Chciałam zapytać o coś co mnie ostatnio zastanawia. Czy ktoś zauważył że kiedy czuje się silny lęk to zmienia się jakos jego pole energetyczne? Miałam taka sytuacje że w trakcie sesji z bioenergoterapeutka ona powiedziała że moje pole jest jakby scisnięte, zbite w środku. A akurat przechodziłam wtedy przez bardzo trudny okres i miałam duże napięcie, takie codzienne. Ona mówiła że emocje zostawiają slad w aurze i że strach szczególnie blokuje przeplyw. Czy to w ogole ma sens? Bo ja cos czulam ale niewiem czy to nie była autosugestia.
no ba.. oj tak, to jak najbardziej ma sens! Mialam bardzo podobne doświadczenie. Jak przezywalam stres związany z pracą to podczas medytacji czulam jakby coś mi dosłownie ściskało okolice splotu słonecznego. Jakby tam był taki supeł. A jak mi się polepszyło to w tym miejscu zrobiło się cieplej, bardziej swobodnie. Trudno powiedzieć czy to technicznie "pole energetyczne" ale cos tam zdecydowanie było inaczej.
No dobra ale zanim pójdziemy za daleko to muszę zapytać, bo to ważne. Ta terapeutka mówiła że "pole jest ścisniete" i co z tego wynikało praktycznie? Tzn. jaki to miało wpływ na terapię, co z tym zrobiła? Bo z samego opisania stanu nic nie wynika, to mnie trochę niepokoi jeśli na tym poprzestała 😉
Pytanie o placebo jest uczciwe i w sumie ważne. ale zastanawiam sie czy to w ogóle ma znaczenie jeśli efekt jest prawdziwy. Ja pracuję z energią od kilku lat i moje obserwacje są takie że lęk na prawdę zmienia coś w tym jak cialo i jego pole reagują. Sam kiedys podczs bardzo intensywnego okresu w życiu poczułem jakby moje ręce, kiedy pracowałem energetycznie, były jakies... tepe? Jakby sygnał był za dużo ale niewyraźny. Trudno to opisać. 😮
moim zdaniem to nie chodzi tylko o to czy to placebo czy nie ale o to ze strach jest chyba jedną z najsilnieszych emocji jakie mamy i logiczne ze cos robi z ciałem. skóra sie poci, serce szybciej, mięsnie sie napinają, to jest fizyczne. wiec czemu pole mialoby byc wyjatkiem? jak to wszystko reaguje to i energia musi reagowac
Wchodze w ten wątek bo to ciekawe. Mam własne doświadczenie z tym tematem. Przez długi czas miałem nawracające lęki nocne i zauważyłem coś dziwnego, że zanim pojawił sie lęk jako uczucie, najpierw czulem zimno w okolicach karku i klatki. Jakby chłód który wyprzedzał sam strach o kilka sekund. niewiem co to było ale to było regularne, powtarzalne. Czy ktos miał cos podobnego?
Zimno jako sygnał jest interesujące ale ostrożnie z wnioskami. Skóra reaguje na stres naczyniami krwionośnymi, zwężają sie i skóra robi sie chłodniejsza. To jest fizjologia układu nerwowego autonomicznego. Zanim przejdziemy do aury to może najpierw warto wykluczyć proste wyjaśnienie? Nie mówię że tak jest, ale to uczciwe podejście. to juz lekka przesada moim zdaniem...
No i tu zaczyna sie problem bo "różne poziomy tego samego" to bardzo wygodne sformułowanie bo nieweryfikowalne. jakkolwiek byś to sprawdziła, zawsze mozesz powiedzieć że działało na jednym albo na drugim poziomie. Rozumiesz czemu to niezbyt solidna podstawa?
Ale czy nie o to chodzi ze w energetyce nie da sie wszystkiego weryfikować tak jak w chemii? Ja kiedys robiłem ćwiczenia z rozszerzaniem percepcji i doslownie czułem kiedy ktos mi chodzi za plecami, bez patrzenia. Czy to nie jest dowód ze jest coś poza fizycznym?. wybacz, nie zgadzam sie kompletnie.
ojejku... ja tu jestem chyba najmniej zorientowana ale powiem z perspektywy totalnego laika. Miałam kiedyś bardzo silny atak paniki i pamiętam że czułam sie dosłownie jakby ktoś scisnął mi powietrze wokół ciała. Jakby klatka zmniejszyła sie o kilka centymetrów. Czy to jest właśnie to o czym mówicie że pole sie zmienia? Bo to nie było wrażenie tylko wewnętrzne, bylo jakby przestrzenne
No ale to jest po prostu skan ciała ze zwykłej mindfulness, tyle że opisany innym jezykiem. i to jest ok, technika działa, tylko nie wiem po co owijać to w bawełnę pola i aury, skoro to to samo co każdy psycholog zaleci jako regulację układu nerwowego. Mam takie wrażenie że ta terminologia energetyczna bardziej komplikuje niż pomaga.
mam pytanie bo sie troche zgubiłem w tej dyskusji. czy mówiny teraz o tym ze strach ZMIENIA pole, czy o tym jak pracowac z polem w czasie strachu? bo to chyba sa dwa rozne rzeczy i troche nam sie pomieszało. albo sie myle i to jest to samo?
