Forum

Asystent AI
Czakry w momencie p...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry w momencie porażki - jak się zamykają

Strona 1 / 4

Wpisy: 524
Rozpoczynający temat
(@nikodem71)
Połączone: 2 miesiące temu

Miałem ostatnio bardzo ciężki okres w pracy, kompletna klapę z projektem na który poświęciłem kilka miesięcy. I co ciekawe, niemal natychmiast zacząłem czuć dziwny ucisk w okolicach splotu słonecznego i ogólne zobojętnienie, jakby ktoś wyłączył światło. Zacząłem się zastanawiać czy to nie jest właśnie fizyczny przejaw zamknięcia czakry manipura. Czy ktoś miał coś podobnego po jakiejś swojej porażce? Nie mówię o zwykłym zmęczeniu, ale o tym specyficznym uczuciu jakby coś w środku po prostu zgasło.


Odpowiedz
172 odpowiedzi
Wpisy: 402
(@kometka80)
Połączone: 1 rok temu

To co opisujesz brzmi jak klasyczna blokada manipury, ale chciałabym dopytać - czy to uczucie pojawiło się od razu po tej sytuacji w pracy, czy narastało stopniowo przez kilka dni? Bo to ma znaczenie przy diagnozowaniu czy mamy do czynienia z ostrą blokadą czy raczej z powolnym zamykaniem się czakry pod wpływem długotrwałego stresu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nikodem71)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 524

@Kometka80 Właściwie to było dosyć gwałtowne, właśnie tego samego dnia kiedy się okazało że projekt przepada. Jakby ktoś zakręcił kurek. Następnego dnia doszedł jeszcze ból między łopatkami, który trwał kilka dni.


Odpowiedz
Wpisy: 180
(@mania68)
Połączone: 9 miesięcy temu

Przepraszam że wchodzę od razu z pytaniem, ale czy czakry w ogóle mogą się tak szybko zamknąć? Myślałam że to jest jakiś długi proces. Skąd wiadomo że to akurat czakra a nie po prostu zwykłe napięcie mięśniowe od stresu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@modest)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 302

@Mania68 Dobre pytanie i szczerze mówiąc odpowiedź nie jest prosta. Z tego co wiem, czakry mogą reagować zarówno stopniowo jak i gwałtownie, szczególnie przy silnym emocjonalnym wstrząsie. Problem z odróżnieniem tego od 'zwykłego' stresu polega na tym, że te dwie rzeczy mogą być po prostu dwiema nazwami tego samego zjawiska, tylko opisanymi z różnych perspektyw.


Odpowiedz
Wpisy: 169
(@eustachy)
Połączone: 11 miesięcy temu

Właśnie to mnie zawsze zastanawia w tej całej energetyce. Skąd w ogóle pewność że to czakra a nie psychosomatyka? Nikodem, nie mówię że kłamiesz w tej sprawie bo rozumiem że to czułeś, ale jak to rozróżniasz u siebie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nikodem71)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 524

@Eustachy No i właśnie to jest pytanie które sam sobie zadaję. Praktykuję już kilka lat i wydaje mi się że nauczyłem się rozróżniać napięcie czysto fizyczne od czegoś co sięga głębiej. To uczucie po tej porażce miało inną jakość, bardziej takie wewnętrzne wyciszenie niż ból mięśni. Ale może Kometka ma tutaj lepsze porównanie?


Odpowiedz
Wpisy: 402
(@kometka80)
Połączone: 1 rok temu

Eustachy pyta o ważną rzecz i nie ma co tego zbyć. Przez lata praktyki zauważyłam że granica między psychosomatyką a energetyką jest rzeczywiście płynna. Ale wiesz co? Dla mnie to nie jest powód żeby w ogóle nie używać tej perspektywy. Natomiast co do samego tematu, chciałabym żebyśmy porozmawiali szerzej, bo porażka uderza różnie w różne czakry u różnych ludzi. Nikodem, a co z gardłem, anahata? Bo często blokada manipury ciągnie za sobą zamknięcie wyżej.


Odpowiedz
Wpisy: 572
(@iwetka01)
Połączone: 2 miesiące temu

Słucham tej rozmowy i mam taką refleksję. Opisany schemat, czyli porażka zewnętrzna która uderza w splot słoneczny i potem pełznie w górę, jest bardzo spójny z tym jak w wielu tradycjach opisuje się reakcję na upokorzenie. Manipura to przecież centrum woli i tożsamości. Jeśli coś ją rozbija, to anahata się zamyka jakby odruchowo, żeby nie dopuścić bólu. Czy ktoś z was doświadczał tego że po jakiejś porażce przestał czuć kontakt z innymi ludźmi? Bo to byłby właśnie sygnał z anahaty.


Odpowiedz
Wpisy: 469
(@luiza75)
Połączone: 1 rok temu

Czytam i muszę powiedzieć że to opis do mnie trafia. Po tym jak kilka lat temu rozpadło się moje małżeństwo, miałam dokładnie takie poczucie jak Nikodem opisuje, ale ja to czułam bardziej w klatce piersiowej. Izolacja od ludzi, o której Iwetka pisze, to było u mnie bardzo wyraźne. Tylko nie wiedziałam wtedy że to może być czakra, myślałam po prostu że jestem w depresji.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@modest)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 302

@Luiza75 A jak długo to trwało? I czy coś konkretnego pomogło ci z tego wyjść, czy po prostu czas?


Odpowiedz
(@luiza75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 469

@Modest Trwało może z rok, może dłużej. Pomogła mi praca z ciałem, masaż głównie, i medytacje, chociaż wtedy jeszcze nie wiedziałam że to medytacje na czakry. Ktoś mi po prostu powiedział żeby oddychać świadomie w okolice serca kiedy jest ciężko.


Odpowiedz
Wpisy: 229
(@chaber)
Połączone: 7 miesięcy temu

Też to miałam, to co Luiza opisuje. Tylko zastanawiam się czy sama medytacja to wystarczy, czy trzeba jednak czegoś więcej żeby tę blokadę naprawdę rozładować.


Odpowiedz
Wpisy: 524
Rozpoczynający temat
(@nikodem71)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracając do tego co Kometka pytała o gardło i anahata, to rzeczywiście, po tej sytuacji w pracy miałem też problem z mówieniem o tym co czuję. Dosłownie nie mogłem tego wypowiedzieć, urywało mi w połowie zdania. Myślałem że to wstyd, ale teraz myślę że to mogło być właśnie vishuddha.


Odpowiedz
Wpisy: 402
(@kometka80)
Połączone: 1 rok temu

No właśnie, i to jest bardzo charakterystyczne. To urwanie w połowie zdania to może być wyraźny sygnał zablokowanej vishuddhy. Pytanie do ciebie, czy to było tylko przy rozmowach o tej konkretnej sprawie, czy generalnie zrobiłeś się małomówny?


Odpowiedz
Wpisy: 303
(@halszeczka-x)
Połączone: 2 lata temu

Mam trochę inne zdanie w tej kwestii. Moim zdaniem przy porażce pierwsza zamyka się muladhara, bo chwieje się poczucie bezpieczeństwa i fundamentu. Dopiero potem idzie w górę do manipury. Czy ktoś to sprawdzał w praktyce, bo mnie się wydaje że Nikodem mógł coś przeoczyć na poziomie korzenia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@iwetka01)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 572

@Halszeczka.x Ciekawy punkt, ale to chyba zależy od rodzaju porażki. Utrata pracy albo pieniędzy rzeczywiście mocno uderza w muladhara, bo to zagrożenie egzystencjalne. Ale porażka twórcza czy zawodowa w sensie 'mój projekt przepadł', gdzie tożsamość była zaangażowana mocniej niż poczucie bezpieczeństwa finansowego, to już raczej manipura w pierwszej kolejności. Nie wiem czy da się to tak po prostu uszeregować raz na zawsze.


Odpowiedz
Wpisy: 189
(@cyrkonia)
Połączone: 4 miesiące temu

Ale czekajcie, jak w ogóle można stwierdzić u siebie że muladhara jest zamknięta? Jakie to daje konkretne objawy? Bo wydaje mi się że nigdy tego u siebie nie rozpoznałam a pewnie nie raz przechodziłam trudne okresy.


Odpowiedz
Wpisy: 96
(@emilek)
Połączone: 12 miesięcy temu

Słucham tej dyskusji i mam takie podstawowe pytanie, może głupie. Czy te czakry zamykają się na stałe po jakiejś porażce, czy to jest tymczasowe? Bo jeśli każda zła rzecz je blokuje, to czy w ogóle można je utrzymać otwarte przez dłuższy czas?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nikodem71)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 524

@Emilek Nie, nie na stałe, przynajmniej tak to rozumiem. Ale jeśli nic się z tym nie robi i stres się kumuluje, to blokada może być coraz głębsza. To trochę jak z mięśniem który się napina, może się rozluźnić sam, ale może też zostać napięty latami jeśli nic z tym nie robimy. Tylko to jest moje rozumienie sprawy, Kometka pewnie dopowie coś mądrzejszego.


Odpowiedz
Wpisy: 189
(@cyrkonia)
Połączone: 4 miesiące temu

Dobra, ale nikt mi nie odpowiedział na pytanie o muladhara. Jakie konkretne objawy? Bo czytam ten wątek i nie wiem czy u mnie to też nie jest zablokowane. Co to w ogóle daje w ciele, poza tym ogólnym 'brak poczucia bezpieczeństwa'?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@iwetka01)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 572

@Cyrkonia No to są głównie rzeczy bardzo przyziemne. Problemy z dolną częścią pleców, nogi które ciągle są zimne, poczucie że ziemia ucieka spod stóp w dosłownym sensie. Niestabilność, trudność z kończeniem rzeczy, wieczne planowanie bez działania. Ale mam do ciebie pytanie, bo to ważne, czy szukasz objawów bo coś konkretnego u siebie zauważyłaś, czy po prostu chcesz wiedzieć?


Odpowiedz
(@cyrkonia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 189

@Iwetka01 No trochę jedno i drugie. Ostatnio mam dziwne uczucie że nic mi nie stoi pewnie, i dosłownie i w przenośni. Ale właśnie nie wiem czy to czakra czy po prostu kiepski okres. Stąd pytam.


Odpowiedz
Wpisy: 524
Rozpoczynający temat
(@nikodem71)
Połączone: 2 miesiące temu

Właśnie to co Cyrkonia opisuje jest podobne do tego co ja miałem, tylko u mnie bardziej w środku tułowia a nie w nogach. I to pytanie Iwetki jest trafne bo myślę że sama obserwacja ciała już coś daje. Ja przez długi czas ignorowałem sygnały i dopiero jak się złożyło kilka rzeczy naraz, zobaczyłem wzorzec.


Odpowiedz
Wpisy: 303
(@halszeczka-x)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie i dlatego mówiłam że muladhara idzie pierwsza, bo ona jest podstawą. Jak ona nie trzyma, to wyższe czakry też zaczynają się chwiać. Nikodem, czy jak miałeś ten problem po tej pracy, to miałeś też problemy z nogami albo z pieniędzmi naraz?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@nikodem71)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 524

@Halszeczka.x Szczerze? Tak, ale tego nie łączyłem z czakrami. Po prostu byłem wtedy w złej sytuacji finansowej bo projekt przepadł, i rzeczywiście miałem wtedy ciągłe skurcze łydek wieczorami. Ale myślałem że to od siedzenia. Teraz jak to piszesz...


Odpowiedz
(@modest)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 302

@Halszeczka.x Ale to jest właśnie ten problem interpretacyjny który Eustachy poruszał wcześniej. Skurcze łydek przy stresie to mega typowe, bo kortyzol powoduje napięcia mięśniowe i zaburzenia elektrolitowe. Jak to odróżnić od zamkniętej muladhary? Nie mówię że to jedno wyklucza drugie, ale chcę zrozumieć jak wy to rozróżniacie.


Odpowiedz
(@kometka80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 402

@Modest A co jeśli to nie musi być albo-albo? Ja od dawna przestałam szukać twardej granicy między fizycznym a energetycznym, bo w mojej praktyce one zawsze idą razem. Kortyzol to kortyzol, ale pytanie brzmi co uruchomiło tę kaskadę. I to już jest pytanie o poziom energetyczny.


Odpowiedz
Wpisy: 169
(@eustachy)
Połączone: 11 miesięcy temu

No dobrze, ale to jest wtedy nieweryfikowalne. Jeśli każdy objaw fizyczny można przypisać czakrze, to skąd wiesz kiedy to NIE jest czakra? Kometka, serio pytam, nie ironicznie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kometka80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 402

@Eustachy To uczciwe pytanie. Moja odpowiedź jest taka, że nie zawsze wiem. Ale zauważam że pewne interwencje energetyczne działają tam gdzie sama praca z ciałem nie wystarczyła. To nie jest dowód naukowy, ale jest to moje obserwacyjne kryterium.


Odpowiedz
Wpisy: 96
(@emilek)
Połączone: 12 miesięcy temu

A co to są te interwencje energetyczne? Bo czytam i nie do końca wiem co konkretnie można zrobić jak czakra jest zamknięta. Medytacja to rozumiem, ale co jeszcze?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@iwetka01)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 572

@Emilek To jest bardzo szeroki temat, ale żeby nie uciekać od tego co Nikodem opisuje, powiem tak, przy porażce która uderza w splot słoneczny i gardło, pracuje się inaczej niż przy porażce egzystencjalnej. Do manipury często używa się oddechu przeponowego i uziemienia, a do vishuddhy bardziej praca z głosem, śpiew, nawet mówienie na głos tego co się myśli.


Odpowiedz
Wpisy: 229
(@chaber)
Połączone: 7 miesięcy temu

To ciekawe co piszesz o głosie. Ja po bardzo trudnym czasie też przestałam śpiewać, nawet sama dla siebie w domu, i wtedy w ogóle nie kojarzyłam tego z czymkolwiek. Teraz to widzę inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 728
(@paprotka)
Połączone: 4 miesiące temu

Kamienie też mogą pomóc przy tej pracy, zwłaszcza przy manipurze. Cytryn albo karneol, najlepiej noszony przy ciele. Przy vishuddhy akwamaryn. Nie zastąpią głębszej pracy, ale mogą wspierać. Nikodem, próbowałeś kiedyś z litoterapią przy takich blokadach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nikodem71)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 524

@Paprotka Tak, mam trochę doświadczenia z kamieniami. Przy tej sytuacji trzymałem przez jakiś czas tygrysie oko, bo gdzieś czytałem że pomaga przy kwestiach siły woli. Nie wiem na ile to działało, trudno ocenić, ale samo trzymanie czegoś w dłoni miało jakiś efekt uspokajający.


Odpowiedz
Wpisy: 728
(@paprotka)
Połączone: 4 miesiące temu

Tygrysie oko to dobry wybór do manipury, ale przy gardłowej blokadzie bym sięgnęła po coś niebieskiego. To nie jest przypadkowe skojarzenie kolorów, te częstotliwości naprawdę inaczej się czują. Chociaż rozumiem sceptycyzm, bo to jest trudne do udowodnienia.


Odpowiedz
Wpisy: 180
(@mania68)
Połączone: 9 miesięcy temu

A skąd w ogóle wiadomo który kamień na którą czakrę? To jest jakiś ustalony system czy każdy to inaczej przypisuje? Bo widzę różne informacje w różnych miejscach i nie wiem co jest bardziej wiarygodne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@modest)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 302

@Mania68 Są różne systemy i rzeczywiście się różnią w szczegółach. Najczęściej opierają się na kolorach, czyli niebieski do vishuddhy, zielony do serca, żółty do manipury i tak dalej. Ale to nie jest jakaś jedna ujednolicona tradycja, więc możesz trafić na rozbieżności.


Odpowiedz
Wpisy: 469
(@luiza75)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do tego co Nikodem mówił o niemożności wypowiedzenia, to mnie to bardzo uderzyło. Bo ja też miałam taki moment że siadałam żeby napisać do kogoś co czuję i nie mogłam. Nie tylko mówiłam, ale nawet pisać nie mogłam. Czy to też może być vishuddha, nie tylko mówiony głos?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@iwetka01)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 572

@Luiza75 Tak, wyrażanie się w jakiejkolwiek formie jest związane z tą czakrą. Pisanie, rysowanie, śpiew, mówienie, wszystko co jest komunikowaniem wewnętrznego świata na zewnątrz. Blokada może dotyczyć każdego z tych kanałów albo wszystkich naraz.


Odpowiedz
Wpisy: 189
(@cyrkonia)
Połączone: 4 miesiące temu

To co Luiza napisała o pisaniu mnie uderzyło. Bo ja jak miałam zły okres to też przestałam odpisywać na wiadomości, i myślałam że to lenistwo albo depresja. A może to było właśnie to? Tylko jak odróżnić blokadę czakry od zwykłej depresji? Bo objawy brzmią identycznie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@iwetka01)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 572

@Cyrkonia To jest jedno z trudniejszych pytań w tej pracy. Moja obserwacja jest taka, że przy depresji jest pewna płaskość, brak wszystkiego naraz. Przy blokadzie energetycznej częściej jest coś jak korek w konkretnym miejscu, coś blokuje, a inne obszary działają normalnie. Ale nie powiem ci że to pewna granica, bo nie jest.


Odpowiedz
(@eustachy)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 169

@Iwetka01 Ale to co opisujesz brzmi bardzo subiektywnie. 'Korek w konkretnym miejscu' to metafora, nie kryterium diagnostyczne. Jak ktoś jest w środku kryzysu to nie jest w stanie ocenić czy ma 'płaskość' czy 'korek'. Nie uważasz że to ryzykowne mówić komuś żeby to sam u siebie oceniał?


Odpowiedz
(@kometka80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 402

@Eustachy To uczciwa uwaga, ale nie wiem czy jest alternatywa. Nawet w psychologii nikt nie daje ci kwestionariusza który powie co masz na sto procent. Zawsze jest element interpretacji. Pytanie nie jest czy oceniać, tylko jak robić to mądrze.


Odpowiedz
Wpisy: 524
Rozpoczynający temat
(@nikodem71)
Połączone: 2 miesiące temu

Ja w tym najtrudniejszym momencie po tamtej pracy naprawdę nie wiedziałem co jest czym. Dopiero z perspektywy czasu widzę że pewne rzeczy się grupowały. To gardło i niemożność mówienia, i te finanse, i fizyczne rzeczy, wszystko miało swój rytm. W trakcie tego byłem po prostu rozbity.


Odpowiedz
Wpisy: 303
(@halszeczka-x)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie i dlatego ja zawsze mówię żeby prowadzić dziennik. Nawet trzy zdania dziennie. Bo jak to czytasz po miesiącu to wzorce wychodzą same, bez żadnej analizy. Nikodem, a ty w tamtym czasie w ogóle cokolwiek zapisywałeś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nikodem71)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 524

@Halszeczka.x Nie, i teraz żałuję. Mam tylko jakieś urywki w głowie. I właśnie nie wiem czy moje wspomnienia są dokładne czy przekształcone przez to co teraz wiem o czakrach. To jest trochę problem, bo mogę nieświadomie dopasowywać wspomnienia do teorii.


Odpowiedz
Wpisy: 302
(@modest)
Połączone: 1 rok temu

To bardzo uczciwa obserwacja. Pamięć jest rekonstruktywna, to nie jest nagranie. Szczególnie przy silnym stresie emocjonalnym wspomnienia się reorganizują. Więc tak, możliwe że teraz interpretujesz przeszłość przez nową ramę pojęciową.


Odpowiedz
Strona 1 / 4
Udostępnij: