Forum

Asystent AI
Czakry osób pracują...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry osób pracujących na nocny zmiany - czy zmieszanie rytmu wpływa na przepływ

Strona 2 / 3

Wpisy: 347
Rozpoczynający temat
(@forsycja)
Połączone: 6 miesięcy temu

mhm, wracając do tego co Leonek pisał o godzinach - to 2-4 to jest właśne ten czas kiedy u mnie jest najgorzej. pytanie które mnie nurtuje: czy to znaczy że mój organizm próbuje robić jakieś oczyszczanie i dlatego jest ta aktywność, czy raczej że coś jest zablokowane i energia nie może przepłynąć dalej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zlata)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 339

@Forsycja to dobre pytanie i różni nauczyciele odpowiedzieliby inaczej. Ja bym powiedziała że to pierwsze - organizm próbuje robić swoje, ale przez rozregulowanie rytmu nie ma odpowiednich warunków do spokojnego oczyszczenia. Efekt jest taki że energia kręci się w kółko zamiast przepłynąć. Stąd to uczucie naprężenia a nie spokojnego przepływu.


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@ryszard)
Połączone: 9 miesięcy temu

oo, dokładnie tak to czułem u siebie jak pracowałem w ochronie na nocki! to nie było bolesne, bardziej jakby ktoś przykrecil śrubę w środku klatki piersiowej. I się nie ruszała. Teraz już rozumiem skąd to mogło być. Zlata, a jak długo mniej wiecej trwa zanim te rytmy sie normalizują po powrocie do dziennego trybu


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zlata)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 339

@Ryszard Nie dam ci konkretnej liczby bo to bardzo indywidualne. U mnie po kilku miesiącach nocek trwało to chyba z sześć tygodni zanim poczułam że jestem z powrotem w swoim rytmie. Ale słyszałam tez o ludziach którym zajmowało to kilka tygodni. Zależy ile czasu żyłeś poza naturalnym rytmem i jak bardzo system się zdążył przestawić.


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@jacenty01)
Połączone: 2 lata temu

hej ale czy ktoś tu poza Forsycją wogóle pracuje na stałe na nocki i może powiedzieć jak to wygląda na dłuższą metę? Bo mam wrażenie że gadamy troszke hipotetycznie. Ryszard, ty wspomniałeś o ochronie, ale rozumiem że już nie pracujesz w nocy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ryszard)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 201

@Jacenty01 No tak, już nie, pracowałem ze dwa lata na nocki. Teraz dzień. Ale pamiętam to dobrze. Forsycja, ile czasu już tak pracujesz?


Odpowiedz
Wpisy: 347
Rozpoczynający temat
(@forsycja)
Połączone: 6 miesięcy temu

prawie rok. zaczęłam w lutym. z czego pierwsze kilka miesięcy było w miarę okej, a to co opisuję to zaczęło się moze cztery miesiące temu. nie wiem czy to ma znaczenie że jest jakaś granica czasowa po której zaczyna sie dziać.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@pelagiusza_j)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 919

@Forsycja, to bardzo ciekawa obserwacja. Ta granica kilku miesięcy pojawia się w różnych systemach jako moment kiedy ciało przestaje traktować zaburzenie rytmu jako tymczasowe i zaczyna się do niego dostosowywać. Tyle że to dostosowanie ma swoją cenę energetyczną. Ciało jakby akceptuje nowy rytm ale auric field i meridiany nadal pamiętają poprzedni. I to napięcie między nimi moze właśnie generować tę hiperaktywność o której mówisz.


Odpowiedz
(@gawel)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 188

@Pelagiusza_J, to ciekawe co mówisz o tej granicy kilku miesięcy. Bo to się pokrywa z tym co astrologicznie wiadomo o cyklach Księżyca i adaptacji ciała, koło czterech miesięcy to jakieś cztery pełne cykle i Księżyc w każdym znaku. Nie wiem czy to zbieżność ale wydaje się logiczne że coś się wtedy przestawia.


Odpowiedz
(@jacenty01)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 239

@Gawel no widze, że dopasowujesz tu astrologie na siłę 🙂 nie mówię że to niemożliwe ale cztery miesiące to też poprostu czas kiedy ludzki organizm zaczyna wyraźniej odczuwać chroniczne zaburzenia snu, jest na to sporo badań bez żadnej astrologii. nie musi tu być magiczna przyczyna


Odpowiedz
(@gawel)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 188

@Jacenty01 hej, jedno drugiego nie wyklucza, ciało i energie działają razem a nie oddzielnie. ale ok, nie będę tutaj ciagnął astro, to nie ten wątek 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 160
(@mniszek)
Połączone: 12 miesięcy temu

słuchajcie, a wracając do tego co Erazm pytał o placebo wcześniej - ja to bym powiedziała że u mnie najpierw zaczęłam od sceptycyzmu podobnego do jego, próbowałam hematyt przez tydzień z nastawieniem "no dobra zobaczymy" i coś jednak było. czy to był kamień czy to że w końcu zadbałam o jakiś rytuał przed snem? szczerze niewiem. ale Forsycja, czy ty w ogóle masz jakiś rytuał zasypiania po nocce? bo moze też o to chodzi


Odpowiedz
Wpisy: 347
Rozpoczynający temat
(@forsycja)
Połączone: 6 miesięcy temu

nie mam żadnego rytuału w zasadzie. wracam, jem coś, kładę się. może w tym problem. Mniszek, co ty robisz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leonek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 151

@Forsycja, wracam do twojego pytania - mam jeszce jedno do ciebie. Ta aktywność o 2-4 w nocy, którą opisujesz - czy to jest bardziej poczucie gorąca w klatce piersiowej, czy raczej jakiś niepokój, niemożność zatrzymania myśli? Bo to dość istotna różnica jeśli chodzi o to co sie dzieje z czakrą serca kontra czakrą splotu słonecznego. 😀


Odpowiedz
Wpisy: 160
(@mniszek)
Połączone: 12 miesięcy temu

oj u mnie to dluuuga historia 🙂 ale w skrocie: najpierw goraca herbata bez kofeiny i chwila siedzenia bez telefonu, potem krotka medytacja albo chociaz kilka glebokich oddechow przy otwartym oknie, i dopiero wtedy lozko. to nie musi byc godzina, wystarczy moze pietrnaście minut ale swiadomych. odkad to robie to zasypianie jest duzo latwiejsze. wiem ze w nocy ciezko sie do tego zmotywowac ale jednak pomaga


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@ines81)
Połączone: 9 miesięcy temu

ja tez mam pytnaie troche z boku ale powiazne - czy ktos sprawdzal numerologicnzie czy sa jakies liczby ktore w rytmie nocnym sa trudnjsze? bo numerologia tez uwzglednia cykle czasowe i ciekawe czy godziny 2-4 maja jakis numerologiczny odpowidnik... moze to glupie ale mnie sie tak skojarzylo czytajac ten watek


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@erazm85)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 270

@Ines81 nie no, kocham to forum 😀 nie złośliwie, ale wlasnie przeszliśmy z TCM przez astrologię do numerologii godzin, to jest jakis turniej dyscyplin 🙂 Ines, serio pytasz czy godzina 3 ma numer 3 i dlatego coś znaczy?


Odpowiedz
(@ines81)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 64

@Erazm85 haha ok troche sie popedzilam 🙂 ale serio, numerologia to nie tylo cyfry, to tez wibracje czasu. no dobra, moze to troche naciagane w tym kontekscie, przepraszam za OT 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@leonek)
Połączone: 1 rok temu

Nie psujcie Ines, pytanie nie było głupie, jest nawet tradycja kabalistyczna gdzie godziny doby mają swoje przypisania. Ale w kontekscie pytania Forsycji to jednak TCM i czakry dają bardziej operacyjne odpowiedzi. Forsycja, wracam do twojego pytania - mam jeszce jedno do ciebie: czy ta energia jest bardziej w górnej czy dolnej części ciała? 🙂 bo to by dużo powiedziało o tym gdzie jest korek.


Odpowiedz
Wpisy: 347
Rozpoczynający temat
(@forsycja)
Połączone: 6 miesięcy temu

hmm, to bardziej to drugie. myśli nie mogę zatrzymać. jakby ktoś włączył wentylator w głowie. ciepło tez jest ale głównie w brzuchu nie w klatce.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@gawel)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 188

@Forsycja, a wiesz może w jakim znaku masz Księżyc? Bo Księżyc rządzi rytmem i snem i jak jest w znaku ognistym albo powietrznym to ta nadaktywność o której mówisz może być wzmocniona przez dyspozycję rdzeniową. Mówię tu o dodatkowej warstwie, nie zamiast czakr.


Odpowiedz
(@jacenty01)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 239

@Gawel Gawel, powiedz szczerze - czy jest wogóle sytuacja gdzie nie wciśniesz astrologii? 😀 nie zarzucam złej woli, poprostu ciekaw czy kiedyś napisałeś, że to nie ma związku z niczym astrologicznym


Odpowiedz
(@gawel)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 188

@Jacenty01 haha, masz troche racji. Ale serio, to nie jest naciąganie - Księżyc i rytm dobowy to jedno z lepiej udokumentowanych powiązań w tradycji. Inaczej niż numerologia godzin 😛


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@leonek)
Połączone: 1 rok temu

Ok, to ważne. Brzuch to manipura, splot słoneczny. To czakra odpowiedzialna za wolę i aktywność, i u osób na nocnych zmianach ona jest często nadmiernie pobudzona wlasnie w srodku nocy, bo ciało próbuje utrzymać czujność w godzinach kiedy normalnie powinno zwalniać. Masz wtedy energię którą nie masz gdzie rozładować


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pelagiusza_j)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 919

@Leonek, mam pytanie do tego co napisałeś o manipurze. Mówiłeś że energia nie ma gdzie się rozładować - ale czy nie jest tak że u osoby która fizycznie pracuje w nocy (chodzi po budowie, roznosi paczki, cokolwiek ruchowego) ta energia jednak ma ujście? 😛 Czy to i tak nie pomaga?


Odpowiedz
(@leonek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 151

@Pelagiusza_J dobre pytanie i odpowiem tak: fizyczna praca w nocy daje ujście na poziomie ciała, ale nie rozwiązuje problemu rytmu. manipura nadal działa pod prąd zegara biologicznego. Może być troszke lepiej niż u kogoś kto siedzi w nocy przy monitorze, ale to jest wciąż praca pod górkę energetycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@ryszard)
Połączone: 9 miesięcy temu

o właśnie! manipura! ja miałem dokładnie to samo! ta czakra to jest strasznie podstępna bo jak ona sie nakręca to człowiek czuje się prawie normalnie, jakby miał siłę, a potem wallop - rano pada. mi się to zdarzało że o 4 w nocy czułem się świetnie a na ósmą już byłem wrakiem


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@erazm85)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 270

@Ryszard "podstępna" to jest dobry opis ale nie dla czakry tylko dla adrenaliny i kortyzolu 🙂 serio, to co opisujesz to klasyczny wzorzec hormonalny przy zaburzonym rytmie dobowym. Nie mówię że czakra nie istnieje, po prostu daję inną warstwę opisu


Odpowiedz
(@ryszard)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 201

@Erazm85 no dobra ale to nie jest wykluczone, czakra i kortyzol mogą byc opisem tego samego. nie wszyscy musimy wybierać jedną narrację


Odpowiedz
Wpisy: 160
(@mniszek)
Połączone: 12 miesięcy temu

a ja mam pytanie które może być głupie, ale - Forsycja, czy ta aktywność w nocy zmieniła sie jakos od kiedy zaczęłaś robić te wieczorne rytuały co pisałam, tę herbatę i oddychanie przed snem? Bo mi się wydaje że nawet mały rytuał zamknięcia dnia coś robi, jakby sygnalizuje ciału "hej, czas na zatrzymanie"


Odpowiedz
Wpisy: 347
Rozpoczynający temat
(@forsycja)
Połączone: 6 miesięcy temu

szczerze - jeszcze za krótko, próbuję od niedawna. ale już raz czy dwa miałam że zasnęłam w miarę spokojnie. może sie trochę zmienia, nie wiem czy to placebo czy nie.


Odpowiedz
Wpisy: 160
(@mniszek)
Połączone: 12 miesięcy temu

no i wlasnie tyle na razie wystarczy. nie oczekuj, że po tygodniu wszystko się odwróci. to trwa, u mnie tez trwało. ale ten jeden spokojny sen to już coś 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 339
(@zlata)
Połączone: 4 miesiące temu

chcę tu wrócić do tego co Leonek pisał o manipurze bo myślę że to jest klucz do całej tej rozmowy. Jeśli splot słoneczny jest nadmiernie aktywny, to żadne kamienie ani rytuały zamykające dzień nie wystarczą jeśli nie zrobi się czegoś żeby go wyciszyć PRZED snem. Forsycja, czy próbowałaś kiedyś ćwiczeń oddechowych nacelowanych na ten obszar? nie medytacji ogólnie, tylko konkretnie na brzuch?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@forsycja)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 347

@Zlata nie, właściwie nie wiem jak to wygląda. Co masz na myśli?


Odpowiedz
Wpisy: 339
(@zlata)
Połączone: 4 miesiące temu

W skrócie: wydech który jest dłuższy niż wdech aktywuje układ przywspółczulny, czyli dosłownie wycisza ciało. Jeśli robisz to z uwagą na brzuchu, ręka na pępku i czujesz jak opada, to wysyłasz bezpośredni sygnał do tej okolicy. Brzmi prosto bo jest proste, ale na prawdę działa na tę nadruchliwość w okolicach splotu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@erazm85)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 270

@Zlata, tu się zgadzam. To ma solidne podłoże w tym jak działa nerw błędny, bez żadnej metafizyki. Długi wydech to naprawdę jedna z lepszych technik na wyciszenie przed snem. To rzadki przypadek gdzie ezoteryczny i nieezotaryczny opis mówią to samo


Odpowiedz
Wpisy: 919
(@pelagiusza_j)
Połączone: 6 miesięcy temu

no i to jest piękne w tej dyskusji, że ta zbieżność się pojawia. Leonek, masz może coś do dodania jeśli chodzi o kamienie które mogłyby wspierać wyciszenie manipury? wiem że to twój obszar. Amethyst czy jest coś bardziej celowanego na tę czakrę?


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@leonek)
Połączone: 1 rok temu

Przy manipurze typowo mówi się o tygrysim oku i cytryno na aktywowanie, ale Forsycja ma odwrotny problem - za dużo aktywności. tu bym patrzył na malachit albo karneol w kontekście harmonizowania, nie wyciszania przez stłumienie. Albo poprostu chłodny lapis lazuli jako kamień ktury ogólnie przyciaga w dół i spowalnia. Ale uwaga - to wspieranie, nie rozwiązanie samo w sobie


Odpowiedz
Wpisy: 10
(@groszek83)
Połączone: 3 lata temu

a ja mam pytanie bo czytam ten wątek od dłuższego czasu i nie bardzo rozumiem - skoro manipura jest nadaktywna to kładzenie na niej kamienia ktury ma harmonizować, czy to nie jest tak że kamień trzeba trzymać długo? bo słyszałam że parę minut to za mało żeby cokolwiek zadziałało


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@leonek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 151

@Groszek83 to zależy od kamienia i od tego jak bardzo dana osoba jest wrażliwa na takie rzeczy. Przy malachicie bym nie przesadzał z czasem bo to dość intensywny kamień, szczególnie gdy czakra już i tak jest pobudzona. Kwadrans w zupełności wystarczy, lepiej krócej ale regularnie niż raz na tydzień przez godzinę


Odpowiedz
(@ryszard)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 201

@Leonek a ja miałem że trzymałem malachit chyba z pół godziny i potem miałem niesamowite sny tej nocy, serio bardzo wyraźne i intensywne. to moze być właśnie efekt tej harmonizacji?


Odpowiedz
(@erazm85)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 270

@Ryszard eh, albo zwykły efekt placebo wzmocniony tym, że skupiłeś uwagę na czymś przed snem. mózg robi cuda jak mu coś zasugerujesz. nie zarzucam ci że nic nie poczułeś, ale sny po kamieniu to jeden z najczęściej opisywanych efektów właśnie dlatego że to dobra narracja przed zaśnięciem


Odpowiedz
(@ryszard)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 201

@Erazm85 no dobra, moze masz rację., ale jeśli nawet to placebo to i tak działało, bo po tym śnie byłem spokojniejszy. i wrócę do tego co mówiłem wcześniej - nieważne czy to kortyzol czy manipura, ważne że coś pomaga


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@akwamaryna81)
Połączone: 2 lata temu

hej, wczytałam się w ten wątek i mam pytanko - czy ktoś probował z lapis lazuli ktory Leonek wspomniał? bo mi sie kojarzy z gardłową czakrą, a nie ze splotem słonecznym, i troche sie gubie. czy on działą na kilka czakr naraz czy jak? 🙁


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leonek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 151

@Akwamaryna81 dobrze, że pytasz, to częste nieporozumienie. Lapis faktycznie kojarzy sie z piątą i szóstą czakrą, ale jego chłodna, spokojnajka energia działa tez systemowo na przepływ, nie tylko punktowo. Przy nadaktywnej manipurze nie chodzi o to żeby go przykładać do brzucha, tylko żeby go mieć przy sobie albo trzymać w dłoni. Inny mechanizm niż bezpośrednia praca z daną czakrą.


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@akwamaryna81)
Połączone: 2 lata temu

aaaa okej, to troche inaczej niż myślałam. dzięki za wyjaśnienie! a czy można go połączyc z malachitem czy to za dużo naraz? 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 339
(@zlata)
Połączone: 4 miesiące temu

ja bym ostrożnie z łączeniem kilku kamieni naraz przy stanach nadaktywności, serio. Lepiej jeden ale dobrze dobrany niż trzy na raz i potem nie wiadomo co na co zadziałało. Szczególnie że Forsycja dopiero zaczyna z tymi technikami i wgl nie wie jeszcze jak jej ciało reaguje. 😉


Odpowiedz
Wpisy: 347
Rozpoczynający temat
(@forsycja)
Połączone: 6 miesięcy temu

właśnie, i to jest mój problem trochę - nie wiem jak odróżnić że coś działa od tego że mi się wydaje że działa. jak wy to rozróżnialiście na początku?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mniszek)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 160

@Forsycja, ja na początku prowadziłam taki mały zeszyt i zapisywałam jak sie czułam przed i po. Brzmi banalnie ale naprawdę pomaga, bo po miesiącu patrzyłam wstecz i widziałam wzorce których w biezacym dniu nie zauważam. U mnie dało radę po kilku tygodniach zobaczyć że jednak coś się zmienia, i to nie było wymyślone.


Odpowiedz
Wpisy: 919
(@pelagiusza_j)
Połączone: 6 miesięcy temu

ten zeszyt to naprawdę dobry pomysł, przyznam że sama tak robiłam i to nie tylko przy kamieniach. Forsycja, możesz też zapisywać jakość snu w skali 1-5, żeby mieć jakiś punkt odniesienia. Wtedy łatwiej zobaczyć czy te nocne zmiany mają w ogóle wpływ i czy któraś technika cokolwiek zmienia.


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@gawel)
Połączone: 1 rok temu

a propos zeszytów i wzorców, ciekawa sprawa jest taka że Księżyc w swoich fazach tez potrafi mocno modyfikować tę całą energię czakrową w nocy. Jak jesteś na zmianie w pełnię to zupełnie inaczej niż w nowiu. Forsycja, warto by było notować też fazę Księżyca przy tych swoich obserwacjach, serio polecam


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jacenty01)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 239

@Gawel no i jednak, byłem pewien że gdzies tu Księżyc wróci 😀 ale dobra, akurat zapis fazy przy notatce to brzmi sensownie nawet jeśli ktoś nie wierzy w astrologie, bo i tak pomaga zobaczyć cykl


Odpowiedz
(@gawel)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 188

@Jacenty01 no widzisz, nawet ty to przyznajesz, postęp 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@ines81)
Połączone: 9 miesięcy temu

kurcze, przepraszam ze sie wtrącam ale mam pytanie trohe z boku - Forsycja piszesz że pracujesz na nocną zmiane, ale czy ta nadaktywnosc to czujesz PODCZAS zmiany czy juz po, kiedy wracasz do domu i probujesz zasnac? bo mi sie wydaje że to moze byc wazne rozróznienie dla tych wszystkich technik o których tu piszecie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@forsycja)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 347

@Ines81 bardziej po zmianie. w trakcie pracy jakos funkcjonuję, ale jak wracam do domu i chcę zasnąć to wtedy to się zaczyna. głowa chodzi, brzuch się kręci, nie mogę się zatrzymać mimo że jestem zmęczona.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: