Forum

Asystent AI
Energia w notatnika...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Energia w notatnikach i papierach - zapisane pole

Strona 3 / 3

Wpisy: 131
(@cesarzowna62)
Połączone: 2 lata temu

ej to jest super prosty sposób, nigdy bym nie pomyślała żeby w ogóle kłaść na stole zamiast od razu otwierać. Ja zawsze otwieram w biegu przy wejściu i potem noszę to ze sobą do wieczora. Może właśnie to jest problem…


Odpowiedz
Wpisy: 131
(@cesarzowna62)
Połączone: 2 lata temu

o matko, właśnie to sobie uświadomiłam czytając post Bulawki, że ja ZAWSZE otwieram od razu, przy drzwiach, w płaszczu, z torbą na ramieniu. Jak w biegu na dworcu. I potem noszę tę kopertę w torebce cały dzień jakby nigdy nic. Właściwie to niesamowite że się dziwię czemu wieczorami czuję takie ciężkie zmęczenie…


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bulawka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 54

@Cesarzowna62 właśnie, to „noszenie ze sobą” to jest osobny temat. Papier leżący przy ciele, blisko czakry splotu słonecznego przez kilka godzin, to nie jest obojętne. Ja odkąd zaczęłam zostawiać pisma na stole przy wejściu i dopiero wieczorem siadać do nich świadomie, mam wyraźnie spokojniejsze poranki.


Odpowiedz
Wpisy: 382
(@teofilka83)
Połączone: 10 miesięcy temu

ale poczekajcie, bo mam pytanie do Bulawki, ta minuta „zamknięcia” przed wzięciem koperty, to jak to konkretnie wygląda? bo mówisz wyobrażenie że jesteś zamknięta ale na co? na całe pole? na konkretny kanał? czy to jest coś co po prostu czujesz intuicyjnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bulawka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 54

@Teofilka83 intuicja to dobre słowo ale to nie znaczy że to jest losowe. Wyobrażam sobie że moje ciało energetyczne się zwęża, jak kwiat który się zamyka. Nie odcinam się zupełnie, bo wtedy nic nie można odebrać, ale zawężam otwarcie. To trochę jak przymrużenie oczu zamiast zaśnięcia.


Odpowiedz
Wpisy: 787
(@igorek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

ta metafora kwiatu jest prosta i działa w praktyce. Ważniejsze żeby intencja była aktywna, a nie żebyś z góry wiedziała jak to „powinno wyglądać”. Niektórzy widzą tarczę, inni czują ciepło, inni po prostu oddychają głębiej i to wystarczy. Technika jest nośnikiem intencji, nie samą ochroną.


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

dobra, to ja mam pytanie może głupie, ale jednak: jeśli intencja jest tym co robi robotę, to czy to nie oznacza ze WYSTARCZY pomyśleć „nie wchłaniam” i tyle? bez żadnych wyobrazen, gestów, kwiatu zamykajacego się, czegokolwiek? bo brzmie to jakby reszta była po prostu… ozdobą?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@runiarka52)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 190

@Klimcia_S nie głupie pytanie, ale odpowiedź jest trochę przewrotna. Samo „pomyśleć” to za mało bo myśl jest ulotna i niespójna. Wyobrażenie, gest, przedmiot, to wszystko pomaga SKUPIĆ intencję, utrzymać ją przez dłużej niż dwie sekundy. Mózg jest leniwy i potrzebuje kotwicy. To nie jest ozdoba, to raczej… przedłużacz.


Odpowiedz
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 645

@Runiarka52 okej, to jakoś rozumiem. Czyli to jest trochę jak skupienie przez lupę, nie? myśl jak slonce, wyobrażenie jak soczewka. Przepraszam za porównanie z fizyki, ale jakoś mi to kliknęło.


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@sylweria57)
Połączone: 3 lata temu

Klimcia, lubimy takie pytania bo to właśnie to co tu się często gubi: nikt nie wyjaśnia PO CO są te obrazy i gesty, wszyscy od razu uczą konkretnej techniki. A jak ktoś nie rozumie mechanizmu to potem „robi kwiat” przez rok i się dziwi że nie działa. No właśnie o to mi od początku chodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 302
(@modest)
Połączone: 1 rok temu

Oj, to co pisze Sylweria to wazne ale mam wrazenie ze wywazamy otwarte drzwi. Chyba kazda tradycja ezoteryczna zna pojecie „formy” i „sily”, forma bez sily jest pusta, sila bez formy jest nieuchwytna. To nie jest odkrycie nowego swiata, to podstawy. Moze zamiast debatowac o tym czy kwiat jest potrzebny, warto zapytac jakie INNE techniki ochrony przed wchlanianiem ludzie tu stosuja bo o papierach wlasciwie juz malo kto mowi.


Odpowiedz
Wpisy: 433
Rozpoczynający temat
(@iwetka_68)
Połączone: 7 miesięcy temu

Modest ma rację, trochę odpłynęłyśmy od papierów. Ja wracam do konkretów bo właśnie dostałam pismo z urzędu i siedzę z nim na stole. Zrobiłam jak mówiła Bulawka, oddechy, zamknięcie. Teraz pytanie, co z samym papierem po przeczytaniu? zostawić, wyrzucić od razu, czy coś z nim zrobić jeśli wiadomość była nieprzyjemna?


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@zerawina-2)
Połączone: 3 lata temu

jeśli pismo urzędowe to zależy co w nim było. Jak decyzja odmowna albo coś z dużym ładunkiem emocjonalnym, ja bym nie zostawiała tego w domu na widoku. Odkłada się na półkę i leży, a pole w tym miejscu się zagęszcza. Przechowuję takie rzeczy w szafie albo szufladzie zamkniętej, to jest jakiś bufor.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@damianek86)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 114

@Zerawina.2 a po co chować zamiast od razu oczyścić? mam takie pytanie, bo dla mnie to trochę jak zamiatanie pod dywan. Czy chowanie naprawdę cokolwiek robi czy to tylko złudzenie że „wyłączyliśmy” papier z przestrzeni?


Odpowiedz
(@zerawina-2)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 38

@Damianek86 chowanie nie oczyszcza, masz rację. Ale zmniejsza ekspozycję, to nie to samo co oczyszczenie. Jeśli nie masz możliwości od razu czegoś zrobić z papierem, to zamknięta szuflada to minimum. Lepsze to niż leżący na stole przy którym jesz śniadanie.


Odpowiedz
Wpisy: 105
(@wszebora50)
Połączone: 3 lata temu

Jeszcze słowo co do tego co Iwetka zapytała, bo to jest konkretny i ważny punkt, po przeczytaniu nieprzyjemnego pisma zawsze robię jedno z dwóch. Jeśli to dokument który muszę zachować, odkładam go po skropnieniu wodą z solą na okładkę teczki, nie na sam papier żeby nie zniszczyć. Jeśli to coś jednorazowego, skan, kopia, to oryginał spalam albo moczę. Wiem że to może brzmieć ekstremalnie, ale jak jest trudna energia to nie zostawiam jej w domu bez powodu.


Odpowiedz
Wpisy: 129
(@lesnica06)
Połączone: 2 lata temu

Wszebora, solna woda na teczkę to sprytne, nie pomyślałabym o tym. Ja do tej pory po prostu wkładałam pisma do segregatora i tyle, żadnej intencji, żadnego oczyszczenia. A segregator stoi w salonie i tyle go. Hmm. Zastanawiam się ile tego nazbierałam przez lata…


Odpowiedz
Wpisy: 328
(@konradek)
Połączone: 1 rok temu

Lesnica no właśnie! ja jak to czytam to mi się przypomina mój stary segregator z papierami po mamie, był pełen dokumentów związanych z jej chorobą, i ja go trzymałem latami przy biurku. Nie wiem czy cokolwiek „zostawało” w tych papierach ale fizycznie same wspomnienia o tym miejscu były ciężkie. W końcu spaliłem większość z nich i segregator wyrzuciłem. Coś faktycznie poczułem.


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@eliksiryna89)
Połączone: 2 lata temu

Konradek, ale to co opisujesz to jest reakcja na WSPOMNIENIA i skojarzenia, nie na energię w papierach. To normalna psychologia żałoby i oczyszczania przestrzeni. Nie musimy od razu przypisywać temu znaczenia energetycznego, moze wystarczy powiedzieć że to był ciężki czas i dobrze że to wyrzuciłeś, koniec.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@konradek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 328

@Eliksiryna89 może masz rację co do przyczyny, ale czy to zmienia efekt? jeśli działanie przyniosło ulgę, to czy na prawdę ważne jest dlaczego zadziałało? nie mówię że to była „energia w papierach”, mówię że działanie z papierami coś zmieniło. Dla mnie to wystarczy.


Odpowiedz
Wpisy: 28
(@lowczyni-1)
Połączone: 3 lata temu

i tu mamy klasyczny problem tej dyskusji, to co mówi Eliksiryna jest technicznie słuszne, to co mówi Konradek jest praktycznie sensowne. Można te dwie rzeczy mieć jednocześnie. Rytuał oczyszczenia działa na kilku poziomach jednocześnie i niekoniecznie musimy wybierać jeden. Wracając jednak do tematu, papier to papier, jak ktoś ma konkretne pytanie o techniki ochrony przy czytaniu pism, to chętnie powiem co u mnie skutkuje.


Odpowiedz
Wpisy: 382
(@teofilka83)
Połączone: 10 miesięcy temu

właśnie to co mówi Lowczyni jest dla mnie najważniejsze w tej rozmowie, że można mieć dwie rzeczy jednocześnie. Ale mam pytanie do całej dyskusji, bo jeszcze nie padło, a mnie to męczy od jakiegoś czasu. Co z papierami które dostajemy od osób bliskich? Listy, kartki, notatki? Bo pismo z urzędu to jedno, ale co jeśli ktoś bliski, z którym mamy trudną relację, napisał nam list albo zostawił jakąś kartkę z prośbą o coś? Trzymam jedną taką kartkę od mamy i nie wiem co z nią zrobić.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bulawka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 54

@Teofilka83 to jest zupełnie inna kategoria niż dokumenty urzędowe i dobrze że pytasz. Papier od osoby bliskiej niesie jej energię bezpośrednio , nie przez instytucję. Jeśli relacja jest trudna, to pole w tym papierze może być gęste. Nie mówię że na pewno jest, ale ryzyko ekspozycji jest większe niż przy urzędowym druku. Co czujesz trzymając tę kartkę fizycznie w ręku?


Odpowiedz
(@teofilka83)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 382

@Bulawka czuję jakiś ciężar. Nie ból, nie strach, po prostu jakieś napięcie w rękach. Nie wiem czy to energia czy to po prostu skojarzenia z tym co było w tej relacji. Może nie da się tego rozdzielić?


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@sylweria57)
Połączone: 3 lata temu

no dobra, ale zacznijmy od rzeczy podstawowej. Lowczyni napisała ładnie że rytuał działa na kilku poziomach jednocześnie i nie musimy wybierać. Tylko że to zdanie można odczytać jako: wszystko jest OK, rób co chcesz, i tak zadziała. A to jest trochę za wygodna odpowiedź jak na temat który zaczynał się od konkretnych technik ochrony. Bo jeśli „poziomy” są równorzędne, to po co w ogóle uczyć się czegokolwiek specyficznego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lowczyni-1)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 28

@Sylweria57 nie pisałam że wszystko jest OK i rób co chcesz. Pisałam że mechanizm jest wielopoziomowy. To nie znaczy że techniki są zbędne, to znaczy że ocena skuteczności nie może opierać się wyłącznie na jednym kryterium. Konradek poczuł ulgę, Eliksiryna wskazała że to mogła być reakcja psychologiczna, obie rzeczy mogą być prawdziwe jednocześnie. To nie jest „wszystko jedno”, to jest „więcej niż jedno”.


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@damianek86)
Połączone: 3 lata temu

Wróćmy na moment do pytania Iwetki z wcześniej , bo mi się kręci w głowie jedna rzecz. Ona pytała co zrobić z papierem PO przeczytaniu. Wszebora i Zerawina dały konkretne odpowiedzi, ale nikt nie powiedział co w sytuacji gdy papier jest dokumentem który MUSI zostać, nie można go wyrzucić ani schować na zawsze, bo np. za rok będzie potrzebny przy rozliczeniu albo jakimś postępowaniu. Solna woda na teczkę to jedno, ale co jeśli tych dokumentów jest trzydzieści i leżą w biurze przez cały rok?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wszebora50)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 105

@Damianek86 to jest bardzo sensowne pytanie i odpowiedź jest prosta, chociaż może nieoczywista. Jeśli dokumentów jest dużo i nie możesz ich oczyszczać jeden po jednym, oczyszczasz PRZESTRZEŃ a nie papiery. Okadzanie biura albo soli w kątach robi robotę na poziomie całego pomieszczenia. Papier w środku takiej przestrzeni ma mniejszy wpływ niż ten sam papier w zagęszczonym, nieoczyszczanym miejscu. Pomieszczenie jest jak kontener, ważniejsze jego pole niż każdy element osobno.


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wszebora, ok ale teraz mam pytanie które może brzmiec głupio, okadzanie biura, czy to nie problem w pracy?? Nie kazdy siedzi sam, nie każdy może poprostu zapalić szałwię w open space. Czy jest jakaś metoda która nie wymaga otwartego ognia i intensywnego zapachu? Pytam serio, bo to jest realne ograniczenie dla dużej części osób które tu czytają. Muszę to jeszcze poobserwować u siebie.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: