Mam pytanie bo wróciłam do tego co pisała Nocnica wcześniej o tym "murze energetycznym". Czy to jest tak że ten mur można poczuć fizycznie jakos? Bo ja czasem mam takie uczucie dosłownie w mostku, jakby coś tam siedziało. I zastanawiam sie czy to właśnie to czy po prostu napięcie mięśniowe
o, Orlikowa, ja mam dokladnie to samo! to uczucie w mostku, jakby ktos postawil tam cegle albo cos. u mnie sie pojawia wlasnie przy sytuacjach emocjonalnych, np jak ktos pyta mnie o cos osobistego. czy to moze byc ten energetyczny aspekt anahaty? bo zawze myslalam ze to zwykly stres
No dobra, ale zanim pójdziemy za daleko z tym "murem energetycznym" - to uczucie ucisku w klatce piersiowej przy stresie to jest fizjologia. Mięśnie się napinają, oddech płytszy, ciśnienie rośnie. Nie twierdzę że czakry nie istnieją, ale czy na pewno chcemy każdy objaw somatyczny interpretować jako blokadę energetyczną. Bo to może prowadzić do pomijania rzeczy które warto sprawdzić u lekarza.
ludzie, słuchajcie, mam pytanie moze z innej beczki - czy jest jakaś różnica między blokadą anahaty od strony dawania a od strony przyjmowania? Bo czytałem gdzieś, że to mogą być dwa różne problemy w tej samej czakrze, tzn ktoś może świetnie dawać miłość i troskę a mieć problem z przyjmowaniem, i vice versa. Czy to ma sens w tej tradycji?
No to ja mam raczej ten pierwszy typ jeśli dobrze rozumiem. Z dawaniem nie mam problemu, potrafię być czuła wobec innych, przytulać kogoś kto płacze itd. Ale jak ktoś to robi wobec mnie to właśnie ta nieswojość o której pisałam na początku. To ciekawe że to może być takie asymetryczne.
Ta asymetria którą opisujecie jest według mnie jedna z najczęstszych rzeczy przy sercu. :)) Gdzieś kiedyś czytałam że osoby które od dziecka musiały same siebie ogarniać emocjonalnie, albo były tymi "silnymi" w rodzinie, często właśnie tak mają. Dawanie jest bezpieczne bo kontrolujesz sytuację. Przyjmowanie wymaga że coś komuś zawierzasz. Nie wiem czy to czakrowe czy psychologiczne ale chyba nie ma znaczenia jak to nazwiemy.
Ale czakra serca to nie jest to samo co poczucie własnej wartości, prawda? To chyba bardziej solar plexus - manipura? czy dobrze myśle? 🙂 bo jeśli chodzi o poczucie że nie zasługuję to może być zablokowana inna czakra a nie anahata?
Hmm, czytam tę dyskusję i jestem ciekawa - czy to znaczy że żeby naprawdę "naprawić" anahata trzeba też naprawić manipurę? to brzmi jak nieskończona praca, trochę przytlaczajace szczerze mówiąc
wracajac do pytania ktore zadalem wczesniej bo troche sie zgubilem - czy ta praca moze byc tez skuteczna robiona samemu, czy raczej trzeba kogos do pomocy. chodzi mi o te osobe ktora znam, ona nie bardzo chce chodzic do kogos
A czy nie jest tak że ta zewnętrzna praca z terapeutą jest poprostu szybsza bo ona widzi co ty sama nie widzisz? Tzn jak sama medytujesz to masz jakiś martwy punkt, nie możesz zobaczyć własnej blokady tak jak ktoś z zewnątrz. To by miało sens chyba nawet bez zakładania że "energia" działa?
ale zaraz, to znaczy że sama medytacja nic nie daje? bo trochę tak to brzmi i nie zgadzam sie z tym chyba. mam koleżankę która medytuje sama i mówi że czuje ogromną różnicę. czy nie może być tak że medytacja przygotowuje grunt a potem łatwiej nawiązywać relacje?
dobra ale ja mam teraz pytanie praktyczne bo trochę mi to wszystko odpłynęło - czy są jakieś konkretne ćwiczenia właśnie pod tę blokadę przyjmowania? takie żeby można było zrobić samemu? bo sesja z terapeutą to jednak koszt i nie każdy może sobie na to pozwolić 😛
kurde, czytam tę rozmowę o tej asymetrii dawanie/przyjmowanie i zastanawiam sie - czy to jest jakiś wzorzec który widać też na poziomie fizycznym w ciele? tzn czy ludzie z tą blokadą przyjmowania mają jakieś charakterystyczne cechy w postawie, w napięciach mięśniowych? bo to by chyba miało sens że coś się zapisuje też w ciele fizycznym
hmm słuchajcie a czy ta cała rozmowa nie zakłada trochę za dużo? tzn wyszliśmy od "nie lubię sie przytulać" a teraz mówimy o wzorcach z dzieciństwa, postawie ciała, blokadach energetycznych. moze ktoś po prostu nie lubi fizycznego kontaktu i tyle? nie każde zachowanie musi mieć głęboki sens ezotyczny albo traumatyczny
no dobra, jeśli to jest niepokój a nie poprostu wybor to rozumiem że szukasz odpowiedzi. 😉 przepraszam że weszłam za grubo 🙂
ja chcę wrócić do tego co mówiła Nocnica o tym, że sama sesja jest już pracą z anahatą przez sam fakt przyjmowania. to mi daje do myślenia bo ja kiedyś chodziłam do terapeutki i na początku każdej sesji czułam się dziwnie, jak ona się poprostu skupiała na mnie i słuchała. taki dyskomfort. i teraz myślę że to było dokładnie to o czym mówicie - ta blokada przyjmowania uwagi i troski
słuchajcie, a czy ta blokada jest zawsze z dziecinstwa czy moze sie tez nbyc nabyta pozniej? pytam bo znam osobę która miala normalny kontakt fizyczny w dziecinstwie ale po jakims trudnym zwiazku sie jakos zamknela. czy to moze byc blokada anahaty nabyta w doroslosci?
oj, no wlasnie, wróciłam do tego co napisał Pawelek04 bo mnie to nie daje spokoju - czy ta blokada nabyta w dorosłości to jest to samo co ta z dzieciństwa, czy jednak coś innego? bo mi się wydaje że mogą wyglądać podobnie z zewnątrz ale mieć zupełnie inne korzenie. i czy to ma znaczenie dla tego jak się z tym pracuje?
słuchajcie, mam pytanie trochę z innej strony - czy ktoś z was miał sytuację gdzie ta niezdolność do przyjmowania dotyczyła jednych osób a z innymi nie miała miejsca?, bo ja np. z jedną osobą czuję się w tym kontakcie kompletnie ok, a z drugą mam ten alarm o którym pisała Otylijka na początku. to sugeruje że to nie jest po prostu "zamknięta czakra" tylko coś bardziej skomplikowanego, nie?
ok to jest ciekawe co Nocnica napisala bo jeśli dobrze rozumiem to mamy sytuację gdzie czakra niejako "pamięta" z czym była rana skojarzona i potem selektywnie blokuje podobne energie? 😛 to brzmi prawie jak immunologia, gdzie układ odpornościowy zapamiętuje patogen. tylko że tutaj patogenem jest określony rodzaj bliskości. to jest na prawdę ciekawe podejście, chociaż oczywiście nie mam pojęcia jak to zweryfikować
Rodochrozyt05 ale czy to jest sprzeczne? tzn czemu model energetyczny i psychologiczny nie mogą opisywać tego samego zjawiska z różnych stron? nie rozumiem czemu zawze trzeba to przeciwstawiać. można przyjąć że obie mapy czegoś tam dotykają?
hej a ja mam inne pytanie, trochę praktyczne - czy kamienie mogą pomóc w tej konkretnej sytuacji, tej z przytulaniem? pytam bo czytałam o różanym kwarcu i anahata i zastanawiam się czy to jest coś co ma sens próbować. nie chcę kupować czegoś co nic nie da
a ja miałam inaczej z różanym kwarcem - kupiłam, nosiłam, zero efektu. naprawdę nic. może źle go dobrałam, może trzeba inaczej z nim pracować, niewiem. ale żeby nie tworzyć mitu że to panaceum - u mnie nie zadziałało.
o proszę, ale Cesarzowna66 a czy go czyściłaś regularnie? i czy ustawiłaś intencję?, bo kamienie dość mocno trzeba aktywować, nie można po prostu wsadzić do kieszeni i czekać. no może nie każdy ma z nimi kontakt naturalnie, ale to nie znaczy ze nie działają.
no dobra, wracam do pytania Tymianek69 o kamienie bo mnie tez to interesuje, ale od innej strony - czy różany kwarc jest bardziej do otwierania czy do łagodzenia? bo ja mam wrażenie że mój problem to nie jest brak miłości tylko jakiś lęk przed nią. i zastanawiam się czy otwarcie anahaty bez przepracowania tego lęku nie skończyłoby się tym że po prostu czuję więcej ale nie jest lepiej.
Otylijka, to jest naprawdę dojrzałe pytanie i rzadko ktoś je zadaje. Różany kwarc jest najczęściej opisywany jako kamień miłości i łagodności, ale masz rację że to nie jest takie proste. Jeśli za blokadą stoi lęk, to praca z otwieraniem czakry bez adresowania lęku może być jak próba wtargnięcia przez zamknięte drzwi siłą. Coś się może otworzyć, ale nie trwale i nie bezpiecznie. Rhodochrozyt albo malachit są czasem opisywane jako kamienie które wspierają najpierw przepracowanie a potem otwarcie. Ale to tylko drogowskazy, nie recepta.
ciekawe co Konstancja napisała o malachicie bo malachit mnie zawsze trochę przerażał energetycznie, nie wiem czemu. może dla tego że słyszałam że potrafi wywołać silne oczyszczenie i człowiek może się czuć przez chwilę gorzej. 🙂 czy ktoś miał takie doświadczenie? i czy to jest normalne?
