nie umiem być sama. Jak tylko jestem w domu bez nikogo to zaczyna mnie coś ściskać w klatce piersiowej, szukam kontaktu, dzwonię do kogoś bez sensu, piszę SMSy. Znajoma powiedziała mi że to może być blokada jakiejś czakry, konkretnie czwartej. Ale jak o tym poczytałam to nie byłam pewna czy to wlasnie to, bo czakra serca kojarzy mi się bardziej z miłością romantyczną a nie z taką ogólną potrzebą bycia z ludźmi. Macie jakieś doświadczenia z tym? Co to może być?


Odpowiedz
91 odpowiedzi
Wpisy: 263
(@agatka03)
Połączone: 2 lata temu

To nie musi być tylko czakra serca. Opisujesz coś co brzmi bardziej jak nadaktywność czakry sakralnej albo nawet gardłowej - ta potrzeba komunikowania się, kontaktu, dosłownie wylewania siebie na innych. Czakra serca odpowiada za zdolność do miłości, tak, ale też za poczucie bezpieczeństwa w relacjach. Jeśli jest zablokowana to możesz desperacko szukać połączenia z zewnątrz bo wewnątrz czujesz pustkę. Ale zanim cokolwiek zdiagnozujemy - czy to uczucie ściskania jest fizyczne? Dosłownie czujesz je w klatce piersiowej?


Odpowiedz
Wpisy: 420
(@jaromir63)
Połączone: 1 rok temu

Hm, ja bym uważał z takim szybkim diagnozowaniem. Przytulia, ta znajoma powiedziała czakra serca i od razu wszyscy skaczą na czakrę serca. A to może być mnóstwo innych rzeczy. Ja miałem kiedyś podobny epizod, przez dobry rok nie byłem w stanie siedzieć sam w mieszkaniu, dosłownie chodziłem po ścianach. I jak to zbadałem u bioenergoterapeuta to okazało się, że to pępkowa była rozregulowana - czakra solar plexus, ta trzecia. Bo ona odpowiada za poczucie tożsamości i za to czy czujemy się bezpieczni sami ze sobą jako osobna jednostka. Jak jest za słaba to człowiek dosłownie "wypływa" w kierunku innych żeby poczuć że istnieje.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@obsydianka-x)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 97

@Jaromir63 dobrze mówi, solar plexus jest tutaj bardzo prawdopodobnym kandydatem. Ale ja dorzucę jeszcze jeden aspekt którego sie tutaj nie uwzględnia - czakra korzenia, muladhara. Niezdolność do bycia samemu to bardzo często głęboki deficyt poczucia bezpieczeństwa, a to jest właśnie jej terytorium. Człowiek z osłabioną podstawą dosłownie czuje że potrzebuje kogoś jako "zakotwiczenia". I co ważne - te dwie rzeczy mogą działać równocześnie, słaba korzeniowa i słaba serca dają właśnie taki obraz jaki opisujesz. Przytulia, czy masz też problemy ze snem jak jesteś sama? Albo z lękiem wieczorami?


Odpowiedz
(@przytulia86)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 62

@Obsydianka.x tak!! Dokładnie tak. Wieczorami jest najgorzej, jak ściemnieje to lęk się nakręca. Ze snem różnie, czasem zasypiam szybko, bo poprostu jestem zmęczona tym napięciem, ale budzę się w środku nocy i zaraz sięgam po telefon. To co piszesz o tym "zakotwiczeniu" bardzo mi trafia, bo jak jest ktoś w pokoju obok to od razu czuje się lżej, nawet jak w ogóle nie rozmawiamy.


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@irenka80)
Połączone: 2 lata temu

Ja sie tu trochę zgubilam bo nie bardzo wiem... czy to znaczy ze jak ktos ma te problemy to najpierw trzeba wiedziec ktora czakra jest zepsuta zanim sie zacznie jakkolwiek pracowac? Bo pytam bo tez mam cos podobnego tylko w moim wypadku chyba bardziej chodzi o jedną konkretną osobę a nie wszystkich ludzi w ogole


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@agatka03)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 263

@Irenka80 nie musisz wiedzieć z góry, można pracować ze wszystkimi czakrami naraz, np. przez medytację na całą kolumnę. Ale jesli chcesz coś konkretnie przepracować to lepiej wiedzieć gdzie skupić uwagę. A co do twojej sytuacji - jeśli to jedna konkretna osoba to to jest jednak troszke inna historia niż tu opisana, to może być bardziej kwestia przywiązania energetycznego między dwójką ludzi. Napiszesz więcej o tym?


Odpowiedz
Wpisy: 35
(@elwirka-x)
Połączone: 3 lata temu

szczerze? Troche mnie bawi ze kazdy ma od razu czakrę na wszystko. Ściskanie w klatce piersiowej, lęk przed samotnoscią - to moze byc tez po prostu lęk separacyjny, cos bardzo psychologicznego. Nie mowię ze czakry nie istnieją bo pracuję z nimi od dawna, ale zanim ktos zacznie "naprawiać" czakry to warto sie zastanowic czy nie przydałby sie jednak normalny terapeuta. Te dwie rzeczy sie nie wykluczają.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jaromir63)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 420

@Elwirka.x boże, no i to jest głos rozsądku. Masz rację że jedno drugiego nie wyklucza. Ja sam chodziłem do psychologa i jednocześnie pracowałem z czakrami i to był strzał w dziesiątkę, efekty były dużo szybsze niż gdybym robił tylko jedno. Ale Elwirka, Ty piszesz o czakrach że "pracujesz z nimi od dawna" - to jak Ty to robisz? Bo Przytulia pewnie szuka czegoś konkretnego.


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@wladyslawa)
Połączone: 2 lata temu

muszę powiedziec że jestem sceptyczna wobec całego tego diagnozowania czakry przez internet na podstawie kilku zdań opisu. Jak można stwierdzić że to solar plexus albo muladhara nie widząc człowieka, nie robiąc żadnego badania energetycznego? Rozumiem że forum to miejsce do wymiany doświadczeń ale czy to nie jest trochę jakby diagnozować chorobę przez telefon?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@obsydianka-x)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 97

@Wladyslawa pytanie jest zasadne, ale tu nikt nie diagnozuje w sensie medycznym. Nikt nie powiedział "masz zablokowaną muladharę, idź z tym na zabieg". Wskazujemy kierunki obserwacji. To jak powiedzieć komuś - może zwróć uwagę na to i na to, poobserwuj się. Praca z czakrami to przede wszystkim praca z własną uważnością i tu każda wskazówka może pomóc nawet jeśli trafi obok. Natomiast całkowicie zgadzam się że diagnoza przez internet to nie jest diagnoza.


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@ethereal_52)
Połączone: 2 lata temu

Ja chciałam dorzucić swoje trzy grosze bo miałam bardzo podobną sytuację jakiś czas temu i to co mi pomogło to nagrane intencje. Wiem że to brzmi dziwnie dla kogoś kto z tym nie miał do czynienia, ale chodzi o to że nagrywa się na dyktafon albo nawet na telefon krótki komunikat - intencję uzdrowienia konkretnej czakry - i potem odtwarza to w pętli, najlepiej w nocy pod poduszkę albo cicho w tle w ciągu dnia. Spotkałam się z tym na warsztatach i z początku też byłam sceptyczna, ale po kilku tygodniach rzeczywiscie coś drgnęło. Czy ktoś tu ma doświadczenie z tą metodą.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@przytulia86)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 62

@Ethereal_52 o, tego nie słyszałam jeszcze! A co konkretnie się nagrywa, jakiś gotowy tekst czy sama wymyślasz? I to ma sens że w nocy bo w nocy wlasnie jest u mnie najgorzej i może akurat wtedy ta praca miałaby największy efekt?


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@ethereal_52)
Połączone: 2 lata temu

nagrywa się afirmację ale taką personalną, nie jakiś gotowy tekst z internetu. Np. "moje korzenie są silne, jestem bezpieczna sama ze sobą" albo coś co czujesz że dotyczy twojej sytuacji. Ważne żeby mówić swoim głosem, powoli, jakbyś naprawde w to wierzyła w momencie nagrywania. Podobno chodzi o to że nasz głos niesie wibrację intencji i wpływa na pole energetyczne nawet jak śpimy i jesteśmy receptywni. W nocy akurat bo wtedy umysł analityczny nie blokuje. Ale szczerze nie wiem w stu procentach jak to działa od strony mechanizmu. 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@cynamonka)
Połączone: 13 godzin temu

Okej, ale tu muszę zapytać - skąd pewność że głos z nagrania działa inaczej niż po prostu mówienie tego samem sobie na głos przed snem? Bo serio, nie rozumiem czemu nagranie miałoby być "bardziej wibracyjne" niż bezpośrednia mowa. To mi troszke śmierdzi placebo albo po prostu regularną afirmacja którą można robić bez dyktafonu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ethereal_52)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 191

@Cynamonka może masz rację że to kwestia regularności a nie czegoś mistycznego w samym nagraniu. Ale na warsztatach tłumaczono że chodzi też o stan w którym jesteś podczas nagrywania - jeśli mówisz z intencją i skupieniem to "ładujesz" ten głos inaczej niż random mówienie przed snem kiedy jesteś już półprzytomna. Nie wiem, trudno to udowodnić. Dla mnie zadziałało ale zgadzam sie że może to być po prostu kombinacja afirmacji i regularności.


Odpowiedz
Wpisy: 165
(@radgost)
Połączone: 2 lata temu

to co Cynamonka pisze ma sens. sam robię afirmacje od jakiegoś czasu i nie widzę powodu czemu nagranie na dyktafon miałoby cokolwiek zmieniać. Może chodzi poprostu o to żeby regularnie to słyszeć, a nagranie ułatwia regularność bo jest automatyczne?


Odpowiedz
Wpisy: 92
(@antos85)
Połączone: 1 rok temu

a ja mam pytanie do bardziej doświadczonych - ta potrzeba kontaktu o której pisze Przytulia, czy ona może być też po prostu cechą charakteru, ekstrawertykiem? Bo znam paru ekstrawertyków którzy dosłownie więdną bez ludzi i to nie jest żadna blokada czakry tylko po prostu tak mają. Skąd wiadomo gdzie kończy sie osobowość a zaczyna się energetyczny problem?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jaromir63)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 420

@Antos85 dobre pytanie i sam się nad tym zastanawiałem. 🙂 Wydaje mi się, że różnica jest w tym jak się czujesz w tej samotności. Ekstrawertyk bez ludzi się nudzi, jest dla niego mało stymulujące. Ale jeśli samotność wywołuje lęk, ściskanie, poczucie że nie istniejesz - to jest inna jakość. Ten drugi wariant to dla mnie sygnał energetyczny, nie tylko osobowościowy.


Odpowiedz
(@agatka03)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 263

@Jaromir63 eh, to dobrze ujął. Dodam tylko że w tradycji jogi ta granica jest wlasnie tam gdzie pojawia się strach. Ekstrawertyzm to preferencja, blokada to potrzeba. Dwie zupełnie różne energie. Przytulia, czy Ty czujesz że to jest lęk czy raczej po prostu chęć kontaktu? Bo to jest kluczowe żeby wiedzieć w którą stronę iść.


Odpowiedz
Wpisy: 56
(@serafinka74)
Połączone: 2 lata temu

czytam to z wielkim zainteresowanem 🙂 bo mam chyba podobny probel co Przytulia ale u mnie to sie objawia inaczej, mianowice jak jestem sama to zaczynam myslec o wszystkich złych rzeczach naraz, jakaś spirala negatywnych mysli. Nie wiem czy to czakra czy co, ale ta rozmowa mi duzo daje. To z tymi nagranymi intencjami brzmi interesująco ale troszeczkę niewiem jak to ropoczac i czy trzeba jakoś specjalnie przygotować ten moment nagrywania


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@obsydianka-x)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 97

@Serafinka74 ojej no, to co opisujesz ze spiralą negatywnych myśli w samotności to bardzo charakterystyczny objaw nadaktywności umysłu przy jednoczesnym deficycie energii w centrum. W praktyce możesz spróbować zanim cokolwiek nagrasz usiąść spokojnie, kilka głębokich oddechów, poczuć ciało i ziemię pod sobą, a dopiero potem nagrać. Nie musisz mieć żadnych specjalnych warunków - tylko cisza i kilka minut żeby być naprawdę obecną. Sama treść musi być twoja, szczera, nie coś przekopiowanego.


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@cynamonka)
Połączone: 13 godzin temu

dobra ale wracając do tych nagranych intencji - bo to mnie jednak troche zaintrygowało mimo że byłam sceptyczna. Ethereal_52 napisała że ważny jest stan podczas nagrywania. to jak właściwie powinno to wyglądać, siedzisz, medytujesz, a potem włączasz dyktafon i mówisz? bo to brzmi jakbyś kombinowała dwa różne podejścia w jedno


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ethereal_52)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 191

@Cynamonka no mniej wiecej tak to wygląda. kilka minut wyciszenia, żeby nie mówić z głowy tylko jakby głębiej. 😀 nie musisz siedzieć w lotosie ani nic takiego, chodzi o to żeby nie nagrywać w biegu między obiadkiem a sprzątaniem. różnica jest odczuwalna przynajmniej dla mnie, czy to placebo czy nie - efekt jest


Odpowiedz
Wpisy: 165
(@radgost)
Połączone: 2 lata temu

a ja mam takie przyziemne pytanie - ile razy słuchacie takiego nagrania? raz przed snem, kilka razy dziennie? bo to chyba robi różnicę niezależnie od tego czy wierzymy w wibracje czy nie, czysto z punktu widzenia powtarzalności


Odpowiedz
Wpisy: 62
Rozpoczynający temat
(@przytulia86)
Połączone: 3 lata temu

no właśnie mnie też to zastanawia, bo Obsydianka pisała wcześniej o ćwiczeniu z oddechem przed snem, i teraz Ethereal pisze o nagraniu, i zastanawiam się czy to można łączyć czy lepiej jedno albo drugie. Bo jak zacznę robić pięć różnych rzeczy naraz to się pogubie i pewnie po tygodniu rzuce wszystko 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@obsydianka-x)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 97

@Przytulia86, to ważne pytanie i cieszę sie że je zadajesz zanim zaczniesz. lepiej jedna praktyka robiona regularnie niż pięć robionych raz na tydzień. jeśli nagranie ci przemawia to zacznij od tego. oddech możesz dołączyć przed samym odtworzeniem, jako wejście w stan. dwie minuty oddechu, potem nagranie. to jedno ćwiczenie a nie dwa


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@irenka80)
Połączone: 2 lata temu

przepraszam że wchodzę z innym pytaniem ale trochę uciekł mi wątek - Agatka pisała wcześniej że można pracować ze wszystkimi czakrami naraz, ale czy jak ktoś ma problem konkretnie z tą samotnością to naprawdę muladhara jest odpowiedzialna? bo ja gdzies czytałam że to sercowa odpowiada za relacje i teraz jestem trochę zdezorientowana który kierunek jest właściwy


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@agatka03)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 263

@Irenka80 oba mogą być zaangażowane i to nie jest sprzeczność. sercowa (anahata) to relacje, miłość, połączenie z innymi. muladhara to poczucie bezpieczeństwa i zakorzenienie w sobie. jeśli ktoś nie znosi być sam to często oba te centra potrzebują pracy, tylko w różny sposób. muladhara daje fundament żebyś czuła się bezpiecznie sama ze sobą, sercowa reguluje jak energetycznie łączysz się z innymi


Odpowiedz
Wpisy: 56
(@serafinka74)
Połączone: 2 lata temu

oooh to mi sie teraz sklarowalo! bo wlasnie jak jestem sama to mam takie uczucie jakby mi cos uciekalo, jakis niepokój w środku. i jak to slucha że muladhara to zakorzenienie to ma to sens, bo jak siadze wieczorem sama to jakby grunt mi ucieka. to obrazowo ale o to chodzi tak?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jaromir63)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 420

@Serafinka74 tak, to dobry obraz. uczucie że "grunt ucieka" to bardzo typowy opis rozkorzenienia. ja jak miałem podobny etap to mówiłem że czuje sie jak liść na wietrze - wszędzie dobrze tylko nie u siebie. praca z muladharą to długa robota, nie tydzień, ale efekty są solidne jak już zaczna przychodzić


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@wladyslawa)
Połączone: 2 lata temu

słuchajcie, ja mam pytanie które moze być głupie ale muszę zapytać. jak te nagrania mają działać na czakry, skoro czakry to system energetyczny a nagranie to plik dźwiękowy? to znaczy czym konkretnie dźwięk wpływa na energię, czy jest jakiś mechanizm na który można sie powołać, czy to czysto intencja?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@elwirka-x)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 35

@Wladyslawa to wcale nie jest głupie pytanie, sama sie nad tym zastanawiałam. z tego co wiem to chodzi o dwie rzeczy - po pierwsze dźwięk ma częstotliwość i to jest fizyczne, po drugie własny głos ma inny ładunek niz obcy tekst. ale przyznam szczerze ze nie wiem czy to udowodnione czy to teoria która się powtarza bo brzmi sensownie


Odpowiedz
Wpisy: 178
(@antaresaa)
Połączone: 1 rok temu

o proszę, częstotliwości dźwięku na czakry to jest wiadoma sprawa, każda czakra ma swoją przypisaną częstotliwość, muladhara to 396 Hz, to nie jest żadna tajemnica. problem jest tylko taki że nagranie na telefonie nie emituje czystego tonu tylko mowę, więc ta analogia troszke kuleje


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@agatka03)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 263

@Antaresaa ha, te cyfry z Hz to raczej konwencja z tradycji solfeżu, nie jest to tak że istnieje jeden powszechnie przyjęty system. różne szkoły podają różne wartości. nie chcę tu siać zamieszania ale zanim ktoś będzie szukać konkretnych częstotliwości to warto wiedzieć że to nie jest jednolita tradycja 🙂


Odpowiedz
(@antaresaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 178

@Agatka03 hmm, no dobra, moze się nieco uprościłam, ale podstawy są


Odpowiedz
Wpisy: 281
(@czarek00)
Połączone: 2 miesiące temu

a mnie zastanawia takie coś, troche z boku - czy ten problem z samotnością o którym Przytulia pisze moze byc tez zwiazany z jakims snem ktury sie powtarza albo z czymś co zostalo "zaladowane" w nocy?, bo czakry działaja też w snach podobno i moze dlatego właśnie noc jest najgorzej 🙁


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mandragoria)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 47

@Czarek00 wiecie co, trafia w coś ważnego. w snach czakry są aktywne inaczej niż na jawie, szczególnie w głębszych fazach. jeśli najgorzej jest właśnie w nocy i przy zasypianiu, to nie byłabym zaskoczona gdyby tam były też jakieś powtarzające się wzorce snów. Przytulia, czy masz jakieś sny które wracają, szczególnie takie gdzie jesteś sama albo coś szukasz?


Odpowiedz
Wpisy: 62
Rozpoczynający temat
(@przytulia86)
Połączone: 3 lata temu

o, to ciekawe pytanie. mam jeden sen który wraca od lat, śnię że jestem w jakimś budynku i nie mogę znaleźć wyjścia, i jest tam dużo ludzi ale żaden nie jest "mój". nie wiem czy to coś mówi ale teraz jak o tym pisze to mam ciarki bo to jest dokładnie to uczucie co na jawie


Odpowiedz
Wpisy: 47
(@mandragoria)
Połączone: 3 lata temu

to bardzo wymowny obraz, budynek bez wyjścia z tłumem ale bez bliskich. to nie jest sen który trzeba głęboko interpretować, on sam pokazuje schemat. obecność innych nie wypełnia tej samotności, i właśnie to jest ta energia potrzeby kontaktu o której piszesz w temacie. polecam zanotować ten sen i wrócić do niego jak będziesz pracować z intencjami


Odpowiedz
Wpisy: 27
(@boguslawa_62)
Połączone: 3 lata temu

eee, przepraszam że się wpycham ale ten sen ktory Przytulia opisuje to ja miałam prawie identyczny! budynek, dużo ludzi, obcy. u mnie to był dworzec. i też mam ten problem ze samotnością, czuje sie gorzej wieczorami i szukam kontaktu przez telefon ciągle. to może być jakiś wspólny motyw energetyczny czy to przypadek?


Odpowiedz
Wpisy: 420
(@jaromir63)
Połączone: 1 rok temu

hm, ciekawa zbieżność ta z dworcem. symbolicznie dworzec to przejście, czekanie, tymczasowość, brak zakorzenienia wlasnie. to znowu muladhara wychodzi


Odpowiedz
Wpisy: 195
(@dobrochna_88)
Połączone: 2 lata temu

czytam ten wątek od początku i muszę powiedzieć że rzadko zdarza mi się tak spójna dyskusja na forum gdzie ktoś zadał pytanie i tak naturalnie doszliśmy do kilku różnych warstw. Przytulia jak narazie z tej rozmowy wyłoniły ci się jakieś konkretne kroki które chcesz spróbować? bo tu jest sporo propozycji i nie chcę żebyś wyszła z tym że "a no ogólnie praca z czakrami" bez żadnego konkretu


Odpowiedz
Wpisy: 62
Rozpoczynający temat
(@przytulia86)
Połączone: 3 lata temu

no to podsumowując co do tej chwili wyszło - muladhara i anahata, sen z budynkiem, nagranie intencji, oddech przed snem. to dużo naraz. muszę to jakoś poukładać w głowie, bo czuję że coś z tego mnie ciągnie ale nie wiem od czego zacząć. Dobrochna pytałaś o konkretne kroki, więc próbuję to zebrać 🙂 narazie myślę żeby zacząć od nagrania i przez tydzień obserwować czy coś się zmienia. czy to brzmi sensownie czy to za mało?


Odpowiedz
Wpisy: 195
(@dobrochna_88)
Połączone: 2 lata temu

tydzień to dobry horyzont na start, nie za długi żeby się nie zniechęcić i wystarczający żeby cokolwiek poczuc. ale powiedz mi - to nagranie to masz już zrobione czy dopiero planujesz? bo jest różnica między "mam gotowe i czekam na odwagę żeby użyć" a "jeszcze niewiem co nagrać"


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@przytulia86)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 62

@Dobrochna_88 jeszcze nie mam, dopiero planuję 🙂 wlasciwie to nawet niewiem dokładnie co mam powiedzieć. Ethereal pisała wcześniej ogólnie o nagraniu intencji ale ja nie mam pojęcia jak sformułować tę intencję żeby miała sens, czy to ma być zdanie czy kilka zdań, czy mówię jakby to już było prawdą czy jakby prosiłam o coś


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: