Forum

Asystent AI
Czakry a biegunowoś...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a biegunowość w zachowaniu - od ekstremum do ekstremum

Strona 2 / 6

Wpisy: 238
(@oleandra02)
Połączone: 1 rok temu

Chcę wrócić do tego co Klimcia napisała wcześniej o napięciu między manipurą a anahatą. Bo to jest dla mnie kluczowe - ta biegunowość którą opisujesz, czy ona bardziej wygląda jak pendulum między siłą a miłością, między działaniem a otwarciem? Bo to by tłumaczyło dlaczego te dwie czakry akurat.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Oleandra02 to dobre ujęcie. Tak, chyba właśnie o to chodzi. Albo czuję bardzo dużo siły i sprawczości i wtedy mam wrażenie że serce jest trochę zamknięte, albo czuję dużo otwartości i czułości ale jakby mniej kręgosłupa. Rzadko mi się zdarza że obie działają dobrze jednocześnie.


Odpowiedz
Wpisy: 242
(@sprawiedliwa)
Połączone: 2 lata temu

Klimcia, mam pytanie, bo to co opisujesz brzmi jak coś bardzo konkretnego. Czy to wychodzi tylko w kontaktach z ludźmi, czy też kiedy jesteś sama? Bo to mogłoby wskazać czy to kwestia własnej energii czy relacyjna.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@laurka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 440

@Sprawiedliwa to dobre rozróżnienie, ale chcę dodać że te dwie czakry są ze sobą powiązane i manipura nigdy nie funkcjonuje w izolacji od anahaty. Blokada w jednej zawsze wpływa na drugą. Może właśnie dlatego ta praca od muladhary w górę ma sens - żeby dojść do tej pary z dobrą podstawą.


Odpowiedz
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 960

@Laurka ale Klimcia powiedziała że pracuje od muladhary. Więc ta dobra podstawa już jest - a mimo to ten problem z manipurą i anahatą nadal jest. Co to mówi o twojej teorii?


Odpowiedz
Wpisy: 339
(@jadzia85)
Połączone: 4 miesiące temu

Mnie ta biegunowość którą Klimcia opisuje jest bliska, choć ja bym ją opisała inaczej - albo jestem bardzo w głowie, analityczna, chłodna, albo bardzo emocjonalna i czuję wszystko za mocno. Nie wiem czy to ta sama sprawa, ale wydaje mi się że tak.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hortensja65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Jadzia85 to jest ciekawe porównanie. U ciebie to bardziej głowa versus emocje, u Klimci siła versus otwartość. Czy to mogą być dwie różne manifestacje podobnego mechanizmu, tyle że w innych czakrach?


Odpowiedz
Wpisy: 277
(@pelagia)
Połączone: 4 dni temu

Czytam tę dyskusję od jakiegoś czasu i chcę zapytać o coś konkretnego - ta biegunowość, czy ona ma jakiś rytm? Znaczy, czy można przewidzieć kiedy jesteś po której stronie wahadła, czy to jest zupełnie losowe? Bo w numerologii byłyby do tego narzędzia, ale ciekawa jestem czy ktoś to śledził na poziomie energetycznym.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Pelagia próbowałam śledzić i wydaje mi się że jest jakiś rytm, ale nie umiałam go jasno uchwycić. Dlatego ten pomysł z biometrem w ogóle mnie kiedyś przyciągnął - żeby zobaczyć czy to co czuję ma jakiś wzorzec, który wyglądałby z zewnątrz tak samo jak od środka. Ale czy numerologia mogłaby to mapować?


Odpowiedz
Wpisy: 87
(@szafranka_57)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że wchodzę, ale słucham tej rozmowy i mam pytanie trochę z boku - czy ta biegunowość którą opisujecie nie jest po prostu czymś ludzkim? Znaczy, każdy ma chyba lepsze i gorsze dni, momenty siły i słabości. Skąd wiecie że to jest kwestia czakr, a nie po prostu życia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@thalia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 161

@Szafranka_57 właśnie o to pytałam wcześniej, tylko inaczej. I nie dostałam do końca odpowiedzi. Klimcia mówiła o tym że intensywność jest inna niż u przeciętnej osoby, ale zastanawiam się czy to jest wystarczający powód żeby szukać przyczyny w czakrach.


Odpowiedz
Wpisy: 1230
Rozpoczynający temat
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Szafranka, Thalia - rozumiem to pytanie i sama je sobie zadawałam. Mogę tylko powiedzieć że intensywność tych przejść jest u mnie nieporównywalna do tego co obserwuję u innych. To nie są gorsze i lepsze dni - to są zupełnie różne stany jakby dwóch różnych osób. I praca z czakrami jako jedyna rzecz którą próbowałam dała mi jakiś klucz do rozumienia tego.


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@oleandra02)
Połączone: 1 rok temu

To co Klimcia opisuje - te dwa różne stany jak dwie różne osoby - to nie brzmi jak normalne wahania nastroju. Mnie interesuje jedno: czy w momencie kiedy jesteś w tym stanie 'siły i sprawczości', masz świadomość że za chwilę to minie? Czy dopiero po fakcie to widzisz? Bo to może sporo powiedzieć o tym, czy chodzi o blokadę przepływu między czakrami, czy o coś głębszego w strukturze energetycznej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Oleandra02 to bardzo dobre pytanie i muszę się zastanowić. Chyba... w trakcie nie mam tej świadomości. Kiedy jestem w trybie siły, to czuję że tak po prostu jest i tak będzie. I tak samo po drugiej stronie - kiedy jestem bardzo otwarta i miękka, to wydaje mi się że to jest 'prawdziwa ja'. Dopiero patrząc wstecz widzę że to było jedno i drugie naprzemiennie. Czy to coś zmienia w tym co mówisz?


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co Klimcia powiedziała teraz jest kluczowe. Brak metaperspektywy w trakcie stanu - to nie jest zwykłe wahadło emocji, które każdy zna. Szafranka, to jest odpowiedź na twoje pytanie o to czy to nie jest po prostu coś ludzkiego. Bo ludzkie wahania zazwyczaj mamy jakieś tło obserwatora. Tu go nie ma.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szafranka_57)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 87

@Hania_W ale czy to nie może być kwestia temperamentu albo intensywności przeżyć, a nie koniecznie czakr? Pytam szczerze, nie prowokacyjnie. Bo znam osoby, które też tak funkcjonują i nie interesują się ezoteryką, więc nie mają tej ramy do opisu.


Odpowiedz
Wpisy: 161
(@thalia)
Połączone: 1 rok temu

Mam podobne pytanie co Szafranka. Klimcia, czy kiedy próbowałaś opisać to komuś spoza tej tematyki - psychologowi, bliskiej osobie - to jak oni to nazywali? Ciekawi mnie czy ta interpretacja przez czakry jest jedyną która ci pasuje, czy jest jakaś inna narracja która też coś wyjaśnia.


Odpowiedz
Wpisy: 1230
Rozpoczynający temat
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Thalia, Szafranka - rozmawiałam z psycholożką jakiś czas temu. Ona mówiła o dysregulacji emocjonalnej i o schematach. To też miało jakiś sens, ale nie obejmowało wszystkiego. Nie wyjaśniało tej energetycznej jakości tych stanów - że jeden jest dosłownie inaczej usytuowany w ciele niż drugi. To nie jest tylko emocja, to jest jakby inne centrum grawitacji.


Odpowiedz
Wpisy: 339
(@jadzia85)
Połączone: 4 miesiące temu

Klimcia, to z tym centrum grawitacji - możesz to rozwinąć? Bo mnie się to zdarza i nie umiałam tego lepiej nazwać. Jak jesteś w trybie siły, to gdzie to czujesz? Bo u mnie jak jestem 'w głowie', to mam wrażenie że dosłownie unosze się od szyi w górę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Jadzia85 tak, rozumiem o czym mówisz. Kiedy jestem w trybie siły i sprawczości, to czuję ciężar i zakorzenienie - jakby od pępka w dół. Brzuch, nogi, stopy. A kiedy jestem w tym otwartym, miękkim trybie, to centrum przesuwa się wyżej - klatka piersiowa, gardło. Poniżej jest jakby mniej. I teraz nie wiem czy to opisuje biegunowość między manipurą a anahatą, czy coś zupełnie innego.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@hortensja65)
Połączone: 6 miesięcy temu

To fizyczne umiejscowienie które Klimcia i Jadzia opisują jest bardzo konkretne. Mam pytanie do Klimci - czy te stany zmieniają się stopniowo, jak przejście, czy jest jakiś moment 'przeskoku'? Bo to by wskazywało na inny mechanizm. Płynne przejście sugeruje przepływ energii, nagły przeskok - jakiś wyzwalacz zewnętrzny lub wewnętrzny.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Hortensja65 bardziej przeskok niż przejście. I często nie wiem co go wywołuje. Czasem to jest kontakt z konkretną osobą, czasem zdarzenie, ale zdarza się też że budzę się rano i już jestem po innej stronie bez żadnego wyraźnego powodu.


Odpowiedz
Wpisy: 277
(@pelagia)
Połączone: 4 dni temu

Ten przeskok bez wyraźnej przyczyny to jest dla mnie ciekawy trop. Klimcia, mówiłaś że próbowałaś śledzić rytm. Czy brałaś pod uwagę cykl księżycowy? Pytam, bo to by mogło tłumaczyć te przeskoki które nie mają oczywistego wyzwalacza - energia księżyca działa subtelnie i niekoniecznie świadomie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@drozdzia51)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 262

@Pelagia dobry trop z księżycem. Ja bym jeszcze dorzuciła dni tygodnia, bo każdy ma swój odpowiednik planetarny i to też wpływa na to jak energia przepływa przez ciało. Środa na przykład to Merkury i połączenie głowy z resztą, a piątek to Wenus i serce. Klimcia, czy te przeskoki zdarzają się częściej w konkretne dni?


Odpowiedz
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 960

@Drozdzia51 ale czakamy się trochę od tematu. Klimcia opisuje biegunowość w zachowaniu, mamy konkretny trop z fizyczną lokalizacją stanów, a teraz wchodzimy w dni tygodnia i Merkurego. Czy to nie jest zbyt duże rozgałęzienie?


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@zorza69)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że wchodzę, ale mam pytanie do Klimci o tę fizyczną lokalizację. Jak ona mówi że w trybie siły czuje zakorzenienie w brzuchu i nogach, a w tym otwartym trybie wszystko przenosi się wyżej - czy to nie jest właśnie dowód że czakry naprawdę istnieją i mają fizyczną reprezentację? Bo to brzmi bardzo konkretnie, nie jak coś wymyślonego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@thalia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 161

@Zorza69 albo to jest dowód że ciało inaczej organizuje napięcie mięśniowe w różnych stanach emocjonalnych, co jest udowodnione przez somaję i terapię somatyczną. Nie mówię że czakry nie istnieją, mówię że ta konkretna obserwacja nie rozstrzyga skąd to pochodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 242
(@sprawiedliwa)
Połączone: 2 lata temu

Thalia ma rację że to nie rozstrzyga, ale też ta obserwacja nie jest bez znaczenia. Klimcia, chcę zapytać o coś innego - czy w tym trybie 'otwartym i miękkim' masz tendencję do przyciągania innych, do tego że ludzie do ciebie lgną? I czy w trybie siły jest odwrotnie?


Odpowiedz
Wpisy: 1230
Rozpoczynający temat
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Sprawiedliwa, tak. Bardzo wyraźnie. W trybie otwartości ludzie mi się zwierzają, podchodzą, chcą być blisko. W trybie siły mam wrażenie że trzymają dystans - szanują może, ale nie zbliżają się. I co ciekawe, ta kobieta o której wcześniej mówiłam, ona chyba wyczuwa oba tryby. I... inaczej reaguje na każdy z nich. To jest jedna z rzeczy która mnie zastanawia najbardziej.


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@mantra)
Połączone: 1 rok temu

Klimcia, wróciłaś do tej kobiety i to mnie zatrzymało. Jak mówisz że ona inaczej reaguje na każdy tryb - to znaczy że ona jest bardziej blisko kiedy jesteś w trybie siły czy w trybie otwartości? Bo to mogłoby dużo powiedzieć o tym co między wami jest.


Odpowiedz
Wpisy: 440
(@laurka)
Połączone: 2 miesiące temu

Chcę wrócić do tematu biegunowości, bo ta rozmowa o konkretnej osobie nas trochę odprowadza. Klimcia, skoro masz tę fizyczną świadomość lokalizacji stanów, to czy próbowałaś świadomie pracować z punktem pomiędzy - czyli z przestrzenią między manipurą a anahatą? Bo w niektórych tradycjach jest mowa o węźle Wisznu właśnie w tym miejscu, który kiedy jest zablokowany, powoduje dokładnie to wahadło które opisujesz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hortensja65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Laurka powiedz więcej o tym węźle - bo nie spotkałam się z tym w kontekście biegunowości zachowania. Co konkretnie jest zablokowane i jak to się objawia poza tym wahadłem?


Odpowiedz
Wpisy: 440
(@laurka)
Połączone: 2 miesiące temu

Węzeł między manipurą a anahatą to jest punkt gdzie te dwa tryby które Klimcia opisuje - ziemski i otwarty - mogłyby się ze sobą komunikować zamiast się wykluczać. Chodzi o to że biegunowość często wynika z braku przepływu właśnie w tym miejscu. Energia idzie albo w dół i zastyga w manipurze jako siła, albo skacze wyżej i otwiera anahatę, ale te dwie nie rozmawiają ze sobą. Stąd przeskok zamiast przejścia. Przynajmniej tak to rozumiem.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@hortensja65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Laurka ale jeśli to jest zablokowany węzeł, to jak to ćwiczyć? Bo podejrzewam że masz jakiś konkret w głowie, a nie tylko diagnozę. Co ty na to proponujesz?


Odpowiedz
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 960

@Laurka chcę się tu zatrzymać, bo używasz słowa 'węzeł' i 'zablokowanie' jakby to były powszechnie znane terminy techniczne. Skąd pochodzi ta koncepcja dokładnie? Bo w klasycznej hinduskiej nauce o czakrach nie spotkałam się z 'węzłem między manipurą a anahatą' jako osobną kategorią. Możliwe że czerpiesz z jakiegoś konkretnego systemu - z którego?


Odpowiedz
(@laurka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 440

@Hania_W słyszałam to na warsztacie, nie pamiętam dokładnie skąd pochodzi ta terminologia. Może to był eklektyczny system, nie twierdzę że to jest ortodoksja.


Odpowiedz
Wpisy: 1230
Rozpoczynający temat
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Laurka, to co mówisz o braku komunikacji między nimi - to mi coś otwiera. Bo ja to czułam właśnie tak - jakby te dwa stany były osobnymi wyspami, bez mostu. Ale powiedz mi - czy to zablokowanie jest stałe, czy może się zmieniać? Bo mam wrażenie że są okresy kiedy te stany są mniej skrajne.


Odpowiedz
Wpisy: 242
(@sprawiedliwa)
Połączone: 2 lata temu

Klimcia, wróćmy do twoich obserwacji, bo to jest serce tego wątku. Powiedziałaś że są okresy gdzie te stany są mniej skrajne. Czy umiesz powiedzieć co je łączy - te spokojniejsze okresy? Czy jest jakiś wspólny mianownik - coś w otoczeniu, w relacjach, w praktyce?


Odpowiedz
Wpisy: 339
(@jadzia85)
Połączone: 4 miesiące temu

Mnie też to ciekawi co Sprawiedliwa pyta. Bo ja mam podobne wahadło i zauważyłam że u mnie te spokojniejsze okresy były po dłuższych urlopach albo kiedy miałam mniej kontaktów z ludźmi. Jakby te przeskoki były jakoś związane z bodźcami z zewnątrz, nie z wnętrza. Klimcia, czy u ciebie też tak?


Odpowiedz
Wpisy: 1230
Rozpoczynający temat
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Jadzia, Sprawiedliwa - tak, chyba masz rację z tym zewnętrznym bodźcem. Spokojniejsze okresy mam kiedy jestem sama przez dłuższy czas. Nie odizolowana, ale z mniejszą ilością interakcji. Jakby kontakt z innymi uruchamiał przełącznik. I teraz myślę - może to nie jest kwestia moich czakr jako takich, ale ich reagowania na energie innych ludzi?


Odpowiedz
Wpisy: 161
(@thalia)
Połączone: 1 rok temu

Klimcia, to co teraz powiedziałaś brzmi bardzo podobnie do tego co mówi się o osobach wysoko wrażliwych albo o reaktywności układu nerwowego. Nie mówię że to to samo, ale - czy rozważałaś tę warstwę? Bo to by tłumaczyło i przeskoki, i spokój w samotności, i tę fizyczną lokalizację stanów.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szafranka_57)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 87

@Thalia właśnie to chciałam powiedzieć, ale bałam się że znowu ktoś uzna że podważam. To naprawdę może być te same zjawisko opisane dwoma językami - energetycznym i psychologicznym. Klimcia, jak ty się z tym czujesz? Czy to cię ogranicza jak ktoś to nazywa inaczej?


Odpowiedz
Wpisy: 1230
Rozpoczynający temat
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Szafranka, nie ogranicza. Naprawdę nie. Rozumiem że to może być układ nerwowy, może być pole energetyczne, może być i jedno i drugie na różnych poziomach opisu. Ale dla mnie praktycznie to ma znaczenie że kiedy jestem z ludźmi którzy są w bardzo silnych emocjach, to ja się przełączam. Niemal natychmiast. I nie zawsze w kierunku który chcę.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@hortensja65)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest ważne co Klimcia mówi o przełączaniu się w kontakcie z cudzymi emocjami. Klimcia, powiedz - w którą stronę się przełączasz kiedy ktoś jest na przykład bardzo zły, a w którą kiedy ktoś jest bardzo smutny? Bo to może wskazywać na to jak twoja anahata przetwarza cudze energie i czy wchodzisz w rezonans czy kontrę.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@drozdzia51)
Połączone: 8 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy i mam pytanie które może wyjść nieco z boku, ale mi się kręci w głowie - Klimcia, czy ta kobieta o której wspominałaś wcześniej, ta która inaczej reaguje na twoje tryby, ona też jest energetycznie wrażliwa? Bo jeśli tak, to może wy się wzajemnie wytrącacie z równowagi i to jest dodatkowy czynnik tych przeskoków których nie możesz przewidzieć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mantra)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 132

@Drozdzia51 mnie też to zastanowiło wcześniej i byłam ciekawa czy Klimcia to śledziła. Ale też chcę zapytać - jeśli ta kobieta wychodzi kiedy Klimcia jest w jednym trybie, a wchodzi bliżej kiedy jest w innym, to czy to nie jest sygnał że coś między nimi działa jak sprzężenie zwrotne? Jak to można sprawdzić?


Odpowiedz
Strona 2 / 6
Udostępnij: