Hej, mam takie dziwne zjawisko w pracy i nie wiem czy to w ogóle ma zwiazek z czakrami, ale zapytam bo może ktos miał coś podobnego. Pracuje w otwartym biurze, dużo ludzi wokół, dużo bodźców wzrokowych cały czas - ekrany, ruch, dokumenty, wszystko naraz. I zauważyłam ze nagminnie zapominam imiona nowych osob, nawet jak mi sie ktos przedstawia to za chwile zupelnie nic. Imię wylatuje mi z głowy w sekundy. Koleżanka mi powiedziała że to może być czakra trzeciego oka albo coś z gardłową, ale nie bardzo wiem jak to ze sobą połączyć. Czy ktoś ma jakieś przemyslenia?
O, to ciekawy przypadek. Powiem ci od razu że te dwie czakry to nie do końca to samo i nie mieszałabym ich tak łatwo. Czakra gardłowa odpowiada za komunikację, za odbiór i przetwarzanie słów, więc owszem, imiona mogą z nią mieć związek. Ale żebyś od razu wiedziała o co pytać: czy ty w tej pracy głównie patrzysz, czytasz dokumenty, wpatrujesz się w monitor? Bo jeśli wzrok jest permanentnie przeciążony, to możemy mówić o zupełnie innym mechanizmie.
no ja bym obstawił że to ajna czakra! jak jest za dużo bodźców wzrokowych to ona jest przeciążona i blokuje przetawarzanie innych informacji, w tym słuchowych. Przecież imię sie słyszy, nie widzi, więc jak wzrok dominuje to reszta kuleje. Przynajmniej tak mi to tłumaczono na warsztacie.
Ból za oczami po całym dniu przed monitorem to po prostu zmęczenie wzroku, co nie ma nic wspólnego z czakrami jeśli pytasz o moje zdanie. z mojego doświadczenia, to jest fizjologia. byłam kiedyś na konsultacji u optometrysty i powiedział mi że przy pracy z ekranem oko mruga trzy razy rzadziej niż normalnie, stąd ból, suchość i właśnie problemy z koncentracją. nie mówię że czakry nie istnieją, ale zanim będziemy szukać przyczyn energetycznych, to może warto sprawdzić te oczywistsze?
no i proszę, szczerze? Zapominanie imion to bardzo powszechna rzecz i mało kto sie zastanawia dlaczego tak jest. Imiona to słowa bez znaczenia - brain je przetwarza inaczej niż pojęcia. To jest po prostu neurologia. Mam jednak pytanie do osob które łączą to z czakrami: czy macie jakiś konkretny mechanizm który to wyjaśnia, czy to bardziej takie intuicyjne skojarzenie? Bo mnie interesuje czy jest jakaś logika za tym twierdzeniem 😀
ej no ale czy neurologia wyklucza czakry? Energetyka ciała wplywa na fizjologie mozgu, nie? Czyli możemy mowic o tym samym zjawisku tylko innym językiem. Przynajmniej ja tak to rozumiem
Ciekawa sytuacja. Zanim zaczniemy ustalać która czakra, mam pytanie do osoby która zaczęła wątek: kiedy to sie zaczęło? Bo jeśli zawsze tak miałaś to jedno, a jeśli dokładnie od kiedy zaczęłaś tę pracę to zupełnie co innego. To ważne 🙂
a czy masz może jakiś kamen w pracy, na biurku? Bo czytałam że lapilazuli (czy jakoś tak sie pisze) pomaga z komunikacja i też z pamiecia. jak by nie patrzeć, niewiem czy to pomoze ale moze warto spróbowac? Ja mam u siebie w pracy maly kawałek i jakoś mi idzie. Choć nie wiem czy to przez kamen czy tak po prostu 🙂
Wracajac do meritum bo rozmowa trochę sie rozeszła. Jeśli mamy biuro, dużo bodźców wzrokowych, ból za oczami i specyficzny problem z imionami (tylko imionami, nie ogólnie z pamięcią) to ja bym się skupiła na ajnie ale nie w sensie "przeciążona i zablokowana w ogóle", tylko konkretnie na tym że czakra trzeciego oka przetwarza obrazy, i w momencie kiedy jest zasypywana bodźcami wzrokowym przez cały dzień, może po prostu nie przepuszczać informacji które nie mają formy wizualnej. Imię to czysto audytywna informacja, nie ma obrazu.
ojej a ja mam dokładnie taki sam problemat!! Pracuje w recepcji wiec cały dzień patrzę w ekran i witam nowych luudzi i naprawde mam kłopot z imionami, choc adresy, numery, dane - to pamietam. tak czy siak, myslalam ze jestem po prostu rozkojarzony ale moze to wlasnie te czakry? Jak sie to diagnozuje w ogóle?
hmm, ja sie zastanawiam czy to wogóle da się tak prosto zdiagnozowac samemu. mniej więcej, bo czytałem gdzieś ze czakry to nie jest cos co widać na zewnątrz i laik moze sie poprostu mylić myslac ze to ta albo tamta. nie wiadomo wtedy czy pomoc bedzie dobra czy zla
Kilka wątków naraz tu idzie więc powiem kilka słów. Po pierwsze: tak, wzrok dominuje w percepcji człowieka i biuro z dużą ilością ekranów i ruchu to środowisko które realnie zaburza priorytety zmysłowe. Czy to czakry czy neurologia, efekt jest podobny, mózg/energetyka odcina to co uznaje za mniej ważne, i słuch może być tym tłem. Po drugie: Ines71 pyta jak sie diagnozuje - uczciwa odpowiedź jest taka ze samodzielna diagnoza czakr jest obarczona sporym błędem. Można medytować i obserwować siebie, można pójść do bioenergoterapeuty ale nastawiłabym sie raczej na eksperymentowanie niż pewność 😉
no ale to nieprawda. to co robic praktycznie? bo mamy duzo teorii a chciałbym żeby Elara albo Ines mialy jakiś konkret co mogą zrobic. jakoś tak, ja wiem tyle ze medytacja na ajne (patrzenie na świecę, wizualizacja indygo, tego typu cwiczenia) ponoc odciaza te czakrę a nie ją pobudza bo ona i tak robi za dużo. ale nie wiem czy to prawda czy coś co ktos wymyslil.
coś ty, no to wracam do tego co powiedział Henio, bo to ważne pytanie. znaczy ta medytacja na świecę, to faktycznie jest technika odciążająca ajnę, zgadza się. ale nie zrobiłabym tego w domu wieczorem po całym dniu w biurze, bo ajna jest wtedy już i tak zmęczona i może się po prostu bardziej skończyć. mój instruktor zawsze mówił żeby te ćwiczenia robić rano, zanim zaczniesz angażować wzrok. inaczej to trochę jak ćwiczenie nogi która jest już obolała.
ojej dobra wiec ja bede probowac ta medytację rano. że tak powiem, tylko nie wiem co to znaczy "patrzenie na swiece" - chodzi ze sie koncentruje na plomieniu i tyle, czy jest jeszcze cos innego do robienia? bo nie chce sie pomylić i zrobic czegoś odwrotnego niz powinnam 😛
zanim zaczniesz ćwiczenia, mam do Ciebie jedno pytanie. czy ten problem z imionami dotyczy też rozmów przez telefon, kiedy nie widzisz twarzy? bo jeśli tak, to to inna sytuacja niż kiedy masz człowieka przed sobą. to morze zmienić cały obraz 😉
a niech to, to co mówi Trzygłow to jest ciekawy trop. znaczy jeśli przez telefon idzie lepiej, to raczej wskazuje na przeciążenie zmysłu wzroku jako główne źródło problemu, a nie jakiś ogólny kłopot z pamięcią czy percepcją słów. to przynajmniej spójna hipoteza, nieważne czy patrzeć na to przez czakry czy przez neurologię.
no ja tez tak mam!!! jak ktoś dzwoni i sie przedstawia, pamietam. jak stoi przy recepcji i patrze na niego i naraz go rejesttruje i próbuje zapamiętać imię to jakoś sie gubie. moze to wlasnie ta ajna? albo moze po prostu dlatego ze przy telefonie mam notatnik i od razu pisze? niewiem 😀 🙂
a właśnie, Ines ma racje, morze chodzi o to że przy telefonie od razu zapisujesz? to by byla bardzo prosta odpowiedź na to wszystko. że to nie jest zaden zmysl ani czakra, tylko sposób w jaki przetwarzasz informacje w tym momencie. przepraszam że takie przyziemne.
czytam ten wątek od jakiegoś czasu i mam jedno spostrzeżenie. kilka osób mówi o tym samym problemie, Elara, Ines, teraz jeszcze Bronek wspomina o zapisywaniu. ale nikt nie zapytał o coś podstawowego: czy te osoby mają ogólnie dobry kontakt z tym co słyszą, czy może jest tendencja do silniejszego wizualnego przetwarzania? bo to mogłoby wiele wyjaśnić, bez względu na to jak to nazwiemy 😀
a czy ktoś w ogóle odpowiedział na moje pytanie o lapislazuli? bo napisalam wczesniej ze to moze pomoc z komunikacja i pamiecia ale jakoś nikt sie nie odniósł, przepraszam ze sie dopominam ale ciekawi mnie czy to sie sprawdza u kogos w kontekscie pracy 🙂
no cóż, ale to co Akwamaryna mówi to jest po prostu mechanizm psychologiczny, nie? kamień jako przypomnienie, kotwica jak sama powiedziałaś. to działa niezależnie od tego czy kamień ma jakieś właściwości. mogłoby to być wszystko, gumka recepturka na biurku i efekt byłby ten sam.
oj, a mi sie wydaje ze w tej dyskusji trochę sie miesza ze sobą dwie sprawy: czy czakry są "prawdziwe" w sensie fizycznym i czy ćwiczenia czakrowe działają praktycznie. tak mi się wydaje, i te pytania to nie są to samo. mozna byc sceptycznym co do mechanizmu i nadal korzystac z technik, bo one działaja przez inne kanały. przynajmniej tak mi sie wydaje 🙂
dobra to ja chyba sprobuje te medytacje rano jak Judytka radziła, i moze kupie jakis kamien na biurko. jeszcze mam pytanie czy jest cos co moglabym robic w pracy na biezaco, bez medytacji, coś malego? bo rano nie zawsze mam czas żeby usiąść na dłużej
