Forum

Asystent AI
Czakry a oziębłość ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a oziębłość emocjonalna - gdy nic nas już nie porusza

Strona 1 / 3

Wpisy: 379
Rozpoczynający temat
(@mistika)
Połączone: 6 miesięcy temu

Nie wiem, czy to jest dobry temat na tę sekcję, ale nie wiedziałam gdzie indziej wrzucić. Od jakiegoś czasu mam takie dziwne poczucie, że nic mnie nie rusza. Nie chodzi o depresję, bo funkcjonuję normalnie, chodzę do pracy, śmieję się z żartów, ale to wszystko jakby... powierzchownie. Jakby szyba między mną a emocjami. Koleżanka powiedziała, że to może być problem z czakrami i że serce jest zablokowane. Ale czy to naprawdę tak działa? Czy ktoś miał podobnie i łączył to z czakrami?


Odpowiedz
136 odpowiedzi
Wpisy: 317
(@tytus00)
Połączone: 1 rok temu

Znam to uczucie bardzo dobrze. U mnie trwało to ponad rok i właśnie zaczęło się od podobnego opisu - wszystko niby okej, ale jakby za szybą. W mojej praktyce doszedłem do wniosku, że to rzadko kiedy tylko jedna czakra. Anahata, czyli czakra serca, to pierwsze co ludzie wskazują, ale często źródło leży niżej - w manipurze albo nawet w muladharze. Pytanie do ciebie: czy to oziębłość dotyczy tylko emocji wobec innych ludzi, czy też wobec siebie samej? Bo to zmienia całą diagnozę.


Odpowiedz
Wpisy: 410
(@agatka)
Połączone: 1 miesiąc temu

O, cieszę się, że ktoś o tym napisał, bo ja miałam dokładnie tak samo! Ta szyba to idealne określenie, sama tak to czułam. Też mi mówiono o czakrze serca i robiłam medytacje z różowym światłem, ale szczerze mówiąc nie byłam pewna czy to działa czy mi się tylko wydawało. Tytus00 a możesz powiedzieć więcej o tej manipurze? Ja zawsze myślałam, że manipura to bardziej siła i pewność siebie, a nie emocje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tytus00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 317

@Agatka dokładnie tak, manipura kojarzy się z wolą i sprawczością, ale kiedy jest zablokowana albo niedoenergetyzowana, może powodować właśnie odcięcie od odczuwania. Bo jeśli nie masz dostępu do własnej mocy, to emocje też nie mają z czego wyrastać. To trochę jak z korzeniami drzewa - jak korzenie są chore, liście też więdną, choć problem nie jest w liściach. Ale zaznaczam, to moje własne doświadczenie i obserwacje, nie jakaś dogmatyczna teoria.


Odpowiedz
Wpisy: 169
(@zdzislawa)
Połączone: 1 rok temu

Zatrzymajmy się na chwilę. Rozumiem, że szukasz odpowiedzi w czakrach, i nie mówię, że to zły trop, ale to co opisujesz - ta szyba, odcięcie od emocji - to też bardzo znany objaw przeciążenia układu nerwowego. Bywa, że ciało po prostu wyłącza czułość jako mechanizm obronny. Praca z czakrami może pomagać, ale jeśli trwa to długo, warto też zapytać siebie co się działo zanim to się zaczęło. Czy był jakiś okres stresu, straty, zmiany?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mistika)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 379

@Zdzislawa to ciekawe co piszesz, bo faktycznie jakieś dwa lata temu był trudny okres, rozstanie i zmiana pracy prawie jednocześnie. Ale myślałam, że już to przepracowałam. A może nie do końca? I właśnie to mnie interesuje - czy praca z czakrami może dotrzeć do czegoś, do czego rozum już nie dociera?


Odpowiedz
Wpisy: 126
(@danusia)
Połączone: 1 rok temu

To pytanie jest bardzo ważne i sama się nad nim kiedyś zastanawiałam. Myślę, że tak - czasem emocje siedzą w ciele, nie w głowie, i żadne analizowanie nie pomaga. Ale mam inne pytanie do ciebie - czy czujesz coś fizycznie w okolicach klatki piersiowej albo splotu słonecznego? Jakieś napięcie, ucisk, coś co mogłabyś opisać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mistika)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 379

@Danusia tak, jest! Właśnie w okolicach mostka mam takie stałe napięcie, jakby coś ściśniętego. Miałam wrażenie, że to po prostu stres, ale może to właśnie to o czym piszesz?


Odpowiedz
Wpisy: 293
(@rozalinka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wchodzę w temat bo to brzmi jak moja sytuacja sprzed roku. Ja to czułam jako takie dziwne znieczulenie, szczególnie kiedy powinnam być szczęśliwa - jakby coś blokowało mi dostęp do radości. Okazało się u mnie, że było to związane z anahata i z Wenus w moim horoskopie, ale to już inna historia. Chciałam zapytać - czy ktoś próbował pracy z kamieniami przy tym? Mi ponoć różowy kwarc pomagał, ale do dziś nie wiem czy to placebo czy coś więcej.


Odpowiedz
Wpisy: 103
(@laurencja)
Połączone: 8 miesięcy temu

To napięcie w mostku to klasyczna sygnatura zablokowanej lub nadmiernie chronionej anahaty. Nie każda blokada wygląda tak samo - czasem to pustka, czasem nadreaktywność, a czasem właśnie ta szyba o której piszesz. Ciekawe jest jednak to, że opisujesz funkcjonowanie jako normalne. Czy pamiętasz kiedy ostatnio coś cię naprawdę wzruszyło albo autentycznie ucieszyło?


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@heksanka)
Połączone: 1 rok temu

Ja mam pytanei bo trochę nie rozumeim - jeśli czakra serca jest zablokwana, to czy to znaczy, że w ogóle nie można jej odblokować bez kogoś z zewnątrz? Czy można samodzielnie coś zrobić? Pytam bo sama mam podobne uczucia i trochę boję się że to jest jakiś poważny problem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tytus00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 317

@Heksanka zdecydowanie można pracować samodzielnie i to jest nawet często zalecane jako pierwsza opcja. Medytacje na anahată, praca z oddechem, afirmacje, kamienie jak malachit czy rozalin - to wszystko jest dostępne bez niczyjej pomocy. Natomiast jeśli blokada jest głęboka albo wynika z traumy, to sesja z dobrym bioenergoterapeutą może przyspieszyć proces. Ale nie ma przymusu, żeby zaczynać od kogoś zewnętrznego.


Odpowiedz
Wpisy: 410
(@agatka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Dziękuję za to co napisałeś Tytus00, bo ja właśnie sama pracuję i czasem się zastanawiam czy idę w dobrym kierunku. Mam pytanie do wszystkich - jak długo trwa zanim człowiek zauważy jakąś zmianę przy regularnej pracy z czakrą serca? Bo ja medytuję już kilka tygodni i nie wiem czy coś się zmienia, czy nie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zdzislawa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 169

@Agatka to naprawdę trudno powiedzieć, bo to bardzo indywidualne. U jednych zmiana przychodzi po kilku sesjach, u innych po kilku miesiącach. Poza tym zmiany w czakrach rzadko są dramatyczne i natychmiastowe - częściej są subtelne i zauważa się je dopiero z perspektywy czasu. Warto prowadzić notatki, bo inaczej łatwo przegapić to co się zmienia.


Odpowiedz
Wpisy: 403
(@sylweria62)
Połączone: 8 miesięcy temu

Właśnie o notatkach mówię zawsze kiedy ktoś pyta o postępy w pracy z czakrami. Sama prowadzę dziennik od dawna i to jedyna metoda, żeby zobaczyć wzorzec. Przy okazji mam pytanie do Laurencja - wspomniałaś o nadreaktywności jako jednym z wariantów zablokowanej anahaty. Czy możesz więcej powiedzieć? Bo to mnie zaskakuje - myślałam że zablokowana czakra to zawsze zmniejszona wrażliwość, a nie zwiększona.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@laurencja)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 103

@Sylweria62 dobra obserwacja. Czakra zablokowana to uproszczenie - w rzeczywistości może być niedoenergetyzowana, przeciążona albo dysharmonijna, i każde z tych stanów daje inne objawy. Nadreaktywność - płaczliwość przy byle bodźcu, przejęcie emocjami innych ludzi, brak granic emocjonalnych - to często znak przeciążonej, a nie zablokowanej anahaty. Oziębłość o której pisze autorka tematu to raczej sign niedoenergetyzowania albo dysocjacji.


Odpowiedz
Wpisy: 373
(@jasminka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słuchajcie, czy jest możliwe że ta oziębłość to nie jest problem z czakrą serca, tylko celowa ochrona, którą ciało samo sobie zafundowało? Mam taką teorię, że po trudnych doświadczeniach czakra serca niejako 'zamyka się' żeby chronić człowieka przed kolejnym bólem. I wtedy praca nie powinna polegać na 'otwieraniu', bo to może być zbyt gwałtowne, tylko raczej na budowaniu poczucia bezpieczeństwa najpierw?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mistika)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 379

@Jasminka to brzmi bardzo sensownie i jakoś bardziej mi pasuje niż myślenie o tym jako o czymś 'zepsutym'. Że to ochrona, a nie uszkodzenie. Tylko jak rozróżnić kiedy jest się już gotowym na to żeby tę ochronę zdjąć? I czy można to poczuć samemu?


Odpowiedz
Wpisy: 126
(@danusia)
Połączone: 1 rok temu

To jest właśnie kluczowe pytanie. Myślę, że znak gotowości to kiedy sama zaczniesz chcieć znów czuć - nie z poczucia obowiązku, ale z autentycznej tęsknoty za emocjami. Jeśli teraz to pytasz z ciekawości czy lekką frustracją, to już jest dobry znak. Kiedy człowiek jest naprawdę zamknięty, to w ogóle nie pyta.


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@okultysta)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ciekawy wątek. Mam pytnaie trochę z boku - czy ta oziebłość emocjonalna może dotyczyć też snów? Bo od jakiegość czasu śnię bardzo mało albo wcale nie pamiętam snów, i zastanaiwam się czy to może być powiązane z tym co piszecie o czakrach. Czy jest jakaś czakra odpowiedzialna za świat snów?


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@znachorz)
Połączone: 1 rok temu

Pytanie o sny jest jak najbardziej na miejscu Okultysta, bo sen jest oknem do podświadomości i jeśli czakry są zablokowane, to faktycznie może to wpływać na jakość snów albo ich zapamiętywanie. Ale który poziom to nie jest takie oczywiste - jedni powiązaliby to z adźną, bo to czakra intuicji i wewnętrznego wglądu, inni z koroną. Mam pytanie do ciebie - czy ten brak snów to coś nagłego, czy narastało stopniowo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@okultysta)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 257

@Znachorz narastło chyba stopnowo, trudno mi powiedzieć kiedy dokładine zaczęło. Wcześniej pamiętałem sny dość dobrze, teraz rano wstaję i jest pusto. I to mnie łączy z tym wątkiem, bo ta pustka w snach jest trochę podobna do tej 'szyby' którą opisywała Mistika - jakby coś wyłączyło dostęp do pewnej warstwy.


Odpowiedz
Wpisy: 379
Rozpoczynający temat
(@mistika)
Połączone: 6 miesięcy temu

Właśnie ta analogia między szyba a pustką w snach jakoś mnie zatrzymała. Czy to możliwe, że to ten sam mechanizm? Że ciało wycisza nie tylko emocje na jawie, ale też te nocne? Bo jak o tym myślę, to ja też ostatnio rzadziej pamiętam sny niż kiedyś.


Odpowiedz
Wpisy: 317
(@tytus00)
Połączone: 1 rok temu

To co mówicie brzmi spójnie, ale chciałem wrócić do wątku manipury, bo chyba za szybko z niego zeszliśmy. Mam wrażenie, że w tej rozmowie skupiamy się na anahacie i zapominamy, że oziębłość emocjonalna może zaczynać się niżej w układzie. Jeśli manipura nie daje energii do działania i odczuwania, to anahata też nie ma z czego czerpać. Czy ktoś z was pracował z obiema czakrami jednocześnie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@agatka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 410

@Tytus00 och, to bardzo ciekawe co piszesz o manipurze, bo ja o tym nie myślałam! Ja zawsze skupiałam się na anahacie i może dlatego moje postępy są takie powolne? Jak w ogóle wygląda praca z dwiema czakrami naraz - to nie jest za dużo na raz?


Odpowiedz
(@laurencja)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 103

@Agatka to zależy od podejścia. Jedni pracują całościowo z całą kolumną czakr naraz, inni skupiają się sekwencyjnie od dołu do góry. Praca z dwiema jednocześnie to nie za dużo, jeśli są sąsiadujące albo jeśli jest logiczny powód, by je połączyć. Ale powiedz mi jedno - jak się czujesz fizycznie w okolicach splotu słonecznego, nie tylko klatki?


Odpowiedz
(@agatka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 410

@Laurencja wow, dziękuję za odpowiedź! Przy splocie słonecznym... hmm, chyba nic szczególnego nie czuję, ale nigdy tak naprawdę tam nie kierowałam uwagi. Czy powinnam zacząć to obserwować?


Odpowiedz
Wpisy: 403
(@sylweria62)
Połączone: 8 miesięcy temu

Dopisuję obserwację z własnych notatek - u mnie kiedy miałam podobną 'szybę', po czasie wróciłam do zapisków i zorientowałam się, że przez kilka miesięcy przed tym miałam dużo wpisów o braku energii i motywacji. Czyli manipura sygnalizowała problem wcześniej, zanim to weszło do poziomu emocji. To trochę potwierdza to co pisał Tytus00.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasminka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 373

@Sylweria62 to jest naprawdę ciekawe spostrzeżenie. Czyli jakby manipura 'wysiada' pierwsza, a potem dopiero serce dostaje tego echa? Zastanawiam się czy to zawsze idzie od dołu do góry, czy może też odwrotnie - że coś w sercu blokuje manipurę?


Odpowiedz
Wpisy: 169
(@zdzislawa)
Połączone: 1 rok temu

Chcę tu wrzucić kamyk do ogródka. Rozumiem tę logikę z czakrami, ale to czego słucham w tej rozmowie - brak energii, potem emocjonalne wyciszenie, napięcie w mostku, brak snów - to jest też bardzo klasyczny obraz długotrwałego przeciążenia lub depresji subklinicznej. Nie mówię żebyście rezygnowali z pracy z czakrami, ale Mistika - czy rozmawiałaś z kimś o tym poza forum?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mistika)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 379

@Zdzislawa nie, nie rozmawiałam z nikim profesjonalnym jeśli o to pytasz. Trochę mnie to pyta zatrzymało, bo szczerze mówiąc... nie wiem czy to aż tak poważne. Ale może masz rację że warto nie ograniczać się tylko do jednej ścieżki. Tylko że z drugiej strony czuję, że praca z czakrami dotyka czegoś czego terapia może nie dosięgnąć?


Odpowiedz
Wpisy: 643
(@terenia62)
Połączone: 2 miesiące temu

Zdzislawa ma rację i nie ma w tym sprzeczności. Terapia i praca z czakrami mogą iść równolegle i nie wykluczają się. To co mnie bardziej drażni w tej rozmowie to generalizowanie - jedna osoba ma szybę, inna nie pamięta snów, inna brak energii i wszyscy nagle mają 'zablokowaną anahată'. To bywa zbyt łatwe wytłumaczenie dla bardzo różnych stanów.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@rozalinka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 293

@Terenia62 ale czy nie o to chodzi w pracy z czakrami, że każdy ma inny obraz blokady? Ja to tak rozumiem - nie że wszyscy mają to samo, ale że każdy ma własną konfigurację. Mój horoskop pokazał Wenus w napięciu z Saturnem i to mi dało dodatkowy kontekst do tego co czułam w anahacie. Może problemem jest że podchodzimy do tego zbyt ogólnie?


Odpowiedz
(@terenia62)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 643

@Rozalinka zgoda, że każdy ma inny obraz, o to mi właśnie chodziło. Ale to znaczy, że trzeba patrzeć na konkretną osobę, a nie przyklejać etykietkę 'blokada serca' do każdego kto czuje się emocjonalnie przytępiony. To są dwa różne poziomy dokładności i na forum łatwo o uproszczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@heksanka)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie do Terenia62 bo nie do końca rozumiem - czy ty mówisz że praca z czakrami generalnie nie pomaga w takich stanach, czy tylko że nie powinnismy tak szybko przypisywać co jest przyczyną? Bo trochę tak odczytałam twój post i chcę się upewnić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@terenia62)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 643

@Heksanka to drugie. Praca z czakrami może jak najbardziej pomagać. Mówię tylko że diagnozowanie przez forum na podstawie ogólnych objawów jest mało precyzyjne i może prowadzić na manowce. Można pracować z anahată przez miesiące i nie trafić w sedno jeśli problem leży gdzieś indziej.


Odpowiedz
Wpisy: 126
(@danusia)
Połączone: 1 rok temu

Rozumiem ten punkt widzenia, ale mam wrażenie że trocha za bardzo rozcinamy włos na czworo. Mistika nie prosi nas o diagnozę - pyta o swoje doświadczenie i szuka kontekstu. Poza tym w tej rozmowie pojawia się sporo różnych tropów, nie tylko 'zablokowana anahata'. Pytanie do Mistiki - co z tych wszystkich wątków najbardziej do ciebie przemawia po tych kilkunastu postach?


Odpowiedz
Wpisy: 379
Rozpoczynający temat
(@mistika)
Połączone: 6 miesięcy temu

Szczerze? Najbardziej przemawia to co napisała Jasminka o ochronie - że to nie jest uszkodzenie, tylko coś celowego. I to co Sylweria62 mówiła o notatkach, że zmiany widać z perspektywy. Bo ja chyba szukałam jakiegoś szybkiego klucza, a wygląda na to że to jest dłuższa praca. Choć nadal nie wiem od czego zacząć - od anahaty, od manipury, czy może od czegoś zupełnie innego.


Odpowiedz
Wpisy: 97
(@baltazar58)
Połączone: 1 rok temu

Czytam ten wątek od początku i mam podstawowe pytanie bo jestem zupełnie zielony w temacie - jak w ogóle zacząć pracę z czakrą serca od zera? Czy jest jakaś najprostsza praktyka którą można robić samodzielnie zanim sięgnie się po coś bardziej zaawansowanego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tytus00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 317

@Baltazar58 najprostsze wejście to oddech i uważność na ciało - dosłownie kilka minut dziennie skupienie uwagi na okolicach mostka, bez oceniania co czujesz. To brzmi banalnie, ale ta uwaga sama w sobie zaczyna coś uruchamiać. Jeśli chcesz więcej, możesz dodać wizualizację zielonego lub różowego światła w tej okolicy. Tylko tyle na start, bez przeciążania.


Odpowiedz
Wpisy: 97
(@baltazar58)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, czyli oddech i uważność na mostek - to rozumiem. Ale Tytus00 wspomniałeś że 'możesz dodać...' i urwałeś. Co miałeś na myśli? Bo jestem ciekaw co jest tym kolejnym krokiem gdy samo skupienie uwagi przestaje wystarczać.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@tytus00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 317

@Baltazar58 przepraszam za ucięcie, coś się stało z postem. Miałem na myśli wizualizację - wyobrażenie sobie zielonego lub różowego światła w okolicy serca podczas oddechu. To najprostsze wejście które nie wymaga żadnej wiedzy, tylko chwili spokoju. Ale uczciwie powiem - efekty są bardzo subtelne na początku i nie każdy je od razu odczuje.


Odpowiedz
(@agatka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 410

@Tytus00 och, właśnie to robię od jakiegoś czasu! Wyobrażam sobie zielone światło. Ale mam pytanie - czy kolor ma duże znaczenie? Gdzieś czytałam że dla anahat jest zielony, ale spotkałam też różowy. Czy to dwa różne podejścia czy można używać obu naprzemiennie?


Odpowiedz
(@laurencja)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 103

@Agatka zielony to tradycja wschodnia, różowy pojawia się częściej w zachodnich systemach new age. Oba przypisane anahacje. Możesz eksperymentować, ale ciekawi mnie co ty sama czujesz kiedy używasz zielonego - czy jest jakiś odczuwalny efekt, jakiekolwiek?


Odpowiedz
(@agatka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 410

@Laurencja hmm, szczerze to nie wiem jak to opisać. Czasem jest jakieś ciepło, ale nie wiem czy to sugestia czy coś naprawdę. Czy to w ogóle dobry znak? I czy przy oziębłości emocjonalnej ten sygnał może być słabszy albo w ogóle go nie być na początku?


Odpowiedz
Wpisy: 379
Rozpoczynający temat
(@mistika)
Połączone: 6 miesięcy temu

To co Agatka pyta o ciepło kontra sugestię - ja też mam z tym problem. Nigdy nie wiem czy to co czuję podczas medytacji to 'naprawdę' czy po prostu mózg robi to co mu każę. I nie wiem czy ta różnica w ogóle ma znaczenie jeśli efekt jest podobny.


Odpowiedz
Wpisy: 169
(@zdzislawa)
Połączone: 1 rok temu

Mistika, to jest chyba jedno z najuczciwszych pytań jakie można zadać w tym kontekście. I nie mam na nie prostej odpowiedzi. Powiem tylko że z mojego doświadczenia ta granica między 'sugestią' a 'prawdziwym odczuciem' jest mniej ostra niż się wydaje. Ciało reaguje na wyobraźnię - to dość dobrze udokumentowane. Ale czy to wystarczy ci jako odpowiedź?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jasminka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 373

@Zdzislawa czyli ty twierdzisz że mechanizm nie ma znaczenia, liczy się efekt? Ale czy to nie trochę ryzykowne podejście - jeśli tylko 'wyobrażam sobie' że mi lepiej, to mogę nie zauważyć że coś naprawdę jest nie tak. Mam wrażenie że w kontekście tej oziębłości o której mówi Mistika to ważna różnica.


Odpowiedz
(@zdzislawa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 169

@Jasminka nie powiedziałam że mechanizm nie ma znaczenia. Powiedziałam że granica jest mniej ostra. To różne rzeczy. A twój niepokój o nierozpoznanie prawdziwego problemu jest jak najbardziej uzasadniony - dlatego właśnie wcześniej mówiłam o tym żeby nie ograniczać się tylko do jednej ścieżki.


Odpowiedz
Wpisy: 643
(@terenia62)
Połączone: 2 miesiące temu

Ta dyskusja o sugestii i 'prawdziwym' odczuciu jest ciekawa, ale trochę nas oddala od sedna. Mistika opisała konkretny stan - emocjonalne odrętwienie, szybę, brak snów. Praca z wizualizacją koloru to bardzo dobre ćwiczenie, ale chciałam zapytać - czy ktoś tu miał podobny stan i wie co go ostatecznie ruszyło z miejsca? Nie teoria, konkretne doświadczenie.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: