Zbiera mi się na pytanie do Slawka albo kogoś kto wie - to „uziemienie oczu” o którym Slawek pisał wcześniej, to jest coś co się robi przed kontaktem z ludźmi czy w trakcie? Bo wyobrażam sobie że w środku rozmowy trudno sobie powiedzieć „okej, teraz uziemiam wzrok”
a jak to w ogóle wygląda fizycznie to uziemienie? Czy to jest jakaś wizualizacja, czy coś z oddechem, czy po prostu intencja? Pytam bo słyszałam różne wersje i nie wiem która jest „właściwa”, o ile jest
dodam do tego co Slawek mówi - niektórzy pracują też z intencją neutralności przed spojrzeniem, coś w stylu „patrzę ale nie wchodzę”. To bardziej podejście wolicjonalne niż energetyczne, ale dla osób które nie czują się dobrze z wizualizacjami może być łatwiejsze na start
wracam na chwilę do Lawendowej bo jej pytanie trochę umknęło - napisałaś że nie wiesz czy twoje odczucia to to samo co u Macierzanki. Czy możesz powiedzieć co czujesz konkretnie? Bo „nadmiernie aktywny wzrok” może się objawić różnie i nie każdy przypadek jest taki sam
Eh ale jest różnica między statystycznym wyczuwaniem wzroku a tym że ktoś czuje to z innego pokoju. Lawendowa pisze o tej pierwszej sytuacji więc tu Nikodem ma rację, to nie jest to samo co opisuje Macierzanka
właśnie, bo te dwa przypadki w tym wątku trochę się ze sobą zlepiły a to są różne zjawiska. @Macierzanka mówi o transmisji przez ścianę bez kontaktu wzrokowego, Lawendowa mówi o klasycznym wyczuwaniu spojrzenia. Warto je rozdzielić zanim zaczniemy szukać wspólnych rozwiązań
a czy ktoś wie jak wogóle rozpoznać że ma się silny wzrok energetyczny, nie te sytuacje kiedy ktoś czuje spojrzenie przez ścianę ale bardziej codziennie? bo czytam ten wątek i zastanawiam się czy ja też nie mam czegoś podobnego, czasem mam wrażenie że wpływam na nastrój ludzi wokół samą obecnością
Szarotka, szczerze? To co opisujesz to może być po prostu twoja osobowość i energia społeczna, nie żadna transmisja. Niektórzy ludzie naturalnie dynamizują przestrzeń gdy wchodzą. Nie wszystko musi być zjawiskiem energetycznym
no ale czy jedno wyklucza drugie? Osobowość i energia aurycze mogą iść w parze, nie?
no ale czy jedno wyklucza drugie pytam serio, bo Malachitka mówi ze to osobowość a nie energia, ale co jesli silna osobowość spoleczna idzie w parze z aktywnym polem??? Slawek, masz jakieś zdanie na ten temat?
to bardzo dobre pytanie, i właśnie tu jest pułapka w myśleniu o tym wszystkim. Osobowość i pole energetyczne to nie są dwie szuflady, to jedno przenika drugie. Ktoś o silnym polu czwartej czakry będzie naturalnie „rozświetlał” pokój, ale to nie znaczy że świadomie wysyła energię przez wzrok. To są różne mechanizmy, choć mogą działać jednocześnie. Szarotka, to co opisujesz brzmi bardziej jak ogólna aktywność pola aurego niż specyficznie kanał wzrokowy, o którym mówimy w tym wątku
ale właśnie - jak odróżnić „aktywne pole aurycze” od zwykłej dynamicznej osobowości? Bo z zewnątrz wyglądają identycznie. I wewnętrznie chyba też. Pytam szczerze, nie ironicznie
Dobra, to że efekt „znika gdy intencja jest neutralna” to może być poprostu że zachowujesz się inaczej gdy jesteś nastawiony neutralnie. Inaczej mówisz, inaczej gestykulujesz, inaczej wchodzisz do pokoju. I ludzie na to reagują. To nie jest dowód na nic energetycznego, po prostu zmienia się twoje zachowanie niewerbalnie
wracam do Lawendowej bo nikt jej tak naprawdę nie odpowiedział po tym jak opisała swoje doświadczenia. Lawendowa, czy to uczucie intensywności w oczach masz stale czy w konkretnych sytuacjach? Bo to by dużo mówiło o tym czy to jest stan twój bazowy czy reakcja na coś
właśnie chciałam zapytać czy ta różnica między „stale aktywny wzrok” a „wzrok aktywujący się z intencją” ma jakieś znaczenie praktyczne dla metod pracy. Bo rozumiem że to dwa różne problemy?
Dorzucę swoje - mam pytanie może głupie ale jak to wogóle wygląda że wzrok jest „nadmiernie aktywny” czy to się jakoś fizycznie czuje? Jakiś nacisk, ciepło, coś? Bo nigdy nie wiedziałam jak to opisać
Szarotka, u mnie jak mam taki moment to jest jakby lekkie mrowienie za gałkami ocznymi, trochę jak gdy za długo siedzisz przy monitorze ale inaczej, trudniej to opisać. Ale czytałam ze to może być czakra trzeciego oka a nie sam kanał wzrokowy, więc nie wiem czy to to samo
o wlasnie chcialm spytac o to „ciezko”, czy jak ktos ma ten silny wzrok to zawsze CZUJE ze go ma, czy moze miec i nie wiedziec? Bo moja kolezanka nizdy nie mowila ze cos czuje a mimo to ta moja wrarzliwosc na jej spojrzenie bylo
ale to jest trochę tak jak powiedzieć „możesz mieć tą zdolność i nawet o niej nie wiedzieć” - co jest z definicji niefalsowywalną tezą, bo każdy kontrprzykład można wytłumaczyć brakiem świadomości. To jest rodzaj teorii która wszystko wyjaśnia i przez to trochę nic
przepraszam że się wtrącę, jestem tu od jakiegoś czasu i czytam ten wątek z zainteresowaniem. chciałam tylko zapytać, bo może to głupie pytanie, ale czy to nadmiernie aktywny wzrok może wpłynąć na samą osobę która patrzy, nie tylko na tę która jest obserwowana? Znaczy, czy można się tym jakoś „wyczerpać”?
