To co mówi Astrolożkaa o zakładaniu - mam wrażenie, że to jest właśnie klucz, który często pomijamy. Bo jeśli wchodzisz w tę pracę z założeniem 'to pewnie nic', to pewnie nic nie poczujesz. A jak wchodzisz z otwartością, wynik jest inny. Nie wiem, czy to czakry czy psychologia, ale różnica jest.
Dobra, ale ja mam bardzo konkretny problem z tym całym wątkiem - mamy post chyba 130 i nadal nie ma żadnej konkretnej odpowiedzi na to, co robić. Renia, czy ty dostałaś z tego wątku cokolwiek, co możesz zrobić dziś wieczór?
Czekam na ten opis, bo sam też chcę spróbować i wolę wiedzieć, czego się spodziewać. Lilka, czy jest jakieś minimum czasu na taką sesję oddechową przy splocie? Czy to może być dosłownie pięć minut, czy potrzeba dłużej?
Dobra, spróbuję więc od ciała, tak jak mówi Przytulia. Ale mam jedno pytanie zanim zacznę - jeśli podczas tego skanowania brzucha nic nie czuję, to czy to znaczy, że wzorzec jest już eteryczny, czy po prostu że jestem odcięta od ciała? Bo nie wiem, jak odróżnić brak czucia od braku wzorca.
A czy ten brak czucia może być właśnie tą siecią eteryczną, o której na początku pytała Renia? Znaczy - wzorzec jest, ale tak głęboko zakodowany, że emocji już przy nim nie ma, tylko ta 'rura'? Bo mam wrażenie, że u mnie faza emocjonalna minęła, a myśli nadal wracają i to mnie przeraża bardziej niż kiedy bolało.
Słuchając Sylwerii mam dziwne poczucie, że to moje słowa, tylko inaczej opisane. U mnie też gardło. I też coś z klatką. Próbowałam wcześniej tego oddechu przy splocie słonecznym, co Lilka mówiła - i faktycznie znalazłam napięcie, ale ono było wyżej niż myślałam. Bardziej w środku klatki niż w brzuchu.
Renia, to jest bardzo konkretna obserwacja i właśnie tego szukałam, że opisujesz, co faktycznie poczułaś. Środek klatki to okolice czakry serca, nie splotu. Czy to napięcie miało jakiś charakter - ściskanie, ciężar, pustka? Bo to dużo mówi o tym, z którym aspektem wzorca pracujesz.
Przepraszam, że wchodzę w środek, ale chcę zapytać - czy jeśli mam napięcie w kilku miejscach jednocześnie, to zaczynam od jednego czy od wszystkich? Bo jak słyszę o splocie, gardła, klatce, to się gubię i nie wiem, od czego w ogóle zacząć żeby nie zrobić bałaganu.
