Forum

Asystent AI
Czakry a przylegani...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a przyleganie do przeszłości - dlaczego się nie poddajemy

Strona 1 / 2

Wpisy: 409
Rozpoczynający temat
(@czeslawa08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Zastanawiam się nad czymś, co nie daje mi spokoju od jakiegoś czasu. Mam po mamie stary pierścionek, nosiłam go przez kilka lat po jej śmierci i zauważyłam, że za każdym razem, kiedy go zakładam, wracam myślami do przeszłości, do konkretnych wspomnień, do rzeczy, które powinnam dawno odpuścić. Zaczęłam się zastanawiać, czy to nie jest kwestia czakry serca albo czakry splotu słonecznego, że po prostu nie puszczam, bo ta biżuteria trzyma mnie w jakimś energetycznym uścisku. Czy ktoś miał podobnie z przedmiotami, które należały do bliskich?


Odpowiedz
97 odpowiedzi
Wpisy: 192
(@morganitka)
Połączone: 1 rok temu

O właśnie, czytam i mam ciarki, bo sama przez długi czas nosiłam naszyjnik po babci i coś podobnego czułam. Nie umiałam tego wtedy nazwać. A jak ty w ogóle rozróżniasz, czy to czakra serca czy może jednak solarna? Bo mnie się wydawało, że to bardziej splot słoneczny, taki ciężar w dołku, kiedy trzymałam ten naszyjnik w dłoniach.


Odpowiedz
Wpisy: 519
(@anetta-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przedmioty naprawdę potrafią gromadzić energię, szczególnie te, które były długo noszone przy ciele albo miały dla kogoś duże znaczenie emocjonalne. Ale zanim pójdziemy w kierunku konkretnych czakr, chciałabym zapytać: jak długo mama nosiła ten pierścionek? I czy śmierć była nagła, czy poprzedzona długą chorobą? To ma znaczenie dla tego, jaki ładunek mógł w nim zostać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czeslawa08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 409

@Anetta.1 Mama nosiła go od swojego ślubu, więc kilkadziesiąt lat. Choroba była długa, kilka lat ciężkiej choroby, dużo strachu, dużo płaczu po obydwu stronach. Tak że nie był to spokojny koniec. Myślisz, że to ma znaczenie w kontekście tego, co teraz ja czuję nosząc go?


Odpowiedz
Wpisy: 578
(@jarzebina)
Połączone: 4 tygodnie temu

Moim zdaniem przy takim ładunku emocjonalnym, jaki opisujesz, to pierścionek mógł dosłownie chłonąć te emocje przez lata. Długa choroba, strach, smutek - to nie jest neutralna energia. Mam pytanie do Czeslawa: czy próbowałaś kiedyś go oczyszczać? Sól, dymienie, cokolwiek? I czy po takim oczyszczeniu było coś inaczej?


Odpowiedz
Wpisy: 373
(@nefrytka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Chcę tu wejść z trochę innego kąta, bo myślę, że zanim pójdziemy w oczyszczanie, warto zastanowić się nad tym, co się dzieje w nas samych, nie tylko w przedmiocie. Czakra serca zablokowana po stracie to norma, to wręcz mechanizm ochronny. Pytanie brzmi: czy to pierścionek trzyma cię w przeszłości, czy to ty sięgasz po ten pierścionek właśnie wtedy, kiedy i tak chcesz wrócić do tych wspomnień? Różnica jest fundamentalna.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@morganitka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 192

@Nefrytka Ale czy jedno wyklucza drugie? Bo jak słucham, to mam wrażenie, że możesz mieć rację, ale jednocześnie przedmiot może wzmacniać to, co już jest w środku, nie? Trochę jak... nakręcanie spirali. Sięgasz po niego bo tęsknisz, a potem tęsknotę masz dziesięć razy mocniejszą przez ten kontakt.


Odpowiedz
(@nefrytka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 373

@Morganitka Tak, to jest możliwe i właśnie o to mi chodziło, że nie powinniśmy upraszczać. Ale z praktycznego punktu widzenia różnica jest ważna, bo jeśli problem leży głównie w nas, w nierozklejonej czakrze serca, to samo oczyszczenie pierścionka nie wystarczy i możemy latami czyścić przedmioty, a wewnątrz nic się nie zmieni.


Odpowiedz
Wpisy: 430
(@kalikst)
Połączone: 2 lata temu

Słucham tej rozmowy i myślę sobie, że to bardzo ciekawe napięcie. Bo z jednej strony tradycja mówi, że przedmioty noszone przy ciele stają się niemal częścią pola energetycznego człowieka. Z drugiej strony Nefrytka ma rację, że zbytnie skupianie się na przedmiocie może być ucieczką od własnej pracy. Czeslawa, a jak ty sama to czujesz? Czy pierścionek jest dla ciebie pocieszycielem czy ciężarem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czeslawa08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 409

@Kalikst To dobre pytanie i szczerze nie wiem. Chyba oboje naraz. Kiedy go zakładam, jest jakiś rodzaj bliskości, ale potem ta bliskość przechodzi w coś cięższego. Może to właśnie ten mechanizm spirali, o którym Morganitka pisała.


Odpowiedz
Wpisy: 456
(@tamarka80)
Połączone: 2 miesiące temu

Mam wrażenie, że w tej rozmowie miszamy dwie rzeczy. Bo jest pytanie o to, czy bizuteria ma energetyczną jakość, i jest pytanie o to, czemu my się przyczepiamy do przeszłości. To drugie to już czysto czakra serca, i to zablokowana porządnie. Znam to po sobie, po stracie mamy przez rok nie mogłam sie ruszyć z miejsca energetycznie. Ale czy sama bizuteria coś robi bez naszego udżiału, to już bym tak nie powiedziała.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ferdek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 311

@Tamarka80 A jak ty rozumiesz 'bez naszego udziału'? Bo mi się wydaje, że to rozróżnienie jest trochę sztuczne. Jeśli zakładam pierścionek i natychmiast dostaję jakiś impuls emocjonalny, to czy to jest 'moje' czy 'przedmiotu'? Skąd wiadomo, gdzie kończy się jedno, a zaczyna drugie?


Odpowiedz
Wpisy: 577
(@malgosia87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wchodzę tu z boku, bo przede wszystkim czytam, ale to, co Ferdek napisał, mnie uderzyło. Pracuję z kartami i często widzę u ludzi ten sam mechanizm, że trzymają się jakiegoś symbolu czy przedmiotu i mówią, że 'on' im nie pozwala iść do przodu. A kiedy wchodzimy głębiej, to wychodzi, że to oni sami nie chcą się rozstać. Nie mówię, że tak jest w tym konkretnym przypadku, ale to wzorzec, który znam.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@ewunia82)
Połączone: 12 miesięcy temu

Przepraszam, że wchodzę z takim podstawowym pytaniem, ale jak w ogóle można zbadać, czy przedmiot ma energetyczną jakość? Tzn. czy istnieje jakiś sposób, żeby to sprawdzić poza własnym odczuciem? Bo różdżka, wahadełko, coś innego? Pytam, bo mam kilka rzeczy po babci i chciałabym wiedzieć, z czym mam do czynienia.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jarzebina)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 578

@Ewunia82 Wahadełko to jeden ze sposobów, ale wymaga trochę wprawy, żeby ufać własnym odpowiedziom. Są też osoby, które to czują intuicyjnie przez dłoń, trzymając przedmiot. Słyszałam też o skanowaniu kinetycznym, czyli przesuwaniu dłoni nad przedmiotem bez dotykania. Ale uczciwie powiem, że każda z tych metod zależy mocno od osoby, która to robi.


Odpowiedz
(@rozalinka_02)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 43

@Jarzebina A czy to trzeba jakichś specjalnych zdolności, żeby czuć te energie przez dłoń? Próbowałam kiedyś z kamieniami i nic nie czułam, ale może źle to robiłam?


Odpowiedz
(@jarzebina)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 578

@Rozalinka_02 Zdolności to duże słowo. Raczej powiedziałabym, że to kwestia skupienia i wyciszenia. Kiedy masz w głowie sto myśli, to trudno wychwycić subtelne wrażenia. Spróbuj kilka minut medytacji przed takim ćwiczeniem, mieć czystą głowę. I nie oczekuj od razu trzęsienia ziemi, bo to często jest naprawdę delikatne.


Odpowiedz
Wpisy: 720
(@monisia76)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracając do pierścionka Czeslawa - jest jeszcze jeden aspekt, który mnie zastanawia. Mówiłaś, że mama nosiła go od ślubu. To znaczy, że jest w nim nie tylko energia choroby i śmierci, ale też wszystko wcześniejsze. Dekady małżeństwa, może radości, może trudności. Nie zakładałabym, że cały ładunek jest ciężki. Może właśnie dlatego sięgasz po niego w chwilach tęsknoty, bo gdzieś tam jest też coś ciepłego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czeslawa08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 409

@Monisia76 To mnie zatrzymało. Rzeczywiście nigdy tak nie patrzyłam na ten pierścionek, że może nosić w sobie wiele warstw naraz. Skupiałam się na tym ostatnim okresie, na chorobie. A to było całe życie mamy w tym pierścionku.


Odpowiedz
Wpisy: 373
(@nefrytka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Monisia trafiła w coś ważnego. I to właśnie tutaj widzę połączenie z tematem przylegania do przeszłości. Często blokada czakry serca po stracie wynika nie z tego, że trzymamy się bólu, ale z tego, że boimy się puścić dobre wspomnienia. Jakbyśmy myśleli, że jeśli odpuścimy smutek, to zniknie też miłość. A te dwie rzeczy mogą istnieć niezależnie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ferdek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 311

@Nefrytka To mnie uderzyło, co napisałaś na końcu. Że boimy się puścić dobre wspomnienia, nie ból. Bo rzeczywiście, jak się nad tym zastanowię, to może właśnie tak to działa. Ale jak to się ma do czakry serca konkretnie? Tzn. czy blokada wynika wtedy z innego mechanizmu niż przy typowej żałobie po stracie?


Odpowiedz
(@nefrytka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 373

@Ferdek Dobre pytanie i nie ma tu jednej odpowiedzi. Mechanizm jest podobny, bo czakra serca kurczy się jako ochrona przed bólem, ale cel jest inny. Przy żałobie często blokujemy, żeby nie czuć pustki. A przy trzymaniu się wspomnień blokujemy, żeby nie dopuścić do zmiany. To dwa różne odcienie tego samego zamknięcia i wymagają trochę innych podejść.


Odpowiedz
Wpisy: 456
(@tamarka80)
Połączone: 2 miesiące temu

Zgadzam się z Nefryką, chociaż powiem szczerze że to rozróżnienie jest trudne do uchwycenia od środka. Jak sama byłam w czymś podobnym po śmierci ojca to nie potrafiłam powiedzieć, czy trzymam się bólu czy wspomnień. Wszystko razem lepiło sie w jedną kulę i nie dało się oddzielić. Czy ktoś znalazł jakiś sposób, żeby to rozróżnić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@monisia76)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 720

@Tamarka80 Ja próbowałam przez runy. Losowałam i patrzyłam, co wychodzi w kontekście tego, co we mnie siedzi. Nie że runy powiedziały wprost, ale jakoś pomagały mi sformułować pytanie do siebie, co dokładnie trzymam. Ale rozumiem, że to nie dla każdego.


Odpowiedz
Wpisy: 409
Rozpoczynający temat
(@czeslawa08)
Połączone: 9 miesięcy temu

To, o czym Nefrytka napisała, i to co Tamarka dodała, siedzi mi teraz gdzieś z boku. Bo jak sięgam po ten pierścionek, to chyba rzeczywiście nie jest to szukanie bólu. To jest szukanie jej. Mamy. Takiej żywej, nie chorej. I może właśnie dlatego potem jest tak ciężko, bo ta żywa mama nie wraca, a ja znowu zostaję z tym, że jej nie ma.


Odpowiedz
Wpisy: 192
(@morganitka)
Połączone: 1 rok temu

Czeslawa, to co napisałaś jest bardzo poruszające. I to chyba jest clue tej całej rozmowy, prawda? Że sięgamy po przedmiot, bo chcemy kontaktu, a nie kontaktu z bólem. Ale przedmiot nie może tego dać. Więc dostajemy pustkę razy dwa jakby.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@anetta-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 519

@Morganitka Powiedziałabym, że nie do końca pustkę, bo energetycznie przedmiot może rzeczywiście dawać chwilowe poczucie bliskości. Ale pytanie brzmi, czy to jest zdrowe jako stały mechanizm. Czy to pomaga przejść przez żałobę, czy ją wydłuża. I myślę, że odpowiedź zależy od tego, jak i kiedy się po ten przedmiot sięga.


Odpowiedz
(@ewunia82)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 194

@Anetta.1 A jak rozróżnić, że to pomaga, a nie przedłuża? Mam kilka rzeczy po babci i sama nie wiem, czy dobrze robię, że je trzymam przy sobie, czy może powinnam je gdzieś schować albo co zrobić.


Odpowiedz
(@jarzebina)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 578

@Ewunia82 Myślę, że kluczowe jest to, jak się czujesz po, nie w trakcie. Jak trzymasz daną rzecz i masz chwilę ciepła, a potem wracasz do swojego dnia, to pewnie jest ok. Ale jak potem przez kilka godzin jesteś ciężka i rozpamiętująca, to może być sygnał, że coś tu działa na niekorzyść.


Odpowiedz
Wpisy: 430
(@kalikst)
Połączone: 2 lata temu

Chciałbym tu wejść z pytaniem, bo myślę, że za mało o tym powiedzieliśmy. Czy ta energia, o której mówimy, jest w przedmiocie, czy jest w nas i przedmiot tylko ją uruchamia? Bo to zmienia całkowicie, jak podchodzimy do tematu oczyszczania. Jeśli energia jest w przedmiocie, czyścimy przedmiot. Jeśli jest w nas, to czyszczenie przedmiotu mało co zmieni.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@malgosia87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 577

@Kalikst Właśnie to samo pytanie mam od dawna i nie jestem pewna, czy da się to jednoznacznie rozstrzygnąć. Przy pracy z kartami widzę, że ludzie często przypisują sprawczość na zewnątrz, bo tak jest łatwiej. Ale to nie znaczy, że zewnętrze jest bez znaczenia. Może to jest zawsze jakiś procent procent i różni u różnych osób?


Odpowiedz
(@ferdek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 311

@Malgosia87 To brzmi sensownie, ale jak to wtedy przekłada się praktycznie? Czy pracujesz z klientami inaczej, gdy widzisz, że ktoś bardziej rzutuje na zewnątrz? Ciekawi mnie, jak to wygląda w praktyce.


Odpowiedz
(@malgosia87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 577

@Ferdek Staram się pytać, co czuli zanim wzięli dany przedmiot do ręki. Jeśli nastrój już był ciężki, to przedmiot raczej nie jest źródłem, tylko wzmocnieniem. Ale jak mówią, że przedmiot zmienia wszystko z sekundy na sekundę, to wtedy rzeczywiście warto bliżej przyjrzeć się energii samego obiektu.


Odpowiedz
Wpisy: 46
(@nikodema-pl)
Połączone: 1 rok temu

Chcę powiedzieć jedno, bo mi się wydaje, że tutaj za bardzo komplikujemy. Pierścionek po mamie trzeba po prostu oczyścić przez trzy noce na pełnię i gotowe, energia się zresetuje. Sama tak zrobiłam z biżuterią po cioci i od razu poczułam różnicę. Nie trzeba filozofować.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nefrytka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 373

@Nikodema.pl Rozumiem, że masz dobre intencje, ale to właśnie jest uproszczenie, przed którym przestrzegałam wcześniej. Oczyszczenie przedmiotu może mieć sens jako jeden z kroków, ale jeśli czakra serca jest zablokowana od wewnątrz, żadna pełnia tego nie zastąpi. Poza tym Czeslawa sama powinna zdecydować, czy chce oczyszczać pierścionek, bo to jest coś bardzo osobistego.


Odpowiedz
Wpisy: 456
(@tamarka80)
Połączone: 2 miesiące temu

Nikodema, nie mówię, że twoja metoda nie zadziałała u ciebie, bo może zadziałała. Ale to co Czeslawa opisuje to jest głębsza sprawa niż reset energii i mam wrażenie, że skrótowe podejście może tu bardziej zaszkodzić niż pomóc. Nie chodzi tylko o to żeby przestało boleć, chodzi o przejście przez to.


Odpowiedz
Wpisy: 43
(@rozalinka_02)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam pytanie trochę z boku, ale pasuje mi do tego, co Jarzebina wcześniej pisała o wahadełku. Czy wahadełko mogłoby pomóc sprawdzić, jaką energię ma ten pierścionek teraz? I czy w ogóle powinno się to robić samemu, czy lepiej poprosić kogoś z zewnątrz, kto nie jest emocjonalnie zaangażowany?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarzebina)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 578

@Rozalinka_02 Dobry trop i właśnie ten drugi element jest tu kluczowy. Samej sobie bardzo trudno czytać przedmiot, do którego jesteś emocjonalnie przywiązana, bo twoje pragnienia i tęsknoty mogą mieszać w odczytach. Ktoś z zewnątrz, kto nie wie, czyje to i skąd pochodzi, da bardziej neutralny obraz. To jest właśnie jedno z zastosowań, gdzie czyjeś zewnętrzne oko naprawdę ma wartość.


Odpowiedz
Wpisy: 409
Rozpoczynający temat
(@czeslawa08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Słyszę to wszystko i chcę powiedzieć, że nie spodziewałam się, że ten wątek zajdzie tak głęboko. Zaczęłam od pytania o energię pierścionka, a teraz siedzę i myślę, że tak naprawdę pytanie było zupełnie inne. Może pytałam, czy mogę go zatrzymać bez poczucia winy. Czy mogę mieć go przy sobie i jednocześnie nie tkwić w tamtym czasie.


Odpowiedz
Wpisy: 720
(@monisia76)
Połączone: 2 miesiące temu

Czeslawa, myślę że właśnie dotarłaś do sedna, i to bez żadnego wahadełka. To pytanie o poczucie winy jest bardzo ważne i chyba napędza to przyleganie do przeszłości bardziej niż sama energia przedmiotu. Czy mogę zapytać, skąd to poczucie winy? Czy jest coś konkretnego, czy to takie ogólne, że zostajesz, a jej nie ma?


Odpowiedz
Wpisy: 409
Rozpoczynający temat
(@czeslawa08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Monisia, to dobre pytanie i chyba zasługuje na uczciwą odpowiedź. Poczucie winy bierze się stąd, że ostatnie tygodnie jej życia byłam rzadko. Praca, dzieci, życie. I pierścionek jest jakby dowodem, że ona była, że ją kochałam, mimo że nie byłam tam tak często jak powinnam. Jakby trzymanie go było moim sposobem na powiedzenie: przepraszam i nie zapomnę. Ale teraz jak to piszę, to widzę, że to jest strasznie ciężka rola dla kawałka metalu.


Odpowiedz
Wpisy: 373
(@nefrytka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Czeslawa, to co teraz opisujesz to jest coś zupełnie innego niż pytanie o energię przedmiotu, od którego zaczęłaś. I nie mówię tego krytycznie, bo myślę, że właśnie dlatego te rozmowy na forum mają sens. Ale chcę zapytać wprost: czy pierścionek jest dla ciebie symbolem miłości do mamy, czy symbolem tej winy? Bo jeśli to drugie, to rozumiesz chyba, dlaczego samo oczyszczenie energetyczne niczego nie zmieni?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@tamarka80)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 456

@Nefrytka To rozróżnienie które robisz jest bardzo ważne, ale myślę że w prawdziwym bólu te dwie rzeczy potrafią być tak splecione, że nie da się ich łatwo rozdzielić. Czeslawa, nie pytam żebyś teraz musiała odpowiadać, ale czy kiedykolwiek rozmawiałaś o tym z kimś poza forum? Nie musi to być terapeuta, chociaż akurat tutaj mogłoby pomóc. Mówię ogólnie, czy jest ktoś, przy kim możesz to rozłożyć na części?


Odpowiedz
(@morganitka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 192

@Tamarka80 Zastanawiam się, czy nie trochę wychodzimy poza czakry i energię, ale jednocześnie czuję, że to jest dokładnie to samo pytanie, tylko bardziej szczere. Bo czakra serca zablokowana winą to jest jednak czakra serca. Mam rację, czy mieszam?


Odpowiedz
(@jarzebina)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 578

@Morganitka Nie mieszasz. Wina siedzi właśnie tam, w czakrze serca, czasem też w splotu słonecznym, bo splot słoneczny to nasza odpowiedzialność i kontrola. Jak ktoś nosi w sobie poczucie, że nie zrobił dosyć, to często odczuwa to fizycznie właśnie w klatce lub górnej partii brzucha. Czeslawa, czy masz takie odczucia?


Odpowiedz
Wpisy: 409
Rozpoczynający temat
(@czeslawa08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Jarzebina, tak, mam. Coś w klatce, szczególnie wieczorami. Myślałam, że to tylko somatyka, stres. Ale jak to piszesz w tym kontekście, to zaczynam łączyć kropki. I właściwie nie wiem, co z tym zrobić.


Odpowiedz
Wpisy: 519
(@anetta-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czeslawa, to jest bardzo ważny moment, że to czujesz i nazywasz. Chcę zapytać praktycznie: czy próbowałaś kiedykolwiek jakiejś medytacji skupionej właśnie na czakrze serca, nie z pierścionkiem, ale sama, bez przedmiotów? Pytam, bo czasem praca bezpośrednia z czakrą pozwala wyciągnąć na powierzchnię to, co leży pod spodem, zanim w ogóle wrócimy do pytania o dany przedmiot.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ewunia82)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 194

@Anetta.1 A czy taką medytację można robić samemu, czy trzeba żeby ktoś prowadził? Bo sama próbowałam kilka razy z czakrą serca i zawsze gdzieś w połowie zaczynam myśleć o zupełnie innych rzeczach i nie wiem, czy to znaczy że coś robię źle, czy że coś mi tam blokuje.


Odpowiedz
(@monisia76)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 720

@Ewunia82 Rozproszenie w połowie medytacji czakrowej to naprawdę norma, nie błąd. Mnie się też zdarza i po jakimś czasie doszłam do wniosku, że ważniejsze jest to, o czym zaczynam myśleć. Bo jeśli zaczynasz myśleć o konkrecie, właśnie wtedy kiedy skupiasz się na sercu, to może ten konkret jest tym, co tam leży. Chociaż to nie musi być regułą dla każdego.


Odpowiedz
Wpisy: 430
(@kalikst)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do tego, co Czeslawa powiedziała o poczuciu winy. Mam takie skojarzenie z numerologią, choć to trochę nie mój główny temat. Ale liczba daty śmierci mamy i twojej daty urodzenia mogłaby coś powiedzieć o tym, jaki rodzaj więzi was łączył i czy ta wina jest wpisana w ten wzorzec, czy jest czymś zewnętrznym. Czy ktoś tutaj liczy takie relacyjne numerologie? Tytus chyba się w tym obraca.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@tytus)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 271

@Kalikst Tak, zdarza mi się liczyć ścieżki relacyjne. Ale uczciwie powiem, że zanim bym cokolwiek liczył dla Czeslawej, to chciałem zapytać, czy ona w ogóle chce to badać tą drogą. Nie każdy musi. A poza tym myślę, że to co opisuje to jest bardziej nierozwiązana żałoba niż coś, co numerologia zdolna jest rozwiązać. Może wskazać wzorzec, ale nie zastąpi przepracowania emocji.


Odpowiedz
(@ferdek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 311

@Tytus Masz rację, że nie zastąpi, ale czy nie uważasz, że czasem właśnie potwierdzenie wzorca z zewnątrz, z liczb, z kart, z czegokolwiek, pomaga komuś poczuć, że to nie jest tylko jego wina? Że coś jest wpisane głębiej? Nie twierdzę, że to zdejmuje odpowiedzialność, ale może dać ulgę.


Odpowiedz
(@tytus)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 271

@Ferdek To ciekawy punkt i myślę, że masz rację w tej konkretnej funkcji. Że zewnętrzny układ może dać ludziom ramy, które pozwalają inaczej patrzeć na swoje własne działania. Sam tak miałem z jednym układem numerologicznym, który pokazał mi, dlaczego w pewnym etapie życia ciągle wpadałem w te same schematy. Nie że to mnie zwolniło z pracy nad sobą, ale jakoś mi ulżyło, że to nie jest tylko moja głupota.


Odpowiedz
Wpisy: 43
(@rozalinka_02)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy od dłuższego czasu i zastanawiam się, czy nie zgubiliśmy jednego wątku. Na początku było pytanie o to, jak badać energię konkretnego przedmiotu, biżuterii. I myślę, że odpowiedź na to jest ważna też dla Czeslawej, nie tylko teoretycznie. Bo jeśli pierścionek naprawdę nosi energię winy, a nie miłości, to może jest jakaś metoda, żeby to sprawdzić zanim zdecyduje, co z nim zrobić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarzebina)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 578

@Rozalinka_02 Wracasz do dobrego miejsca. Wahadełko przy emocjonalnie naładowanym przedmiocie może dać zgrubny sygnał, ale jak wcześniej mówiłam, samej sobie trudno czytać bez zaburzenia odczytu własnymi emocjami. Można też próbować połączyć metodę: najpierw medytacja, żeby wyciszyć własne pragnienia dotyczące tego, co chcemy usłyszeć, a dopiero potem sięgnąć po wahadełko. Albo poprosić kogoś zaufanego. Ale to nadal nie powie, czy energia pochodzi z przedmiotu czy z osoby trzymającej.


Odpowiedz
Wpisy: 577
(@malgosia87)
Połączone: 3 miesiące temu

Mam do Jarzebiny pytanie, bo sama nie pracuję za dużo wahadełkiem. Jak rozumiesz ten moment wyciszenia przed badaniem przedmiotu? Jak on wygląda u ciebie w praktyce? Bo mam wrażenie, że to jest kluczowy krok, a mało kto opisuje jak to właściwie przeprowadzić, żeby naprawdę nie mieszać swoich pragnień.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarzebina)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 578

@Malgosia87 U mnie to kilka minut spokojnego oddechu, ale nie z myślą o przedmiocie, tylko celowo o czymś neutralnym. Patrzę na coś zwykłego w pokoju, talerz, ściana, cokolwiek. Żeby mózg trochę wyszedł z trybu emocjonalnego. Dopiero potem biorę przedmiot. I staram się nie pytać od razu, po prostu trzymam i obserwuję, czy coś się pojawia, zanim zadam pytanie wahadełkiem. Nie wiem czy to najlepsza metoda, ale u mnie działa lepiej niż jak od razu lecę z pytaniem.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: