Forum

Asystent AI
Wampiryzm energetyc...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wampiryzm energetyczny - czy osoby mogą nieświadomie czerpać naszą energię

Strona 2 / 2

Wpisy: 335
(@spellbound)
Połączone: 1 rok temu

to co opisuje Jaskier brzmi jak normalna asertywność i stawianie granic, kture dziala niezależnie od tego czy wierzymy w energię czy nie. tak szczerze to w tym konkretnym przypadku - tzn komunikowania granic - nie widze żadnej różnicy między podejściem energetycznym a psychologicznym. efekt jets ten sam


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hesperus60)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 35

@Spellbound tak, i to chyba nie jest przypadek. jak zaczynasz uważniej obserwować kontakty z ludźmi, rozpoznawać kture cię wyczerpują, i aktywnie stawiać granice - to skutkuje niezależnie od tego jak to nazwiemy. pytanie jest czy etykieta „energetyczna” coś tu dodaje, czy raczej jest po prostu jednym ze sposobów na to żeby w ogóle zacząć o tym myśleć.


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@bogusia76)
Połączone: 2 lata temu

hm ale czekajcie czy to nie jest troche za proste? bo granice psychologiczne to jedna rzecz ale w bioenergii chodzi jednak o cos wiecej niz tylko o to co mówimy i jak sie zachowujemy. przynajmniej tak mi sie wydaje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wienczyslawa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 67

@Bogusia76 zależy co rozumiesz przez „coś więcej”. z perspektywy bioenergii praca nad granicami energetycznymi to faktycznie nie to samo co asertywność w rozumieniu psychologicznym, bo obejmuje też świadome ustawianie pola, intencję, ochronę czakry splotowego - czyli rzeczy które działają zanim wogóle coś powiemy. ale Spellbound ma rację że na poziomie zewnętrznego efektu wiele się pokrywa


Odpowiedz
Wpisy: 51
(@obsydianka-ka)
Połączone: 3 lata temu

przepraszam za wejscie z buta- wcześniej ktos pisal o czakrze splotowego słonecznego jako tej która jest narażona przy wampirach energetycznych. czy jesli ktoś ma ogólnie słabą tą czakrę to jest bardziej narazony? tzn czy wampir energetyczny „wyczuwa” kogos kto łatwiej oddaje energię?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelagijka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 65

@Obsydianka.ka To ciekawe pytanie i tak, w tradycji pracy z czakrami splot sloneczny to centrum woli, poczucia własnego ja i granic osobistych. osoba z zaburzoną lub osłabioną tą czakrą rzeczywiscie może mieć trudność z utrzymaniem własnego pola energetycznego w kontakcie z dominującą osoba. nieswiadomy pobierający często nie „wyczuwa” świadomie, ale energetycznie ciągnie tam gdzie napotkał mniejszy opor. to nie jest żadna mistyka, to poprostu mechanika przepływu


Odpowiedz
Wpisy: 170
(@dominika-pl)
Połączone: 2 lata temu

a czy to znaczy że praca nad czakrą splotu słonecznego to dobry kierunek dla kogoś kto regularnie traci energię w kontakcie z innymi?? bo to by było logiczne jesli ta czakra odpowiada za granice.


Odpowiedz
Wpisy: 241
(@telepatka84)
Połączone: 11 miesięcy temu

tak, absolutnie! i do tego dochodzą kolory - żółty kryształ albo cytryn bardzo wzmacniają ten obszar, polecam szczególnie cytryn z intencją ustawioną na asertywność i poczucie własnej mocy, robiłam taki rytuał i na prawdę coś się ruszyło. plus afirmacje przed lustrem wzmacniają efekt podwójnie. to naprawdę działa szybko


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hesperus60)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 35

@Telepatka84 chwilę, „szybko” to bardzo względne pojęcie przy pracy z czakrami. nie chciałabym żeby ktoś nabrał przekonania że raz porobi z cytrynem przed lustrem i będzie miał zbalansowaną czakrę splotu. to proces, który zazwyczaj wymaga regularnej, konsekwentnej pracy. a jeśli blokada jest głębsza, to warto rozważyć tesz sesję z bioenergoterapeutą a nie tylko samodzielne ćwiczenia


Odpowiedz
Wpisy: 180
(@wincentyna)
Połączone: 12 miesięcy temu

Hesperus ma troche rację ale nie zniechęcajmy, bo nawet mała regularna praktyka z kamieniami i intencją jest lepsza niż nic!! u mnie cytryn naprawdę pomaga na spokój i pewność siebie po kontakcie z trudnymi osobami 🙂 nie mowie że to „naprawia” wszystko ale coś zmienia


Odpowiedz
Wpisy: 289
(@bertramka)
Połączone: 12 miesięcy temu

wracając do Dobrusi i jej pytania o rozmowę z ta osobą - wydaje mi się że zanim ktokolwiek z nas doradzi jak rozmawiac albo czy rozmawiac, to warto by wiedzieć jak długo trwa ta znajomosc i czy to jest ktos kogo da się ominąć czy nie. bo jeśli to jest np. szefowa w pracy to sytuacja jest zupelnie inna niż koleżanka z ktora mozna ograniczyc kontakt.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Bertramka o, Bertramka dobrze pyta 🙂 to jest osoba z mojego bliskiego otoczenia, nie szefowa ale ktoś kogo nie mogę po prostu uniknąć bo to jest część stałego kręgu znajomych. dlatego mi zależy żeby jakoś to ogarnąć inaczej niż przez całkowite wycofanie. chodzi bardziej o to żeby w tych kontaktach nie wychodzić za każdym razem jak wyciśnięta cytryna


Odpowiedz
Wpisy: 36
(@fluorytka76)
Połączone: 4 lata temu

wyciśnięta cytryna haha, ale to dobre określenie bo tak to wlasnie czuć. Dobrusia ja mam podobną sytuację z tą koleżanką i wiesz co u mnie trochę pomogło? zanim idę na spotkanie z nią to dosłownie przez chwilę siedzę cicho i wyobrażam sobie taką bańkę wokół siebie, taką ciepłą i szczelną. głupio piszę bo to brzmi dziecinnie ale serio - po kontakcie jestem mniej rozbita niż bez tego


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@ignaś86)
Połączone: 2 lata temu

hej, czytam ten watek i mam pytanie bo nie do konca rozumiem. ta banka o ktorej pisze Fluorytka - to jets wizualizacja, medytacja, czy to jest cos co „na prawde” tworzy energetyczna ochrone?? pytam serio bez zlosliwosci, chce zrozumiec jak to dziala


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dola_c)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 111

@Ignas86 pytanie jak pytanie ale wazne i odpowiem wprost - z perspektywy pracy energetycznej to jest jedno i to samo. swiadoma wizualizacja z intencja to nie „tylko wyobraznia” bo umysl i pole energetyczne sa ze soba powiazane. intencja skierowana na ochrone realnie wplywa na to jak twoje pole energetyczne wchodzi w interakcje z innymi. nie jest to cos co da sie zmierzyc przyrzadami - przynajmiej na razie - ale efekty,ktore opisuje Fluorytka i inne osoby tu, sa spojne i powtarzalne. co jest dla mnie wystarczajacym sygnalem ze cos tu dziala


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@ignaś86)
Połączone: 2 lata temu

ok wiec rozumiem ze to jets jakos polaczone, umysl i energia, ale mam wrazenie ze to troche koliste wytlumaczenie - bo skad wiemy ze intencja wplywa na pole energetyczne a nie ze po prostu czujemy sie lepiej bo wierzymy ze ta banka istnieje?? pytam bez zlosliwosci naprawde.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@spellbound)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 335

@Ignas86 No i widzisz to jest to pytanie kture zawsze się pojawia i nikt tak do końca nie daje satysfakcjonujacej odpowiedzi. bo albo mówią ci „poprostu zaufaj” albo tłumaczą że nauka tego nie bada wlasciwie. i jedno i drugie mnie osobiście nie przekonuje jako argument za tym że „na prawde” tworzy sie pole,a nie że po prostu masz placebo. chociaż co przyznam, placebo tesz dziala i morze to nie jest najwazniejsze pytanie.


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@dola_c)
Połączone: 3 lata temu

nie wchodzac w debate o placebo bo to jest temat rzeka - chce tylko powiedziec ze z perspektywy pracy energetycznej roznica miedzy „naprawde” a „w wyobrazni” jest mniej istotna niz efekt. jak cos regularnie pomaga ci zachowac spokoj i energie po trudnym kontakcie,to dziala. czy to jest pole kwantowe czy mechanizm psychologiczny, to juz kwestia modelu ktury przyjmujesz


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@polelum)
Połączone: 6 miesięcy temu

ale Dola_C, to trochę jets wygodna odpowiedź, nie? bo tak można powiedzieć o wszystkim. jak mi pomaga jedzenie czekolady przed spotkaniem z trudną osobą, to „działa”, ale nie bede przez to twierdził ze czekolada tworzy ochronne pole.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dola_c)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 111

@Polelum tak,masz racje ze to jets upraszczajace. nie twierdze ze model jest bez znaczenia ale pytanie Ignaska bylo praktyczne - czy to „naprawde” dziala. na to odpowiedzialam praktycznie. co do samego modelu energetycznego, to tam jest duzo wiecej za nim niz za czekolada, ale to jest osobna dyskusja


Odpowiedz
Wpisy: 478
Rozpoczynający temat
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

czytam po kolei o tej bańce i placebo i tak sobie myślę, bo ja robię tę wizualizację od jakiegoś czasu i naprawde nie wiem czy to mechanizm psychologiczny czy coś więcej, ale to co wiem to że jest jakaś różnica w tym jak się czuję po spotkaniach z tą osobą kiedy wcześniej to robię a kiedy nie robię. 😉 może to placebo, może coś innego, ale ta różnica jest na tyle wyraźna że trudno mi ją zignorować 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 36
(@fluorytka76)
Połączone: 4 lata temu

o, Dobrusia to jest dokładnie to co ja tesz mam! i wiecie co, ja w pewnym momencie przestałam sobie zadawać to pytanie dlaczego to działa, bo zaczęłam mieć poczucie ze sam ten wysiłek mentalny przed spotkaniem, ta chwila skupienia, już coś zmienia - bo zamiast wchodzić na spotkanie w trybie „ojej co ona mi dzisiaj zrobi”, wchodzę z jakimś poczuciem że mam coś swojego. nie wiem czy to energia czy psychika ale jest różnica.


Odpowiedz
Wpisy: 35
(@hesperus60)
Połączone: 3 lata temu

wracając trochę do kwestii nieświadomego wampiryzmu bo mi się wydaje ze ten wątek gdzieś zginął w dyskusji o bańkach - mam pytanie do ogółu. czy ktoś z was próbował kiedyś powiedzieć nieświadomemu „wampirowi” że coś się dzieje? i co z tego wyszło? bo mam teorię ze reakcja tej osoby dużo mówi o tym czy to jest na prawdę nieświadome czy jednak jest w tym jakiś element świadomy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jaskier88)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 78

@Hesperus60 o, dobre pytanie! ja pisalam wczesniej o kolezance z pracy i tam kiedy powiedzialam ze potrzebuje przestrzeni, ona zareagowala normalnie, bez histerii, troche byla zdziwiona ale okej. co mnie troche zastanowilo bo gdyby byl w tym jakis nieswiadomy mechanizm uzaleznienia od cudzej energii to czy by tak spokojnie przyjela? niewiem.


Odpowiedz
Wpisy: 67
(@wienczyslawa)
Połączone: 3 lata temu

oj, to jest ciekawe rozróżnienie Hesperus. z doświadczenia w pracy z energią - nieświadomy wampir energetyczny zazwyczaj nie rozumie dlaczego ta rozmowa w ogóle się odbywa. morze być zagubiony, może się poczuć odrzucony. świadomy (czyli taki który jakimś sposobem nauczył się czerpać) zazwyczaj próbuje rozmowę zmanipulować albo sprawić żebyś poczuł winę. to jest jeden ze wskaźników, choć nie zawsze niezawodny


Odpowiedz
Wpisy: 218
(@storczyk_00)
Połączone: 1 rok temu

ale Wienczyslawa,skad wiadomo ze ktos „nauczyl sie czerpac” swiadomie? bo brzmi to jakby istniala jakas szkola wampiryzmu energetycznego. czy to nie jets tak ze kazdy kto duzo bierze od innych poprostu ma slabe granice albo jest bardzo potrzebujacy,i niekoniecznie robi to celowo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wienczyslawa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 67

@Storczyk_00 szkoły wampiryzmu nie ma, ale są środowiska gdzie taka wiedza krąży - w różnych nurtach okultystycznych było to opisywane. czy ktoś to stosuje świadomie czy nie, tego nigdy nie możemy wiedzieć na sto procent z zewnątrz. zgadzam się że większość przypadków to poprostu brak granic i duże potrzeby, bez żadnej intencji. ale mówię o pewnych wzorcach zachowań które mogą sugerować coś więcej. to jest moja obserwacja, nie fakt.


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@bogusia76)
Połączone: 2 lata temu

ojej to teraz się boję bo mam koleżankę która zawsze kończy rozmowy tak ze czuje się okropnie i ona zawsze mówi ze przez nikogo niezrozumiana i ze to ona ma zawsze najgorzej. to jest nieświadome czy... nie wiem


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@paprotka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 728

@Bogusia76 To co opisujesz brzmi jak klasyczna osoba z bardo dużymi potrzebami emocjonalnymi,ale niekoniecznie „wampir energetyczny” w jakimś ezoterycznym sensie. takie osoby na prawdę czują się źle i naprawdę potrzebują uwagi, tylko robią to w sposób który wysysa z rozmówcy energię. nie musisz tego etykietować energetycznie żeby to było prawdziwe i żeby ci było ciężko


Odpowiedz
(@bogusia76)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 64

@Paprotka uff, no tak, Paprotka, ale mi się wydaje ze to wychodzi na to samo w praktyce, bo ona pobiera ode mnie, czy to nazwiemy wampiryzem czy nie, i co z tym robić?


Odpowiedz
Wpisy: 258
(@hazel52)
Połączone: 11 miesięcy temu

a moze zamiast gadac o tym czy to wampir czy nie wampit, to po prostu porozmaiec o tym co konkretnie pomaga w takiej sytuacji? bo mam podobnie z bratową i naprawde nie wiem czy to energia czy psychika ale konczę kazdą wizytę wykonczona.


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@pelagijka)
Połączone: 3 lata temu

Hazel masz racje że to pytanie praktyczne jets wazne. ale powiem ci że sposob w jaki to rozumiesz (energetycznie czy psychologicznie) morze faktycznie wpłynąć na to co zadziała,bo inne narzedzia wynikają z kazdego podejscia. jeśli pracujesz z energia, to wzmacniasz wlasne pole, zakorzeniasz się, chronisz czakrę splotowego. jeśli psychologicznie, to granice, asertywność, skracanie rozmow. najlepiej łączyć jedno z drugim szczerze mowiac


Odpowiedz
Wpisy: 51
(@obsydianka-ka)
Połączone: 3 lata temu

mam takie pytanko morze trochę z boku ale mi chodzi po głowie - czy wampiryzm energetyczny może działać na odleglosc? tzn czy jak ktos do mnie dzwoni i po tej rozmowie jestem wykonczna,to czy to jest to samo co fizyczna obecność? bo mam poczucie ze przez telefon jest nawet gorzej niz jak jestem fizycznie z ta osoba.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@telepatka84)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 241

@Obsydianka.ka tak! przez telefon bywa gorzej bo nie masz tych wizualnych sygnałów kture pozwalają ci się przygotować, poza tym głos jest bardo bezpośrednim nośnikiem energii, to jest naprawde udokumentowane w tradycjach pracy z dźwiękiem. i na odległość wampiryzm jak najbardziej działa, energia nie zna granic przestrzennych


Odpowiedz
(@hesperus60)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 35

@Telepatka84 chwilę - „udokumentowane w tradycjach pracy z dźwiękiem” to trochę za duże słowo, bo tradycja to nie to samo co dokumentacja w sensie weryfikowalnym. to że głos przenosi emocje i wpływa na nasz stan, to tak. to że jets „nośnikiem energii” w sensie energetycznym to już jest interpretacja, nie fakt. Obsydianka, żeby nie zostawić cię bez odpowiedzi - telefon morze być faktycznie trudniejszy bo nie masz mowy ciała, możesz się czuć zaskoczona, nie masz wyjścia z sytuacji tak jak przy spotkaniu.


Odpowiedz
(@paprotka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 728

@Hesperus60 Mam wrażenie że ta cała dyskusja o „udokumentowane” kontra „nieudokumentowane” kręci sie w kółko bo obie strony mówią trochę o czymś innym. ale wracając do pytania Obsydianki o odległość - mnie zastanawia coś innego. czy wampiryzm przez telefon to nadal wampiryzm „nieświadomy”? bo jak ktoś dzwoni specjalnie żeby się poskarżyć i wiesz że po tej rozmowie będziesz wykończona, to gdzieś ta granica między nieświadomością a zwykłym brakiem szacunku dla cudzego czasu zaczyna być płynna. czy ktoś to jakoś rozróżnia w praktyce?


Odpowiedz
Wpisy: 36
(@fluorytka76)
Połączone: 4 lata temu

a wiesz co Paprotka, ja się nad tym nie zastanawiałam ale to jest dobre pytanie bo mam taką ciocię co dzwoni zawsze wieczorem jak jest zmęczona i właśnie ta rozmowa mnie zawsze zostawia taką... płaską? i nigdy nie myślałam czy ona robi to świadomie czy nie, bo szczerze to chyba sama nie wie ile bierze. ale mam wrażenie że to nie ma znaczenia w tym sensie że efekt dla mnie jest ten sam. i czy jak ktoś nie wie że bierze, to czy da się to w ogóle zatrzymać bez rozmowy wprost? bo wizualizacja bańki przed telefonem to jedno, ale nie zawsze wiem że ona zadzwoni 🙂


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: