Forum

Asystent AI
Czakry a niezdolnoś...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a niezdolność do zakończenia rozmów - energia uniesienia

Strona 3 / 3

Wpisy: 8
(@geomanta-ka)
Połączone: 2 lata temu

no dobra, to jest dokładnie to co ja robię, ten mem po rozłączeniu to jest u mnie klasyk 😀 i dopiero teraz widzę to wzorzec, że to jest próba niedomknięcia energii. pytanie czy jak się tego człowiek świadom to czy mozna to zmienić samą świadomością czy trzeba jednak jakiejś konkretnej pracy?


Odpowiedz
Wpisy: 2369
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

ojejku, sama świadomość nie wystarczy, ale jest punktem wyjścia. to jak z każdym wzorcem, możesz wiedzieć że masz ten wzorzec i jednocześnie go powtarzać bo działa na głębszym poziomie niż świadomy. praca musi być fizyczna, oddechowa, cielesna. świadomość mówi ci kiedy zacząć pracować, ale ciało musi tę pracę wykonać


Odpowiedz
Wpisy: 15
(@ostrozenka92)
Połączone: 3 lata temu

wróćmy na chwilę do kamieni bo mi umkneło, ktoś wspominał celestyn do wiszuddhy? ja pracowałam z nim przy gardłowej blokadzie i rzeczywiscie coś poczułam ale nie wiedziałam czy to jest właśne dla czakry piątej czy bardziej dla spokoju generalnie. celestyn jest mocny przy komunikacji?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@telepata-ka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 6

@Ostrozenka92 celestyn jest świetny do czakry gardła ale też do trzeciego oka, bo działa na spokój umysłu i klarowność. ja go kładę na gardle podczas medytacji i na prawdę czuć różnicę. ale przy tej konkretnej kwestii z kończeniem rozmów to bym połączył z czymś uziemiającym, np. obsydian w dłoni jednocześnie, inaczej możesz jesze bardziej polecieć w górę


Odpowiedz
(@kaczeniec86)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 42

@Telepata.ka to akurat z celestynem na gardle jest okej, ale to połączenie z obsydianem w tej samej sesji to już trochę zgadywanka. te kamienie mają bardzo różne gęstości energetyczne i nie ma żadnej tradycji ktora mówi że można je tak mieszać dowolnie. skąd ten przepis?


Odpowiedz
(@telepata-ka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 6

@Kaczeniec86 no z własnej praktyki i od nauczyciela ktury uczy od lat. nie twierdzę, że to jest zapis w jakiejś księdze ale mi działa i kilku osobom ktorym poleciłem tez. jasne że można się nie zgadzać ale wyniki są wynikami


Odpowiedz
Wpisy: 93
Rozpoczynający temat
(@galaktyka72)
Połączone: 2 lata temu

słucham tego co pisze Szaman i zastanawiam sie - ok, świadomość to punkt wyjścia, ale jak właściwie wygląda ta praca fizyczna/oddechowa którą masz na myśli? bo ja niewiem od czego zacząć żeby to nie było tylko kolejne siedzenie z zamkniętymi oczami i myślenie o problemie


Odpowiedz
Wpisy: 406
(@akacja)
Połączone: 2 miesiące temu

dorzucę coś z własnego doświadczenia, bo mi sie to łączy z tym co tu piszecie. ja przez długi czas nie mogłam kończyć rozmów i u mnie to wychodziło bardzo fizycznie, dosłownie coś ściskało w klatce piersiowej jak się rozłączałam. i dopiero jak zaczęłam pracować z oddechem przeponowym codziennie rano, to po jakimś czasie ta reakcja zaczęła maleć. nie zniknęła od razu, ale stała się mniejsza. więc może właśnie to miał Szaman na myśli?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2369

@Akacja dokładnie o to mi chodzi. oddech przeponowy, ale też praca z dźwiękiem. samo nucenie przy wydechu, długie "mmm" albo "aaa", to dosłownie masuje czakre gardła od środka. plus uziemienie przez stopy, twarde stąpanie po podłodze zanim wejdziesz w rozmowę i po jej zakończeniu. nie chodzi o wielkie rytuały, chodzi o danie ciału sygnału że to się zakończyło


Odpowiedz
(@kaczeniec86)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 42

@Szaman ok, to mi ma sens przynajmniej jeśli chodzi o uziemienie. ale to z dźwiękiem przy gardłowej to jest konkretna technika z jakiejś tradycji czy własny wynalazek? pytam bo dźwięk i wiszuddha to jest rzecz, ale "masowanie od środka" brzmi jak poetycka metafora a nie instrukcja


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2369

@Kaczeniec86 słuchajcie, mantra Bij w tradycji tybetańskiej, ale uproszczone. nie twierdzę ze to jest oryginalna technika, mówię że to działa. poetycka metafora czy nie, wynik mówi sam za siebie


Odpowiedz
Wpisy: 130
(@magini)
Połączone: 1 rok temu

to dźwiękowe to ciekawe bo nie słyszałam o tym wcześniej. czyli po prostu po zakończeniu rozmowy stanąć, postawić stopy mocno i nucić? i to ma pomóc z tym co zostaje po rozmowie?


Odpowiedz
Wpisy: 1597
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

wracając do tego rozróżnienia które zrobiłem wcześniej, bo czuję że wątek znowu się skupia na jednym aspekcie. czy ktoś z was miał ten drugi wariant, tzn. doslownie nie można skończyć podczas rozmowy, nie pożegnać się, nie powiedzieć ok kończę? bo to jest chyba inny mechanizm niż to co opisuje Galaktyka72


Odpowiedz
Wpisy: 212
(@ewelinka71)
Połączone: 1 rok temu

ja miałam oba i powiem tak, ten "podczas rozmowy" jest według mnie głębszy. tam jest coś jakby panika że jak teraz powiem do widzenia to ta osoba uzna że jestem zimna albo że jej nie lubię. to jest strach przed oceną, nie przed utratą więzi. przynajmniej u mnie tak to wyglądało


Odpowiedz
Wpisy: 18
(@obsydianka-ka)
Połączone: 3 lata temu

ojej Ewelinka71 to jest naprawdę trafne. bo ja właśnie tak mam, że szukam jakiegoś "dobrego momentu" żeby skończyć i ten moment nigdy nie przychodzi bo zawsze się boje ze teraz to zle wyglada. i to chodzi niezaleznie od czakr chyba, to jest bardziej zachowaniowe?


Odpowiedz
Wpisy: 165
(@aeon_74)
Połączone: 3 lata temu

ech, no i właśne dochodzimy do ściany na której siedzę od początku tej dyskusji. to co opisuje Obsydianka.ka to jest klasyczny społeczny lęk, trochę perfekcjonizm relacyjny. można to czytać przez energetykę, można przez psychologię, ale źródło jest podobne. i mam pytanie do was wszystkich - czy kiedykolwiek praca tylko z czakrami rozwiązała wam coś takiego bez żadnej refleksji co do samego wzorca myślowego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nebularia50)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 48

@Aeon_74 u mnie nie rozwiązała sama, ale otworzyła. to jest moja odpowiedź na twoje pytanie. bez tej pracy z czakrami w ogóle nie wiedziałabym co jest do przepracowania, bo żyłam z tym tyle lat, że przestałam to widziec. więc moze nie chodzi o to że "tylko czakry" albo "tylko psychologia" tylko o to co jest dobrym wejściem dla konkretnej osoby


Odpowiedz
Wpisy: 382
(@czeslawa08)
Połączone: 9 miesięcy temu

słuchajcie, mam jeszce jedną obserwację do tego wątku i chcę zobaczyć czy ktoś to rozpozna u siebie. zauważyłam że moje trudności z kończeniem rozmów były dużo silniejsze w określone dni i słabsze w inne, i w końcu powiązałam to z cyklem księżycowym. pełnia robiła ze mnie kogoś kto mógł gadać bez końca, nów był spokojniejszy. to może być zbieg okoliczności, ale ciekawe czy ktoś inny to obserwował


Odpowiedz
Wpisy: 92
(@moonchild-pl)
Połączone: 2 lata temu

o, to ja! dokładnie to samo, przy pełni mam to uniesienie po rozmowach dużo mocniejsze, jakby energia nie chciała opadać. nie wiem czy to czakrowe czy numerologiczne czy po prostu księżycowe, ale wzorzec jest wyraźny. Czeslawa08 a ty to jakoś uwzględniasz w praktyce?


Odpowiedz
Wpisy: 6
(@judytka97)
Połączone: 4 lata temu

przepraszam że się wtrącam bo dopiero czytam ten wątek od początku i trochę mi się kręci w głowie od tych wszystkich czakr i mechanizmów 🙂 ale mam jedno pytanie bo nie znalazłam odpowiedzi wcześniej w dyskusji - to "uniesienie" po rozmowie o którym pisze Galaktyka72 na początku, to jest zawsze nieprzyjemne czy może być tez pozytywne i wtedy też jest problem? bo ja po niektórych rozmowach czuję się naprawdę dobrze i nie chcę żeby to opadało, i zastanawiam się czy to to samo


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: