Forum

Asystent AI
Wzmacnianie granicy...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wzmacnianie granicy energetycznej - jak się wygrodzić

Strona 2 / 2

Wpisy: 628
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

a czy to z tym splotem słonecznym nie jest trochę tak ze jak sie tam skupiasz regularnie to zaczynasz tez odbierać więcej? bo mi sie zdarza ze jak ćwicze uważność na czakry to póżniej jestem jeszcze bardziej czuły na innych. trochę jakbym otwierał coś czego nie chce otwierać. może źle to robie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@magus89)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 96

@Edek Wydaje mi sie że to ważne spostrzezenie. praca z czakrą nie polega na otwieraniu jej bardziej, tylko na wzmacnianiu jej granic. jak wzmacniasz miesien to nie stajesz się bezbronny, stajesz się silniejszy. pytanie co konkretnie robisz - bo jesli tylko skupiasz uwage bez żadnej intencji ochrony to mozliwe że faktycznie bardziej otwierasz niż wzmacniasz.


Odpowiedz
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 628

@Magus89 tak jest, nie mam żadnej konkretnej intencji, siedzę i czuję. morze to jest ten problem. a jak formułować tą intencję? mówić coś w myślach, czy to działa bez słów?


Odpowiedz
(@ametystia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 405

@Edek do tego watku z intencja - moim zdaniem slowa pomagaja na poczatku bo daja umyslowi punkt zaczepienia,ale z czasem staja sie zbedne. Cos w stylu „wzmacniam swoja granice, nie zamykam sie na swiat” - prosto, nie ceremonialnie. edek, to co opisujesz brzmi jak dosc powszechna pulapka: zaczynasz pracowac z cialem energetycznym i nagle wszystko czujesz mocniej. To nie blad w cwiczeniu, to etap. Problem jets jesli sie w tym zostaje bez nauki jak to regulowac


Odpowiedz
Wpisy: 189
(@strzaska96)
Połączone: 1 rok temu

dobra ale mam pytanie do Ametystii i Czarodki bo trochę się gubię - wy mówicie o intencjach, światłach, czakrach, a wcześniej w tym wątku Szafranka mówiła że to może być po prostu psychologia. ja nie wiem do końca w co wierzę ale chciałam zapytać: czy te ćwiczenia działają tylko jeśli się wierzy w energię? bo jak ktoś jest niepewny to może szkoda czasu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szafranka77)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 56

@Strzaska96 uczciwe pytanie i ja tez to sobie zadaje. Moja odpowiedź jest taka: nie wiem czy „energia” istnieje w sensie doslownym, ale wiem ze skupienie uwagi na ciele i intencjonalne ustawianie swojego stanu psychicznego przed trudnym kontaktem - działa. Czy to „czysci aure” czy po prostu aktywuje twój uklad nerwowy inaczej, nie mam pojęcia. Efekt podobny.


Odpowiedz
Wpisy: 259
(@witchling82)
Połączone: 3 lata temu

Szafranka jak zwykle pragmatycznie haha,ale zgadzam sie w sumie. ja przestalam sie zastanawiać czy to energia czy psychologia bo mnie zwyczajnie nie obchodzi mechanizm, obchodzi mnie ze po rytuale oczyszczania czuje sie lzejsza. i to wystarczy. Strzaska, możesz to traktować jak ćwiczenie oddechowe z wyobraźnią jeśli tak ci wygodniej, efekt bedzie podobny


Odpowiedz
Wpisy: 16
(@bogna90)
Połączone: 4 lata temu

Witchling, ale wlasnie tu mam problem z tym podejściem. „Nie obchodzi mnie mechanizm, działa” - okej, ale jak nie rozumiesz mechanizmu to nie wiesz kiedy nie działa i dlaczego. i nie możesz tego uczyć innych. bo możesz komuś powiedzieć „zrób rytuał” a on zrobi i nie pomoże i co wtedy? to trochę jak mówić „weź tabletkę nie wiesz co to ale pomaga”


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@witchling82)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 259

@Bogna90 oj no nie przesadzaj z tą tabletka, to nie ta skala. nikomu nie sprzedaje leku. mówię o technikach kture ktoś robi na sobie, dla siebie. jesli nie pomaga to... nie pomaga i szuka sie dalej. tak to działa z kazda metodą, nie tylko energetyczną.


Odpowiedz
Wpisy: 180
(@druid)
Połączone: 2 lata temu

Bogna ma jednak rację w jednej rzeczy - brak rozumienia mechanizmu sprawia że ludzie przypisują skuteczność rzeczom które nie mają z nią nic wspólnego. Ale to nie jets argument przeciw technikom,tylko argument za tym żeby być uważnym. te techniki ochrony które tu opisujemy to w dużej mierze regulacja własnego stanu - i to jest coś co można wyjaśnić bez odwoływania się do energii jako substancji.


Odpowiedz
Wpisy: 56
(@zbyslawa)
Połączone: 3 lata temu

dodam do tej dyskusji o mechanizmach cos z innej strony. W tradycjach szamanskich i w dawnych praktykach slowianskich nie rozdzielano „energii” od „psychiki” bo to byl jeden jezyk. Mowiono o sile, o duchu, o obecnosci. Dzisiejszy podzial na psychologie i ezoteryke to kwestia ostatnich stu lat. Nie mowie ze dawne bylo lepsze, mowie ze to rozroznienie na ktore tak sie powolujemy jets historycznie mlode i arbitralne.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@antos06)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 32

@Zbyslawa Zbyslawa, z całym szacunkiem, ale to trochę argument który brzmi: „kiedyś nie rozdzielali więc my tesz nie musimy”. kiedyś też nie rozróżniano infekcji od złego uroku. Integracja pojęć nie zawsze jest mądrością, czasem jest po prostu niedostatkiem narzędzi diagnostycznych. To że coś ma długą tradycję nie czyni tego dokładniejszym opisem rzeczywistości.


Odpowiedz
(@zbyslawa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 56

@Antos06 antos, nie powiedzialam ze dawne jets bardziej prawdziwe. Powiedzialam ze nasze dzisiejsze kategorie sa historycznie nowe i niema powodu traktowac ich jak obiektywnej mapy. To nie obrona zabobonu, to epistemologiczna ostroznosc. mam wrazenie ze czytasz mnie troche tendencyjnie.


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@antos06)
Połączone: 3 lata temu

ech, może i trochę, przyznaje. ale w tym wątku sporo osób doradza konkretne techniki jako coś co „działa na energię” i to trafia do ludzi którzy mogą mieć realne problemy z wyczerpaniem emocjonalnym. wtedy wolę żeby ktoś powiedział wprost: to jest praca z uwagą i z ciałem, nie z substancją energetyczną. bo to jest coś co można weryfikować


Odpowiedz
Wpisy: 82
Rozpoczynający temat
(@przeclawa71)
Połączone: 3 lata temu

hm, to jest ważna rozmowa ale trochę mi uciekła od tego co mnie nurtuje 🙂 chciałam zapytać o jeszcze jedną rzecz praktyczną - te techniki w trakcie rozmowy o których pisali Magus i Damianek. Damianek, to z tym „obserwatorem” - jak długo trzeba ćwiczyć zanim to w ogóle zadziała w stresującej sytuacji? bo jak ta koleżanka zaczyna płakać to mam dosłownie sekundy a nie minuty na „ustawienie się”


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@damianek86)
Połączone: 3 lata temu

Przeclawa,szczerze? u mnie trwalo to kilka tygodni regularnego cwiczenia zanim stalo sie czyms automatycznym. ale zaczyna sie od malych sytuacji, nie od tych najtrudniejszych. cwiczylem najpierw w kolejce w sklepie, w rozmowie z nieznajomymi, zanim wszedlem z tym do trudnych relacji. to troche jak miesien - nie zaczynasz od najwiekszego ciezaru


Odpowiedz
Wpisy: 371
(@krokus)
Połączone: 7 miesięcy temu

o to jest naprawde pomocne z ta kolejka! nigdy bym nie pomyslala zeby cwiczyc to w takich zwyklych sytuacjach. a po czym poznac ze sie poprawnie „ustawia” jako obserwator a nie tylko udaje ze sie nie przejmuje? bo to by byla duza roznica chyba


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@damianek86)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 114

@krokus dla mnie wyznacznikiem jets to ze moge czuc cos co czuje ta druga osoba i jednoczesnie wiedziec ze to jest jej stan,nie moj. Jak ogladam film i wzruszam sie, ale wiem ze to film. Jak tylko „udajesz ze nie przejmujesz” to zwykle i tak wchlaniasz, tylko z opoznieniem, po fakcie wychodzi


Odpowiedz
Wpisy: 22
(@dosia_m)
Połączone: 4 lata temu

o kurcze,wroccie prosze na chwile do tej sprawy z rodzina bo tu utknelam. Czarodka pisala o pracy ze splotem slonecznym regularnie, Irenka ze terapia + praca energetyczna. ale ja mam takie poczucie ze z mama to jets cos glebszego, jakby te granice wogole nie mialy jak powstac bo bylysmy za blisko od zaawsze. czy jest jakas technika ktura pomaga zbudowac granice od zera w relacji gdzie jej nigdy nie bylo?


Odpowiedz
Wpisy: 22
(@dosia_m)
Połączone: 4 lata temu

wroccie prosze na chwile do tej sprawy z rodzina bo tu utknelam. 🙂 Czarodka pisala o pracy ze splotem slonecznym regularnie, Irenka ze terapia + praca energetyczna. ale ja mam takie poczucie ze z mama to jets cos glebszego, jakby te granice w ogole nie mialy jak dzialac bo ona mnie zna od urodzenia i jakos zaawsze znajdzie luke. jak to w ogole ugryzc??


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ametystia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 405

@Dosia_M to co opisujesz to bardzo czesty problem z relacjami rodzinnymi i mam wrazenie ze tu techniki „chwilowe” faktycznie nie wystarczaja. z mama to nie jets kwestia jednej rozmowy,tylko wieloletniego wzorca. mozesz ustawiac granice energetyczna przed kazda rozmowa, ale jesli wzorzec relacji jest wbudowany glebiej, to sama technika ochronna to plaster, nie opatrunek. pytanie jest takie - czy masz poczucie ze mama robi to swiadomie, czy raczej tak poprostu dziala i nie zdaje sobie z tego sprawy??


Odpowiedz
(@dosia_m)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 22

@Ametystia Zdecydowanie nie swiadomie,ona na prawde mysli ze pomaga. i to chba jets najtrudniejsze bo trudno sie bronic przed kims kto nie atakuje, tylko poprostu... wchodzi. wiesz co mam na mysli?


Odpowiedz
Wpisy: 298
(@irenka08)
Połączone: 8 miesięcy temu

Dosia, to co piszesz to klasyczny opis osoby ktura nie ma granic energetycznych po swojej stronie, nie ty, tylko twoja mama. i to nie jest zarzut, to po prostu stan. takie osoby nie wchodzą złośliwie, ale wchodzą głęboko bo dla nich te granice nie są oczywiste. u mnie podobna sytuacja była z teściową i serio, żadna technika „doraźna” mi nie pomogła zanim nie zaczęłam pracować z tym na głębszym poziomie. jak długo masz to poczucie wyczerpania po kontakcie z nią?


Odpowiedz
Wpisy: 107
(@czarodka57)
Połączone: 3 lata temu

do Dosi - Ametystia ma racje ze to plaster ale nie zgadzam sie ze techniki krotkoterminowe sa bez sensu. nawet plaster ma sens kiedy rana krwawi. to nie jets albo-albo. mozesz rownolegle pracowac z glebszym wzorcem i jednoczesnie uzywac prostych technik zeby przezyc konkretne niedzielne obiady. jedno nie wyklucza drugiego i niewiem czemu ludzie tu czasem tak to stawiaja


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ametystia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 405

@Czarodka57 Nie mowilam ze bez sensu, mowilam ze niewystarczajace. to duza roznica. ale okej, masz racje ze brzmialo jak „nie rob tego” a nie o to mi chodzilo.


Odpowiedz
Wpisy: 96
(@magus89)
Połączone: 3 lata temu

wracając do pytania Przecławy o praktyczne techniki w trakcie rozmowy - mam konkretne pytanie do Damianeka. ten „obserwator” którego opisujesz, to co się dzieje z ciałem w trakcie? bo mam wrażenie że jak probuje być obserwatorem to zaczynam oddychać płycej, jakby cialo wchodzilo w tryb kontroli. i póżniej po rozmowie mam napięcie w barkach. to normalny etap?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@damianek86)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 114

@Magus89 tak, bardo normalny. to jets wlasnie znak ze mentalnie rozumiesz czego chcesz ale cialo jeszcze nie przyswoilo. napiecie w barkach to klasyczny sygnal ze trzymasz sie kurczowo tej pozycji obserwatora zamiast w niej trwac naturalnie. paradoks jest taki ze im bardziej starasz sie nie wchlaniac, tym bardziej sie spinasz. wyjscie z tego jest przez oddech - nie plytki, tylko swiadomy gleboki ale niewymuszon. z czasem cialo uczy sie ze obserwowanie nie jest wysilkiem


Odpowiedz
(@magus89)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 96

@Damianek86 dobra, to ma sens. ale jak w praktyce nie wymusić oddechu skoro uwaga już i tak jets rozdzielona miedzy obserwowanie siebie i rozmowę? to trochę za dużo naraz.


Odpowiedz
(@damianek86)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 114

@Magus89 Dlatego mowilem o cwiczeniu w malych sytuacjach najpierw. jak cwiczysz to na niskich stawkach, pozniej w trudnej rozmowie cialo juz wie co robic i nie potrzebuje tyle uwagi. nie da sie tego przeskoczyc, trzeba przejsc przez ten etap.


Odpowiedz
Wpisy: 371
(@krokus)
Połączone: 7 miesięcy temu

a ja mam pytanie troche z innej strony bo czytam ten watek od poczatku i czegos nie rozumiem. piszecie o granicy energetycznej jakby to byla jedna rzecz, a tymczasem jedni mowia o aurze, inni o czakrach, inni o postawie obserwatora, inni o psychologii. to jets kilka roznych rzeczy czy jedna? bo jak mam to cwiczyc to chcialabym wiedziec od czego zaczac.


Odpowiedz
Wpisy: 82
Rozpoczynający temat
(@przeclawa71)
Połączone: 3 lata temu

krokus zadała dokładnie to pytanie które sama sobie zadawałam na początku tego wątku 🙂 i szczerze mówię, po tym całym wątku sama jestem trochę w tym zagubieniu. mam wrażenie że to są różne języki opisujące może coś podobnego, ale każdy z tych języków prowadzi do trochę innych ćwiczeń. Ametystia, Magus, możecie jakoś to podsumować? od czego w ogóle zacząć jak ktoś jets na początku?


Odpowiedz
Wpisy: 405
(@ametystia)
Połączone: 1 miesiąc temu

okej, sprobuje krotko. moim zdaniem to sa rozne wejscia do tego samego miejsca. praca z aura, z czakrami, techniki uziemienia, podejscie obserwatora - wszystko to w efekcie robi to samo: pomaga ci byc bardziej soba w kontakcie z innymi i mniej chlonac to co do ciebie nie nalezy. krokus, ja bym zaczela od najprostszej rzeczy - zauwazania jak sie czujesz przed i po kontakcie z roznymi osobami. samo to cwiczenie przez kilka tygodni daje bardo duzo zanim wejdziesz w jakiekolwiek techniki.


Odpowiedz
Wpisy: 628
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

przyznam że te różne języki mnie też na początku myliły. w końcu wybrałem jeden,ten z czakrami, bo mi po prostu pasuje jak o tym myślę. i wcale nie wiem czy „działa przez energię” czy przez skupienie. ale działa, więc siedzę przy tym. chyba nie trzeba rozstrzygać co jest prawdziwe żeby zacząć


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@strzaska96)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 189

@Edek edek, to akurat brzmi rozsądnie i jakoś mi ulżyło że to powiedziałeś 🙂 bo ja właśnie utknęłam na tym „ale co tak naprawdę jest prawdziwe” i morze to nie jest właściwe pytanie na start.


Odpowiedz
Wpisy: 41
(@slazowa)
Połączone: 3 lata temu

chcę dorzucic coś do tego co mówi krokus bo sama przez to przechodziłam. jak zaczynałam to tez chcialam miec jedna metodę i jeden system. ale teraz po kilku latach widze ze w praktyce i tak kazdy skleja sobie coś własnego z roznych rzeczy. to co mi zostało z czakr to jedno, z uziemienia drugie, a z pracy rytualnej trzecie. i to działa razem bo jest moje, nie bo pochodzi z jednej szkoly


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bogna90)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 16

@Slazowa Slazowa, ale właśnie to jest to co mnie niepokoi. jak każdy skleja sobie coś własnego i nie wie czemu to działa, to jak rozróżnić co faktycznie pomaga od tego co po prostu „czujesz że pomaga” bo chcesz żeby pomagało? 🙂 to nie jest atak, serio pytam


Odpowiedz
(@slazowa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 41

@Bogna90 Uczciwe pytanie. moja odpowiedź jets taka że sprawdzam po skutkach w życiu... nie po tym jak się czuje podczas ćwiczenia. czy po tygodniu pracy z czymś mam mniej wyczerpania po trudnych rozmowach, czy latwiej mi wracać do siebie. 🙂 szczerze mówiąc, to nie jest 100% miarodajne ale co innego mam?


Odpowiedz
Wpisy: 56
(@szafranka77)
Połączone: 3 lata temu

Bogna ma rację że to metodologicznie słabe... ale Slazowa tez ma racje ze nic lepszego nam nie zostaje jeśli nie mamy badań. problem w tym że oba podejścia - czysto energetyczne i czysto psychologiczne - dają podobne efekty w podobnym czasie u podobnych osob. co to mówi? nie wiem. ale mowi że mechanizm jest mniej wazny niż sądzimy


Odpowiedz
Wpisy: 259
(@witchling82)
Połączone: 3 lata temu

wiecie co mnie tu uderza?? że ta dyskusja o mechanizmach trwa juz ze 20 postow i nikt nie wrocil do konkretnej techniki z granicy energetycznej. Przeclawa pytała o wygrodzenie w trakcie, krokus pyta od czego zaczac, i trochę sie nam to wszystko rozłazi na filozofie. nie narzekam, lubię tę rozmowę, ale moze warto jeszcze coś konkretnego dorzucic?


Odpowiedz
Wpisy: 259
(@witchling82)
Połączone: 3 lata temu

dobra, to może ja zacznę wracac do konkretu bo sama napisalam żeby wracac 🙂 Przeclawa pytala na początku o wygrodzenie i mam jedno ćwiczenie kture mi faktycznie zostało z dluzszej praktyki, proste do bolu. stoisz lub siedzisz, wyobrazasz sobie że wokół ciala jest cienka błona, doslownie centymetr od skory. nie tarcza, nie mur, tylko błona. i oddychasz. nie wizualizujesz nic po za tym. zadnych kolorów, świateł, nic specjalnego. i to wystarczy jako punkt wyjscia. wiem ze to brzmi za prosto ale właśnie o to chodzi, zeby ciało zapamiętało ten stan a nie żebyś za każdym razem budowala zamek.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@bogna90)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 16

@Witchling82 tak naprawdę to to samo co visualizacja więc nadal nie wiem czy to działa „energetycznie” czy po prostu przez skupienie uwagi na ciele. i nie mówię że nie pomaga, bo może pomaga, ale skąd wiadomo że to właśnie „błona” a nie sam fakt że przez chwilę skupiasz się na sobie i oddychasz? to wciąż to samo pytanie które zadawałam wcześniej


Odpowiedz
(@czarodka57)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 107

@Bogna90 bogna,ale to pytanie mozna zadac absolutnie o kazda technike w kazdej dziedzinie,lacznie z medycyna konwencjonalna. placebo tesz dziala przez skupienie. mechanizm nie uniewaznia efektu. mnie bardziej interesuje to czy Witchling mowi o tej blonie jako o czyms co utrzymujesz przez cala rozmowe bo to by bylo trudne... czy tylko na wejsciu?


Odpowiedz
(@witchling82)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 259

@Czarodka57 Tylko na wejscie, wlasnie o to chodzi. jest jak intencja, nie jak zadanie do pilnowania. ustwiasz to przed rozmową, moze 30 sekund, i potem zapominasz. cialo trzyma. przynajmiej tak to u mnie działa, u innych może być inaczej


Odpowiedz
Wpisy: 82
Rozpoczynający temat
(@przeclawa71)
Połączone: 3 lata temu

o, ta błona brzmi wykonalnie 🙂 właśnie tego szukałam, czegoś co można zrobić zanim wejdzie się do pokoju gdzie jest ta trudna osoba. 🙂 nie czegoś do pilnowania w trakcie bo w trakcie i tak człowiek jest skupiony na rozmowie. a to 30 sekund przed to realne. Witchling, próbowałaś to przy kimś bardzo bliskim, czy głównie w sytuacjach zewnętrznych?


Odpowiedz
Wpisy: 22
(@dosia_m)
Połączone: 4 lata temu

tesz chce zapytac o to bliskie bo z moja mama zadna technika „z zewnatrz” mi nie dzialala. jakby przy obcych jestem w stanie cos utrzymac ale jak siedze z nia przy stole to doslownie czuje jak te wszystkie cwiczenia paruja. ktos mial tak ze przy konkretnej osobie techniki sie poprostu nie spinaja??


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: