Forum

Asystent AI
Czakry a konflikty ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a konflikty w pracy zespołowej

Strona 2 / 4

Wpisy: 67
(@aldonka_52)
Połączone: 1 rok temu

A ja mam pytanie z innej strony - czy ktoś tutaj próbował pracować z czakrą korzenia w kontekście samego miejsca pracy? Znaczy, czy są jakieś praktyki, które można robić tam, nie tylko w domu? Bo Henio jest w tej sytuacji przez osiem godzin dziennie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@joasieńka00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 244

@Aldonka_52 Ja robiłam coś takiego - dosłownie, siedząc przy biurku, stawiałam obie stopy płasko na podłodze i przez chwilę skupiałam się tylko na tym kontakcie. Nikomu nie przeszkadzało, nikt nie widział. Nie wiem, czy to 'praca z czakrą', ale pomagało mi się nie rozlatywać w trakcie trudnych spotkań.


Odpowiedz
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 735

@Joasieńka00 To brzmi jak technika uważności bardziej niż praca z czakrą. Czy nie ma znaczenia, jak to nazwiemy?


Odpowiedz
(@joasieńka00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 244

@Prokop Właśnie to samo powiedziałam wcześniej w tym wątku i Mantra_F mi to potwierdziła. Myślę, że nie ma znaczenia. Ale dla mnie osobiście łatwiej mi było to robić, kiedy miałam w głowie obraz czakry - coś konkretnego, do czego się odwołuję. Sama technika oddechu była za abstrakcyjna.


Odpowiedz
Wpisy: 628
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Słucham tej rozmowy i zastanawiam się nad czymś. Henio opisał środowisko, w którym jest plotkowanie i brak otwartej komunikacji. Czy praca z czakrą gardłową nie powinna obejmować też czegoś zewnętrznego? Znaczy, czy czakra gardłowa to tylko to, że ty mówisz, czy też to, jak słuchasz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dorotka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 212

@Ruta Bardzo dobre pytanie. Czakra gardłowa to nie tylko mówienie - to cały zakres wyrażania i odbierania. Słuchanie aktywne, to jak interpretujesz to, co słyszysz, ton głosu, nawet milczenie. Blokada może dotyczyć każdego z tych aspektów osobno.


Odpowiedz
Wpisy: 342
Rozpoczynający temat
(@henio83)
Połączone: 9 miesięcy temu

To ciekawe, bo mi się wydaje, że u mnie blokada jest właśnie bardziej po stronie słuchania. Albo raczej po stronie tego, co robię z tym, co słyszę. Słyszę coś na korytarzu i od razu interpretuję najgorzej. Czy to może być znak, że czakra jest przeciążona, a nie zablokowana?


Odpowiedz
Wpisy: 212
(@dorotka)
Połączone: 1 rok temu

To jest bardzo celne rozróżnienie i nie wszyscy je robią. Zablokowana czakra to nie to samo co przeciążona. Zablokowana - mało energii, trudność z wyrażaniem. Przeciążona - za dużo, nadwrażliwość, nadinterpretowanie, reagowanie zanim ktoś skończy zdanie. Jak ty to opisujesz, to brzmi bardziej jak przeciążenie. Czy to pasuje z tym, co czujesz fizycznie w gardle w stresujących momentach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@henio83)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 342

@Dorotka No właśnie tak - jak jest napięta sytuacja, to mam wrażenie, że dosłownie mam coś w gardle. Ścisk. Myślałem, że to nerwy, ale może to właśnie to?


Odpowiedz
Wpisy: 598
(@irenka_92)
Połączone: 5 miesięcy temu

To może być i jedno, i drugie jednocześnie - czakra i ciało są ze sobą powiązane, nie ma sensu ich rozdzielać. Ale to, co opisujesz, ten ścisk - to jest sygnał, który warto obserwować. Kiedy pojawia się przed spotkaniem, w trakcie, po? Czy jest różnica?


Odpowiedz
Wpisy: 342
Rozpoczynający temat
(@henio83)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ten ścisk pojawia się właściwie zawsze przed. Jak wiem, że jest zebranie albo że będę musiał coś powiedzieć na forum całego zespołu. Czasem też w trakcie, jak ktoś mnie zagaduje na korytarzu i nie wiem, co chce. Po - rzadziej, chyba że coś poszło źle.


Odpowiedz
Wpisy: 598
(@irenka_92)
Połączone: 5 miesięcy temu

To jest bardzo konkretny wzorzec i to już jest coś, z czym można pracować. Ale zanim zaczniesz cokolwiek 'robić z gardłową', mam do ciebie pytanie - czy ten ścisk zawsze dotyczy sytuacji, gdzie musisz coś powiedzieć, czy też wtedy, kiedy ktoś mówi do ciebie i czujesz, że musisz zareagować?


Odpowiedz
Wpisy: 735
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słucham i mam wrażenie, że to, co opisuje Henio, brzmi jak zwykły stres społeczny. Czakra gardłowa, owszem, ale co konkretnie ma mu to dać, że to tak nazwiemy? Serio pytam, nie złośliwie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@joasieńka00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 244

@Prokop Myślę, że to może dawać punkt odniesienia do obserwacji siebie. Bo 'mam stres' to jest koniec obserwacji, a 'czakra gardłowa jest przeciążona' otwiera pytanie: kiedy, w jakich sytuacjach, co pomaga. Przynajmniej u mnie tak działało.


Odpowiedz
(@dorotka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 212

@Prokop A poza tym - sama praca z gardłową ma konkretne techniki. Nie tylko nazewnictwo. Humming, świadome oddychanie przez nos, praca z głosem. To nie jest bez znaczenia, jak to zrobisz, nawet jeśli nie wierzysz w czakry jako takie.


Odpowiedz
Wpisy: 179
(@mantra_f)
Połączone: 7 miesięcy temu

Dobra, ale zaraz - humming? To znaczy co, mruczenie? Jak to miałoby pomóc w sytuacji biurowej, gdzie masz obok siebie trzy osoby i plotkujące środowisko?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dorotka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 212

@Mantra_F No nie w biurze, to jasne. Ale rano przed wyjściem albo wieczorem po. To jest praca z wibracją w okolicy gardła - sama spróbowałam kiedyś z dużym sceptycyzmem i po kilku tygodniach zauważyłam różnicę w tym, jak reaguję, zanim zacznę mówić.


Odpowiedz
Wpisy: 614
(@henia64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja bym dodała do tego coś, co jest jeszcze prostsze - czytanie na głos. Dosłownie cokolwiek, przez pięć minut. Artykuł, fragment książki. Chodzi o to, żeby głos brzmiał w przestrzeni i żebyś go słyszał. Henio, masz w domu zwierzę albo kogoś, do kogo możesz mówić swobodnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@henio83)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 342

@Henia64 Mam kota. Ale czy to naprawdę działa w takim kierunku? Znaczy, mówię do niego i tak codziennie, ale nie wydaje mi się, żeby to cokolwiek zmieniało w pracy.


Odpowiedz
Wpisy: 614
(@henia64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mówisz do kota, ale czy mówisz do niego pełnymi zdaniami, spokojnie, bez cenzurowania się? To jest różnica. Masz do niego inny rejestr głosu niż do ludzi w pracy, założę się.


Odpowiedz
Wpisy: 628
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

To co Henia opisuje - ten inny rejestr - to jest coś, co mnie uderza. Bo Henio opisał, że problem jest też z tym, co robi z tym, co słyszy, nie tylko z mówieniem. Czy jest jakaś praca z gardłową, która dotyczy właśnie strony odbiorczej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@irenka_92)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 598

@Ruta Tak, i to jest niedoceniany aspekt tej czakry. Słuchanie jako aktywny proces energetyczny. Możesz pracować z tym przez ćwiczenie słuchania bez reagowania - dosłownie, słyszysz coś i przez chwilę nie robisz nic. Nie interpretujesz, nie szykujesz odpowiedzi. Tylko rejestrujesz.


Odpowiedz
Wpisy: 67
(@aldonka_52)
Połączone: 1 rok temu

Ale jak to ćwiczyć w realiach pracy, gdzie ktoś do ciebie mówi i czeka na odpowiedź? Irenka, czy to można jakoś skrócić do czegoś, co zajmuje dwie sekundy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@irenka_92)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 598

@Aldonka_52 Właśnie o to chodzi - te dwie sekundy wystarczą. Pauza przed odpowiedzią. Większość ludzi jej nie robi, bo myśli, że to niegrzeczne albo że wyjdzie na to, że nie rozumieli. A ta pauza to jest moment, w którym zamiast reagować od razu, dajesz sobie czas na usłyszenie, co naprawdę zostało powiedziane.


Odpowiedz
Wpisy: 735
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

To brzmi jak coś, co powinno być na każdym szkoleniu z komunikacji, a nie tylko na forum o czakrach. Co mnie trochę wraca do tego, czy te ramy są potrzebne, czy to tylko inna nazwa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@joasieńka00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 244

@Prokop A czy to ma znaczenie? Mam wrażenie, że idziesz cały czas tym samym tropem - że jeśli coś ma odpowiednik w psychologii, to czakry są zbędne. Ale może dla kogoś obraz czakry gardłowej jest bardziej żywy niż 'aktywne słuchanie' z podręcznika.


Odpowiedz
Wpisy: 179
(@mantra_f)
Połączone: 7 miesięcy temu

Mam inne pytanie do Henia - te osoby w pracy, które plotkują, czy ty masz wrażenie, że one mają podobne blokady? Że to jest może środowisko, w którym cały zespół jakoś funkcjonuje na tym samym poziomie napięcia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@henio83)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 342

@Mantra_F No właśnie to jest ciekawe. Jeden kolega, ten, który plotkuje najwięcej, jest jednocześnie osobą, która nigdy nie powie czegoś bezpośrednio. Zawsze przez kogoś, zawsze 'słyszałem, że'. Czy to by pasowało do zablokowanej gardłowej po twojej stronie?


Odpowiedz
Wpisy: 212
(@dorotka)
Połączone: 1 rok temu

To, co opisujesz u kolegi, klasycznie pasuje do blokady gardłowej - komunikacja przez pośredników, brak bezpośredniego wyrazu, przy jednoczesnej dużej aktywności mówienia. Dużo mówi, ale nic nie wyraża wprost. To jest inny rodzaj blokady niż milczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 614
(@henia64)
Połączone: 5 miesięcy temu

I tu właśnie wracamy do sedna tematu, czyli do tego, jak to środowisko na ciebie wpływa. Bo jeśli Henio jest osobą z przeciążoną gardłową, a kolega z zablokowaną, to oni mogą się nawzajem nakręcać. Jeden nie mówi wprost, drugi nadinterpretuje. Czy to coś, co słyszysz jako możliwe?


Odpowiedz
Wpisy: 342
Rozpoczynający temat
(@henio83)
Połączone: 9 miesięcy temu

To, co Henia napisała na końcu - że możemy się nawzajem nakręcać - to mnie trochę zmroziło. Bo jeśli tak jest, to co z tym zrobić? Zmienić pracę? To nierealne. Mogę pracować nad swoją gardłową, ale jak to ma zmienić dynamikę, skoro kolega robi swoje?


Odpowiedz
Wpisy: 598
(@irenka_92)
Połączone: 5 miesięcy temu

Właśnie to jest pytanie, od którego powinniśmy zacząć tę rozmowę od nowa. Bo jedno to twoja własna praca, a drugie to to, co możesz zrobić w relacji. Czy ty w ogóle próbowałeś kiedyś powiedzieć temu koledze coś bezpośrednio, twarzą w twarz, zamiast przez maile albo na spotkaniach?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@henio83)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 342

@Irenka_92 Raz próbowałem, ale on od razu zaczął mówić, że 'tak tylko słyszał' i że 'to nie od niego'. Czyli klasyczny unik. I po tej rozmowie miałem wrażenie, że jest gorzej, bo zaczął mnie omijać, a plotki nie ustały.


Odpowiedz
(@dorotka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 212

@Irenka_92 Właśnie to jest sedno. Bo praca z własną czakrą w środowisku, które ma silną zbiorową dynamikę, działa inaczej niż praca w izolacji. Jeśli jeden element systemu zaczyna się zmieniać, cały system najpierw próbuje go z powrotem wcisnąć w stare miejsce.


Odpowiedz
Wpisy: 179
(@mantra_f)
Połączone: 7 miesięcy temu

Poczekajcie - 'system próbuje wcisnąć z powrotem'? To brzmi jak metafora, ale czy macie na myśli coś konkretnego? Bo jeśli tak, to czy Henio ma po prostu siedzieć i to znosić, czy jest jakiś sposób, żeby ten opór zmniejszyć?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@henia64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 614

@Mantra_F Opór systemu to nie jest metafora, to jest obserwacja - kiedy jedna osoba w grupie zmienia swoje zachowanie, inni nieświadomie reagują próbą przywrócenia starych wzorców. I to nie jest ezoteryka, to jest po prostu dynamika grupowa. Pytanie do Henia: czy jak zacząłeś się zmieniać, to otoczenie rzeczywiście zaczęło bardziej naciskać?


Odpowiedz
(@henio83)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 342

@Henia64 Szczerze? Nie wiem, bo nie jestem pewien, czy naprawdę się zmieniłem, czy tylko mi się wydaje, że pracuję nad sobą. Chodzę na medytacje od trzech miesięcy, ale w pracy nadal czuję to samo napięcie w gardle, jak tylko wchodzę na to konkretne spotkanie.


Odpowiedz
Wpisy: 244
(@joasieńka00)
Połączone: 1 rok temu

Trzy miesiące medytacji i nadal to samo napięcie w gardle na spotkaniach - czy to nie jest trochę za szybko, żeby oceniać? Albo inaczej: czy to napięcie jest takie samo jak wcześniej, czy zmieniło się to, co z nim robisz?


Odpowiedz
Wpisy: 735
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mam wrażenie, że kręcimy się w kółko. Henio opisuje problem komunikacyjny w pracy, dostaje rady dotyczące czakry gardłowej, próbuje, i... nadal ma problem. Może zamiast dodawać kolejne techniki, warto zapytać, czy sam format pracy, którą robi, w ogóle mu odpowiada?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dorotka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 212

@Prokop No ale to jest właśnie to, czego nie wiemy. Henio, jak wygląda ta twoja medytacja? Czy to jest coś z prowadzeniem głosowym, czy siedzisz w ciszy, czy to praca z konkretną czakrą, czy ogólna?


Odpowiedz
(@henio83)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 342

@Dorotka Głównie oddechowa, bez prowadzenia. Kilka razy próbowałem z YouTube'a czegoś do czakry gardłowej, ale nie byłem pewien, czy to robi jakiś sens, bo nie czułem nic szczególnego.


Odpowiedz
Wpisy: 628
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

A czy to, że 'nie czujesz nic szczególnego', nie jest właśnie problemem blokady? Serio pytam, bo wydaje mi się, że jeśli czakra jest mocno zablokowana, to człowiek może nie odbierać sygnałów z tego obszaru.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@irenka_92)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 598

@Ruta Tak, to jest możliwe, ale równie dobrze może być tak, że po prostu ta konkretna praktyka nie jest dla niego. Niektórzy nie pracują przez słuchanie, tylko przez ruch albo przez pisanie. Henio, czy próbowałeś kiedyś pisać - dosłownie pisać ręcznie - o tym, co chciałeś powiedzieć w pracy, a nie powiedziałeś?


Odpowiedz
Wpisy: 67
(@aldonka_52)
Połączone: 1 rok temu

Pisanie ręczne jako praca z gardłową - to jest dla mnie nowe. Myślałam, że gardłowa to tylko głos i mówienie. Czemu pisanie miałoby działać na ten obszar?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@irenka_92)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 598

@Aldonka_52 Bo chodzi o wyrażanie, nie tylko o głos. Gardłowa to czakra wyrazu - i zanim coś powiemy, najpierw to formułujemy. Pisanie ręczne, zwłaszcza bez cenzury, pozwala temu wyrazowi w ogóle zaistnieć, nawet jeśli nigdy nie wyjdzie z ust. Daje mu przestrzeń.


Odpowiedz
Wpisy: 614
(@henia64)
Połączone: 5 miesięcy temu

I co ciekawe - to, co Henio opisuje u siebie, czyli to napięcie przed mówieniem na spotkaniu, może być właśnie tym: mózg wie, że chce coś powiedzieć, ale blokuje, zanim to wyjdzie. Pisanie może być takim zaworem, który rozładowuje ten skurcz.


Odpowiedz
Wpisy: 179
(@mantra_f)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ale żeby to działało na dynamikę zespołu, to Henio musiałby pisać, a potem i tak wejść na to spotkanie i coś powiedzieć, prawda? Bo pisanie w domu nie zmieni tego, jak kolega z zablokowaną gardłową go traktuje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@joasieńka00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 244

@Mantra_F Niekoniecznie. Jeśli Henio wchodzi na spotkanie z mniejszym wewnętrznym skurczem, to zmienia się jego postawa, tempo mówienia, pewność głosu. Kolega reaguje na te sygnały, nawet jeśli ich nie analizuje świadomie. Nie musi Henio wygłaszać monologu, żeby zmienić coś w tej relacji.


Odpowiedz
Wpisy: 735
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dobra, ale to wszystko brzmi jak budowanie czegoś przez wiele miesięcy. Henio, czy masz poczucie, że ta sytuacja w pracy może poczekać tyle, ile potrzeba do takiej zmiany? Bo z tego, co opisujesz, napięcie jest już dość silne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@henio83)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 342

@Prokop Nie wiem. Mam wrażenie, że to jest na tyle stałe, że samo nie wybuchnie, ale też na tyle nieprzyjemne, że każdy tydzień coś mi kosztuje. Dlatego zacząłem szukać czegoś konkretnego, nie filozofii.


Odpowiedz
Strona 2 / 4
Udostępnij: