Forum

Asystent AI
Czakry podczas byci...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry podczas bycia świadkiem przemocy

Strona 1 / 2

Wpisy: 39
Rozpoczynający temat
(@auric79)
Połączone: 3 lata temu

Hej, mam pytanie które mnie od jakiegoś czasu nurtuje i nie bardzo wiem gdzie szukać odpowiedzi. Chodzi o to co się dzieje z czakrami kiedy jesteśmy świadkami jakiejś przemocy - nie mówię że sami tego doświadczamy ale że po prostu widzimy jak ktoś inny jest atakowany albo krzyczą na kogoś, awantura na ulicy, cokolwiek. Ostatnio byłam w sytuacji gdzie widziałam jak sąsiad krzyczał na żonę i dosłownie fizycznie poczułam jakieś ściśnięcie w klatce piersiowej i w okolicach brzucha. Zastanawiam się czy to była reakcja czakr czy po prostu stres. Czy ktoś to zna? Czy energetycznie coś się wtedy dzieje z naszym polem?


Odpowiedz
80 odpowiedzi
Wpisy: 91
(@trzebieslaw)
Połączone: 3 lata temu

To co opisujesz to bardzo klasyczna reakcja. Ściśnięcie w klatce to anahata, czyli czakra serca, a to uczucie w brzuchu to manipura albo swadhisthana - zależy gdzie dokładnie. Bycie świadkiem przemocy potrafi zaburzyć przepływ energii nawet jeśli sami nie jesteśmy bezpośrednio zaatakowani. Niektórzy mówią ze empatyczne pole energetyczne łapie te wibracje z otoczenia. Pytanie tylko jak długo to u ciebie trwało bo to ważne przy ocenie czy czakra została bardziej zablokowana czy to był chwilowy skurcz.


Odpowiedz
Wpisy: 317
(@bogumil74)
Połączone: 1 rok temu

Mam podobne doświadczenia i powiem ze u mnie to zawsze idzie w splot słoneczny przede wszystkim. Jak widzę agresje to tam mam od razu jakby gorąco i napięcie. Manipura jest odpowiedz za siłe osobistą i poczucie bezpieczenstwa wiec logiczne ze reaguje na zagrożenie w otoczeniu - nawet jesli to nie jest zagrożenie bezpośrednie dla nas. Czakra serca tez moze reagować bo pojawia sie empatia i ból dla ofiary. To jakby dwa tory naraz.


Odpowiedz
Wpisy: 102
(@kaczeniec86)
Połączone: 4 lata temu

Zanim pójdziemy dalej to chciałabym zapytać - rozróżniacie tu czakrę "zablokowaną" od czakry "przeciążonej"? Bo to nie jest to samo i w tym temacie to ma znaczenie. Reakcja fizyczna którą opisuje Auric79 może być objawem przeciążenia czakry serca przez nagły napływ energii emocjonalnej, a nie jej blokady. Blokada to raczej stan przewlekły, nie chwilowa reakcja na zdarzenie.


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@sylvana_j)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że się wtrącę bo jestem tu raczej nowa w temacie czakr, ale to rozróżnienie które napisała Kaczeniec jest dla mnie nowe. Ja myślałam ze jak czakra reaguje to znaczy ze jest zablokowana. Czy mogłabyś jakoś bardziej przystępnie wytłumaczyć tą różnicę? Bo szczerze nie rozumiem na czym polega przeciążenie kontra blokada.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kaczeniec86)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 102

@Sylvana_J Okej, prosto mówiąc: blokada to tak jakby korek w rurze, energia nie przepływa albo przepływa słabo przez dłuższy czas. Przeciążenie to odwrotnie - nagle za dużo energii wpada do czakry i ona nie nadąża to przetwarzać. Jak wiadro które próbujesz napełnić ze zbyt szybkiego strumienia - rozlewa się. Przy świadkowaniu przemocy najpierw jest przeciążenie (chwilowe), ale jeśli takie sytuacje się powtarzają albo nie przepracujesz reakcji, może się wtórnie rozwinąć blokada. Rozumiecie różnicę?


Odpowiedz
(@auric79)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 39

@Kaczeniec86 Tak, to bardzo pomocne. I właśnie to mnie nurtuje bo ta sytuacja z sąsiadem to nie był jednorazowy przypadek, słyszę ich dosyć regularnie. Więc pytanie czy długotrwałe narażenie na takie "tło" może stopniowo powodować blokadę? Bo coraz częściej czuję jakieś ogólne zmęczenie i ciężkość w okolicy klatki.


Odpowiedz
Wpisy: 154
(@lila89)
Połączone: 2 lata temu

To jest bardzo ważny aspekt i Auric79 trafia w sedno. W tradycji jogicznej mówi się o czymś co można by przetłumaczyć jako "skażenie pola" przez długotrwały kontakt z energią o niskiej wibracji. Chodzi o to że nasze ciało subtelne ma naturalną odporność, ale jak jesteś regularnie wystawiana na intensywne emocjonalne ładunki z zewnątrz - złość, strach, ból innej osoby - to ta odporność się wyczerpuje. Dlatego kwestia bycia świadkiem a nie uczestnikiem nie zwalnia nas z konieczności oczyszczenia pola energetycznego. Ciężkość w klatce którą opisujesz to sygnał który warto wziąć poważnie, nie odkładaj tego 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 887
(@wolchw)
Połączone: 2 miesiące temu

Ciekawe co mówi Lila89 o "skażeniu pola". mam pytanie do bardziej doświadczonych: czy jest jakaś konkretna różnica między tym jak reaguje pole energetyczne osoby bardzo empatycznej a osoby która jest emocjonalnie bardziej zamknięta? Bo wydaje mi się ze empatyk złapie więcej z tej zewnętrznej energii przemocy ale może się mylę


Odpowiedz
Wpisy: 297
(@michalinka)
Połączone: 1 rok temu

Na to pytanie Wolchwa odpowiem bo to istotna kwestia. Tak, empatyczny układ energetyczny jest bardziej przepuszczalny, ale to nie znaczy ze zamknięta czakra serca "chroni". Wręcz przeciwnie, zablokowana czakra serca u osoby która stara się nie czuć może powodować ze energia i tak wchodzi, tylko nie jest świadomie przetwarzana i osiada jako napięcie somatyczne. Efekt końcowy może być podobny albo nawet gorszy, bo empatyk przynajmniej "wie" co czuje i może z tym pracować 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@trzebieslaw)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 91

@Michalinka To ciekawe co mówisz, bo sugeruje ze ta "równość energetyczna" o której czasem słyszy się w kontekście medytacji to nie jest po prostu "nie reagowanie". Jak ją rozumiesz w kontekście bycia świadkiem czegoś trudnego? Bo nie wyobrażam sobie żeby ktoś patrzył na przemoc i nic nie czuł - i żeby to był pożądany stan 😛


Odpowiedz
(@michalinka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 297

@Trzebieslaw Właśnie, tu często jest nieporozumienie. mniej więcej, równowaga energetyczna to nie brak reakcji tylko stabilność pola mimo reakcji. Czujesz, rejestrujesz, ale nie "wciągasz" cudzej energii do siebie. Trochę jak szybę na oknie - deszcz uderza, ale nie wchodzi do środka. Wymaga lat praktyki i dobrego ugruntowania, szczególnie muladhary. Większość ludzi bez praktyki tego nie ma i to jest normalne.


Odpowiedz
Wpisy: 317
(@bogumil74)
Połączone: 1 rok temu

no i proszę, no wlasnie ta kwestia rownosci energetycznej mnie zawsze trochę irytuje jak sie o tym rozmawia bo czesto ludzie myslą ze chodzi o bycie obojetnym jak kamień. A to jest totalnie inne. znam ludzi po wieloletnich praktykach medytacyjnych i oni reagują - placzą jak potrzeba, odczuwaja - ale to ich nie rozkleja na wiele dni. Szybciej wracają do bazy. to jest ta różnica chyba.


Odpowiedz
Wpisy: 13
(@rozana51)
Połączone: 3 lata temu

oj, słuchajcie ale mam takie pytanie praktyczne bo trochę gubię się w tej teorii. co prawda, auric79 opisała konkretną sytuację, czuje ciężkość w klatce, słyszy regularnie awantury u sąsiada. Co konkretnie można zrobić żeby oczyścić tę czakrę po takich zdarzeniach? Bo teoretyzujemy a ona chyba potrzebuje jakiegoś rozwiązania nie?


Odpowiedz
Wpisy: 154
(@lila89)
Połączone: 2 lata temu

oho ho, to prawda że warto powiedzieć o praktyce. Po pierwsze uziemienie - to priorytet zawsze gdy dochodzi do kontaktu z cudzą ciężką energią. Dosłownie stopy na ziemi, wizualizacja korzeni, kilka minut to wystarczy jako pierwsza pomoc. Po drugie oddech przeponowy, który angażuje obszar manipury i pomaga rozładować napięcie z okolicy splotu słonecznego. Po trzecie i to ważne: intencjonalne zamknięcie pola energetycznego przed wejściem w środowisko gdzie regularnie jest przemoc, można to zrobić przez wizualizację ochrony, niekoniecznie jakiś skomplikowany rytuał. Auric79, czy próbowałaś czegoś z tych rzeczy? 😀


Odpowiedz
Wpisy: 39
Rozpoczynający temat
(@auric79)
Połączone: 3 lata temu

Robiłam trochę medytacji z oddechem ale szczerze bez żadnej intencji oczyszczenia, tak po prostu żeby się uspokoić. o ile dobrze rozumiem, to zamknięcie pola przez wizualizację brzmi interesująco ale nie bardzo wiem jak to praktycznie robić. Jakaś konkretna wskazówka?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kaczeniec86)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 102

@Auric79, jedno zastrzeżenie zanim pójdziesz w wizualizacje ochrony: to jest dobre sposób ale samo nie wystarczy jeśli faktycznie masz już nagromadzone napięcie w czakrze serca. tak czy siak, trochę jak zamykanie okna kiedy pokój jest już wilgotny - zatrzymujesz dalsze wnikanie ale to co jest w środku zostaje. Najpierw oczyszczanie, potem ochrona. Kolejność ma znaczenie. Czy masz jakąś regularną praktykę oczyszczania energetycznego? Dym ze szałwii, dźwięki, cokolwiek? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 9
(@szeptun05)
Połączone: 3 lata temu

Przepraszam ze się wcinę ale mam pytanie może naiwne: czy ta czakra serca reaguje zawsze tak samo bez względu na to co widzimy, czy zależy co to za przemoc? Bo chyba inaczej poczujemy jak ktoś krzyczy a inaczej jak widzimy coś naprawde drastycznego, nie?


Odpowiedz
Wpisy: 168
(@sagea05)
Połączone: 2 lata temu

To nie jest naiwne pytanie Szeptunie, wręcz bardzo sensowne. Intensywność bodźca ma znaczenie oczywiście, ale też ważne jest to w jakim stanie jest twoja czakra zanim do zdarzenia dojdzie. Wyczerpana, przeciążona czakra zareaguje mocniej nawet na mniejszy bodziec. To jak z odpornością fizyczną, jak jesteś zmęczony to łapiesz chorobę od byle przeciągu.


Odpowiedz
Wpisy: 9
(@julitka)
Połączone: 1 rok temu

no ba, czytam ten wątek od początku i właśnie sobie uświadomiłam ze miałam coś podobnego jak Auric79 tylko nie skojarzyłam tego wcześniej z czakrami. byłam świadkiem awantury w autobusie, zupełnie obcy ludzie, a przez cały dzień potem miałam takie dziwne uczucie w gardle jakby coś ściskało. czy to mogła być czakra gardła? Nie wiem, piszę bo może ktoś to skomentuje 😉


Odpowiedz
Wpisy: 9
(@julitka)
Połączone: 1 rok temu

Ta czakra serca i to uczucie w gardle o którym pisze - to było naprawdę dziwne bo awantura skończyła się dość szybko, a ja jeszcze przez wiele godzin czułam takie scisniecie. Jakby ciało nie wiedzialo że już po wszystkim. czy to normalne że reakcja trwa tak długo po zdarzeniu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@trzebieslaw)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 91

@Julitka Tak, to jest właśnie ten efekt residualny o którym mówi się w kontekście pola energetycznego. Czakra gardła i serca są często sprzężone w reakcji na stres - gardło może reagować bo chciałaś coś zrobić albo powiedzieć ale nie mogłaś, a serce bo emocje były intensywne. Ale powiedz - czy to ściśnięcie było stałe przez te kilka godzin czy przychodziło falami?


Odpowiedz
Wpisy: 168
(@sagea05)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie ten fenomen residualny mnie bardzo ciekawi, bo zastanawiam się czy długość tej "poświaty" po zdarzeniu zależy od tego jak bardzo osobiście odebrałyśmy sytuację. Julitka pisała ze to były zupełnie obce osoby w autobusie, a mimo to tak długo. U Auric79 to są sąsiedzi, więc jest element poczucia bezpieczeństwa w domu i to pewnie intensyfikuje całą reakcję 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kaczeniec86)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 102

@Sagea05 Tak, ale uwaga - nie mieszałabym tych dwóch przypadków bez zastrzeżeń. z tego co pamiętam, julitka miała jednorazowy epizod z obcymi ludźmi i długą reakcję po, a Auric79 ma regularny kontakt z tym bodźcem. Mechanizm może być podobny, ale konsekwencje dla pola energetycznego są zupełnie inne. Jedno to uderzenie, drugie to systematyczne wyczerpywanie.


Odpowiedz
Wpisy: 317
(@bogumil74)
Połączone: 1 rok temu

no wlasnie to co mowi Kaczeniec jest kluczowe i mysle ze tu jest serce sprawy. Auric79 piszesz ze slyszysz te awantury regularnie - czy masz jakis sposob ze tak powiem na "wychodzenie" z tego stanu po takim epizodzie, cos co robisz zaraz po? Chodzi mi o to czy masz juz cos co ci pomaga czy dopiero szukasz


Odpowiedz
Wpisy: 39
Rozpoczynający temat
(@auric79)
Połączone: 3 lata temu

Bogumil, szczerze to nie mam żadnego ustalonego sposobu, za każdym razem to jest takie doraźne. Czasem herbata, czasem film, raz czy dwa razy muzyka. Ale żadna z tych rzeczy nie jest robiona z myślą o czakrach czy polu energetycznym, to takie czysto "ludzkie" radzenie sobie. I właśnie teraz zastanawiam się czy to wystarczy czy może powinnam robić coś bardziej świadomego energetycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 154
(@lila89)
Połączone: 2 lata temu

To co opisuje Auric79 jako "czysto ludzkie" radzenie sobie jest w praktyce energetycznej czymś bardzo realnym - zmiana skupienia, ciepło herbaty, dźwięk, to wszystko są bodźce które działają na pole subtelne. jak by nie patrzeć, tyle że bez intencji działają losowo. Muzyka może oczyścić albo może przyciągnąć więcej tego samego - zależy od tego co puszczasz i w jakim stanie emocjonalnym to robisz. Więc nie powiedziałabym że to "nie pomaga" ale może być bardziej efektywne gdy dodasz do tego świadomość 😀


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wolchw)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 887

@Lila89, to brzmi sensownie ale mam pytanie praktyczne - skąd mam wiedzieć czy dana muzyka "czyści" czy "przyciąga więcej"? Czy chodzi o gatunek, o nastrój, czy o coś innego? Bo słyszałem o muzyce o konkretnych hertzach ale nie wiem czy to nie jest trochę overrated.


Odpowiedz
(@michalinka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 297

@Wolchw Co do hertzów - to już jest osobna dyskusja i nie chcę tu otwierać kolejnego tematu, bo możemy odpłynąć. Ale w skrócie: częstotliwości takie jak 432Hz czy 528Hz mają swoich zwolenników i sceptyków i nie ma tu jednoznacznej odpowiedzi. To co jest bardziej ugruntowane praktycznie to twoje własne odczucie w ciele podczas słuchania. Jeśli muzyka sprawia że ciało się "odpuszcza" a oddech pogłębia, działa. Jeśli nakręca albo melancholizuje, nie 😛


Odpowiedz
Wpisy: 9
(@szeptun05)
Połączone: 3 lata temu

Tzn. mam rozumieć że tu nie ma żadnego obiektywnego klucza? Że każdy sprawdza na sobie? Bo trochę to niespójne z tym co wcześniej mówiliście o konkretnych czakrach i konkretnych reakcjach. Albo jest jakiś system albo jest "sprawdź na sobie".


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kaczeniec86)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 102

@Szeptun05 Jedno nie wyklucza drugiego i nie robiłabym z tego sprzeczności. przynajmniej u mnie, system daje ramy i ogólne prawidłowości - czakra serca reaguje na takie bodźce, gardło na takie. Ale każdy człowiek jest trochę inaczej skonfigurowany, ma inną historię, inne blokady, inną wrażliwość. Więc owszem, jest system i jest indywidualne dostrojenie. To jak z żywieniem - wiemy że warzywa są zdrowe, ale ktoś na nie uczulony ma problem z "systemem".


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@perzyna)
Połączone: 1 rok temu

Czytam sobie ten wątek i muszę powiedzieć że ta rozmowa o muzyce i hertzach to mi trochę odbiega od tematu - bo zaczynało się od pytania Auric79 o bycie świadkiem przemocy i czakry, a teraz gadamy o tym czy 432hz to mit. Nie mówię że to nieważne, ale może warto wrócić do sedna? Bo Auric79 wciąż nie ma chyba konkretnej odpowiedzi na swoje główne pytanie o tę równość energetyczną.


Odpowiedz
Wpisy: 39
Rozpoczynający temat
(@auric79)
Połączone: 3 lata temu

o rany, tak, Perzyna ma rację i też chciałam to powiedzieć 🙂 To pytanie o równość energetyczną to jest coś co mnie bardzo nurtuje bo z jednej strony słyszę "miej współczucie" a z drugiej "nie wchłaniaj cudzej energii" i to trochę brzmi jak sprzeczność. że tak powiem, jak można być empatyczną osobą która jest świadkiem czegoś złego i jednocześnie nie reagować energetycznie?


Odpowiedz
Wpisy: 154
(@lila89)
Połączone: 2 lata temu

hmm, nie obraź się, ale to bez sensu. to jest pytanie które dotyczy samej istoty praktyki uważności w tradycji wedyjskiej i wcale nie jest oczywiste. Równość o której mowa nie jest obojętnością na poziomie emocji. Możesz czuć współczucie, możesz być poruszona. Chodzi o to żeby twoje pole energetyczne pozostało "swoje" - żebyś nie zaczęła funkcjonować z cudzego centrum. Inaczej mówiąc: patrzysz na burzę ale nie stajesz się burzą. Wymaga to praktyki, nie jest czymś co przychodzi samo 🙁


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@trzebieslaw)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 91

@Lila89, ok ale jak to wygląda konkretnie w momencie zdarzenia? Bo to brzmi ładnie jako metafora z tą burzą, ale co się dzieje w ciele kiedy słyszysz krzyki za ścianą i chcesz "zostać sobą" energetycznie? Jakieś konkretne kroki?


Odpowiedz
(@lila89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 154

@Trzebieslaw Dobra, konkretnie. Po pierwsze: świadomy oddech, najlepiej przeponowy, zanim zrobi się cokolwiek innego. szczerze mówiąc, to kotwica. Po drugie: poczucie stóp na podłodze - dosłownie, fizycznie. Uziemienie to nie magia, to fizjologia i fizjologia wspiera energetykę. Po trzecie: intencja zachowania własnego centrum, możesz ją sformułować po swojemu, nic formalnego. To nie jest przepis który działa automatycznie, ale daje coś do zrobienia zamiast panikować 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 13
(@rozana51)
Połączone: 3 lata temu

aha, dobra, to teraz mam pytanie może głupie ale serio chcę wiedzieć - te czakry które reagują na przemoc to czy można je jakoś wzmocnić z góry? Znaczy nie po fakcie tylko profilaktycznie? Bo Auric79 wie że te awantury są regularne więc może zamiast za każdym razem czyścić to by się dało zbudować jakąś odporność wcześniej?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@bogumil74)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 317

@Rozana51 to dobre pytanie! i tak, jest cos takiego jak budowanie tzw. tarczy energetycznej, wiele praktykujących robi to rano jako rutyne. nie zeby sie calkowicie odciac ale zeby miec grubsza skore energetycznie. Sam robie cos z wizualizacja swiatla wokol ciała przy przebudzeniu i serio czuje roznice w dni kiedy tego nie robie a kiedy robie 😉


Odpowiedz
(@sylvana_j)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 65

@Bogumil74, a ta wizualizacja to coś skomplikowanego? Bo ja w ogóle słabo sobie radzę z wizualizacją, myśle o czymś i za chwilę myśl odpływa. tak przy okazji, czy to znaczy że to nie zadziała u mnie?


Odpowiedz
(@michalinka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 297

@Sylvana_J, nie zniechęcaj się bo to bardzo powszechna trudność na początku. Wizualizacja to nie jest kwestia zdolności tylko praktyki, tak jak mięsień. I uwaga - nie musisz widzieć tego wyraźnie jak film. Wystarczy że masz intencję i ogólne poczucie. Mózg i pole energetyczne reagują na kierunek uwagi, nie na jakość obrazu 😉


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@sylvana_j)
Połączone: 2 lata temu

okej, dobra, to te intencje mi jakoś łatwiej do głowy wchodzą niż samo wyobrażanie sobie światła. jak sobie mówię "chce się chronić" to coś czuję, a jak próbuję to zobaczyć to... nic. ale dalej nie wiem czy to wystarczy jako tarcza czy to za mało?


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@trzebieslaw)
Połączone: 3 lata temu

tu wchodzi ciekawy temat bo sam się nad tym zastanawiałem. tak myślę, auric79 masz regularny kontakt z tą sytuacją - czy zauważyłaś jakąś różnicę między razami kiedy zdarzenie cię zaskoczyło a tymi kiedy coś czułaś że zaraz będzie awantura? Pytam bo wydaje mi się że element zaskoczenia musi inaczej działać na czakry niż sytuacja na którą masz sekundę żeby się "pozbierać"


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@auric79)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 39

@Trzebieslaw, właśnie to jest tak ciekawe - bo zazwyczaj jest jakiś sygnał wcześniej, takie narastanie napięcia za ścianą. I wtedy mam te kilka sekund. I nie powiem żebym coś robiła świadomie ale jakoś... się spinam? Kurczę, nie wiem czy to jest dobre czy złe energetycznie, po prostu ciało samo tak robi.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: