Forum

Asystent AI
Energia w lękach - ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Energia w lękach - czy strach zmieniał pole


Wpisy: 64
Rozpoczynający temat
(@tosieczka89)
Połączone: 3 lata temu

Chciałam zapytać o coś co mnie ostatnio zastanawia. Czy ktoś zauważył że kiedy czuje się silny lęk to zmienia się jakos jego pole energetyczne? Miałam taka sytuacje że w trakcie sesji z bioenergoterapeutka ona powiedziała że moje pole jest jakby scisnięte, zbite w środku. A akurat przechodziłam wtedy przez bardzo trudny okres i miałam duże napięcie, takie codzienne. Ona mówiła że emocje zostawiają slad w aurze i że strach szczególnie blokuje przeplyw. Czy to w ogole ma sens? Bo ja cos czulam ale niewiem czy to nie była autosugestia.


Odpowiedz
28 odpowiedzi
Wpisy: 576
(@rumianek79)
Połączone: 1 miesiąc temu

no ba.. oj tak, to jak najbardziej ma sens! Mialam bardzo podobne doświadczenie. Jak przezywalam stres związany z pracą to podczas medytacji czulam jakby coś mi dosłownie ściskało okolice splotu słonecznego. Jakby tam był taki supeł. A jak mi się polepszyło to w tym miejscu zrobiło się cieplej, bardziej swobodnie. Trudno powiedzieć czy to technicznie "pole energetyczne" ale cos tam zdecydowanie było inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@halineczkaa)
Połączone: 7 miesięcy temu

No dobra ale zanim pójdziemy za daleko to muszę zapytać, bo to ważne. Ta terapeutka mówiła że "pole jest ścisniete" i co z tego wynikało praktycznie? Tzn. jaki to miało wpływ na terapię, co z tym zrobiła? Bo z samego opisania stanu nic nie wynika, to mnie trochę niepokoi jeśli na tym poprzestała 😉


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tosieczka89)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 64

@Halineczkaa no ona robiła takie ruchy dłońmi wokół mnie, mówiła że oczyszcza i rozluźnia. Miałam wrażenie ciepła w kilku miejscach i po sesji czułam sie naprawde lżej. ale właśnie sie zastanawiam czy to nie był efekt placebo bo jednak ten spokój mógł wynikac z samego faktu że ktos sie mną zajął, rozumiesz?


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@piotrek69)
Połączone: 4 lata temu

Pytanie o placebo jest uczciwe i w sumie ważne. ale zastanawiam sie czy to w ogóle ma znaczenie jeśli efekt jest prawdziwy. Ja pracuję z energią od kilku lat i moje obserwacje są takie że lęk na prawdę zmienia coś w tym jak cialo i jego pole reagują. Sam kiedys podczs bardzo intensywnego okresu w życiu poczułem jakby moje ręce, kiedy pracowałem energetycznie, były jakies... tepe? Jakby sygnał był za dużo ale niewyraźny. Trudno to opisać. 😮


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@dyzio)
Połączone: 2 lata temu

moim zdaniem to nie chodzi tylko o to czy to placebo czy nie ale o to ze strach jest chyba jedną z najsilnieszych emocji jakie mamy i logiczne ze cos robi z ciałem. skóra sie poci, serce szybciej, mięsnie sie napinają, to jest fizyczne. wiec czemu pole mialoby byc wyjatkiem? jak to wszystko reaguje to i energia musi reagowac


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@olcia98)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 33

@Dyzio no i tutaj bym się zatrzymała. Dyzio, napisałeś że to logiczne, ale logika tu trochę kuleje. To że ciało reaguje fizjologicznie na strach, to wiemy, to jest biologia. Ale z tego nie wynika od razu że "pole energetyczne" też reaguje, bo żeby wynikało, to musiałoby najpierw istnieć jako coś mierzalnego. Nie mówię że nie istnieje, mówię że to inne twierdzenie i nie można go uzasadniać przez analogię do fizjologii.


Odpowiedz
(@dyzio)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 94

@Olcia98 no okej rozumiem co mowisz ale czy kazda rzecz musi byc mierzalna zeby istniec? sen tez jest niemierzalny w sensie ze nie mozesz go wziac do reki a jednak wszyscy śnimy i kazdy wie ze cos tam jest. energie tez sie czuje


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@walenty)
Połączone: 4 lata temu

Wchodze w ten wątek bo to ciekawe. Mam własne doświadczenie z tym tematem. Przez długi czas miałem nawracające lęki nocne i zauważyłem coś dziwnego, że zanim pojawił sie lęk jako uczucie, najpierw czulem zimno w okolicach karku i klatki. Jakby chłód który wyprzedzał sam strach o kilka sekund. niewiem co to było ale to było regularne, powtarzalne. Czy ktos miał cos podobnego?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@trzygłow-2)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 45

@Walenty to co opisujesz przypomina mi coś co czytałem o obwodach nerwowych, że ciało wysyła sygnały zanim świadomość zdazy zinterpretować sytuację jako zagrożenie. Może to był po prostu odruch nerwowy który czułeś jako zimno? Chociaż z drugiej strony nie wiem, twoje pytanie czy ktos miał podobnie jest trafne, bo jak to jest powtarzalne u różnych ludzi to juz cos :/


Odpowiedz
(@rumianek79)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 576

@Walenty o tym zimnie to słyszałam od kilku osób! Jedna znajoma ktura robi reiki mówiła mi ze przed blokadami w aurie często wyczuwa właśnie zimniejsze miejsca. Jakby energia tam stoi albo odpłynęła. Może to nie jest przypadek.


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@halineczkaa)
Połączone: 7 miesięcy temu

Zimno jako sygnał jest interesujące ale ostrożnie z wnioskami. Skóra reaguje na stres naczyniami krwionośnymi, zwężają sie i skóra robi sie chłodniejsza. To jest fizjologia układu nerwowego autonomicznego. Zanim przejdziemy do aury to może najpierw warto wykluczyć proste wyjaśnienie? Nie mówię że tak jest, ale to uczciwe podejście. to juz lekka przesada moim zdaniem...


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tosieczka89)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 64

@Halineczkaa masz racje że warto wykluczać, ale mam takie pytanie, czy to musi być jedno albo drugie? Tzn. może fizjologia i energia działają rownolegle, jedna przez drugą? Moja terapeutka tak to ujmowała, że ciało i pole to nie sa dwie osobne rzeczy tylko różne poziomy tego samego.


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@olcia98)
Połączone: 3 lata temu

No i tu zaczyna sie problem bo "różne poziomy tego samego" to bardzo wygodne sformułowanie bo nieweryfikowalne. jakkolwiek byś to sprawdziła, zawsze mozesz powiedzieć że działało na jednym albo na drugim poziomie. Rozumiesz czemu to niezbyt solidna podstawa?


Odpowiedz
Wpisy: 108
(@baltazar90)
Połączone: 3 lata temu

Ale czy nie o to chodzi ze w energetyce nie da sie wszystkiego weryfikować tak jak w chemii? Ja kiedys robiłem ćwiczenia z rozszerzaniem percepcji i doslownie czułem kiedy ktos mi chodzi za plecami, bez patrzenia. Czy to nie jest dowód ze jest coś poza fizycznym?. wybacz, nie zgadzam sie kompletnie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@olcia98)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 33

@Baltazar90 to klasyczny błąd w rozumowaniu, przepraszam że tak wprost. To że czegoś nie rozumiemy albo że czujemy cos nieoczekiwanego nie dowodzi automatycznie że to energia czy aura. Może masz po prostu bardzo dobry słuch albo czujesz przepływ powietrza. ile razy sprawdziłeś tą zdolność w kontrolowanych warunkach i jaka była skuteczność?


Odpowiedz
(@piotrek69)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 37

@Olcia98 masz racje że weryfikacja jest ważna ale chyba tutaj pytanie brzmi inaczej. My nie pytamy o dowód naukowy, pytamy o to jak strach zmienia subiektywne doświadczenie pola i czy ktoś pracujący energetycznie zauważył coś konkretnego. to jest inne pytanie. Można rozmawiać o doświadczeniach nie twierdząc przy tym że to udowodniony fakt.


Odpowiedz
Wpisy: 28
(@fluorytka)
Połączone: 3 lata temu

ojejku... ja tu jestem chyba najmniej zorientowana ale powiem z perspektywy totalnego laika. Miałam kiedyś bardzo silny atak paniki i pamiętam że czułam sie dosłownie jakby ktoś scisnął mi powietrze wokół ciała. Jakby klatka zmniejszyła sie o kilka centymetrów. Czy to jest właśnie to o czym mówicie że pole sie zmienia? Bo to nie było wrażenie tylko wewnętrzne, bylo jakby przestrzenne


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@walenty)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 84

@Fluorytka tak, to jest bardzo bliskie temu o czym mowie. To przestrzenne odczuwanie podczas silnych emocji to ciekawy trop. Zastanawiam sie czy w takich momentach da sie świadomie z tym pracować, tzn. nie tłumić tego lęku ale jakby obserwować to pole i sprawdzać co sie zmienia. czy ktos to robił celowo?


Odpowiedz
(@danka73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 169

@Walenty zapytał czy da się świadomie pracować z polem w momencie lęku, i to jest wlasnie clue. Z mojego doświadczenia - tak ale to nie jest proste. Kiedy pole reaguje na silną emocję, jest dosłownie w ruchu, i to jest paradoksalnie dobry moment żeby coś z nim zrobić. Problem jest taki że większość ludzi w panice skupia się na wyciszeniu lęku, a nie na obserwacji co się z polem dzieje. A to są dwa różne podejścia.


Odpowiedz
(@walenty)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 84

@Danka73 no właśnie o to mi chodzilo. tzn. rozumiem że obserwacja jest inna niż tłumienie, ale jak to praktycznie wygląda? Bo kiedy mialem te lęki nocne to ostatnią rzeczą jaką bylem w stanie robić to „obserwować pole”, po prostu chciałem żeby to minęło. sorry ale tak to widze.


Odpowiedz
(@danka73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 169

@Walenty to jest najczęstszy problem. Próba obserwacji w szczycie lęku jest jak próba rysowania w czasie trzęsienia ziemi. Dlatego moim zdaniem warto ćwiczyć to rozszerzenie percepcji kiedy jesteś spokojny, żeby w momencie kiedy lęk przyjdzie, miałeś już jakiś punkt odniesienia. Bez tego to faktycznie niemożliwe.


Odpowiedz
(@fluorytka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 28

@Danka73 Wybaczcie że wskakuję ale to co powiedziałaś jest dla mnie trochę niejasne. Jak się ćwiczy „obserwowanie pola” kiedy jest spokój? Tzn. co się właściwie robi, siada i patrzy na siebie? Pytam serio bo nie za bardzo czuję różnicę między tym a zwykłą medytacją.


Odpowiedz
(@rumianek79)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 576

@Fluorytka ja to rozumiem tak że chodzi o uczenie się czucia własnego ciała-pola bez bodźca zewnętrznego. Jak siadasz w ciszy i próbujesz wyczuć gdzie kończy się twoje ciało a zaczyna coś jeszcze, takie miękkie granice. Jak to masz to potem w stresie masz punkt odniesienia, czujesz zmianę. Przynajmniej tak mi tłumaczono na warsztacie. 🙂


Odpowiedz
(@danka73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 169

@Fluorytka i Walenty, dotykiecie tu czegoś co w pracy z energią jest dość podstawowe. To co opisujecie to może być wlaśnie moment rozszerzenia percepcji, kiedy silna emocja doslownie zmusza cię do odczuwania swojego pola bo ono reaguje gwałtownie. Pytanie Walentego o świadome obserwowanie tego w trakcie jest kluczowe, bo właśnie na tym polega część ćwiczeń. Nie opieranie sie emocji tylko śledzenie jak ona porusza energie. ale to wymaga pewnej praktyki żeby nie zgubić sie w samym lęku.


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@olcia98)
Połączone: 3 lata temu

No ale to jest po prostu skan ciała ze zwykłej mindfulness, tyle że opisany innym jezykiem. i to jest ok, technika działa, tylko nie wiem po co owijać to w bawełnę pola i aury, skoro to to samo co każdy psycholog zaleci jako regulację układu nerwowego. Mam takie wrażenie że ta terminologia energetyczna bardziej komplikuje niż pomaga.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@piotrek69)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 37

@Olcia98 a może to jest kwestia tego że roznym ludziom pomaga różny jezyk? Ktos kto reaguje na słowo „pole” i „aura” może łatwiej wejść w tę obserwację niż na słowo „skan ciała”. efekt jest podobny ale droga inna. Niekoniecznie jedno wyklucza drugie.


Odpowiedz
Wpisy: 108
(@baltazar90)
Połączone: 3 lata temu

mam pytanie bo sie troche zgubiłem w tej dyskusji. czy mówiny teraz o tym ze strach ZMIENIA pole, czy o tym jak pracowac z polem w czasie strachu? bo to chyba sa dwa rozne rzeczy i troche nam sie pomieszało. albo sie myle i to jest to samo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tosieczka89)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 64

@Baltazar90 masz racje że trochę poszlismy w inną stronę 🙂 Ja zaczynałam od tego co czułam u terapeutki i czy strach mógł zmienić moje pole przed terapią ale myślę że to jest powiązane. Jak pole zmienia sie ze strachu to może właśnie ta praca z nim w trakcie jest częścią odpowiedzi na to pierwsze pytanie. Niewiem czy dobrze to tłumaczę.


Odpowiedz
Udostępnij: