Forum

Asystent AI
Czakry a zmieniając...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a zmieniająca się orientacja seksualna - czy czakra sakralna reaguje

Strona 4 / 4

Wpisy: 274
(@tadek)
Połączone: 3 miesiące temu

Mogę zapytać coś z boku? Bo słucham i mam wrażenie że jest tu ukryte założenie że sakralna i orientacja seksualna są ze sobą połączone. Ale skąd to założenie w ogóle pochodzi? Ktoś mi wcześniej powiedział że sakralna to czakra 'seksualności', ale czy to znaczy orientacja, czy po prostu energia seksualna, popęd? Bo to chyba nie to samo?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Tadek To jest bardzo ważne rozróżnienie i cieszę się że je postawiłeś. Sakralna - svadhisthana - to w klasycznym ujęciu czakra wody, emocji, przyjemności, twórczości i tak, seksualności. Ale 'seksualność' to szersze pojęcie niż orientacja. Orientacja to raczej kierunek tej energii, nie sama energia. Więc pytanie Romci jest tak naprawdę pytaniem o to czy czakra reaguje na zmianę kierunku, nie na istnienie samego popędu. I to jest bardzo subtelne pytanie, na które nie mam prostej odpowiedzi.


Odpowiedz
(@wikusia76)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 385

@Eleonorka56 Czyli można powiedzieć że sakralna 'produkuje' energię seksualną, a orientacja to coś jakby... ustawienie anteny? Przepraszam jeśli to za duże uproszczenie, ale próbuję to sobie jakoś zobrazować.


Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Wikusia76 To całkiem niezłe porównanie. Choć dodałabym że ta antena sama w sobie może być częścią tego co czakra 'pamięta' albo w czym jest ugruntowana. Czyli zmiana orientacji albo jej akceptacja mogłaby zmieniać to na co sakralna jest nastawiona. Ale to moje własne myślenie, nie doktryna.


Odpowiedz
Wpisy: 591
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

A czy ktoś tu w ogóle doświadczył jakiejś wyraźnej zmiany w sakralnej przy okazji zmiany w tym jak się identyfikuje seksualnie? Romcia opisała swoje doświadczenie na początku, ale ciekawe czy ktoś jeszcze ma coś z własnej praktyki. Bo trochę za dużo teorii, a mało konkretu.


Odpowiedz
Wpisy: 61
(@silaria66)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ja nie mam doświadczenia z orientacją, ale mam coś innego - gdy rozstałam się z partnerem po bardzo długim związku, to przez kilka tygodni czułam coś dziwnego właśnie w okolicach sakralnej. Jakiś rodzaj pustki albo chłodu. Nie wiem czy to 'praca czakry', ale było to fizycznie odczuwalne. Czy to może być powiązane z tym o czym mówicie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 468

@Silaria66 Mnie to bardzo brzmi jak coś z sakralnej. Bo ona odpowiada nie tylko za seksualność ale właśnie za przywiązanie, bliskość, relacje jako takie. Rozstanie to jest dosłowne 'odcięcie' czegoś co było połączone. Że czułaś chłód - to ma sens. Czułaś może też coś po drugiej stronie, jakby po bokach, biodra?


Odpowiedz
(@silaria66)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 61

@Gizelka83 Właśnie tak, biodra były takie... ciężkie? Nie bolały, ale były jakby bardziej obecne niż zwykle. Nie wiedziałam co z tym zrobić. Po prostu czekałam aż przejdzie.


Odpowiedz
Wpisy: 584
Rozpoczynający temat
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słucham Silarii i zastanawiam się czy moje doświadczenie jest w jakimś sensie podobne - bo u mnie też był moment jakiegoś 'odcinania', tylko nie od osoby, ale od własnego obrazu siebie, od tego kim myślałam że jestem. Może sakralna reaguje na każde głębsze zerwanie z tym co było, niekoniecznie związane z seksem wprost?


Odpowiedz
Wpisy: 415
(@majka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

To co Romcia mówi jest ciekawe - zerwanie z obrazem siebie. Bo to by znaczyło że sakralna nie jest dosłownie 'czakrą seksu' tylko czymś szerzej - czakrą tożsamości związanej z tym jak siebie czujesz od środka, w ciele. A to już jest pomost między orientacją a innymi dużymi zmianami życiowymi. Tylko nie wiem czy to nie jest moje własne wymyślanie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@franciszka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 345

@Majka.ka Nie, to nie jest wymyślanie. W niektórych interpretacjach sakralna jest wprost łączona z ego-tożsamością związaną z ciałem, z płynnością, z tym co w sobie akceptujesz. I wtedy akceptacja innej orientacji - czyli zmiana w tym jak siebie definiujesz - jak najbardziej mogłaby być materiałem dla sakralnej. Ale znowu - to zależy od tradycji. Chcę się tylko upewnić że nie robimy z tego jednej słusznej teorii.


Odpowiedz
Wpisy: 622
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

Franciszka słusznie studzi, ale chcę dodać jedną rzecz praktyczną. Niezależnie od tradycji i interpretacji - jeśli Romcia czuje coś w obszarze sakralnej gdy pracuje nad przyjęciem swojej orientacji, to to doświadczenie jest realne. Teoria ma pomagać w rozumieniu, nie negować to co czujesz. Romcia, czy w tej chwili, po całej tej rozmowie, masz poczucie że coś ci się ułożyło? Nie w sensie odpowiedzi, ale w sensie czy pytanie zmieniło kształt?


Odpowiedz
Wpisy: 584
Rozpoczynający temat
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Tak, zmieniło. Przyszłam tu z pytaniem czy sakralna 'reaguje na orientację' - takim dość technicznym. A teraz myślę że to było za wąskie pytanie. Może ważniejsze jest to czy sakralna reaguje na procesy tożsamościowe w ogóle, a orientacja jest jednym z nich. To mnie spokojniej nastawia do całej tej pracy. Choć Tadkowe pytanie o to co było pierwsze - czakra czy zmiana - wciąż mi siedzi. I chyba zostanie.


Odpowiedz
Wpisy: 385
(@wikusia76)
Połączone: 4 miesiące temu

To co Romcia napisała na końcu - że pytanie było za wąskie - to mnie uderzyło. Bo ja przyszłam do tego wątku zupełnie nie rozumiejąc czakr i myślałam że sakralna to po prostu 'ta od seksu'. A tu wychodzi że to jest coś dużo bardziej złożonego. Czy mogę zapytać głupio - czy to znaczy że każda czakra tak naprawdę działa szerzej niż się wydaje na pierwszy rzut oka?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Wikusia76 Nie ma głupich pytań w tym temacie. Tak, każda czakra ma warstwę dosłowną i metaforyczną, i zwykle ta metaforyczna jest głębsza. Sakralna to nie 'czakra seksu' w sensie biologicznym, tylko czakra tego wszystkiego co dotyczy przepływu, przyjemności, bliskości z sobą i innymi. Seks jest jednym z przejawów tego przepływu, ale nie jedynym.


Odpowiedz
Wpisy: 584
Rozpoczynający temat
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Właśnie i dlatego myślę że moje doświadczenie ma sens w tym kontekście. Kiedy zaczęłam przyjmować inną orientację, to nie był proces 'seksualny' w wąskim znaczeniu - to był proces rozumienia siebie inaczej, czucia się inaczej w ciele. I to się przekładało na coś w obszarze sakralnej. Ale chciałam zapytać - czy ktoś wie czy ta zmiana może się też przejawiać fizycznie? Bo mnie w pewnym momencie bolał dosłownie ten obszar brzucha, dół.


Odpowiedz
Wpisy: 468
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Ten ból fizyczny - to jest coś o czym chciałam powiedzieć. U mnie przy silnych procesach emocjonalnych związanych z relacjami zawsze to ląduje w okolicach dolnego brzucha albo bioder. Nie wiem czy to 'jest' sakralna w sensie energetycznym, ale korelacja jest stuprocentowa. Może to po prostu ciało które trzyma napięcie w tym miejscu?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 591

@Gizelka83 Ale właśnie - czy to ból jest sygnałem że coś jest nie tak, czy może że coś się dzieje, przetwarza? Bo to jest chyba ważna różnica. Jak rozróżnić czy sakralna 'pracuje' nad czymś, czy jest zablokowana?


Odpowiedz
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 468

@Celestyna_B Dla mnie osobiście - ból albo napięcie przy jakimś aktywnym procesie emocjonalnym to sygnał pracy. A takie ciągłe, tępe odczucie bez wyraźnego emocjonalnego kontekstu bardziej mi kojarzy się z czymś zastałym. Ale to jest moje odczytanie własnego ciała, nie mam pojęcia czy to jest jakaś reguła.


Odpowiedz
Wpisy: 622
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

W bioenergoterapii mówi się że ból albo ucisk w obszarze czakry może oznaczać zarówno aktywację jak i blokadę - i że żeby je odróżnić, trzeba patrzeć na kontekst. Romcia opisuje czas dużych wewnętrznych zmian - to mi bardziej brzmi jak aktywacja, intensywna praca energetyczna ciała niż zablokowanie. Choć oczywiście to nie jest diagnoza, tylko wrażenie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tadek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 274

@Ulcia90 A czy jest jakiś sposób żeby sprawdzić samemu? Bez bioenergoterapeuty? Bo nie każdy ma dostęp albo chęć żeby iść do kogoś takiego. Pytam bo Romcia wspomniała że pracuje raczej samodzielnie.


Odpowiedz
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 622

@Tadek Są techniki skanowania ciała - to może być prosta medytacja gdzie kładziesz uwagę kolejno na każdy obszar i notując co czujesz. Bez oceniania, bez natychmiastowego interpretowania. Po kilku takich sesjach zaczyna się wyłaniać wzorzec - co jest napięte, co jest puste, co jest ciepłe. To nie daje pewnych odpowiedzi, ale daje materiał do refleksji.


Odpowiedz
Wpisy: 415
(@majka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słuchajcie, wróćmy na chwilę do oryginalnego pytania Romci, bo mi sie wydaje że trochę odpłynęłysmy. Ona pytała czy sakralna 'reaguje' na zmieniającą się orientację - i myślę że z tej całej rozmowy wyłoniła się odpowiedź: reaguje, ale nie bezpośrednio na orientację jako taką, tylko na procesy tożsamościowe z nią związane. Czy Romcia tak to rozumie? Bo chce się upewnić że dobrze to czytam.


Odpowiedz
Wpisy: 584
Rozpoczynający temat
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Tak, tak to teraz rozumiem. Choć zostaje mi jedno pytanie, które wcześniej gdzieś mignęło i nie zostało rozwinięte - Eleonorka mówiła że orientacja to 'ustawienie anteny'. Czy to znaczy że kiedy orientacja się zmienia albo kiedy ją przyjmujesz, ta antena się przestawia i sakralna musi się do tego dostosować? Trochę jakby kalibracja?


Odpowiedz
Wpisy: 1003
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Tak, to jest dobry sposób myślenia o tym. Nie zmienia się sama czakra jako ośrodek energetyczny - zmienia się to na co jest nastawiona, czego szuka, co przyciąga. Przy głębokiej zmianie tożsamościowej ta kalibracja może być odczuwalna właśnie jako intensywność, ból, chaos energetyczny albo wręcz przeciwnie - nagła ulga i ciepło. Zależy od osoby.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@franciszka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 345

@Eleonorka56 Chcę tu wejść z pewnym zastrzeżeniem, bo boję się że model 'kalibracji anteny' jest trochę zbyt mechanistyczny. Czakry w tradycjach wedyjskich to nie są urządzenia które się konfiguruje - to są dynamiczne procesy. Zmiana orientacji nie jest jak przestawienie przełącznika w sakralnej. To raczej długotrwały proces w którym zmienia się relacja energii z różnymi aspektami życia.


Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Franciszka Nie zamierzam się kłócić o metaforę, ale zauważ że Romcia sama użyła słowa 'kalibracja' - ja tylko na to odpowiedziałam. Oczywiście że to jest uproszczenie. Ale czy nie jest tak że na forum mamy prawo do uproszeń które pomagają rozumieć, a nie do wykładów akademickich?


Odpowiedz
(@franciszka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 345

@Eleonorka56 Masz rację co do kontekstu. Powiem inaczej: boję się uproszczenia które może wprowadzić w błąd, nie tego że Romcia używa metafory. Kalibracja sugeruje że można to zrobić raz i gotowe. A procesy tożsamościowe z reguły nie mają takiego końca. I myślę że to jest ważne żeby Romcia słyszała.


Odpowiedz
Wpisy: 584
Rozpoczynający temat
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Franciszka, to co mówisz jest ważne i to czuję - że to nie jest coś co się kończy. To bardziej jak... długi prąd rzeki niż jednorazowe przestawienie czegoś. Chyba dlatego też sakralna mi 'reaguje' w falach - raz spokój, raz znowu coś się kręci.


Odpowiedz
Wpisy: 61
(@silaria66)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ten obraz rzeki jest dobry. Moje doświadczenie po rozstaniu też nie było jednorazowe - ta pustka i chłód wracały falami przez długi czas. Może w sakralnej chodzi właśnie o to że jest to czakra przepływu i kiedy przepływ jest zaburzony - przez zmianę, stratę, odkrycie czegoś nowego w sobie - to te fale są właśnie dowodem że coś się porusza?


Odpowiedz
Wpisy: 68
(@jagodzianka70)
Połączone: 1 rok temu

Czytam ten wątek od dawna i nigdy nie piszę, ale muszę się odezwać, bo to co Silaria i Romcia opisują jest bardzo bliskie temu co sama przeżywałam. Też miałam takie etapy gdzie sakralna była raz intensywna, raz spokojna. I zastanawia mnie - czy praca z sakralną podczas takich procesów powinna wyglądać inaczej niż normalna praktyka czakrowa? Czy coś powinno być ostrożniej?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 468

@Jagodzianka70 To jest bardzo dobre pytanie. Z mojego doświadczenia - w czasie intensywnych procesów emocjonalnych lepiej jest nie wymuszać 'otwarcia' czakry, tylko raczej towarzyszyć temu co się dzieje. Agresywna praca z sakralną kiedy jest i tak pobudzona może być po prostu przytłaczająca. Lepsze są łagodniejsze rzeczy - ruch, woda, spokojne oddychanie w tym obszarze.


Odpowiedz
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 622

@Gizelka83 Zgadzam się z tym całkowicie. Dodam tylko że w takich momentach sama obserwacja bez interwencji jest już formą pracy. Romcia wspomniała że po prostu 'czekała aż przejdzie' - i to też jest podejście. Ciało i pole energetyczne mają własną mądrość porządkowania rzeczy jeśli im nie przeszkadzamy. Czasem najlepsza praca to nierobienie nic.


Odpowiedz
Wpisy: 584
Rozpoczynający temat
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ten obraz przepływu i fal daje mi do myślenia jeszcze w jednym kierunku. Jeśli sakralna jest czakrą przepływu, to czy to znaczy że właśnie ona jako pierwsza wyczuwa, że coś w nas chce iść w innym kierunku - zanim my sami zdajemy sobie z tego sprawę? Czy ktoś miał takie doświadczenie, że ciało wiedziało wcześniej niż głowa?


Odpowiedz
Wpisy: 1003
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

To pytanie mnie zatrzymuje. Bo tak - jest coś takiego. Zanim nazwałam pewne rzeczy w sobie, te okolice brzucha i bioder były niespokojne, jakby szukały czegoś. Dopiero kiedy pozwoliłam sobie to świadomie poczuć, ten niepokój się uspokoił. Ale nie wiem czy to 'sakralna wiedziała' czy po prostu ciało przetwarza napięcie emocjonalne szybciej niż umysł je formułuje.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@franciszka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 345

@Eleonorka56 Ale to jest właśnie ważna różnica, którą warto rozciągnąć. Czy mówimy o czakrze jako o czymś co 'wie' i 'reaguje' świadomie, czy o procesie somatycznym, który poprzedza werbalizację? Bo w tym pierwszym ujęciu czakra jest prawie podmiotem. W tym drugim - to po prostu neurobiologia i układ autonomiczny.


Odpowiedz
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 468

@Franciszka A czy to musi być albo-albo? Mnie nie przeszkadza że gdzieś pod spodem może być neurobiologia. Kiedy czuję napięcie w biodrach przy silnym emocjonalnym procesie, to ta wiedza nie umniejsza mojego doświadczenia. Chyba nie musimy rozstrzygać co to 'naprawdę jest' żeby rozmawiać o tym jak to przeżywamy.


Odpowiedz
(@franciszka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 345

@Gizelka83 Masz rację, że to nie musi być sprzeczne. Ale wchodzę w to dlatego że Romcia pytała czy sakralna 'wie wcześniej' - i to jest już twierdzenie o naturze czakry, a nie tylko opis doznania. Doznanie jest zawsze prawdziwe. Interpretacja - już niekoniecznie. Nie mówię że jej interpretacja jest zła, mówię że warto to rozróżniać.


Odpowiedz
Wpisy: 415
(@majka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słuchajcie ale właśnie to jest ciekawe co Romcia opisuje - że ciało wiedziało wcześniej niż głowa. Bo w kontekście orientacji to ma sens niezależnie od tego czy wierzymy w czakry dosłownie. Wiele osób opisuje że najpierw czuły 'coś nie gra' zanim w ogóle dopuściły do siebie jakąś myśl. I tu wraca pytanie czy sakralna jest tym miejscem gdzie to się zbiera.


Odpowiedz
Wpisy: 68
(@jagodzianka70)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie to chciałam dopowiedzieć do swojego poprzedniego pytania - mnie też interesuje ten moment 'przed słowami'. U mnie wyglądało to tak, że miałam takie ciągłe poczucie dyskomfortu, które nie miało nazwy, i lokalizowało się nisko w ciele. Dopiero znacznie później zrozumiałam do czego się odnosiło. Czy Romcia miała podobnie - że najpierw był ten fizyczny sygnał, bez rozumienia?


Odpowiedz
Wpisy: 584
Rozpoczynający temat
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Jagodzianka, tak - dokładnie tak. Najpierw było jakieś niepokojące ciepło i intensywność w tym obszarze, a ja nie wiedziałam do czego to przypisać. Przez długi czas myślałam że to stres albo że coś ze mną nie tak fizycznie. Dopiero kiedy zaczęłam pracować z medytacją, zaczęłam to łączyć z czymś głębszym. Ale nawet teraz nie wiem czy to była sakralna 'mówiąca' czy po prostu napięcie szukające ujścia.


Odpowiedz
Wpisy: 622
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

To co opisujecie obie - ten sygnał bez nazwy - jest czymś o czym dużo się mówi w pracy z ciałem. W somatoterapii nazywa się to 'felt sense', poczucie cielesne przed konceptualizacją. I właśnie obszar miednicy i bioder jest jednym z miejsc gdzie napięcia emocjonalne i tożsamościowe często się lokalizują. Niezależnie od tego jak to nazwiemy energetycznie - to jest wzorzec który pojawia się bardzo często.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 591

@Ulcia90 A czy w tym 'felt sense' jest też odpowiedź na pytanie jak odróżnić że to jest 'sygnał do słuchania' a nie zwykły dyskomfort który trzeba odpuścić? Bo mam wrażenie że my na tym forum czasem za dużo interpretujemy, a za mało po prostu obserwujemy.


Odpowiedz
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 622

@Celestyna_B To jest bardzo trafne zastrzeżenie. Myślę że różnica jest w powtarzalności i kontekście - jednorazowy dyskomfort to jedno, ale wzorzec który wraca przy podobnych sytuacjach emocjonalnych, to już coś co warto śledzić. Czy ten dyskomfort u ciebie ma jakiś wzorzec czy pojawia się losowo?


Odpowiedz
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 591

@Ulcia90 U mnie bardziej wzorzec - ale to jest czakra splotu słonecznego, nie sakralna. Dlatego pytam, bo sama staram się nie przyklejać każdego odczucia do konkretnej czakry zbyt pochopnie. Wracając do Romci - ona od początku łączyła to z sakralną, ale zastanawiam się czy ktoś sprawdzał czy to nie jest może też anahata albo właśnie manipura zaangażowana w procesie tożsamościowym?


Odpowiedz
Wpisy: 584
Rozpoczynający temat
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Celestyna, to ciekawe pytanie. Anahata też pracowała, to prawda - ale inaczej. Serce miało taki ból który rozumiałam jako żałobę za starym ja. Natomiast ta niskobrzuszna intensywność była inna jakościowo - bardziej żywotna, mniej bolesna, bardziej jak... przebudzenie czegoś. Dlatego intuicyjnie lokalizowałam to przy sakralnej.


Odpowiedz
Wpisy: 61
(@silaria66)
Połączone: 10 miesięcy temu

To co Romcia mówi o jakości - że jedno było żałobą a drugie przebudzeniem - to mi się wydaje ważnym rozróżnieniem. Może różne czakry procesowały różne aspekty tej samej zmiany? Serce - stratę, sakralna - nowe ustawienie. Czy tak to mniej więcej wyglądało?


Odpowiedz
Wpisy: 584
Rozpoczynający temat
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Silaria, tak, to jest dobry opis. Jakby ta sama zmiana była wielowątkowa i każdy wątek lądował gdzie indziej w ciele. Choć nie wiem czy to jest tak 'czyste' jak to brzmi - były momenty gdzie wszystko było razem i nie umiałam nic rozróżnić.


Odpowiedz
Wpisy: 468
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

A właśnie - czy praca z sakralną w tamtym czasie w ogóle pomagała, czy raczej było tak że ona sama robiła swoje a ty obserwowałaś? Pytam bo wcześniej Jagodzianka pytała o to czy aktywna praca jest wskazana w intensywnych momentach i zostało to trochę zawieszone.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Gizelka83 Raczej obserwowałam. Próbowałam raz medytacji skupionej na sakralnej kiedy było bardzo intensywnie i poczułam że to za dużo - jakby dolewanie do ognia. Więc cofnęłam się do prostego oddychania bez ukierunkowania na żadną czakrę. I to dawało więcej spokoju. Może właśnie to ma sens co Ulcia mówiła - że sama obserwacja jest już pracą.


Odpowiedz
Strona 4 / 4
Udostępnij: