Forum

Asystent AI
Energia w schodach ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Energia w schodach - przepływ między poziomami

Strona 1 / 2

Wpisy: 113
Rozpoczynający temat
(@rafalek72)
Połączone: 2 lata temu

Hej, mam takie pytanie bo ostatnio mi to chodzi po głowie. Chodzi o schody w domu albo w bloku - czy energia przepływa przez nie jakoś inaczej niż przez poziome podłogi? Gdzies wyczytałem że schody to tak jakby kanały energetyczne między poziomami i że jak ktoś siada na schodach to może poczuć przepływ tej energii mocniej. Czy ktos z was czul cos takiego albo wie cos wiecej na ten temat?


Odpowiedz
40 odpowiedzi
Wpisy: 31
(@lucjanek01)
Połączone: 3 lata temu

O, to ciekawy temat! Powiem ci ze sam nigdy nad tym nie myślałem w ten sposób ale jak tak patrzę wstecz to faktycznie na schodach jest coś innego. U mnie w domu środkowy stopień zawsze był zimniejszy niż reszta, całą zimę. teraz zaczynam się zastanawiać czy to nie jest właśnie ten rodzaj strefy przejściowej między energiami pięter.


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@pandora)
Połączone: 2 lata temu

Zimniejszy stopień to może być po prostu przewiew albo słaba izolacja w tym miejscu. Serio, nie wszystko co fizyczne musi mieć wytłumaczenie energetyczne. Ale rozumiem, że was to kręci, więc pytam: co dokładnie rozumiesz przez te „kanały energetyczne”? Bo to brzmi trochę jak coś z sufitu.


Odpowiedz
Wpisy: 368
(@rezeda)
Połączone: 12 miesięcy temu

Pandora, ale to nie jest coś wymyślonego. W feng shui schody są opisywane jako miejsca, przez które energia chi przemieszcza się między poziomami i jeśli schody są kręte albo wąskie, to ten przepływ jest zaburzony. Nie mówię że to jedyne wytłumaczenie, ale tradycja jest i ma swoje uzasadnienie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rafalek72)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 113

@Rezeda to w takim razie jakie schody są najlepsze dla tego przepływu? Bo u mnie są takie proste, drewniane, bez żadnych zawinięć. Czy to dobrze czy źle?


Odpowiedz
Wpisy: 808
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Ja akurat miałam kiedyś takie odczucie na schodach w starym domu znajomej, jakby coś mnie lekko przyciągało w dół kiedy wchodziłam w górę. Nie wiem czy to energia czy co ale było dziwnie. Znajoma mówiła że tam w ogóle jest dużo specyficznych miejsc.


Odpowiedz
Wpisy: 233
(@jasnowidka60)
Połączone: 1 rok temu

To co u siebie widzisz Galia może być właśnie efektem nagromadzonej energii w miejscu przejścia. Stare domy w ogóle mają swoje warstwy energetyczne i schody - jako miejsce ciągłego ruchu ludzi - mogą gromadzić te ślady. Pytanie czy to było przyjemne odczucie czy nieprzyjemne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 808

@Jasnowidka60 raczej nieprzyjemne, takie jakby niepokojące. Ale byłam zmęczona ten dzień więc nie wiem czy to nie moja własna energia po prostu.


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@pandora)
Połączone: 2 lata temu

Hmm, no właśnie, zmęczenie, sugestia, stary skrzypiący dom - i już mamy energetyczny kanał. Nie mówię że ktoś kłamie, mówię że mózg bardzo chętnie dopasowuje odczucia do kontekstu. Jak idziesz do starego domu i ktoś ci mówi że „jest tam specyficznie” to prawie na pewno coś poczujesz.


Odpowiedz
Wpisy: 96
(@heksaria)
Połączone: 2 miesiące temu

Oj Pandora nie rob z kazdego wariatki 🙂 wiem ze jestes sceptyczna ale u mnie w bloku jest jedna konkretna klatka schodowa i zawsze kiedy tam przechodze to mi sie serce sciska, a w drugiej klatce w tym samym budynku jest zupelnie normalnie. Taka sama architektura, ta sama wysokosc, a uczucia zupelnie inne. Co ty na to?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pandora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 239

@Heksaria a wiesz czy coś się tam stało? Sąsiedzi jakiś konflikt, głośna kłótnia, coś? Bo naprawdę można wyczuć „ciężkie” miejsca i to nie musi być magia, może być po prostu stres jaki tam wszedł w ściany. I nie, nie myślę że jesteś wariatką, mówię że warto sprawdzić prostsze wyjaśnienia najpierw.


Odpowiedz
Wpisy: 368
(@rezeda)
Połączone: 12 miesięcy temu

Ale właśnie o to chodzi - te prostsze wyjaśnienia i energetyczne nie muszą się wykluczać. Jeśli w miejscu działo się coś trudnego, emocje ludzi zostawiają ślad w polu energetycznym. Jedno nie zaprzecza drugiemu. Schody jako miejsce przejścia między poziomami są bardziej podatne na takie nakładanie się energii bo to punkt tranzytowy, nie statyczny.


Odpowiedz
Wpisy: 17
(@starlight60)
Połączone: 3 lata temu

Hmm, ale jak to mozliwe ze emocje zostaja w scianach? Czyli co, jakaś czasteczka smutku przyklejona do betonu? Szczerze pytam, nie kpię, bo nie rozumiem na czym to miałoby polegać fizycznie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lucjanek01)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 31

@Starlight60 nie chodzi o cząsteczkę dosłownie, raczej o pole jak pole elektromagnetyczne ale subtelniejsze. Wszystko ma wibrację - to już nawet fizyka kwantowa mówi - i te wibracje zostają. Schody które sa w jednym miejscu od lat kumulują wszystko co przez nie przeszło


Odpowiedz
(@starlight60)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 17

@Lucjanek01 Nie no bez przesady. okej ale fizyka kwantowa dotyczy cząstek subatomowych, nie emocji. To troche inne skale. Nie chcę być niemila, ale to czesto tak się mowi i to trochę nadużycie.


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@runmistrz)
Połączone: 2 lata temu

dobra ale wracajac do meritum - da sie jakoś oczyścić taki ciężki punkt na schodach? Bo mam u siebie jedno miejsce na klatce i zastanawiam sie co z tym zrobic. Czy kadzidło wystarczy czy trzeba czegoś więcej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasnowidka60)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 233

@Runmistrz kadzidło to dobry początek, szałwia jest klasyczna do oczyszczania przestrzeni. Ale na klatce schodowej w bloku to trochę problem logistyczny, sąsiedzi mogą mieć coś do powiedzenia 🙂 Możesz spróbować soli kamiennej rozsypanej na chwilę albo kryształu górskiego postawionego w pobliżu. Drzwi od klatki możesz też oznaczyć od wewnątrz.


Odpowiedz
Wpisy: 113
Rozpoczynający temat
(@rafalek72)
Połączone: 2 lata temu

A niech to, a te kryształy to akurat na schodach maja sens? Czy nie rozleją energii na boki zamiast jej kierowac? Pytam bo slyszalem ze krysztaly moga wzmacniac ale niekoniecznie kierowac


Odpowiedz
Wpisy: 16
(@gosiunia-2)
Połączone: 3 lata temu

Krysztaly na schodach to dobry pomysl ale trzeba dobrac kamien do celu - turmalin czarny blokuje negatywne energie, ametyst oczyszcza. Ale ja bym sie zastanowila nad tym dlaczego ta energia jest taka ciężka w pierwszej kolejnosci, bo jak sie nie znajdzie przyczyny to kryształ tylko chwilowo pomoże i za jakis czas sytuacja wróci.


Odpowiedz
Wpisy: 96
(@heksaria)
Połączone: 2 miesiące temu

no wlasnie Gosiunia ma racje, u mnie chyba problem jest glebiej bo ta klatka jest ciezka odkad pamietam i zaden krysztal tego nie zmienil. Probowalam juz kilka razy roznych rzeczy i najwyzej na tydzien bylo lepiej potem znowu to samo. Moze to naprawde kwestia ludzi tam mieszkajacych a nie miejsca samego w sobie?


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@runmistrz)
Połączone: 2 lata temu

no to jakies konkretne rady w koncu? bo czytam i czytam i ciagle same teorie a ja chce wiedziec co robic z ta klatka 🙂 kadzidlo, sol, krysztaly - to wszystko naraz czy po kolei? bo nie chce namieszac


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gosiunia-2)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 16

@Runmistrz eh, po kolei zdecydowanie, nie wszystko na raz bo nie bedzie wiadomo co zadziałało a co nie. Zaczyn od oczyszczania, czyli szalwia albo kadzidlo, potem jak juz bedzie czysto to ewentualnie krysztaly jako ochrona. Turmalin czarny przy wejsciu na klatke to klasyk.


Odpowiedz
Wpisy: 96
(@heksaria)
Połączone: 2 miesiące temu

a ja wlasnie chetnie bym wiedziala czy te miejsca na klatce moga sie zmienic same z siebie, tzn. bez naszej ingerencji. Bo ta moja klatka - pisalam juz - jest ciezka od zawsze ale ostatnio jakby troche inaczej. Trudno to opisac, poprostu inne. Moze to ja sie zmienilam a nie miejsce?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasnowidka60)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 233

@Heksaria to bardzo dobre pytanie i myśle, że odpowiedź jest po środku. Miejsca się zmieniają kiedy zmienia się energia ludzi którzy przez nie przechodzą. Jeśli ty jesteś w innym miejscu wewnętrznie, reagujesz inaczej. Ale samo miejsce też może się powoli oczyszczać jeśli np. ktoś kto wnosił tam trudne emocje się wyprowadził.


Odpowiedz
Wpisy: 17
(@starlight60)
Połączone: 3 lata temu

ej ale czekajcie, wracam do tego co pisał Lucjanek o fizyce kwantowej bo to mnie nie dawalo spokoju. znaczy ok, rozumiem ze ktoś moze czuc „ciężkie” miejsca i nie watpie w te odczucia, ale skąd ta pewność że to emocje poprzednich lokatorów a nie poprostu własny nastroj? jak to odroznic?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pandora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 239

@Starlight60 właśnie o to mi cały czas chodzi i nikt do tej pory nie odpowiedział na to konkretnie. Każde wyjaśnienie można dopasować do każdego odczucia po fakcie. „Czuję ciężar” - aha, emocje poprzednich ludzi. „Czuję lekkość” - aha, czyste miejsce. Nie ma żadnego testu który by to rozróżnił.


Odpowiedz
Wpisy: 368
(@rezeda)
Połączone: 12 miesięcy temu

Pandora, ale to trochę nieuczciwe porównanie. Wielu rzeczy nie da się udowodnić w laboratorium i to nie znaczy że nie istnieją. Intuicja, wyczucie miejsca, to są realne ludzkie doświadczenia. Czy musisz mieć test żeby ufać własnym zmysłom 😉


Odpowiedz
Wpisy: 31
(@lucjanek01)
Połączone: 3 lata temu

I tu właśnie, Rezeda ma racje. Poza tym schody to szczególne miejsce bo łączą dwa różne poziomy domu i to nie jest tylko metafora. Na dole jest ziemia, na górze jest powietrze, i ten ruch między nimi ma swój rytm. Ja u siebie zawsze czuje na schodach jakby lekki wzrost energii, nie wiem jak to inaczej opisac.


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@czarodziej-pl)
Połączone: 2 lata temu

a to zalezy od kierunku? znaczy wchodzac czujesz co innego niz schodzac? bo mi sie wydaje ze to logiczne ze w gore inna energia niz w dol


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lucjanek01)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 31

@Czarodziej.pl tak, przynajmiej u mnie. Wchodzac jest jakos aktywniej, schodzac spokojniej. Ale to moze byc zwykla fizyka tez, wchodze szybciej bo musze, schodze wolniej. Trudno powiedziec czy to energia czy poprostu moje tempo.


Odpowiedz
Wpisy: 113
Rozpoczynający temat
(@rafalek72)
Połączone: 2 lata temu

w sumie tez tak mam, ze wchodzenie na gore jest inne niz schodzenie. choc myslalem ze to po prostu wysilek fizyczny haha. ale moze cos w tym jest? choc nie wiem jak to sprawdzic


Odpowiedz
Wpisy: 808
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Z mojego podwórka - mam pytanie troche z boku - czy ktos probowal medytowac na schodach albo chocby chwile posiedziec nieruchomo i poczuc to miejsce? bo moze wtedy by sie dalo wychwycic cos czego sie normalnie nie zauważa kiedy sie biegnie góra-dól


Odpowiedz
Wpisy: 96
(@heksaria)
Połączone: 2 miesiące temu

Galia, no wlasnie, sama o tym myslalam ale jakos glupio siedziec na klatce schodowej w bloku 😀 sasiedzi by dziwnie patrzyli. Chociaz moze w domu jednorodzinnym latwiej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 808

@Heksaria haha no racja, wyobrazam sobie minę sąsiadów 😀 ale poważnie, może w domu jest inaczej bo to twoja przestrzeń i ta energia jest bardziej twoja własna a nie mieszanina wszystkich lokatorów


Odpowiedz
Wpisy: 233
(@jasnowidka60)
Połączone: 1 rok temu

to ciekawy wątek z tą medytacją na schodach. W sumie szamani i praktycy wielu tradycji celowo przebywają w miejscach przejścia bo uważają że właśnie tam cienka granica między stanami, można powiedzieć, bardziej przepuszcza. Progi, schody, most, studnia. Wszystko co łączy.


Odpowiedz
Wpisy: 17
(@starlight60)
Połączone: 3 lata temu

okej, to mnie troche bardziej przekonuje niż „emocje w scianach”. Tzn. rozumiem że kulturowo te miejsca maja znaczenie od tysięcy lat i to ma sens antropologicznie. Ale to dalej nie odpowiada na pytanie czy tam naprawde jest jakaś energia czy to my sami ją tam wnosimy przez to przekonanie.


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@pandora)
Połączone: 2 lata temu

Starlight60, dokładnie. I nie mówię że to złe że ludzie to czują - mówię że „czuję coś na schodach” to za mało żeby mówić o kanałach energetycznych. Może po prostu schody to granica między strefami w domu i nasz mózg reaguje na tę zmianę kontekstu. Idziesz ze swojego pokoju do kuchni i coś w głowie się przestawia.


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@runmistrz)
Połączone: 2 lata temu

dobra ale czy ktos tu moze mi powiedziec - jak dlugo trzymac ta sol na klatce? bo widzialem rozne wersje, jedni pisza ze na noc, inni ze minimum trzy doby. i czy potem ta sol trzeba gdzies wyrzucic specjalnie czy normalnie do smieci


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gosiunia-2)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 16

@Runmistrz sol powinna wchlonacc ta energie wiec wyrzuc ja poza dom, najlepiej gdzies na zewnatrz, na ziemie. Do smieci tez moze isc ale lepiej na zewnatrz zeby ta energia nie krazyla po domu. Czas - ja robile trzy doby i dzialalo, ale nie ma jednej reguly.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: