Hej, mam pytanie które mnie od jakiegoś czasu nurtuje i nie bardzo wiem gdzie szukać odpowiedzi. Chodzi o to co się dzieje z czakrami kiedy jesteśmy świadkami jakiejś przemocy - nie mówię że sami tego doświadczamy ale że po prostu widzimy jak ktoś inny jest atakowany albo krzyczą na kogoś, awantura na ulicy, cokolwiek. Ostatnio byłam w sytuacji gdzie widziałam jak sąsiad krzyczał na żonę i dosłownie fizycznie poczułam jakieś ściśnięcie w klatce piersiowej i w okolicach brzucha. Zastanawiam się czy to była reakcja czakr czy po prostu stres. Czy ktoś to zna? Czy energetycznie coś się wtedy dzieje z naszym polem?
To co opisujesz to bardzo klasyczna reakcja. Ściśnięcie w klatce to anahata, czyli czakra serca, a to uczucie w brzuchu to manipura albo swadhisthana - zależy gdzie dokładnie. Bycie świadkiem przemocy potrafi zaburzyć przepływ energii nawet jeśli sami nie jesteśmy bezpośrednio zaatakowani. Niektórzy mówią ze empatyczne pole energetyczne łapie te wibracje z otoczenia. Pytanie tylko jak długo to u ciebie trwało bo to ważne przy ocenie czy czakra została bardziej zablokowana czy to był chwilowy skurcz.
Mam podobne doświadczenia i powiem ze u mnie to zawsze idzie w splot słoneczny przede wszystkim. Jak widzę agresje to tam mam od razu jakby gorąco i napięcie. Manipura jest odpowiedz za siłe osobistą i poczucie bezpieczenstwa wiec logiczne ze reaguje na zagrożenie w otoczeniu - nawet jesli to nie jest zagrożenie bezpośrednie dla nas. Czakra serca tez moze reagować bo pojawia sie empatia i ból dla ofiary. To jakby dwa tory naraz.
Zanim pójdziemy dalej to chciałabym zapytać - rozróżniacie tu czakrę "zablokowaną" od czakry "przeciążonej"? Bo to nie jest to samo i w tym temacie to ma znaczenie. Reakcja fizyczna którą opisuje Auric79 może być objawem przeciążenia czakry serca przez nagły napływ energii emocjonalnej, a nie jej blokady. Blokada to raczej stan przewlekły, nie chwilowa reakcja na zdarzenie.
Przepraszam że się wtrącę bo jestem tu raczej nowa w temacie czakr, ale to rozróżnienie które napisała Kaczeniec jest dla mnie nowe. Ja myślałam ze jak czakra reaguje to znaczy ze jest zablokowana. Czy mogłabyś jakoś bardziej przystępnie wytłumaczyć tą różnicę? Bo szczerze nie rozumiem na czym polega przeciążenie kontra blokada.
To jest bardzo ważny aspekt i Auric79 trafia w sedno. W tradycji jogicznej mówi się o czymś co można by przetłumaczyć jako "skażenie pola" przez długotrwały kontakt z energią o niskiej wibracji. Chodzi o to że nasze ciało subtelne ma naturalną odporność, ale jak jesteś regularnie wystawiana na intensywne emocjonalne ładunki z zewnątrz - złość, strach, ból innej osoby - to ta odporność się wyczerpuje. Dlatego kwestia bycia świadkiem a nie uczestnikiem nie zwalnia nas z konieczności oczyszczenia pola energetycznego. Ciężkość w klatce którą opisujesz to sygnał który warto wziąć poważnie, nie odkładaj tego 🙁
Ciekawe co mówi Lila89 o "skażeniu pola". mam pytanie do bardziej doświadczonych: czy jest jakaś konkretna różnica między tym jak reaguje pole energetyczne osoby bardzo empatycznej a osoby która jest emocjonalnie bardziej zamknięta? Bo wydaje mi się ze empatyk złapie więcej z tej zewnętrznej energii przemocy ale może się mylę
Na to pytanie Wolchwa odpowiem bo to istotna kwestia. Tak, empatyczny układ energetyczny jest bardziej przepuszczalny, ale to nie znaczy ze zamknięta czakra serca "chroni". Wręcz przeciwnie, zablokowana czakra serca u osoby która stara się nie czuć może powodować ze energia i tak wchodzi, tylko nie jest świadomie przetwarzana i osiada jako napięcie somatyczne. Efekt końcowy może być podobny albo nawet gorszy, bo empatyk przynajmniej "wie" co czuje i może z tym pracować 🙂
no i proszę, no wlasnie ta kwestia rownosci energetycznej mnie zawsze trochę irytuje jak sie o tym rozmawia bo czesto ludzie myslą ze chodzi o bycie obojetnym jak kamień. A to jest totalnie inne. znam ludzi po wieloletnich praktykach medytacyjnych i oni reagują - placzą jak potrzeba, odczuwaja - ale to ich nie rozkleja na wiele dni. Szybciej wracają do bazy. to jest ta różnica chyba.
oj, słuchajcie ale mam takie pytanie praktyczne bo trochę gubię się w tej teorii. co prawda, auric79 opisała konkretną sytuację, czuje ciężkość w klatce, słyszy regularnie awantury u sąsiada. Co konkretnie można zrobić żeby oczyścić tę czakrę po takich zdarzeniach? Bo teoretyzujemy a ona chyba potrzebuje jakiegoś rozwiązania nie?
oho ho, to prawda że warto powiedzieć o praktyce. Po pierwsze uziemienie - to priorytet zawsze gdy dochodzi do kontaktu z cudzą ciężką energią. Dosłownie stopy na ziemi, wizualizacja korzeni, kilka minut to wystarczy jako pierwsza pomoc. Po drugie oddech przeponowy, który angażuje obszar manipury i pomaga rozładować napięcie z okolicy splotu słonecznego. Po trzecie i to ważne: intencjonalne zamknięcie pola energetycznego przed wejściem w środowisko gdzie regularnie jest przemoc, można to zrobić przez wizualizację ochrony, niekoniecznie jakiś skomplikowany rytuał. Auric79, czy próbowałaś czegoś z tych rzeczy? 😀
Robiłam trochę medytacji z oddechem ale szczerze bez żadnej intencji oczyszczenia, tak po prostu żeby się uspokoić. o ile dobrze rozumiem, to zamknięcie pola przez wizualizację brzmi interesująco ale nie bardzo wiem jak to praktycznie robić. Jakaś konkretna wskazówka?
Przepraszam ze się wcinę ale mam pytanie może naiwne: czy ta czakra serca reaguje zawsze tak samo bez względu na to co widzimy, czy zależy co to za przemoc? Bo chyba inaczej poczujemy jak ktoś krzyczy a inaczej jak widzimy coś naprawde drastycznego, nie?
To nie jest naiwne pytanie Szeptunie, wręcz bardzo sensowne. Intensywność bodźca ma znaczenie oczywiście, ale też ważne jest to w jakim stanie jest twoja czakra zanim do zdarzenia dojdzie. Wyczerpana, przeciążona czakra zareaguje mocniej nawet na mniejszy bodziec. To jak z odpornością fizyczną, jak jesteś zmęczony to łapiesz chorobę od byle przeciągu.
no ba, czytam ten wątek od początku i właśnie sobie uświadomiłam ze miałam coś podobnego jak Auric79 tylko nie skojarzyłam tego wcześniej z czakrami. byłam świadkiem awantury w autobusie, zupełnie obcy ludzie, a przez cały dzień potem miałam takie dziwne uczucie w gardle jakby coś ściskało. czy to mogła być czakra gardła? Nie wiem, piszę bo może ktoś to skomentuje 😉
Ta czakra serca i to uczucie w gardle o którym pisze - to było naprawdę dziwne bo awantura skończyła się dość szybko, a ja jeszcze przez wiele godzin czułam takie scisniecie. Jakby ciało nie wiedzialo że już po wszystkim. czy to normalne że reakcja trwa tak długo po zdarzeniu?
Właśnie ten fenomen residualny mnie bardzo ciekawi, bo zastanawiam się czy długość tej "poświaty" po zdarzeniu zależy od tego jak bardzo osobiście odebrałyśmy sytuację. Julitka pisała ze to były zupełnie obce osoby w autobusie, a mimo to tak długo. U Auric79 to są sąsiedzi, więc jest element poczucia bezpieczeństwa w domu i to pewnie intensyfikuje całą reakcję 🙂
no wlasnie to co mowi Kaczeniec jest kluczowe i mysle ze tu jest serce sprawy. Auric79 piszesz ze slyszysz te awantury regularnie - czy masz jakis sposob ze tak powiem na "wychodzenie" z tego stanu po takim epizodzie, cos co robisz zaraz po? Chodzi mi o to czy masz juz cos co ci pomaga czy dopiero szukasz
Bogumil, szczerze to nie mam żadnego ustalonego sposobu, za każdym razem to jest takie doraźne. Czasem herbata, czasem film, raz czy dwa razy muzyka. Ale żadna z tych rzeczy nie jest robiona z myślą o czakrach czy polu energetycznym, to takie czysto "ludzkie" radzenie sobie. I właśnie teraz zastanawiam się czy to wystarczy czy może powinnam robić coś bardziej świadomego energetycznie.
To co opisuje Auric79 jako "czysto ludzkie" radzenie sobie jest w praktyce energetycznej czymś bardzo realnym - zmiana skupienia, ciepło herbaty, dźwięk, to wszystko są bodźce które działają na pole subtelne. jak by nie patrzeć, tyle że bez intencji działają losowo. Muzyka może oczyścić albo może przyciągnąć więcej tego samego - zależy od tego co puszczasz i w jakim stanie emocjonalnym to robisz. Więc nie powiedziałabym że to "nie pomaga" ale może być bardziej efektywne gdy dodasz do tego świadomość 😀
Tzn. mam rozumieć że tu nie ma żadnego obiektywnego klucza? Że każdy sprawdza na sobie? Bo trochę to niespójne z tym co wcześniej mówiliście o konkretnych czakrach i konkretnych reakcjach. Albo jest jakiś system albo jest "sprawdź na sobie".
Czytam sobie ten wątek i muszę powiedzieć że ta rozmowa o muzyce i hertzach to mi trochę odbiega od tematu - bo zaczynało się od pytania Auric79 o bycie świadkiem przemocy i czakry, a teraz gadamy o tym czy 432hz to mit. Nie mówię że to nieważne, ale może warto wrócić do sedna? Bo Auric79 wciąż nie ma chyba konkretnej odpowiedzi na swoje główne pytanie o tę równość energetyczną.
o rany, tak, Perzyna ma rację i też chciałam to powiedzieć 🙂 To pytanie o równość energetyczną to jest coś co mnie bardzo nurtuje bo z jednej strony słyszę "miej współczucie" a z drugiej "nie wchłaniaj cudzej energii" i to trochę brzmi jak sprzeczność. że tak powiem, jak można być empatyczną osobą która jest świadkiem czegoś złego i jednocześnie nie reagować energetycznie?
hmm, nie obraź się, ale to bez sensu. to jest pytanie które dotyczy samej istoty praktyki uważności w tradycji wedyjskiej i wcale nie jest oczywiste. Równość o której mowa nie jest obojętnością na poziomie emocji. Możesz czuć współczucie, możesz być poruszona. Chodzi o to żeby twoje pole energetyczne pozostało "swoje" - żebyś nie zaczęła funkcjonować z cudzego centrum. Inaczej mówiąc: patrzysz na burzę ale nie stajesz się burzą. Wymaga to praktyki, nie jest czymś co przychodzi samo 🙁
aha, dobra, to teraz mam pytanie może głupie ale serio chcę wiedzieć - te czakry które reagują na przemoc to czy można je jakoś wzmocnić z góry? Znaczy nie po fakcie tylko profilaktycznie? Bo Auric79 wie że te awantury są regularne więc może zamiast za każdym razem czyścić to by się dało zbudować jakąś odporność wcześniej?
okej, dobra, to te intencje mi jakoś łatwiej do głowy wchodzą niż samo wyobrażanie sobie światła. jak sobie mówię "chce się chronić" to coś czuję, a jak próbuję to zobaczyć to... nic. ale dalej nie wiem czy to wystarczy jako tarcza czy to za mało?
tu wchodzi ciekawy temat bo sam się nad tym zastanawiałem. tak myślę, auric79 masz regularny kontakt z tą sytuacją - czy zauważyłaś jakąś różnicę między razami kiedy zdarzenie cię zaskoczyło a tymi kiedy coś czułaś że zaraz będzie awantura? Pytam bo wydaje mi się że element zaskoczenia musi inaczej działać na czakry niż sytuacja na którą masz sekundę żeby się "pozbierać"
