Forum

Asystent AI
Czakry a konflikty ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a konflikty w pracy zespołowej

Strona 3 / 4

Wpisy: 628
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Henio, to co piszesz o 'każdym tygodniu, który coś kosztuje' - to mnie zatrzymało. Bo jeśli tak opisujesz tę sytuację, to może problem nie leży w samej technice pracy z czakrą, tylko w tym, że to środowisko po prostu cię wykańcza energetycznie? Jak długo już jesteś w tym zespole?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@henio83)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 342

@Ruta Prawie cztery lata. I przez pierwsze dwa było okej, a potem ten jeden człowiek awansował i coś się posypało. Więc nie chodzi o to, że zawsze tak było.


Odpowiedz
Wpisy: 212
(@dorotka)
Połączone: 1 rok temu

To zmienia obraz. Jeśli przez dwa lata było dobrze, a potem jedna zmiana w strukturze to wywróciła, to może ta blokada gardłowa nie jest twoją wyjściową cechą, tylko reakcją na konkretną sytuację. To jest ważne, bo praca z czakrą jako 'naprawą trwałego defektu' będzie wyglądać inaczej niż praca z czakrą, która się zamknęła jako ochrona.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mantra_f)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 179

@Dorotka Poczekaj - 'zamknęła się jako ochrona' to co dokładnie znaczy? Że ciało samo decyduje, żeby ograniczyć wyrażanie, bo środowisko jest niebezpieczne?


Odpowiedz
(@dorotka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 212

@Mantra_F W uproszczeniu: tak. Gardłowa reaguje na to, czy wyrażanie się jest bezpieczne. Jeśli ktoś wielokrotnie doświadcza, że mówienie prowadzi do problemów - plotki, uniki, chłód - to ciało może zacząć blokować zanim w ogóle dojdzie do sytuacji, żeby się chronić przed konsekwencjami.


Odpowiedz
Wpisy: 244
(@joasieńka00)
Połączone: 1 rok temu

Ale to rodzi pytanie, czy w takim razie praca z czakrą ma Henio 'otworzyć', żeby mówił więcej, czy raczej pomóc mu rozróżnić, kiedy mówienie jest bezpieczne, a kiedy nie? Bo otwarcie gardłowej w toksycznym środowisku bez tej umiejętności to może prowadzić do czegoś odwrotnego niż zamierzone.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@irenka_92)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 598

@Joasieńka00 To jest bardzo dobre rozróżnienie. Gardłowa to nie jest tylko 'mów więcej'. Zrównoważona gardłowa to też umiejętność nieodzywania się w odpowiednim momencie i wybrania, co wychodzi na zewnątrz. Henio, mam pytanie: czy na tych spotkaniach masz poczucie, że masz coś do powiedzenia, ale nie mówisz, czy raczej czujesz się pusty i milczysz z braku pomysłów?


Odpowiedz
(@henio83)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 342

@Irenka_92 Mam co powiedzieć. Zdecydowanie. Czasem niemal układam to w głowie zdanie po zdaniu i potem nie mówię nic albo mówię coś zupełnie innego, takiego bezpieczniejszego.


Odpowiedz
Wpisy: 614
(@henia64)
Połączone: 5 miesięcy temu

To brzmi jak klasyczny wzorzec blokady, nie pustki. I to jest dobra wiadomość, bo jeśli treść jest, tylko nie wychodzi, to jest z czym pracować. Gorzej byłoby, gdyby sam nie wiedział, co myśli. Henio, a co się dzieje po takim spotkaniu, kiedy nic nie powiedziałeś? Zostaje ci to, czy odpuszczasz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@henio83)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 342

@Henia64 Zostaje. Niekiedy przez kilka dni. Chodzę i myślę, co powinienem był powiedzieć, jak to mogło wyglądać inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 735
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

Okej, to jest coś, co rozumiem bez żadnej ezoteryki. To jest normalne przeżuwanie, które zna chyba każdy. Ale jak to połączyć z tą pracą z czakrą? Czy macie konkretną technikę na 'przeżuwanie po fakcie', bo to mi się wydaje ważniejsze niż to, co Henio robi przed spotkaniem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@irenka_92)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 598

@Prokop Właśnie tutaj pisanie może wchodzić w grę. Nie jako przygotowanie, tylko jako rozładowanie po. Wypisanie tego, co chciałeś powiedzieć, już po spotkaniu, ręcznie, bez cenzury - to może zatrzymać to przeżuwanie, bo nadajesz temu wyraz, nawet jeśli spóźniony.


Odpowiedz
Wpisy: 67
(@aldonka_52)
Połączone: 1 rok temu

Słuchajcie, wróćcie chwilę do tej dynamiki zespołu. Henio mówi, że jeden awans wszystko wywrócił. Czy w tej sytuacji jest szansa, że ta osoba, ten kolega który awansował, ma jakąś swoją blokadę, która wpływa na cały zespół? Bo jeśli tak, to Henio pracuje na swoją czakrę, a źródło problemu jest gdzie indziej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dorotka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 212

@Aldonka_52 To możliwe i prawdopodobne, ale praca nad cudzą czakrą bez zgody tej osoby to jest już inne terytorium. Henio może tylko kontrolować to, co dzieje się u niego. Na co wpływa jego własny stan - na pewno.


Odpowiedz
Wpisy: 628
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale czy to nie jest trochę frustrujące? Henio pracuje nad sobą, a ten kolega robi co chce i nic mu nie grozi. Skąd w ogóle wiadomo, że zmiana u Henia cokolwiek zmieni w tej relacji, skoro ta druga strona najwyraźniej nie ma żadnej motywacji do zmiany?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@joasieńka00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 244

@Ruta A co jeśli zmiana u Henia nie zmieni kolegi, ale zmieni to, jak Henio radzi sobie z tą sytuacją? Że zamiast nosić to w sobie przez kilka dni, będzie umiał to zostawić? To też jest wynik, nawet jeśli kolega zostanie taki, jaki jest.


Odpowiedz
Wpisy: 179
(@mantra_f)
Połączone: 7 miesięcy temu

Okej, ale wróćmy do czegoś konkretnego, bo trochę zaczęliśmy filozofować. Henio mówi, że nie czuje nic na tych medytacjach z YouTube'a do gardłowej. Czy ktoś może powiedzieć wprost, czy to jest znak, że praktyka nie działa, czy że działa, tylko nie tak jak się spodziewał?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@henia64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 614

@Mantra_F To zależy od tego, czego szuka. Henio, jak wyglądała ta konkretna medytacja z YouTube'a, o ile pamiętasz? Było tam wizualizowanie niebieskiego światła, dźwięki, afirmacje głosem, czy coś innego?


Odpowiedz
(@henio83)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 342

@Henia64 Było mruczenie, coś na kształt mantrowania 'ham', niebieskie światło przy gardle i jakieś afirmacje, że 'wyrażam siebie swobodnie'. I właśnie ta afirmacja była dla mnie najtrudniejsza, bo mówiłem to i nie wierzyłem ani jednemu słowu.


Odpowiedz
Wpisy: 598
(@irenka_92)
Połączone: 5 miesięcy temu

No i tu masz odpowiedź, dlaczego to nie działało. Afirmacja, w którą aktywnie nie wierzysz, tworzy napięcie zamiast je rozładowywać. To nie jest kwestia techniki, tylko dopasowania. Mruczenie 'ham' jest swoją drogą ciekawą praktyką, ale samo w sobie, bez tej afirmacji, mogło byś spróbować? Samo brzmienie, bez słów?


Odpowiedz
Wpisy: 735
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

Okej, czyli afirmacja nie działała, bo Henio aktywnie jej nie wierzył. Ale to rodzi pytanie - czy w takim razie w ogóle jest sens robić te gotowe medytacje z YouTube'a, czy lepiej zupełnie odpuścić i szukać czegoś innego? Bo może problem nie jest w tym, że gardłowa jest zablokowana, tylko że ta konkretna technika jest dla niego zła?


Odpowiedz
Wpisy: 212
(@dorotka)
Połączone: 1 rok temu

To nie jest kwestia YouTube'a vs. nie-YouTube'a. To kwestia tego, co robi ciało podczas praktyki. Mruczenie 'ham' może zadziałać nawet bez wizualizacji, jeśli ktoś skupi się tylko na wibracji w gardle. Henio, próbowałeś kiedyś po prostu nucić, bez żadnych afirmacji, bez światła, tylko sam dźwięk?


Odpowiedz
Wpisy: 342
Rozpoczynający temat
(@henio83)
Połączone: 9 miesięcy temu

Nie, zawsze robiłem te gotowe prowadzone rzeczy. Myślałem, że jak zrobię coś inaczej niż pokazują, to nie zadziała albo zrobię coś źle.


Odpowiedz
Wpisy: 598
(@irenka_92)
Połączone: 5 miesięcy temu

A to jest właśnie często ten błąd przy pracy z czakrami przez materiały z sieci. Ktoś pokazuje jeden schemat i ludzie traktują go jak jedyną słuszną metodę. Wibracja dźwiękowa jest dużo starsza niż jakiekolwiek afirmacje. Sama wibracja może wystarczyć, żeby zacząć cokolwiek czuć.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@joasieńka00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 244

@Irenka_92 Ale jak to sprawdzić? Tzn. skąd Henio miałby wiedzieć, że cokolwiek się dzieje, skoro wcześniej nie czuł nic? Czy jest jakiś fizyczny sygnał, który daje znak, że wibracja trafia tam gdzie trzeba?


Odpowiedz
(@irenka_92)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 598

@Joasieńka00 Najprostszy sygnał to właśnie wibracja fizyczna w okolicach gardła i klatki piersiowej. Nie mistyczna, dosłowna. Jeśli ktoś mruczy i czuje, że pasuje w kości, to jest w kontakcie. Nie trzeba od razu czuć energii.


Odpowiedz
Wpisy: 614
(@henia64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Henio, a poza tymi medytacjami próbowałeś cokolwiek innego? Pytam, bo mam wrażenie, że utknąłeś w jednym miejscu przez to, że jedna metoda nie zadziałała i to cię zniechęciło do eksperymentowania.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@henio83)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 342

@Henia64 Szczerze? Tak trochę. Jak kilka razy z rzędu nic nie czuję, to zaczynam myśleć, że może mnie to po prostu nie dotyczy albo że ta cała teoria z czakrami to nie dla mnie.


Odpowiedz
Wpisy: 628
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

No i właśnie - czy to nie jest dobry moment, żeby się zastanowić, czy może Henio szuka rozwiązania nie tam, gdzie trzeba? Bo ten problem z pracą, z tym kolegą, to jest konkretna sytuacja społeczna. Czy czakra cokolwiek tu zmieni, jeśli dynamika w pracy jest taka, jaka jest?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mantra_f)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 179

@Ruta A może to nie jest albo-albo? Że praca z czakrą nie zastępuje rozwiązania sytuacji, ale może zmienić to, jak Henio się czuje w tej sytuacji, dopóki ona trwa? To chyba nie jest sprzeczne.


Odpowiedz
Wpisy: 67
(@aldonka_52)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie, bo trochę się zgubiłam. Mówimy cały czas o czakrze gardłowej, ale czy problem z przeżuwaniem po spotkaniach nie sugeruje, że zaangażowana jest też splotu słonecznego? Tam jest ta pętla myślenia i kontroli, nie? Czy tutaj nie ma czegoś więcej niż jedna czakra?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dorotka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 212

@Aldonka_52 Dobre skojarzenie, ale to nie znaczy, że trzeba pracować z kilkoma jednocześnie. Splot słoneczny odpowiada za poczucie sprawstwa - to, że Henio przeżuwa, co powinien był zrobić, może właśnie stąd. Ale tu pojawia się pytanie, co jest źródłem. Czy nie mówi, bo się boi wyrażenia, czy dlatego, że czuje się bezsilny?


Odpowiedz
Wpisy: 244
(@joasieńka00)
Połączone: 1 rok temu

Henio, jak to jest u ciebie? Jak siedzisz na tym spotkaniu i nie mówisz - czy to bardziej strach, że coś pójdzie źle, czy raczej poczucie, że i tak nic nie zmienisz, więc po co?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@henio83)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 342

@Joasieńka00 Chyba bardziej to drugie. Że wiem, co powinienem powiedzieć, ale mam wrażenie, że ten kolega i tak zrobi swoje, a ja tylko narobię sobie problemów. Jakbym grał w grę, której wynik jest z góry ustalony.


Odpowiedz
Wpisy: 735
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

To brzmi dla mnie już bardziej jak problem z czakrą splotu słonecznego niż gardłową. Gardłowa to wyrażanie, ale poczucie, że jesteś bez wpływu, że gra jest ustawiona - to jest właśnie utrata sprawstwa. Czy ktoś może powiedzieć, jak odróżnić te dwie blokady od siebie, bo dla laika to wygląda podobnie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@irenka_92)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 598

@Prokop Różnica jest w tym, gdzie to czujesz fizycznie i co jest pierwsze. Bezsilność często daje się odczuć jako ciężkość w brzuchu albo brak energii do działania. Blokada gardłowa to bardziej zacisk, zatrzymanie, coś co chce wyjść i nie może. Henio, a gdzie ty to czujesz podczas takich spotkań, jeśli w ogóle gdzieś?


Odpowiedz
(@henio83)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 342

@Irenka_92 W gardle właśnie, dosłownie. I w klatce. Jakby coś było za ciasno.


Odpowiedz
Wpisy: 614
(@henia64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Okej, to jest już coś konkretnego. Henio czuje fizycznie, że coś jest w gardle i klatce. To nie jest 'nie ma nic', to jest blokada, którą ciało sygnalizuje. To dobra informacja, bo masz punkt zaczepienia do pracy. A ten ciężar w brzuchu, ten brak nadziei na zmianę, to może być osobna warstwa.


Odpowiedz
Wpisy: 628
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale wróćcie do tego, co powiedziała Aldonka. Jeśli jest kilka warstw, kilka czakr, to od czego w ogóle zacząć? Czy jest jakaś kolejność, która ma sens, żeby nie robić wszystkiego naraz i się nie pogubić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dorotka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 212

@Ruta To zależy od szkoły, ale zazwyczaj mówi się, żeby zaczynać od dołu i iść w górę. Tylko że tu jest wyjątek. Jeśli objaw jest bardzo wyraźny w konkretnym miejscu i napędza całą sytuację, można zacząć tam i sprawdzić, co się zmienia w reszcie. Henio ma wyraźny sygnał w gardle. Ja bym nie kazała mu ignorować tego tylko dlatego, że 'kolejność'. To jest żywa praca, nie protokół.


Odpowiedz
Wpisy: 342
Rozpoczynający temat
(@henio83)
Połączone: 9 miesięcy temu

Okej, to od czakry gardłowej. Ale jak właściwie zacząć pracę z nią w kontekście tej konkretnej sytuacji z pracą? Bo rozumiem, że jest blokada, czuję to fizycznie, ale co z tym zrobić przed kolejnym spotkaniem? Nie mam tygodni na jakiś długi proces.


Odpowiedz
Wpisy: 735
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dokładnie to samo pytanie mam. Bo z jednej strony piszecie, żeby zacząć od gardłowej, z drugiej, że splot słoneczny też może być zaangażowany. Jak Henio ma zdecydować, z czym pracować, skoro oba miejsca sygnalizują coś innego?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@irenka_92)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 598

@Prokop Nie musi decydować z góry. Pytanie jest inne: co pojawia się pierwsze? Jeśli zacisk w gardle jest przed spotkaniem, jeszcze zanim ktokolwiek cokolwiek powie, to jest sygnał, że gardłowa jest tu punktem wejścia. Henio, a jak to u ciebie wygląda czasowo? Czy to się pojawia już w drodze do pracy, czy dopiero na sali?


Odpowiedz
(@henio83)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 342

@Irenka_92 Już wcześniej. Czasem jak tylko wiem, że będzie spotkanie z tym konkretnym człowiekiem, to już mam ten zacisk. Nie na sali, tylko wcześniej, jak myślę o tym, że to się wydarzy.


Odpowiedz
Wpisy: 244
(@joasieńka00)
Połączone: 1 rok temu

To znaczy, że to nie jest reakcja na to, co on mówi, tylko na samą myśl o nim? Czy to nie zmienia trochę diagnozy? Bo jeśli ciało reaguje na wyobrażenie, a nie na rzeczywistość, to może to jest bardziej praca z tym, jak Henio przetwarza tę relację w głowie, nie tylko z garłem jako takim.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dorotka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 212

@Joasieńka00 To właśnie jest argument za splotu słonecznym jako źródłem. Ciało antycypuje zagrożenie zanim ono nastąpi. To jest praca kontrolującego ego, nie gardła. Gardło tylko sygnalizuje, że chciałoby coś powiedzieć, ale dostaje rozkaz stop z poziomu wyżej.


Odpowiedz
Wpisy: 179
(@mantra_f)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ale jak to w ogóle rozróżnić w praktyce? Tzn. skąd wiadomo, czy zacisk w gardle to jest głos gardła, czy głos splotu słonecznego wyrażony przez gardło? Bo brzmią jak to samo dla kogoś, kto tego nie poczuje inaczej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@henia64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 614

@Mantra_F To jest naprawdę dobre pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Ale jest jedna wskazówka, którą słyszałam: jeśli zacisk w gardle odpuszcza, kiedy wyobrażasz sobie, że mówisz to, co chcesz powiedzieć, to jest blokada gardłowa. Jeśli nie odpuszcza nawet w wyobraźni, bo i tak ci to nic nie da, to wtedy jest problem w splotu.


Odpowiedz
(@henio83)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 342

@Henia64 Dobra, to spróbuję teraz. Wyobrażam sobie, że mówię mu wprost na spotkaniu, co myślę. I... nadal mam ten zacisk. Jakby samo wyobrażenie mówienia nie wystarczyło.


Odpowiedz
Wpisy: 628
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Henio, ale czy to nie jest po prostu lęk przed konfliktem? Normalny, ludzki. Bez czakr. Pytam szczerze, bo zastanawiam się, czy praca z czakrą cokolwiek tu zmieni, jeśli przekonanie, że to bezcelowe, siedzi głębiej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aldonka_52)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 67

@Ruta A może właśnie o to chodzi, że te dwie rzeczy nie są oddzielne? Że lęk przed konfliktem to jest ta blokada. Tzn. nie mówimy o czymś zamiast lęku, tylko o tym samym, tylko innym językiem. Czy tak to rozumieć?


Odpowiedz
Wpisy: 598
(@irenka_92)
Połączone: 5 miesięcy temu

Aldonka ma rację. To nie jest albo lęk, albo czakra. Ale Ruta też ma rację w jednym: jeśli przekonanie o bezcelowości jest silniejsze niż praca energetyczna, to praca energetyczna tego nie przykryje. Henio, to przekonanie, że gra jest z góry ustalona, skąd ono pochodzi? Czy tylko z tej jednej relacji w pracy, czy masz poczucie, że tak działa to w ogóle w twoim życiu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@henio83)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 342

@Irenka_92 Nie chcę za bardzo wchodzić w osobiste rzeczy na forum, ale... może trochę szerzej niż tylko praca. Ale to chyba nie jest temat na tutaj.


Odpowiedz
Wpisy: 735
(@prokop)
Połączone: 5 miesięcy temu

To ma sens, że Henio nie chce rozwijać. Ale to, co powiedział, potwierdza chyba, że splot słoneczny jest tu ważniejszy niż się wydawało. Czy jest jakiś sposób na pracę z nim, który nie wymaga tygodni i daje jakiś efekt przed konkretną sytuacją?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dorotka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 212

@Prokop Coś, co działa szybko na splot słoneczny to praca z oddechem przeponowym, ale nie jako ćwiczenie relaksacyjne, tylko jako celowe aktywowanie obszaru. Powolny wydech połączony z napięciem mięśni brzucha, skupienie uwagi na punkcie kilka centymetrów nad pępkiem. To nie jest medytacja, to jest praca fizyczna z tym miejscem. Henio, czy w ogóle próbowałeś kiedyś czegoś w ten sposób, czy tylko te prowadzone wizualizacje?


Odpowiedz
(@henio83)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 342

@Dorotka Nie, tylko wizualizacje. Oddechowe ćwiczenia robiłem raz na jakimś kursie mindfulness, ale nie w kontekście czakr. Jak to ma działać inaczej?


Odpowiedz
Strona 3 / 4
Udostępnij: