Klimcia, to co mówisz o zarządzaniu zamiast naprawiania bardzo mi trafia. Bo ja też miałam takie myślenie że muszę siebie naprawić i to mnie blokowało. A jak zaczęłam myśleć że może po prostu muszę nauczyć się z sobą żyć - to coś się trochę przestawiło. Tylko nie wiem jak to się ma do czakr, bo u mnie to był bardziej emocjonalny przełom.
Ten wątek od rana czytam i teraz muszę się odezwać. Klimcia, ta kwestia struktury bazowej kontra nabytego wzorca to jest fundamentalne rozróżnienie w pracy z czakrami. W tarocie też to widać - są karty które mówią o naturze, i są które mówią o warunkach. Natura Klimci może być taka polaryzacyjna, a pytanie jest tylko co wzmacnia którą stronę bieguna i kiedy.
Laurka, nie byłam na regresji. I Hania, rozumiem twój sceptycyzm. Na ten moment interesuje mnie bardziej pytanie które Helenka postawiła - co wzmacnia którą stronę bieguna. Bo może to jest coś do zbadania praktycznie, bez wchodzenia w przeszłe życia ani w znaki zodiaku. Czy ktoś z was próbował prowadzić dziennik stanów i szukać wzorców zewnętrznych?
Klimcia, czyli rozumiem że mówisz o zbadaniu tego eksperymentalnie - obserwujesz co konkretnie uruchamia którą stronę i próbujesz zobaczyć czy jest jakiś wzorzec? Jak w ogóle chcesz to śledzić, bo to brzmi jakbyś potrzebowała jakiegoś dziennika albo czegoś podobnego.
To jest bardzo konkretny problem z obserwacją - byłam kiedyś na warsztacie bioenergii gdzie prowadząca mówiła że do takich zapisów najlepiej nagrywać głos od razu w momencie, bo zapis głosowy łapie też napięcie w brzmieniu, którego tekst pisany nie odda. Klimcia, czy próbowałaś kiedyś nagrywać zamiast pisać?
Zatrzymajmy się na chwilę przy tym co Klimcia powiedziała - że chce zbadać co wzmacnia którą stronę. Bo to zakłada że obie strony są symetryczne, a wcześniej sama mówiłaś że czujesz je inaczej w ciele. Manipura przy skoku, wiśuddha przy nadmiernym otwarciu. Czy w takim razie wyzwalacz też może być inny dla każdej strony?
Sprawiedliwa, to dobre pytanie i chyba masz rację że zakładałam symetrię za szybko. Bo teraz jak o tym myślę - to zamknięcie przychodzi raczej po sytuacjach społecznych, kontakcie z dużą ilością ludzi albo po konflikcie. A nadmierne otwarcie - to bardziej po czymś co mnie poruszy emocjonalnie, film, rozmowa, coś pięknego. Więc różne wejścia.
To co opisujesz przy nadmiernym otwarciu - po filmie, po czymś pięknym - to brzmi jak serce, czakra serca, a nie gardło. Czy wiśuddha to naprawdę jest objaw czy może efekt czegoś co zaczyna się wyżej albo niżej?
Przepraszam że pytam o podstawy, ale jak w ogóle można rozróżnić czy to jest serce czy gardło w czuciu? Bo jak mówicie że coś się rozlewa w klatce to ja też czasem to czuję i nie wiem jak to klasyfikować.
Ale zaraz - jeśli wyzwalacz zamknięcia to kontakt z ludźmi, a wyzwalacz otwarcia to emocja po czymś pięknym, to czy to nie jest po prostu introwetryczna nadwrażliwość sensoryczna? Nie mówię że czakry nie mają sensu, ale czy ta sama obserwacja nie pasuje do opisu neurologicznego?
Szczerze? Obie mi dają coś. Mapa czakr daje mi ciało - coś do poczucia, do zlokalizowania. Mapa psychologiczna daje mi historię i kontekst. Ale w pracy praktycznej bardziej sięgam po ciało, bo historia mnie potrafi wciągnąć bez końca i nic z tego nie wynika poza rozumieniem. Rozumienie nie jest tym samym co zmiana.
To co powiedziałaś o rozumieniu kontra zmianie - to jest coś, nad czym sama siedzę od jakiegoś czasu. Bo ja rozumiem swoje wzorce całkiem nieźle, ale nie przekłada się to na nic praktycznego. Jaką pracę z ciałem robisz kiedy chcesz rzeczywiście coś przesunąć, a nie tylko zrozumieć?
Klimcia, wróce jeszcze do tego co mowilas o dziecinstwie - ze albo dusza towarzystwa albo pod stolem. Mnie to uderzylo bo mam corke ktora tak samo i od lat zastanawiam sie czy to jest coś do przepracowania czy naprawdę natura. Mowisz ze może to struktura - ale czy ta struktura z wiekiem sie nie lagodzi troche sama z siebie?
Klimcia, a jak zaczęłaś traktować to jako coś do zarządzania a nie do naprawy - to czy w ogóle coś się zmieniło w podejściu do samej siebie? Bo Mantra wcześniej mówiła podobnie i mnie zastanawia jak to przejście wygląda w środku.
