Forum

Asystent AI
Czakry a niezdolnoś...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a niezdolność do zakończenia rozmów - energia uniesienia

Strona 2 / 3

Wpisy: 130
(@magini)
Połączone: 1 rok temu

eh, czekajcie, a to uziemienie przez chodzenie boso to ma związek z czakrą podstawy? bo gdzieś słyszałam że muladhara odpowiada za kontakt z ziemią i moze właśnie dlatego to działa? czy to przypadek


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kaczeniec86)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 42

@Magini, to nie jest przypadek w sensie mistycznym, to jest po prostu fizjologia. kontakt ze stopami na zimnej powierzchni aktywuje układ nerwowy i obniża pobudzenie. możecie to nazywać muladharą albo czakrą podstawy, ale mechanizm jest zwykły biologiczny. co nie znaczy że nie działa, bo działa, tylko przyczyna jest inna niż sobie wyobrażacie


Odpowiedz
(@ostrozenka92)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 15

@Kaczeniec86 no okej ale czemu to musi być albo-albo? może muladhara jest wlasnie tym centrum ktore łączy ciało z ziemią i dlatego ZARÓWNO energetycznie jak i fizycznie to działa? jedno drugiego nie wyklucza. ja naprawde nie rozumiem tego ciągłego rozdzielania


Odpowiedz
Wpisy: 93
Rozpoczynający temat
(@galaktyka72)
Połączone: 2 lata temu

aha, a macie moze jakies inne sposoby? bo chodzenie boso spoko ale czasem rozmawiamy wieczorem przez telefon i nie zawze mi sie chce wychodzic na zewnatrz czy nawet chodzic po mieszkaniu. jakis rytuał na koniec rozmowy, coś co można zrobic siedząc?


Odpowiedz
Wpisy: 2369
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

jest coś co ja stosuję od lat i naprawde pomaga przy zamykaniu energetycznym rozmowy. po prostu po rozlaczeniu się kładziesz obie dłonie płasko na udach i bierzesz trzy głębokie oddechy z intencją zamknięcia. nie wizualizacja, nie skomplikowany rytuał. sama intencja i oddech. to działa bo świadomie sygnalizujesz ciału i polu energetycznemu ze ten kontakt się zakończył


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nebularia50)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 48

@Szaman o rany, ooo to brzmi tak prosto że aż nie wierze że moze działać 😀 ale spróbuję! a ta intencja to ma być w myślach czy można sobie powiedzieć na głos coś w stylu "zamykam" albo "dziękuję"? 🙁


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2369

@Nebularia50 na głos jest silniejsze, dźwięk zakotwicza intencję w przestrzeni fizycznej. ale nie musi to być żadna formułka, dosłownie możesz powiedzieć "okej, koniec" i to wystarczy jeśli naprawde to czujesz. rytuał to nie magia słów, to magia uwagi 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 212
(@ewelinka71)
Połączone: 1 rok temu

coś w tym jest co Szaman mówi o intencji. u mnie to działa podobnie, choć robia to trochę inaczej. wyobrażam sobie takie miekkie zamknięcie jak ksiazka, nie przecięcie, nie barierę, tylko poprostu delikatne zamknięcie rozdziału. i rzeczywiście ta energia opada łagodniej niż kiedy po prostu odkladam sluchawke i idę w swoje


Odpowiedz
Wpisy: 8
(@geomanta-ka)
Połączone: 2 lata temu

hej, wskakuje w temat, bo czytam od jakiegoś czasu i mam takie pytanie. czy to uniesienie po rozmowie to zawze jest coś z czakrą serca czy gardłową? bo ja mam tak ze po pewnych rozmowach jestem mega naelektryzowany ale to jest raczej w głowie, nie w klatce. jak jakiś wir myśli. to inna czakra?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@czeslawa08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 382

@Geomanta.ka to co opisujesz, ten wir myśli w głowie, to bardziej brzmi jak pobudzona czakra trzeciego oka albo korony, nie serca. czakra serca daje to uczucie rozlania w klatce, takiego ciepła albo pełności. natomiast czakra ajna, trzecie oko jak jest mocno aktywna po intensywnej rozmowie to wlasnie ta burza myślenia, analizowania, kombinowania. znacie to uczucie że po pewnych rozmowach nie możecie przestać przetwarzać tego co powiedzieliście.


Odpowiedz
(@geomanta-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 8

@Czeslawa08 O tak, dokładnie to! i wtedy nie mogę zasnąć bo głowa chodzi. więc jak to gasić? uziemienie przez stopę to raczej nie ta czakra


Odpowiedz
(@czeslawa08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 382

@Geomanta.ka do wyciszenia ajny ja używam kamieniów zimnych, przytrzymuję np. ametyst przy czole, ale spokojnie możesz tez po prostu połozyc zimna reke na czole. albo ćwiczenie: weź kartkę i wypisz wszystkie myśli które sie kręcą, dosłownie wszystkie, bez cenzury. po wypisaniu zamknij kartkę. to takie fizyczne przeniesienie z głowy na zewnątrz


Odpowiedz
Wpisy: 130
(@magini)
Połączone: 1 rok temu

oo ta technika z kartką brzmi super i to jest coś co rozumiem bez całego kontekstu energetycznego. chyba jutro spróbuję bo akurat z siostrą rozmawiamy wieczorami i potem zawze mam tę burzę myśli i nie śpię


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@kaczeniec86)
Połączone: 4 lata temu

pisanie jako technika regulacji pobudzenia to jest coś co faktycznie ma potwierdzenie poza kręgami ezo, więc tutaj nie mam nic do wytknięcia 🙂 chodzi o tzw. ekspresję pisemną, Pennebaker pisał o tym sporo. działa przez uruchomienie innego trybu przetwarzania. więc jeśli to pomaga, to super, niezależnie od tego czy ktoś to nazwie czakrą ajny czy czymś innym


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ostrozenka92)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 15

@Kaczeniec86, cieszę sie że tym razem nie burzysz wszystkiego 🙂 serio, bez ironii. bo o to chodzi żeby znaleźć co dziala, nie żeby się kłócić o terminologię


Odpowiedz
Wpisy: 435
(@macierzanka)
Połączone: 2 miesiące temu

ja mam pytanko moze troche z boku ale jak już mówimy o czakrze serca i gardłowej w kontekście tych rozmów, to czy jak ktoś ma chronicznie zablokowana czakrę gardła to może mieć wlasnie problem z KOŃCZENIEM rozmów? bo nie potrafi powiedzieć tego co chce i ciągnie rozmowe bo czuje ze nie wyraził sie do końca? pytam bo mam tak chyba od zawze i dopiero teraz łączę te krepki


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@akacja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 406

@Macierzanka o matko, to jest bardzo ciekawe spostrzezenie. 🙁 bo rzeczywiście czakra gardła odpowiada za wyrażanie siebie i za zamykanie cyklu komunikacji. jeśli jest zablokowana to możesz mieć uczucie że zawsze zostało coś niedopowiedzianego. i dlatego nie chcesz kończyć, bo podświadomie czekasz na ten moment pełnego wyrażenia ktory nigdy do konca nie przychodzi


Odpowiedz
(@macierzanka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 435

@Akacja ludzie, tak!! dokladnie to czuje!! i potem rano budze sie i mysle "ale powinnam była powiedziec tamto" albo "nie wytlumaczyłam o co mi chodzilo". to trwa latami. jak sie pracuje z czakrą gardła żeby to odblokować bo szczerze niewiem od czego zaczac


Odpowiedz
(@nebularia50)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 48

@Macierzanka, mnie tez to dotyczy troche, bardzo ciekawy wątek otworzyłaś. sama jestem ciekawa odpowiedzi 🙂


Odpowiedz
(@akacja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 406

@Macierzanka powiem ci co mi pomagało przy pracy z czakrą gardła bo sama przez to przechodziłam przez długi czas. zaczęłam od bardzo prostych rzeczy, nie od razu jakichś wielkich rytuałów. po prostu każdego dnia mówiłam na głos jedną rzecz której normalnie bym nie powiedziała, niekoniecznie do kogoś, czasem po prostu sama do siebie w pokoju. brzmi banalnie ale to naprawdę coś rusza. pytanie mam do ciebie, czy ten problem z niedopowiedzeniem dotyczy tylko konkretnych osób czy w zasadzie wszystkich rozmów?


Odpowiedz
(@macierzanka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 435

@Akacja no właśnie! to jest bardzo trafne pytanie bo jak tak myśle to głównie konkretnych osób, przy obcych jakos mi sie lepiej mówi. :)) z rodziną i bliskimi to mam właśnie ten zacisk. więc może to nie tyle blokada gardła sama w sobie tylko jakiś stary wzorzec który sie z tym wiąże??


Odpowiedz
Wpisy: 6
(@telepata-ka)
Połączone: 3 lata temu

wchodzę tu bo mam coś do powiedzenia w sprawie czakry gardła i kamieni bo to mój temat. wiszuddha da sie otworzyc nieźle przez noszenie czegoś niebieskiego przy szyi, ja polecam szczególnie akwamaryn albo niebieski kalcyt, to są kamienie ktore dosłownie rozklejają tę czakrę. nosiłem raz przez tydzień akwamaryn na sznurku i poprostu zacząłem mówić rzeczy które normalnie bym zagryźł. działa zdecydowanie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kaczeniec86)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 42

@Telepata.ka "rozklejają czakrę" to dość konkretne twierdzenie, masz może coś więcej poza anegdotą własną? bo mnie zastanawia jedno, akwamaryn ma swoje właściwości w tradycji litoterapii, owszem, ale połączenie go z wiszuddhą to system wywodzący się z XIX-wiecznej teozofii, nie z żadnej pradawnej tradycji. tylko mówię żeby ludzie wiedzieli z czego to pochodzi


Odpowiedz
(@telepata-ka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 6

@Kaczeniec86 no dobra, moze troche upraszczam, ale praktyka jest ważniejsza niż historia. mnie działa, innym tez. zreszta sam Leadbeater pisał o kolorach czakr i kamieniach, to nie jest tak że to z powietrza wzięte


Odpowiedz
Wpisy: 382
(@czeslawa08)
Połączone: 9 miesięcy temu

wiesz Macierzanka, to co opisujesz z tą rodziną a obcymi to jest bardzo charakterystyczny wzorzec i niekoniecznie to jest kwestia czakry gardła samej w sobie. to może być po prostu że z bliskimi masz wiecej do stracenia więc ciało blokuje. u mnie to samo, z obcymi gadałam swobodnie, z mamą nie mogłam powiedzieć połowy rzeczy przez lata. pytanie czy czujesz ten zacisk fizycznie w gardle czy to bardziej emocjonalne poczucie że "nie wolno"?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@macierzanka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 435

@Czeslawa08 ooo to jest trafione w sedno!! to jest fizyczne naprawde, jakis sklsz w gardle jak próbuję powiedzieć coś trudnego bliskiej osobie. 🙁 dosłownie czuje ze sie zaciskam. myślalam że to nerwica albo cos ale może to ma jakis głębszy powód


Odpowiedz
Wpisy: 212
(@ewelinka71)
Połączone: 1 rok temu

czytam tę rozmowę i ona idzie w naprawdę głębokie miejsce. to co Macierzanka opisuje z zaciskiem fizycznym, ja to też znam i dla mnie było to zawsze sygnał że coś chce być powiedziane ale się boi. jakby gardło wiedziało wcześniej niż głowa że tu jest coś trudnego. nie wiem czy to czakra, nie wiem czy to nerwy, moze jedno i drugie, ale ten sygnał ciała jest ważny i warto go słuchać zamiast zagłuszać


Odpowiedz
Wpisy: 93
Rozpoczynający temat
(@galaktyka72)
Połączone: 2 lata temu

ojjj, wracając trochę do mojego oryginalnego pytania bo trochę zeszliśmy - ta blokada gardła przy kończeniu rozmów, to jest wlasnie to! bo ja też mam że nie mogę powiedzieć "dobranoc, kończę" bo jakby gardło mi nie daje. jakby jeszce coś zostało niewypowiedziane. to wszystko się łączy i zaczynam rozumieć że to nie jest tylko u mnie


Odpowiedz
Wpisy: 18
(@obsydianka-ka)
Połączone: 3 lata temu

przepraszam że się wtrącam ale mam pytanie troche z innej strony. wy mówicie o energii uniesienia po rozmowie jako o czymś co trzeba gasić albo uziemiać, ale a co jeśli to uniesienie jest informacją? tzn że może warto zostać z nim chwilę zanim sie będzie je zamykac? 🙁 nie wiem czy to ma sens, pytam bo sama nie wiem co robić ze swoim niepokojem po rzmowach wieczornych


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2369

@Obsydianka.ka to jest bardzo trafne pytanie. uniesienie po rozmowie faktycznie niesie informację, to nie jest błąd systemu ktury trzeba szybko naprawić. problem jest kiedy trwa za długo i nie możesz spać, pracować, być tu gdzie jesteś. wtedy zamknięcie energetyczne nie jest tłumieniem, tylko odłożeniem. jak z listem, czytasz go, czujesz co czujesz, a potem odkładasz na bok. nie niszczysz


Odpowiedz
Wpisy: 48
(@nebularia50)
Połączone: 3 lata temu

no nie, ojej, ta metafora z listem to jest piękna. 🙁 to zmienia trochę perspektywę. ja to robiłam, że próbowałam natychmiast zablokować to uczucie bo mi przeszkadzało. a moze wystarczyło dać mu być przez chwilę, potem zamknąć? Szaman czy to ma wpływ na to jak długo siedzimy z tym uniesieniem? tzn. czy jest jakiś "dobry" czas po rozmowie żeby zrobić to zamknięcie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2369

@Nebularia50 nie ma jednego czasu dla wszystkich. ale z mojego doświadczenia, jeśli nie zamkniesz w ciągu godziny to energia zaczyna krążyć i wtedy jest ciężej. z drugiej strony zamknięcie za szybko, dosłownie sekundę po rozlaczeniu, moze być ucieczką a nie prawdziwym zamknięciem. daj sobie może kwadrans, poczuj co jest, a potem zamykaj.


Odpowiedz
Wpisy: 15
(@ostrozenka92)
Połączone: 3 lata temu

a propos kamieni do wiszuddhy, słyszałam tez o lapisie lazuli i celestynie, nie tylko o akwamarynie., ale mam pytanie do tych co pracują z czakrami regularnie, czy pracujecie z jedną czakrą naraz czy zawsze całym systemem? bo ja próbowałam raz pracować tylko z gardłem i miałam wrażenie że to rozregulowało mi coś w okolicy splotu słonecznego. moze to był zbieg okoliczności ale jakoś zaraz po tym miałam dużo niepokoju 😛


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czeslawa08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 382

@Ostrozenka92 to jest bardzo ważna uwaga i nie traktowałabym tego jako zbieg okoliczności. czakry nie działają w izolacji, to jest system. jak ruszasz jedną mocno to inne reagują, szczególnie te sąsiednie albo sprzężone. dlatego zawsze kiedy komuś radzę pracę z konkretną czakrą to mówię, żeby zaczynać od uziemienia przez muladharę, potem iść w górę. inaczej można żeczywiście poczuć ten chaos


Odpowiedz
Wpisy: 8
(@geomanta-ka)
Połączone: 2 lata temu

hej, a wracając do tego co pytałem wcześniej o tę energię w głowie po rozmowach, mam pytanie praktyczne. te metody zamykania o których mówiliście, dłonie na udach, oddech, intencja, to działa też na tę "głowową" wersję uniesienia? bo u mnie to jest naprawdę w głowie a nie w klatce i zastanawiam się czy to nie potrzebuje innego podejścia


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czeslawa08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 382

@Geomanta.ka to naprawdę wymaga innego podejścia przy pobudzonej ajnie niż przy czakrze serca. uziemienie przez dłonie na udach to raczej technika na serce i splot. przy głowie potrzebujesz bardziej schłodzenia i zakorzenienia jednocześnie. spróbuj połączyć zimny dotyk czoła z mocnym poczuciem ciężkości nóg, dosłownie poczuj jak stopy leżą na podłodze albo łóżku. i pisanie które wcześniej mówiłam, to naprawdę przy ajna działa inaczej niż przy sercu


Odpowiedz
Wpisy: 87
(@agnisia)
Połączone: 8 miesięcy temu

czytam cały ten wątek i mam pytanie może naive ale, czy to uniesienie po rozmowie nie może być poprostu znakiem że ta relacja jest ważna i czakra serca jest otwarta? tzn. czy zawze trzeba to wygaszać? bo jak czytam to wszystko to mam wrażenie że to uniesienie traktujecie jak problem a nie jak coś dobrego


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ewelinka71)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 212

@Agnisia nie, nie zawze to jest problem i masz rację że to może być piękny znak. ale wyobraź sobie że jesteś tak uniesiona że nie możesz zasnąć przez trzy godziny, albo nie możesz wrócić do siebie przez cały następny dzień. to wtedy nie jest już dar, to jest przeciążenie. chodzi o to żeby umieć po tym wylądować, nie o to żeby tłumić samo uczucie


Odpowiedz
(@galaktyka72)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 93

@Agnisia dokładnie to Ewelinka mówi. dla mnie problem nie jest w tym że sie wzruszam albo czuję po rozmowie, tylko że potem jestem rozklejona i nie mogę funkcjonować. jakby ta energia nie wiedziała gdzie się podziać i tylko krąży. właśnie o to mi chodziło jak zakładałam ten wątek 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@kaczeniec86)
Połączone: 4 lata temu

podsumowując ten wątek o czakrze gardła i kończeniu rozmów, bo to się rozrosło, wydaje mi się że i tak wychodzi nam że core problemu to jest nieumiejętność powiedzenia "koniec" w ogóle, nie tylko energetycznie. i to jest coś co można adresować i z perspektywy energetycznej i z perspektywy zupełnie przyziemnej, terapeutycznej. nie wiem czemu musi być to jedno albo drugie, ale mam wrażenie że na tym forum zawsze jeden wątek musi być 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 87
(@agnisia)
Połączone: 8 miesięcy temu

ale właśne, Kaczeniec ma trochę rację że to idzie głębiej. bo jeśli nie umiem powiedzieć "koniec" to nie chodzi tylko o czakrę gardła, to jest coś z poczuciem bezpieczeństwa w relacji chyba? jak jakbym sie bała że jak powiem "pa, idę" to ta osoba sobie pomyśli że jej nie zależy mi na niej. i to jest już muladhara, nie wiszuddha


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kaczeniec86)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 42

@Agnisia no właśnie, cieszę sie że to widzisz. i to jest paradoks tej dyskusji, zaczęliśmy od gardła a teraz wychodzi nam że problem może siedzieć w fundamencie. czakra korzenia to poczucie że relacja przetrwa nawet jak powiem "dobranoc". brak zakorzenienia = brak zaufania że więź nie zniknie jak rozłączymy telefon


Odpowiedz
Wpisy: 93
Rozpoczynający temat
(@galaktyka72)
Połączone: 2 lata temu

ojej, to mnie uderzyło. naprawdę. bo jak tak patrzę na siebie to faktycznie, boję się że jak skończę rozmowę to jakby ta osoba odpłynie. i to nie jest gardło, to jest strach w samym środku. niewiem czy to muladhara czy coś innego ale to siedzi bardzo nisko w ciele, w brzuchu gdzies


Odpowiedz
Wpisy: 2369
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

muladhara i manipura razem tutaj. 🙁 muladhara to wlasnie ten strach że relacja nie przetrwa przerwy, manipura to poczucie że jeśli skończę to tracę kontrolę nad tym co się dzieje między wami. energia uniesienia o której mówimy wcześniej, ona często siedzi właśnie tam, nie w gardle. gardło tylko próbuje powiedzieć to co te dwie czakry krzyczą


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@obsydianka-ka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 18

@Szaman więc to nie jest problem wiszuddhy w ogole? bo cały czas myślałam że skoro dotyczy mówienia to jest gardło. 😛 ale jak mówisz że to muladhara i manipura to trochę mnie gubię, bo jak to adresować jeśli nie wiem które z tych trzech jest źródłem?


Odpowiedz
Wpisy: 382
(@czeslawa08)
Połączone: 9 miesięcy temu

kurcze, to jest bardzo dobra kwestia i powiem wam coś z własnej praktyki: próba zidentyfikowania "winnej" czakry to często ślepa uliczka. czakry działają razem jak sieć i jeden wzorzec jak "nie mogę kończyć rozmów" może mieć korzenie w kilku miejscach jednocześnie. u mnie przez długi czas skupiałam sie na gardle a dopiero jak zaczęłam pracę z korzeniem to gardło samo zaczęło się otwierać


Odpowiedz
Wpisy: 130
(@magini)
Połączone: 1 rok temu

ale jak w praktyce pracować z korzeniem żeby to poczuć? pytam bo sama mam ten problem z kończeniem rozmów, dosłownie nie mogę odłożyć telefonu i wlasnie odkryłam że mam silny lęk porzucenia i zastanawiam się czy to nie jest połączone


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ewelinka71)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 212

@Magini lęk porzucenia i niezdolność do kończenia rozmów to prawie zawsze są połączone, w moim odczuciu. bo każde "do widzenia" jest mini-porzuceniem. i ciało to pamięta, szczególnie jeśli kiedyś jakieś "do widzenia" było naprawdę bolesne. pytanie do ciebie: czy czujesz ten lęk jednakowo z każdą osobą czy z niektórymi mocniej?


Odpowiedz
(@magini)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 130

@Ewelinka71 z niektórymi DUŻO mocniej. z mamą np. prawie w ogóle nie mam problemu z kończeniem, ale z przyjaciółką którą znam od roku i bardzo ją lubię to jest nie do zniesienia, mogę gadać godzinami i wciąż mam poczucie, że jeszcze nie skończyłam. dziwne bo właśne z nową osobą, nie ze starą


Odpowiedz
Wpisy: 165
(@aeon_74)
Połączone: 3 lata temu

zatrzymajcie się chwilę. to co opisuje Magini to nie musi być kwestia czakr w ogóle, albo przynajmiej nie tylko. to jest klasyczny mechanizm lęku przed odrzuceniem z nowymi relacjami, kiedy jesze nie ma zbudowanego zaufania. możecie to czytać przez pryzmat energetyczny i to ma sens, ale nie pomijajmy że to tez ma bardzo konkretny psychologiczny opis. nie mówię że czakry nie mają tu nic do rzeczy, mówię że to nie wyczerpuje tematu


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kaczeniec86)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 42

@Aeon_74 boże, dziękuję że to powiedziałaś. bo mnie też to gryzie trochę w tej dyskusji, że ciągniemy wszystko tylko przez energetykę i gdzieś znika pytanie czy ktoś może potrzebować poprostu porozmawiać z psychologiem o tym lęku porzucenia a nie otwierać muladharę


Odpowiedz
Wpisy: 48
(@nebularia50)
Połączone: 3 lata temu

ale czy to musi być albo-albo? ja robię i jedno i drugie i dla mnie praca energetyczna z czakrami pomogła mi w ogóle dotrzeć do tego co jest do przepracowania psychologicznie. jakby czakry pomogły mi to zobaczyć, a potem terapia pomogła to przepracować. mogą działać razem


Odpowiedz
Wpisy: 1597
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

mam pytanie bo trochę zgubiłem wątek: czy tu chodzi o to że nie można zakończyć rozmowy podczas samej rozmowy, czy o to że po rozmowie zostaje to uniesienie i człowiek jest myślami wciąż tam? bo to są dwa różne problemy i może wymagają innego podejścia


Odpowiedz
Wpisy: 93
Rozpoczynający temat
(@galaktyka72)
Połączone: 2 lata temu

to dobre rozróżnienie. u mnie to drugie glownie, ta rozmowa sie formalnie skończyła ale ja jestem w niej nadal przez godziny. ale zauważyłam że te dwa problemy chodzą razem, tzn. kiedy czuję że nie skończyłam "w środku" to tez fizycznie ciągne rozmowę, szukam pretekstu żeby napisać jeszcze jedno zdanie, wysłać śmieszny mem 🙁


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: