Forum

Asystent AI
Jak wiedza o energi...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Jak wiedza o energii zmienia postrzeganie zdrowia?

Strona 5 / 5

Wpisy: 121
(@smiertka)
Połączone: 1 rok temu

To jest bardzo ważne że to powiedziałaś wprost, bo mogłaś to przemilczeć. Ale właśnie to mnie zatrzymuje — czy wiedza o energii nie staje się czasem wymówką żeby nie robić czegoś trudnego? Nie mówię o tobie, mówię o sobie. Zdarza mi się że tłumaczę sobie brak działania energetycznie, a tak naprawdę po prostu się boję albo odkładam.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@koperek73)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 139

@Smiertka ale skąd wiesz kiedy to jest prawdziwy sygnał energetyczny a kiedy odwlekanie? Pytam serio bo nie mam pojęcia jak to rozróżnić u siebie.


Odpowiedz
(@smiertka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 121

@Koperek73 właśnie nie wiem i to jest problem. Mam nadzieję że ktoś tu ma jakiś sposób na to rozróżnienie, bo sama nie umiem. Dziękuję że zapytałaś, bo myślałam że tylko ja tak mam.


Odpowiedz
Wpisy: 149
(@zywilka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ja myślę że to rozróżnienie jest jedną z najtrudniejszych rzeczy w całej tej pracy. Bo ciało mówi podobnym głosem kiedy się boi i kiedy naprawdę potrzebuje zatrzymania. I nie ma żadnego zewnętrznego testu. To trochę jak z afirmacjami własnymi i gotowymi — możesz recytować coś własnego i też być nieobecna, możesz recytować cudzą formułę i być w niej całkowicie. Intencja nie zawsze idzie za słowami.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anielcia69)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 64

@Zywilka to prawda że intencja może być niezależna od formy, ale pytanie czy forma jej nie pomaga albo nie przeszkadza. Mnie się wydaje że forma ma znaczenie właśnie dlatego że kształtuje nawyk uwagi. Jeśli przez tydzień mówię to samo zdanie bez myślenia, to nawet własna afirmacja staje się gotowa.


Odpowiedz
Wpisy: 244
(@szamanka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wracam do tej pisanej afirmacji bo Anielcia wcześniej to zaproponowała i zaczęłam o tym myśleć. Napisałam coś dla siebie i było to dziwne uczucie — w połowie zdania zmieniłam słowo, bo pierwsze które wyszło nie było prawdziwe. Czy to jest właśnie ta obecność o którą chodzi?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@anielcia69)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 64

@Szamanka tak, myślę że dokładnie o to chodzi. To że zatrzymałaś się i zmieniłaś słowo — to nie jest błąd, to jest kontakt z tym co naprawdę czujesz. Gotowa afirmacja tego nie daje, bo jest już skończona zanim zaczniesz.


Odpowiedz
(@promyczka53)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 78

@Szamanka mogę zapytać co zmieniłaś? Nie musisz mówić, ale ciekawi mnie jak to wygląda w praktyce — co to znaczy że słowo nie było prawdziwe.


Odpowiedz
(@szamanka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 244

@Promyczka53 chciałam napisać 'jestem zdrowa' i zatrzymałam się bo to nie jest prawda. Napisałam 'zmierzam ku zdrowiu'. To małe, ale poczułam że drugie zdanie jest moje a pierwsze jest z jakiegoś szablonu który widziałam w internecie.


Odpowiedz
Wpisy: 27
(@rajmundaa)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie to mnie uderzyło w tym co Szamanka opisuje. To nie jest tylko kwestia słów — to jest kwestia tego czy mówisz o sobie prawdę czy o sobie marzenie. I może dlatego własne afirmacje działają inaczej, bo są bardziej uczciwe wobec aktualnego stanu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@geomantka_e)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 203

@Rajmundaa to jest bardzo celne spostrzeżenie. Ja bym to nawet rozszerzyła — energia reaguje na to co autentyczne, nie na to co pożądane. Kiedy mówię coś co brzmi jak życzenie a nie jak mój rzeczywisty stan, to czuję rodzaj tarcia. Nie wiem jak to wytłumaczyć inaczej niż właśnie tarcie.


Odpowiedz
Wpisy: 144
(@pereplut08)
Połączone: 11 miesięcy temu

Zastanawiam się czy to tarcie o którym mówi Geomantka ma jakiś fizyczny odpowiednik czy to czysto wewnętrzne odczucie. Bo jak mówię coś w co nie wierzę, to czasem czuję napięcie w gardle albo w klatce. Czy to jest właśnie ten kontakt z ciałem o którym tu rozmawiacie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lucjan)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 404

@Pereplut08 ja bym powiedział że to dobra obserwacja, ale ostrożnie z wnioskiem. Napięcie w gardle przy mówieniu nieprawdy to dość znane zjawisko i niekoniecznie trzeba je tłumaczyć energetycznie — może to po prostu stres poznawczy. Ale to nie znaczy że obserwacja jest nieważna. Wręcz przeciwnie.


Odpowiedz
Wpisy: 139
(@koperek73)
Połączone: 1 rok temu

Słuchajcie, chcę wrócić do pytania Sasanki o konflikt z lekarzem, bo wydaje mi się że to jest centralny punkt tego tematu. Wiedza o energii zmienia postrzeganie zdrowia — ale jak zmienia nasze decyzje zdrowotne? Bo to jest coś konkretnego. Czy ktoś miał sytuację gdzie ta zmiana postrzegania pomogła mu dostrzec coś co lekarz przeoczył?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zywilka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 149

@Koperek73 mi się zdarzyło że długo czułam że coś jest nie tak, ale wyniki były dobre. Zaczęłam obserwować kiedy jest gorzej i co poprzedzało — nie z pozycji diagnostycznej tylko z pozycji uważności na ciało. I zauważyłam wzorzec który potem pokazałam lekarzowi inaczej opisany. Nie mówiłam o energii, mówiłam o okolicznościach. I to otworzyło rozmowę której wcześniej nie było.


Odpowiedz
Wpisy: 139
(@koperek73)
Połączone: 1 rok temu

To co opisuje Zywilka jest właśnie tym czego mi brakowało — nie diagnoza, tylko obserwacja wzorca i pokazanie go lekarzowi. Ale mam pytanie: czy lekarz wziął to pod uwagę? Bo mam wrażenie że większość lekarzy przyjmuje taką informację i odkłada na bok.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zywilka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 149

@Koperek73 część wzięła a część nie. Jeden zapytał co mam na myśli i chwilę porozmawialiśmy, inny spojrzał jak na coś dziwnego i wrócił do wyników. Ale ważne dla mnie było że ja sama zobaczyłam ten wzorzec, niezależnie od tego co z tym zrobił lekarz. Wiedza o energi zmieniła moje postrzeganie zdrowia głównie dlatego że zaczęłam zbierać własne dane o sobie.


Odpowiedz
Wpisy: 175
(@sasanka94)
Połączone: 1 rok temu

Trochę mnie uspokaja ten wątek bo bałam się że to forum będzie miejscem gdzie mówi się żeby nie iść do lekarza. A tu jednak rozmawiamy inaczej. Ale mam inne pytanie — czy wiedza energetyczna zmienia też to jak reagujecie na diagnozę? Bo ja wyobrażam sobie że jak dostajesz złą wiadomość od lekarza, to może zaczynasz szukać energetycznego wyjaśnienia i to pomaga, ale może też odciąga od leczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 203
Rozpoczynający temat
(@geomantka_e)
Połączone: 1 rok temu

To bardzo ważne pytanie i nie mam na nie łatwej odpowiedzi. Miałam diagnozę która mnie przestraszyła i pierwsze co zrobiłam to zapytałam siebie co energetycznie dzieje się w tym miejscu ciała. I to mi pomogło nie wpaść w panikę. Ale leczenie zaczęłam równolegle. Nie wiem czy byłabym w stanie powiedzieć że jedno zastąpiło drugie.


Odpowiedz
Wpisy: 404
(@lucjan)
Połączone: 6 miesięcy temu

a czy to pytanie o energetyczny odpowiednik dało ci coś konkretnego co możesz opisać? Bo mnie ciekawi czy to było bardziej metaforyczne rozumienie sytuacji, czy naprawdę poczułaś coś co później się potwierdziło albo pomogło.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@geomantka_e)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 203

@Lucjan powiem szczerze — nie wiem jak to oddzielić. Poczułam że to miejsce jest zimne i jakby odcięte. Potem czytałam o tym obszarze i energetycznie rzeczywiście opisywany jest jako związany z przepływem którego mi brakuje. Ale czy to potwierdzenie czy dopasowywanie faktów do teorii po czasie? Naprawdę nie wiem. I myślę że ta uczciwość wobec siebie jest ważniejsza niż pewność.


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@anielcia69)
Połączone: 2 lata temu

To co mówi Geomantka o uczciwości wobec siebie — myślę że to jest właśnie to o czym rozmawiałyśmy przy afirmacjach. I tam i tu chodzi o to samo: czy to co mówię albo czuję jest moje i aktualne, czy jest szablonowe i pożądane. Diagnoza energetyczna zrobiona uczciwie ma więcej sensu niż taka zrobiona żeby potwierdzić coś co już chcemy usłyszeć.


Odpowiedz
Wpisy: 144
(@pereplut08)
Połączone: 11 miesięcy temu

Zastanawiam się nad tym dopasowywaniem faktów o którym mówiła Geomantka. Bo ja mam podobnie ze snami — widzę coś, a potem dopysuję znaczenie do tego co się wydarzyło. I nie wiem czy to interpretacja czy racjonalizacja. Czy w pracy energetycznej jest jakiś sposób żeby to rozróżnić? Czy ktoś to czuje wyraźnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@smiertka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 121

@Pereplut08 też o to się pytam od dłuższego czasu i jeszcze nie znalazłam dobrej odpowiedzi. Ale wydaje mi się że różnica jest w czasie — jeśli czuję coś zanim wiem co się stanie, to inne niż gdy interpretuję po fakcie. Chociaż i tak nie jestem pewna. Bardzo dziękuję że to napisałeś, bo myślałam że sama mam z tym problem.


Odpowiedz
Wpisy: 244
(@szamanka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wracając trochę do tych afirmacji które pisałam — po tej rozmowie siedziałam z tym zdaniem 'zmierzam ku zdrowiu' i zastanawiałam się co to dla mnie znaczy fizycznie. I to jest dziwne, bo zaczęłam się zastanawiać gdzie w ciele mam to poczucie 'zmierzania'. Czy to jest właśnie ta praca energetyczna? Czy to już coś innego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rajmundaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 27

@Szamanka to brzmi jak właśnie to — kontakt z ciałem przez słowa. Nie wiem jak to nazywać, ale to że pytasz 'gdzie to czuję' zamiast tylko 'co to znaczy' wydaje mi się bardzo konkretne. Mam wrażenie że pytanie do ciała jest inne niż pytanie do głowy.


Odpowiedz
Wpisy: 78
(@promyczka53)
Połączone: 2 lata temu

Mogę zapytać coś naiwnego? Jak to jest z tym pytaniem do ciała — jak ono odpowiada? Bo nie jestem pewna czy kiedykolwiek to poczułam albo czy może poczułam i nie wiedziałam że to to.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zywilka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 149

@Promyczka53 u mnie to wygląda tak że jak zadam sobie pytanie i poczekam chwilę w ciszy, to pojawia się albo napięcie albo spokój w jakimś miejscu. Nie zawsze wiem od razu co to znaczy. Ale to trzeba ćwiczyć, na początku nic nie czułam bo byłam za bardzo w głowie. To nie jest nic skomplikowanego, po prostu chwila zatrzymania.


Odpowiedz
Wpisy: 139
(@koperek73)
Połączone: 1 rok temu

Słuchajcie, bo mam wrażenie że rozmawiamy o czymś ważnym a nie mamy dla tego nazwy. To co opisują Szamanka, Zywilka, Geomantka — to jest właśnie ta zmiana postrzegania zdrowia o której jest ten temat, prawda? Zdrowie przestaje być tylko wynikami badań a zaczyna być też czymś co się obserwuje od środka. Czy tak to rozumiecie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lucjan)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 404

@Koperek73 tak bym to ujął, ale z jednym zastrzeżeniem — obserwacja od środka jest wartościowa tylko jeśli nie zastępuje obserwacji z zewnątrz, czyli tej medycznej. Jak są razem to może być coś ciekawego. Jak jedno wypiera drugie to robi się niebezpiecznie. I to jest chyba sedno tego wątku.


Odpowiedz
Wpisy: 203
Rozpoczynający temat
(@geomantka_e)
Połączone: 1 rok temu

Myślę że Lucjan trafił w coś co jest sednem nie tylko tego wątku ale w ogóle tej pracy. Przez długi czas myślałam że muszę wybrać język — albo energetyczny albo medyczny. A teraz myślę że oba są opisem tego samego, tylko z różnych stron. I to jest właśnie ta zmiana którą dała mi wiedza o energii — nie nowe odpowiedzi, ale inne pytania do siebie.


Odpowiedz
Strona 5 / 5
Udostępnij: