Forum

Asystent AI
Czakry a przejadani...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a przejadanie jako mechanizm obronny

Strona 2 / 2

Wpisy: 361
Rozpoczynający temat
(@dagmarka)
Połączone: 1 rok temu

Nie wiem czy jestem w stanie odpowiedzieć na to w pełni, bo nadal jestem w środku tego procesu. Ale mam wrażenie że obserwowanie formy, tej konkretnej, jak jedzenie, to jest wejście, punkt dostępu. A praca dzieje się głębiej, na poziomie tego co ten impuls wywołuje. Chociaż nie jestem pewna czy to co mówię ma sens.


Odpowiedz
Wpisy: 648
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Ma sens. To co opisujesz to właściwie opis pracy od objawu do przyczyny. Jedzenie to objaw, impuls to mechanizm, a to co go wywołuje to jest miejsce gdzie zmiana jest możliwa. Przy czym w podejściu czakrowym szukamy gdzie w strukturze energetycznej ta przyczyna ma swoje zakorzenienie. I to nie musi być zawsze muladhara czy manipura, jak zaczęliśmy.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 628

@Dadzbog.x A skąd się wie gdzie szukać? Bo rozumiem że to indywidualne, ale jest jakiś sposób żeby to zmapować inaczej niż przez długą obserwację? Pytam bo te kilka miesięcy notatek to brzmi jak coś co wymaga dużej cierpliwości a nie wiem czy ją mam.


Odpowiedz
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 648

@Ruta Dobre pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Długa obserwacja to jedna ścieżka, ale nie jedyna. Można też pracować z ciałem bezpośrednio, przez oddech albo ruch, i zobaczyć gdzie pojawia się napięcie lub opór. To czasem daje szybszy sygnał niż tygodnie notatek. Ale chcę się upewnić że dobrze rozumiem twoje pytanie, bo możesz mieć na myśli dwie różne rzeczy. Czy pytasz o to jak zlokalizować czakrę której dotyczy problem, czy o to jak w ogóle wiedzieć że praca przynosi efekt?


Odpowiedz
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 628

@Dadzbog.x Chyba o to pierwsze. Tzn. skąd wiedzieć że to jest ta czakra, a nie inna, szczególnie jak się nie ma dużego doświadczenia z ciałem. Bo jak czytam o czakrze splotu słonecznego to wydaje mi się że pasuje, potem czytam o czakrze serca i też pasuje. I mam wrażenie że jak chcę, to wszystko pasuje wszędzie.


Odpowiedz
Wpisy: 193
(@naparstnica98)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ruta, ja miałam dokładnie ten sam problem. Wszystko mi pasowało do wszystkiego i w pewnym momencie zwątpiłam czy to ma jakiś sens. Skończyło się na tym że zamiast czytać opisy czakr i dopasowywać, zaczęłam po prostu oddychać i skupiać uwagę na różnych obszarach ciała i notować gdzie czuję co. Bez etykiet. Czy próbowałaś coś takiego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 628

@Naparstnica98 Nie, właściwie nie. Zawsze szłam od teorii. Może właśnie dlatego się gubię. A co czułaś konkretnie, że to był jakiś sygnał, a nie po prostu normalne odczucia ciała?


Odpowiedz
Wpisy: 505
(@brygidka71)
Połączone: 1 rok temu

To co Naparstnica opisuje to jest dość klasyczne podejście somatyczne i myślę że dla osób które zaczynają jest naprawdę użyteczne. Problem z czytaniem opisów czakr jest taki że są napisane bardzo ogólnie i każdy może się w nich rozpoznać, trochę jak horoskopy. Ale żeby być fair wobec Ruty, to pytanie o to jak odróżnić sygnał od szumu ciała jest naprawdę trudne i nie mam na nie prostej odpowiedzi.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jacek73)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 389

@Brygidka71 To porównanie do horoskopów jest mocne, ale w jakiś sposób celne. Zastanawiam się jednak czy problem nie leży gdzie indziej. Może nie chodzi o to żeby wskazać palcem konkretną czakrę, ale żeby zobaczyć jaki obszar życia jest napięty. Czakra to wtedy raczej język opisu niż adres. Co ty o tym myślisz?


Odpowiedz
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 648

@Jacek73 Zgadzam się z tym całkowicie i to jest ważne rozróżnienie. Czakra jako adres anatomiczny to jedna interpretacja. Czakra jako obszar tematyczny, relacje, bezpieczeństwo, tożsamość, to inna. Przy pracy z przejadaniem obie mogą być przydatne, ale ta druga jest bardziej operacyjna, bo można z nią coś zrobić w codzienności bez potrzeby czucia energii w ciele.


Odpowiedz
Wpisy: 26
(@karolcia51)
Połączone: 9 miesięcy temu

Przepraszam że wchodzę ale to co Dadzbog napisał o czakrze jako obszarze tematycznym trochę mi rozjaśniło. Czyli jak mam wzorzec że jem kiedy czuję się niepewnie to to jest bardziej czakra sakralna czy splot słoneczny? Bo nie mogę tego rozgryźć i zawsze mi się te dwie mylą.


Odpowiedz
Wpisy: 361
Rozpoczynający temat
(@dagmarka)
Połączone: 1 rok temu

Karolcia, ja też się z tym borykałam. Z moich obserwacji wyszło że niepewność może siedzieć w różnych miejscach zależnie od tego czego konkretnie dotyczy. Jak chodzi o poczucie że nie mam kontroli nad tym co się dzieje to bardziej splot słoneczny. Jak to jest lęk że jestem sama, że nie należę do żadnej grupy, to bardziej sakralna. Ale to moje własne odczytanie, nie wiem czy się zgadza z jakąś tradycją.


Odpowiedz
Wpisy: 670
(@perun80)
Połączone: 1 miesiąc temu

Słucham tej rozmowy od jakiegoś czasu i chcę wtrącić jedną rzecz. To rozbijanie na konkretne czakry, splot, sakralna, ma sens w pewnym systemie pojęciowym, ale warto wiedzieć że sam podział na siedem czakr i ich przypisania tematyczne to dość późna kodyfikacja, która pochodzi głównie z literatury anglojęzycznej z lat 70. i 80. Starsze źródła były dużo mniej precyzyjne w tych przypisaniach. Nie mówię że to złe, ale czy wiecie skąd pochodzi schemat którego używacie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@naparstnica98)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 193

@Perun80 Szczerze? Nie wiem. Gdzieś to przeczytałam, gdzieś obejrzałam i po prostu zaczęłam używać. Ale teraz jak pytasz to mnie ciekawi czy to ma znaczenie praktyczne. Tzn. jeśli dany schemat działa jako mapa i coś mi pomaga zrozumieć własne zachowania, to czy ważne skąd pochodzi?


Odpowiedz
(@perun80)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 670

@Naparstnica98 To jest uczciwa odpowiedź i uczciwe pytanie. Z czysto pragmatycznego punktu widzenia pewnie nie ma znaczenia. Ale jeśli ktoś buduje na tym głębszą praktykę, to różne systemy mają różne implikacje i nie są wymienne. Mówię to nie żeby podważać, ale żeby ktoś wiedział że wybiera konkretny system, a nie 'prawdę o czakrach'.


Odpowiedz
Wpisy: 244
(@wiesia-2)
Połączone: 6 miesięcy temu

Perun80, to co mówisz jest ciekawe, ale trochę mnie przytłacza. Tzn. jak mam wiedzieć który system wybrać jeśli zaczyna się od zera? Czy jest jakiś który jest bardziej sprawdzony albo popularny w Polsce?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@brygidka71)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 505

@Wiesia.2 W praktyce większość materiałów dostępnych po polsku korzysta z tego właśnie uproszczonego zachodniego schematu siedmiu czakr. I to nie jest zły punkt startowy, szczególnie jeśli używasz go jako języka do opisywania własnych doświadczeń, a nie jako mapy anatomicznej. Problem pojawia się jak ktoś traktuje to bardzo dogmatycznie i odmawia obserwacji które nie pasują do schematu.


Odpowiedz
Wpisy: 206
(@zaneta)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie do Dagmarki albo do Jacka, bo oboje mówiliscie ze obserwujecie wzorce od jakiegoś czasu. Czy ten mechanizm z jedzeniem pojawia się też profilaktycznie, zanim coś się wydarzy, czy raczej jako reakcja na coś co już się stało? Bo zastanawiam się czy ciało jakoś przewiduje stres.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jacek73)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 389

@Zaneta To jest naprawdę dobre pytanie i nie jestem pewien jak na nie odpowiedzieć. U mnie chyba oba warianty. Ale to co zauważyłem to że profilaktyczne jedzenie jest inne jakościowo, bardziej mechaniczne, jakby automatyczne. Reakcyjne jest intensywniejsze, jest w nim więcej emocji. Czy ty coś takiego obserwujesz?


Odpowiedz
(@zaneta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 206

@Jacek73 Hmm, teraz jak to opisujesz to chyba tak. Nie myślałam o tym w tych kategoriach, ale jak jestem w środku czegoś trudnego to to jest inne niż takie wieczorne podjadanie bez powodu. To drugie jest chyba bardziej... tępe? Nie wiem jak to lepiej opisać.


Odpowiedz
Wpisy: 361
Rozpoczynający temat
(@dagmarka)
Połączone: 1 rok temu

Zaneta, to co piszesz o 'tępym' jedzeniu wieczorami, to dla mnie jest właśnie ten sygnał czakry korzenia. Nie jakiś ostry impuls, tylko takie przyciąganie w dół, do ziemi, do czegoś konkretnego. W moich notatkach to się pojawiało częściej w dniach kiedy było dużo zawieszenia, decyzji które nie mogły być podjęte, czekania. Jakby ciało szukało zakorzenienia przez jedzenie kiedy nie mogło go znaleźć gdzie indziej.


Odpowiedz
Wpisy: 139
(@sara20)
Połączone: 2 lata temu

Czytam i zastanawiam się czy to jest tak że każdy ma swój własny wzorzec czy są jakieś wspólne. Bo z tego co tutaj piszecie to wychodzi że każdy ma coś innego i nie wiem czy w takim razie można cokolwiek generalizować.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 648

@Sara20 Oba naraz. Są wzorce które powtarzają się u wielu osób, jedzenie jako odpowiedź na poczucie braku bezpieczeństwa to jeden z częstszych. Ale to w jaki obszar czakrowy to wchodzi i co konkretnie wywołuje ten impuls, to jest bardzo indywidualne. Dlatego obserwacja własna jest tu niezbywalna, żaden ogólny schemat cię nie zastąpi. To co Dagmarka opisuje z czakrą korzenia i zawieszeniem, to jest jej mapa, nie universal.


Odpowiedz
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 628

@Dadzbog.x Ale jak to praktycznie rozpoznać, że wzorzec jest 'wystarczająco indywidualny' żeby przestać szukać ogólnych odpowiedzi? Bo rozumiem co mówisz o obserwacji, ale chyba ciągle szukam jakiegoś punktu wyjścia. Trochę jakbym kręciła się w kółko.


Odpowiedz
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 648

@Ruta Nie ma jednego momentu w którym to następuje. Ale jest jedna rzecz którą można sprawdzić: czy opisujesz swoje doświadczenie używając cudzych słów, czy masz już własny język na to co czujesz? Jeśli musisz najpierw sięgnąć do opisu czakry żeby wiedzieć co czujesz, to jesteś jeszcze na etapie szukania mapy. Jeśli używasz opisu czakry dlatego że pasuje do czegoś co już zauważyłaś, to jesteś gdzie indziej. To nie jest ocena, tylko orientacja.


Odpowiedz
Wpisy: 206
(@zaneta)
Połączone: 2 lata temu

To co Dadzbog napisał o własnym języku to mi bardzo pasuje. Ja długo myślałam o przejadaniu w kategoriach 'słodycze na stres' albo 'za dużo na kolację' i dopiero jak zaczełam nazywać to inaczej, np. że szukam czegoś ciężkiego i konkretnego, to coś się przestawiło. Dagmarka, czy ty też miałaś etap kiedy zaczęłaś inaczej opisywać ten impuls? Czy to przyszło nagle?


Odpowiedz
Wpisy: 361
Rozpoczynający temat
(@dagmarka)
Połączone: 1 rok temu

Zaneta, u mnie to nie był jeden moment, bardziej takie stopniowe. Prowadziłam notatki i po jakimś czasie zaczęłam widzieć, że piszę te same słowa kiedy opisuję różne epizody. Pierwsze co zauważyłam to słowo 'zanim'. Jadłam zanim coś się stało, zanim ktoś zadzwonił, zanim miałam trudną rozmowę. I to 'zanim' dało mi więcej niż jakikolwiek opis czakry. Dopiero potem zaczęłam to odnosić do splotu słonecznego, bo tam było to napięcie anticipacyjne. Ale myślę że bez tych notatek bym tego nie zobaczyła.


Odpowiedz
Wpisy: 26
(@karolcia51)
Połączone: 9 miesięcy temu

To 'zanim' które Dagmarka opisuje to jest coś co ja też rozpoznaję i nigdy nie miałam na to słowa. Zawsze myślałam że po prostu jestem nerwowa i jem, ale teraz jak to czytam to widzę że to jest właśnie takie ochronne, jakby ciało chciało się przygotować. Czy to zawsze jest splot słoneczny jeśli chodzi o anticipację? Czy może to być inne miejsce?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@brygidka71)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 505

@Karolcia51 Niekoniecznie. Anticipacja jako taka może wchodzić w różne obszary zależnie od tego co konkretnie poprzedza ten impuls. Splot słoneczny to bardziej poczucie kontroli i sprawczości, ale jeśli to 'zanim' dotyczy relacji i tego czy ktoś nas odrzuci albo zaakceptuje, to część terapeutów pracujących z czakrami wskazałaby raczej na sercową. Pytanie które warto sobie zadać to nie kiedy jesz, ale czego się boisz w tym co ma nastąpić.


Odpowiedz
(@jacek73)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 389

@Brygidka71 To pytanie 'czego się boisz' jest bardzo dobre, ale mam wrażenie że ono samo w sobie może być trudne do odpowiedzenia na gorąco. U mnie było tak że nie wiedziałem czego się boję, tylko czułem że coś jest napięte. Dopiero po czasie i po notatkach które Dagmarka opisuje zacząłem widzieć wzorzec. Czy jest jakiś sposób żeby do tego dojść szybciej bez miesięcy obserwacji? Albo może nie ma na to skrótu?


Odpowiedz
(@perun80)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 670

@Jacek73 Powiem szczerze, że nie wiem czy jest skrót i trochę podejrzanie patrzę na systemy które takie skróty obiecują. Ale jest jedna rzecz która w różnych tradycjach pojawia się jako przyśpieszacz, mianowicie praca z ciałem zamiast z głową. Tzn. zamiast pytać siebie 'czego się boję' możesz zapytać gdzie w ciele pojawia się napięcie zanim sięgniesz po jedzenie. To jest pytanie które może być łatwiejsze, bo ciało odpowiada szybciej niż umysł potrafi sformułować coś werbalnie.


Odpowiedz
(@wiesia-2)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 244

@Perun80 A to co opisujesz z ciałem, to jak to konkretnie robić? Bo rozumiem że mam poczuć gdzie jest napięcie, ale jak sięgam po jedzenie to jestem już w środku tego impulsu i jakoś nie myślę wtedy o żadnej obserwacji. Jak wy to robicie, dosłownie w tej chwili kiedy to się dzieje?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: