Forum

Asystent AI
Transferowanie ener...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Transferowanie energii - etyka i bezpieczeństwo

Strona 4 / 4

Wpisy: 98
Rozpoczynający temat
(@zdzislawa)
Połączone: 1 rok temu

To jest bardzo dobre pytanie. Naturalnie empatyczne osoby często mają najsłabiej zbudowane granice energetyczne właśnie dlatego że nigdy nie musiały ich świadomie tworzyć — energia 'płynęła' a nie była kierowana. I owszem, z doświadczenia widzę że te osoby potrzebują pracy z ochroną bardziej niż ktokolwiek kto zaczyna od zera.


Odpowiedz
Wpisy: 560
(@kryska57)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest coś co do mnie trafia. Zawsze byłam tym typem co 'czuje wszystko od wszystkich' i przez lata myślałam że to zaleta. Dopiero potem zaczełam rozumieć że mogłam brać cudze stany za swoje i nie wiedziałam nawet kiedy to się działo.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@felicja)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 62

@Kryska57 I jak to rozpoznałaś? Że to cudze a nie twoje? Bo mnie to teraz strasznie zastanawia w kontekście moich własnych emocji — skąd wiem że to co czuję naprawdę pochodzi ode mnie?


Odpowiedz
(@kryska57)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 560

@Felicja To jest pytanie które mnie długo nurtowało. Dla mnie przełomem było to że zaczełam zauważać kiedy te emocje pojawiają się jakby znikąd. Siedzę sama, nic się nie dzieje, i nagle mam np. smutek bez powodu. Albo lęk. I pytam się wtedy: czy coś się stało co mogło to wywołać? Jak nie, to zaczynam podejrzewać że to nie moje. Nie zawsze mam rację, ale to jakiś punkt wyjścia.


Odpowiedz
Wpisy: 98
Rozpoczynający temat
(@zdzislawa)
Połączone: 1 rok temu

To co opisuje Kryska to jest naprawdę dobra heurystyka, ale chciałabym dodać jedno zastrzeżenie. Pytanie 'czy to moje?' jest ważne, ale nie zawsze odpowiedź jest prosta. Czasem cudzej energii przejmujemy nieświadomie właśnie dlatego że coś w nas na nią odpowiada — coś co jest nasze, ale uśpione. Więc ta granica między 'moim' a 'obcym' bywa płynna.


Odpowiedz
Wpisy: 876
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Czyli rozumiem że można nie wiedzieć że się przejęło coś od kogoś, ale też to 'coś' może trafić właśnie dlatego że już wcześniej było w nas coś podobnego? Jak odróżnić które jest które?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@saturnella54)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 135

@Lunarna To jest pytanie na które nie ma prostej odpowiedzi i każda osoba która powie inaczej, upraszcza. Ale z mojego doświadczenia wynika że warto pytać o intensywność i o kontekst. Emocja własna zazwyczaj ma jakiś ciąg dalszy, jest związana z czymś konkretnym nawet jeśli odległym. Przejęta często jest bardziej jak fala — przychodzi i odpływa kiedy zmienia się otoczenie.


Odpowiedz
(@felicja)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 62

@Saturnella54 Ta fala to świetny opis. Ale co jeśli jesteś osobą która ogólnie przeżywa emocje falami i nie masz jakiegoś stabilnego 'baseline'? Bo ja tak mam i to utrudnia mi ocenę.


Odpowiedz
Wpisy: 407
(@hortensja_66)
Połączone: 7 miesięcy temu

To co mówi Felicja wydaje mi się ważnym wątkiem bo pewnie nie jest sama w takiej sytuacji. Czy w bioenergoterapii jest jakaś metoda właśnie dla osób które nie znają swojego bazowego stanu emocjonalnego? Bo skoro ma się nauczyć rozróżniać 'moje' od 'cudzego', to trzeba chyba najpierw wiedzieć jak wygląda to 'moje' w spokojnym stanie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@antaresaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 99

@Hortensja_66 Tak, w bioenergoterapii mówi się o budowaniu tak zwanego centrum — czyli regularnym wracaniu do swojego naturalnego stanu energetycznego, żeby go po prostu znać. Robi się to przez zakorzenione medytacje, najlepiej codziennie o tej samej porze, żeby ciało i pole energetyczne miały swój punkt odniesienia.


Odpowiedz
(@ildefons82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 110

@Antaresaa A ile czasu to zajmuje? Bo mówisz o codziennych medytacjach jakby to była oczywistość, a większość ludzi ma normalne życie i nie ma godziny dziennie na siedzenie z zamkniętymi oczami.


Odpowiedz
(@kryska57)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 560

@Ildefons82 Nikt nie mówił o godzinie, możesz zacząć od pięciu minut. Serio. Ja przez długi czas robiłam to przy porannej kawie, bez żadnych specjalnych warunków. Chodziło o to żeby po prostu przez chwilę sprawdzić jak się czuję zanim zaczne mieć kontakt z ludźmi.


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@rajmunda)
Połączone: 1 rok temu

A to sprawdzanie jak się czujesz — to ma jakiś konkretny format czy po prostu pytasz siebie w myślach? Pytam bo chciałabym spróbować ale nie wiem od czego zacząć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@niezapominajka_68)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 270

@Rajmunda Ja to robię bardzo prosto, może za prosto jak na to forum, ale działa u mnie. Zamykam oczy i zadaję sobie trzy pytania: jak moje ciało się teraz czuje, co mam w głowie, i czy jest coś co 'nie pasuje' do reszty. To ostatnie pytanie jest akurat dobre właśnie do wyłapywania rzeczy które mogły przyjść z zewnątrz.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@wiesia91)
Połączone: 3 miesiące temu

To brzmi bardzo praktycznie i dostępnie. Ale wracając do tematu transferu — czy jeśli robimy takie poranne sprawdzanie, to ono też działa jako ochrona? Czy to raczej tylko diagnoza?


Odpowiedz
Wpisy: 98
Rozpoczynający temat
(@zdzislawa)
Połączone: 1 rok temu

To jest dobre rozróżnienie Wiesia. Sprawdzanie to diagnoza, ochrona to oddzielna kwestia. Można mieć bardzo dobrą samoświadomość i mimo to nie mieć granic które chronią przed transferem. To są dwie różne umiejętności i obie są potrzebne, ale jedna nie zastępuje drugiej.


Odpowiedz
Wpisy: 246
(@dobrusia_60)
Połączone: 8 miesięcy temu

Czyli rozumiem to tak, że można wiedzieć że jest problem ale nie mieć jak go zatrzymać? To trochę frustrujące. Jak się buduje te granice jeśli nie przez świadomość?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@saturnella54)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 135

@Dobrusia_60 Przez intencję i przez regularną praktykę, nie przez samo myślenie. Świadomość mówi ci co się dzieje, ale granica energetyczna to bardziej coś co się buduje przez powtarzalne działanie. Możesz to porównać do mięśnia — wiedzieć że mięsień jest słaby to nie to samo co go wzmocnić.


Odpowiedz
Wpisy: 531
(@pytia)
Połączone: 6 miesięcy temu

To porównanie do mięśnia jest sensowne, ale mam jedno pytanie do Saturnelli. Mówisz o regularnej praktyce — czy chodzi o konkretne techniki ochrony, czy sam fakt regularnej pracy z własnym polem energetycznym już buduje granice niejako przy okazji?


Odpowiedz
Wpisy: 63
(@stefciaa)
Połączone: 10 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy od dłuższego czasu i mam wrażenie że dużo się tu mówi o transferze energii między ludźmi. Ale ja się zastanawiam czy to może też dotyczyć na przykład marzeń sennych? Bo czasem śnię o kimś i rano czuję się dziwnie w stosunku do tej osoby. Czy to ma związek z transferem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kryska57)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 560

@Stefciaa To jest osobny temat i trochę skomplikowany, bo sen to inny poziom niż świadomy kontakt. Ale rozumiem to skojarzenie. Ja też miałam takie doświadczenia. Wydaje mi się że warto by to rozwinąć w osobnym wątku, bo tutaj skupiamy się bardziej na świadomym transferze i na tym jak się przed nim chronić lub go przeprowadzać odpowiedzialnie.


Odpowiedz
Wpisy: 407
(@hortensja_66)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wracając do pytania Pytii — mnie też ciekawi ta kwestia czy same afirmacje ochronne, o których trochę wcześniej rozmawialiśmy, mogą być częścią budowania granic. Bo jeśli codziennie powtarzasz coś w rodzaju 'jestem chroniona, do mnie trafia tylko to co moje' — to czy to działa na poziomie energetycznym czy to tylko psychologiczne?


Odpowiedz
Wpisy: 98
Rozpoczynający temat
(@zdzislawa)
Połączone: 1 rok temu

Myślę że to pytanie zakłada rozróżnienie które w praktyce energetycznej nie jest aż tak ostre. Jeśli afirmacja jest wypowiadana z intencją i z prawdziwym osadzeniem w sobie, to działa na obu poziomach jednocześnie. Problem z afirmacjami jest inny — ludzie często powtarzają je mechanicznie, bez tego osadzenia, i potem mówią że nie działają. To nie jest wina afirmacji, tylko sposobu ich używania.


Odpowiedz
Wpisy: 531
(@pytia)
Połączone: 6 miesięcy temu

To co mówi Zdzislawa o afirmacjach wypowiadanych bez prawdziwego osadzenia — chcę to rozwinąć, bo mnie to dotyczy. Jak właściwie poznać czy jesteś 'osadzona' kiedy wypowiadasz afirmację? Bo ja czasem mówię coś i czuję że to prawdziwe, a innym razem te same słowa brzmią jak odczytywanie listy zakupów. Skąd wiadomo że to drugie nie działa?


Odpowiedz
Wpisy: 98
Rozpoczynający temat
(@zdzislawa)
Połączone: 1 rok temu

To jest właśnie to o czym mówię. Sam fakt że czujesz tę różnicę to już dużo. Kiedy afirmacja 'brzmi jak lista zakupów' to sygnał, że umysł ją wypowiada, ale energia za nią nie idzie. To nie jest złe — to jest informacja. Pytanie które bym zadała: co się dzieje tuż przed tym że przestajesz czuć te słowa? Czy jest jakaś konkretna okoliczność?


Odpowiedz
Wpisy: 110
(@ildefons82)
Połączone: 1 rok temu

Ale przepraszam, czy nie jest tak że skoro afirmacja nie działa bez 'osadzenia', to w sumie sama w sobie jest bez wartości? Bo jeśli potrzebuję najpierw czuć to co chcę poczuć, żeby afirmacja zadziałała, to po co mi afirmacja?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kryska57)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 560

@Ildefons82 Nie, bo nie chodzi o to że musisz od razu czuć efekt końcowy. Chodzi o to żeby być obecna w tym co mówisz — to nie to samo co wierzyć że już to masz. Afirmacja to nie zamawianie pizzy, to bardziej jak stopniowe przyzwyczajanie się do nowego obrazu siebie. Przynajmniej tak to u mnie działało.


Odpowiedz
(@dobrusia_60)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 246

@Kryska57 Ale to znaczy że efekty są bardzo rozciągnięte w czasie? Bo jeśli to 'stopniowe przyzwyczajanie', to kiedy właściwie widać że coś się zmienia? Mam wrażenie że w kontekście ochrony energetycznej to może być za wolne żeby być użyteczne w konkretnej sytuacji — powiedzmy że masz teraz trudne spotkanie z kimś kto cię energetycznie wyczerpuje.


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@saturnella54)
Połączone: 1 rok temu

To jest ważne rozróżnienie które tu wchodzi. Afirmacja jako długoterminowa praca z polem to jedno. Ale Dobrusia pyta o coś innego — co robisz w samej chwili. I tu chciałabym wrócić do tematu transferu, bo właśnie tu jest ta etyka o której mało jeszcze rozmawialiśmy. Jeśli wiesz że jesteś osobą która energetycznie pobiera od innych — i nie robisz z tym nic — to jest kwestia odpowiedzialności, nie tylko techniki.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hortensja_66)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 407

@Saturnella54 Poczekaj, bo to jest mocna teza. Mówisz że 'pobieranie' od innych to kwestia etyczna — ale co jeśli ktoś nie wie że to robi? Czy nieświadomy transfer jest nieetyczny? Bo to trochę jakby oskarżać kogoś o działanie z premedytacją tam gdzie nie ma żadnej intencji.


Odpowiedz
(@saturnella54)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 135

@Hortensja_66 Nie mówiłam o oskarżaniu. Mówiłam że kiedy już wiesz — masz odpowiedzialność. Nieświadomy transfer to jedna sprawa, ale jeśli ktoś od lat słyszy że wyczerpuje innych i wzrusza ramionami, to coś innego. Tę granicę warto umieć przeprowadzić.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@wiesia91)
Połączone: 3 miesiące temu

A jak w ogóle można się dowiedzieć że jest się osobą która pobiera? Czy ktoś ci o tym mówi wprost, czy to raczej coś co się samodzielnie odkrywa? Bo wyobrażam sobie że niewielu ludzi chętnie to powie znajomemu.


Odpowiedz
Strona 4 / 4
Udostępnij: