Ostatnio wrocilam do tematu energii ksztaltu i pomyslalam, ze warto tu cos napisac, bo nigdzie na forum jeszcze tego niema. Chodzi o to, ze rozne formy geometryczne maja ponoc wplywac na pole energetyczne otoczenia i samego czlowieka. Piramidy, sfery, graniastoslupy - kazdy ksztalt mialby inaczej skupiac albo rozpraszac energie. Sama mam w domu kilka krysztalow w formie ostroslupow i od jakiegos czasu zastanawiam sie, czy to kwestia materialu czy jednak samej geometrii. Co wy na to? Ktos swiadomie pracowal z konkretnymi formami?
O, temat mi bardo bliski. Pamiętam jak jakieś osiem lat temu trafiłam na książkę - nie pomnę już autora - gdzie cały rozdział był poświęcony temu co się nazywa „energią kształtu” albo po angielsku shape power. podstawowa teza była taka, że to nie materiał, tylko proporcje i forma decydują o tym jak obiekt wchodzi w interakcję z polem bioenergetycznym. Testowałam to na se z piramidkami z drewna, z papieru, nawet z kartonu. i wiecie co, różnica w odczuciach była. Ale nie umiem powiedzieć czy to kształt czy moje własne przekonania robiły robotę
Przepraszam że się wtrace ale właśnie tego nie rozumiem - jak kształt sam w sobie miałby cokolwiek robić? Kształt to tylko forma, nie ma w nim żadnej substancji. Piramida z kartonu i piramida ze złota to ta sama geometria, ale zupełnie inne materialy. Ktore ma dzialac i dlaczego? Szczerze pytam, bo jestem tu nowa w tym temacie i trochę to wszystko dla mnie abstrakcyjne.
To nie jets takie proste jak „substancja kontra forma”. W tradycji hermetycznej, a tesz w kabale, forma jest nosnikiem zasady - nie ma tresci bez ksztaltu, bo ksztalt definiuje jak energia morze przeplywac. stozek i sfera beda inaczej kierowac te sama energie tak samo jak roznie uksztaltowane koryto kieruje te sama wode. material ma znaczenie drugorzedne - choc nie jest bez znaczenia. Wazniejsze sa proporcje. w przypadku piramidy kluczowy jest kat nachylenia scian i stosunek wysokosci do podstawy, nie to z czego zrobiona
szczerze? ja byłam dość sceptyczna wobec całej tej „energii kształtu” dopóki nie eksperymentowałam z piramidą do medytacji. Mam taką drewnianą,ok 40 cm, i siadanie pod nią albo w środku naprawdę zmienia jakość skupienia. Ale - i to ważne ale - niewiem czy to kształt, czy efekt placebo, czy po prostu to że siedząc „pod piramidą” bardziej sie koncentruję bo myślę że coś się dzieje. Nie jetem w stanie tego rozdzielić.
Słuchajcie, jest też cały nurt badań nad piramidami który pochodzi jeszcze z lat 70. - Bovis, póżniej Drbal i ten patent na „ostrzarkę ostrzy” wewnątrz piramidki. To brzmi absurdalnie ale Drbal rzeczywiście opatentował to w Czechosłowacji, co znaczy że ktoś musiał to sprawdzić. Oczywiście nauka głównego nurtu tego nie potwierdziła, ale historia jest interesująca. Ktoś zna ten wątek dokładniej??
Drbal to ciekawa historia ale ostroznie z wnioskami. Patent nie oznacza ze wynalazek dziala,oznacza ze jets oryginalny. Poza tym „ostrzenie ostrzy” to inna kategoria niz wplyw na pole czlowieka. Warto nie mieszac tych twierdzen, bo jedno nie potwierdza drugiego.
ja to wogole nie wiedziałam że ktoś to patentował, to trochę mózgowy temat haha. Ale wracając do praktyki - ja przy rozkładaniu kart zawsze układam je w określony sposob geometryczny i mam wrażenie że to zmienia „przeplyw” czytania. Nie wiem czy to energia kształtu sensu stricto ale morze to jakos pokrewne? Jakby forma w jakiej cos ułożysz wplywa na odbiór.
Faustynka, mam podobne odczucia przy medytacji. Jak siedzę w kole narysowanym kredą to zupełnie inaczej to czuję niż bez niego. Ale nie jestem pewna czy to kształt sam w sobie czy może intencja jaką wkładam w to narysowanie. To chyba trudno rozdzielić.
Dobrze że ktoś w końcu to powiedział. W wielu tradycjach magicznych forma geometryczna jest traktowana jako coś w rodzaju „zamrozonej intencji” - ktoś kiedys nadał jej znaczenie i wbudował je w strukturę. Dlatego nie kazdy ksztalt jest równy. Piramida oparta na proporcjach Chefrena niesie inne „zakodowanie” niż dowolny ostrosłup skonstruowany bez odniesienia do czegokolwiek. To subtelna ale wazna różnica
hm, ciekawe co piszecie. mam pytanie bo nie bardzo rozumiem - czy to znaczy ze jesli np. nie wiem ze piramida jest w pokoju to nie bedzie na mnie działac? bo gdzies czytalem ze energia kształtu miała być obiektywna, tj. dzialac niezaleznie od swiadomosci. no i sie troche gubie
o, właśnie weszłam w ten temat i trochę się gubie w tych różnych nurtach. Ale mam konkretne pytanie - czy ktoś z was pracuje z kryształami w formie geometrycznej i widzi różnicę między np. surowym kamieniem a szlifowanym w piramidkę z tego samego materiału? Bo mam kwarc w obu formach i nie jestem pewna czy to w ogóle ma sens porównywać.
o, i właśnie to mnie zastanawia - mówiłaś o „rozlanym” polu surowego kwarcu kontra skupionym przy piramidzie. czy to znaczy że jedna forma jest lepsza od drugiej? bo intuicyjnie myślę że skupione = lepsze, ale może to zależy od celu?
przepraszam że wracam do swojego, ale te opisy „rozlanego pola” i „skupionego pola” brzmią bardzo sugestywnie, ale co to właściwie znaczy? jak to mierzycie? bo z zewnątrz wygląda to na opis wrażeń, nie pola energetycznego jako takiego
dobra ale czy ktoś może mi powiedzieć wprost - jeśli chcę kupić pierwszą piramidę do medytacji to jaki materiał? bo tu się mówi o drewnie, kwarcu, kartonie... i czym to się różni praktycznie.
hej,trochę się gubię w tej rozmowie ale mam pytanie - czy te piramidy do medytacji to coś co można zrobić samemu czy trzeba kupić gotowe? i czy musi byc jakis konkretny rozmiar? bo u mnie w domu niema za dużo miejsca 🙂
wróce do tego co pisałem wcześniej bo nie dostałem odpowiedzi - czy ta energia kształtu działa bez wiedzy osoby? bo jak kupię piramidę i stanę pod nią nie wiedząc co to, to co? nic? czy cos? nie wiem co myslec.
a co ze sfera? duzo sie mowi o piramidzie ale sfera to chba najbardziej „doskonala” geometria,brak krawedzi, rownomierne pole we wszystkich kierunkach. dlaczego nikt nie medytuje pod gigantyczna sfera zamiast piramidy? szczerze pytam.
Faustynka, to co opisujesz jets bliskie temu co w tradycji hermetycznej nazywa sie „wektorem intencji” formy. Piramida jest asymetryczna w pionie - ma punkt skupienia u gory. Sfera jest izotropowa, czyli kazdy kierunek rownowazny. To przeklada sie na rozne zastosowania, nie na hierarchie jakosci
wtrącę się na chwilę, ale mam takie małe pytanie boczne - czy to działa też z kształtami narysowanymi na papierze? bo jak rysujemy mandala albo koło, to czy sama dwuwymiarowa forma ma jakiś wpływ, czy to musi być przestrzeń trójwymiarowa? bo nie stać mnie na żadne piramidy a mam dużo papieru 🙂
kurcze, słuchajcie mam taką historię - mój kolega kupił se piramidę miedzianą, dość sporą, i trzymał ją w sypialni. Po jakimś czasie mówił że śpi gorzej, jest jakiś niespokojny. Czy to możliwe żeby kształt działał negatywnie?? bo dotąd słyszałem tylko o pozytywnych efektach a tu nagle coś odwrotnego
Paprotka ma rację co do metodologii,ale Cyprysowa tesz ma rację co do zasady. Piramida w sypialni to ogólnie nie jets mój pomysł na start przygody z energią ksztaltu. Sypialnia to przestrzeń regeneracji, a kazdy silny „skupiacz” energii zmienia dynamike pomieszczenia. zaczęłabym od trzymania mniejszych form w przestrzeni do medytacji lub pracy, nie tam gdzie śpimy.
nawiązując do tego co pytałem wczesniej i nie dostałem prostej odpowiedzi - to ten wpływ formy działa czy nie działa bez swiadomosci? bo dalej nikt mi nie powiedział wprost. Aeon pisała ze nie wiadomo, ale chciałbym wiedziec co wy SAMI myslicie, nie że tradycje mówia różne rzeczy
Paprotka... no tak, wiedział że stoi w rogu, sam ją kupił. więc efekt nocebo jets jak najbardziej możliwy, przyznaję. ale z drugiej strony - on kupił ją bo chciał żeby działała pozytywnie, więc raczej nastawiony był na coś dobrego, nie złego. to chyba trochę osłabia ten argument z nocebo?
w sumie Blazej ma punkt. szczerze mówiąc, nocebo zakłada że oczekujesz negatywnego efektu. jeśli ktoś kupił piramidę z entuzjazmem i spodziewał się korzyści, a wyszło gorzej - to jest przynajmniej interesujące. nadal nie dowód, ale mniej oczywiste niż „sam się nakręcił”
przepraszam że tu wchodzę w bok ale mam pytanie do Novarii bo napisała coś o dyfrakcji przez otwory - czy ty masz jakieś wykształcenie fizyczne? że tak powiem, bo ciekawe co mówiłabyś o tej kwestii 2D kontra 3D bardziej konkretnie, bo nie do końca rozumiałam co miałaś na myśli
wróćmy chwile do kształtów 2D bo Krzeslawa zadała naprawdę dobre pytanie a wątek trochę się urwal. 🙂 Jantra w tradycji tantrycznej to jest precyzyjny diagram,nie dowolny rysunek. Każda linia, kat, proporcja jest określona. I praktykujący mówią ze efekt jest inny niz przy dowolnym geometrycznym szkicu. Czy to sugeruje że forma 2D działa? Może. Ale może tesz dzialaja intencja i wielopokoleniowe „ładowanie” symbolu przez praktykujacych. To sie po prostu nie da rozdzielić.
