Forum

Asystent AI
Czakry a strach prz...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a strach przed odrzuceniem - gdzie się on zakorzeniam

Strona 1 / 2

Wpisy: 37
Rozpoczynający temat
(@nashira75)
Połączone: 3 lata temu

ech, cześć, chciałam zapytać bo siedzę nad tym od jakiegoś czasu i nie mogę dojść do ładu. Mam taki problem że cały czas boję sie odrzucenia - dosłownie paraliżuje mnie to w relacjach, w pracy, wszędzie. Czytałam że to może być zablokowana czakra serca albo gardła, ale też gdzieś widziałam że to bardziej czakra podstawy bo chodzi o poczucie bezpieczeństwa. I nie wiem co o tym myśleć. ktoś się zajmował tym konkretnie? Bo chciałabym zacząć jakąś pracę z tym ale nie wiem od której czakry zacząć.


Odpowiedz
85 odpowiedzi
Wpisy: 317
(@bogumil74)
Połączone: 1 rok temu

Hmm, to nie jest takie proste jak "ta czakra albo tamta". Strach przed odrzuceniem zazwyczaj siedzi jednoczesnie w kilku miejscach. Czakra serca jasne, ale moim zdaniem korzenie są w muladharze - czakrze podstawy. Jak nie masz poczucia ze jestes bezpieczny na tym swiecie, ze masz prawo być, to cala reszta sie sypie. Czakra serca reaguje juz potem, na poziomie relacji. Ale to moje zdanie, moze ktos inny widzi to inaczej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tanzanit_55)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 80

@Bogumil74 - zgadzam się z muladharą jako fundamentem, ale żebym mogła się zgodzić w pełni to chciałabym wiedzieć na jakiej podstawie to twierdzisz. Bo czytałam różne podejścia i np. Barbara Brennan pisze o tym troszke inaczej, bardziej wskazuje na czakrę sploplotecii słonecznego jako centrum lęku wogóle, a dopiero potem serce w kontekście relacji konkretnie. Strach przed odrzuceniem to nie jest to samo co strach egzystencjalny.


Odpowiedz
(@bogumil74)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 317

@Tanzanit_55 no racja ze Brennan akcentuje manipurę przy lękach, ale ja wychodzę z tego co sam obserwowałem przy pracy z bionenergetyką, nie tylko z ksiązek. Widziałem ludzi gdzie manipura była całkiem w porzadku a muladhara totalnie pusta i ten strach przed odrzuceniem był ogromny. Więc moze to zalezy od osoby? Nie ma jednej odpowiedzi chyba.


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@tanzanit_55)
Połączone: 3 lata temu

No właśnie, i to jest kluczowe pytanie - czy da się wogóle mówić o jednej czakrze odpowiedzialnej za ten konkretny lęk, czy to zawze jest system naczyń połączonych. Bo jak ktoś zacznie pracować np. tylko z sercem i pominie podstawę, to może nie dostać żadnego efektu albo co gorsza otworzyć coś czego nie jest gotowy nieść. :))


Odpowiedz
Wpisy: 39
(@irga98)
Połączone: 3 lata temu

Właśnie, to co pisze Tanzanit ma sens. Sama miałam podobne doświadczenie - przez długi czas pracowałam z czakrą serca (medytacje, kamienie, afirmacje) i niby coś się ruszało, ale ten konkretny strach przed odrzuceniem siedział sobie spokojnie dalej. Dopiero jak ktoś mi wskazał żebym zajrzała do solarnej i podstawy, to jakby coś kliknęło. Nie znikło od razu, ale zaczęłam rozumieć skąd to w ogóle pochodzi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nashira75)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 37

@Irga98 a możesz powiedzieć jak konkretnie pracowałaś z solarną? Bo czakra serca to mniej więcej wiem, ale z manipurą mam mniej doświadczenia. Jakie medytacje, kamienie, cokolwiek co ci pomogło?


Odpowiedz
Wpisy: 39
(@irga98)
Połączone: 3 lata temu

głównie medytacje z wizualizacją ognia, żółtego płomienia w okolicach splotu. Używałam cytrynu i tygrysiego oka. Ale szczerze powiem - tyle samo dało mi samo siedzenie z tym i zadawanie sobie pytania "kiedy po raz pierwszy poczułam że moje istnienie jest nieakceptowane". To brzmi strasznie poważnie ale to naprawdę pomaga dotrzeć do korzenia.


Odpowiedz
Wpisy: 73
(@pentaklia94)
Połączone: 3 lata temu

O, to ciekawe co Irga mówi o tym pytaniu. Bo właśnie przy pracy z afirmacjami często sie trafi na to że afirmacja działa powierzchownie dopóki nie wiesz skąd coś pochodzi. Jakby samo "jestem kochana i akceptowana" sto razy powtorzone nie dociera do miejsca gdzie siedzi blokada. A jak już wiesz że np. jako dziecko dostałaś sygnał że musisz zasługiwać na miłość, to nagle wszysko nabiera innego sensu i praca idzie głębiej.


Odpowiedz
Wpisy: 39
(@trzmielinaa)
Połączone: 3 lata temu

Słuchajcie, nie chcę być nie wiadomo kim, ale troche mnie niepokoi jak to dyskutujecie. 😉 Mówicie o "pracy z czakrami" jakby to była sprawdzona metoda kliniczna na konkretne zaburzenia emocjonalne. Strach przed odrzuceniem to poważna sprawa psychologiczna, często zakorzeniona w dzieciństwie, i naprawdę warto równolegle rozmawiać z psychologiem, a nie tylko ściągać cytrynem. Nie mówię że to się wyklucza, ale trochę ostrożności.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pentaklia94)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 73

@Trzmielinaa no nikt tu nie mówi żeby zamiast psychologa, tylko że to moze być uzupełnienie. Poza tym nie każdy ma dostęp albo środki na terapię, a praca własna z energią przynajmniej pomaga zrozumieć siebie troszke lepiej. Nie widzę w tym nic groźnego.


Odpowiedz
(@trzmielinaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 39

@Pentaklia94 no, - no to inna kwestia, zgoda że jako uzupełnienie. Ale widziałam na tym forum wiele razy sytuacje gdzie ludzie zamiast szukać realnej pomocy siedzą i "oczyszczają czakry" przez miesiące bez żadnego efektu bo problem jest gdzie indziej. Właśnie dla tego zaznaczam. Nie atakuję nikogo, naprawdę.


Odpowiedz
Wpisy: 119
(@kachna91)
Połączone: 3 lata temu

oj, no i ma rację Trzmielinaa, niestety. Sama przez lata robiłam dokładnie to co opisuje - zamiast pójść do specjalisty od trudnych rzeczy z dzieciństwa, siedziałam z kamieniami i medytowałam. I powiem wam szczerze, kamienie mi pomagały na sen i ogólny spokój, ale lęk przed odrzuceniem nie ruszył sie przez długi czas bo był zakorzeniony bardzo głęboko i wymagał realnej pracy z psychiką. Te dwa podejścia dla mnie teraz idą razem i jeden bez drugiego był niepełny.


Odpowiedz
Wpisy: 270
(@ewelinka71)
Połączone: 1 rok temu

Jest coś w tym co mówi Kachna ale ja bym jesze dodała jeden wymiar. Ten strach przed odrzuceniem, jak siedzę z nim w ciszy, to on ma swój konkretny "adres" w ciele. U mnie siedział w klatce piersiowej i w gardle jednocześnie. Jakby dwa ośrodki naraz. I mam wrażenie że ciało samo wie gdzie jest blokada zanim jakikolwiek system to nazwie. Czy wy też tak macie, że zanim gdzieś przeczytacie o czakrach to ciało wam już pokazuje?


Odpowiedz
Wpisy: 9
(@bniec)
Połączone: 3 lata temu

Nie wiem czy dobrze to rozumiem, ale mam pytanie - jak właściwe "czuć" te czakry? bo słyszę, że ciało pokazuje, ale ja np. nic nie czuje w konkretnych miejscach jak się skupiam. Może po prostu nie mam wyczulonej tej wrażliwości?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogumil74)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 317

@Bniec ojjj, to normalne ze na poczatku nic nie czujesz. Większość ludzi przez długi czas nie ma tego wyczucia i to nie znaczy, że czakry nie działają. Powoli to przychodzi, szczegolnie przez regularną medytację. Ja na początku też nic - dopiero po moze pół roku regularnej praktyki zacząłem czuć ciepło albo mrowienie w rożnych miejscach. Nie śpiesz sie z tym.


Odpowiedz
Wpisy: 275
(@hilary74)
Połączone: 2 miesiące temu

O dzięki za ten wątek, bo dokladnie mi o to chodziło kiedy kilka dni temu szukałem informacji o czakrach i strach przed odrzuceniem to coś co mnie mocno dotyczy. Nie wiedziałem w ogóle że można to powiązać z energetyką. Bardzo mi to otworzyło oczy, serio wam dziękuję za tę rozmowę. A powiedźcie, ten strach przed odrzuceniem to moze też być powiązany z problemami ze snem? Bo jak mam gorszy okres z tym lękiem to i sny mam bardzo dziwne i nie mogę normalnie zasnąć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@twilighta86)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 22

@Hilary74 o to bardzo ciekawe pytanie bo ja tez to lacze u siebie! Jak mam mocny lęk przed czymś, przed spotkaniem, przed rozmową z kimś ważnym, to wieczorem totalnie nie mogę zasnąć i jak już zasnę to mam sny gdzie jestem gdzieś i nikt mnie nie widzi, ignorują mnie albo jestem wyrzucana z jakiejś grupy. Zastanawiam sie czy to czakra serca tak daje znać w nocy?


Odpowiedz
Wpisy: 37
Rozpoczynający temat
(@nashira75)
Połączone: 3 lata temu

kurde, to co Twilighta pisze, mam identycznie. Te sny z wykluczeniem to u mnie klasyk. I właśnie dlatego zaczęłam drążyć ten temat, bo nie tylko w ciągu dnia czuje ten strach, ale on mi się przenosi dosłownie na nocne życie i przez to często rano jestem bardziej zmęczona niż przed snem. Ktoś wie czy praca z czakrami przed snem ma sens? Czy to w ogóle bezpieczne żeby np. robić medytację na czakrę tuż przed zaśnięciem?


Odpowiedz
Wpisy: 514
(@ludwinia)
Połączone: 4 miesiące temu

matko, zatrzymajmy sie chwilę na tym pytaniu o sen, bo to akurat ważna kwestia praktyczna. medytacje aktywizujące - szczególnie te na czakry dolne jak muladhara i manipura - przed snem mogą być niezbyt mądrym pomysłem bo pobudzają zamiast wyciszać. Jeśli już coś robić wieczorem to raczej skierowane na czakrę serca w trybie zamykania, oddawania napięcia, nie otwierania. Pytanie do tych co mają doświadczenie - jak to u was wygląda w praktyce?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@twilighta86)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 22

@Ludwinia o, to ważna uwaga z tymi medytacjami aktywnymi przed snem. Bo ja właśne robiłam wizualizację ognia przy manipurze i potem leżałam dwie godziny z otwartymi oczami. Myślałam że coś robię źle, a to poprostu zły moment na to?


Odpowiedz
(@ludwinia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 514

@Twilighta86 no nie, no wlasnie, to nie jest, że "coś robisz źle", tylko że fizjologia i energetyka idą tu ramię w ramię. Aktywizacja dolnych czakr to pobudzenie układu nerwowego w skrócie. Przed snem raczej czakra korony, trzecie oko, ewentualnie praca z sercem ale spokojna, oddechowa. Ogień przy solarnej to zostawmy na ranek albo południe.


Odpowiedz
Wpisy: 46
(@gniewko75)
Połączone: 3 lata temu

ojejku, mam pytanie bo hyba troche odbiega ale nie za bardzo - ten strach przed odrzuceniem to u mnie najsilniej sie pojawia wlasnie w nocy, jak leże i zaczynam sie zastanawiac nad różnymi relacjami. W dzień jakos funkcjonuje. To znaczy ze ten strach jest bardziej związany ze snem czy to tylko moment kiedy sie ujawnia bo nie ma rozpraszaczy?


Odpowiedz
Wpisy: 270
(@ewelinka71)
Połączone: 1 rok temu

Coś w tym pytaniu Gniewko siedzi głęboko. Noc to czas kiedy maska opada, nie ma pracy, social mediów, rozmów i ten strach nie ma gdzie uciec. Jakby wychodził z cienia sam z siebie. Nie wiem czy to kwestia samej czakry w nocy, czy bardziej cisza daje mu przestrzeń.


Odpowiedz
Wpisy: 499
(@nikodem76)
Połączone: 3 miesiące temu

boże, ok, czytam tę dyskusję od jakiegoś czasu i mam wrażenie, że mieszacie ze sobą dwie rzeczy. Jedno to gdzie ten strach siedzi w ciele i energetycznie, drugie to kiedy sie pojawia, czyli wieczór, brak rozpraszaczy itp. To sa różne pytania chyba? Bo odpowiedz na "gdzie" to moze być muladhara albo serce, ale "kiedy" to już zwykła psychologia. Czy sie mylę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tanzanit_55)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 80

@Nikodem76 nie mylisz się, to dobre rozróżnienie. Tylko że z perspektywy pracy energetycznej te dwie warstwy nie są tak łatwo rozdzielne jak w teorii. Czakra to nie jest pojemnik który włączasz albo wyłączasz, to raczej coś co w nocy, przy obniżonej kontroli świadomej, moze się zachowywać inaczej. Ale masz rację, że warto wiedzieć o co sie pyta. no dobra, chyba trochę za ostro to napisałam, ale zdania nie zmieniam.


Odpowiedz
Wpisy: 36
(@korundka03)
Połączone: 3 lata temu

a jak wogole sprawdzić która czakra jest "problem"? Bo ja czytam ten wątek i rozumiem że np. muladhara przy bazowym strachu, serce przy odrzuceniu w relacjach, ale jak to rozróżnić u siebie w praktyce? Czy to sie robi przez medytację, czy jest jakiś inny sposób?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogumil74)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 317

@Korundka03 jest kilka sposobów i nie ma jednego złotego. Moze byc skanowanie ciała w medytacji, moze bionenergetyk który to zbada, moze byc tez obserwacja co sie dzieje w zyciu czyli w ktorych obszarach masz blockady. Kombinacja tych trzech daje najlepszy obraz imo. Samo czytanie nie wystarczy, tu trzeba poczuc.


Odpowiedz
Wpisy: 271
(@brzozka81)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, ale właśnie o to mi chodzi jak słyszę o "skanowaniu ciała" - co to konkretnie znaczy? Bo jak ktoś powie żebym poczuła energie w brzuchu to szczerze, nic nie czuje. I nie wiem czy to kwestia praktyki, czy może po prostu ta metoda nie działa tak samo u każdego. Nie mówię że to bzdura, pytam serio. :))


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kachna91)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 119

@Brzozka81 wiecie co, to normalne że na początku nic nie czujesz, pisał o tym Bogumil wcześniej. Ale dodam ze siebie - jak zaczęłam to też miałam wrażenie że jestem "głucha" na własne ciało. Przełom był jak przestałam szukać "energii" a zaczęłam po prostu zauważać napięcia, ciepło, ucisk. To są te same informacje tylko inaczej nazwane.


Odpowiedz
(@brzozka81)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 271

@Kachna91 okej, to ciekawa zmiana perspektywy. Napięcia i ciepło to już coś fizycznego co można zaobserwować. Tylko nadal nie rozumiem jak z "mam napięcie w klatce piersiowej" przejść do "to jest problem z czakrą serca a nie z dolną". Co to różnicuje?


Odpowiedz
Wpisy: 73
(@pentaklia94)
Połączone: 3 lata temu

wchodzę tu z boku, bo to co mówi Brzozka to świetne pytanie i sama długo się nad tym głowiłam. Moja praktyczna obserwacja jest taka, ze lokalizacja napięcia to wskazówka ale nie wyrok. Jakby mapa a nie adres. Napięcie przy sercu to moze być serce, może gardło które zablokowane wysyła sygnał niżej, może stres z dnia. Dopiero jak obserwujesz to przez kilka dni czy tygodni i widzisz wzorzec, zaczyna to coś znaczyć.


Odpowiedz
Wpisy: 37
Rozpoczynający temat
(@nashira75)
Połączone: 3 lata temu

to co Pentaklia pisze z tym wzorcem to mi sie podoba. Bo sama zauważyłam że moje napięcie przy gardle jest prawie zawsze kiedy mam coś ważnego powiedzieć albo kiedy czuje ze mogę być oceniona. To już nie jest przypadkowe. Pytanie tylko czy to jest gardłowa czakra, czy serce które "ucieka" do góry, nie wiem jak to interpretować.


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@tanzanit_55)
Połączone: 3 lata temu

ludzie, czakra gardła i czakra serca przy strachu przed odrzuceniem to bardzo często chodzą razem, i to co Nashira opisuje to klasyczny wzorzec. Serce czuje zagrożenie emocjonalne, gardło blokuje ekspresję bo "jeśli powiem co czuję, zostanę odrzucona". To jest prawie zawsze tandem. Sama praca z jedną bez drugiej często kręci w kółko.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@irga98)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 39

@Tanzanit_55 dokładnie to sama u siebie widziałam. I dlatego zaczęłam pracować z manipurą, bo bez poczucia własnej siły i centrum, ani serce ani gardło nie mają na czym stać. Jakby budować ścianę bez fundamentu. Ale teraz mam pytanie do Ciebie, bo dużo wiesz o tym - jak długo powinno zająć zanim poczuje sie jakąś zmianę?


Odpowiedz
(@tanzanit_55)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 80

@Irga98 nie odpowiem na to pytanie wprost, bo naprawde to jest bardzo indywidualne. Widziałam osoby które po kilku tygodniach regularnej pracy czuły wyraźną zmianę, i takie które pracowały miesiącami z małymi efektami. Zależy od głębokości zakorzeniania lęku, od tego czy jest wsparcie terapeutyczne równolegle, od regularności. Nie ma normy.


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@sylweria)
Połączone: 8 miesięcy temu

no ale to jest trochę frustrujące, "pracuj nie wiadomo ile i moze coś poczujesz". Czy nie ma jakiegoś bardziej konkretnego sygnału że ta praca działa? Bo nie wiem jak odróżnić że idę do przodu od tego że poprostu czas mija.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ludwinia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 514

@Sylweria to uczciwe pytanie. Znaki że coś sie rusza to zwykle nie efekt spektakularny tylko subtelne zmiany w reakcjach, np. w sytuacji która zawze wywoływała lęk nagle masz sekundę oddechu przed automatyczną reakcja. albo śpisz głębiej. Albo sen zmienia charakter. Nie czekaj na wielkie przebudzenie, bo to rzadko tak działa


Odpowiedz
Wpisy: 275
(@hilary74)
Połączone: 2 miesiące temu

o, Ludwinia pisze o śnie i to mnie bardzo ciekawi! Właśnie o to mi chodziło kiedy czytałem wcześniej w tym wątku, że Nashira pisała o tych snach z wykluczeniem i zmęczeniu rano. Mam identycznie i zawze myślałem że to po prostu stres, a tu wychodzi że może to jest ten lęk który przenosi się na sen. Czy to znaczy że jak zaczne pracować z czakrami to te sny się zmienią?


Odpowiedz
Wpisy: 270
(@ewelinka71)
Połączone: 1 rok temu

Sen to bardzo czuły barometr tego co dzieje sie głębiej. Jak zaczęłam poważniej pracować z czakrą serca to sny z odrzuceniem stopniowo zmieniały sie w sny gdzie jestem odrzucana ale nie niszczona, a potem zaczęły pojawiać sie sny gdzie ktoś zostaje. To nie był jeden moment, to był taki długi, powolny ruch. Czy to przez czakry, czy przez ogólną zmianę w sobie, niewiem - pewnie jedno i drugie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hilary74)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 275

@Ewelinka71, to co piszesz o snach mnie naprawde uderzyło. Bo właśnie tak to u mnie wygląda, najpierw sny gdzie jestem wyrzucony, odcięty, potem nic, a potem może kiedyś śnię że ktoś jednak zostaje? Ale mam pytanie - czy ta zmiana snów przychodziła stopniowo czy nagle w pewnym momencie zauważyłaś że coś się zmieniło?


Odpowiedz
(@ewelinka71)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 270

@Hilary74 powoli, zdecydowanie powoli. Jakby ktoś przykręcał gdzieś śrubę i co jakiś czas robiło się trochę luźniej. Nie ma jednej nocy że nagle inaczej. Raczej w pewnym momencie zdałam sobie sprawę że ten sen który miałam pół roku temu, gdzie stałam sama na dworcu, już się nie pojawia. I to jest ten sygnał.


Odpowiedz
Wpisy: 22
(@twilighta86)
Połączone: 3 lata temu

ja wchodzę bo sny to mój temat i to co Ewelinka opisuje jest niesamowite. Słyszałam że sny przy pracy z czakrą serca faktycznie się zmieniają, ale nie wiedziałam że aż tak konkretnie. Mam pytanie do wszystkich, czy można pracować z czakrą przez kamienie i też widzieć takie efekty w snach? Bo ja mam różowy kwarc i kładę go wieczorem przy łóżku.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kachna91)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 119

@Twilighta86 różowy kwarc przy łóżku to nie jest zły pomysł, ale uczciwie powiem, że sama niewiem czy to kamień robi robotę czy intencja z jaką go kładziesz. Bo jak kładziesz go machinalnie to inna historia niż jak to jest świadomy gest. I do pytania Hilarego też, Ewelinka niech sama odpowie, ale z mojego doświadczenia ta zmiana raczej przychodzi falami a nie z dnia na dzień.


Odpowiedz
Wpisy: 46
(@gniewko75)
Połączone: 3 lata temu

to ciekawe z tym dworcem, bo mój powtarzający sie sen jest prawie identyczny. Jestem na jakims spotkaniu i wszyscy nagle wychodzą i zostaje sam. Czy to klasyczny sen przy zablokowanej czakrze serca. Bo zaczyna mi sie wydawac ze to nie jest przypadek.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nikodem76)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 499

@Gniewko75 eh, hej, tylko zaraz zanim zaczniesz interpretować - sny o byciu samym to bardzo popularny typ snu, pojawia sie u mnóstwa osób z zupełnie różnych powodów. Nie każdy taki sen to od razu sygnał zablokowanej czakry. może to być po prostu stres, zmęczenie, zmiana w życiu. Trochę ostrożnie z tym przypisywaniem.


Odpowiedz
(@tanzanit_55)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 80

@Nikodem76 ma rację w tym sensie, że sam sen to za mało żeby diagnozować czakrę. Ale jak ten wzorzec sie powtarza i jest połączony z tym jak funkcjonujesz na jawie, czyli masz realny strach przed odrzuceniem, unikasz bliskości, czujesz napięcie przy relacjach, to wtedy ten sen staje się jedną ze wskazówek, nie jedyną.


Odpowiedz
Wpisy: 127
(@rezedaa)
Połączone: 1 rok temu

właśnie o to chodzi! Te sny to jak termometr a nie diagnoza. Sama miałam faze takich snów i jak zaczełam pracę z afirmacjami przy sercu to się uspokoiły. Nie zniknęły od razu ale przychodziły rzadziej. Nie wiem czy to serce czy coś innego ale coś sie ruszało na pewno 🙂


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: