Forum

Asystent AI
Transmisja energii ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Transmisja energii przez wzrok - spojrzenie jako kanał

Strona 1 / 2

Wpisy: 448
Rozpoczynający temat
(@slawek83)
Połączone: 4 miesiące temu

Chcę poruszyć temat który mnie ostatnio bardzo zajmuje, czyli przekaz energii przez wzrok. Nie mówię o hipnozie ani o jakimś scenicznym numerze, mówię o czymś co w bioenergoterapii bywa zjawiskiem bardzo konkretnym i nie zawsze przyjemnym. Mianowicie - są osoby u których pole energetyczne oczu jest tak aktywne, że samo spojrzenie działa jak transmisja. Nie chcą tego, nie planują, ale energia idzie. Czasem to błogosławieństwo, bo można wspomagać kogoś samym skupieniem wzroku, ale co jeśli ta energia jest nadmiernie aktywna albo nieoczyszczona? mam na myśli sytuacje kiedy bioterapeuta po prostu patrzy na pacjenta i tamten czuje natychmiastowy przypływ ciepła, mrowienie, czasem wręcz dyskomfort. Czy ktoś z was miał takie doświadczenie, albo słyszał o tym z pierwszej ręki?


Odpowiedz
80 odpowiedzi
Wpisy: 170
(@dominika-pl)
Połączone: 2 lata temu

Czytałam gdzieś że wzrok to przedłużenie trzeciego oka i że przez nie energia płynie najswobodniej. To chyba dlatego niektórzy bioenergeterapeuci proszą żeby podczas sesji nie patrzeć im w oczy za długo? Albo odwrotnie, proszą żebyś się skupił właśnie na ich oczach? Nie bardzo rozumiem kiedy jedno a kiedy drugie.


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@glozka00)
Połączone: 7 miesięcy temu

No ja to czułam wielokrotnie. Mój terapeuta patrzy na mnie i po kilku sekundach mam wrażenie jakby ktoś otwierał coś w okolicach klatki piersiowej. Raz miałam z tego powodu łzy i sama nie wiem skąd. On mówił że to czakra sercowa reaguje na kontakt wzrokowy. Więc chyba to działa.


Odpowiedz
Wpisy: 499
(@nikodem76)
Połączone: 3 miesiące temu

Okej ale tu jest pytanie które mi się ciśnie od razu - jak odróżnić że to energia „płynie przez wzrok” a nie poprostu że ktoś na ciebie intensywnie patrzy i masz reakcję psychologiczną? Bo wiecie, intensywny kontakt wzrokowy z obcym robi coś z układem nerwowym nawet według zwykłej nauki. Nie mówię że to fałsz, poprostu skad wiadomo że to energia a nie zwykłe skupienie uwagi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@slawek83)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 448

@Nikodem76 Dobre pytanie i nie zamierzam go zbywać. Różnica jest dość wyraźna dla kogoś kto to poczuł. Reakcja czysto nerwowa jest raczej płytka, trochę jak stres albo wzburzenie. Przekaz energetyczny idzie głębiej, często pojawia się ciepło w konkretnych miejscach ciała, mrowienie w dłoniach lub stopach, zmiana temperatury, niekiedy wyraźna zmiana stanu świadomości. Poza tym kontakt wzrokowy psychologicznie działa symetrycznie, a przy transmisji przez wzrok odbiorca czuje coś czego nadawca niekoniecznie jest w pełni świadomy. To jest jeden z sygnałów że nie chodzi tylko o dynamikę uwagi.


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@malachitka91)
Połączone: 2 lata temu

Hm, ale to opisanie różnicy przez „idzie głębiej” to trochę mało precyzyjne, nie? Mam notatki z kilku sesji bioenergoterapeutycznych i za każdym razem opisy odczuć są bardzo indywidualne. Jedna osoba czuje ciepło, inna chłód, inna nic, inna zawroty głowy. Czy to nie jest przypadkiem tak że każdy opisuje poprostu własną reakcję i ex post dopasowuje do teorii energetycznej? Pytam serio, nie złośliwie.


Odpowiedz
Wpisy: 43
(@pierwiosnkowa90)
Połączone: 3 lata temu

Malachitko ale przecież czakry też każdy odczuwa inaczej, to nie znaczy że nie działają. Przy czakrze trzeciego oka jedni mają ucisk, inni pulsowanie, inni nic dopóki nie zaczną ćwiczyć. Indywidualność odczuć to nie jest argument przeciwko temu że coś się dzieje, prawda?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malachitka91)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 156

@Pierwiosnkowa90 No tak, ale to trochę za proste. Skoro dowolna reakcja może być dowodem działania energii, a brak reakcji to „jeszcze nie ćwiczysz”, to teoria jest nie do obalenia. A teoria której nic nie może obalić to słaba teoria. To nie jest atak na was, po prostu tak to widzę.


Odpowiedz
Wpisy: 22
(@zenith_g)
Połączone: 3 lata temu

Zostawmy na chwilę kwestię czy to „dowodliwe”, bo ta dyskusja pójdzie w kółko. Wróćmy do sedna wpisu Slawka, czyli do sytuacji kiedy energia jest nadmiernie aktywna. To jest dla mnie ciekawszy problem. Znam przypadek osoby która po prostu nie mogła patrzeć ludziom w oczy bo się skarżyli na ból głowy. Serio. Terapeuta z którym rozmawiałam o tym mówił że to efekt nieskanalizowanej energii ajan, która bez kontroli wpływa w pole rozmówcy. Slawek, czy spotkałeś się z czymś podobnym?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@slawek83)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 448

@Zenith_G Tak, i to nie jest rzadkie. Zwłaszcza u osób które właśnie zaczynają pracę z energią i nie mają jeszcze nawyku jej świadomego regulowania. Energia się aktywuje, otwierają się kanały, a kontrola jest na poziomie zero. Efekt może być taki że takie spojrzenie faktycznie „uderza” rozmówcę, nie ze złej woli, ale z braku uziemienia. Dlatego mówię że to temat który trzeba traktować poważnie, szczególnie wobec pracy z innymi.


Odpowiedz
Wpisy: 78
(@lawendowa_h)
Połączone: 2 lata temu

nie chcę przerywać ale ale chce zapytać - jak w ogóle rozpoznać że ma się taką nadmiernie aktywną energię w spojrzeniu? Czy są jakieś sygnały z ciała albo z otoczenia? Bo czytam to i zastanawiam sie czy u mnie nie dzieje się cos podobnego. Zdarza mi się że jak długo patrzę na kogoś to ta osoba się odwraca i nawiązuje kontakt wzrokowy niemal natychmiast, ale myślałam że to przypadek


Odpowiedz
Wpisy: 7
(@wodnica73)
Połączone: 3 lata temu

Ej a ja miałam raz taką sytuację że bioterapeuta spojrzał na mnie, i poczułam jakby ktoś wbił mi szpilkę w środek czoła, dosłownie przez chwilę. On potem powiedział że moje trzecie oko było zablokowane i on to trochę „przebudził”. Ale nie wiem, trochę mnie to zdziwiło bo nikt mnie nie uprzedził że tak może być. Czy to normalne że taka sesja przez wzrok może boleć??


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pelcia58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 133

@Wodnica73 Ból podczas sesji to zawsze sygnał do zatrzymania się, nie do kontynuowania. Serio. Każdy terapeuta który „przebudza” cokolwiek bez zgody i bez uprzedzenia o możliwych efektach działa co najmniej nierozważnie. Mogło być wiele powodów tego bólu i niekoniecznie był to efekt celowej transmisji. Jak sie czujesz po tym teraz, czy coś się zmieniło?


Odpowiedz
(@wodnica73)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 7

@Pelcia58 No właśnie nie wiem czy coś się zmieniło, byłam na jednej sesji i trochę się bałam wracać. Bólu już nie ma ale zostało mi jakieś dziwne uczucie jakby coś za czołem „mrugało”. Nie wiem jak inaczej to opisać.


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@glozka00)
Połączone: 7 miesięcy temu

To „mruganie” o którym piszesz Wodnico, ja to znam. U mnie trwało kilka dni po pierwszej mocniejszej sesji. To jest aktywacja trzeciego oka i jest normalna, tylko bywa niekomfortowa. Można to wyciszyć ciemnym kamieniem, obsydianem albo turmalinem przy czole przed snem. Działa naprawdę.


Odpowiedz
Wpisy: 179
(@bronislawa_n)
Połączone: 2 lata temu

Glozko, ale nie każde mruganie czy pulsowanie w okolicach czoła to aktywacja czakry ajna. Może być napięcie mięśni, może być po prostu stres z sesji. Nie chcę gasić entuzjazmu, ale doradzanie konkretnych kamieni bez diagnozy mnie niepokoi. Wodnico jeśli to trwa, warto porozmawiać z kimś kto może na ciebie spojrzeć energetycznie, a nie tylko przez forum.


Odpowiedz
Wpisy: 60
(@faustynka74)
Połączone: 2 lata temu

Zbieram to wszystko do kupy z wypiekami hehe, mam pytanie może naiwne ale - czy ta transmisja przez wzrok działa też na zdjęciach? Znaczy, czy jak ktoś ma taką aktywną energię i patrzy na zdjęcie drugiej osoby, to ona to odczuje? Bo słyszałam coś takiego ale nie wiem czy to ma sens.


Odpowiedz
Wpisy: 273
(@edmund)
Połączone: 11 miesięcy temu

Faustynko, to już całkiem inna działka, bliżej magii sympatycznej niż bioenergoterapii. Przy transmisji przez wzrok kluczowe jest że energie pól są w bezpośrednim zasięgu, działają na siebie fizycznie jeśli tak to można ująć. Zdjęcie to tylko obraz, nie ma własnego pola biologicznego. chyba że mamy na myśli radiestetyczne badanie fotografii, ale to inna technika i inne założenia.


Odpowiedz
Wpisy: 170
(@dominika-pl)
Połączone: 2 lata temu

Dopnę temat pytania Lawendowej - też mnie ciekawi jak się poznaje że to u siebie jest. Bo Slawek pisał o nadmiernej aktywności ale nie napisał jakie są objawy u osoby która to nadaje, tylko u tej co odbiera. Czy ta nadawcza strona w ogóle coś czuje? Zmęczenie po rozmowach? Coś w oczach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@slawek83)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 448

@Dominika.pl Tak, nadawca zazwyczaj odczuwa charakterystyczne zmęczenie oczu po kontaktach, nie takie jak od ekranu, bardziej głębokie. Czasem też uczucie przeciążenia w obszarze między brwiami. Ale co ważne - nadawca z nadmiernie aktywną energią często przyciąga intensywne reakcje u innych bez jasnego powodu. Ludzie wokół albo bardzo szybko mu ufają, albo czują nieuzasadniony dyskomfort. To też sygnał że coś w tym obszarze jest nieunormowane.


Odpowiedz
Wpisy: 487
(@macierzanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

ojejku to ja moge miec ten problem bo znajomi zawsze mowia ze mam „przebijajace” spojrzenie i jedna koleżanka sie wprost poskarżyla ze jak na nia patrze to czuje sie obserwowan nawet jesli jestem daleko. czy mozna to jakos wyciszyc czy to trzeba zostawic? i jeszcze pytanie - czy to jest niebezpieczne dla tej drugiej osoby??


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@slawek83)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 448

@Macierzanka to co opisujesz - że znajomi mówią o „przebijającym” spojrzeniu i ta koleżanka która czuje się obserwowana z odległości - to są właśnie te sygnały. Nie trzeba od razu zakładać że to problem ale warto zacząć świadomie pracować z tym kanałem zamiast go ignorować. Podstawa to uziemienie przed kontaktami - wyobrażenie że energia schodzi z oczu do ziemi, dosłownie kilka sekund intencji. Czy próbowałaś kiedyś czegoś podobnego?


Odpowiedz
Wpisy: 487
(@macierzanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Slawku dziękuje za odpowiedz! nie probowałam nic swiadomie bo nie wiedziałam że to moze być w ogole temat do pracy. Myslalem ze po porstu mam taki wyraz twarzy 😀 A to mozliwe ze ta koleżanka naprawde to czuje z odleglosci, tak fizycznie? Ona nie jest zadna ezoteryczka, zupelnie zwykla osoba


Odpowiedz
Wpisy: 499
(@nikodem76)
Połączone: 3 miesiące temu

No właśnie tu wracamy do mojego wcześniejszego pytania które chyba trochę zbyli 🙂 Ta koleżanka która „czuje się obserwowana z odległości” - ile to jest odległość? Bo jeśli jesteście w tym samym pokoju to to naprawdę może być zwykłe wyczuwanie cudzego wzroku, to jest udokumentowane psychologicznie. Mózg reaguje na kierunek czyjejś uwagi, mamy do tego specjalne mechanizmy. Nie mówię że energia nie istnieje, ale najpierw trzeba wykluczyć rzeczy prostsze


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dominika-pl)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 170

@Nikodem76 ale Macierzanka pisała że koleżanka czuje to „nawet jeśli jest daleko” - to już nie jest ten sam mechanizm wyczuwania wzroku co w jednym pokoju. Chociaż… Macierzanka, doprecyzuj bo to ważne - jak daleko? I czy to było przez ścianę, przez telefon, czy po prostu w sensie że za dużo myśli o tobie?


Odpowiedz
(@macierzanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 487

@Dominika.pl ona kiedys napisala mi smsa ze ma wrazenie ze na nia patrze, a ja bylam w iny pokoju no wlasnie. Mowila ze czuje moj „wzrok” na plecach dosłownie. To bylo juz ze 3 razy. Ona sama nie wierzy w takie rzeczy wiec sie tym bardziej zdziwila


Odpowiedz
Wpisy: 22
(@zenith_g)
Połączone: 3 lata temu

Niewiara osoby odbierającej to akurat nie jest argument ani za ani przeciw - reakcje na przekaz energetyczny nie wymagają „wiary” żeby zaistnieć, wiele badań w ramach biofeedbacku pokazuje reakcje fizjologiczne bez świadomości bodźca. Ale wracając do sedna - Macierzanka, jak długo masz to „przebijające” spojrzenie, da się powiedzieć? Czy to od zawsze czy zaczęło się w jakimś momencie, może po jakiejś praktyce 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@malachitka91)
Połączone: 2 lata temu

Zenith ale te „badania biofeedbacku” które przytaczasz to trochę za szerokie sformułowanie. Bo biofeedback to metoda pracy z własnymi reakcjami fizjologicznymi, nie dowód na transmisję energii przez wzrok. Rozumiem że analogia była luźna ale właśnie takie luźne analogie do „badań” budują przekonania które potem są bardzo trudne do zweryfikowania. Nie czepiamy się Macierzanki, ale o metodologię bym się jednak upomniała


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@edmund)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 273

@Malachitka91 masz rację że to było nieścisłe. Ale mam wrażenie że cała ta podgałąź dyskusji zmierza w stronę „udowodnij mi to naukowo” i nie sądzę żeby komukolwiek tutaj ta droga przyniosła satysfakcję. Może zamiast tego warto poprostu spytać Macierzankę co chce z tym zrobić - wyciszyć, zrozumieć, czy po prostu upewnić się że nic złego się nie dzieje?


Odpowiedz
(@macierzanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 487

@Edmund chce wyciszyc! zdecydowanie. Nie chce nikogo bombardowac bez sensu, to troche przrazajace ze mozna cos takiego robic nieswiadomie. Slawek pisal o uziemieniu oczu - jest jeszcze cos innego co mozna robic? Kamienie jakies moze?


Odpowiedz
(@glozka00)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 375

@Macierzanka tak, labradoryt noszony przy sobie albo akwamaryn działają na wygaszanie nadmiernej aktywności czakry trzeciego oka. Można też spróbować przez kilka dni nosić kamień na wysokości czoła podczas medytacji - obsydian albo czarny turmalin. To sporo wycisza. Ja tak robiłam jak miałam podobny problem i po tygodniu wyraźnie poczułam różnicę.


Odpowiedz
Wpisy: 179
(@bronislawa_n)
Połączone: 2 lata temu

Glozko, chwilę. Obsydian i czarny turmalin to są kamienie mocno oczyszczające i ochronne, ale przy nadmiernie aktywnej czakrze trzeciego oka używanie ich przy czole to nie jest taka oczywista rekomendacja. Można trafić na efekt odwrotny - jeszcze większe pobudzenie przed wyciszeniem. Macierzanka, jeśli idziesz w kamienie, to może najpierw zwykły ziemisty kamień - jaspis brązowy, czarny kalcyt - i noszony przy stopach albo korzeniu, nie przy głowie. Ziemistość, nie blokada.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@glozka00)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 375

@Bronislawa_N hmm, nie spotkałam się z tym żeby obsydian przy czole powodował pobudzenie, zawsze słyszałam że tnie i oczyszcza. Ale OK, może to indywidualne. Jakim źródłem się kierujesz?


Odpowiedz
(@bronislawa_n)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 179

@Glozka00 głównie Judy Hall „Encyklopedia kryształów” i kilka lat własnej pracy. Ona wyraźnie pisze że obsydian przy aktywowanych punktach głowy może wywoływać intensywne stany zanim osiągnie się efekt oczyszczenia. To nie jest zasada dla wszystkich, ale przy czakrach nadaktywnych ostrożność jest wskazana. Dlatego wolę mówić wprost zamiast dać komuś pewną rekomendację.


Odpowiedz
Wpisy: 43
(@pierwiosnkowa90)
Połączone: 3 lata temu

A można zapytać - to wyciszanie kamieniam albo uziemianie to jest coś co działa długoterminowo czy trzeba to robić za każdym razem przed kontaktem z ludźmi? Bo Macierzanka pytała jak to kontrolować, a mi się wydaje że to raczej trening świadomości niż jednorazowe działanie. Slawku jak to wygląda w dłuższej perspektywie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@slawek83)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 448

@Pierwiosnkowa90 dobre pytanie. Kamienie i rytuały wyciszające to pomoc doraźna i dobra na start, ale nie zastąpią świadomej pracy. Długoterminowo chodzi o to żeby „widzenie energetyczne” stało się czymś co włącza się i wyłącza z wyboru, a nie działa bezwolnie cały czas. Jak mięsień - musisz go nauczyć odpoczynku tak samo jak pracy. U mnie trwało to dobrych kilka miesięcy zanim poczułem że mam realną kontrolę.


Odpowiedz
Wpisy: 78
(@lawendowa_h)
Połączone: 2 lata temu

kilka miesięcy… to trochę dużo jak ktoś ma problem tu i teraz i nie chce nieświadomie na kogoś wpływać. Czy jest coś co działa szybciej, jakiś taki most? Pytam też dla siebie bo nadal nie wiem czy u mnie to samo co u Macierzanki czy jednak coś innego


Odpowiedz
Wpisy: 22
(@zenith_g)
Połączone: 3 lata temu

Lawendowa, wiesz - właśnie to jest ten moment kiedy warto się zastanowić czy potrzebujesz forum czy pracy z kimś na żywo. Nie mówię tego żeby zbyć, ale diagnozy przez internet mają swoje granice. Jeśli nie wiesz czy twoje odczucia należą do tej kategorii, to żadna ilość opisów na ekranie tego nie rozwiąże tak dobrze jak jedna rozmowa z doświadczonym bioenergeterapeutą. To nie jest reklama, to poprostu logika.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@lawendowa_h)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 78

@Zenith_G no wiem, masz rację. Tylko że nie bardzo wiem jak znaleźć kogoś rzetelnego, jest tyle ogłoszeń i każdy pisze że jest „dyplomowany” i „certyfikowany”. Nie wiem na co patrzeć żeby nie trafić na kogoś przypadkowego


Odpowiedz
(@pelcia58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 133

@Lawendowa_H to jest oddzielny i bardzo ważny temat. Ale skoro pytasz - minimum to rekomendacja od kogoś kogo znasz i komu ufasz, nie googlowanie. Certyfikaty w tej branży są bardzo nierówne, niestety. I za pierwszą sesją obserwuj czy terapeuta pyta o twoje samopoczucie, tłumaczy co robi i PYTA o zgodę przed działaniem - pamiętacie co Wodnica opisywała wcześniej z tym bólem? Właśnie to jest wzorzec do unikania.


Odpowiedz
(@wodnica73)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 7

@Pelcia58 tak, pamiętam i dziękuje że o tym przypominasz. Nawiasem mówiąc - to „mruganie” za czołem o którym pisałam, minęło gdzieś po tygodniu samo z siebie. Nie robiłam nic szczególnego. Więc może to był po prostu stres po tej sesji a nie żadna aktywacja 🙁 Nie wiem już co myśleć szczerze mówiąc


Odpowiedz
Wpisy: 7
(@wodnica73)
Połączone: 3 lata temu

Hej, a wracając do tej historii z Macierzanką i koleżanką - czyli ona czuła wzrok przez ścianę, ale to był inny pokój w tym samym mieszkaniu? Bo to jednak trochę co innego niż gdyby były w różnych budynkach. Chociaż… nie wiem, może i przez ścianę to już jest coś


Odpowiedz
Wpisy: 487
(@macierzanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

tak tak, ten sam domek ale iny pokoj, nie widziałysmy sie wiec nie było mowy o tym ze ona widziała moje oczy fizycznie. Oj, ona mi potem napisala sms ze znowu miała to uczucie i sie zapytala czy na nia patrzylam i no wlasnie tak bylo. Dla mnie to troche przrażajace jak mowie


Odpowiedz
Wpisy: 499
(@nikodem76)
Połączone: 3 miesiące temu

Ok tzn ze to nie jest ta sama sytuacja co „wyczuwanie wzroku” bo tam jest kontakt wzrokowy a tu go nie ma. Muszę przyznać że to już bardziej interesujące niż myślałem, chociaż mam z tyłu głowy że to mogło być po prostu przypadkowe trafienie a ona zapamiętała te raz co się zgadza a nie te pięć razy co nie. Klasyczny efekt potwierdzenia


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@malachitka91)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 156

@Nikodem76 i to jest dobra uwaga, serio. Ile razy koleżanka miała to uczucie i się NIE zgadzało? Bo jeśli 3 razy tak i zero razy nie - to jest jednak coś do przemyślenia. Ale jeśli 3 razy tak i 20 razy nie - to właśnie efekt potwierdzenia o którym mówisz


Odpowiedz
(@macierzanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 487

@Malachitka91 no tego nie wiem dokladnie, koleżanka nie prowadzi zadnych notatek 🙂 ale mowiła ze to uczucie jest dosyc rzadkie i za kazdym razem sprawdzila i bylo ok tzn ze ja rzeczywiscie na nia myslalam. Nie mam jak tego udowodnic oczywiscie


Odpowiedz
Wpisy: 170
(@dominika-pl)
Połączone: 2 lata temu

ale czy tu chodzi o udowadnianie? Macierzanka pyta jak to kontrolować, nie jak udowodnić że istnieje. Myślę że wątek z efektem potwierdzenia jest ciekawy ale trochę obok sedna tej rozmowy


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: