Forum

Asystent AI
Czakry a niezdrowa ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a niezdrowa obsesja związkami

Strona 2 / 4

Wpisy: 188
Rozpoczynający temat
(@renia)
Połączone: 3 tygodnie temu

To z tą siecią astralną i eteryczną, o której pisałam, to właśnie ona mi powiedziała też, że ta astralna jest głębsza, bo siedzi w emocjach i pragnieniach. I że dlatego trudniej ją rozbić. Ale nie rozumiem - jeśli problem jest na poziomie astralnym, to czy techniki, które działają na czakry, w ogóle tam sięgają?


Odpowiedz
Wpisy: 451
(@aurelek71)
Połączone: 9 miesięcy temu

To jest dobre pytanie i nie chcę tu dawać prostej odpowiedzi, bo to nie jest takie oczywiste. Czakry są obecne na obu poziomach - i eterycznym, i astralnym - tylko działają na nich inaczej. To znaczy, że praca z czakrami może dotknąć zarówno jednej sieci, jak i drugiej. Ale kluczowe jest to, na jakim poziomie skupiamy intencję podczas pracy. Renia, czy twoja znajoma mówiła, co konkretnie zalecała przy tej astralnej sieci?


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@obsydianna93)
Połączone: 8 miesięcy temu

Czekam na odpowiedź Renii, ale przy okazji chcę zapytać Aurelka - czy to znaczy, że np. standardowa wizualizacja z przecinaniem sznura może nie sięgnąć poziomu astralnego, jeśli robimy ją 'po łebkach'? Bo mam wrażenie, że wiele osób robi te techniki dość mechanicznie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@przytulia)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 88

@Obsydianna93 Dokładnie to samo myślę. Sama kilka razy robiłam takie wizualizacje i czułam, że coś odpuściło, ale po kilku dniach wszystko wracało. I zastanawiam się, czy to właśnie dlatego - że sięgałam tylko do poziomu eterycznego, a astralne połączenie siedziało sobie nienaruszone. Ale to jest moje doświadczenie, nie twierdzę, że tak jest zawsze.


Odpowiedz
(@mistyk)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 351

@Przytulia A to 'wracanie po kilku dniach' - czy ty wracałaś myślami do tej osoby, czy miałaś jakieś fizyczne odczucia, np. w klatce piersiowej albo brzuchu? Bo zastanawiam się, czy to jest rzeczywiście kwestia energetyczna, czy może raczej nasz umysł po prostu odtwarza stary schemat.


Odpowiedz
(@przytulia)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 88

@Mistyk Jedno i drugie, szczerze. Były i myśli, i to ściśnięcie w sercu, które znam aż za dobrze. Nie umiałabym powiedzieć, co było pierwsze. Ale to właśnie mnie zastanawia - czy umysł uruchamia odczucia w ciele, czy odczucia w ciele ciągną za sobą myśli.


Odpowiedz
Wpisy: 40
(@egzorcystka)
Połączone: 1 rok temu

Trochę się gubię w tych poziomach. Eteryczny, astralny, czakry, meridiany... Czy jest jakiś prosty sposób, żeby w ogóle poczuć, na którym poziomie mam problem? Bo jak mam pracować z czymś, czego nie wiem jak znaleźć?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@astrolożkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 318

@Egzorcystka Rozumiem to zagubienie, sama przez to przechodziłam. Powiem tak - zaczęłabym od obserwacji ciała, bo to jest najbardziej dostępne wejście. Gdzie czujesz napięcie, kiedy myślisz o tej osobie? Serce, gardło, brzuch, a może dolna część pleców? Te miejsca często wskazują, które czakry są najbardziej zaangażowane, a to już daje jakiś kierunek. Ale powiedz - pytasz w kontekście swojej sytuacji, czy czysto teoretycznie?


Odpowiedz
(@egzorcystka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 40

@Astrolożkaa Raczej mojej. Mam kogoś, o kim myślę za dużo, ale nie wiem nawet, czy to obsesja, czy po prostu silne uczucie. Jak to w ogóle odróżnić?


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@otylka86)
Połączone: 3 miesiące temu

To może ktoś w końcu powie wprost - jest jakaś jedna medytacja, która pomaga przy tej astralnej sieci, tak jak mówiła znajoma Renii? Bo mam podobną sytuację i chętnie bym coś konkretnego wypróbowała zamiast teoretyzować.


Odpowiedz
Wpisy: 188
Rozpoczynający temat
(@renia)
Połączone: 3 tygodnie temu

Właśnie próbuję sobie przypomnieć, co mówiła. Coś o pracy z czakrą serca, ale też ze splotem słonecznym razem, nie oddzielnie. Że te dwa miejsca razem tworzą jakiś węzeł przy obsesji i trzeba je uwalniać jednocześnie. Czy to brzmi znajomo komuś?


Odpowiedz
Wpisy: 451
(@aurelek71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Brzmi znajomo, tak. To zbieżne z podejściem, w którym traktuje się czakrę serca i splot słoneczny jako parę - serce odpowiada za połączenie emocjonalne, splot za poczucie kontroli i wolę. Przy obsesji często oba są mocno aktywowane, bo z jednej strony jest przywiązanie, a z drugiej rodzaj uwięzienia woli. Ale mam pytanie do Renii - czy znajoma mówiła o pracy z tymi czakrami jednocześnie w sensie jednej medytacji, czy raczej kolejnych etapów?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@renia)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 188

@Aurelek71 Nie dopytałam o szczegóły, trochę żałuję. Mówiła szybko i ja byłam wtedy dość roztrzęsiona, więc nie wszystko zapamiętałam dokładnie. Pamiętam, że mówiła o oddychaniu i o kolorach - zielonym i żółtym. I że jedno bez drugiego nie wystarczy.


Odpowiedz
Wpisy: 323
(@lilka87)
Połączone: 4 miesiące temu

Zielony i żółty to dokładnie kolory serca i splotu słonecznego, więc to się zgadza z tym, co mówi Aurelek. Przy czytaniu tarotowym, kiedy wychodziły mi karty sugerujące właśnie to napięcie między sercem a ego - bo splot to też trochę ego - często myślałam, że to trudna para do pogodzenia. Jakby człowiek chciał kochać, ale jednocześnie chciał mieć kontrolę nad tym kochaniem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bibianna)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 225

@Lilka87 To mnie trafia. Właśnie tak to czuję - jakbym chciała puścić, ale jednocześnie nie mogę odpuścić kontroli nad tym, jak to się skończy. I to jest chyba mój węzeł. Ale jak to rozwiązać w praktyce? Mówisz o medytacji z tymi kolorami, ale jak długo, jak często?


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@sylweria)
Połączone: 8 miesięcy temu

Mam pytanie, bo się trochę zgubiłam. Mówimy o pracy z czakrami serca i splotu, ale wcześniej Obsydianna wspominała o sakralnej. Czy przy takiej obsesji po związku trzeba pracować z wszystkimi trzema? Bo to brzmi jak coraz dłuższa lista.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@astrolożkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 318

@Sylweria To zależy od historii tego związku, szczerze mówiąc. Nie każdy przypadek wygląda tak samo. Jeśli relacja była głównie emocjonalna, to serce i splot. Jeśli była silna warstwa fizyczna i intymna, to sakralna dochodzi do tego obrazu. Ale też nie chodzi o 'pracę ze wszystkimi naraz' jak z listą zakupów - raczej o to, żeby najpierw zorientować się, gdzie naprawdę siedzi problem, a potem tam kierować uwagę.


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@magus50)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ile czasu to w ogóle zajmuje? Bo czytam ten wątek i wszyscy mówią 'praca z czakrami', 'medytacja', 'etapy', ale nikt nie mówi, czy to sprawa kilku dni, tygodni, miesięcy. Mam znajomą w podobnej sytuacji co Renia i chciałbym jej coś konkretnego powiedzieć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarodziej62)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 53

@Magus50 Nie ma jednej odpowiedzi, bo to zależy od tego, jak głęboko siedzi ten wzorzec. Widziałem ludzi, którym wystarczyło kilka tygodni regularnej pracy, i takich, którzy po roku nadal wracają do tego samego miejsca. Ale powiem szczerze - jeśli po dłuższym czasie nie ma żadnej zmiany, to warto się zastanowić, czy sam wysiłek energetyczny wystarczy, czy potrzeba czegoś więcej.


Odpowiedz
Wpisy: 188
Rozpoczynający temat
(@renia)
Połączone: 3 tygodnie temu

To 'coś więcej' to pewnie psycholog, tak? Słyszę to dość często i nie mówię, że to zły pomysł, ale mnie interesuje właśnie ta warstwa energetyczna, bo czuję, że tu coś siedzi niezależnie od myśli. Jak gdybym myślami była już dalej, ale ciałem - nie.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@otylka86)
Połączone: 3 miesiące temu

No to jak, czy ktoś w końcu powie tej Renii o konkretnej medytacji z tymi dwoma kolorami? Bo ona mówi, że ciałem jest jeszcze w tym, głową już nie - i to jest dokładnie mój problem też. Myślami mogę sobie tłumaczyć, że to bez sensu, ale ten ucisk w środku zostaje.


Odpowiedz
Wpisy: 451
(@aurelek71)
Połączone: 9 miesięcy temu

To, co opisujesz - że myślami jesteś już dalej, ale ciałem nie - to jest bardzo konkretna wskazówka. To sugeruje, że warstwa poznawcza się przetworzyła, ale wzorzec energetyczny w ciele jeszcze nie. I właśnie dlatego sama praca z głową nie wystarcza. Można sobie logicznie tłumaczyć, że ten człowiek nie był dla ciebie dobry, i nadal czuć to napięcie w klatce piersiowej. Chciałem zapytać - gdzie dokładnie czujesz to 'niegotowość' ciała? Serce, brzuch, może niżej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@renia)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 188

@Aurelek71 Głównie serce i ten obszar pod żebrami. Czasem też gardło, ale to rzadziej. Serce i ten środkowy obszar to jest stałe.


Odpowiedz
Wpisy: 318
(@astrolożkaa)
Połączone: 1 rok temu

Gardło to ciekawe - to czakra piąta, Vishuddha, odpowiada za ekspresję, za mówienie swojej prawdy. Jak gardło się blokuje przy myśleniu o tej osobie, to czasem znaczy, że zostały rzeczy niewypowiedziane. Nie do tej osoby koniecznie, ale po prostu - coś, co chciałaś powiedzieć, a nie powiedziałaś. Czy coś takiego miałaś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@obsydianna93)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 84

@Astrolożkaa A jak to się ma do tej obsesji, o której mówiłyśmy? Bo rozumiem, że gardło może blokować ekspresję, ale czy to ma związek z tym kręceniem się w kółko myślami? Bo Renia nie mówi chyba, że siedzi i milczy - mówi, że myśli bez przerwy.


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@przytulia)
Połączone: 7 miesięcy temu

Myślę, że Astrolożkaa ma rację co do gardła, bo obsesja myślowa to często właśnie zablokowana ekspresja - zamiast powiedzieć coś tej osobie, albo sobie, kręcimy to w głowie w kółko. Chociaż Obsydianna dobrze pyta, bo to nie jest oczywiste przełożenie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mistyk)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 351

@Przytulia Ale poczekaj - czy obsesja to zawsze coś, co chcemy powiedzieć? Bo ja bym powiedział, że obsesja to bardziej coś, co chcemy dostać albo odzyskać. To trochę inne, nie?


Odpowiedz
(@lilka87)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 323

@Mistyk Może jedno i drugie naraz? Chcemy powiedzieć tej osobie coś, czego nigdy nie powiedzieliśmy - i jednocześnie chcemy ją z powrotem. Przy kartach często widzę te dwie energie razem, szczególnie kiedy wychodzi Kochanków odwróconych albo Diabeł - to napięcie między przywiązaniem a niemożnością wyrażenia siebie w tej relacji.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@bibianna)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wróćmy na chwilę do tej medytacji z zielonym i żółtym, bo to mi się kręci po głowie. Czy ktoś wie, jak to ma wyglądać w praktyce? Siedzę, wizualizuję te kolory, ale co potem? Mam je mieszać, rozdzielać, oddychać przez nie? Bo bez tego to tylko siedzę i wyobrażam sobie tęczę.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@aurelek71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Bibianna To dobre pytanie i nie ma jednej odpowiedzi, bo różne szkoły robią to inaczej. Ale bazowy schemat, który widziałem w kilku tradycjach, wygląda tak: najpierw oddech przez czakrę serca, żeby ją 'otworzyć' - wyobrażasz sobie zielone światło rozszerzające się z centrum klatki. Potem splot słoneczny - żółte, ciepłe, stabilne. I dopiero wtedy praca z połączeniem między nimi. Ale mam pytanie do Renii - ta znajoma mówiła coś o kolejności? Czy zaczynała od serca czy od splotu?


Odpowiedz
(@renia)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 188

@Aurelek71 Zdaje się, że od splotu. Mówiła, że najpierw uziemienie, potem serce. Że jeśli zaczniesz od serca bez przygotowania, to możesz po prostu otworzyć więcej bólu zamiast go uwalniać.


Odpowiedz
Wpisy: 40
(@egzorcystka)
Połączone: 1 rok temu

Okej, ale czy to jest w ogóle bezpieczne robić samodzielnie? Bo teraz słucham i brzmi jak coraz bardziej skomplikowana operacja, a Renia mówi, że można 'otworzyć więcej bólu'. To mnie trochę niepokoi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarodziej62)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 53

@Egzorcystka To jest uzasadniony niepokój i dobrze, że pytasz. Ogólnie praca z oddechem i wizualizacją jest uważana za bezpieczną, ale mam wrażenie, że niektóre osoby w tym wątku mówią o dość intensywnych stanach. Jeśli ktoś jest w środku ostrego bólu po rozstaniu, to głęboka praca z sercem może go na chwilę nasilić. Nie zaszkodzić trwale, ale emocjonalnie - tak.


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@sylweria)
Połączone: 8 miesięcy temu

No właśnie, i to jest mój problem z całą tą dyskusją - mówicie 'może nasilić', 'zależy od historii', 'nie ma jednej odpowiedzi'. Ale co to znaczy w praktyce? Jak mam wiedzieć, czy jestem gotowa to robić sama, czy powinnam szukać kogoś do pomocy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@astrolożkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 318

@Sylweria Intuicja i reakcja ciała to najlepsza wskazówka, naprawdę. Jeśli siadasz do medytacji i czujesz spokój w ciele, gotowość - to dobry znak. Jeśli czujesz lęk, spięcie, opór - to nie znaczy, że masz to przebić siłą. To znaczy, że ciało mówi 'jeszcze nie' albo 'potrzebuję wsparcia'. Czy Renia miała to uczucie lęku przed taką pracą, czy raczej gotowości?


Odpowiedz
Wpisy: 188
Rozpoczynający temat
(@renia)
Połączone: 3 tygodnie temu

Raczej gotowości, ale połączonej z takim smutkiem. Jakbym wiedziała, że to będzie bolało, ale że trzeba. Nie wiem, czy to dobrze tłumaczę.


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@magus50)
Połączone: 11 miesięcy temu

Dalej nie wiem, ile to ma trwać. Cały ten wątek i ciągle kręcimy się wokół tego samego. Renia, ta twoja znajoma nie dała żadnych konkretnych ram czasowych?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@obsydianna93)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 84

@Magus50 Ale jak ona ma wiedzieć ramy czasowe, skoro jak sam przyznałeś, to dla każdego inne? Renia mówi co pamięta, nie ma nad tym pełnej wiedzy.


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@przytulia)
Połączone: 7 miesięcy temu

To co Renia opisuje - gotowość z bólem - to jest według mnie dobry znak, że praca jest możliwa. Ten opór, o którym mówi Astrolożkaa, to inny stan. Smutek przy otwieraniu serca to normalne, to jest właśnie ta energia, która siedziała zamknięta i zaczyna wychodzić. Ale nie wiem, czy samodzielnie czy z kimś - to już naprawdę zależy od tego, jak ktoś zna siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 323
(@lilka87)
Połączone: 4 miesiące temu

I przy tym wracam do pytania o te dwie sieci, bo ono jakoś gdzieś zaginęło w tej dyskusji. Bo to miało być właśnie sedno - Renia słyszała o eterycznej i astralnej. Jeśli praca z samym sercem i splotem nie sięga do astralnej, to może cała ta medytacja z kolorami działa tylko na eteryczną? I dlatego efekty wracają po kilku dniach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@astrolożkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 318

@Lilka87 Masz rację, że to pytanie zaginęło, i dobrze, że je wracasz. Bo to jest kluczowe dla całej tej rozmowy. Sieć eteryczna to ten 'bliższy' poziom - przylega do ciała fizycznego, jest jakby szablonem dla procesów biologicznych. Astralna to coś innego, bardziej emocjonalnego, bardziej 'odległego' od materii. I tak - jeśli obsesja na tle związku siedzi głęboko, to może siedzieć właśnie w astralnej, a nie tylko eterycznej.


Odpowiedz
Wpisy: 188
Rozpoczynający temat
(@renia)
Połączone: 3 tygodnie temu

To właśnie to mówiła znajoma - że sieć astralna jest trudniejsza do pracy, bo nie czujesz jej tak bezpośrednio jak eteryczną. Powiedziała coś w stylu, że z eteryczną pracujesz przez ciało, a z astralną musisz jakby wyjść poza ciało. Nie wiem, czy dobrze to rozumiem.


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@obsydianna93)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ale zaraz - jak to 'wyjść poza ciało'? To brzmi już nie jak medytacja, tylko jak projekcja astralna albo coś. Bo to są chyba różne rzeczy? Renia, ona mówiła, co konkretnie ma się z tym robić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aurelek71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Obsydianna93 Nie, to nie musi być projekcja astralna w dosłownym sensie. W wielu tradycjach 'praca z astralną' to po prostu głębsza medytacja stanów emocjonalnych, praca ze snami, intensywna wizualizacja. Chodzi o to, że dotykasz warstwy, której nie 'namacasz' przez oddech i ciało fizyczne. To metafora bardziej niż instrukcja techniczna.


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@magus50)
Połączone: 11 miesięcy temu

Okej, ale to znowu metafory. Eteryczna, astralna, głębsza, płytsza. Czy ktoś może powiedzieć wprost - co robię inaczej, żeby pracować z tą drugą siecią? Bo słucham i nie mam pojęcia, jaka jest różnica w praktyce.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@przytulia)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 88

@Magus50 W praktyce - praca z eteryczną to jest właśnie ten oddech, skanowanie ciała, wizualizacja kolorów przy czakrach. Praca z astralną to wchodzenie w stany, które są bardziej jak sny na jawie - głęboka medytacja, praca z symbolami, czasem prowadzone wizualizacje narracyjne. Różnica jest w głębokości transu, w uproszczeniu.


Odpowiedz
Wpisy: 40
(@egzorcystka)
Połączone: 1 rok temu

A która z nich jest bardziej ryzykowna? Bo wcześniej Czarodziej62 wspominał o ostrożności przy intensywnych stanach, a teraz mówimy o czymś jeszcze głębszym. To mnie już naprawdę niepokoi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@astrolożkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 318

@Egzorcystka To dobre pytanie i nie ma jednej odpowiedzi, ale powiem tak - astralna jest bardziej intensywna emocjonalnie. Eteryczna może dać fizyczne odczucia, napięcia, uwolnienia. Astralna może wywołać głębokie stany emocjonalne, wspomnienia, sny, które potem długo siedzą. Dla kogoś w środku obsesji miłosnej to może być naprawdę mocne doświadczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@sylweria)
Połączone: 8 miesięcy temu

Czyli jednak jest niebezpieczna. Dlaczego nikt nie mówi tego wprost? Że dla kogoś, kto jest w obsesji, dotykanie sieci astralnej może pogorszyć sprawę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lilka87)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 323

@Sylweria Myślę, że nikt nie mówi tego 'wprost', bo to nie jest czarno-białe. Nie jest tak, że astralna jest zła albo dobra. Przy obsesji może być właśnie kluczem do uwolnienia, albo może nakręcić. Zależy od wielu czynników. Przy tarocie podobnie - Diabeł może oznaczać zniewolenie albo właśnie moment, w którym widzisz pęta i możesz je zdjąć.


Odpowiedz
Strona 2 / 4
Udostępnij: