Forum

Asystent AI
Czakry podczas dług...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry podczas długotrwałych załogów - emocjonalne wyczerpanie

Strona 2 / 2

Wpisy: 247
(@alojzy)
Połączone: 1 rok temu

właśnie, nikt mi konkretnie nie odpowiedział. rydwan powiedział że do terapeuty, ale terapeuta mówi że może, ona sie waha. pytam o wasze doswiadczenia z podobnymi sytuacjami, nie o diagnoze


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@elwirka92)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 469

@Alojzy ok, to moje doświadczenie, nie zalecenie. przy leczeniu psychiatrycznym praca energetyczna moze iść równolegle ale powinna być naprawdę łagodna i najlepiej żeby terapeuta energetyczny wiedział z czym ta osoba sie zmaga. nie chodzi o diagnozę tylko o świadomość kontekstu. problem jest jak terapeuta energetyczny idzie na żywioł i wyciąga stare traumy kiedy człowiek i tak jest na granicy wytrzymałości. to może być za dużo


Odpowiedz
(@alojzy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 247

@Elwirka92 to ma sens, dzieki. ona właśnie sie boi ze bedzie za duzo. może powinniśmy szukac kogos kto wie co robi a nie byle kogo. macie może jakis pomysł jak odróznić dobrego terapeutę od tego co skończył weekendowy kurs jak Olesia pisała?


Odpowiedz
(@olesia88)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 67

@Alojzy wiecie co, pytaj o ścieżkę nauki i ile lat praktykuje. dobry terapeuta pyta o historię medyczną i o to co sie aktualnie dzieje w życiu, nie tylko o to którą czakrę chcesz oczyścić. jak ktoś od razu mówi że wie co ci dolega to czerwona flaga. i czy współpracuje z innymi terapeutami, psychologami. to ważne zwłaszcza w takim przypadku


Odpowiedz
Wpisy: 854
(@wierzbina)
Połączone: 2 miesiące temu

to co Olesia pisze to dobra lista, ale dodam jedno. zaufaj intuicji po pierwszym kontakcie. serio. jeśli coś ci zgrzyta, jeśli czujesz że ta osoba cię nie słucha albo od razu wie wszystko lepiej, to bez względu na dyplomy, idź dalej. przy tak wrażliwej sytuacji jak opisujesz to naprawde ważne


Odpowiedz
Wpisy: 98
(@teofilka-pl)
Połączone: 2 lata temu

przepraszam że wchodzę w środek, ale mam pytanie ogólne do wątku. dużo tu mówicie o tym żeby nie robić za dużo podczas wyczerpania. ale co jeśli to wyczerpanie trwa już bardzo długo, np. kilka lat? czy wtedy reguły są inne czy takie same? bo mam wrażenie że u mnie to nie jest ostra faza tylko takie permanentne zmęczenie od bardzo dawna


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rydwan51)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 89

@Teofilka.pl to jest inne pytanie i ważne. przy chronicznym wyczerpaniu ciało jest przyzwyczajone do bycia w tym stanie i paradoksalnie jakakolwiek praca energetyczna, nawet delikatna, może najpierw wywołać intensywniejsze reakcje zanim cokolwiek się uspokoi. to się nazywa różnie w różnych tradycjach ale chodzi o to że system musi się nauczyć że może być inaczej. i tak, wymaga jesze większej ostrożności niż ostre wyczerpanie


Odpowiedz
Wpisy: 98
(@teofilka-pl)
Połączone: 2 lata temu

ok ale Rydwan51 napisała że będą intensywniejsze reakcje zanim coś się uspokoi i teraz się troche boję. bo jeśli mam kilka lat wyczerpania i tak działa... to znaczy że zanim mi lepiej to najpierw będzie gorzej? jak mocno gorzej? bo niewiem czy dam radę


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@urszulka_98)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 150

@Teofilka.pl nie bój się tak z góry, naprawdę. mnie też kiedyś straszyli że będzie przebudzenie i coś tam i nic strasznego nie było, po prostu kilka nocy miałam bardzo wyraźne sny i byłam śpiąca. to jest do wytrzymania


Odpowiedz
Wpisy: 89
(@rydwan51)
Połączone: 3 lata temu

intensywniejsze nie znaczy nie do zniesienia. znaczy że ciało zaczyna coś czuć po długim czasie drętwoty. to może być płacz, zmęczenie, sny które wcześniej nie przychodziły. ale to nie jest napad paniki ani rozsypanie sie. i właśnie dla tego przy chronicznym stanie jeszcze bardziej stawia się na wolne tempo


Odpowiedz
Wpisy: 383
(@chalcedonka)
Połączone: 1 rok temu

eh, właśnie, i tu jest coś ważnego co chcę powiedzieć do tego wątku w ogóle. to "najpierw gorzej" to nie jest żelazna zasada. to bardziej zależy od podejścia terapeuty i tempa pracy. przy naprawdę delikatnej sesji ukierunkowanej na samo uziemienie, nie na "otwieranie" czegokolwiek, czasem nie ma żadnej gwałtownej fazy. poprostu zaczyna być spokojniej. stopniowo.


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@lubczyk-2)
Połączone: 3 lata temu

ojejej, hej ale przepraszam, wrócę do swojego pytania bo chyba zostało trochę z boku. Morion napisała że to co dzieje się kiedy się "nie dzieje" jest ważne i rozumiem to teoretycznie, ale jak ja mam wiedzieć że cokolwiek idzie w dobrą stronę jeśli przez kilka tygodni nic nie czuję? serio pytam, jak to monitorować


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@morion)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 187

@Lubczyk.2 no to jest właśnie to trudne pytanie i sama sie z tym zmagałam. u mnie pierwszym sygnałem że cos sie zmienia bylo to ze zaczelam normalnie spac. nie jakas wielka zmiana w czakrach ani nic, poprostu budzilam sie mniej w nocy. i dopiero pozniej zobaczyłam że inne rzeczy tez sie uspokoiły. szukaj malych rzeczy a nie dramatycznych momentow


Odpowiedz
Wpisy: 469
(@elwirka92)
Połączone: 8 miesięcy temu

dobry trop z tym snem, serio. w stanie wyczerpania regulacja snu jest jednym z pierwszych rzeczy które się rozregulowują i jednych z pierwszych które wracają jeśli coś w ogóle idzie w dobrą stronę. poza tym poziom drażliwości w ciągu dnia, apetyt, to czy wieczorem możesz poprostu usiąść i nie robić stu rzeczy naraz. to są lepsze wskaźniki niż "czy czuję przepływ energii"


Odpowiedz
Wpisy: 854
(@wierzbina)
Połączone: 2 miesiące temu

przepraszam ale muszę sie wtrącić, bo mam wrażenie że ta rozmowa zaczyna krążyć wokół pytania "jak zmierzyć efekty" i to jest w porządku, ale chcę zapytać czy ktoś zastanawia się dlaczego w ogóle chcemy mierzyć. przy wyczerpaniu to obsesyjne sprawdzanie czy już lepiej może samo w sobie podtrzymywać napięcie. to jest taka pułapka.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lubczyk-2)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 114

@Wierzbina no dobra ale jak ktoś jest w tej sytuacji pierwszy raz i nie wie co jest normą to jak ma nie sprawdzać? 😉 łatwo powiedzieć "nie monitoruj" jeśli się wie jak to działa. ja nie wiem


Odpowiedz
(@wierzbina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 854

@Lubczyk.2 no, racja, to uczciwa uwaga. nie mówię żeby totalnie ignorować, tylko żeby może zmienić co monitorujesz. zamiast "czy mi lepiej niż tydzień temu" pytaj "jak było dziś". jeden dzień naraz. to mniejsza spirala 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 73
(@stefcia62)
Połączone: 12 miesięcy temu

a to jest ciekawe co Wierzbina mówi, bo u mnie tak właśnie jest, że jak zaczynam bardzo śledzić czy mi lepiej to potem jest gorzej haha. 🙂 jakbym patrzyła na garnek z wodą żeby się zagotowała


Odpowiedz
Wpisy: 107
(@marcelinka94)
Połączone: 2 lata temu

kurcze, mam pytanie trochę z innej beczki, ale o tym samym. co z czakrą serca przy wyczerpaniu? bo czytałam że emocjonalne wyczerpanie szczególnie tam się odkłada i zastanawiam się czy powinno się na niej skupiać czy omijać. bo z jednej strony to tam jest problem, z drugiej może to za wrażliwe miejsce


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@elwirka92)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 469

@Marcelinka94 to jest dobre pytanie i nie ma jednoznacznej odpowiedzi, co mnie samą kiedyś frustrowało. generalnie przy mocnym wyczerpaniu emocjonalnym bezpieczniej jest zaczynać od dołu, od czakry podstawy i sakralnej, czyli najpierw uziemienie, dopiero potem serce. bezpośrednia praca z sercem kiedy jest sie emocjonalnie na granicy moze bardzo szybko otworzyć za dużo naraz


Odpowiedz
Wpisy: 67
(@olesia88)
Połączone: 3 lata temu

potwierdzam to co Elwirka mowi. miałam raz sesję skupioną na sercu kiedy byłam mocno na dole i skończyłam z płaczem ktory trwał dobre dwie godziny i potem poczulam sie gorzej a nie lepiej. terapeuta był ok ale chyba nie ocenił dobrze gdzie jestem. od tamtej pory zawsze najpierw mowię o uziemieniu


Odpowiedz
Wpisy: 96
(@dagmarka76)
Połączone: 2 lata temu

ale chwilę, to znaczy że kolejność czakr ma znaczenie nie tylko filozoficznie ale dosłownie w sensie praktycznym? bo to by zmienilo jak patrzę na całe te sesje, zawze myślałam że to trochę umowne


Odpowiedz
Wpisy: 383
(@chalcedonka)
Połączone: 1 rok temu

to nie jest tak, że to "zmienia" czakrę - bo nikt tak na prawdę nie zbadał tych mechanizmów w sensie naukowym i nie będę twierdzić że wiem jak to działa. ale praktycznie, z obserwacji, skupianie sie na konkretnym obszarze ciała i skojarzonych z nim emocjach ma realny wpływ na to co się pojawia w czasie sesji. to jest fakt nawet bez teorii czakr


Odpowiedz
Wpisy: 153
(@gertruda77)
Połączone: 10 miesięcy temu

właśnie, to co Chalcedonka mówi to jest coś w czym sie mogę odnaleźć. bo jak skupiam się na klatce piersiowej i mysle o relacjach to w naturalny sposób wyciągam inne rzeczy niż jak myślę o czymś innym. to nie musi być magia żeby działało


Odpowiedz
Wpisy: 816
(@kamilka51)
Połączone: 3 miesiące temu

jest jeszcze jeden aspekt który pominęliście i który przy wyczerpaniu jest bardzo ważny. księżyc. robienie jakiejkolwiek głębszej pracy czakrowej w trakcie pełni kiedy jesteś już na wyczerpaniu to proszenie sie o kłopoty. energia jest wtedy bardziej ruchliwa i wszystko działa mocniej, a jeśli jesteś już na krawędzi...


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wierzbina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 854

@Kamilka51 hm, mam inne zdanie. nie jestem przekonana że sama faza księżyca aż tak ostro wpływa na sesję że powinna być zasada "nie podczas pełni". to trochę za duże uproszczenie. rozumiem intuicję za tym ale trochę mnie to trapi jako twarda reguła


Odpowiedz
(@kamilka51)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 816

@Wierzbina ja nie mówię twarda reguła, mówię uważność. jeśli ktoś jest doświadczony i wie jak reaguje na pełnię to może to pominąć. ale dla kogoś kto jest w złym stanie i pyta o rady na forum to wydaje mi sie że warto powiedzieć, żeby wzięła pod uwagę ten czynnik. to tylko dodatkowy kontekst


Odpowiedz
Wpisy: 98
(@teofilka-pl)
Połączone: 2 lata temu

o matko, ja nie wiedziałam w ogóle że faza księżyca ma tu znaczenie. to ile w ogóle jest rzeczy ktore trzeba śledzić? księżyc, czas sesji, kolejność czakr, jak długo... czuje że zanim zacznę to się jeszcze bardziej wyczerpię od samego przygotowywania 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 98
(@teofilka-pl)
Połączone: 2 lata temu

no ale serio, bo to mnie trochę przytłacza. czytam ten wątek od początku i jest tu tyle rzeczy do ogarnięcia że głowa boli. Morion, jak ty to wszystko ogarniałaś kiedy zaczynałaś. bo ja patrzę na to i myślę że moze po prostu jesze nie jestem gotowa na żadne sesje jeśli muszę najpierw wiedzieć o księżycu, kolejności, czasie, tempie... to jest jak nauka jazdy samochodem gdzie wszystko naraz


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@morion)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 187

@Teofilka.pl ech, nie ogarniałam żeby byc szczera 🙂 jak zaczynałam to robiłam wszysko na czuja i popełniałam błedy. ale wiez co, jakos przeżyłam i nauczyłam sie wiecej z tych błedów niż z czytania. nie mówię że błedy są dobre, ale troche sie odblokuj bo to nie jest egzamin. najgorsze co możesz zrobic to czekac na idealne warunki kiedy jestes wyczerpana, bo te warunki nigdy nie przyjdą


Odpowiedz
Wpisy: 150
(@urszulka_98)
Połączone: 2 lata temu

a ja mam pytanie ktore mnie nurtuje od jakichś paru postów. wszyscy mówią żeby zaczynać od uziemienia i dolnych czakr przy wyczerpaniu, ale co jeśli ktoś ma akurat problem z czakrą podstawy? bo znam kilka osób które mają tam chroniczne bloki i dla nich praca z tym obszarem tez nie jest prosta. czy wtedy w ogóle jest jakieś wyjście?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@elwirka92)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 469

@Urszulka_98 to jest naprawde dobre pytanie i sama się nad tym kiedyś głowiłam. przy chronicznym bloku w podstawie przy jednoczesnym wyczerpaniu to jest trochę jak catch-22, bo z jednej strony tam wlasnie trzeba pracować, z drugiej nawet delikatna sesja może wywołać dużo. z mojej obserwacji to wtedy praca jest bardziej przez ciało niż przez sam skupiony intent - chodzenie boso, ziemia, cokolwiek fizycznego co angażuje nogi i stopy. niekoniecznie klasyczna sesja czakrowa


Odpowiedz
Wpisy: 96
(@dagmarka76)
Połączone: 2 lata temu

to ciekawe co Elwirka mówi o pracy przez ciało, bo ja zawze myślałam o czakrach jako o czymś... nie wiem, oderwanym od fizyczności? a tu nagle chodzenie boso ma działać tak samo jak sesja? albo podobnie? naprawdę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wierzbina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 854

@Dagmarka76 no właśnie, i tu jest ten punkt gdzie różne tradycje się rozchodzą. :)) jedni powiedzą że praca energetyczna to osobna warstwa i ciało fizyczne to tylko nośnik. inni że nie ma sensu rozdzielać. ja osobiście bliżej tego drugiego, ale to nie jest kwestia ktora ma jedną odpowiedź. przy wyczerpaniu to rozróżnienie traci trochę sens, bo jeśli chodzenie boso po trawie pomaga to pomaga, nie trzeba od razu tłumaczyć dlaczego


Odpowiedz
Wpisy: 73
(@stefcia62)
Połączone: 12 miesięcy temu

matko, haha ja na to mówię że to jest filozofia dla tych co nie są wyczerpani 😀 jak jestem zmęczona to mnie już nie interesuje dlaczego coś działa tylko czy działa. 🙂 a chodzenie boso po trawie to serio działa, przynajmniej u mnie, nawet jak nic innego nie pomaga


Odpowiedz
Wpisy: 383
(@chalcedonka)
Połączone: 1 rok temu

ojejku, wracając do pytania Teofilki - mam wrażenie że ten wątek trochę mimowolnie stworzył w niej poczucie że sesja czakrowa to skomplikowana procedura medyczna. a nie o to chodzi. te wszystkie zastrzeżenia które tu padały dotyczą GŁĘBOKIEJ pracy, nie każdego zatrzymania sie i skupienia na oddechu. dla kogoś kto zaczyna i jest wyczerpany, prosta wizualizacja uziemienia przez kwadrans to nie jest coś co wymaga wcześniejszego sprawdzenia fazy księżyca


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: