Forum

Asystent AI
Czakra serca a niez...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra serca a niezdolność do przytulania się

Strona 2 / 3

Wpisy: 211
(@orlikowa)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie bo wróciłam do tego co pisała Nocnica wcześniej o tym "murze energetycznym". Czy to jest tak że ten mur można poczuć fizycznie jakos? Bo ja czasem mam takie uczucie dosłownie w mostku, jakby coś tam siedziało. I zastanawiam sie czy to właśnie to czy po prostu napięcie mięśniowe


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@wegka)
Połączone: 1 rok temu

o, Orlikowa, ja mam dokladnie to samo! to uczucie w mostku, jakby ktos postawil tam cegle albo cos. u mnie sie pojawia wlasnie przy sytuacjach emocjonalnych, np jak ktos pyta mnie o cos osobistego. czy to moze byc ten energetyczny aspekt anahaty? bo zawze myslalam ze to zwykly stres


Odpowiedz
Wpisy: 185
(@rodochrozyt05)
Połączone: 2 lata temu

No dobra, ale zanim pójdziemy za daleko z tym "murem energetycznym" - to uczucie ucisku w klatce piersiowej przy stresie to jest fizjologia. Mięśnie się napinają, oddech płytszy, ciśnienie rośnie. Nie twierdzę że czakry nie istnieją, ale czy na pewno chcemy każdy objaw somatyczny interpretować jako blokadę energetyczną. Bo to może prowadzić do pomijania rzeczy które warto sprawdzić u lekarza.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@szanta)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 43

@Rodochrozyt05 okej ale to chyba nie jest albo - albo? tzn można iść do lekarza I jednocześnie pracować z czakrami, to sie nie wyklucza chyba. Ja rozumiem twój sceptycyzm, ale dla mnie to że coś ma fizyczne wyjaśnienie nie znaczy że nie ma też wymiaru energetycznego. 🙂


Odpowiedz
(@rodochrozyt05)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 185

@Szanta aha, no, zgadzam się że się nie wyklucza i to ważna uwaga. Chodziło mi tylko zebysmy nie zapominały o tej fizycznej stronie bo widziałam już na tym forum przypadki gdzie ktoś latami "pracował energetycznie" a problem był całkiem przyziemny. Nie chcę gasić dyskusji, naprawdę.


Odpowiedz
Wpisy: 203
(@jasnowidz96)
Połączone: 1 rok temu

ludzie, słuchajcie, mam pytanie moze z innej beczki - czy jest jakaś różnica między blokadą anahaty od strony dawania a od strony przyjmowania? Bo czytałem gdzieś, że to mogą być dwa różne problemy w tej samej czakrze, tzn ktoś może świetnie dawać miłość i troskę a mieć problem z przyjmowaniem, i vice versa. Czy to ma sens w tej tradycji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Jasnowidz96 to jest bardzo trafne rozróżnienie i tak, w wielu podejściach do pracy z czakrami faktycznie sie o tym mówi. Anahata ma dwa aspekty - jeden skierowany na zewnątrz, drugi do wewnątrz. Blokada "do wewnątrz" objawia się właśnie tym co opisywała Otylijka i Szanta - dyskomfortem przy przyjmowaniu ciepła, dotyku, czułości. Blokada "na zewnątrz" to raczej trudność z okazywaniem uczuć, jakby to co chcesz powiedzieć zatrzymywało się gdzieś w gardle albo w piersi.


Odpowiedz
Wpisy: 195
Rozpoczynający temat
(@otylijka)
Połączone: 10 miesięcy temu

No to ja mam raczej ten pierwszy typ jeśli dobrze rozumiem. Z dawaniem nie mam problemu, potrafię być czuła wobec innych, przytulać kogoś kto płacze itd. Ale jak ktoś to robi wobec mnie to właśnie ta nieswojość o której pisałam na początku. To ciekawe że to może być takie asymetryczne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tymianek69)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 37

@Otylijka, no, o! ja mam DOKLADNIE tak samo! dawanie jest ok, a przyjmowanie jest jakos dziwne, czuje sie winna ze ktos sie o mnie troszczy?? to chyba nie jest normalne haha. ale to znaczy ze to ta blokada "do wewnątrz" o której pisze Nocnica?


Odpowiedz
Wpisy: 363
(@wandzisia)
Połączone: 12 miesięcy temu

Ta asymetria którą opisujecie jest według mnie jedna z najczęstszych rzeczy przy sercu. :)) Gdzieś kiedyś czytałam że osoby które od dziecka musiały same siebie ogarniać emocjonalnie, albo były tymi "silnymi" w rodzinie, często właśnie tak mają. Dawanie jest bezpieczne bo kontrolujesz sytuację. Przyjmowanie wymaga że coś komuś zawierzasz. Nie wiem czy to czakrowe czy psychologiczne ale chyba nie ma znaczenia jak to nazwiemy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cesarzowna66)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 102

@Wandzisia trafiłaś w sedno. To poczucie winy kiedy ktoś sie troszczy - Tymianek69 tak to opisałaś - to jest według mnie kluczowe. Jakbyś czuła że nie zasługujesz. Czy to brzmi znajomo dla innych też? Bo dla mnie to był sygnał że problem jest gdzieś głębiej niż tylko "nie lubię się przytulać".


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@sliwowa81)
Połączone: 2 lata temu

Ale czakra serca to nie jest to samo co poczucie własnej wartości, prawda? To chyba bardziej solar plexus - manipura? czy dobrze myśle? 🙂 bo jeśli chodzi o poczucie że nie zasługuję to może być zablokowana inna czakra a nie anahata?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@konstancja97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Sliwowa81 dobre pytanie i masz rację że manipura wiąże sie z poczuciem własnej wartości, ale to nie jest tak że każda czakra działa osobno jak oddzielna szuflada. Często blokada w jednej powoduje kompensację albo blokadę w innej. Poczucie że "nie zasługuję na troskę" moze siedzieć jednocześnie w manipurze I w anahata - ta pierwsza mówi "jestem nic warta", ta druga zamknęła się żeby nie zostać zranioną kiedy ta wiadomość przyszła za wcześnie.


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@umiarkowana_69)
Połączone: 8 miesięcy temu

Hmm, czytam tę dyskusję i jestem ciekawa - czy to znaczy że żeby naprawdę "naprawić" anahata trzeba też naprawić manipurę? to brzmi jak nieskończona praca, trochę przytlaczajace szczerze mówiąc


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@orionka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 45

@Umiarkowana_69 ja też tak miałam że to brzmi przytłaczająco! ale z tego co rozumiem to nie jest tak że musisz wszysko po kolei jak listę zadań. bardziej że pracując z jedną czakrą naturalnie dotykasz też innych, to się dzieje samo trochę. przynajmniej tak mi wyglądało na warsztatach na których byłam.


Odpowiedz
Wpisy: 86
(@pawelek04)
Połączone: 2 lata temu

wracajac do pytania ktore zadalem wczesniej bo troche sie zgubilem - czy ta praca moze byc tez skuteczna robiona samemu, czy raczej trzeba kogos do pomocy. chodzi mi o te osobe ktora znam, ona nie bardzo chce chodzic do kogos


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@egzorcystka08)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 111

@Pawelek04 ja robiam samemu przez dlugi czas i tez cos to dawalo, ale jak pierwszy raz poszlam na sesje do bioenergoterapetuky to bylo jakos inaczej, bardziej sie "dzialo". ale nie wiem czy to placebo czy faktycznie ta zewnetrzna energia pomaga, jakis czas temu o tym pisalam juz 🙂 😛


Odpowiedz
Wpisy: 18
(@novaria58)
Połączone: 3 lata temu

A czy nie jest tak że ta zewnętrzna praca z terapeutą jest poprostu szybsza bo ona widzi co ty sama nie widzisz? Tzn jak sama medytujesz to masz jakiś martwy punkt, nie możesz zobaczyć własnej blokady tak jak ktoś z zewnątrz. To by miało sens chyba nawet bez zakładania że "energia" działa?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Novaria58 zadała bardzo trafne pytanie o ten "martwy punkt" i chcę się do tego odnieść, bo to ważna kwestia. Praca z terapeutą rzeczywiście często przyspiesza, ale nie dlatego że on "widzi więcej" w sensie energetycznym - raczej dlatego że samo bycie z kimś w bezpiecznej relacji już jest pracą z anahatą. Jeśli problem polega na blokadzie przyjmowania, to paradoksalnie już sama sesja z terapeutą jest pierwszym ćwiczeniem przyjmowania. Ciało się tego uczy przez doświadczenie, nie przez analizę.


Odpowiedz
(@wegka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 240

@Nocnica matko, ooo to jest ciekawy punkt, nigdy tak nie pomyslalam. tzn ze sama sesja jest juz terapeutyczna nie tylko przez to co robi terapeuta ale przez sam fakt ze sie przyjmuje cos od kogos? to troche jak ze ta blokada musi byc jakos przepracowana w relacji a nie tylko w samotnej medytacji?


Odpowiedz
(@konstancja97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Wegka tak, i to jest chyba jedna z ważniejszych rzeczy w całej tej rozmowie. Czakra serca nie działa w izolacji - ona z definicji dotyczy relacji. Możesz godzinami siedzieć w medytacji i wizualizować zielone światło ale jeśli nigdy nie pozwolisz żadnemu żywemu człowiekowi się do ciebie zbliżyć, to ta czakra nie ma jak się faktycznie otworzyć. Praca indywidualna jest dobra na start, ale w pewnym momencie potrzebny jest kontakt.


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@sliwowa81)
Połączone: 2 lata temu

ale zaraz, to znaczy że sama medytacja nic nie daje? bo trochę tak to brzmi i nie zgadzam sie z tym chyba. mam koleżankę która medytuje sama i mówi że czuje ogromną różnicę. czy nie może być tak że medytacja przygotowuje grunt a potem łatwiej nawiązywać relacje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@konstancja97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Sliwowa81 wiecie co, nie, to nie tak że nic nie daje - źle mnie zrozumiałaś. Medytacja przygotowuje, odpina pewne nawykowe napięcia, uczy rozpoznawać co się dzieje w ciele. Ale to wciąż jak ćwiczenie pływania w piwnicy bez wody. W pewnym momencie musisz wejść do basenu. Koleżanka której mówisz pewnie korzysta z obu rzeczy jednocześnie, nawet jeśli tego nie łączy.


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@tymianek69)
Połączone: 3 lata temu

dobra ale ja mam teraz pytanie praktyczne bo trochę mi to wszystko odpłynęło - czy są jakieś konkretne ćwiczenia właśnie pod tę blokadę przyjmowania? takie żeby można było zrobić samemu? bo sesja z terapeutą to jednak koszt i nie każdy może sobie na to pozwolić 😛


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@orionka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 45

@Tymianek69 ja zaczęłam od czegoś mega prostego i śmieszy mnie że to w ogóle działa, ale kiedy ktoś mówi mi komplement albo coś miłego, to zamiast odpowiadać "ee tam nie przesadzaj" czy jakoś to zbywać, po prostu mówię dziękuję i staram się nie dodawać nic więcej. brzmi banalnie ale to naprawdę trudne na początku! i podobno to właśnie jest taka mini praca z przyjmowaniem


Odpowiedz
(@tymianek69)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 37

@Orionka o matko to jest proste a jakie trudne haha. ja zawze jak ktoś mi powie że ładnie wyglądam to mówię "e gdzie tam" albo zmieniam temat. 😀 może to rzeczywiście coś znaczy?


Odpowiedz
Wpisy: 203
(@jasnowidz96)
Połączone: 1 rok temu

kurde, czytam tę rozmowę o tej asymetrii dawanie/przyjmowanie i zastanawiam sie - czy to jest jakiś wzorzec który widać też na poziomie fizycznym w ciele? tzn czy ludzie z tą blokadą przyjmowania mają jakieś charakterystyczne cechy w postawie, w napięciach mięśniowych? bo to by chyba miało sens że coś się zapisuje też w ciele fizycznym


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@rodochrozyt05)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 185

@Jasnowidz96 eh, akurat to jest coś co potwierdzają nie tylko ezoteryczni terapeuci ale i psychosomatycy, więc tak, jest tu pewna zbieżność. Terapeuci ciała np. pracujący metodą Lowena opisują napięcia w okolicy klatki piersiowej i ramion jako typowe dla osób które "chronią serce". Ramiona lekko do przodu, klatka jakby zapadnięta, płytki oddech. Czy to czakra czy napięcie mięśniowe - możemy sie spierać, ale wzorzec fizyczny istnieje


Odpowiedz
(@cesarzowna66)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 102

@Rodochrozyt05 o, to jest ciekawe że to tez widać od zewnątrz. 😀 zastanawiam się czy można to odwrocic - tzn najpierw zmienić postawę fizyczną i to pociągnie za sobą zmianę energetyczną? bo słyszałam o takich ćwiczeniach gdzie chodzi o otwieranie klatki, prostowanie ramion


Odpowiedz
(@rodochrozyt05)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 185

@Cesarzowna66 teoria "embodied cognition" mówi właśnie że tak że ciało wpływa na stany emocjonalne równie mocno jak emocje wpływają na ciało. Więc praca z postawą moze pomagać. Ale żeby nie być naiwną - to raczej jeden z elementów a nie gotowe rozwiązanie. 😀 Sam prosty kręgosłup nie otworzy ci serca jeśli masz głęboki wzorzec emocjonalny z dzieciństwa


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@floks)
Połączone: 3 lata temu

hmm słuchajcie a czy ta cała rozmowa nie zakłada trochę za dużo? tzn wyszliśmy od "nie lubię sie przytulać" a teraz mówimy o wzorcach z dzieciństwa, postawie ciała, blokadach energetycznych. moze ktoś po prostu nie lubi fizycznego kontaktu i tyle? nie każde zachowanie musi mieć głęboki sens ezotyczny albo traumatyczny


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@otylijka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 195

@Floks, rozumiem ten punkt i miałam podobną myśl na początku. ale mój problem nie jest taki że "nie lubię" w sensie neutralnym - raczej że czuje coś nieprzyjemnego kiedy to się dzieje, takie napięcie, jakby alarm. to nie jest poprostu preferencja, to jest jakaś reakcja której sama nie rozumiem. dlatego szukam głębszego wyjaśnienia


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@floks)
Połączone: 3 lata temu

no dobra, jeśli to jest niepokój a nie poprostu wybor to rozumiem że szukasz odpowiedzi. 😉 przepraszam że weszłam za grubo 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 363
(@wandzisia)
Połączone: 12 miesięcy temu

ja chcę wrócić do tego co mówiła Nocnica o tym, że sama sesja jest już pracą z anahatą przez sam fakt przyjmowania. to mi daje do myślenia bo ja kiedyś chodziłam do terapeutki i na początku każdej sesji czułam się dziwnie, jak ona się poprostu skupiała na mnie i słuchała. taki dyskomfort. i teraz myślę że to było dokładnie to o czym mówicie - ta blokada przyjmowania uwagi i troski


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wegka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 240

@Wandzisia, to niesamowite ze to opisujesz bo ja mam podobnie na terapii! jak ktos po prostu na mnie patrzy i slucha bez oceniania to mam ochote zaczac o czymkolwiek innym mowic, zmienic temat, powiedziec cos smiesznego. jakby to skupienie bylo za duze do zniesienia. czy to moze byc ten sam mechanizm co z przytulaniem?


Odpowiedz
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Wegka - tak, to jest dokładnie ten sam mechanizm. Przytulanie, uważne słuchanie, komplement, troska, opiekowanie sie tobą gdy jesteś chora - to wszystko są formy przyjmowania miłości i wszystkie mogą trafiać na tę samą barierę. Różnią się tylko tym jak mocno wchodzą przez ciało. Przytulanie jest może najtrudniejsze bo jest bezpośrednie i nie można uciec w słowa.


Odpowiedz
Wpisy: 86
(@pawelek04)
Połączone: 2 lata temu

słuchajcie, a czy ta blokada jest zawsze z dziecinstwa czy moze sie tez nbyc nabyta pozniej? pytam bo znam osobę która miala normalny kontakt fizyczny w dziecinstwie ale po jakims trudnym zwiazku sie jakos zamknela. czy to moze byc blokada anahaty nabyta w doroslosci?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szanta)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 43

@Pawelek04 to chyba może być tak, że wcześniejszy wzorzec z dzieciństwa był OK ale trauma w relacji dorosłej go "nadpisała"? albo może odslonila coś co było wcześniej i tylko niewidoczne? nie wiem czy da się tu powiedzieć jednoznacznie, ale czakra serca chyba może się zamykać w różnych momentach życia


Odpowiedz
Wpisy: 43
(@szanta)
Połączone: 3 lata temu

oj, no wlasnie, wróciłam do tego co napisał Pawelek04 bo mnie to nie daje spokoju - czy ta blokada nabyta w dorosłości to jest to samo co ta z dzieciństwa, czy jednak coś innego? bo mi się wydaje że mogą wyglądać podobnie z zewnątrz ale mieć zupełnie inne korzenie. i czy to ma znaczenie dla tego jak się z tym pracuje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@konstancja97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Szanta to wazne pytanie i mysle że odpowiedź brzmi: ma znaczenie, ale nie zawsze tyle ile byśmy myślały. Z mojego doświadczenia - blokada nabyta w dorosłości przez traumę relacyjną często siedzi w ciele podobnie, ale jest jakby płytsza. Nie znaczy że mniej bolesna, ale mniej wpleciona w strukturę tego kim jesteś. Blokada z dzieciństwa zdążyła wrosnąć w sposób w jaki wogóle postrzegasz siebie i innych. Chociaż Szanta - to uproszczenie i znam osoby dla których było odwrotnie.


Odpowiedz
Wpisy: 211
(@orlikowa)
Połączone: 2 lata temu

słuchajcie, mam pytanie trochę z innej strony - czy ktoś z was miał sytuację gdzie ta niezdolność do przyjmowania dotyczyła jednych osób a z innymi nie miała miejsca?, bo ja np. z jedną osobą czuję się w tym kontakcie kompletnie ok, a z drugą mam ten alarm o którym pisała Otylijka na początku. to sugeruje że to nie jest po prostu "zamknięta czakra" tylko coś bardziej skomplikowanego, nie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wegka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 240

@Orlikowa tak, dokladnie tak to u mnie wyglada! z moją mamą np nie moge sie prawie w ogole przytulac, a z koleżanką to całkiem normalnie. więc sama nie wiedziałam czy to w ogole jest problem z czakrą serca czy moze cos innego. nocnica kiedyś mi mówiła że czakra serca moze byc częściowo zablokowana na konkretne osoby albo wzorce relacji, nie calkowicie. nie wiem czy to ma sens?


Odpowiedz
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Wegka ma rację i to jest subtelna, ale ważna obserwacja. Anahata nie jest wyłącznikiem binarnym który jest albo otwarty albo nie. Wyobraźcie sobie raczej coś jak membrana z wzorcem - przepuszcza pewne rzeczy, zatrzymuje inne. Jeśli pierwotna rana pochodzi z konkretnego typu relacji, z konkretną energią, ciało nauczyło się rozpoznawać właśnie tę energię jako zagrożenie. Inne kontakty mogą wchodzić swobodnie, bo nie pasują do wzorca. Dlatego ktoś może bez problemu przyjmować miłość od przyjaciółki a mieć pełną blokadę wobec matki albo partnera.


Odpowiedz
Wpisy: 203
(@jasnowidz96)
Połączone: 1 rok temu

ok to jest ciekawe co Nocnica napisala bo jeśli dobrze rozumiem to mamy sytuację gdzie czakra niejako "pamięta" z czym była rana skojarzona i potem selektywnie blokuje podobne energie? 😛 to brzmi prawie jak immunologia, gdzie układ odpornościowy zapamiętuje patogen. tylko że tutaj patogenem jest określony rodzaj bliskości. to jest na prawdę ciekawe podejście, chociaż oczywiście nie mam pojęcia jak to zweryfikować


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rodochrozyt05)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 185

@Jasnowidz96 hmm, analogia z immunologią jest niezła, ale uważajmy żeby nie wziąć metafory za mechanizm. W psychologii jest coś takiego jak transfer i warunkowanie - reagujemy na sytuacje podobne do tych w których byliśmy skrzywdzeni. To jest dobrze udokumentowane bez odwoływania się do energii czakry. Nie mówię że czakra nie istnieje, mówię tylko że same zjawisko które Nocnica opisała można tłumaczyć różnie i nie ma sensu udawac że wiemy ktury opis jest "prawdziwy".


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@sliwowa81)
Połączone: 2 lata temu

Rodochrozyt05 ale czy to jest sprzeczne? tzn czemu model energetyczny i psychologiczny nie mogą opisywać tego samego zjawiska z różnych stron? nie rozumiem czemu zawze trzeba to przeciwstawiać. można przyjąć że obie mapy czegoś tam dotykają?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rodochrozyt05)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 185

@Sliwowa81 nie twierdzę że są sprzeczne, mówię żeby nie mylić metafory z wyjaśnieniem. mapy mogą być obie użyteczne, zgadzam się. ale jeśli ktoś zaczyna twierdzić że rozumie mechanizm działania czakry na poziomie fizycznym, to już wychodzi poza to co da się powiedzieć z przekonaniem. tyle chciałam zaznaczyć.


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@tymianek69)
Połączone: 3 lata temu

hej a ja mam inne pytanie, trochę praktyczne - czy kamienie mogą pomóc w tej konkretnej sytuacji, tej z przytulaniem? pytam bo czytałam o różanym kwarcu i anahata i zastanawiam się czy to jest coś co ma sens próbować. nie chcę kupować czegoś co nic nie da


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@orionka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 45

@Tymianek69 eee, o różanym kwarcu to ja mogę powiedzieć ze swojego doświadczenia - nosiłam go przez ładnych parę miesięcy i naprawdę coś było. ale szczerze? nie wiem czy to był kamień, czy to że nosiłam go jako rodzaj zamiaru, czyli codziennie sobie przypominałam co chcę zmienić. nie jestem w stanie oddzielić tych dwóch rzeczy. może to nie ma sensu, ale czułam że działa więc go nosiłam.


Odpowiedz
Wpisy: 102
(@cesarzowna66)
Połączone: 3 lata temu

a ja miałam inaczej z różanym kwarcem - kupiłam, nosiłam, zero efektu. naprawdę nic. może źle go dobrałam, może trzeba inaczej z nim pracować, niewiem. ale żeby nie tworzyć mitu że to panaceum - u mnie nie zadziałało.


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@honoratka75)
Połączone: 3 lata temu

o proszę, ale Cesarzowna66 a czy go czyściłaś regularnie? i czy ustawiłaś intencję?, bo kamienie dość mocno trzeba aktywować, nie można po prostu wsadzić do kieszeni i czekać. no może nie każdy ma z nimi kontakt naturalnie, ale to nie znaczy ze nie działają.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cesarzowna66)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 102

@Honoratka75 tak, czyściłam i intencję ustawiałam. nie jestem zupełną nowicjuszką w tym. po prostu u mnie nie dało efektu i uważam że warto o tym mówić zamiast udawać że każdy kamień działa na każdego tak samo. 😉


Odpowiedz
Wpisy: 195
Rozpoczynający temat
(@otylijka)
Połączone: 10 miesięcy temu

no dobra, wracam do pytania Tymianek69 o kamienie bo mnie tez to interesuje, ale od innej strony - czy różany kwarc jest bardziej do otwierania czy do łagodzenia? bo ja mam wrażenie że mój problem to nie jest brak miłości tylko jakiś lęk przed nią. i zastanawiam się czy otwarcie anahaty bez przepracowania tego lęku nie skończyłoby się tym że po prostu czuję więcej ale nie jest lepiej.


Odpowiedz
Wpisy: 367
(@konstancja97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Otylijka, to jest naprawdę dojrzałe pytanie i rzadko ktoś je zadaje. Różany kwarc jest najczęściej opisywany jako kamień miłości i łagodności, ale masz rację że to nie jest takie proste. Jeśli za blokadą stoi lęk, to praca z otwieraniem czakry bez adresowania lęku może być jak próba wtargnięcia przez zamknięte drzwi siłą. Coś się może otworzyć, ale nie trwale i nie bezpiecznie. Rhodochrozyt albo malachit są czasem opisywane jako kamienie które wspierają najpierw przepracowanie a potem otwarcie. Ale to tylko drogowskazy, nie recepta.


Odpowiedz
Wpisy: 363
(@wandzisia)
Połączone: 12 miesięcy temu

ciekawe co Konstancja napisała o malachicie bo malachit mnie zawsze trochę przerażał energetycznie, nie wiem czemu. może dla tego że słyszałam że potrafi wywołać silne oczyszczenie i człowiek może się czuć przez chwilę gorzej. 🙂 czy ktoś miał takie doświadczenie? i czy to jest normalne?


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: