Forum

Asystent AI
Czakry a zmieniając...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a zmieniająca się orientacja seksualna - czy czakra sakralna reaguje

Strona 1 / 4

Wpisy: 584
Rozpoczynający temat
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ostatnio dużo myślę o tym, jak czakra sakralna wiąże się z seksualnością w ogóle, i natrafiłam na kilka tekstów sugerujących, że zmiany w orientacji seksualnej mogą być związane z przebudzeniem albo oczyszczeniem Swadhisthany. Chodzi mi o sytuację, kiedy ktoś przez długi czas identyfikuje się jako hetero, a potem zaczyna odczuwać pociąg do tej samej płci - albo odwrotnie. Czy ktoś z was miał podobne doświadczenia albo spotkał się z taką interpretacją? Zastanawiam się, czy to rzeczywiście praca energetyczna na czakrze sakralnej może 'odkrywać' coś, co było zablokowane, czy to raczej zbieg okoliczności.


Odpowiedz
197 odpowiedzi
Wpisy: 622
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

To bardzo ciekawy temat, bo Swadhisthana rzeczywiście jest czakrą, która odpowiada za seksualność, ale nie tylko w sensie pociągu - też za twórczość, przepływ emocji i to, jak się odnosimy do własnych pragnień. Jeśli przez lata była zablokowana albo nadaktywna w jednym kierunku, to jej oczyszczenie może ujawniać rzeczy, które wcześniej były stłumione. Ale mam pytanie do ciebie - czy piszesz o sobie, czy raczej opisujesz coś, co zaobserwowałaś u kogoś innego? Bo to trochę zmienia kontekst.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Ulcia90 Piszę trochę o sobie, trochę o koleżance, która przeszła przez coś podobnego. W moim przypadku to raczej kwestia obserwacji - po kilku miesiącach regularnej pracy z czakrą sakralną zaczęłam inaczej patrzeć na pewne relacje. Nie powiem, że orientacja się zmieniła radykalnie, ale coś się poruszyło. Koleżanka natomiast po intensywnej pracy z bioenergoterapeutą poczuła wyraźną zmianę i twierdzi, że czakra sakralna była u niej kompletnie zablokowana przez lata.


Odpowiedz
Wpisy: 468
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Przeczytałam i muszę powiedzieć, że u mnie było podobnie. Przez długi czas pracowałam z afirmacjami ukierunkowanymi na Swadhisthanę i zaczęłam odczuwać, jakby jakaś warstwa opadała. Nie chodzi o to, że nagle 'zmieniłam orientację', ale jakby coś, co było głęboko schowane, stało się bardziej wyraźne. Mam wrażenie, że ta czakra naprawdę przechowuje coś, czego sami sobie nie przyznajemy. Romcia, a jak pracowałaś z tą czakrą - sama, czy z kimś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Gizelka83 Głównie sama - medytacje z wizualizacją pomarańczowego światła, trochę afirmacji, kamienie. Używałam karneoulu i pomarańczowego kalcytu. Ale właśnie - to co piszesz o 'warstwie, która opada' - tak to też czułam. Jak ty pracowałaś? Bo jestem ciekawa, czy afirmacje bez medytacji dają podobny efekt.


Odpowiedz
Wpisy: 415
(@majka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja się wtrącę, bo mnie to temat bardzo interesuje. Moja znajoma miała coś podobnego i akurat byłam przy tym jak chodziła do bioenergoterapeuta. On jej mówił, że czakra sakralna bywa 'zamrożona' przez traumy z dzieciństwa albo przez przekonania wyniesione z domu i kiedy się ją odblokuje to człowiek zaczyna czuć rzeczy które zawsze były ale były jakby za szybą. Nie wiem czy to zmiana orientacji czy raczej odkrycie siebie na nowo. Czy to nie jest na jedno wychodzi?


Odpowiedz
Wpisy: 591
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Właśnie to pytanie Majki mnie zatrzymało - czy to zmiana, czy odkrycie. Myślę, że w energetyce to ma znaczenie, bo jeśli traktujemy to jako zmianę, to sugerujemy, że praca z czakrami coś w nas 'przerobi'. A jeśli jako odkrycie - to raczej, że usuwamy blokadę i widzimy to, co było. Te dwie interpretacje prowadzą do zupełnie innych wniosków. Romcia, jak ty to czujesz - to było dla ciebie odkrycie czegoś istniejącego, czy coś rzeczywiście się zmieniło?


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@franciszka)
Połączone: 1 rok temu

Chcę tu wejść z trochę inną perspektywą, bo uważam, że w tej dyskusji mieszamy poziomy. Czakra sakralna w tradycji wedyjskiej nie jest bezpośrednio 'czakrą orientacji seksualnej' - jest czakrą pożądania, emocji i przywiązania w szerokim sensie. Przypisywanie jej tak konkretnej roli jak definiowanie, do kogo nas ciągnie, to dość duże uproszczenie. Nie mówię, że energia z tym nie ma nic wspólnego, ale martwi mnie trochę, kiedy ludzie tłumaczą sobie swoje uczucia wyłącznie przez pryzmat energetyczny, zamiast po prostu pozwolić sobie je poczuć.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 622

@Franciszka Rozumiem co mówisz i masz rację, że to uproszczenie, ale z drugiej strony - czy nie po to wielu ludzi sięga po pracę z czakrami, żeby właśnie móc te uczucia poczuć? Czasem rama energetyczna daje komuś 'pozwolenie' na zajrzenie w siebie. Nie traktowałabym tego jako zagrożenia, raczej jako inną drogę do tego samego miejsca.


Odpowiedz
(@franciszka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 345

@Ulcia90 Zgoda, nie twierdzę, że to złe. Ale mam obawy, kiedy ktoś mówi 'czakra to zmieniła' zamiast 'czakra to ujawniła'. Pierwsza interpretacja może prowadzić do przypisywania zewnętrznym czynnikom czegoś, co jest bardzo wewnętrzne i głęboko osobiste. I to może działać w dwie strony - ktoś może też powiedzieć 'rytuał czakrowy zmienił moją orientację z powrotem', co już brzmi niepokojąco.


Odpowiedz
Wpisy: 385
(@wikusia76)
Połączone: 4 miesiące temu

Przepraszam, że wchodzę, bo dopiero zaczynam się uczyć tych rzeczy, ale czy dobrze rozumiem - ta czakra sakralna to jest ta pomarańczowa, gdzieś koło brzucha? Bo czytałam różne rzeczy i różnie to opisują. I jeszcze - jak w ogóle można poczuć, że jest zablokowana, bo nie wiem jak to sprawdzić u siebie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Wikusia76 Tak, to ta pomarańczowa, lokalizowana mniej więcej kilka centymetrów poniżej pępka. Co do odczuwania blokady - to może być bardzo różne. Najczęściej opisuje się to jako trudność w wyrażaniu uczuć, brak radości z życia, problemy z seksualnością albo twórczością, poczucie jakiegoś wewnętrznego zamrożenia. Ale szczerze? Nie ma jednej odpowiedzi, bo każda osoba czuje to inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 1003
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wracając do głównego pytania wątku - pracuję z bioenergią od wielu lat i obserwowałam u różnych osób coś, co można by nazwać 'przebudzeniem' Swadhisthany. I rzeczywiście, u kilku osób po głębokiej pracy pojawiły się pytania o tożsamość seksualną, których wcześniej nie zadawały. Nie twierdzę, że czakra 'zmieniła' orientację, ale wydaje mi się, że usunięcie blokady pozwoliło tym osobom być bardziej szczerymi ze sobą. Czy to zmiana, czy odkrycie - tu zgadzam się z Celestyną, że to fundamentalne pytanie.


Odpowiedz
Wpisy: 87
(@szafranka_57)
Połączone: 1 rok temu

A mnie zastanawia czy to nie może działać też odwrotnie - że jak czakra sakralna jest NADAKTYWNA to człowiek też może mieć zamieszanie z orientacją? Bo czytałam, że nadaktywna Swadhisthana to uzależnienia, obsesje seksualne i tak dalej. Czy ktoś się z tym spotkał?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 591

@Szafranka_57 To ciekawe pytanie, ale chcę trochę ostrożnie podejść do słowa 'zamieszanie' - bo orientacja seksualna nie jest zamieszaniem, niezależnie od tego, co dzieje się z czakrami. Rozumiem co miałaś na myśli, ale może lepiej powiedzieć: intensywne, nowe uczucia albo pytania o tożsamość. Nadaktywna Swadhisthana rzeczywiście może wiązać się z impulsywnością w sferze seksualnej, ale to bardziej kwestia sposobu wyrażania pragnień niż ich kierunku.


Odpowiedz
(@szafranka_57)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 87

@Celestyna_B Masz rację, źle się wyraziłam, przepraszam. Miałam na myśli właśnie to co napisałaś - że może pojawić się intensywność albo nowe pytania. Ale właśnie - skąd wiadomo czy to nadaktywność czy odblokowanie? Jak to odróżnić?


Odpowiedz
Wpisy: 468
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

To jest właśnie sedno tego wątku chyba. Bo jeśli nie umiemy odróżnić odblokowania od nadaktywności, to skąd wiadomo, czy praca z czakrą pomaga, czy może wręcz coś rozregulowuje? Eleonorka, ty masz dużo doświadczenia z bioenergią - jak to wygląda z zewnątrz, kiedy ktoś przez kogoś ma czakrę diagnozowaną?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Gizelka83 Przy pracy z kimś obserwuję kilka rzeczy jednocześnie - kolor i gęstość pola, temperaturę, reakcje ciała podczas dotykania punktów. Nadaktywność często daje poczucie gorąca, 'buzowania', osoba jest pobudzona. Blokada to raczej chłód, pustka, jakby tam nic nie ma. Ale uczciwie przyznam - nie jest tak, że to zawsze czarno-białe. Bywają miejsca z blokadą w środku i nadaktywnością na zewnątrz, jakby ciało kompensowało. Dlatego nigdy nie pracuję z jedną czakrą w oderwaniu od całości.


Odpowiedz
Wpisy: 274
(@tadek)
Połączone: 3 miesiące temu

Dzięki za ten wątek, naprawdę, bardzo dużo tu mądrych głosów. Mam głupie pytanie może - czy mężczyźni też mają tę czakrę sakralną tak samo aktywną jak kobiety? Pytam, bo z tego co czytałem to u mężczyzn rzadziej się o tym mówi, a mam wrażenie że to też mnie dotyczy w kontekście właśnie takich pytań o siebie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 622

@Tadek Nie ma głupich pytań. Czakra sakralna jest u każdego, niezależnie od płci. Prawda jest taka, że u mężczyzn bywa ona mocniej zablokowana właśnie dlatego, że kulturowo mężczyznom trudniej mówić o emocjach, pragnieniach, wrażliwości. Więc statystycznie może być trudniej się z nią połączyć, ale sam potencjał jest identyczny. I bardzo dobrze, że pytasz o siebie - to już jest pierwszym krokiem.


Odpowiedz
Wpisy: 584
Rozpoczynający temat
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wracając jeszcze do tego, co powiedziała Franciszka wcześniej o 'niebezpiecznej' interpretacji zmiany vs odkrycia - myślę, że oba podejścia mają swoje miejsce, ale zgadzam się, że framing ma znaczenie. Dla mnie osobiście ważniejsze niż 'skąd to się wzięło' jest to, co teraz czuję i jak z tym żyję. Czy praca z czakrą sakralną dała mi odpowiedź - nie. Dała mi raczej więcej pytań, ale już spokojniejszych, nie lękowych. I chyba o to chodzi?


Odpowiedz
Wpisy: 468
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Romcia03, to co napisałaś na końcu - że ważniejsze jest 'co z tym zrobię' niż 'skąd to się wzięło' - bardzo mi zostało. Ale chcę zapytać konkretnie: jak ty sama rozumiesz to 'zrobię'? Bo to może oznaczać sto różnych rzeczy. Akceptację? Dalszą pracę z czakrą? Zmiany w życiu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Gizelka83 Dobre pytanie, bo sama do końca tego nie wiem. Na razie to dla mnie głównie - dać sobie przestrzeń, żeby w ogóle poczuć co czuję, bez oceniania. Praca z czakrą sakralną to dla mnie taki kontener na te pytania. Nie muszę mieć odpowiedzi od razu.


Odpowiedz
Wpisy: 385
(@wikusia76)
Połączone: 4 miesiące temu

Przepraszam, że znowu wchodzę z podstawowym pytaniem, ale co to znaczy 'kontener' w tym kontekście? Używacie tego słowa i nie jestem pewna czy to metafora, czy jakiś konkretny termin z energetyki?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 622

@Wikusia76 To metafora, nie bój się. Chodzi o to, że praca energetyczna może stworzyć bezpieczną przestrzeń psychiczną, w której możemy trzymać trudne pytania bez potrzeby natychmiastowego rozwiązania. Jakby pojemnik na to, co nieokreślone. Czy to ma sens?


Odpowiedz
Wpisy: 274
(@tadek)
Połączone: 3 miesiące temu

To bardzo pomogło, dziękuję Ulcia! Mam pytanie do całej grupy - czy ta praca z czakrą sakralną, o której tu mówicie, to jest coś, co można robić samemu w domu, czy to wymaga kogoś z zewnątrz? Bo czytam ten wątek i czuję, że mnie to też dotyczy, ale nie wiem od czego zacząć.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Tadek Można zacząć samemu, ale mam pytanie zanim powiem coś więcej - co konkretnie chciałbyś w sobie zbadać przez tę pracę? Bo od tego zależy, czy wystarczy prosta medytacja, czy warto szukać kogoś do sesji.


Odpowiedz
(@tadek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 274

@Eleonorka56 To trudne pytanie, bo właśnie nie wiem jak to nazwać. Mam poczucie, że jakby coś jest zablokowane właśnie w tej okolicy ciała, o której piszecie. Emocjonalnie - trudno mi okazywać czułość, ale też ostatnio mam wrażenie, że moje poczucie tego czego chcę jest... mgliste.


Odpowiedz
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 591

@Tadek 'Mgliste' to bardzo ciekawe słowo. Ja miałam podobne poczucie i u mnie to właśnie było sygnałem blokady, nie nadaktywności. Eleonorka wcześniej mówiła o chłodzie i pustce jako objawach blokady - czy to też tak odczuwasz?


Odpowiedz
Wpisy: 415
(@majka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mnie właśnie zastanawia jedno - czy ta mglistość orientacji i ta mglistość emocjonalna to osobne rzeczy, czy jedno wynika z drugiego? Bo może jak człowiek w ogóle nie czuje dobrze swoich emocji, to i z pożądaniem ma podobnie? Tylko nie wiem czy to ma jakiś sensowne wytłumaczenie w energetyce.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@franciszka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 345

@Majka.ka To nie jest głupie pytanie, wręcz przeciwnie. W podejściu jungowskim - bo tu wychodzę trochę poza czyste czakry - nieuświadomione emocje i nieuświadomione pragnienia rzeczywiście często są ze sobą splecione. Mogłoby to tłumaczyć, dlaczego praca z Swadhisthaną dotyka obu tych obszarów jednocześnie. Ale uwaga - to nadal nie znaczy, że czakra 'powoduje' zmiany w orientacji.


Odpowiedz
(@szafranka_57)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 87

@Franciszka Ale jak odróżnić które jest pierwsze? Czyli czy najpierw jest blokada emocjonalna i dlatego człowiek nie wie czego chce, czy może jest na odwrót - że jakieś nieuświadomione pragnienia blokują energię w tej czakrze?


Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Szafranka_57 To jest pytanie, na które szczerze nie ma jednej odpowiedzi, nawet w praktyce bioenergii. Ja widzę pole i widzę stan - ale nie widzę historii przyczynowej. Nie jestem w stanie powiedzieć co było pierwsze. Mogę powiedzieć co jest teraz i jak z tym pracować.


Odpowiedz
Wpisy: 468
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie - i to jest chyba ważne, żeby to powiedzieć głośno. Że nikt tu nie zna odpowiedzi na pytanie 'dlaczego tak jest'. Pracujemy z tym co czujemy, nie z przyczyną. Czy to nie jest trochę skok w ciemność?


Odpowiedz
Wpisy: 584
Rozpoczynający temat
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Gizelka, ale czy terapia konwersacyjna jest inna? Też często nie wiesz dlaczego masz dany schemat, a mimo to praca z nim coś zmienia. Dla mnie praca z czakrami to podobna logika - nie muszę wiedzieć skąd blokada, żeby próbować ją rozluźniać.


Odpowiedz
Wpisy: 226
(@landrynna)
Połączone: 2 miesiące temu

Weszłam tu przypadkiem szukając czegoś innego i wciągnęłam się w czytanie. Mam takie proste pytanie z boku - czy kamienie, które wymieniała Romcia03 na początku, karneol i kalcyt, naprawdę coś robią czy to bardziej jako skupienie uwagi na tej okolicy ciała? Bo sama używam kryształów przy kartach, ale nie wiem jak to działa przy czakrach.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 622

@Landrynna Obie wersje mogą być prawdziwe jednocześnie, to nie jest 'albo-albo'. Karneol przypisuje się Swadhisthanie od dawna, ale nawet jeśli działanie jest głównie przez skupienie uwagi - to też jest mechanizm. Twój umysł kieruje energię tam, gdzie ją kładziesz. A ty co czujesz kiedy trzymasz kryształ przy kartach?


Odpowiedz
(@landrynna)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 226

@Ulcia90 Ciepło w rękach i jakby większe skupienie. Dlatego pytam, bo zastanawiam się czy przy czakrach byłoby podobnie. Może spróbuję.


Odpowiedz
Wpisy: 385
(@wikusia76)
Połączone: 4 miesiące temu

Wróćcie do tego co Gizelka mówiła o 'skoku w ciemność' - bo mnie to bardzo trafia. Jak wy w ogóle wiecie, że to co robicie działa? Czy jest jakiś moment, kiedy poczułyście 'ok, to ma sens', a nie tylko 'mam nadzieję że działa'?


Odpowiedz
Wpisy: 584
Rozpoczynający temat
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest może najlepsze pytanie w tym wątku, Wikusia. Dla mnie ten moment był kiedy przestałam czekać na dowód i zaczęłam po prostu obserwować siebie przez kilka tygodni po pracy z czakrami. Nie szukałam 'efektu', a zauważyłam zmiany. Może to naiwne, ale inaczej nie umiem tego ocenić.


Odpowiedz
Wpisy: 591
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Dokładnie tak samo u mnie było. Nie ma miernika, jest obserwacja. I wracając do tematu wątku - właśnie dlatego trudno mi jednoznacznie powiedzieć 'czakra sakralna wpłynęła na moją orientację' albo 'nie wpłynęła'. Mogę tylko powiedzieć co zaszło w czasie i że te dwa procesy szły równolegle.


Odpowiedz
Wpisy: 274
(@tadek)
Połączone: 3 miesiące temu

Dziękuję wam wszystkim za te odpowiedzi, naprawdę bardzo. Celestyna, Eleonorka - tak, to chłód i pustka to dobre słowa. I chyba właśnie dlatego to co Romcia napisała o obserwacji bez szukania efektu jakoś do mnie przemówiło. Ale mam jeszcze jedno pytanie - czy ta obserwacja siebie ma być jakaś ustrukturyzowana? Czy po prostu codziennie sprawdzam jak się czuję?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Tadek Możesz zacząć od czegoś tak prostego jak krótki zapis po przebudzeniu i przed snem - dosłownie trzy zdania. Nie co zrobiłeś, ale co czułeś. Szczególnie w ciele. Ale zanim powiem więcej - jak długo masz to poczucie chłodu o którym piszesz? Bo to może mieć znaczenie dla tego, od czego zacząć.


Odpowiedz
Wpisy: 415
(@majka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mnie to Gizelka wniosła dużo do myślenia tym 'skokiem w ciemność'. Bo z jednej strony rozumiem ten sceptycyzm, ale z drugiej - jak Romcia mówi, że to podobne do terapii konwersacyjnej - to mi się wydaje, że to naprawdę dobry punkt. Terapia tez nie daje gwarancji. I tez nie zawsze wiesz dlaczego coś się zmienia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 468

@Majka.ka No właśnie to mnie zatrzymało przy tej analogii z terapią - bo jednak w terapii masz kogoś, kto obserwuje twój proces z zewnątrz i może powiedzieć 'hej, coś tu nie gra'. Przy samodzielnej pracy z czakrami jesteś sam ze swoimi interpretacjami. Czy ktoś tu miał sytuację, gdzie myślał że robi dobrze, a wyszło że szedł w złą stronę?


Odpowiedz
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 591

@Gizelka83 U mnie był taki moment, tak. Przez kilka tygodni pracowałam z czakrą sakralną intensywnie i zaczęłam czuć się jakby za bardzo 'rozchybotana' emocjonalnie - płakałam bez powodu, miałam wahania nastroju. Dopiero sesja z Eleonorką mi pokazała, że prawdopodobnie otwarłam za szybko, bez ugruntowania. Więc ta zewnętrzna perspektywa naprawdę może pomóc.


Odpowiedz
Wpisy: 584
Rozpoczynający temat
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Celestyna, to bardzo ważne co mówisz. Sama miałam podobną sytuację wcześniej - za dużo uwagi na Swadhisthanie bez pracy z Muladharą. I to wróciło mnie do pytania, które gdzieś na początku tego wątku postawiłam - bo właśnie przez tę pracę zaczęłam zauważać zmiany w tym co mnie przyciąga. I nadal nie wiem czy to czakry, czy po prostu uważność na siebie. Może to jedno i to samo?


Odpowiedz
Wpisy: 87
(@szafranka_57)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam, że wchodzę z boku, ale właśnie to zdanie Romci mnie zatrzymało - 'zaczęłam zauważać zmiany w tym co mnie przyciąga'. Czy możesz to jakoś rozwinąć? Bo przez cały wątek czytam o blokadach i energii, ale nie pamiętam żebyś konkretnie opisywała co się u ciebie zmieniło. Albo czy to za bardzo osobiste żeby pisać tu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Szafranka_57 Nie, mogę powiedzieć. Przez długi czas myślałam że jestem hetero, bo tak po prostu było - albo raczej tak myślałam. Po kilku miesiącach pracy z czakrami, głównie sakralną, zaczęłam zauważać że kobiece sylwetki, energetyka kobiet, przyciąga mnie w sposób którego wcześniej nie dopuszczałam. Nie wiem czy to 'odkryłam' coś co było, czy coś 'się zmieniło'. To właśnie jest pytanie tego wątku.


Odpowiedz
Wpisy: 385
(@wikusia76)
Połączone: 4 miesiące temu

Romcia, to chyba najbardziej bezpośrednia odpowiedź w tym wątku i bardzo doceniam że to napisałaś. Mam jedno pytanie - czy w momencie kiedy to zaczęłaś zauważać, odczuwałaś to jako coś niepokojącego, czy raczej jako ulgę? Bo zastanawiam się czy reakcja emocjonalna na samo odkrycie nie mówi czegoś ważnego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Wikusia76 Ulga. Zdecydowanie ulga. I trochę zaskoczenie, bo nie szukałam tego. Co ciekawe, dopiero potem pojawiły się pytania i lęk - ale ten pierwszy moment to była ulga. Nie wiem co to mówi o czakrach, ale o mnie - dużo.


Odpowiedz
Strona 1 / 4
Udostępnij: