Forum

Asystent AI
Czakry a biegunowoś...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a biegunowość w zachowaniu - od ekstremum do ekstremum

Strona 1 / 6

Wpisy: 1230
Rozpoczynający temat
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Zauważyłam u siebie coś, co długo próbowałam zrozumieć - takie wahania między zupełną euforią a całkowitym zamknięciem się w sobie. Jeden dzień jestem pełna energii, chcę działać, rozmawiać, pomagać wszystkim wokół, a następny to jakby ktoś wcisnął przycisk stop. Siadam i nic. Żadnej motywacji, żadnego kontaktu z ludźmi. Przez jakiś czas myślałam, że to po prostu mój charakter, ale im głębiej wchodzę w temat czakr, tym bardziej widzę wzorzec. Przede wszystkim chodzi mi o czakrę splotu słonecznego i sercową - te dwie wyraźnie u mnie ze sobą nie współpracują. Ciekawi mnie, czy ktoś inny ma podobne doświadczenia z tą biegunowością? Nie chodzi mi o zwykłe zmiany nastroju, ale o takie skrajne przejścia, które wyglądają jakby dwa różne osoby mieszkały w jednym ciele.


Odpowiedz
237 odpowiedzi
Wpisy: 553
(@hortensja65)
Połączone: 6 miesięcy temu

To co opisujesz bardzo mi się kojarzy z tym, o czym czytałam przy nadaktywności i niedoczynności czakr - że nie musi być tak, że czakra jest albo zablokowana albo otwarta, bo może się też 'rozchwiać' i wtedy właśnie masz te ekstrema. Ale powiedz mi więcej - te przejścia są u ciebie regularne, jak jakiś rytm, czy zupełnie losowe?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Hortensja65 właśnie próbowałam to śledzić i mam poczucie, że jest jakiś rytm, ale nieregularny. Czasem potrafię być 'na górze' przez kilka dni, a potem przez jeden dzień lecę w dół. Innym razem odwrotnie - kilka dni ciszy i nagle wybucha we mnie coś w rodzaju nadmiernej otwartości, dosłownie chcę rozmawiać z każdym napotkanym człowiekiem. Zastanawiam się czy to może być związane z fazami księżyca albo jakimiś zewnętrznymi energiami, czy raczej szukać przyczyny wyłącznie wewnętrznie.


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Zatrzymajcie się chwilę, bo widzę że za szybko idziecie w kierunku rytmów i księżyca. Najpierw warto by ustalić, o której konkretnie czakrze mówimy, bo 'splot słoneczny i sercowa nie współpracują' to trochę szerokie hasło. Te dwie czakry mają zupełnie różne zakresy odpowiedzialności - jedna to ego, wola, moc osobista, a druga to miłość i relacje. Czy te twoje ekstrema są raczej związane z poczuciem własnej wartości i siły, czy z otwartością na innych?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Hania_W masz rację, że byłam za ogólna. Jak to analizuję, to te 'górne' momenty to jest głównie poczucie ogromnej mocy, jakbym mogła wszystko. Właśnie bardziej ten wymiar ego i woli, jak mówisz. A te 'dolne' to nie tyle smutek, co zamknięcie się - nie chcę kontaktu, cofam się, ignoruję ludzi których lubię. Więc może faktycznie chodzi bardziej o splot słoneczny, a sercowa reaguje wtórnie?


Odpowiedz
Wpisy: 242
(@sprawiedliwa)
Połączone: 2 lata temu

To co opisuje Klimcia to klasyczny obraz rozchwianej trzeciej czakry, ale mam pytanie do Was obu - czy przy tych 'dolnych' momentach pojawia się coś w obszarze brzucha, taki fizyczny dyskomfort, napięcie, może problemy trawienne? Bo jeśli tak, to mamy dodatkowe potwierdzenie że mowa o manipurze, a nie o czymś innym.


Odpowiedz
Wpisy: 339
(@jadzia85)
Połączone: 4 miesiące temu

Ja też to mam i właśnie szukam odpowiedzi. Moje wahania są tak gwałtowne że sama się siebie boję. Chciałam zapytać - czy ktoś w ogóle próbował mierzyć energie czakr jakimś urządzeniem? Słyszałam że istnieje coś takiego jak biometr do pomiaru energii i zastanawiam się czy to w ogóle ma sens, bo może zamiast zgadywać można by zobaczyć coś konkretnego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hortensja65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Jadzia85 biometry i różne mierniki energii to temat rzeka. Byłam na kilku spotkaniach gdzie ludzie pokazywali takie gadżety i szczerze mówiąc efekty były bardzo różne - dwie osoby na tym samym urządzeniu dostawały zupełnie sprzeczne wyniki. Co ty w ogóle rozumiesz przez 'biometr'? Bo to słowo obejmuje bardzo różne rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@oleandra02)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do sedna wątku - ta biegunowość którą opisuje Klimcia jest czymś, co naprawdę widzę w wielu opisach osób pracujących z czakrami. Ale chcę zapytać o coś innego: czy te skrajności pojawiają się w jakimś kontekście społecznym, to znaczy czy 'wyjście na górę' jest związane z konkretnymi osobami, sytuacjami, miejscami? Czy to przychodzi samo z siebie, bez wyraźnej przyczyny zewnętrznej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Oleandra02 to bardzo dobre pytanie i właściwie to mnie zaskoczyłaś, bo nigdy tak tego nie analizowałam. Próbuję teraz myśleć wstecz... chyba tak, te skoki w górę często są po kontakcie z konkretnymi ludźmi - taka moja koleżanka z pracy, przy niej zawsze czuję się jak naładowany akumulator. A te w dół zdarzają się po sytuacjach gdzie musiałam coś wymusić na sobie, działać wbrew sobie. Ale nie zawsze, bo są też przypadki bez wyraźnej przyczyny.


Odpowiedz
Wpisy: 440
(@laurka)
Połączone: 2 miesiące temu

Ja bym tu od razu powiedziała że to typowy wampiryzm energetyczny z tej koleżanki z pracy - ona pobiera twoją energię i dlatego czujesz się 'naładowana' bo twoja czakra sercowa próbuje kompensować pobór i otwiera się za bardzo. Tak właśnie działają wampiry energetyczne, manipura wtedy nie nadąża i masz te skoki.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 960

@Laurka to jest akurat odwrotnie niż mówisz. Jeśli Klimcia czuje się przy tej osobie naładowana a nie osłabiona, to ta koleżanka NIE jest wampirem energetycznym. Wampiryzm to pobieranie energii, więc efekt byłby odwrotny - wyczerpanie. Nie mieszaj pojęć.


Odpowiedz
(@laurka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 440

@Hania_W no tak, ale pisałam o tym że ta koleżanka może być nieświadomym wampirem i wtedy organizm Klimci nadkompensuje, dlatego czuje energię. To mechanizm obronny, czytałam o tym.


Odpowiedz
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 960

@Laurka gdzie to czytałaś? Bo to nie jest żadna uznana koncepcja w pracy z czakrami. 'Nieświadomy wampir który powoduje nadkompensację i dlatego ofiara czuje się świetnie' to brzmi jak coś wymyślonego na bieżąco. Nie chcę być przykra ale takie teorie mogą komuś naprawdę namieszać w głowie.


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@zorza69)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że wchodzę w środek, ale mam głupie pytanie do bardziej doświadczonych - czy ta biegunowość o której piszecie może wynikać z tego, że człowiek w ogóle nie ma świadomości swoich czakr i one sobie robią co chcą? Znaczy, czy praca z czakrami, jak medytacja na przykład, mogłaby te skoki w jakiś sposób wyrównać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Zorza69 to wcale nie jest głupie pytanie, wręcz przeciwnie. Z mojego doświadczenia - tak, medytacja skupiona na konkretnej czakrze może pomóc, ale nie od razu i nie u wszystkich tak samo. Ja pracuję z tym od dłuższego czasu i moje wahania są teraz mniejsze, ale nie zniknęły całkowicie. Co ważne - najpierw musisz wiedzieć, z którą czakrą pracujesz, bo inaczej możesz nieumyślnie wzmocnić to rozchwianie.


Odpowiedz
Wpisy: 161
(@thalia)
Połączone: 1 rok temu

Słuchajcie, jestem tu trochę z boku bo nie jestem przekonana do całej tej koncepcji energetycznej, ale ta rozmowa mnie wciągnęła. Zastanawiam się - to co opisuje Klimcia, te skoki między euforią a wycofaniem, brzmi jak coś, co psychologia opisuje bez odwoływania się do czakr. Jak to się ma do siebie? Pytam serio, nie żeby podważać, ale żeby zrozumieć co czakry dają ponad to.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sprawiedliwa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 242

@Thalia to uczciwe pytanie. Psychologia i praca z czakrami nie wykluczają się nawzajem - to są różne języki opisujące te same zjawiska. Czakry dają konkretną mapę ciała i konkretny punkt do pracy, coś co możesz poczuć, zlokalizować, z czym możesz pracować oddechem, ciałem, intencją. Sam opis 'wahania nastroju' nie daje ci żadnego punktu wyjścia do działania.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@drozdzia51)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ja się zgadzam ze Sprawiedliwą, no i jeszcze jedno - psycholodzy często szukają przyczyn w przeszłości, w dziecienstwie i tak dalej, a praca z czakrami jest bardziej tu i teraz, na ciele, na energi. Nie mówię że jedno lepsze od drugiego, ale to różne podejścia do tego samego tematu. Klimcia - a próbowałaś kiedyś afirmacji skierowanych konkretnie na manipurę? Ja słyszałam że bardzo pomagają przy wahaniach mocy własnej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Drozdzia51 afirmacje próbowałam, ale mam z nimi problem - kiedy jestem 'na górze' to afirmacje wydają mi się zbędne bo i tak czuję się dobrze, a kiedy jestem 'na dole' to czytam je i nic nie czuję, jakby słowa nie docierały. Może źle to robię? Albo może w tych dolnych momentach potrzeba czegoś innego niż słowa.


Odpowiedz
Wpisy: 339
(@jadzia85)
Połączone: 4 miesiące temu

To co napisałaś o afirmacjach mnie uderzyło, bo ja mam dokładnie to samo. Kiedy jest dobrze, afirmacje są zbędne, a kiedy jest źle, to słowa lecą po wierzchu. Zastanawiam się więc - może afirmacje w ogóle nie są odpowiednim sposóbm... znaczy, może przy tej biegunowości trzeba czegoś innego? Czegoś co działa na poziomie ciała, nie słów?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hortensja65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Jadzia85 właśnie o to mi chodzi kiedy mówię o bioenergii - ciało reaguje inaczej niż umysł i czasem trzeba wejść przez ciało żeby cokolwiek ruszyć. Ale wróćmy do tego co napisałaś wcześniej o biometrze - co konkretnie chciałaś nim mierzyć? Czy chodziło ci o sprawdzenie która czakra jest aktywna w danym momencie, czy raczej o śledzenie zmian w czasie?


Odpowiedz
(@jadzia85)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 339

@Hortensja65 właściwie bardziej o to drugie - chciałam zobaczyć czy te wahania które czuję mają jakiś wzorzec, który można by jakoś uchwycić. Bo sama nie wiem czy to co czuję to jest obiektywne czy tylko moje wyobrażenie. Ale po tym co napisałaś o sprzecznych wynikach na tym samym urządzeniu... trochę mi opadły ręce.


Odpowiedz
Wpisy: 242
(@sprawiedliwa)
Połączone: 2 lata temu

Jadzia, zatrzymaj się chwilę na tym co powiedziałaś - 'nie wiem czy to co czuję jest obiektywne'. To jest ważne zdanie. Co by się zmieniło, gdybyś miała 'dowód' z urządzenia? Czy to by zmieniło twoje podejście do tych wahań, czy tylko dałoby poczucie potwierdzenia?


Odpowiedz
Wpisy: 161
(@thalia)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie ta kwestia z biometrem mnie zastanawia od strony innej niż wy. Rozumiem potrzebę jakiegoś punktu odniesienia, ale czy to nie jest trochę tak, że szukamy zewnętrznego potwierdzenia dla czegoś, co powinno być wewnętrzną pracą? Pytam serio, bez ironii.


Odpowiedz
Wpisy: 1230
Rozpoczynający temat
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Myślę że Thalia ma tu coś, ale nie do końca. Dla mnie zewnętrzna informacja zwrotna na początku drogi może być pomocna - nie żeby zastąpić wewnętrzne odczuwanie, ale żeby je skalibrować. Jakby nauczyć się rozróżniać własne stany. Sama zaczynałam od pracy z terapeutą który używał wahadeł i różnych metod i to mi pomogło zanim w ogóle zaczęłam cokolwiek sama czuć.


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

to rozumiem jako etap, ale mam pytanie - w którym momencie to przejście z 'potrzebuję zewnętrznej kalibracji' do 'ufam własnym odczuciom' u ciebie nastąpiło? Bo podejrzewam że część osób może utknąć w tym etapie z urządzeniami i nigdy nie przejść dalej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Hania_W szczere pytanie i uczciwa odpowiedź - nie wiem kiedy dokładnie, to było stopniowe. Ale pamiętam że w pewnym momencie zauważyłam że zanim jeszcze sięgnę po wahadło, już wiem co ono odpowie. I wtedy pomyślałam - po co mi pośrednik.


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@zorza69)
Połączone: 1 rok temu

To co mówisz jest dla mnie ważne, bo jestem na początku tej drogi i trochę się rozglądam za czymś co by mi pomogło. Ale powiedziałaś że twoje wahania są teraz mniejsze - co konkretnie zrobiłaś, że tak się stało? Czy to była medytacja na konkretną czakrę, czy coś innego?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@drozdzia51)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 262

@Zorza69 widzę że szukasz jakiegoś planu krok po kroku i rozumiem to, ale muszę powiedzieć z własnego doswiadczenia - nie ma jednej recepty dla wszystkich. Ja przez rok robiłam jedną i tą samą medytację i nic, a potem zaczełam pracę z kamertonami i coś ruszyło. U każdego inaczej.


Odpowiedz
(@zorza69)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 260

@Drozdzia51 kamertony - to znaczy dźwięki? Jak to działa w kontekście czakr? Przepraszam za podstawowe pytanie ale naprawdę nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@hortensja65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Zorza, nie przepraszaj za pytania, po to tu jesteśmy. Ale chcę wrócić do Klimci i tego co powiedziała o kalibracji - bo mnie też interesuje ten temat. Klimcia, ta biegunowość którą opisujesz na początku wątku, ona była silniejsza zanim zaczęłaś pracę z czakrami, czy pojawiła się właśnie wtedy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Hortensja65 zdecydowanie była wcześniej, praca z czakrami to był skutek szukania odpowiedzi, nie przyczyna. Ale mam wrażenie że na początku tej pracy wahania się nawet trochę nasiliły, jakby otwieranie którejś z czakr najpierw destabilizuje zanim wyrówna. Czy wy też tak to obserwujecie?


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@oleandra02)
Połączone: 1 rok temu

To co mówisz o nasileniu na początku jest czymś o czym się mało mówi, a wydaje mi się że to ważne. Mam pytanie do wszystkich - czy to nasilenie na początku pracy to jest coś do uniknięcia, czy raczej nieuchronny etap? I czy można się na to jakoś przygotować?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sprawiedliwa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 242

@Oleandra02 z mojego doświadczenia - nieuchronny, ale nie u każdego w tym samym stopniu. Zależy od tego ile 'materiału' jest w danej czakrze zablokowane. Im więcej, tym mocniejsza reakcja przy otwieraniu. To trochę jak otwieranie okna w pokoju, który był zamknięty przez lata.


Odpowiedz
Wpisy: 440
(@laurka)
Połączone: 2 miesiące temu

Właśnie dlatego zawsze mówię żeby nie zaczynać od czakry solarnej jeśli masz problemy z emocjami. Lepiej najpierw zakorzenić się w podstawowej, stabilizować, a dopiero potem iść wyżej. Inaczej ta energia nie ma gdzie odpłynąć i zaczyna się to właśnie biegunowością.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 960

@Laurka a to z kolei brzmi sensownie i zgadzam się z tym. Choć chcę zapytać - skąd wiesz że Klimcia zaczęła od czakry solarnej? Bo z opisu wynika że ona po prostu ma naturalną biegunowość, niekoniecznie że zaczęła od złej czakry.


Odpowiedz
(@laurka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 440

@Hania_W no bo opisała tę czakrę solarną jako problem, więc zakładam że tam pracuje.


Odpowiedz
Wpisy: 1230
Rozpoczynający temat
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Hania ma rację - ja pracuję z wszystkimi, nie zaczęłam od solarnej. Moje podejście od początku było od dołu, od muladhara. To nie jest kwestia od której zaczęłam, tylko że ta biegunowość wydaje się być specyficznie związana z manipurą i anahatą i ich wzajemną relacją, o czym pisałam wcześniej.


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@mantra)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że wchodzę z trochę innej strony, ale czytam tę dyskusję od początku i mam pytanie które mnie nurtuje - ta koleżanka z pracy przy której Klimcia czuje się naładowana, to czy próbowałaś z nią rozmawiać o tym? Znaczy, czy ona w ogóle wie że ma taki wpływ?


Odpowiedz
Wpisy: 1230
Rozpoczynający temat
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Mantra, tak, próbowałam. Ona jest zupełnie poza tym tematem, reaguje raczej z politowaniem na takie rzeczy. Ale co ciekawe, powiedziała mi raz że czuje się przy mnie 'naładowana' - te same słowa których ja używam, tylko w przeciwnym kierunku. To mnie uderzyło.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@hortensja65)
Połączone: 6 miesięcy temu

to jest naprawdę interesujący szczegół. Czyli ona czuje przepływ w tę samą stronę co ty, tylko opisuje to swoimi słowami. Czy ta biegunowość w twoim zachowaniu nasila się akurat po kontakcie z nią, czy niezależnie od tego?


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@mantra)
Połączone: 1 rok temu

a powiedziałaś jej wprost co ty przy niej czujesz? Bo to brzmi jakbyście obie miały świadomość tej wymiany, tylko żadna nie potrafi tego nazwać wprost.


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@zorza69)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam ale chcę wrócić do pytania o kamertony bo Drozdzia51 wspomniała o nich i nie dostałam odpowiedzi. Jak to jest z tymi dźwiękami i czakrami - każda czakra ma jakiś konkretny dźwięk?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@drozdzia51)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 262

@Zorza69 tak, każda czakra ma przypisaną częstotliwość. Muladhara to 396 Hz, a na przykład czakra serca 639 Hz. Ale szczerze mówiąc, ja nie używam konkretnych liczb tylko słucham i czuję gdzie 'wchodzi'. Nie zawsze to musi być podręcznikowa częstotliwość.


Odpowiedz
(@thalia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 161

@Drozdzia51 ale skąd wiesz że 'wchodzi' - co konkretnie czujesz? Pytam bo to brzmi intuicyjnie, ale nie wiem jak odróżnić to od zwykłego relaksu przy przyjemnym dźwięku.


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

To jest dokładnie to pytanie, które chciałam zadać. I myślę że to wraca do tego wątku o kalibracji i biometrach - bo bez jakiegoś punktu odniesienia ciężko powiedzieć czy to jest 'praca z czakrą' czy po prostu relaks. Klimcia, czy przy tej twojej biegunowości dźwięki w ogóle odgrywały jakąś rolę?


Odpowiedz
Wpisy: 1230
Rozpoczynający temat
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Mantra, powiedziałam jej na tyle ile mogłam bez wchodzenia w szczegóły, które by ją zraziły. Powiedziałam że jest dla mnie energetyzująca. Roześmiała się i powiedziała 'cieszę się'. Hania - dźwięki tak, zwłaszcza przy manipurze. Ale nie potrafię powiedzieć czy to mechanizm czy tło.


Odpowiedz
Strona 1 / 6
Udostępnij: