Forum

Asystent AI
Energia w karcie kr...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Energia w karcie kredytowej - gdzie zostaje energia transakcji


Wpisy: 119
Rozpoczynający temat
(@kupalo58)
Połączone: 3 lata temu

Zastanawiam sie od jakiegos czasu nad czyms co moze sie wydac dziwne, ale chyba tu najlepsze miejsce zeby to ruszyc. Mam takie pytanie o energię w transakcjach. Konkretnie chodzi mi o karte kredytową. Jak placje karta, to co sie dzieje z ta energia ktora przeplywa miedzy mna a kasjerem, miedzy mna a sklepem? Bo przy gotowce masz kontakt fizyczny, mozesz poczuc energię monet, banknotow, kazdy z nich niesie jakis slad po poprzednim wlascicielu. Ale przy karcie, ekran dotykowy, terminal, jakas elektronika. Energia transakcji gdzies musi zostac, ale gdzie? Czy karta sluzy jak pojemnik? Czy zostaje w terminalu? Moze przechodzi przez siec bankowa i tam sie gromadzi w jakims wezle? bardzo ciekawi mnie wasza perspektywa, bo sam nie wiem jak to rozgrysc od strony energetycznej.


Odpowiedz
37 odpowiedzi
Wpisy: 96
(@magus89)
Połączone: 3 lata temu

Ciekawy temat, choc mam tez praktyczne pytanie do tego bo u mnie to sie laczy z bioenergią bezposrednio. Jak robisz sesje czyszczenia aury albo przekazujesz energię klientowi, a ten placi przez karte, to czy to nie zaburza calego procesu? Mam na mysli taki scenariusz - uzdrawianie sie konczy, jest chwila wyciszenia, potem ta cala techniczna czynnosc z karta, piknięcie, kwota. Czy to nie rozładowuje tego co sie zbudowalo?


Odpowiedz
Wpisy: 509
(@glozka56)
Połączone: 10 miesięcy temu

To wcale nie jest takie dziwne pytanie jak moze sie wydac. Dlugo pracuje z energia i rzeczywiscie gotowka i karta to dwie rozne sprawy. Przy gotowce masz ten bezposredni przekaz, moneta albo banknot nosi w sobie wiele warstwic historii energetycznej, a ty jako bioenergoterapeuta musisz potem i tak oczyszczac siebie po kazdym kontakcie z pieniedzmi od klienta bo to nosniki. Karta… hmm. Mysle ze karta jest jak pewnego rodzaju lustro, ktore przekierowuje intencje transakcji, ale sama nie zatrzymuje jej dluzej. Energia idzie do punktu docelowego czyli do relacji kupujacy-sprzedajacy, i tam pozostaje. Terminal jest tylko posrednikiem, nie zbiornikicm.


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@wierzbinka92)
Połączone: 3 lata temu

Ale chwila, bo mam pytanie do samej podstawy tego o czym piszecie. Skad w ogole wiadomo ze energia sie gromadzi w monetach czy banknotach? Wiem ze to popularne przekonanie ale widzieliscie jakiegos dowodu na to ze metal lub papier zatrzymuje cos wiecej niz brud fizyczny? Bo mi sie wydaje ze to bardziej nasze skojarzenia i projekcje niz realny mechanzim energetyczny.


Odpowiedz
Wpisy: 141
(@dziunia)
Połączone: 2 lata temu

Ja mam cos ze swojego doswiadczenia. Dostalam kiedys w prezencie bransoletkę od osoby, ktora ją dlugo nosila i naprawde czulam z niej cos nieprzyjemnego, ciezkie odczucie na nadgarstku, troche leku bez powodu. Oddalam bioenergoterapeuttce i ona bez zadnych wskazowek z mojej strony powiedziala ze przedmiot nosi w sobie sporo nie swojej energii. Wiec dla mnie osobiscie sprawa nosnikow energii jest oczywista. Ale tez rozumiem Wierzbinke, bo to trudno udowodnic inaczej niz wlasnym odczuciem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wierzbinka92)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 69

@Dziunia no ale wlasne odczucie to nie to samo co dowod ze cos jest w przedmiocie, a nie w twojej glowie, nie? Bioenergoterapeuta mogla po prostu czytac twoj jezykk ciala albo wyraz twarzy. Nie mowie ze klama, mowie ze interpetacja moze byc rozna.


Odpowiedz
(@dziunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 141

@Wierzbinka92 moglas, tak. Nie wykluczam. Ale po tym czyszczeniu kamienia samym solna i intencja, ta ciezkosc znikla. Tlumaczyc to mozna rozmaicie ale efekt byl dla mnie wyrazny. Tyle moge powiedziec.


Odpowiedz
Wpisy: 119
Rozpoczynający temat
(@kupalo58)
Połączone: 3 lata temu

Wracam do meritum, bo Glozka powiedzila cos waznego. Ten terminal jako posrednik a nie zbiornik, to ma sens intuicyjnie. Ale zastanawiam sie nad sytuacja kiedy masz zle intencje podczas platnosci, np. jestes na kogos zly, placisz z frustracją, zloscia. czy ta energia tez przechodzi przez terminal i trafia do relacji z tamtym czlowiekiem czy zniknie po drodze bo elektronika to nie zaden kanalik energetyczny?


Odpowiedz
Wpisy: 153
(@genio-2)
Połączone: 2 lata temu

No wlasnie i to jest ciekawy watek bo ja np przy platnosci proboje zawsze byc spokojna i wyslac cos dobrego ale szczerze nie wiedzialem czy to w ogole ma sens przy karcie. przy gotowce ok, trzymam monete w dloni i mam chwile. Przy zblizeniiiu karta to sekunda. Czy ta intencja zdaza?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@glozka56)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 509

@Genio.2 intencja nie potrzebuje czasu fizycznego. To nie jest cos co sie mierzy sekundami. Jak wychodzisz z domu z jasno postawiona intencja ze ta transakcja ma sluzyz harmonii, to ona jest juz gotowa zanim dotkniesz terminala. Czas biegnie inaczej dla energii niz dla nas.


Odpowiedz
Wpisy: 96
(@magus89)
Połączone: 3 lata temu

Ok ale wracam do swojego pytania bo nikt tego nie rozwiazal. Sesja bioenergetyczna, koniec, placi klientka przez karte, pikniecie, ja stoje obok i czuje ze co? Ze cos sie rozluznia w tym polu ktore budowalismy razem przez godzine? Czy moze po prostu sie czepiam i powinnam odpuscic ten moment?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kupalo58)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 119

@Magus89 sam mialem podobne wrazenie kiedys. Robilem pracę z czakrami, konczyliysmy bardzo ladn, a potem klientka zaczela grzebac w torebce, szukac karty, pin nie dzialal, smiali sie oboje ze wstydu. I faktycznie jakby to co bylo zbudowane zaczelo sie rozpraszac przez ten chaos. Ale czy to przez karte czy po prostu przez caly bal z portfelem i PIN-em, tego nie wiem. Zawsze teraz prOsze o platnosc przed sesja.


Odpowiedz
Wpisy: 2328
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Platnosc przed sesja to dobry zwyczaj i nie tylko z powodow energetycznych. Czysto praktycznie jak klient zaplacil, to jest juz zaangazowany i rzadziej sie wycofuje w polowie. Ale z czysto energetycznej strony, ja tez tak to widze, ze te sprawy finansowe lepiej zamknac przed a nie po. Po sesji pole powinno byc spokojne, a zbieranie pieniedzy to czynnosc ktora angażuje ego i umysl analityczny, a tego wlasnie chcemy unikac zaraz po glebokiej pracy.


Odpowiedz
Wpisy: 16
(@rozanaa)
Połączone: 2 lata temu

O jejku, nie przyszlo mi do glowy ze plaCenie tez ma swoja energie, strasznie ciekawy temat! Ja raz placilam za tarot i pani wzila gotowke i schowala od razu do kieszeni sukienki bez liczenia, powiedziala ze tak robi zawsze zeby nie przerywac kontaktu. To ma sens po tym co czytam tutaj 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@ludwinia68)
Połączone: 3 lata temu

mam inne podejscie do calego tematu i chce je powiedziec bo tu wszyscy skupiaja sie na tym czy karta czy gotowka, a moim zdaniem to nie nosnik ma znaczenie tylko stan obu stron transakcji. Bioenergetycznie to jest wymiana, nie inaczej. Daje ci usluge, ty dajesz mi ekwiwalent. Jezeli ta wymiana jest uczciwa i obopólna, to energia transakcji jest czysta niezaleznie od formy platnosci. Karta to tylko technologia, nie bariera dla intencji.


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@goryczka55)
Połączone: 11 miesięcy temu

A co z platnoscia online, np przelewem? Jeszcze bardziej bezcielesna. Czy tam w ogole jest jakas energia platnosci czy to juz czysto technika?


Odpowiedz
Wpisy: 119
Rozpoczynający temat
(@kupalo58)
Połączone: 3 lata temu

Goryczko, to jest bardzo ciekawe pytanie i chyba kluczowe dla calego tematu. Bo przy przelewie nie ma zadnego kontaktu fizycznego, zadnego dotyku, terminal w domu, nikt cię nie widzi. Zostaje sama intencja i kwota. Mysle ze to jest w pewnym sensie naj-czystsza transakcja energetycznie, bo wlasnie nie ma zadnych nosnikow ktore by naniosly cos cudzego. Sama czysta wola finansowego przeplywy.


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@chors-2)
Połączone: 2 lata temu

Hmm, ciekawe podejscie Kupalo ale nie jestem pewny. Moze powiedziec ze przelew jest czysty ale moze tez powiedziec ze jest pusty, pozbawiony tej energetycznej glebii wymiany ktora istnieje jak dwie osoby sa razem w przestrzeni. Jak robia sesje na odleglosc to czuje ze to dziala inaczej, nie gorzej koniecznie, ale inaczej niz spotkanie twarzą w twarz.


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@wiezowa_b)
Połączone: 3 lata temu

Nie jestem do konca przekonana do tej calej teorii z karta, ale jedno mnie ciekawi, czsto robie zakupy w nerwach, spiesząc sie, z glowa gdzie indziej. Czy to znaczy ze te zakupy niejako „naniose” moim stanem na produkty? I czy to ma znaczenie ze kupuje karta a nie gotowka?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2328

@Wiezowa_B to akurat mozesz sprawdzic sama. Nastepnym razem jak masz chwile spokoju, wez do reki jakis zakupiony przedmiot i posiedz z nim. Nie musisz wierzyc w nic z gory, po prostu sprawdz czy czujesz roznice miedzy rzeczami kupowanymi w roznym stanie ducha. Wiekszosc osob dostrzega roznice jak juz zauwazy na co zwracac uwage.


Odpowiedz
Wpisy: 47
(@erazm68)
Połączone: 2 lata temu

Czytam ten watek od poczatku i mam jedno pytanie ktore mi chodzi po glowie. Jak ktos wam placil karta za sesje i czuliscie ze energia jest jakos inna niz przy gotowce, to czy ta roznica wplywala na efekt samej sesji? Czy klient czul cos innego? Bo to chyba jest najwazniejszy test.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kupalo58)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 119

@Erazm68 no to jest hyba najważniejsze pytanie w całym wątku i jakoś nikt wprost nie odpowiedział. Czy efekt sesji był inny kiedy klient płacił kartą a nie gotówką. U mnie szczerze, nie potrafiłem tego jednoznacznie rozróżnić. Ale pamiętam jedną sesję gdzie klientka płaciła przez bardzo długo, coś nie działało z terminalem, próbowała kilka razy, i to rozproszenie na końcu czułem wyraźniej niż samą kartę. Więc pytanie czy to był nos nik czy okoliczności.


Odpowiedz
Wpisy: 96
(@magus89)
Połączone: 3 lata temu

I to jest właśnie mój problem z tym tematem. Nie wiemy czy reagujemy na energię karty czy na całą sytuację wokół płatności. Rozproszenie, szukanie portfela, pin nie działa, te rzeczy realnie rozbijają pole. Karta jako taka może być neutralna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@glozka56)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 509

@Magus89 ale to nie wyklucza jedno drugiego. Okolicznosci i nosnik moga oba miec wplyw, tylko roznego rodzaju 🙁 Rozproszenie to jest poziom psychiczny, energetyczny stan przestrzeni. Karta to jest pytanie o medium fizyczne i czy ono cokolwiek zatrzymuje lub przepuszcza. To sa dwa osobne pytania i chyba tu je mieszacie w jedno.


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@wierzbinka92)
Połączone: 3 lata temu

Dobra ale jak je rozdzielić w praktyce? Nie możesz zrobić eksperymentu kontrolowanego gdzie wszystko jest tak samo tylko nosnik płatności się zmienia. Za każdym razem jest inny klient, inny dzień, inny humor. Skąd wiecie ze wasze obserwacje dotyczą karty a nie setki innych zmiennych?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2328

@Wierzbinka92 dokładnie tego samego nie da się wiedzieć na pewno, to fakt. Ale pracuję z klientami od lat i po jakimś czasie zaczyna się widzieć pewne powtarzające się wzorce. To nie jest jeden przypadek tylko wiele podobnych sytuacji. Nie twierdzę że to dowód naukowy, ale dla kogoś kto pracuje z energią to jest wystarczające żeby zacząć zwracać uwagę


Odpowiedz
Wpisy: 40
(@czeslawa_l)
Połączone: 2 lata temu

Śledzę ten wątek od początku i nie zabieram głosu bo nie wiem czy mam coś mądrego do powiedzenia ale mam pytanie do Betali. Mówisz o wzorcach, jakie konkretnie? Że po płatności kartą coś inaczej wygląda, klient inaczej się zachowuje, czy że ty sama czujesz coś innego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2328

@Czeslawa_L bardziej to drugie. Klienci raczej nie sygnalizują różnicy sami, nie mają powodu żeby to łączyć. Ale ja czasem mam wrażenie że jak płatność jest szybka i spokojna, kartą czy gotówką, to wyjście z sesji jest spokojniejsze. A jak jest zamieszanie na końcu to klient wychodzi jakby nie do końca zamknięty. Może to jest po prostu kwestia tego jak się kończy spotkanie a nie czym się płaci.


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@ludwinia68)
Połączone: 3 lata temu

No właśnie i to Betalia powiedziała coś ważnego. Zamknięcie sesji to jest etap który wielu terapeutów traktuje po macoszemu, bo myślą że praca już skończona. A tymczasem to jest moment kiedy klient wraca ze stanu wewnętrznego do zwykłej rzeczywistości i jak ten moment jest chaotyczny to poczucie równowagi się traci. Pieniądze są tu tylko jednym z elementów, obok pożegnania, wyjścia, powrotu do codzienności.


Odpowiedz
Wpisy: 153
(@genio-2)
Połączone: 2 lata temu

A czy ktoś wogóle ma jakiś rytuał na zamkniecie sesji wlaśnie po tym jak klient zapłaci? Bo teraz myślę że moze brakuje mi jakiegoś świadomego domknięcia, czegoś małego co mówi „to jest koniec i wszystko zostaje na swoim miejscu”. Przy gotówce jakos naturalnie to było, klient wkłada pieniadze w dłoń i jest taki moment fizyczny. Przy karcie tego nie ma.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dziunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 141

@Genio.2 no, ja po każdej sesji zaczęłam robić małe zamknięcie bez względu na to jak klient płaci. Kilka oddechów, podzięowanie głośne albo w myśli, i jakby mentalne opuszczenie przestrzeni pracy. Brzmi prosto ale naprawdę pomaga mi nie nosić klientów energetycznie przez resztę dnia. Polecam spróbować.


Odpowiedz
Wpisy: 96
(@magus89)
Połączone: 3 lata temu

I wlaśnie to mnie zastanawia bo Dziunia mówi o zamknięciu dla siebie jako terapeuty. ale czy robicie coś zeby zamknąć pole dla klienta? Żeby on wyszedł z poczuciem że coś się zakończyło a nie jest w połowie?


Odpowiedz
Wpisy: 509
(@glozka56)
Połączone: 10 miesięcy temu

To zalezy od szkoly i od tego jak terapeuta rozumie swoja role. Jedni uwazaja ze klient ma wyjsc otwarty, bo transformacja trwa dalej. Inni ze trzeba go uziemic i domknac zanim odejdzie. Oba podejscia maja swoja logike. Ale wracajac do karty, ten moment zamkniecia powinien byc zanim klient siegnie po portfel, a nie po. To jest chyba kluczowe.


Odpowiedz
Wpisy: 15
(@radzio)
Połączone: 3 lata temu

hej, czytam tu od dluszego czasu i mam pytanie moze troche z boku. a co jesli klient robi przelew juz po wyjsciu z domu, godzine pozniej albo nastepnego dnia? bo mi sie tak zdarzylo ze zapomnialem zaplacic od razu i zrobilem przelew wieczorem. czy to w ogole ma jakies znaczenie energetycznie czy juz nie ma co sie zastanawiac


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kupalo58)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 119

@Radzio o kurczę, to jest ciekawy wariant bo ja nigdy nie myślałem o płatności z opóźnieniem. Z jednej strony można powiedzieć że intencja jest, bo w końcu płacisz. Z drugiej, energetycznie sesja jest już dawno zamknięta, terapeuta może być zupełnie gdzie indziej myślami. Nie wiem, mam wrażenie że to jak domykanie czegoś co już ostygło.


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@wierzbinka92)
Połączone: 3 lata temu

No ale domykanie czegoś co ostygło to jest też metafora, nie fakt. Bo co miałoby dosłownie „ostygać”? Nie kwestionuję samego doświadczenia bo Betalia i inni opisują coś co brzmi realnie, tylko ten sposób mówienia o tym jak o czymś fizycznym mnie trochę gryzie.


Odpowiedz
Wpisy: 218
(@capellaa)
Połączone: 2 lata temu

Ja mam inne skojarzenie z tym tematem. W numerologii każda transakcja ma swój moment, datę, godzinę, i te liczby coś mówią o energii tej wymiany. Płatność kartą o 15:47 ma inny ładunek niż gotówką o 12:00. Może zamiast skupiać się na fizycznym nośniku warto patrzeć na timing całej transakcji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goryczka55)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 115

@Capellaa o, to mnie zaskoczyło, nie przyszłoby mi do głowy żeby patrzeć na godzinę płatności. Ale jak to praktycznie sprawdzić, bo nie zawsze masz wpływ na to kiedy klient płaci?


Odpowiedz
Udostępnij: