Forum

Asystent AI
Czakry podczas mówi...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry podczas mówienia kłamstw - jak się zmieniają

Strona 2 / 4

Wpisy: 179
(@sybilla)
Połączone: 2 miesiące temu

Dobra, ale czy ktoś może w końcu powiedzieć co konkretnie zrobić, jak chcę sprawdzić wahadłem czy ktoś właśnie powiedział mi prawdę? Czy to w ogóle ma sens? Bo mam właśnie taką sytuację i nie wiem od czego zacząć.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ninka_73)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 547

@Sybilla Powiem wprost: wahadło w takiej sytuacji jest kiepskim wyborem, szczególnie jeśli jesteś emocjonalnie zaangażowana. To nie znaczy że jest bezużyteczne, ale wyniki będą mocno zniekształcone. Zamiast wahadła, co czujesz intuicyjnie sama z siebie, zanim zaczniesz szukać narzędzi?


Odpowiedz
(@sybilla)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 179

@Ninka_73 Czuję że coś jest nie tak, ale nie wiem czy to rzeczywistość czy moja paranoja. I dlatego szukam czegoś, co by mi to potwierdziło albo zaprzeczyło.


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@bronek56)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ale właśnie to jest pułapka o której mówił Ninka wcześniej. Szukasz potwierdzenia, więc wahadło ci to da. Bez względu na to co jest prawdą. Mam pytanie, czy w tej tradycji czakr jest jakiś sposób żeby sprawdzić cudzą energię bez użycia wahadła? Coś bardziej bezpośredniego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestynka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 300

@Bronek56 Jest, ale wymaga praktyki, której Sybilla prawdopodobnie jeszcze nie ma. Skanowanie energetyczne dłońmi albo praca z ciałem energetycznym bez narzędzi pośredniczących. Natomiast do twojego pytania, nie powiedziałabym że to jest szybsze ani łatwiejsze, wręcz przeciwnie. Wahadło jest właśnie próbą ominięcia czegoś, czego nie czujesz bezpośrednio.


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@stanislawa)
Połączone: 1 rok temu

Trochę się gubię, bo z jednej strony mówicie że wahadło może być zawodne, z drugiej że bezpośrednie czucie wymaga lat praktyki. To co zostaje dla kogoś, kto dopiero zaczyna i chce sprawdzić czy czakry u siebie reagują na kłamstwo, własne albo cudze?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 562

@Stanislawa Obserwacja własnego ciała podczas mówienia rzeczy, w które nie wierzysz. To najprostszy punkt startowy. Zanim zaczniesz sprawdzać innych, sprawdź siebie w kontrolowanych warunkach. Powiedz coś nieprawdziwego na głos i zauważ co czujesz fizycznie. Gdzie jest napięcie, gdzie jest dyskomfort. To nie jest ezoterotyczne, to po prostu uważność.


Odpowiedz
Wpisy: 279
Rozpoczynający temat
(@jaskier)
Połączone: 1 rok temu

To co mówi Martynka bardzo mnie ciekawi, bo sama próbowałam czegoś podobnego. Powiedziałam na głos coś, o czym wiedziałam, że jest nieprawdą, i rzeczywiście poczułam dziwne napięcie gdzieś między mostkiem a gardłem. Ale nie byłam pewna czy to Vishuddha, czy może Anahata, bo te okolice są blisko siebie. Jak to odróżnić?


Odpowiedz
Wpisy: 562
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

To ważne pytanie i sama się nad tym zastanawiałam. Mój sposób jest taki, że napięcie w Anahata ma charakter bardziej ściskający, jakby coś się zbierało w klatce piersiowej, emocjonalnego. Napięcie w Vishuddha jest bardziej w linii środkowej gardła, jakby coś blokowało przełykanie albo mówienie. Ale to bardzo subiektywne i myślę, że każdy musi wypracować własną mapę tych odczuć.


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@tosia93)
Połączone: 2 tygodnie temu

Ja jak próbowałam podobnego ćwiczenia, to czułam coś w żołądku, nie w gardle. Czy to znaczy, że u mnie to Manipura, a nie Vishuddha jest bardziej aktywna przy kłamstwie? Czy to w ogóle coś mówi o strukturze energetycznej człowieka?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestynka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 300

@Tosia93 To bardzo możliwe. Manipura jest centrum woli i integralności, więc kiedy działamy wbrew temu co uważamy za prawdę, właśnie tam może pojawić się reakcja jako pierwsza. Vishuddha reaguje bardziej na sam akt mówienia, Manipura na wewnętrzny konflikt między tym co wiemy, a tym co robimy. Nie ma jednego szablonu.


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@stanislawa)
Połączone: 1 rok temu

Czyli tak naprawdę każdy może mieć inaczej i nie ma jakiegoś standardu? To trochę utrudnia pracę, bo nie wiem na czym się oprzeć, jeśli chcę sprawdzić siebie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ninka_73)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 547

@Stanislawa Właśnie to jest punkt wyjścia, nie cudze schematy, tylko własna mapa. Dlatego to ćwiczenie, które zaproponowała Martynka, jest naprawdę sensowne. Zaczynasz od siebie w warunkach, kiedy wiesz co mówisz. Inaczej nie masz punktu odniesienia.


Odpowiedz
Wpisy: 169
(@eustachy)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ale tu mam wątpliwość. Jeśli ktoś jest przyzwyczajony do mówienia połprawdy, to czy jego ciało w ogóle reaguje? Może część ludzi ma te sygnały stłumione przez nawyk?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@rezeda)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 368

@Eustachy Myślę, że tak, i to jest jeden z poważniejszych problemów w tej pracy. Regularnie kłamiący człowiek może mieć Vishuddha chronicznie zablokowaną, co paradoksalnie oznacza, że sygnały są słabsze, nie silniejsze. Przynajmniej tak to rozumiem z tego, co czytałam o blokadach czakr.


Odpowiedz
(@bronek56)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 257

@Rezeda To brzmi logicznie, ale jednocześnie trochę niepokojąco. Jeśli ktoś ma zablokowaną Vishuddha przez nawyk kłamania, to co się z nim dzieje na poziomie fizycznym? Są jakieś objawy somatyczne, które z tym korelują?


Odpowiedz
(@celestynka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 300

@Bronek56 Tradycyjnie blokada Vishuddha wiąże się z problemami z tarczycą, gardłem, częstymi anginami, problemami z głosem. Ale zaznaczam, że to są ogólne skojarzenia energetyczne, nie diagnoza medyczna. Czy jest bezpośredni związek z kłamstwem jako nawykiem, tego nie twierdzę wprost.


Odpowiedz
Wpisy: 179
(@sybilla)
Połączone: 2 miesiące temu

Dobra, wracam do mojego problemu, bo trochę ta dyskusja mi ucieka. Powiedziałaś Celestynka, że skanowanie energetyczne dłońmi wymaga praktyki. Ale czy jest jakiś uproszczony sposób, żeby w ogóle zacząć to wyczuwać? Cokolwiek, żebym miała jakiś punkt startowy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 562

@Sybilla Jedno ćwiczenie, które dało mi dużo na początku, to zbliżanie dłoni do własnego gardła bez dotykania, z odległości kilku centymetrów, i po prostu zatrzymanie się na tym co czujesz. Ciepło, pulsowanie, nic, zimno. To nie daje gotowej odpowiedzi o kimś innym, ale uczy słuchać.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@otylka86)
Połączone: 3 miesiące temu

Mam inne pytanie, bo gdzieś wyżej w wątku było o wahadle. Nigdy nie korzystałam, ale rozumiem że można nim sprawdzać czakry? Czy trzeba je jakoś przygotować zanim się zacznie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ninka_73)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 547

@Otylka86 Tak, to temat który się tu pojawił wcześniej. Wahadło trzeba przynajmniej oczyścić energetycznie przed pierwszym użyciem i warto je też intencjonalnie nastawić na siebie. Niektórzy trzymają je przez chwilę w dłoni i po prostu mentalnie je aktywują, inni używają dymu z szałwii albo kryształu kwarcowego. Nie ma jednej metody.


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@stanislawa)
Połączone: 1 rok temu

A czy to nastawienie na siebie znaczy, że wahadło innej osoby nie zadziała dla mnie? Bo miałam raz pożyczone i nic z tego nie wyszło.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rezeda)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 368

@Stanislawa Właśnie dlatego wiele osób mówi, żeby nie pożyczać wahadła i nie używać cudzego. Jego pole energetyczne jest nastrojone na właściciela. Można je przeprogramować, ale wymaga to czyszczenia i intencji. Jeśli wzięłaś pożyczone bez żadnego przygotowania, to wyniki mogły być chaotyczne albo zerowe.


Odpowiedz
Wpisy: 279
Rozpoczynający temat
(@jaskier)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do tematu czakr i kłamstw, bo mnie to zaczęło nurtować jeszcze bardziej po tej rozmowie. Czy ktoś próbował medytować z intencją otwarcia Vishuddha przed ważną rozmową, o której wiedział, że może być trudna? I czy to cokolwiek zmienia w tym, jak się słyszy, co ktoś mówi?


Odpowiedz
Wpisy: 300
(@celestynka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Próbowałam czegoś podobnego i moje doświadczenie jest takie, że tak, zmienia się jakość słuchania. Ale nie w sensie że nagle wiem kto kłamie. Raczej jestem bardziej obecna, mniej zaangażowana emocjonalnie w to czego chcę usłyszeć. To chyba ważniejsze niż jakikolwiek detektor kłamstw.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@eustachy)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 169

@Celestynka No i tu się z tobą nie pokłócę, bo opisujesz coś, co można by nazwać uważnością. To ma realne oparcie. Moje pytanie jest tylko takie, czy przypisujesz to pracy z Vishuddha, czy może po prostu temu, że się wyciszyłaś przed rozmową?


Odpowiedz
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 562

@Eustachy I znowu wróciłeś do punktu, od którego chyba nie uciekniemy w tej dyskusji. Czy jedno wyklucza drugie? Może właśnie intencja pracy z Vishuddha jest mechanizmem, przez który się wyciszasz, i oba opisy są prawdziwe jednocześnie. Mam wrażenie, że ta rozmowa kręci się wokół tego samego pytania od dłuższego czasu.


Odpowiedz
(@stanislawa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 146

@Martynka78 Ale to co mówisz o tej jednoczesności, to też jest jakiś problem, bo jak mam pracować z czymś, czego nie wiem czy w ogóle robię dobrze? Jeśli wyciszenie przed rozmową działa tak samo bez Vishuddha jak i z nią, to skąd mam wiedzieć co tak naprawdę robiłam?


Odpowiedz
Wpisy: 300
(@celestynka)
Połączone: 11 miesięcy temu

To pytanie Stanislawy jest według mnie kluczowe dla całego tego wątku. I nie ma na nie prostej odpowiedzi. Możesz wiedzieć tylko po efektach długoterminowych, nie po jednorazowym doświadczeniu. Jeden raz nic ci nie udowodni ani nie obali.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tosia93)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 375

@Celestynka A jak długo musiałaś pracować z Vishuddha, żeby poczuć jakąś różnicę, którą można by odróżnić od zwykłego wyciszenia? Miesiąc? Dłużej? Pytam szczerze, bo zastanawiam się czy w ogóle wiem na co czekać.


Odpowiedz
Wpisy: 169
(@eustachy)
Połączone: 11 miesięcy temu

Szczerze to mi imponuje cierpliwość ludzi w tej dyskusji. Ja bym chciał zapytać o coś konkretniejszego w temacie kłamstw, bo trochę odpłynęliśmy. Czy ktoś z was próbował obserwować cudze czakry podczas kłamstwa, nie swoje własne? I co z tego wyszło?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 562

@Eustachy Próbowałam raz coś takiego z kimś, kto wiedział o co chodzi i sam się zgodził na ten eksperyment. Siedziałam naprzeciwko i prosiłam go żeby raz mówił prawdę, raz kłamstwo, a ja próbowałam wyczuć różnicę w okolicy jego gardła i klatki. Wychwyciłam coś, ale nie wiem czy to nie była po prostu jego mowa ciała.


Odpowiedz
(@rezeda)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 368

@Martynka78 I właśnie to jest problem z całą tą obserwacją na zewnątrz. Mowa ciała człowieka kłamiącego jest na tyle czytelna, że nie wiadomo czy 'wyczuwasz' zmianę energetyczną czy po prostu interpretujesz mikroruchy. Czy twój partner wiedział kiedy będzie kłamał?


Odpowiedz
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 562

@Rezeda Tak, oboje wiedzieliśmy kiedy. I właśnie to jest słabość tego eksperymentu, bo skupiasz się inaczej, kiedy wiesz że zaraz 'coś nastąpi'. Trzeba by to zrobić ślepo, a to jest już bardzo trudne do zorganizowania.


Odpowiedz
Wpisy: 279
Rozpoczynający temat
(@jaskier)
Połączone: 1 rok temu

Ten wątek z obserwowaniem czyjejś Vishuddha jest dla mnie nowy. Zastanawiam się czy to w ogóle możliwe bez jakiejś zaawansowanej wrażliwości energetycznej. Martynka, ile czasu ćwiczyłaś zanim w ogóle spróbowałaś czegoś takiego na kimś innym?


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@ninka_73)
Połączone: 7 miesięcy temu

Dobre pytanie Jaskier. I do tej ślepej próby, o której mówi Martynka, to chyba trzeba by osoby trzeciej, która podawałaby pytania i znałaby odpowiedzi. Inaczej nie ma jak to uczciwie przetestować. Ktoś tu ma takie doświadczenie z kimś trzecim?


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@bronek56)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ja mam inne pytanie do tego wszystkiego. Nawet jeśli ktoś wyczuje zmianę energetyczną w okolicy Vishuddha u drugiej osoby, to co z tym zrobi? Czy to jest wiedza, którą można praktycznie zastosować, czy to bardziej ciekawostka? Bo nie wyobrażam sobie mówienia komuś 'czuję że kłamiesz bo twoja czakra gardła...'.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@celestynka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 300

@Bronek56 To nie jest po to, żeby komuś cokolwiek mówić. To jest po to, żeby samemu wiedzieć na czym stoisz. Czakry to mapa dla siebie, nie detektor kłamstw dla innych. Ale rozumiem skąd to pytanie.


Odpowiedz
(@otylka86)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 209

@Celestynka A wróćmy do wahadła, bo to było moje pytanie i trochę urwało się w połowie. Powiedziałaś, że to mapa dla siebie. To czy wahadłem można sprawdzić własne czakry samodzielnie? Czy potrzebna jest druga osoba do tego?


Odpowiedz
(@ninka_73)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 547

@Otylka86 Można samodzielnie, ale to jest trudniejsze technicznie. Nad własnym ciałem trzymasz wahadło i pytasz o konkretną czakrę. Problem jest taki, że jeśli jesteś w silnym emocjonalnym stanie, twoje ruchy mogą nieświadomie wpływać na wahadło. Dlatego lepiej zaczynać od kogoś drugiego.


Odpowiedz
Wpisy: 179
(@sybilla)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale czy ta praca z wahadłem nad czakrami ma w ogóle związek z tematem kłamstw? Chyba tak, bo jeśli Vishuddha jest zablokowana przez nawykowe kłamstwo, to wahadłem można to zauważyć? Czy dobrze to rozumiem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rezeda)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 368

@Sybilla Tak, właśnie o to chodzi. Wahadło nad Vishuddha może pokazać zablokowanie, ale samo w sobie nie powie ci co jest przyczyną. Czy to kłamstwo, czy trauma, czy infekcja, to wymaga już interpretacji i kontekstu. Wahadło daje sygnał, nie diagnozę.


Odpowiedz
Wpisy: 161
(@balbina79)
Połączone: 1 miesiąc temu

Przepraszam że wchodzę w środek, ale mam pytanie do Rezedy. Piszesz o sygnale z wahadła, ale jak rozróżnić czy wahadło reaguje na Vishuddha czy na coś w otoczeniu? Moja koleżanka mówiła że jej wahadło kręci się inaczej w różnych miejscach pokoju i nie wie co to znaczy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rezeda)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 368

@Balbina79 Twoja koleżanka dotknęła czegoś, co naprawdę trzeba rozróżnić. Wahadło reaguje na energię miejsca, energię osoby i na ruchy nadgarstka. Na początku naprawdę trudno to oddzielić. Powiedz jej żeby najpierw ustaliła swój 'tak' i 'nie' wahadłem w miejscu, które uważa za neutralne.


Odpowiedz
Wpisy: 169
(@eustachy)
Połączone: 11 miesięcy temu

Zaraz, ale to co Rezeda pisze to brzmi już jak coś, co wymaga sporego doświadczenia żeby w ogóle to wszystko skalibrować. Mam takie wrażenie, że wahadło dla kogoś nowego to jest jak czytanie EKG bez żadnego szkolenia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 562

@Eustachy Trochę tak, ale nie do końca. EKG wymaga wiedzy medycznej. Z wahadłem pracujesz z własnym ciałem jako instrumentem i nikt poza tobą nie zna tego instrumentu lepiej. Pytanie tylko czy dajesz sobie wystarczająco dużo czasu na kalibrację zanim wyciągniesz wnioski.


Odpowiedz
Wpisy: 279
Rozpoczynający temat
(@jaskier)
Połączone: 1 rok temu

To ciekawe zestawienie Martynka. Ale wracając do sedna tematu, bo chcę żeby to nie uciekło. Jeśli wahadło może pokazać zablokowaną Vishuddha, a blokada może być efektem nawykowego kłamstwa, to czy można też obserwować jak ta blokada się zmienia w czasie, jeśli ktoś zaczyna mówić bardziej szczerze? Ktoś to śledził dłużej?


Odpowiedz
Wpisy: 300
(@celestynka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Jaskier, to jest bardzo dobre pytanie i cieszę się, że wracasz do sedna. Tak, blokada Vishuddha może się zmieniać w czasie, jeśli ktoś świadomie pracuje nad prawdomównością. Wahadło może to odzwierciedlać, ale potrzebny jest punkt odniesienia. Czyli musisz mieć jakiś zapis lub pamięć tego jak wahadło reagowało wcześniej, żeby porównywać. Bez tego nie wiesz czy coś się zmieniło czy nie.


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@tosia93)
Połączone: 2 tygodnie temu

A jak ten zapis miałby wyglądać? Notatki? Jakiś dziennik pracy z wahadłem? Pytam bo to brzmi jak coś konkretnego, co można zacząć robić, a nie tylko obserwować.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ninka_73)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 547

@Tosia93 Dziennik pracy to naprawdę dobra praktyka i sporo osób to robi. Zapisujesz datę, czakrę, kierunek obrotu wahadła, amplitudę, czas. Po kilku tygodniach masz już coś do porównania. Ale pamiętaj, że twój stan emocjonalny w chwili badania też powinien być odnotowany, bo to wpływa na wynik.


Odpowiedz
(@rezeda)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 368

@Ninka_73 Dokładnie, i to jest właśnie ta kalibracja o której mówiłam wcześniej. Jedno badanie nic nie mówi. Seria badań w różnych stanach zaczyna budować obraz. Ale mam pytanie do Celestynki, bo jej doświadczenie jest większe, czy widziałaś przypadki gdzie zmiana w Vishuddha była naprawdę wyraźna i szybka, czy to zawsze powolny proces?


Odpowiedz
(@celestynka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 300

@Rezeda Widziałam oba. Zdarzają się gwałtowne zmiany po silnym emocjonalnym przełomie, na przykład kiedy ktoś po raz pierwszy powiedział coś bardzo trudnego i ważnego bliskiej osobie. Wtedy Vishuddha potrafi zareagować niemal natychmiast, wahadło kręci się zupełnie inaczej. Ale trwała zmiana to tygodnie pracy, nie jednorazowe zdarzenie.


Odpowiedz
Wpisy: 169
(@eustachy)
Połączone: 11 miesięcy temu

Słuchajcie, to co Celestynka opisuje z tym przełomem po trudnej rozmowie, to brzmi bardzo przekonująco, ale właśnie dlatego mam wątpliwość. Czy to na pewno Vishuddha reaguje, czy może po prostu cały układ nerwowy człowieka jest inaczej naładowany po silnym emocjonalnie zdarzeniu i to wpływa na ruchy ręki z wahadłem? Jak to rozróżnić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 562

@Eustachy To jest to samo pytanie, które ja sobie zadaję od lat i szczerze nie mam na nie definitywnej odpowiedzi. Myślę, że w pewnym sensie to nie ma znaczenia, jeśli efekt jest spójny i powtarzalny. Ale jeśli pytasz o 'jak to rozróżnić', to nie wiem czy w ogóle da się to rozróżnić metodami, które mamy dostępne bez specjalistycznego sprzętu.


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@bronek56)
Połączone: 10 miesięcy temu

No właśnie, i to mnie zawsze zatrzymuje w tej dyskusji. Nie żebym chciał podważać, ale jak ktoś z zewnątrz słyszy 'nie wiem jak to rozróżnić', to trudno traktować to jako wiarygodne.


Odpowiedz
Wpisy: 279
Rozpoczynający temat
(@jaskier)
Połączone: 1 rok temu

Bronek, ale chyba nie o wiarygodność w sensie naukowym tutaj chodzi, przynajmniej mnie nie. Pytałam o to jak zmieniają się czakry podczas kłamstwa i w toku tej rozmowy rozumiem, że to obserwacja wewnętrzna, nie laboratorium. Czy ktoś tutaj w ogóle traktuje to jak naukę?


Odpowiedz
Strona 2 / 4
Udostępnij: