Hej, chciałam zapytać bo ostatnio spotkałam pewną kobietę i po prostu... czułam coś dziwnego. Jakby ciepło, ale nie normalne ciepło tylko takie wychodzące z jej kierunku. Stałyśmy ze dwa metry od siebie i to było naprawdę wyraźne. Zaczęłam się zastanawiać czy istnieją jakieś konkretne oznaki, po których można poznać że ktoś ma mocne pole energetyczne? Bo może to była zwykła sugestia z mojej strony, a może nie. Czy wy macie jakieś swoje sposoby na rozpoznanie takiej osoby?
To nie musi być sugestia. Silne pole bioenergetyczne naprawdę daje się wyczuć i to na kilka sposobów jednocześnie. najczęściej jest to właśnie to uczucie ciepła albo lekkiego mrowienia gdy ktoś stoi blisko, albo nawet kiedy wchodzi do pokoju. Ale poza fizycznym odczuciem zwróć uwagę na to jak ta osoba wpływa na otoczenie: czy ludzie się do niej grawitują, czy rozmowy przy niej płyną inaczej, czy zwierzęta się przy niej uspokajają. To są rzeczy, kture naprawdę obserwuję u osób z silną energią i to się powtarza.
Moge sie po części zgodzić... ale to uczucie ciepla jest bardzo subiektywne i łatwo o samooszukiwanie. Pytanie podstawowe: czy ta kobieta robiła cos konkretnego, mówiła o energii, pracowała z ludzmi?? Bo jesli tak to możliwe że po prostu byłaś nastawiona zeby coś poczuc. Nie mowie ze to nieprawda, ale zanim zaczniemy klasyfi kowac kogoś jako osobę z mocnym polem, warto najpierw wykluczyć efekt oczekiwania
Ja powiem tak: silna energia to często też specyficzne oczy. Takie jakby głębsze, bardziej skupione. Spotykałam kilka takich osób i zawsze najpierw oczy przykuwały uwagę, zanim cokolwiek poczułam fizycznie. To brzmi może dziwnie ale tak to u mnie działa.
To z oczami mnie nie dziwi. Oczy sa bezposrednio powiązane z czakrą trzeciego oka i z ogólnym stanem aury. Osoba ktora świadomie pracuje ze swoją energią albo po prostu ma naturalnie silne pole często ma taki intensywny wzrok. Jakby patrzyla trochę za tobą a nie w ciebie, rozumiesz? Mnie tez to zaawsze uderza jako pierwsze.
Hmm a jak to jets z mrowiniem? Bo ja czasem jak uscisne komus dlon to czuje cos w rodzaju praznia albo malego ladowania,niewiem jak to nazwac. To znaczy ze ta osoba ma mocna energie czy raczej moje odczucia sa mylne? Pytam bo nie jestem pewny czy dobrze to interpretowalem do tej pory
Szczerze? Troche mnie te opisy niepokoja bo to wszystko jets strasznie ogolne i mozna to powiedziec o niemal kazdej osobie ktora robi dobre wrazenie. Intensywne oczy? Cieplo? Mrowienie? Moze po prostu ta kobieta byla charyzmatyczna albo miala goraczke 🙂 Nie mowie ze energia nie istnieje ale wydaje mi sie ze za szybko przechodzimy do wnioskow. jakie sa bardziej konkretne, powtarzalne oznaki a nie jednostkowe wrazenia?
Dobra uwaga od Promyczki. Ja bym dodała że rzeczywiście jets różnica między kimś kto jest charyzmatyczny a kims kto ma faktycznie silne pole energetyczne. w praktyce bioenergoterapii można to sprawdzić kilkoma metodami: wahadłem nad dłonią, obserwacją aury jeśli ktoś to potrafi, albo poprostu przez zbliżanie i oddalanie dłoni bez dotykania i sprawdzanie czy jest opór. To nie sa metody naukowe, ale są powtarzalne i daja się weryfikować w grupie kilku osob jednocześnie.
a mozna sie tego nauczyc? tego czucia energii mam na mysli bo ja kompletnie nic nie czuje jak stoje obok ludzi. czy to znaczy ze jestem jakos zablokowany czy poprostu niektorzy nie maja tej zdolnosci?
Chcę tu trochę przyhamowac ten entuzjazm bo uważam ze mowimy o kilku różnych rzeczach na raz i to miesza. Czułość na energie innych to jedno, rozpoznanie że ktoś MA silne pole to drugie, a praca bioenergoterapeutyczna to trzecie. Warto je rozrozniac zanim zaczniemy budowac na tym jakieś teorie. I do Felo: brak czucia nie oznacza blokady, moze po prostu nigdy nie zwracałeś na to uwagi.
Wiesz co, ja mam inne podejście do tego tematu i trochę nie zgadzam się z tą listą objawów bo to na prawdę różnie wygląda u różnych ludzi. spotkałam bioenergoterapeute który był zupełnie niepozorny, cichy, patrzył raczej w ziemię niż w oczy i nie miał żadnej tej oczywistej charyzmy o której tu piszecie. A jednak kiedy zaczął pracować z energią, cały pokój się zmieniał i dosłownie każda osoba w grupie to poczuła, nawet te kture były tam pierwszy raz i nie wiedziały na co czekać. więc może te zewnętrzne oznaki to nie jest najlepsza droga?
Dobra ale jak rozróżnić kogoś kto po prostu jest charyzmtyczny towarzysko od kogoś kto faktycznie ma silne pole? Bo Promyczka ma rację że te objawy się nakładają. Może ktoś zna jakiś konkretny test albo ćwiczenie?
czytam i czytam i mam jedno pytanie do wszystkich: jak weryfikujecie te doświadczenia? Mrowienie, ciepło, oczy, zwierzęta, to wszystko są opisowe wrażenia, ale czy ktokolwiek próbował to jakoś sprawdzić powtarzalnie, na przykład z tą samą osobą w różnych okolicznościach albo w grupie gdzie kilka osób ocenia niezależnie? Bo bez tego mamy zbiór anegdot a nie żadną metodę rozpoznawania.
Wracam do tego co pisala Cyprysowa o bioenergoterapeucie ktory byl niepozorny i cichy. Mnie to akurat bardziej przekonuje niz te opisy intensywnych oczu i ciepla. Jak pracujesz z energia przez lata to niekoniecznie „przeladujesz” otoczenie swoim polem, raczej uczysz sie je kontrolowac i trzymac przy se. Wiec moze osoby ktore „bij po oczach” energetycznie to nie sa wcale te najpotezniejsze?
oj tam, ale tu jest pewna sprzecznosc. Jesli ktos umie wylaczac to jak mamy rozpoznac ze ma silne pole? Caly watek sie tutaj kolekcjonuje na pytaniu jak rozpoznac, a teraz wychodzi ze moze specjalnie tego nie pokazywac. No to co? Szukamy osob ktore tego NIE kontroluja?
Hm, to troche jak z elektrycznoscia - im bardziej rozgrzany przewod tym bardziej czujesz cieplo, ale bardziej „sprawny” przewod moze miec wieksza moc przy nizszej temperaturze?? Dobrze to rozumiem czy pisze glupoty 🙂
Wracam do pytania Glozki o to jak odroznic charyzme od pola energetycznego bo nie odpowiedzialysmy na to konkretnie. Jedna rzecz ktora ja stosuje: charyzmatyczna osoba dziala na ciebie przez tresc tego co mowi, przez gestykulacje, przez kontakt wzrokowy. energia dziala zanim zaczniecie rozmawiac. Jesli reagujesz fizycznie na kogos nim padnie pierwsze slowo, to juz jets inny mechanizm niz charyzma.
sledze to od kilku stronsporu Lunelli z Promyczka i mam wrazenie ze obydwie macie racje w roznych aspektach. 😉 To co opisuje Lunella to moze byc i energia i cos w rodzaju rozszerzonej percepcji zmyslowej, ktora dziala ponizej progu swiadomosci. mozliwe ze nie sa to dwie rozne rzeczy tylko ta sama zdolnosc opisywana innym jezykiem.
no niewiem, ja nadal nie czuje kompletnie nic stojac obok kogos, nawet jak probuje sie skupic. Moze poprostu nie mam tej zdolnosci wogole. 🙂 Czy mozna ja miec totalnie wyzerowaną??
Do calej tej dyskusji o rozpoznawaniu, ja bym dodala jeszcze jeden element ktory tu przemilczaliscie - rytm. Osoby z mocnym polem czesto maja specyficzny rytm poruszania sie i mowienia. Taki spokojny, rowny. nie chodzi o spowolnienie, ale o brak tej roztrzepaniosci ktora wiekszosc z nas ma. Trudno to opisac slowami ale jak sie trafi to sie wie.
O rytmie to cos czuje 🙂 Spotkalam kiedys kobietę na jakims spotkaniu, nie ezoterycznym zreszta, i miala wlasnie to - jakby poruszala sie w innym tempie niz reszta. Nie wolniej, ale... spokojniej? I ta spokojna energia udzielala sie wszystkim doookola. Sama sie zastanawiam czy to bylo silne pole czy po prostu wyjatkowy spokoj wewnetrzny.
Wlasnie, tu chce dorzucic swoje trzy grosze bo sami siebie troche mylimy. Przez caly watek mowimy o silnym polu jakby to bylo zawsze cos pozytywnego. A ja znam osobe - mam wrazenie ze z bardo silnym polem - ktora jets absolutnie wyczerpujaca towarzysko. Po godzinie przy niej jestem rozlozzona. To tez jest „silna energia” tyle ze taka ktora wysysa. Jak to sie wpisuje w ten schemat?
...i po godzinie czujesz sie totalnie wycisniety jak cytryna. To nie byl spokojny,opanowany jogin - to byla osoba ktora gadala duzo, gestykulowala i jakby wysysala z otoczenia uwage. Czy to oznacza ze silne pole to nie jest to samo co pozytywne pole? Bo tu chyba wogole nie rozroznialismy tych dwoch rzeczy przez caly watek.
ej ale jak sie rozroznia energetycznego wampira od kogos normalnego?? tzn poza tym ze po kontakcie sie jets zmeczony bo moze poprostu spotkanie bylo nudne i dlatego sie czlowiek meczy 😀
co do tego co pisze Oksanka - ten przyklad z osoba ktora jets wyczerpujaca towarzysko jest wedlug mnie kluczowy dla calego tematu watku. Bo pierwotne pytanie Willowej brzmialo jak rozpoznac osobe z mocna energia,i przez wiekszosc dyskusji zakladalismy ze „mocna energia” jest czyms pozadanym. A to chba niepotrzebne zalozenie. wyrazna, wyczuwalna energia moze byc rownie dobrze dysharmonijna jak i lecznicza
okej przyznaje ze to rozroznienie silne/pozytywne brzmi sensownie nawet z mojej perspektywy - bo to jets po prostu opisywanie czegos empirycznie obserwowalnego. Ktos kto „wysysa” uwage otoczenia to zjawisko ktore daje sie zaobserwowac bez zadnych pol energetycznych. Ale Felo ma racje ze to trudno odroznic od np. osoby dominujacej, natarczywej czy po prostu niemilej. Gdzie wy widzicie granice?
Granica dla mnie jets w tym czy ta osoba jest swiadoma co robi. Osoba dominujaca czy natarczywa dziala przez konkretne zachowania - moze zmienic styl jesli chce. „Wampir energetyczny” w klasycznym sensie czesto nawet nie wie ze to robi,a efekt jest podobny czy mowi duzo czy siedzi cicho. Znam takie przypadki i to nie jest kwestia charakteru tylko... wlasnie pola. Ale to moja obserwacja, wiem ze nie wszyscy sie z tym zgadza
