to bardzo konkretne pytanie i mysle że kluczowe dla doboru osób do takiego projektu. nie każdy terapeuta się nadaje, właśnie z tego powodu. ktoś kto musi mówić pacjentowi o czakrach, o kolorach aury, o tym że „czuje blokadę w trzeciej czakrze” - taka osoba nie powinna wchodzic do szpitala w tym modelu. potrzeba kogoś kto potrafi pracować cicho
pracować cicho, czyli jak? bo ja np. kiedy ktoś pracuje ze mną energetycznie to rozmawia ze mną, tłumaczy co robi, pyta jak się czuje. to jest dla mnie ważna część tego. jeśli terapeuta ma milczeć i po prostu trzymać ręce to trudno powiedzieć czy to jeszcze to samo. ktoś ma doświadczenie jak to wygląda w praktyce u kogoś kto pracuje w takich warunkach?
okej ale to znowu wraca do pytania o szkolenie i selekcję. skąd ośrodek wie że dany terapeuta ma tę elastyczność? i jak ją sprawdza przed wysłaniem kogoś na oddział? bo jeden niefrasobliwy terapeuta który powie pielęgniarce że „oczyściła aure pacjenta” może zamknąć drzwi całemu projektowi
