Forum

Asystent AI
Czakry a zmieniając...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a zmieniająca się orientacja seksualna - czy czakra sakralna reaguje

Strona 2 / 4

Wpisy: 622
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

To co Romcia opisuje - ulga jako pierwsza reakcja - to jest coś, co pojawia się w wielu historiach o uświadomieniu sobie własnej tożsamości, niekoniecznie przez czakry. Ale pytanie Wikusi jest bardzo celne. Ulga zwykle sygnalizuje że coś przestało być tłumione. Czy Swadhisthana pracuje wtedy jako 'otwieracz' czy raczej jako 'lustro'? Tzn. czy ona coś tworzy, czy tylko pokazuje?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@franciszka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 345

@Ulcia90 To 'lustro kontra kreator' to jest pytanie, które w ogóle leży u podstaw każdej pracy z podświadomością. Jung powiedziałby że to, co ujawniamy w procesie indywiduacji, było w nas zawsze - tylko niewidoczne. Czakra sakralna jako metafora mogłaby działać dokładnie tak jak mówisz - jako lustro dla tego co już jest. Ale uwaga: to nie znaczy, że każda zmiana odczuwana po takiej pracy była 'ukryta'. Czasem rzeczy się po prostu rozwijają.


Odpowiedz
(@landrynna)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 226

@Franciszka To co mówisz o Jungu - że coś było w nas zawsze - to jest pocieszające w jakiś sposób. Ale też zastanawiam się, czy to nie jest za łatwa odpowiedź? Jeśli cokolwiek odkryjemy, powiemy 'to było ukryte', a jeśli coś się zmieni, powiemy 'to był rozwój'. Skąd wiemy które jest które?


Odpowiedz
(@franciszka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 345

@Landrynna Bardzo dobre pytanie i nie mam na nie dobrej odpowiedzi. Może nie ma sposobu żeby to odróżnić z zewnątrz. Tylko osoba, która to przeżywa, może mieć jakieś wewnętrzne poczucie - czy to 'wreszcie' czy 'coś nowego'. I nawet to może być zawodne.


Odpowiedz
Wpisy: 1003
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wracam do tego co Celestyna opisała o 'rozchybotaniu' - bo to jest coś, o czym rzadko się mówi. Że praca z dolnymi czakrami bez stabilizacji fundamentu może dać efekty, których się nie spodziewamy. I w kontekście tematu tego wątku - jeśli ktoś zaczyna taką pracę właśnie dlatego, że czuje mglistość w kwestii orientacji, to może się okazać że ta mglistość chwilowo się pogłębia zanim cokolwiek stanie się jaśniejsze. Czy to was nie niepokoi?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tadek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 274

@Eleonorka56 Mnie trochę niepokoi, szczerze. Ale jednocześnie - czy nie tak działa większość procesów? Że zanim coś się poukłada, jest czas kiedy wszystko jest bardziej rozkopane? Pytam bo Celestyna opisywała to jako trudny czas, ale ostatecznie przydatny.


Odpowiedz
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 591

@Tadek Tak, u mnie to był trudny czas ale przydatny - ale też miałam obok kogoś kto mi powiedział żeby zwolnić. Gdybym była sama, nie wiem czy bym to tak dobrze zniosła. Dlatego pytanie Eleonorki o niepokój wydaje mi się ważne - nie żeby straszyć, ale żeby być uczciwymi że to nie zawsze jest liniowy i przyjemny proces.


Odpowiedz
Wpisy: 415
(@majka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dobra, ale czy to nie jest prawda o każdej zmianie w ogóle? Że jest nielinowo i niepryjemnie po drodze? Nawet zmiana pracy albo końcenie związku - to tez jest chaotyczne. Nie rozumiem dlaczego akurat przy czakrach trzeba to podkreślać bardziej niz przy innych procesach.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 468

@Majka.ka Bo przy zmianie pracy wiesz co robisz. Wysyłasz CV, dostajesz odpowiedź. Przy pracy energetycznej nie masz takiego zewnętrznego punktu odniesienia. I właśnie dlatego to 'rozkopanie' może być trudniejsze do przeżycia - nie wiesz czy idziesz dobrze, czy nie. Chyba że ktoś inaczej to widzi?


Odpowiedz
Wpisy: 584
Rozpoczynający temat
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Myślę że Gizelka ma rację w kwestii braku punktu odniesienia. I to wróciło mnie do tego, co pytała Wikusia wcześniej - skąd wiemy że to działa. Dla mnie wewnętrznym punktem odniesienia jest właśnie to poczucie ulgi, o którym mówiłam. Ale to jest subiektywne i rozumiem że kogoś to nie wystarczy. Chyba każdy musi znaleźć swój sposób weryfikacji.


Odpowiedz
Wpisy: 87
(@szafranka_57)
Połączone: 1 rok temu

Romcia, to co napisałaś o uldze jako pierwszej reakcji - to mnie bardzo zastanawia. Bo skoro to była ulga, to czy myślisz, że praca z czakrą sakralną to 'wywołała', czy raczej po prostu dała ci na tyle spokoju i wyciszenia wewnętrznego, żebyś to w ogóle usłyszała? To dla mnie kluczowe pytanie w tym wątku.


Odpowiedz
Wpisy: 584
Rozpoczynający temat
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Szczerze? Nie wiem. I chyba tego nie da się wiedzieć na pewno. Ale mam intuicję, że to drugie - że nie 'wywołała', tylko stworzyła przestrzeń. Choć jak Franciszka mówiła, to też może być interpretacja, której nie da się zweryfikować.


Odpowiedz
Wpisy: 622
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

Ta przestrzeń to jest bardzo ważne słowo. Bo Swadhisthana w tradycji tantrycznej nie jest tylko o seksualności - ona jest o wodzie, o płynności, o tym co przepływa zamiast stać. Może właśnie dlatego ta ulga? Że coś przestało być zablokowane, stłoczone? Ale pytam - czy przed tą pracą czułaś jakiś rodzaj napięcia, którego nie umiałaś nazwać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Ulcia90 Tak. Dużo napięcia, które myślałam że to lęk ogólny, stres, codzienna nerwowość. Teraz myślę, że część tego była właśnie - no - nienazwana. Ale to widzę z perspektywy czasu, nie wiedziałam wtedy co to jest.


Odpowiedz
Wpisy: 385
(@wikusia76)
Połączone: 4 miesiące temu

Trochę się gubię - czy wy mówicie teraz o tym, że czakra sakralna wprost wpływa na orientację, czy że bardziej ogólnie otwiera człowieka na siebie? Bo to są dla mnie dwie dość różne rzeczy i chciałabym wiedzieć co właściwie przyjmujecie za prawdziwe.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 468

@Wikusia76 Myślę, że to jest właśnie ten środek dyskusji, który cały czas próbujemy uchwycić. Nikt tu raczej nie mówi, że czakra 'zmienia orientację' jak jakiś przełącznik. Bardziej że może zdjąć warstwy, które sprawiały że człowiek nie był w kontakcie ze sobą. Ale rozumiem czemu to rozmycie jest irytujące.


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@franciszka)
Połączone: 1 rok temu

Wikusia zadała dobre pytanie i myślę że warto przy nim zostać. Bo jeśli mówimy tylko o 'otwieraniu się na siebie' - to po co w ogóle tu czakry? To samo można powiedzieć o terapii, medytacji, nawet o spokojnym urlopie. Co konkretnie ma robić Swadhisthana, czego nie robi cokolwiek innego, co obniża napięcie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Franciszka To jest pytanie, na które szczerze - nie ma dobrej odpowiedzi w żadnym podręczniku. Ale mogę powiedzieć co obserwuję w praktyce. Praca z czakrą sakralną, w odróżnieniu od ogólnej medytacji, jest celowa. Kierujesz uwagę na konkretny obszar ciała i konkretną jakość energii. Czy to wystarcza żeby powiedzieć że to 'coś innego'? Nie wiem. Ale efekty które widzę są inne.


Odpowiedz
Wpisy: 415
(@majka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ale Eleonorka - 'efekty które widzę są inne' to nie jest jeszcze dowód że to czakra robi robotę a nie ogólna uwaga skierowana na ciało. Bo nawet samo skanowanie ciała w body scanie daje inaczej niż ogólna medytacja. Nie trzeba koncepcji czakr żeby uważność działała różnie zależnie od tego na co patrzysz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Majka.ka Zgoda i nie będę się kłócić. Nie twierdzę, że bez nazwy 'czakra' to nie zadziała. Mówię że ta konkretna praca, jak ją praktykuję, daje konkretne efekty. Czy to mechanizm energetyczny czy uwagowy - uczciwie nie wiem. Ale to rozróżnienie nie zmienia tego, że Romcia przeżyła to co przeżyła.


Odpowiedz
Wpisy: 274
(@tadek)
Połączone: 3 miesiące temu

Chcę się upewnić że dobrze rozumiem. Romcia, czy ty w ogóle myślisz o tym co się stało jako o zmianie orientacji? Czy raczej jako o odkryciu czegoś co było? Bo przez cały wątek używamy słowa 'zmiana', ale ty sama wcześniej mówiłaś 'byłam hetero, bo tak myślałam'. To brzmi bardziej jak odkrycie niż zmiana.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Tadek Tak, chyba trafniej jest powiedzieć odkrycie. Ale sama nie wiem do końca. Bo z zewnątrz to wygląda jak zmiana - życie wyglądało inaczej, teraz wygląda inaczej. A od środka - no właśnie, to była ulga, nie rewolucja. Więc może obydwa słowa są nieadekwatne.


Odpowiedz
Wpisy: 591
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

To co Tadek zauważył jest dla mnie ważne. Bo jeśli to odkrycie, a nie zmiana, to pytanie 'czy czakra sakralna reaguje na zmieniającą się orientację' z tytułu wątku jest może źle postawione? Może powinniśmy pytać czy reaguje na odkrywanie tożsamości. I to jest inne pytanie, z innymi odpowiedziami.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@landrynna)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 226

@Celestyna_B O, to mnie zatrzymało. Bo to naprawdę inne pytanie. Zmiana implikuje że coś było w jedną stronę i poszło w drugą. Odkrycie implikuje że to było, tylko niewidoczne. I faktycznie rola czakry w tych dwóch scenariuszach jest zupełnie różna. W pierwszym byłaby sprawcą, w drugim - jak Romcia mówiła - przestrzenią.


Odpowiedz
Wpisy: 61
(@silaria66)
Połączone: 10 miesięcy temu

Czytam ten wątek od jakiegoś czasu i mam jedno proste pytanie - czy ktokolwiek zna kogoś, kto pracował z czakrą sakralną i NIC szczególnego nie odkrył ani nie poczuł? Pytam bo zastanawiam się czy to nie jest trochę tak, że skoro szukamy, to i tak coś znajdziemy.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 468

@Silaria66 Ja. Pracowałam kilka miesięcy temu, intensywnie, i poczułam głównie ciepło w okolicach bioder i lekkie rozluźnienie napięcia. Nic przełomowego. Żadnych odkryć tożsamościowych, żadnego płaczu. Więc tak - można przejść przez to i nic spektakularnego się nie wydarzy.


Odpowiedz
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 622

@Gizelka83 I to jest bardzo ważna informacja. Bo to znaczy, że albo nie miałaś tam głębszych blokad w tamtym momencie, albo technika wymagała czegoś więcej, albo - i to jest opcja, którą rzadko się rozważa - akurat dla ciebie ta czakra nie była tym miejscem gdzie się coś chowało. Masz wrażenie że wiesz dlaczego tak wyszło?


Odpowiedz
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 468

@Ulcia90 Szczerze, myślę że wtedy miałam po prostu więcej 'zakopane' w gardle - dużo niezabranych głosów, nieodpowiedzianych emaili, rzeczy które trzymałam w sobie zamiast mówić. Może gdybym pracowała z Vishuddhą, efekt byłby inny. Ale nie próbowałam wtedy.


Odpowiedz
Wpisy: 584
Rozpoczynający temat
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

To co Gizelka mówi o gardle - to mi się bardzo klei z tym co sama przeżywałam. Zanim zaczęłam pracę z czakrą sakralną, długo siedziałam przy Anajhcie i tam było u mnie dużo. Ale dopiero Swadhisthana dała ten efekt o którym mówiłam. Jakby każda z nich miała inne 'drzwi'. Nie wszystkie otwierają to samo.


Odpowiedz
Wpisy: 415
(@majka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

No to wychodzi że nie ma jednej odpowiedzi na pytanie z tytułu - czy czakra sakralna reaguje na orientację. Bo u Romci tak, u Gizelki nie albo inaczej. Może to nie jest pytanie o czakrę, tylko o człowieka - gdzie u kogo siedzi coś co jest nierozwiązane.


Odpowiedz
Wpisy: 385
(@wikusia76)
Połączone: 4 miesiące temu

Majka, ale jak to 'gdzie u kogo siedzi coś nierozwiązanego' - to jest właśnie moje pytanie od kilku postów. Skąd wiadomo gdzie szukać? Bo jeśli u Romci było w sakralnej, u Gizelki w gardle, to jak ktoś w ogóle ma wiedzieć od czego zacząć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 468

@Wikusia76 Uczciwa odpowiedź: nie wiesz. Albo przynajmniej na początku nie wiesz. Ja zaczęłam od sakralnej bo przeczytałam że 'od niej się zaczyna' albo coś w tym stylu. A okazało się że to nie tam. Może właśnie błądzenie jest częścią tego?


Odpowiedz
Wpisy: 584
Rozpoczynający temat
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

U mnie to nie było zaplanowane. Zaczęłam od sakralnej bo ktoś na tym forum kiedyś polecił konkretną medytację na Swadhisthanę i po prostu spróbowałam. Nie miałam teorii że 'tu mam problem'. To ciało jakoś dało znać, że trafiłam.


Odpowiedz
Wpisy: 1003
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

To co Romcia opisuje jako 'ciało dało znać' - to jest dla mnie bardzo znajomy opis. Ale chcę dopytać - jak to wyglądało praktycznie? Coś bólowego, ciepło, płacz, a może po prostu nagłe myśli których się nie spodziewałaś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Eleonorka56 Bardziej to trzecie. Nie ból, nie intensywne ciepło. Raczej myśli, które przychodziły podczas medytacji i których się rzeczywiście nie spodziewałam. I nie były dramatyczne - to nie był żaden przełom w tamtym momencie. Bardziej jak 'aha, to jest coś'.


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@franciszka)
Połączone: 1 rok temu

To ciekawe, bo opisujesz coś, co można by równie dobrze przypisać zwykłemu wyciszeniu i temu, że myśl dostała przestrzeń żeby się pojawić. Nie mówię że tak było - mówię że nie wiemy czy to czakra 'uruchomiła' te myśli, czy po prostu cisza to zrobiła. Czy rozróżniasz te dwie możliwości z perspektywy czasu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Franciszka Szczerze? Nie. I przestałam próbować rozróżniać, bo to nie zmienia tego co się wydarzyło. Ale rozumiem dlaczego pytasz i to jest fair pytanie.


Odpowiedz
Wpisy: 274
(@tadek)
Połączone: 3 miesiące temu

Mam trochę inne pytanie do całego wątku - czy ktokolwiek z was próbował podejść do tego odwrotnie? Czyli najpierw świadome odkrycie czegoś o sobie, a potem sprawdzenie co się dzieje z czakrą sakralną? Romcia szła jakby od czakry ku odkryciu, ale czy da się to odwrócić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 622

@Tadek To jest naprawdę dobre pytanie. Swadhisthana w różnych tradycjach opisywana jest jako czakra, która 'odpowiada' na to co nosimy - nie tyle że prowadzi, ile że jest jak zwierciadło. Więc teoretycznie - tak, powinna reagować w obu kierunkach. Ale nie wiem czy ktoś tu to sprawdzał celowo.


Odpowiedz
Wpisy: 591
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Ja chyba szłam tą odwróconą drogą, choć nie planowałam. Najpierw dość długo rozkminiałam pewne rzeczy o sobie poza jakąkolwiek praktyką energetyczną - w rozmowach, w dzienniku. I dopiero potem, kiedy zaczęłam pracę z ciałem, poczułam że w okolicach sakralnej coś jest inaczej. Jakby cieplej, otwarciej. Nie wiem czy to czakra 'potwierdzała' czy po prostu ciało się rozluźniło. Ale ta kolejność była odwrotna niż u Romci.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@majka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Celestyna_B I co - czułaś że te dwie rzeczy są połączone? To odkrywanie siebie i potem to ciepło? Czy to mogły być dwa zupełnie oddzielne procesy które zbiegły się w czasie?


Odpowiedz
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 591

@Majka.ka Nie wiem. Naprawdę nie wiem. Ale subiektywnie czułam że są połączone. Że jedno zrobiło miejsce dla drugiego. Czy to prawda energetycznie - nie mogę udowodnić.


Odpowiedz
Wpisy: 226
(@landrynna)
Połączone: 2 miesiące temu

Słucham tej dyskusji i mam wrażenie że cały czas krążymy wokół pytania 'czy to działa' zamiast pytać 'jak to działa, jeśli działa'. Bo może to jest ważniejsze dla kogoś kto chce to praktycznie zastosować?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Landrynna A co byś chciała wiedzieć praktycznie? Bo to zależy od tego co chcesz z tą wiedzą zrobić. Inaczej podejdę jeśli masz konkretny obszar do pracy, inaczej jeśli to czysta ciekawość.


Odpowiedz
(@landrynna)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 226

@Eleonorka56 Bardziej ciekawość na razie. Ale intryguje mnie właśnie to co Romcia opisywała - że myśli 'przychodziły'. Jak się medytuje przy sakralnej, to czy jest coś konkretnego co się robi, jakaś wizualizacja, oddech? Czy po prostu siedzisz i czekasz?


Odpowiedz
Wpisy: 584
Rozpoczynający temat
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

W tej konkretnej medytacji którą wtedy robiłam był oddech skierowany na okolice podbrzusza - świadome wdechy i wydechy z uwagą na ten obszar. I wizualizacja pomarańczowego światła. To dość standardowe. Ale nie chcę żebyś szła z nastawieniem że coś 'powinno się wydarzyć', bo u mnie nie było dramatycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 385
(@wikusia76)
Połączone: 4 miesiące temu

Dobra, ale wracając do tytułu wątku - bo trochę odpłynęłyśmy. Celestyna wcześniej mówiła że lepsze pytanie to czy czakra sakralna reaguje na odkrywanie tożsamości, nie na 'zmianę orientacji'. Czy możemy to jakoś rozwinąć? Bo mi to wydaje się ważniejsze niż techniki.


Odpowiedz
Wpisy: 61
(@silaria66)
Połączone: 10 miesięcy temu

Mnie też to zdanie Celestyny zostało. Jeśli czakra jest 'zwierciadłem' jak mówiła Ulcia - to może ona nie reaguje na orientację jako taką, tylko na to że człowiek przestaje zaprzeczać czemuś co jest? Że to nie jest o seksualności per se, tylko o autentyczności?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 622

@Silaria66 Właśnie to chciałam powiedzieć, ale ty to ujęłaś lepiej. Swadhisthana w wielu opisach jest powiązana z prawdą w odczuwaniu - nie z prawdą werbalną, którą wiąże się z gardłem, ale z prawdą 'co naprawdę czuję w ciele'. Zaprzeczanie własnym uczuciom mogłoby ją blokować niezależnie od tego czego te uczucia dotyczą.


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@franciszka)
Połączone: 1 rok temu

Ulcia, ale tu się zatrzymuję - bo to 'prawda w odczuwaniu' to jest piękna fraza, ale co ona znaczy operacyjnie? Bo jeśli ktoś żył przez lata i subiektywnie czuł się hetero, a potem czuje inaczej - to która z tych prawd jest 'prawdziwsza'? I co czakra z tym robi?


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@franciszka)
Połączone: 1 rok temu

Bo jeśli obydwie były prawdziwe w swoim czasie - to może czakra nie mierzy 'prawdziwości' uczucia, tylko jego aktualną blokadę albo przepływ? Że nie chodzi o to czy wcześniej kłamałaś sobie, tylko o to co teraz blokujesz albo co teraz puszczasz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 622

@Franciszka Właśnie to chciałam dopowiedzieć. W opisach Swadhisthany, które znam, nie ma czegoś takiego jak 'archiwum prawdy'. Ona nie pamięta. Ona reaguje na to co jest teraz - na to czy teraz pozwalasz sobie czuć, czy teraz tłumisz. Więc ta kwestia 'która prawda jest prawdziwsza' może być w ogóle nie jej sprawa.


Odpowiedz
Strona 2 / 4
Udostępnij: