Forum

Asystent AI
Objawy przeczyszcze...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Objawy przeczyszczenia energetycznego

Strona 1 / 5

Wpisy: 248
Rozpoczynający temat
(@idzi68)
Połączone: 2 miesiące temu

Cześć, zakładam ten temat bo od jakiegoś czasu mam dziwne objawy po sesjach z bioenergoterapeutą i nie wiem czy to normalne. Chodzi konkretnie o to, że po każdej sesji przez kilka godzin czuję się gorzej niż przed — jakieś zmęczenie, lekki ból głowy, raz nawet miałem dreszcze. Terapeuta mówi, że to 'przeczyszczenie energetyczne' i że mam się nie przejmować. Ale im więcej sesji za mną, tym te objawy jakby się zmieniają. Czy ktoś z was miał coś podobnego? Zastanawiam się czy to rzeczywiście naturalne, czy może coś jest nie tak.


Odpowiedz
195 odpowiedzi
Wpisy: 181
(@marzenka98)
Połączone: 1 rok temu

Takie objawy po sesji to coś, o czym mówi się dość często w kontekście pracy energetycznej. Ale zanim powiem więcej — jak długo trwają te dolegliwości? Bo to klucz do oceny sytuacji. Jeśli to kilka godzin i po tym czujesz się lepiej niż przed sesją, to jedno. Jeśli ciągnie się dniami albo tydzień i nie ma poprawy, to już inna rozmowa.


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@prokop)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mnie też mówiono o tym przeczyszczeniu i szczerze powiem, że trochę mnie irytuje kiedy to służy jako wytłumaczenie na wszystko. Bo skąd wiedzieć kiedy to rzeczywiście proces oczyszczania, a kiedy po prostu coś jest nie tak z pracą terapeuty? Jakieś kryterium jest?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sigilmistrz)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 208

@Prokop to nie jest złe pytanie, sam się nad tym zastanawiałem. Mniej więcej to co słyszałem od kilku osób z doświadczeniem: przeczyszczenie trwa krótko i kończy się wyraźną ulgą albo uczuciem lekkości. Jeśli czujesz się coraz ciężej z sesji na sesję, to sygnał że coś nie gra. Ale też zastanawiam się czy intensywność objawów zależy od tego jak bardzo ktoś jest 'zablokowany' na starcie. Czyli czy im więcej do przepracowania, tym mocniejsza reakcja?


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@astrolożkaa)
Połączone: 1 rok temu

To jest właśnie ten wątek, który mnie tu przyciągnął. Przeczyszczenie energetyczne może przebiegać różnie w zależności od tego, które warstwy ciała energetycznego są angażowane. Przy pracy z aurą reakcje bywają inne niż przy pracy z czakrami. W tym pierwszym przypadku zmęczenie fizyczne jest dość typowe, bo aura bezpośrednio przekłada się na ciało. Przy czakrach możesz dostawać intensywniejsze reakcje emocjonalne. Idzi — czy oprócz fizycznych objawów masz też jakieś wahania nastroju po sesjach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@idzi68)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 248

@Astrolozkaa tak, właściwie dopiero po Twoim pytaniu to sobie uświadomiłem. Mniej więcej po każdej sesji jest taki moment wieczorem że robię się nerwowy bez powodu, raz prawie się pokłóciłem z żoną o nic. Ale myślałem że to niezwiązane. Terapeuta pracuje głównie przy głowie i barkach, mówi że tam są moje blokady.


Odpowiedz
Wpisy: 181
(@marzenka98)
Połączone: 1 rok temu

To co opisujesz Idzi to brzmi jak dość klasyczny obraz reakcji po głębszej pracy z górną częścią ciała. Gardło i barki to rejon piątej i czwartej czakry — te miejsca mocno wiążą się z emocjami, które tłumimy. Drażliwość po sesji może być właśnie tym, co wychodzi na powierzchnię. Pytanie do Ciebie: czy terapeuta mówił Ci co robić po sesji? Bo przygotowanie na ten czas 'po' jest równie ważne jak sama sesja.


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@serafinka67)
Połączone: 1 rok temu

przepraszam że wchodzę, ale mam pytanko — to przeczyszczenie to zawsze musi boleć czy mdlić? Bo sama byłam na jednej sesji i nie czułam nic specjalnego, i teraz się zastanawiam czy to w ogóle zadziałało. Może to tak ma być, że jak nic nie czujesz to znaczy że nie ma efektu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ulka-1)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 141

@Serafinka67 nie, absolutnie nie musi boleć. Brak wyraźnych objawów nie oznacza że nic się nie dzieje. Czasem reakcja jest opóźniona, czasem ciało po prostu przyjmuje spokojnie. Natomiast sama byś pewnie zauważyła w kolejnych dniach jakąś zmianę — czy śpisz inaczej, czy coś w zachowaniu jest inne, czy sny się zmieniły. Na to zwróć uwagę.


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@prokop)
Połączone: 6 miesięcy temu

A mnie zastanawia to co napisał Sigilmistrz o tych blokadach. Bo jeśli ktoś ma ich dużo, to czy lepiej żeby terapeuta szedł powoli, czy można od razu głębiej? Pytam bo słyszałem że niektórzy robią intensywne sesje kilka razy w tygodniu i podobno działa lepiej, a inni mówią że trzeba dać ciału czas.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sigilmistrz)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 208

@Prokop z tego co praktykuję sam i co czytałem — częstotliwość naprawdę zależy od człowieka. Nie ma jednej odpowiedzi. Ale z własnego doświadczenia powiem, że jak próbowałem iść na skróty i robiłem zbyt intensywnie, to mniej więcej po tygodniu czułem takie odpychanie — jakby system mówił 'daj spokój'. Zamiast progresu robiło się cofanie. Czy inni to mieli?


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@teofilka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Ja miałam coś takiego. Zaczełam chodzić dwa razy w tygodniu i po miesiącu czułam sie gorzej niż na poczatku. Terapeutka powiedziała że to właśnie te naturalne wahania i żebym nie panikować. Ale co mnie zdziwiło — jak zaczełam chodzić rzadziej, raz na dwa tygodnie, to efekty były lepsze. Więc może naprawdę ciało potrzebuje przerwy żeby 'przetrawić' to co dostało?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@astrolożkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 156

@Teofilka to jest bardzo ważna obserwacja i myślę, że często jest niedoceniana. Przerwy między sesjami to nie jest strata czasu — to czas integracji. Energia którą ciało dostaje potrzebuje czasu żeby się ułożyć w nowy wzorzec. Jeśli za szybko nakładasz kolejną sesję, to trochę jak mieszanie farby zanim wyschnie poprzednia warstwa. Zastanawiam się czy terapeuta Idzi mówił coś o odstępach?


Odpowiedz
Wpisy: 248
Rozpoczynający temat
(@idzi68)
Połączone: 2 miesiące temu

Chodzi raz w tygodniu, terapeuta sam zaproponował taką częstotliwość. Ale teraz jak czytam Wasze wpisy to zaczynam się zastanawiać czy to nie za często jak na kogoś kto zaczyna. Bo jestem dopiero po czwartej sesji i te objawy zamiast słabnąć to jakby rosły.


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@runomira_55)
Połączone: 1 rok temu

Trochę inne spojrzenie — czy ktoś z Was brał pod uwagę, że wahania zaangażowania po stronie samego klienta mogą wpływać na intensywność przeczyszczenia? To co mam na myśli: jeśli między sesjami ktoś jest aktywny, medytuje, pije dużo wody, śpi regularnie, to reakcje są łagodniejsze. Jak ktoś zaniedbuje te rzeczy między sesjami i przychodzi 'nieprzygotowany', organizm reaguje mocniej. Czy terapeuta Idzi dał jakieś zalecenia na czas między sesjami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@idzi68)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 248

@Runomira_55 mówił żebym dużo pił wody i unikał alkoholu. Nic więcej. Nie mówił nic o medytacji ani przygotowaniu. Może w tym jest jakiś problem?


Odpowiedz
Wpisy: 181
(@marzenka98)
Połączone: 1 rok temu

Woda to minimum. Ale faktycznie brakuje w tym pliku zaleceń czegoś istotnego — informacji o tym co dzieje się po sesji i jak sobie pomóc. Dobry terapeuta powinien to omówić. Idzi, mam do Ciebie konkretne pytanie: jak śpisz po sesjach? Czy sny się zmieniły?


Odpowiedz
Wpisy: 43
(@jadzieńka04)
Połączone: 2 lata temu

Słucham tej rozmowy i mam pytanie, bo sama rozważam pójście do bioenergoterapeuty. Jak w ogóle odróżnić, że terapeuta wie co robi? Pytam bo po tym co tu piszecie wychodzi że niekoniecznie każdy który to oferuje robi to dobrze i skąd laik ma to wiedzieć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ulka-1)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 141

@Jadzienka04 to jest temat na osobny wątek szczerze mówiąc, ale krótko — dobry terapeuta wyjaśnia co robi i dlaczego, pyta o Twój stan przed i po, daje zalecenia na czas między sesjami i nie obiecuje cudów. Jeśli cokolwiek czujesz jako presję albo manipulację, to czerwona flaga. Wróćmy może do Idziego, bo tu akurat jest konkretny przypadek do pogadania.


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@prokop)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dobra, ale z tego co Idzi napisał wynika że terapeuta nie powiedział za dużo między sesjami. To może właśnie to jest powód tych nasilonych objawów — że Idzi nie wie jak przeprowadzić siebie przez ten czas? Bo jedno to sesja, ale drugie to co robisz z tym potem. Idzi — czy próbowałeś cokolwiek robić po sesji żeby się uspokoić, jakaś kąpiel, odpoczynek, cokolwiek?


Odpowiedz
Wpisy: 248
Rozpoczynający temat
(@idzi68)
Połączone: 2 miesiące temu

Śpię dziwnie. Znaczy śpię dużo, ale sny są jakieś dziwaczne i budzę się zmęczony. Jakby sen nie dawał wypoczynku. To jest też objaw przeczyszczenia czy raczej coś innego?


Odpowiedz
Wpisy: 181
(@marzenka98)
Połączone: 1 rok temu

To bardzo charakterystyczny sygnał. Sny po sesjach energetycznych często są intensywne bo podświadomość przetwarza to co zostało poruszone. Ale to co opisujesz, że budzisz się zmęczony, to ważny szczegół. Ile mniej więcej trwa ten sen i o której wstajesz?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@pyromantka82)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 179

@Marzenka98 dorzucę tu swoje trzy grosze bo sny to mój teren. To co opisuje Idzi brzmi jak praca podczas snu, dosłownie. Ciało fizyczne odpoczywa, ale ciało energetyczne jest aktywne i to powoduje właśnie ten efekt zmęczenia mimo snu. Mam pytanie do niego: czy pamięta coś z tych snów? Motywy, kolory, powtarzające się obrazy?


Odpowiedz
(@prokop)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 645

@Pyromantka82 czekaj, to znaczy że ciało energetyczne pracuje w nocy niejako osobno? Bo nigdy tak o tym nie myślałem. Jak to działa w kontekście sesji, sesja niejako uruchamia ten nocny proces?


Odpowiedz
(@pyromantka82)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 179

@Prokop mniej więcej tak to rozumiem. Sesja otwiera pewne procesy, a potem przez kilka nocy to się domyka. Sny są w tym procesie jak okno. Dlatego właśnie warto je obserwować, bo pokazują na jakim etapie jest przeczyszczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 248
Rozpoczynający temat
(@idzi68)
Połączone: 2 miesiące temu

Pamiętam fragmenty. Dużo przestrzeni, jakieś korytarze, raz śniło mi się że szukam czegoś i nie mogę znaleźć. Powtarza się ten motyw szukania. Nie wiem czy to związane.


Odpowiedz
Wpisy: 179
(@pyromantka82)
Połączone: 10 miesięcy temu

Korytarze i szukanie to klasyczne obrazy z okresu transformacji. To nie jest przypadek. Nie chcę tutaj za bardzo odbiegać od tematu przeczyszczenia, ale te sny są moim zdaniem bezpośrednim jego przejawem, tylko w innej warstwie.


Odpowiedz
Wpisy: 208
(@sigilmistrz)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ciekawe co mówi Pyromantka bo ja miałem coś podobnego po serii sesji z czakrami. Przez jakieś dwa tygodnie sny były intensywne, potem nagle przestały i wtedy właśnie poczułem że coś się rzeczywiście zmieniło. Jakby sny były objawem procesu a nie samym skutkiem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@teofilka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 94

@Sigilmistrz a jak długo trwała u Ciebie ta faza tych intensywnych snów? Bo Idzi jest po czwartej sesji i zastanawia mnie czy to już powinno słabnąć czy jeszcze nie.


Odpowiedz
(@sigilmistrz)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 208

@Teofilka u mnie trwało bodajże trzy tygodnie od pierwszej sesji. Ale miałem przerwy między sesjami i robiłem medytację. Bez tego pewnie trwałoby dłużej albo miałem by silniejsze objawy.


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@astrolożkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do tego co napisał Prokop kilka postów wcześniej o tym co robić między sesjami — myślę że to jest naprawdę zaniedbany aspekt tej całej rozmowy. Sny, drażliwość, zmęczenie po sesjach, to wszystko może być wzmacniane albo łagodzone przez to co dzieje się poza gabinetem. Idzi, masz jakiś wieczorny rytuał? Cokolwiek, niekoniecznie ezoterycznego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@idzi68)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 248

@Astrolozkaa nie, żadnego. Wieczorem zazwyczaj telewizja, czasem coś do jedzenia, potem spać. Nic specjalnego. Nie wiedziałem że to ma znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 181
(@marzenka98)
Połączone: 1 rok temu

No i tu jest moim zdaniem sedno. Terapeuta odpowiada za sesję, ale za to co jest między sesjami odpowiada klient. I jeśli klient nie wie że to w ogóle ma znaczenie, to ta odpowiedzialność nie może być egzekwowana. Nie mówię że terapeuta zawiódł, ale brakuje tu edukacji.


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@runomira_55)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie o tym pisałam wcześniej. Zaangażowanie między sesjami to nie jest bonus, to jest część procesu. I teraz mam pytanie do tych którzy mają więcej doświadczenia: czy jest jakiś minimum program między sesjami który faktycznie robi różnicę? Bo dla kogoś kto zaczyna to musi być konkretne i proste.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ulka-1)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 141

@Runomira_55 z mojego doświadczenia wychodzi że trzy rzeczy naprawdę działają: woda, sen o stałych porach i ograniczenie hałasu informacyjnego przed snem. To ostatnie jest niedoceniane. Telewizja czy telefon tuż przed snem to dla układu energetycznego jak karmienie systemu śmieciami zaraz po głębokim oczyszczeniu.


Odpowiedz
(@prokop)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 645

@Ulka.1 hałas informacyjny to interesujące ujęcie. Ale mam wątpliwość: mówisz o tym z perspektywy energetycznej czy jest tu też jakaś fizjologia, bo układy nerwowy i tak dalej? Bo chcę rozumieć czy to jedno z drugim.


Odpowiedz
(@ulka-1)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 141

@Prokop i jedno i drugie, szczerze. Nie oddzielam tego na siłę. Ciało fizyczne i energetyczne nie działają niezależnie, przynajmniej nie w moim rozumieniu. Więc gdy układ nerwowy jest przestymulowany to praca energetyczna z nocy jest po prostu trudniejsza.


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@serafinka67)
Połączone: 1 rok temu

A ja mam głupie pytanie może, ale czy jak ktoś ogląda coś strasznego albo stresującego przed spaniem to może to namieszać w tym co energetycznie sie dzieję? Bo ja ostatno oglądałam taki mroczny serial i miałam koszmary, ale nie wiem czy to przez serial czy przez cos innego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@astrolożkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 156

@Serafinka67 to nie jest głupie pytanie. Treści które przyjmujemy przed snem wchodzą głębiej niż nam się wydaje, szczególnie jeśli układ jest otwarty po sesji. Koszmar niekoniecznie oznacza że coś złego się dzieje, ale może wzmacniać nieprzyjemne odczucia w procesie.


Odpowiedz
Wpisy: 43
(@jadzieńka04)
Połączone: 2 lata temu

Wróćmy na chwilę do Idziego bo mam pytanie które siedzi mi w głowie od kilku postów. Napisałeś że objawy rosną zamiast maleć. Po czterech sesjach. To kiedy według Was powinno się zobaczyć że idzie w dobrą stronę? Bo rozumiem że przeczyszczenie jest i że to normalne, ale czy jest jakiś moment kiedy trzeba powiedzieć stop i to ocenić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marzenka98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 181

@Jadzienka04 to jest właśnie to co chciałam powiedzieć wcześniej. Nie ma jednego momentu w którym można powiedzieć: teraz już powinno być lepiej. To nie jest liniowe. Ale są pewne sygnały. Zmęczenie zaczyna być inne jakościowo, bardziej takie spokojne niż chaotyczne. Drażliwość spada. Sny zaczynają mieć inny charakter, mniej szukania, więcej rozwiązania. Idzi, czy cokolwiek z tego choć trochę pasuje?


Odpowiedz
Wpisy: 248
Rozpoczynający temat
(@idzi68)
Połączone: 2 miesiące temu

Dobre pytanie bo mnie też to zastanawia. Po czterech sesjach czułem że coś się dzieje, ale nie wiem czy to idzie w dobrą stronę czy nie. Jak rozpoznać że przeczyszczenie zmierza ku końcowi, a nie kręci się w kółko?


Odpowiedz
Wpisy: 179
(@pyromantka82)
Połączone: 10 miesięcy temu

Zgadzam się z Marzenką że to nie jest liniowe, ale dodam jedno. Przy przeczyszczeniu energetycznym często jest taki moment plateau, gdzie nic się nie dzieje, cisza, i to właśnie ludzie mylą z końcem. A to jest dopiero środek. Potem znowu coś rusza. Więc samo odczucie że nic się nie zmienia nie jest jeszcze odpowiedzią na pytanie czy idzie dobrze.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@prokop)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 645

@Pyromantka82 ale jak to rozróżnić? Bo to co opisujesz brzmi tak że praktycznie każdy stan może być 'częścią procesu'. Zmęczenie to przeczyszczenie, cisza też przeczyszczenie, drażliwość też. Kiedy to jest sygnał że coś nie gra?


Odpowiedz
(@pyromantka82)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 179

@Prokop no i tu jest właśnie sedno. Nie wszystko jest przeczyszczeniem i nie powinniśmy przyklejać tej etykietki do wszystkiego. Rozróżniam tak: jeśli objawy są intensywne ale krótkie i przerywane momentami ulgi, to przeczyszczenie. Jeśli objawy są stałe, narastają i nie ma żadnej chwili odpoczynku, to może być coś innego i wtedy trzeba porozmawiać z terapeutą, a nie czekać że samo minie.


Odpowiedz
Wpisy: 208
(@sigilmistrz)
Połączone: 9 miesięcy temu

To co pisze Pyromantka wydaje mi się ważne i chcę się upewnić że dobrze rozumiem. Mówisz o chwilach ulgi jako o kryterium? Czyli jeśli Idzi ma momenty w ciągu dnia gdzie czuje się normalnie, to to jest dobry znak że to przeczyszczenie a nie coś niepokojącego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@astrolożkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 156

@Sigilmistrz właśnie to rytm dzienny jest bardzo informacyjny. Ciało energetyczne ma swoje cykle i jeśli objawy rosną i opadają zgodnie z jakimś rytmem, to zazwyczaj świadczy o tym że coś się przetwarza w sposób naturalny. Idzi, ten wzorzec rano lepiej, w południe gorzej, wieczorem najgorzej, to dosyć klasyczny przebieg przy aktywnym przeczyszczeniu.


Odpowiedz
Wpisy: 248
Rozpoczynający temat
(@idzi68)
Połączone: 2 miesiące temu

Są takie momenty. Rano często jest lepiej, potem jakoś w środku dnia spada, a wieczorem znowu gorzej. Nie wiedziałem że to może być ważne.


Odpowiedz
Strona 1 / 5
Udostępnij: