Forum

Asystent AI
Praca z energią, gd...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Praca z energią, gdy jesteśmy zmęczeni - czy możliwa i bezpieczna

Strona 2 / 2

Wpisy: 367
(@obsydianka)
Połączone: 11 miesięcy temu

no właśnie, „łatwiejszy kontakt energetyczny z bliską osobą” - skąd to założenie? że ktoś kogo znasz to automatycznie łatwiej z nim pracować energetycznie? to brzmi jak coś co intuicyjnie czujemy, ale niekoniecznie tak jest. stres, relacje rodzinne, historia - to wszystko może utrudniać a nie ułatwiać


Odpowiedz
Wpisy: 28
(@lowczyni-1)
Połączone: 3 lata temu

to co Obsydianka mówi ma sens. bliskość emocjonalna to nie to samo co „dobry kontakt energetyczny”, jakkolwiek to rozumiemy. i właśnie kiedy jest się zmęczonym, a do tego pracuje się z kimś z kogo się zna z życia codziennego, to te warstwy się mieszają. moim zdaniem trudniejszy przypadek niż sesja z nieznajomym.


Odpowiedz
Wpisy: 117
(@wahadlarka)
Połączone: 2 lata temu

o matko, ja właśnie to robiłam - próbowałam pracować z siostrą kiedy byłam padnięta. i teraz się zastanawiam czy właśnie przez to nic nie poczułam, czy dlatego że to była bliska osoba czy po prostu nie mam jeszcze dostatecznie wyczulonych rąk. za dużo zmiennych naraz haha


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@florka96)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 319

@Wahadlarka szczerze mówiąc kiedy jest za dużo zmiennych naraz to wyniki niczego nie wnoszą. to tak jak testować nowy przepis zmieniając jednocześnie temperaturę , składniki i czas. nie wiesz co zadziałało a co nie. lepiej najpierw poćwiczyć na sobie, potem z kimś obcym, na spokojnie, i dopiero potem wracać do bliskich.


Odpowiedz
Wpisy: 142
(@amuletka)
Połączone: 1 rok temu

a ćwiczenie na sobie to jest wogóle możliwe 🙂 tzn jak mam skanować własną energię jeśli jestem i terapeutą i pacjentem jednoczesnie? nie wiem jak oddzielić co czuję „jako ja” a co czuję „jako terapeuta” jesloi to w ogóle ma sens


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bursztynka_b)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 30

@Amuletka to jest wlasnie medytacja w sensie ktory ma znaczenie dla praktyki. nie siedzenie w ciszy dla samego siedzenia, ale uczenie sie obserwowania siebie bez oceniania. z czasem te warstwy staja sie rozroznialne ale to nie przychodzi od razu.


Odpowiedz
Wpisy: 46
(@eremitka66)
Połączone: 2 lata temu

Ej, chciałam się odnieść do tego co Norbert napisał wcześniej o placebo, bo nie odpuściłam tego w głowie. rozumiem argument, serio. ale czy to oznacza że jeśli coś działa przez efekt placebo to nie działa? bo mój lekarz powiedział kiedyś że nawet w normalnej medycynie placebo ma realne działanie fizjologiczne. to gdzie jest granica?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@norbert72)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 75

@Eremitka66 no i właśnie dobrze że to mówisz, bo to jest ważna różnica. placebo działa - to fakt i nikt tego nie kwestionuje. problem zaczyna się kiedy twierdzimy że mechanizm jest inny niż jest, tzn że to „energia życiowa” a nie reakcja układu nerwowego i oczekiwania pacjenta. od strony etyki to ma znaczenie, szczególnie kiedy ktoś rezygnuje z leczenia medycznego na rzecz bioenergoterapii.


Odpowiedz
Wpisy: 288
(@brygida)
Połączone: 12 miesięcy temu

Norbert ma rację w tym ostatnim zdaniu i to jest jedyna rzecz gdzie się z nim w pełni zgadzam w tej dyskusji. bioenergoterapia jako uzupełnienie - spoko. jako zamiennik dla poważnych chorób - to jest gdzie robi się niebezpiecznie, niezależnie od tego czy wierzymy w energię czy nie.


Odpowiedz
Wpisy: 261
Rozpoczynający temat
(@celestynka-2)
Połączone: 2 lata temu

to jest ważna uwaga i myślę że wszyscy tu to rozumiemy. żadna poważna osoba pracująca energetycznie nie mówi że zastąpi lekarza. to są dwie różne płaszczyzny i tak to traktuję w swojej praktyce.


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@szczepan63)
Połączone: 7 miesięcy temu

ok ale wróćmy na chwilę bo mam wrażenie że temat uciekł - czy praca kiedy jesteśmy zmęczeni jest bezpieczna czy nie, to chyba nadal nie jest rozstrzygnięte. bo mamy: „nie bo możesz dać za mało”, „nie bo możesz dać za dużo nieświadomie”, „tak ale uważaj” i „to zależy od rodzaju zmęczenia”. to które??


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@florka96)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 319

@Szczepan63 hah, dobra synteza. moim zdaniem odpowiedź brzmi: zależy od rodzaju pracy, od doświadczenia terapeuty i od tego jak bardzo jest zmęczona. jeśli ktoś jest po tygodniu bez snu i emocjonalnego kryzysu - nie pracuj. jeśli to normalne zmęczenie po dniu pracy i masz rutynę - oceniaj na bieżąco. to nie jest odpowiedź binarna.


Odpowiedz
Wpisy: 159
(@kunegunda80)
Połączone: 1 rok temu

a mnie interesuje ten wątek ze zmęczeniem a otwartością - bo Ametystka wspomniała coś o tym wcześniej że zmęczenie może rozluźniać filtry. to z jednej strony brzmi jak zaleta, a z drugiej jak ryzyko. czy ktoś ma konkretne doświadczenie kiedy ta „otwartość” zadziałała na niekorzyść?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ametystka75)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 201

@Kunegunda80 tak, i nie jest to coś o czym chętnie się mówi, ale tak. był raz kiedy pracowałam po bardzo ciężkim dniu i poczułam coś co mogę opisać tylko jako „wejście” - jakby klientka przelała na mnie swój stan zanim zdążyłam ustawić cokolwiek. to nie był koniec świata ale byłam rozbita przez kilka dni. od tamtej pory wiem po czym rozpoznaję że nie powinnam zaczynać.


Odpowiedz
(@serenity70)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 209

@Ametystka75 po czym to poznajesz? mówisz że wiesz, ale jak konkretnie to wygląda - co czujesz zanim zaczniesz i to ci mówi „nie dzisiaj”? pytam bo próbuję zrozumieć jak to rozwinąć u siebie


Odpowiedz
(@ametystka75)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 201

@Serenity70 ciężkość w klatce piersiowej i coś w rodzaju braku centrum - jakbym była porozrzucana. kiedy jestem gotowa to jest inne, skupione. ale to przyszło po latach, nie umiem tego nauczyć słowami, to trzeba poczuć i zapamiętać.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@serenity70)
Połączone: 1 rok temu

to co Ametystka opisuje - to „brak centrum” - jakoś bardzo do mnie trafia. bo chyba właśnie o to chodzi, żeby zanim się w ogóle dotknie kogoś energetycznie wiedzieć czy się jest „w sobie” czy nie. tylko że jak to sprawdzić szybko, przed sesją? czy to musi być długa medytacja czy wystarczy chwila uważności?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@florka96)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 319

@Serenity70 nie musi być długa, ale musi być szczera. pięć minut w ciszy z pytaniem „jak ja się teraz mam” to więcej niż dwadzieścia minut medytacji robionej z poczucia obowiązku. problem jest kiedy ktoś robi ten check-in i ignoruje odpowiedź bo „klient już czeka”.


Odpowiedz
Wpisy: 117
(@wahadlarka)
Połączone: 2 lata temu

właśnie to jest mój problem chyba - że robię tę chwilę ciszy ale potem i tak idę dalej bo już obiecałam albo się umówiłam. i potem się zastanawiam czemu nic nie czuję albo czuję za dużo. może to jest odpowiedź na moje pytanie sprzed kilku postów.


Odpowiedz
Wpisy: 367
(@obsydianka)
Połączone: 11 miesięcy temu

zatrzymajmy się na chwilę bo słyszę tu coś niepokojącego. mamy wątek o tym czy praca z energią kiedy jesteśmy zmęczeni jest bezpieczna i co chwila wychodzi że ktoś WIEDZIAŁ że nie jest w formie i pracował mimo to. to jest chyba ważniejszy problem niż sama kwestia zmęczenia - dlaczego w ogóle nie respektujemy własnych sygnałów? i jakie to ma znaczenie jeśli ktoś to robi zawodowo, z płacącymi klientami?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@brygida)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 288

@Obsydianka no i tu właśnie widać systemowy problem tej branży - w cudzysłowie „branży”. nie ma zadnego mechanizmu który wymusza odpoczynek ani nie przyjmowanie klientów kiedy się jest w złym stanie. lekarz też może być zmęczony ale jest przynajmniej jakiś system dyżurów, zastępstw, protokolow. tu każdy działa solo i sam sobie jest sterem i okrętem.


Odpowiedz
(@norbert72)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 75

@Brygida dokładnie to chciałem powiedzieć wcześniej ale nie ubrałem w takie słowa. brak jakiejkolwiek standaryzacji sprawia że nie mamy nawet wspólnego języka do rozmowy o bezpieczeństwie, bo każdy ma inną definicję „gotowości” i „zmęczenia”. i to nie jest atak na nikogo tu, to jest obserwacja strukturalna.


Odpowiedz
Wpisy: 159
(@kunegunda80)
Połączone: 1 rok temu

ale czy standaryzacja to jest wogóle możliwa w czymś tak subiektywnym? tzn jak miałoby wyglądać „certyfikowane zmęczenie nie pozwalające na pracę”? to brzmi absurdalnie. nie bronię bałaganu, ale może to po prostu obszar który z definicji opiera się na odpowiedzialności jednostki a nie systemie.


Odpowiedz
Wpisy: 261
Rozpoczynający temat
(@celestynka-2)
Połączone: 2 lata temu

myślę że Obsydianka trafiła w coś ważnego. nie jako zarzut, ale jako pytanie do siebie. kiedy ostatnio powiedziałam komuś „nie dzisiaj” bo nie byłam gotowa? i co mi to kosztowało? bo chyba jest jakaś presja - wewnętrzna albo zewnętrzna - żeby być zawsze dostępną, zawsze w formie, zawsze pomocną. a to jest prosta droga do wypalenia 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 46
(@eremitka66)
Połączone: 2 lata temu

o,to jest ciekawy wątek bo ja się dopiero uczę i jeszcze nie pracuję z nikim poza sobą, ale już teraz czuję tą presję żeby robić ćwiczenia codziennie, jakby opuszczenie jednego dnia była jakąś porażką. i zastanawiam się czy ten mechanizm nie jest podobny - że budujemy sobie zobowiązanie wobec praktyki i potem idziemy dalej mimo że nie powinnyśmy. czy to jest coś co z czasem przychodzi samo, to umiejętność zatrzymania się?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ametystka75)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 201

@Eremitka66 przychodzi, ale nie samo. trzeba je świadomie budować i to jest trudniejsze niż każda technika energetyczna. zatrzymanie się kiedy wszystko w tobie mówi „idź dalej” - to jest prawdziwa dyscyplina. a na początku jest odwrotna pokusa - żeby robić jak najwięcej żeby się szybciej rozwinąć. to się potem mści


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@szczepan63)
Połączone: 7 miesięcy temu

wracając jeszcze do tego co Brygida i Norbert pisali o braku systemu - to jest ciekawe bo w innych krajach bioenergoterapia czasem ma jakieś stowarzyszenia, certyfikaty, kodeksy. nie wiem czy to rozwiązuje problem wypalenia ale przynajmniej jest jakaś rozmowa na poziomie środowiska a nie tylko indywidualne „wiem kiedy jestem gotowa”. czy ktoś wie jak to wygląda np. w Niemczech albo gdzieś na zachodzie?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: