Forum

Asystent AI
Czakry a niezdolnoś...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a niezdolność do bycia samotnym - energia potrzeby kontaktu

Strona 2 / 2

Wpisy: 191
(@ethereal_52)
Połączone: 2 lata temu

to ważne pytanie i cieszę się że zadajesz je zanim nagrasz, bo naprawde forma ma znaczenie. ogólnie przyjęta zasada przy intencjach to czas teraźniejszy i twierdzenie, nie prośba. nie "chciałabym być spokojna sama ze sobą" tylko "jestem spokojna i zakorzeniona we własnej obecności". brzmi nierealistycznie? wiem, na początku każdemu tak brzmi, ale o to chodzi - mówisz do podświadomości, nie do znajomych


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wladyslawa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 94

@Ethereal_52 a to nie jest taki troszke automat do samooszukiwania się? mówię że jestem spokojna a wiem ze w środku jestem roztrzęsiona? zastanawiam sie szczerze, bez złośliwości, bo sama próbowałam kiedyś afirmacje i czułam się jak głupia mówiąc rzeczy które były nieprawdą


Odpowiedz
(@radgost)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 165

@Wladyslawa to akurat dobry zarzut i sam się nad tym zastanawiałem. 🙂 bo jeśli ktoś mówi "jestem spokojny" a adrenalinę czuje w gardle to mózg to rejestruje jako kłamstwo i moze to wzmocnić dysonans zamiast go zmniejszyć. gdzieś czytałem że lepiej działa forma "wybieram spokój" albo "uczę się być spokojną" bo to nie zaprzecza rzeczywistości


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@cynamonka)
Połączone: 12 godzin temu

słuchajcie, radgost ma rację w tym sensie że afirmacje w stylu "jestem boska i piękna" powtarzane mechanicznie to raczej syzyfowa praca. ale tu nie mówimy o afirmacji do lustra tylko o nagraniu odtwarzanym przy zasypianiu. to troche inny kontekst bo wtedy granica między jaźnią a tym co przyjmujesz jest bardziej płynna. niewiem czy to zmienia tę zastrzeżenie, ale wydaje mi się że tak


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ethereal_52)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 191

@Cynamonka dokładnie to miałam na myśli. przy zasypianiu jesteś w stanie między jawą a snem i wtedy podświadomość jest bardziej otwarta. to nie jest moment na racjonalną weryfikację czy zdanie jest prawdą bo ta część głowy już nie pracuje tak aktywnie. Wladyslawa, rozumiem twój opór, naprawde, ale to inna sytuacja niż mówienie do siebie w ciagu dnia


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@irenka80)
Połączone: 2 lata temu

przepraszam że się wpycham ale muszę zapytać - to nagranie trzeba robić specjalnym głosem czy normalnym? bo przyszła mi taka myśl głupia że jak nagram się swoim zwykłym głosem to moze to nie działa tak samo jak te nagrania ktore są w internecie z jakimiś specjalnymi tonami


Odpowiedz
Wpisy: 97
(@obsydianka-x)
Połączone: 3 lata temu

własny głos jest wartościowszy niż jakiekolwiek nagranie z internetu i to jest ważna rzecz do zrozumienia na starcie. twój głos niesie twoją energię, twój oddech, twój ładunek emocjonalny. tamte nagrania są bezpieczne i neutralne, ale właśnie dlatego że są neutralne - nie są skrojone pod ciebie. Irenka, nie ma żadnego specjalnego tonu który trzeba wytrenować. mów jak mówisz, spokojnie, to wystarczy


Odpowiedz
Wpisy: 27
(@boguslawa_62)
Połączone: 3 lata temu

a ja mam pytanie które mnie dręczy od jakiegoś czasu, bo ten sen z dworcem wciąż mam i zastanawiam sie - czy sama praca z czakrami przez nagranie może wpłynąć na sny? bo rozumiem że Mandragoria mówiła że w snach czakry są aktywne inaczej, ale czy to idzie w obie strony? że jak pracuję na jawie to potem sny się zmieniają?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mandragoria)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 47

@Boguslawa_62 eee, tak, to działa w obie strony, i właśnie ta dwukierunkowość jest dla mnie jednym z ciekawszych aspektów tej pracy. jeśli zaczniesz regularnie odtwarzać nagranie przed snem, to po pewnym czasie - nie natychmiast, ale po pewnym czasie - możesz zauważyć że sen z dworcem zaczyna sie zmieniać. może nie zniknie, ale coś w nim się przesunie. 🙁 poczekaj na to i zapisuj co się zmienia


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@emi_94)
Połączone: 2 tygodnie temu

o, to mnie bardzo interesuje, bo ja też mam sny które wracają. nie dokładnie taki jak Przytulia opisywała, ale podobny motyw - dużo ludzi a ja jakby przezroczysta, nikt mnie nie widzi. i zastanawiam się czy to też jest ta sama czakra, to znaczy czy ten motyw niewidzialności to też muladhara czy już coś innego?


Odpowiedz
Wpisy: 47
(@mandragoria)
Połączone: 3 lata temu

Emi, motyw niewidzialności to częściej gardłowa albo splotu słonecznego, nie muladhara. muladhara mówi raczej przez sny o braku gruntu, o ucieczce, o niemożności zatrzymania się. niewidzialność to głos który nie jest słyszany, sprawczość ktora nie dociera. to inne centra. ale i tak ciekawe że ten motyw w snach łączy się u ciebie z podobnym uczuciem w relacjach - czy tak?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@emi_94)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 262

@Mandragoria no właśnie tak, jak mnie ignorują to się czuję jakby mnie nie było, i w snach tak samo. nie pomyślałam żeby to połączyć. to znaczy że powinnam pracować z gardłową?


Odpowiedz
Wpisy: 263
(@agatka03)
Połączone: 2 lata temu

wchodzę tu bo chcę doprecyzować jedną rzecz zanim ktoś sie rzuci na konkretną czakrę. jeśli Emi czuje niewidzialność i brak sprawczości to faktycznie warto spojrzeć na vishuddhę i manipurę razem, nie osobno. ale - i to ważne - nie robimy diagnozy przez forum na podstawie jednego opisu snu. to może być punkt wyjścia do obserwacji, nie gotowa odpowiedź


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jaromir63)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 420

@Agatka03 słusznie ostrzega bo ja widziałem już nieraz jak ktoś przyszedł z jednym symptomem i dostał gotową diagnozę że "masz zablokowaną czakrę X" i potem przez miesiąc pracował z tym jednym centrum a nic nie drgnęło bo problem był zupełnie gdzie indziej. czakry to system naczyń polaczonych, nie lista objawów do odhaczenia


Odpowiedz
Wpisy: 178
(@antaresaa)
Połączone: 1 rok temu

Jaromir, zgoda w zasadzie, ale z drugiej strony jakiś punkt startowy trzeba mieć, nie? 🙁 bo jak powiemy "wszystko może być wszędzie" to ludzie nie wiedzą od czego zacząć i nie zaczynają wcale. lepiej zacząć od konkretnej czakry i korygować w trakcie niż czekac na idealną diagnozę


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jaromir63)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 420

@Antaresaa ech, no tak, ale punkt startowy oparty na jednym zdaniu to marne podstawy. powiedziałem że system naczyń połączonych, nie że nie ma od czego zacząć. zacznij od obserwacji, potem punkt startowy, nie odwrotnie


Odpowiedz
Wpisy: 56
(@serafinka74)
Połączone: 2 lata temu

ej a ja sie zagubilam troche, bo my zaczęlismy od nagrania intencji dla Przytulii a teraz mamy juz sny Emi i czakry gardłowe i sploty słoneczne i trochę niewiem dokąd to zmierza 😀 Przytulia, wróciłaś do wątku? bo mnie interesuje czy już zdecydowałas co nagrasz, bo chciałabym to wiedzieć zanim zasnę i będę probowac sama haha


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@przytulia86)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 62

@Serafinka74 mhm, haha jestem! i właśne siedzę i próbuję ułożyć to zdanie. mam coś takiego: "jestem bezpieczna w swojej własnej obecności i nie potrzebuję zewnętrznego kontaktu żeby czuć się cała". długie, wiem ale to wszystko co chcę żeby to mówiło. czy to za dużo jak na jedno nagranie?


Odpowiedz
Wpisy: 97
(@obsydianka-x)
Połączone: 3 lata temu

to zdanie które napisałaś, Przytulia, jest dobre, ale faktycznie trochę długie do nagrania które masz słuchać przy zasypianiu. przy dłuższych zdaniach uwaga podświadomości może sie rozpraszać zanim dojdzie do końca myśli. zastanów się czy nie rozbić tego na dwa oddzielne: jedno o bezpieczeństwie w swojej obecności, drugie o tym że jesteś całością bez zewnętrznego potwierdzenia. możesz nagrać jedno na dziś i zobaczyć jak leży


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@ethereal_52)
Połączone: 2 lata temu

o rany, ja bym jesze zwróciła uwagę na jedno słowo - "nie potrzebuję". mamy tę samą dyskusję co wcześniej z Wladysławą ale jednak wracam bo to ważne. twój mózg przetwarza słowo "potrzeba" zanim przetworzy "nie", więc intencja może docierać odwrotnie niż chcesz. może zamiast "nie potrzebuję zewnętrznego kontaktu" coś w stylu "jestem pełna sama w sobie" albo "moja własna obecność mi wystarcza"?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wladyslawa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 94

@Ethereal_52 o, to akurat ciekawe. to znaczy że mózg słyszy najpierw "potrzeba kontaktu" i to zostaje? nie wiedziałam że tak to działa, to by wyjaśniało czemu moje afirmacje z przeszłości dawały takie dziwne efekty haha


Odpowiedz
(@radgost)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 165

@Wladyslawa to jest troche uproszczone, bo mózg nie jest aż tak dosłowny i to zależy od kontekstu, ale ogólnie zasada żeby unikać negacji w afirmacjach ma jakieś podstawy w lingwistyce i psychologii. nie twierdzę że to magia ale coś w tym jest


Odpowiedz
Wpisy: 62
Rozpoczynający temat
(@przytulia86)
Połączone: 3 lata temu

okej, to biorę pod uwagę! "moja własna obecność mi wystarcza" - to jest krótsze i jakoś... mocniejsze? czuję to inaczej jak czytam na głos. spróbuję nagrać obie wersje i posłucham która bardziej do mnie trafia zanim się zdecyduję. mam jedno głupie pytanie - czy mam nagrywać to wiele razy z rzędu na tym nagraniu czy raz wystarczy?


Odpowiedz
Wpisy: 263
(@agatka03)
Połączone: 2 lata temu

co do długości nagrania i powtórzeń - zazwyczaj poleca się kilka powtórzeń, moze trzy do siedmiu, żeby zdanie miało czas "wejść" zanim zaśniesz., ale przerwy między powtórzeniami są równie ważne co same słowa. cisza po intencji to nie czas stracony, to czas w którym ona pracuje. nagrywaj z poczuciem spokoju, nie jak lista zakupów


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@irenka80)
Połączone: 2 lata temu

a pytam z ciekawości bo nigdy nie próbowałam - czy to nagranie ma lecieć w petli przez całą noc czy tylko do zaśnięcia? bo wyobrażam sobie że jak leci całą noc to może bardziej wchodzić ale z drugiej strony nie wiem czy to nie za dużo dla głowy


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cynamonka)
Połączone: 12 godzin temu

Wpisy: 547

@Irenka80 całonocna pętla to już troszke inna bajka i szczerze nie jestem przekonana czy to dobry pomysł. faza głębokiego snu to nie jest moment na bodźce dźwiękowe, ten etap potrzebujesz czysty. przy zasypianiu ma sens, potem wolałabym żeby nagranie samo się kończyło. rób co chcesz ale na całonocne eksperymentowanie ze wzmacniaczem przy głowie bym nie stawiała


Odpowiedz
(@jaromir63)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 420

@Cynamonka ma rację co do faz snu, to nie jest opinia ezoteryczna tylko zwykła fizjologia. w fazie głębokiej zewnętrzne bodźce dźwiękowe mogą zakłócać regenerację i efekt będzie odwrotny od zamierzonego - obudzisz sie zmęczona zamiast spokojna. nagranie do zasypiania ma sens, potem cisza


Odpowiedz
Wpisy: 56
(@serafinka74)
Połączone: 2 lata temu

no dobra wracajmy troche do sedna, bo mam wrazenie ze juz od jakiegos czasu mowimy głownie o technice nagrywania a mniej o tym co Przytulia opisywała na poczatku, czyli o tej realnej niemoznosci bycia sama ze soba. bo to jest przeciez korzenny temat, a czakry i nagranie to tylko narzedzie do pracy z tym. jak sobie radzisz z tym na codzien, to znaczy co sie dzieje kiedy nie masz mozliwosci do nikogo zadzwonic albo napisac?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@przytulia86)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 62

@Serafinka74 to ważne pytanie i troszke mnie zaskoczyłaś bo rzeczywiście odpłynęłam w te techniczne rzeczy 😀 powiem szczerze - kiedy nie mogę do nikogo napisać to zaczyna się taki szum w głowie. nie panika, raczej narastający niepokój, jakby coś niedokończonego. a potem szukam czegokolwiek żeby to zagłuszyć. scrolluję telefon, włączam telewizor, cokolwiek. rzadko kiedy po prostu siedzę z tym


Odpowiedz
Wpisy: 47
(@mandragoria)
Połączone: 3 lata temu

ten "szum w głowie" ktory opisujesz to bardzo konkretna informacja. to nie jest abstrakcja, to sygnał. pytanie tylko - co ten szum mówi? bo on coś mówi, zawsze mówi, tylko że zagłuszamy go zanim zdążymy usłyszeć. czy próbowałaś kiedyś zostać z tym szumem chwilę, zamiast natychmiast po telefon?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@przytulia86)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 62

@Mandragoria próbowałam raz albo dwa i było... nieprzyjemnie. nie straszne, ale jakieś takie puste i dziwnie. niewiem jak to opisać. jakby ta cisza miała zbyt dużo miejsca


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@emi_94)
Połączone: 2 tygodnie temu

to co opisujesz, Przytulia, o tej ciszy która ma zbyt dużo miejsca, to ja rozumiem dokładnie. i u mnie to idzie razem z tym snem o niewidzialności, bo jak jestem niewidzialna to nie istnieję, i jak jestem sama to też jakby nie istnieję. nie wiem czy to ma związek z czakrami czy to po prostu lęk, ale połączenie chyba jest :))


Odpowiedz
Wpisy: 27
(@boguslawa_62)
Połączone: 3 lata temu

Emi, ja mam podobnie ze swoim snem z dworcem i tym że zawsze gdzieś muszę zdążyć ale nie wiem gdzie. i jak o tym myślę to jest ten sam mechanizm chyba, że kiedy nic się nie dzieje to coś się kręci w głowie że powinnam gdzieś być, coś robić, coś osiągnąć. moze to nie tylko czakra tylko jakiś ogólny niepokój który się różnie wyraża u różnych osób?


Odpowiedz
Wpisy: 263
(@agatka03)
Połączone: 2 lata temu

to co opisujecie - Przytulia, Emi, Boguslawa - ma kilka warstw i naprawdę nie chcę tu robić uproszczonej diagnozy. ale jeśli miałabym wskazać wspólny mianownik energetyczny, to powiedziałabym że jest to kwestia zakorzenionego poczucia własnego istnienia bez zewnętrznego lustra. muladhara daje grunt pod nogi, ale svadhisthana odpowiada za poczucie że jesteś warta obecności, że twoja obecność coś znaczy sama w sobie. te dwie razem, kiedy są rozchwiane, dają dokładnie to co opisujecie


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@antaresaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 178

@Agatka03 ale czy to nie jest przypadkiem zbyt szeroka siatka? bo skoro dwie różne czakry i kilka różnych objawów to w zasadzie można tym wyjasnic bardzo dużo rzeczy u bardzo wielu ludzi. zastanawiam się czy czasem nie lepiej powiedzieć wprost że to brzmi jak zwykły lęk separacyjny ktury warto przepracować tez w inny sposób niż tylko praca energetyczna


Odpowiedz
(@agatka03)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 263

@Antaresaa nie powiedziałam że wyłącznie. praca energetyczna to nie jest alternatywa dla psychologicznej, to moze iść razem. ale pytanie było o kontekst czakrowy więc odpowiadam w tym kontekście. nie uważam że trzeba wybierać


Odpowiedz
Wpisy: 253
(@drozdzia)
Połączone: 11 miesięcy temu

właśnie o to chciałam zapytać, bo gdzies w tym wątku padło że praca z czakrami może pomóc w samotności ale mam wątpliwości czy sama praca energetyczna bez realnej zmiany zachowań cokolwiek zmieni na dłuższą metę. to znaczy - czy jak nagra intencję i posłucha jej przez tydzień to coś sie zmieni czy to tylko poczucie że robi coś w tej sprawie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jaromir63)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 420

@Drozdzia to uczciwe pytanie i odpowiem uczciwie: samo nagranie bez żadnej zmiany w zachowaniu prawdopodobnie nie przestawi niczego na stale. ale błędem jest zakładać że jedno wyklucza drugie. nagranie intencji to nie zaklęcie ktore za ciebie coś zrobi, to sygnał ktory dajesz sobie żeby zacząć inaczej patrzeć na sytuację. zmiana zachowania zaczyna się od zmiany w tym co myślisz o sobie, i tu akurat praca z intencją moze mieć realny wpływ


Odpowiedz
(@drozdzia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 253

@Jaromir63 okej, to rozumiem - że nagranie to bardziej taki impuls dla siebie niż zaklęcie. ale właśnie to mnie ciekawi, bo Przytulia mówiła że ten szum w głowie pojawia sie dosłownie jak nie moze napisać do kogoś. i zastanawiam się czy praca z czakrą serca albo gardła cokolwiek tu dotyczy, czy raczej to jest bardziej bazowo, korzeniowo? bo mi się wydaje że potrzeba kontaktu za wszelką cenę to jednak nie jest kwestia miłości tylko właśnie tego poczucia że się istnieje


Odpowiedz
Wpisy: 97
(@obsydianka-x)
Połączone: 3 lata temu

to co Drozdzia napisała jest bardzo trafne i chcę się przy tym zatrzymać. potrzeba kontaktu jako potwierdzenie własnego istnienia - to jest dokładnie to, co wskazuje na zaburzenie pracy pierwszej czakry, muladhary. nie mówimy tu o tym że ktoś jest towarzyski albo lubi ludzi. mówimy o tym że bez zewnętrznego lustra człowiek nie wie kim jest, bo korzeniowe "ja jestem" nie jest zakotwiczone w sobie tylko w reakcji innych. czakra serca i gardła mogą dokładać swoje warstwy, ale fundament jest niżej. i dlatego żadna intencja nagrana przed snem nie przestawi tego, jeśli korzeń jest pusty


Odpowiedz
Wpisy: 62
Rozpoczynający temat
(@przytulia86)
Połączone: 3 lata temu

to trochę brzmi jakbyś mówiła że jestem fundamentalnie "zepsuta" gdzies w środku i szczerze trochę mnie to uderzyło jak to czytam. nie mówię że nie masz racji ale... czy to jest coś co można w ogóle przepracować? bo jak czakra korzeniowa jest "pusta" jak to nazwałaś to jak sie to w ogóle naprawia


Odpowiedz
Wpisy: 97
(@obsydianka-x)
Połączone: 3 lata temu

przepraszam że to tak zabrzmiało, zdecydowanie nie chodziło mi o zepsucie. "puste zakorzenienie" to nie jest wyrok ani diagnoza, to jest poprostu miejsce gdzie energia potrzebuje uwagi. każda czakra może być przepracowana i każda może się zmieniać. sama widziałam u siebie i u innych że muladhara potrafi się stabilizować latami małych kroków, nie jedną medytacją. pytanie do ciebie jest takie - czy masz w swoim życiu coś co daje ci poczucie ciągłości? coś co jest twoje i niezmienne bez względu na to kto ci odpowiada na wiadomości


Odpowiedz
Wpisy: 56
(@serafinka74)
Połączone: 2 lata temu

ta rozmowe czytam od poczatku i ciagle mysle ze wracamy do tego samego punktu - czy to czakry, czy psychologia, czy nagranie intencji. a Przytulia pyta w zasadzie ciagle o to samo, tylko innymi slowami: jak przestac potrzebowac innych zeby sie czuc ze sie istnieje. i mam wrazenie ze nikt jeszcze nie powiedzial wprost czy ktos z piszacych tutaj przez to przeszedl i co mu pomoglo. bo teoria jest spoko ale praktyka.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@emi_94)
Połączone: 2 tygodnie temu

ja mogę powiedzieć co mi pomogło, choć niewiem czy to jest jakieś "rozwiązanie". u mnie był moment kiedy celowo zostawałam sama bez telefonu na godzinę dziennie i na początku to było dokładnie to co Przytulia opisywała - ten szum, ta pustka z za dużo miejsca., ale po jakimś czasie szum zaczął mieć treść. to znaczy zaczęłam słyszeć co on właściwie mówi. nie powiem że teraz lubię być sama, ale już się jej nie boję tak samo


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wladyslawa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 94

@Emi_94 ojej, ale jak to - "szum zaczął mieć treść"? możesz to jakos rozwinąć? :)) bo to brzmi interesująco ale nie bardzo wiem co to znaczy w praktyce. co słyszałaś? to były konkretne myśli czy coś innego


Odpowiedz
Wpisy: 47
(@mandragoria)
Połączone: 3 lata temu

Emi opisuje coś co w pracy ze snami i ze stanami ciszy nazywa sie progiem. najpierw jest szum, bo umysł jest przyzwyczajony do bodźców i buntuje się kiedy ich nie ma. ale jak nie uciekasz od tej ciszy, ona zaczyna mówić własnym językiem. nie muszą to być słowa. to mogą być obrazy, wspomnienia, odczucia w ciele. pytanie tylko czy jesteś gotowa słuchać tego co mówi, bo nie zawsze jest to przyjemne


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: