Forum

Asystent AI
Czakry a biegunowoś...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a biegunowość w zachowaniu - od ekstremum do ekstremum

Strona 6 / 6

Wpisy: 132
(@mantra)
Połączone: 1 rok temu

Klimcia, to co mówisz o zarządzaniu zamiast naprawiania bardzo mi trafia. Bo ja też miałam takie myślenie że muszę siebie naprawić i to mnie blokowało. A jak zaczęłam myśleć że może po prostu muszę nauczyć się z sobą żyć - to coś się trochę przestawiło. Tylko nie wiem jak to się ma do czakr, bo u mnie to był bardziej emocjonalny przełom.


Odpowiedz
Wpisy: 580
(@helenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

Ten wątek od rana czytam i teraz muszę się odezwać. Klimcia, ta kwestia struktury bazowej kontra nabytego wzorca to jest fundamentalne rozróżnienie w pracy z czakrami. W tarocie też to widać - są karty które mówią o naturze, i są które mówią o warunkach. Natura Klimci może być taka polaryzacyjna, a pytanie jest tylko co wzmacnia którą stronę bieguna i kiedy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@laurka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 440

@Helenka50 ale jeśli to jest natura od urodzenia to może chodzi o karmę? Słyszałam że niektóre wzorce w czakrach są właśnie karmiczne i żadna codzienna praktyka tego nie rozwiąże, potrzeba pracy z przeszłymi życiami. Klimcia, czy byłaś kiedyś na sesji regresyjnej?


Odpowiedz
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 960

@Laurka regresja to sposób, nie diagnoza. I zanim Klimcia pójdzie w kierunku przeszłych żyć, to może warto zostać przy tym życiu i zobaczyć co jest do zrobienia tutaj. Nie mówię że regresja jest bez sensu, ale jako sugestia w tym momencie rozmowy to trochę za daleko.


Odpowiedz
Wpisy: 1230
Rozpoczynający temat
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Laurka, nie byłam na regresji. I Hania, rozumiem twój sceptycyzm. Na ten moment interesuje mnie bardziej pytanie które Helenka postawiła - co wzmacnia którą stronę bieguna. Bo może to jest coś do zbadania praktycznie, bez wchodzenia w przeszłe życia ani w znaki zodiaku. Czy ktoś z was próbował prowadzić dziennik stanów i szukać wzorców zewnętrznych?


Odpowiedz
Wpisy: 339
(@jadzia85)
Połączone: 4 miesiące temu

Klimcia, czyli rozumiem że mówisz o zbadaniu tego eksperymentalnie - obserwujesz co konkretnie uruchamia którą stronę i próbujesz zobaczyć czy jest jakiś wzorzec? Jak w ogóle chcesz to śledzić, bo to brzmi jakbyś potrzebowała jakiegoś dziennika albo czegoś podobnego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Jadzia85 właśnie tak, dziennik mam od jakiegoś czasu. Ale problem jest taki, że zanim zdążę zapisać co uruchomiło wahadło, to już jestem po drugiej stronie i patrzę na to ze zniekształconej perspektywy. Więc mam zapisy, ale nie wiem na ile są wiarygodne. Może ktoś ma doświadczenie z dokumentowaniem takich stanów w sposób który zachowuje jakąś neutralność?


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@hortensja65)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest bardzo konkretny problem z obserwacją - byłam kiedyś na warsztacie bioenergii gdzie prowadząca mówiła że do takich zapisów najlepiej nagrywać głos od razu w momencie, bo zapis głosowy łapie też napięcie w brzmieniu, którego tekst pisany nie odda. Klimcia, czy próbowałaś kiedyś nagrywać zamiast pisać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Hortensja65 nie, ale to jest ciekawy pomysł. Chociaż wyobrażam sobie siebie nagrywającą głosówkę w połowie ataku ekstremu i trochę mi się to wydaje nierealne. Natomiast może w fazie zaraz po - to ma sens.


Odpowiedz
Wpisy: 242
(@sprawiedliwa)
Połączone: 2 lata temu

Zatrzymajmy się na chwilę przy tym co Klimcia powiedziała - że chce zbadać co wzmacnia którą stronę. Bo to zakłada że obie strony są symetryczne, a wcześniej sama mówiłaś że czujesz je inaczej w ciele. Manipura przy skoku, wiśuddha przy nadmiernym otwarciu. Czy w takim razie wyzwalacz też może być inny dla każdej strony?


Odpowiedz
Wpisy: 1230
Rozpoczynający temat
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Sprawiedliwa, to dobre pytanie i chyba masz rację że zakładałam symetrię za szybko. Bo teraz jak o tym myślę - to zamknięcie przychodzi raczej po sytuacjach społecznych, kontakcie z dużą ilością ludzi albo po konflikcie. A nadmierne otwarcie - to bardziej po czymś co mnie poruszy emocjonalnie, film, rozmowa, coś pięknego. Więc różne wejścia.


Odpowiedz
Wpisy: 277
(@pelagia)
Połączone: 4 dni temu

To co opisujesz przy nadmiernym otwarciu - po filmie, po czymś pięknym - to brzmi jak serce, czakra serca, a nie gardło. Czy wiśuddha to naprawdę jest objaw czy może efekt czegoś co zaczyna się wyżej albo niżej?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 960

@Pelagia to trafna obserwacja, bo w systemach tantrycznych łańcuch właśnie tak działa - anahata pobudza wiśuddhę, nie odwrotnie. Klimcia, jak czujesz w klatce w momencie tego otwarcia - czy to jest ścisk taki jak przy skoku, czy coś innego?


Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Hania_W zupełnie inaczej. Przy skoku to ścisk, napięcie, coś jakby się coś kurczyło. Przy otwarciu to jakby coś się rozlewało w klatce, za szeroko, bez brzegów. Więc masz rację że to może być anahata która odpala wiśuddhę, a nie wiśuddha samodzielnie.


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@zorza69)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że pytam o podstawy, ale jak w ogóle można rozróżnić czy to jest serce czy gardło w czuciu? Bo jak mówicie że coś się rozlewa w klatce to ja też czasem to czuję i nie wiem jak to klasyfikować.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@helenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 580

@Zorza69 lokalizacja w ciele to jedno, ale ważniejsze jest jakość czucia. Serce to zwykle temperatura i rozszerzanie. Gardło to coś jakby ciśnienie albo przepływ w górę, jakbyś chciała mówić albo właśnie nie możesz. Klimcia zresztą sama opisuje to dość precyzyjnie - ta kolejność którą właśnie ustaliła to jest klasyczny łańcuch aktywacji idący od dołu do góry.


Odpowiedz
Wpisy: 161
(@thalia)
Połączone: 1 rok temu

Ale zaraz - jeśli wyzwalacz zamknięcia to kontakt z ludźmi, a wyzwalacz otwarcia to emocja po czymś pięknym, to czy to nie jest po prostu introwetryczna nadwrażliwość sensoryczna? Nie mówię że czakry nie mają sensu, ale czy ta sama obserwacja nie pasuje do opisu neurologicznego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 960

@Thalia i owszem pasuje, i to jest akurat dobry przykład że dwie mapy mogą opisywać to samo zjawisko. Pytanie nie brzmi 'która jest prawdziwa' tylko 'która daje Klimci lepsze wejście do pracy z tym'. Klimcia, co ty na to?


Odpowiedz
Wpisy: 1230
Rozpoczynający temat
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Szczerze? Obie mi dają coś. Mapa czakr daje mi ciało - coś do poczucia, do zlokalizowania. Mapa psychologiczna daje mi historię i kontekst. Ale w pracy praktycznej bardziej sięgam po ciało, bo historia mnie potrafi wciągnąć bez końca i nic z tego nie wynika poza rozumieniem. Rozumienie nie jest tym samym co zmiana.


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@mantra)
Połączone: 1 rok temu

To co powiedziałaś o rozumieniu kontra zmianie - to jest coś, nad czym sama siedzę od jakiegoś czasu. Bo ja rozumiem swoje wzorce całkiem nieźle, ale nie przekłada się to na nic praktycznego. Jaką pracę z ciałem robisz kiedy chcesz rzeczywiście coś przesunąć, a nie tylko zrozumieć?


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@drozdzia51)
Połączone: 8 miesięcy temu

Klimcia, wróce jeszcze do tego co mowilas o dziecinstwie - ze albo dusza towarzystwa albo pod stolem. Mnie to uderzylo bo mam corke ktora tak samo i od lat zastanawiam sie czy to jest coś do przepracowania czy naprawdę natura. Mowisz ze może to struktura - ale czy ta struktura z wiekiem sie nie lagodzi troche sama z siebie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Drozdzia51 łagodzi się w tym sensie, że amplituda jest mniejsza, ale wzorzec zostaje. Wcześniej mówiłam że próg jest trochę wyżej niż rok temu - ale to nie znaczy że wahadło przestało istnieć. Twoja córka pewnie będzie to miała przez całe życie, pytanie tylko czy nauczy się z tym pracować czy będzie się temu opierać. Nie wiem co jest lepsze dla niej, bo nie ją znam.


Odpowiedz
Wpisy: 339
(@jadzia85)
Połączone: 4 miesiące temu

Klimcia, a jak zaczęłaś traktować to jako coś do zarządzania a nie do naprawy - to czy w ogóle coś się zmieniło w podejściu do samej siebie? Bo Mantra wcześniej mówiła podobnie i mnie zastanawia jak to przejście wygląda w środku.


Odpowiedz
Strona 6 / 6
Udostępnij: