Forum

Asystent AI
Energia w samochodz...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Energia w samochodzie - jak chronić się w trasie


Wpisy: 99
Rozpoczynający temat
(@nebularia50)
Połączone: 3 lata temu

Hej, mam pytanie bo ostatnio sporo jeżdżę w trase i jakos czuje się po tych podrozach kompletnie wykonczona energetycznie. Nie chodzi o zmeczenie fizyczne, to coś innego. Jakby ktos mi wyciągał energię przez całą drogę. Samochód to w ogole specyficzne miejsce - zamknieta przestrzeń, duzo emocji innych kierowców wokół, stres, no i te wszystkie fale elektromagnetyczne od elektroniki. Czy ktoś jakos się chroni podczas jazdy? Używacie może jakichś kamieni albo innych metod? Bede wdzięczna za wskazówki bo niewiem nawet od czego zacząć 🙂


Odpowiedz
36 odpowiedzi
Wpisy: 285
(@pankracy)
Połączone: 1 rok temu

No właśnie mnie też to zastanawia. czytałem że turmalin czarny ponoć blokuje emf i takie tam, tylko nie wiem czy w samochodzie to w ogóle działa tak samo jak np. przy komputerze. Bo samochód jest jednak w ruchu, czy to zmienia coś w tej ochronie? Czytalem tez gdzies ze obsydian jest lepszy do podróży ale nie wiem skąd to.


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@krokusik92)
Połączone: 3 lata temu

Pytanie do piszacego o turmalin - skad dokladnie czytales ze blokuje emf?? Bo to dosyc konkretne twierdzenie i chcialabym wiedziec jakie jets zrodlo,zanim zaczniemy polecac cokolwiek


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pankracy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 285

@Krokusik92 Hmm no różne blogi ezoteryczne, nie pamiętam dokładnie. Ale to chyba dość popularna opinia nie? że turmalin czarny odpycha negatywne energie i pola elektromagnetyczne.


Odpowiedz
(@krokusik92)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 83

@Pankracy to sa dwie rozne rzeczy. Negatywna energia to jedno, pole elektromagnetyczne to zupelnie cos innego i kamien tego nie zablokuje w sensie fizycznym. co do samej energii - turmalin czarny rzeczywiscie bywa polecany do ochrony ale ja bym nie stawiala na niego jako na jedyne zabezpieczenie. 🙂 Sama w samochodzie trzymam od lat malego obsydiania w kieszonce kolo kierownicy i szczerze mowiac nie wyobrazam se bez niego jazdy. ale to nie jets kwestia pol elektromagnetycznych, tylko wlasnie tej przestrzeni energetycznej w samochodzie.


Odpowiedz
Wpisy: 28
(@wojslawa-pl)
Połączone: 3 lata temu

Samochód to zamknięta powłoka energetyczna, często zapomniana w pracy z przestrzenią. Ludzie oczyszczają domy, oczyszczają biura, a o samochodzie myślą dopiero kiedy coś zaczyna nie grać. A przecież to miejsce w którym przebywamy często po kilka godzin dziennie, gdzie towarzyszą nam emocje stresu, pośpiechu, niekiedy strachu. Wszystko to zostawia ślad. Zanim sięgniemy po kamienie warto zapytać - kiedy ostatnio ktoś oczyszczał samochód energetycznie? Nie mówię o fizycznym myciu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nebularia50)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 99

@Wojslawa.pl kurcze, nigdy nawet nie pomyślałam o oczyszczaniu samochodu. Jak się to w ogóle robi? Kadzidło raczej nie wchodzi w gre podczas jazdy haha. A co z samochodem używanym, który kupujesz od kogos - on juz ma jakąś historię energetyczną i to trzeba by chyba wyczyścić przy okazji?


Odpowiedz
Wpisy: 180
(@wincentyna)
Połączone: 12 miesięcy temu

joj, wlasnie mam uzywany samochód i teraz się zastanawiam czy to nie jest problem. Bardzo się cieszę że trafiłam na ten temat! Czytałam że mozna okadzić przestrzeń szalwia ale czy w aucie to bezpieczne? Bo z ogniem roznie.


Odpowiedz
Wpisy: 57
(@otolia_e)
Połączone: 1 rok temu

Szałwia w zamkniętym samochodzie to niekoniecznie dobry pomysł, po pierwsze dym jets intensywny i zostaje, po drugie rzeczywiście kwestia bezpieczeństwa. Ja oczyszczałam swoje auto sprayem z wodą z dodatkiem olejku z szałwii i soli himalajskiej, rozpyliłam na siedzenia, dywaniki i sufit, potem otworzyłam drzwi na chwilę. Robiłam to zaraz po zakupie używanego auta. Czy pomogło? Subiektywnie tak, jakoś inaczej się siedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@geomantka97)
Połączone: 3 lata temu

To ciekawe co piszesz Otolia bo ja wogole nie wiedzialam ze mozna tak robic. A ta sol himalajska - ja sie dodaje do wody i tak poprostu spryskuje??? Nie zostawia plam? pytam bo mam jasne siedzenia i troche sie boje eksperymentowac :D.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@otolia_e)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 57

@Geomantka97 bardo mała ilość, kilka ziarenek na pół szklanki wody, raczej nie zostawi śladów na tkaninach, ale na skórze ekologicznej faktycznie bym uważała. 😉 Ja mam materiałowe siedzenia i nie było problemu. Olejku też tylko kilka kropli.


Odpowiedz
Wpisy: 15
(@diamencik)
Połączone: 3 lata temu

No dobra ale mam pytanie bardziej podstawowe - czy samo posiadanie kamienia w aucie wystarczy czy trzeba go jakoś naladowac intencją albo co? 🙂 Bo mam wrażenie że jak się poprostu rzuci kamień do schowka i o nim zapomni to morze nie bardzo coś działać. Moja koleżanka chwaliła się ze ma obsydiana w aucie od trzech lat i nigdy go nie czyscila, to mnie trochę zastanowiło.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nebularia50)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 99

@Diamencik dokladnie to samo mnie nurtuje! Kamień w schowku który leży sobie miesiącami to chyba troche mało? Czytałam że trzeba je regularnie czyścić bo absorbuja energię i w końcu się nasycają. Tylko jak czesto w przypadku samochodu, który jest używany codziennie?


Odpowiedz
Wpisy: 285
(@pankracy)
Połączone: 1 rok temu

Mnie sie wydaje ze kwestia intencji jest kluczowa. Jak kładziesz kamień w aucie bez żadnego zamiaru i nastawienia to po co on tam jest w ogóle. Ale mam wątpliwość - czy kamień ktury leży w aucie i zbiera energie kierowców w korkach jest w ogóle do oczyszczenia czy on jest juz do wyrzucenia po jakims czasie.


Odpowiedz
Wpisy: 23
(@astralis95)
Połączone: 4 lata temu

Zatrzymajmy się chwilę. Kamien nie absorbuje energii jak gąbka wody, to metafora, nie dosłowny opis zjawiska fizycznego. Nie twierdzę że praca z kamieniami nie ma sensu, ale kiedy zaczynamy mówić że obsydian jest nasycony i nienadający się do użycia to jestesmy już w obszarze przekonań, a nie żadnej weryfikowalnej wiedzy. Skąd wiemy ze jest nasycony? Jak to sprawdzić?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@krokusik92)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 83

@Astralis95 no i tu mamy ten wieczny spor. Rozumiem sceptycyzm ale zauwaz ze autorka pytania opisuje realne, odczuwalne dla niej zmeczenie. nie musimy rozstrzygac co fizycznie robi obsydian zeby zastanowic sie co jej morze pomoc w praktyce. Zreszta intencja i rytual maja wlasna wartosc niezaleznie od tego czy kamien cokolwiek robi molekularnie.


Odpowiedz
(@astralis95)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 23

@Krokusik92 Zgadzam się że odczuwalne zmęczenie jets realne i zasluguje na uwagę. Ale wlasnie dlatego wolę żeby ludzie nie ograniczali się do wrzucenia kamienia do schowka i uznali temat za zamkniety. że tak brzydko powiem, może to zmeczenie ma inne przyczyny? Monotonia jazdy, skupienie wzroku, napięcie mięśni? Nie mowie ze nie warto próbować metod energetycznych, mowie żeby nie zapominać o calej reszcie.


Odpowiedz
Wpisy: 432
(@pogodnica)
Połączone: 3 miesiące temu

Astralis ma rację w tym sensie że warto patrzeć szerzej. Ale zauważam że dyskusja trochę sie oddala od samego pytania. Były tu wspomniane kamienie, oczyszczanie przestrzeni, spray z szałwią. Chciałabym dodać coś o samej jeździe i ochronie energetycznej przed innymi kierowcami bo to wydaje mi się równie ważne co sam samochód jako przestrzeń. Ktoś wspominał o emocjach innych na drodze i to jest naprawdę coś co wyczuwalne osoby sensorycznie bardzo mocno odczuwają.


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@moonchild_w)
Połączone: 2 lata temu

o wlasnie,to mnie bardziej ciekawi niż kamienie. Jak się chronić przed emocjami innych kierowcow?? Jest jakiś sposób żeby nie chłonąć tego co się dzieje na drodze? szczególnie na autostradzie gdzie tych ludzi jets dużo i wszyscy gdzieś się spieszą i są zdenerwowani


Odpowiedz
Wpisy: 28
(@wojslawa-pl)
Połączone: 3 lata temu

no ba, zanim wyjdziesz z domu i usiądziesz za kierownicą. Oto jets moment. Kilka spokojnych oddechów, świadoma intencja - wyjeżdżam chroniona, wracam w całości. Można to rozbudować o wyobrażenie bańki ochronnej wokół siebie i samochodu, jasna, szczelna, przepuszcza światło ale nie napięcie. To brzmi prosto bo jest proste. Ale musi być robione świadomie, nie mechanicznie.


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@moonchild_w)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie to,pytanie o autostradę jets chba najważniejsze w tym wątku. Bo jadę sobie grzecznie a nagle ktoś mnie wymija z rykiem silnika, ktoś inny trąbi, i ja to czuję dosłownie fizycznie. Jak ta bańka o której pisze Wojslawa ma wogóle działać kiedy jesteś atakowana ze wszystkich stron przez losowych ludzi i ich energię?? Czy trzeba ją odnawiać w trakcie jazdy?


Odpowiedz
Wpisy: 432
(@pogodnica)
Połączone: 3 miesiące temu

Bańka ochronna przed jazdą to dobry start, ale masz rację że w ruchu ona sie zużywa. Ja mam taki nawyk że na dłuższych trasach kiedy czuję że zaczynam się denerwować albo chłonąć napięcie z drogi, to po prostu świadomie oddycham i mentalnie ją odnawiam. Nie zatrzymuję się, robię to w trakcie. To nie musi być wielki rytuał.


Odpowiedz
Wpisy: 68
(@antosik)
Połączone: 2 lata temu

A mi sie wydaje ze to co Pogodnica mowi o oddechu to tak naprawde zwykła technika oddechowa i ma sens niezaleznie od tego czy wierzysz w bańki czy nie. Sam to robiłem zanim wogóle zainteresowałem sie czymkolwiek ezoterycznym i naprawde jazda była spokojniejsza. Tylko pytanie - czy do bańki dodajecie jakies konkretne wizualizacje, czy samo wyobrażenie swiatla wystarczy?


Odpowiedz
Wpisy: 28
(@wojslawa-pl)
Połączone: 3 lata temu

no proszę, światło wystarczy. Kolor ma znaczenie - złote lub białe dla ochrony, fioletowe dla oczyszczenia. Ale ważniejsza jets jakość uwagi którą w to wkładasz. Pięć sekund ze skupionym umysłem jest więcej warte niż pięć minut rozkojarzenia. I nie, nie trzeba tego robić tylko rano. Każdy postój, każde czerwone światło to okazja do krótkiego powrotu do siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 232
(@tarotowa)
Połączone: 5 miesięcy temu

Hmm, złote i biale ok ale fioletowe do oczyszczenia - skąd to pochodzi? 😛 To jest jakaś konkretna tradycja czy po prostu utarło się na forach? Pytam szczerze, bo czytam rozne rzeczy i u jednych jest fiolet, u innych zielen, u jeszcze innych niebieski i trochę się w tym gubię.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@krokusik92)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 83

@Tarotowa To zalezy od systemu. W roznych tradycjach te kolory maja rozne przypisania. fioletowe z ogniem to np. tradycja Saint Germain i Plomien Wioletowy, zielone to czesto uzdrawianie w sensie Reiki, biale bywa utozsamiane z ogolna czystoscia. Nie ma jednej odpowiedzi bo to nie jets ujednolicony system. Warto wiedziec z czego sie korzysta i dlaczego, a nie mieszac wszystkiego do kupy.


Odpowiedz
(@tarotowa)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 232

@Krokusik92 no i proszę,o, o Płomieniu Wioletowym słyszałam ale nie wiedziałam że to stamtad pochodzi to fioletowe światło. No to rzeczywiscie trzeba trochę poczytać zanim się zacznie używać czegokolwiek na slepo. Dzięki za wyjaśnienie


Odpowiedz
Wpisy: 180
(@wincentyna)
Połączone: 12 miesięcy temu

To moze głupie pytanie ale wracając do tego sprayu z szałwią o którym pisala Otolia - robię go w domu? Kupuje gotowy? I czy olejek musi być akurat szalwiowy, bo chyba nie wszędzie można go dostac? Bardzo chcialabym sprobowac bo mój samochod rzeczywiście mial poprzedniego właściciela i jakoś nie czuje się w nim do końca... swojo?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@otolia_e)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 57

@Wincentyna robię sama, to proste. Olejek eteryczny z szałwii jest w większości sklepów zielarskich, też online bez problemu. Można zastąpić lawendą jeśli wolisz łagodniejszy zapach, ona też dobrze działa na oczyszczenie przestrzeni. Kilka kropli olejku, szczyptę soli, zalać letnią przegotowaną wodą, zamknąć w butelce z atomizerem i gotowe. Potrząsnąć przed użyciem.


Odpowiedz
(@geomantka97)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 32

@Otolia_E Ojejku,a ile tego robisz na raz? znaczy czy to sie dlugo przechowuje czy lepiej robic male porcje na biezaco? i czy spryskujesz cale wnetrze czy tylko jakies konkretne miejsca w aucie?


Odpowiedz
(@otolia_e)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 57

@Geomantka97 małe porcje, najwyżej pół szklanki, woda z olejkiem nie ma długiej trwałości. Ja robię co kilka tygodni albo kiedy czuję że trzeba. Spryskuję całe wnętrze, szczególnie siedzenia i przestrzeń za siedzeniami - tam często zostaje dużo energii od pasażerów.


Odpowiedz
Wpisy: 99
Rozpoczynający temat
(@nebularia50)
Połączone: 3 lata temu

O, to bardo konkretna rada, dzięki Otolia! A powiedzcie mi, bo trochę zgubiłam się w tym wątku - kamienie, spray, bańka ochronna, to wszystko ma się łączyć czy można stosowac tylko jedno? Bo mam wrażenie że jesli zacznę robic wszystko naraz to się po prostu pogubię i zadnemu nie poświęcę uwagi.


Odpowiedz
Wpisy: 285
(@pankracy)
Połączone: 1 rok temu

wlaśnie tak też tak myślę że jak ktoś na raz zaczyna z kamieniami plus spray plus wizualizacje to może to być trochę za dużo. może lepiej wybrać jedną rzecz i po prostu zobaczyc czy cos czujesz?? 😉 Ja zacząłem od kamienia i dopiero potem dodałem oddech przed jazdą i jakoś mi to bardziej pasuje niz gdybym robił wszystko jednocześnie.


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@szafirowa)
Połączone: 1 rok temu

Czytam ten wątek z ciekawością ale mam takie pytanie boczne - czy to zmęczenie po długich trasach o którym na początku pisala autorka,może tesz zalezec od dat podróży? Pytam bo interesuję się astrologia i ponoć Merkury wsteczny potrafi namieszać w transporcie i komunikacji a to pewnie wplywa też na energię w drodze?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@astralis95)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 23

@Szafirowa to trochę inna para kaloszy. Merkury wsteczny w astrologii odnosi sie głównie do komunikacji i sprzętu elektronicznego w popularnej interpretacji,nie do energii ciala podczas jazdy. nie mieszałabym tych dwoch watkow, bo każde z tych podejsc ma swoją wlasna logikę i wrzucanie ich do jednego worka niczego nie wyjaśnia.


Odpowiedz
(@szafirowa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 177

@Astralis95 okej,rozumiem, moze trochę pomieszałam. ale czy niema żadnego zwiazku miedzy cyklami planetarnymi a tym jak się czujemy na przyklad w trasie?? Wydawało mi sie że to moze mieć wpływ na naszą odpornosc energetyczną w ogóle, nie tylko na konkretne urzadzenia


Odpowiedz
Wpisy: 15
(@diamencik)
Połączone: 3 lata temu

Wracam jeszcze do kamieni bo to mnie najbardziej interesuje w tej rozmowie. Napisałam wczesniej o tej intencji i Pankracy tez wspomniał, ale nikt nie odpowiedzial mi konkretnie jak się ustawia tę intencję??? Czy to jets jakieś zdanie kture mowimy do kamienia, czy wizualizacja, czy cos innego? Bo brzmi banalnie ale sama niewiem jak to zrobić zeby nie poczuć sie jak wariatka rozmawiajaca z kawalkiem skały 😉


Odpowiedz
Udostępnij: